Gość: monday
IP: 217.153.126.*
05.12.02, 13:19
Co sądzić o facecie, który:
1 demonstracyjnie unika rozmów ze mną (mówi, że nie umie rozmawiać z
kobietami), a nastepnie wdaje się w dyskusje z moimi koleżankami. Nadmieniam,
że dyskutuje na tyle głośno, aby to czasem nie uszło mojej uwadze
2 jeżeli już zaczynamy rozmawiać stara się zamieniać wszystko w żart,
niedopowiadać wszystkiego
3 lubi mnie nie zauważać, ale najlepiej mnie widzi, gdy jest ze swoją
dziewczyną. Stara sie wtedy koniecznie nawiązać ze mną kontakt: zadaje mi
zupełnie bezsensowne pytania, udaje, że czegoś nie pamięta chociaż z innych
sytauacji wiem, że pamięć ma świetną i pamięta drobiazgi,na które ja wogóle
nie zwracam uwagi
4 kiedy spotyka się ze swoją dziewczyną (którą uparcie nazywa koleżanką)
stara się bardzo abym nie przeoczyła jak ją dotyka, obejmuje. Cóż,
przypadkiem zauważyłam, że kiedy są sami to tak się do siebie nie kleją :)
5 Kiedy okazuję zainteresowanie innemu facetowi, to:
- jeżeli jest to tylko kontakt wzrokowy to stara się "wejść" miedzy nas
żebyśmy nie mogli na siebie patrzeć
- wywołuje dużo zamieszania abym zwróciła swoją uwagę na niego
- "karze" mnie swoim niezadowoleniem, bądź krytyką, bądź obojętnością
itp, itd.
Lubię go i w sumie to mnie bawi, wiem że mu się podobam, ale przyznam, że
skołował mnie zupełnie. Dla porządku dodam, że kiedys odrzuciłam (z wielu
powodów) jego zainteresowanie. Koleżanki mówią,że to może być coś więcej niż
podobanie się, ale nie sądzę, bo jednak na miłość jest to zbyt pokrętne, nie?
I jak tu nie lubić facetów:). Pozdrawiam