Dodaj do ulubionych

Lubie obalac wina w samotnosci

16.11.05, 09:04
Mam taki zwyczaj, ze we wtorki kiedy moja kobieta chodzi na angielski, kupuje
sobie dwa wina za 6 zl i obalam w samotnosci. Bardzo lubie sie tak nawalic raz
na tydzien. W pozostale dni moge w ogole nie tykac alkoholu. Wczoraj tez
obalilem sobie dwie Sofie. Czy to juz poczatki alkholizmu.
Obserwuj wątek
    • asiulka81 :)))) 16.11.05, 09:05
      hi hi
      • obalaczprostychwin Re: :)))) 16.11.05, 09:13
        asiulka81 napisała:

        > hi hi

        Co cię tak śmieszy? Te Sofie po 6 zł? A po co kupować droższe? Do obalania są w
        sam raz.

        • artemissss Re: :)))) 16.11.05, 09:29
          > Co cię tak śmieszy? Te Sofie po 6 zł? A po co kupować droższe? Do obalania są
          w
          > sam raz.

          Droższe? Stary jakbyś se kupił winiacza za 3 zł to dwa by cię kosztowały 6 zeta
          czyli jedna sofia, a do oblania lepsze bo mocniejsze ;)))))
          • obalaczprostychwin Re: :)))) 16.11.05, 09:32
            artemissss napisała:

            > > Co cię tak śmieszy? Te Sofie po 6 zł? A po co kupować droższe? Do obalani
            > a są
            > w
            > > sam raz.
            >
            > Droższe? Stary jakbyś se kupił winiacza za 3 zł to dwa by cię kosztowały 6 zeta
            >
            > czyli jedna sofia, a do oblania lepsze bo mocniejsze ;)))))

            Ale jak dla mnie za kwaśne.
            • artemissss Re: :)))) 16.11.05, 09:35
              To trzeba sobie dosłodzić cukrem ;)))
            • asiulka81 Re: :)))) 16.11.05, 10:06
              hi hi :)))za kwasne, tak??? hi hi
    • katarzyna_z Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:10
      nie, to nie alkoholizm to tradycja:D
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:12
        katarzyna_z napisała:

        > nie, to nie alkoholizm to tradycja:D

        Ty też obalasz?
        • asiulka81 Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:13
          ja obalalam kiedys, ale teraz na dragi przeszlam.....
          • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:14
            asiulka81 napisała:

            > ja obalalam kiedys, ale teraz na dragi przeszlam.....

            A mnie po dragach jest niedobrze.
        • katarzyna_z Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:16
          buhahahahah niekoniecznie, ale skoro rbisz to co czwartek to powoli staje sie
          to twoja prywatna tradycja;)
          pozdrawiam
          • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:19
            katarzyna_z napisała:

            > buhahahahah niekoniecznie, ale skoro rbisz to co czwartek to powoli staje sie
            > to twoja prywatna tradycja;)
            > pozdrawiam

            Co wtorek, co wtorek...
            Czytaj uważniej.
            • katarzyna_z Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:21
              poprawka co wtorek :)
      • introligator_snu Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:12

        nowa swiecka tradycja ?
    • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:14
      tez lubie :) ale jedno za 12 zl i w czasie weekendu :P
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:15
        pinup napisała:

        > tez lubie :) ale jedno za 12 zl i w czasie weekendu :P

        Tą Sofię 1,5 litrową?
        • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:18
          heh :) nie przepadam za sofia. za kwasna :/ sa lepsze winka polwytrawne :)
          • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:21
            pinup napisała:

            > heh :) nie przepadam za sofia. za kwasna :/ sa lepsze winka polwytrawne :)

            No wiem. Nieraz lubię zaszalec i kupuję wtedy dwa winka po 10 zł, ale juz nieraz
            po takich eksperymentach byłem zawiedziony. Jednak najlepsze jest już raz
            sprawdzone.
            • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:23
              to kup jedno za 20zl :) jakosc sie liczy :)
              • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:33
                pinup napisała:

                > to kup jedno za 20zl :) jakosc sie liczy :)

                W moim przypadku liczy się także ilość.
                Jedno to stanowczo za mało.
                • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:41
                  swoja droga to smutne ze twoja babeczka sie uczy a ty w tym czasie obslugujesz
                  korkociag. po kryjomu pijesz czy ona o tym wie?
                  • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:58
                    pinup napisała:

                    > swoja droga to smutne ze twoja babeczka sie uczy a ty w tym czasie obslugujesz
                    > korkociag. po kryjomu pijesz czy ona o tym wie?

