norma.jean
25.11.02, 02:01
dzien dobry
jestem w stalym zwiazku od kilku lat, nie mamy slubu, bo nie mozemy miec - ta
kwestia nie jest wazna w calej sprawie; moj facet jakis czas temu zadal sie z
pewna kobieta - srednie wykszt., autentycznie glupia, 15 lat starsza ode
mnie - tak nim zakrecila, ze w koncu doszlo do 10 stosunkow - jak
przechwycilam w smsie do niej - upil sie i zapomnial chronic jak oka w glowie
komorki; wszystko sie wydalo; teraz mam to gdzies, i jego mam gdzies, chociaz
jestesmy razem, ale inaczej - juz mi na nim nie zalezy; bylam mu wierna,
kochalam go, uwazalam, ze wszystko jest ok (ale bylam glupia! ona kupowala mu
drogie prezenty, np. kamere cyfrowa, drogie wody, ubrania itd.), okazuje sie,
ze nigdy nie bylo, skoro zrobil to, co zrobil. Uwazalam, ze ona jest taka
fajna i dobra i ze go lubi i dlatego daje te wszystkie rzeczy. sama zarabia
na zycie... tylkiem - oficjalnie jest menagerem - ha! bez studiow! - ale pol
oficjalnie jest kochanka szefa i szefowej, jest bi i gotowa na wszystkie
numery, lacznie z obslugiwaniem zagranicznych gosci w miejscowym hotelu. ma
kupe kasy, zarabia ok. kilkunastu tys. mies. nasz zwiazek byl moim zdaniem
udany, kochalam go, bylam dumna z faktu, ze nie jestem taka, jak doslownie
wszystkie kobiety dokola zdradzajace soich facetow czy mezow - taka spotkala
mnie nagroda. teraz zaluje ogromnie i wlasnie sobie postanowilam, ze odplace
pieknym za nadobne, a ze podobam sie facetom, choc ich troche oniesmielam,
sobie sie nie podobam, zaznaczam, mam zamiar znalezc sobie kochanka i
kochanke i uprawiac krwiozerczy sex za jego plecami a przed nim nadal udawac
wierna Penelope. wszystkie moje wartosci szlag trafil; zycie je szybko
zweryfikowalo. a kobiet - nienawidze, sa szmatami bez zadnych zasad, maja
niezly ubaw z tego ze zdradzaja swoich mezow na lewo i prawo, szczyca sie
tym - ha! bede taka sama, a najchetniej bede rznela sie z zonatymi, teraz ja
bede sprawiala bol zonom!!!
prosze o meskie komentarze.
sorry za styl i forme, ale jest poxno a ja w dodatku jestem troche wstawiona.
mezus spi spokojnie, haha, rznelismy sie przed chwila, ale mi nie dogodzil,
tak ze na razie sama sie zaspokajam, juz mnie palce bola...
ach, jeszcze jedno - tak sie bzykal z ta ladacznica podstarzala, ze zarazil
mnie mononukleoza zakazna - mam teraz bardzo powane klopoty zdrowotne...
prosze darujcie sobie komentarze w stylu kolejna prowokacja itd. to nie jest
zadna prowokacja, opowiedzialam wam czesc historii mojego zycia, tyle, prosze
o wasze wrazenia i komentarze, zniose wszystko! Aha, i jeszcze cos - nie
jestem swiatobliwa jesli chodzi o sex - mial ze mna wszystko to, co chcial,
niejeden facet nie moze doprosic sie od swoich zon 20 % tego, co ja mu
dawalam - oral, anal, onanizowanie sie, no po prostu all.
dobranoc