                    Wie.
                    To znaczy nie mówię jej ile win, ale sam fakt akceptuje.
                    • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:01
                      hmmm. no sama nie wiem. wg mnie to nie poczatki alkoholizmu. ale ja sie nie
                      znam, bo moze tez jestem alkoholiczka :P
                      a wstawiasz sie czy zapijasz na umor ta iloscia?
                      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:05
                        pinup napisała:

                        > hmmm. no sama nie wiem. wg mnie to nie poczatki alkoholizmu. ale ja sie nie
                        > znam, bo moze tez jestem alkoholiczka :P

                        To ty też obalasz?

                        > a wstawiasz sie czy zapijasz na umor ta iloscia?

                        Nie no, nie zapijam się bo jak kobieta wraca to musze być na chodzie.
                        Na początku to następnego dnia łeb mnie strasznie bolał, ale teraz to już
                        normalka i zastanawiam się czy nie dorzucić jeszcze trzeciego winka.
                        • asiulka81 ale słodka prowokacja :))) 16.11.05, 10:07
                          :))))
                        • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:10
                          o! wlasnie przekroczyles prog alkoholizmu.
    • cyberski Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:14
      obalaczprostychwin napisał:

      > Mam taki zwyczaj, ze we wtorki kiedy moja kobieta chodzi na angielski, kupuje
      > sobie dwa wina za 6 zl i obalam w samotnosci. Bardzo lubie sie tak nawalic raz
      > na tydzien. W pozostale dni moge w ogole nie tykac alkoholu. Wczoraj tez
      > obalilem sobie dwie Sofie. Czy to juz poczatki alkholizmu.

      Obalać win to może nie obalam, ale zdecydowanie wolę wypić kieliszek lub kilka kieliszków czerwonego wytrawnego wina (Sofia jest całkiem dobra...) samemu niż z kimś... W obecności innych osób zachowuję się najcęsciej jak abstynent :)))

      Kiedyś słuchałem "krótkiej historii picia" pewnego księdza-anonimowego alkoholika...
      Opowiadał właśnie o tym, że potrafił się upijać w sposób bardzo kontrolowany (dokładnie tak często i mocno jak Ty...) oszukując siebie, że jeszcze nie jest alkoholikiem... Ale on to mówił o sobie...
      Jeśli już to jest to "co najwyżej" przyzwyczajenie psychiczne...
      No, ale od czegoś się zaczyna hehe...
      • katarzyna_z Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:17
        kamuflujacy sie piajczek ;>;> :D
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:18
        Ależ to nie jest żadne przyzwyczajenie.
        Po prostu lubię winko, a że żona wychodzi na kilka godzin to mam święty spokój i
        moge delektować się w samotności. Jakby wychodziła częściej to bym częściej
        obalał. Jakby nie wychodziła wcale to mógłbym w ogóle nie obalać.
        • anika44 Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:40
          Co zrobisz jak zonka, skonczy kurs?

          Lepiej idzcie razem na kurs delektowania win:))
          • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:57
            anika44 napisała:

            > Co zrobisz jak zonka, skonczy kurs?
            >
            > Lepiej idzcie razem na kurs delektowania win:))

            Jeszcze dwa lata przed nią więc na razie się nie martwie.
            Zreszta zawsze może chcieć zrobić Advance'a do czego będę ją zachęcał.
    • jacyntus Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:38
      To nie początki.
    • b.pascal Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:49
      obalaczprostychwin napisał:

      > Czy to juz poczatki alkholizmu.

      Na to pytanie powinieneś poszukać odpowiedzi na forum Uzależnienia:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176 :)
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:53
        b.pascal napisał:

        > Na to pytanie powinieneś poszukać odpowiedzi na forum Uzależnienia:

        Ale ja wcale nie jestem uzależniony. Przez całe wakacje nie obaliłem ani jednego
        wina i było OK.
      • pinup Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:54
        przeciez dopiero ustalamy czy to uzaleznienie :)
    • fajnaret Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:51
      Wszystko na to wskazuje
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 09:54
        fajnaret napisał:

        > Wszystko na to wskazuje

        na co?
        • jaremax Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:32
          Niech mnie śnieg spali!!Jak Ty jesteś alkoholikiem ,to kim ja jestem?.
          • asiulka81 Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:35
            jaremax napisał:

            > Niech mnie śnieg spali!!Jak Ty jesteś alkoholikiem ,to kim ja jestem?.


            - tez alkoholikiem??? :)))
          • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:42
            jaremax napisał:

            > Niech mnie śnieg spali!!Jak Ty jesteś alkoholikiem ,to kim ja jestem?.

            Witam kolegę. A ty ile sztuk za jednym razem?
            • jaremax Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 10:51
              Wina raczej nie,bo mi się gumą po nich odbija chyba ,że swojej roboty.Wolę coś mocniejszego jednorazowo naprawdę w dużej ilości.Rankiem poprawiam mineralką i człowiek dalej zakręcony jak faworek.
              • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 11:28
                jaremax napisał:

                > Wina raczej nie,bo mi się gumą po nich odbija chyba ,że swojej roboty.Wolę coś
                > mocniejszego jednorazowo naprawdę w dużej ilości.Rankiem poprawiam mineralką i
                > człowiek dalej zakręcony jak faworek.

                Twoja baba też cię zostawia samego i wtedy sobie dajesz czy tak przy niej?
                • jaremax Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 12:18
                  Czasem golniemy sobie razem małą żubróweczkę,ale jak chcę się zbombardować to tylko w kumpli gronie.Od czasu do czasu do lusterka też się napiję a co nie wolno mi? Warunek jeden--gorzała to dodatek do życia nie cel.Amen.
    • tygrysio_misio Nastepnym razem napisz tutaj: 16.11.05, 14:44
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10984


      eee
      i co .... lepszy ze mnie admin niz z Pascala:))
      • artemissss Re: Nastepnym razem napisz tutaj: 16.11.05, 14:56
        Eeee tam, pascal nie podaje linków na fora prywatne (kaprys? zarządzenie
        odgórne? kto go tam wie?)
        • tygrysio_misio Re: Nastepnym razem napisz tutaj: 17.11.05, 16:14
          jako nowy admin tego forum promowalabym rowniez fora prywatne...
    • markus.kembi Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 17:51
      Ja mam podobną, ale bardziej wyszukaną metodę na relax. Zamiast taniego wina
      wolę drogie, ale jakże dobre, przednich gatunków piwo. Czysta przyjemność -
      ostatnio zagustowałem w niemieckich pszeniczniakach. Kosztuje więcej, ale piję
      bardziej dla smaku, niż dla działania, choć dla działania nie ukrywam że również.
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 18:54
        A mnie po piwie nie bierze.
        Musiałbym 12 wypić, ale to za drogi interes no i musiałbym kilka godzin pić, a
        baba znika tylko na 4 godziny.
    • kasitza Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 18:12
      rany witaj w klubie. ale ja po jednym winie...
      • obalaczprostychwin Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 18:53
        kasitza napisała:

        > rany witaj w klubie. ale ja po jednym winie...

        Dobre i to.
        Też we wtorki?
        • kasitza Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 19:23
          wczoraj pilam, flaszka bialego bez jednego kieliszka. jeden kieliszek wypil
          maz, a reszte ja.
          a w przyszlym tygodniu mam wieczor babski i tez sie wino obali.
      • goldenwomen Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 19:07
        ...po winie to cnota ginie a po wódce wraca wkrótce :P
        • facio_facio Obala to sie komunizm - jako i pol litra :) 16.11.05, 19:12
          a nie jakies tam wino, przyjacielu :)

          goldenwomen napisała:

          > ...po winie to cnota ginie a po wódce wraca wkrótce :P

          Taka babuszka, czyli nanka-wstanka? :)
          www.darwintoylibrary.org/images/Babuszka.jpg
          • goldenwomen Re: Obala to sie komunizm - jako i pol litra :) 16.11.05, 19:44
            jak zwał tak zwał bo i jedno i drugie w nadmiarze powala na glebę :)
    • dyskopata Re: Lubie obalac wina w samotnosci 16.11.05, 20:46
      kazdy ma jakiegos bzika kazdy jakies hobby ma
      • ipiatek1 Re: Lubie obalac wina w samotnosci 17.11.05, 17:30
        To ty chyba nie studiowales;DDDDD
        • dyskopata Re: Lubie obalac wina w samotnosci 17.11.05, 19:21
          powiedzmy ze jest to czynnosc niedokonana ale przyznaje ze samemu nigdy wina
          nie pilem ale nie neguje tego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka