Dodaj do ulubionych

znów o zdradzie

30.06.06, 18:33
czy facetowi zdradzającemu swoją babkę musi brakować czegoś w związku? Mój
niedoszły kochanek twierdzi, że w seksie ze swoją kobietą niczego mu nie
brakuje, ba, nawet ją kocha. A mimo to myśli, jak zaciągnąć mnie do łóżka,
choć nie potrafi mi (i sobie) wytłumaczyć, dlaczego.. No więc jak to jest?
Czy większość facetów tak ma, czy to zwykły dziwkarz i sk..?
Obserwuj wątek
    • kipuros Re: znów o zdradzie 30.06.06, 18:35
      kobiety kochajmy sie..... po prostu sie kochajmy tak jak to każdy chce zeby
      było ... nie próbujcie zrozumiec i analizowac bo sobie krzywde tylko robicie!!!!
      • kartoteka Re: znów o zdradzie 30.06.06, 20:58
        kiporus, co to za brednie wypisujesz?? 'tak jest i już. krótka piłka. koniec.
        kropka?' no chyba sobie żartujesz, ta zachowanie to czysty egoizm, cwaniactwo i
        sk... szyte grubymi nićmi. źródła pewnie ma w braku odpowiedzialności,
        frywolnej naturze i braku szacunku dla kobiet, w tym przypadku tej kochanej ze
        związku i potencjalnej kochanki, która pewnie byłaby chwilową zabawką
        • buraque Re: znów o zdradzie 30.06.06, 21:43
          kartoteka napisała:

          > kiporus, co to za brednie wypisujesz?? 'tak jest i już. krótka piłka. koniec.
          > kropka?' no chyba sobie żartujesz, ta zachowanie to czysty egoizm, cwaniactwo
          i
          >
          > sk... szyte grubymi nićmi. źródła pewnie ma w braku odpowiedzialności,
          > frywolnej naturze i braku szacunku dla kobiet, w tym przypadku tej kochanej
          ze
          > związku i potencjalnej kochanki, która pewnie byłaby chwilową zabawką

          kartoteka jesteś zbyt surowa
          • jaona27 Re: znów o zdradzie 30.06.06, 21:56
            zdrada jest i bedzie....a czym jest kierowana?nie wiem,tym ,ze jestesmy z kims
            dla chwili,ze czekamy na taka chwile,ze jest inaczej niz ze stalym
            partnerem<pewnie lepiej>,bo bez problemow,bo na chwile....i dlatego,a zdradzaja
            i kobiety i faceci....remis kochani!
          • kartoteka Re: znów o zdradzie 30.06.06, 23:41
            buraque i ty jako kobieta piszesz, że jestem zbyt surowa? dziwię Ci się, bo
            jeśli my się same nie będziemy szanować to nas mężczyźni tym bardziej nie będą
            szanowali. nie mówię tu, żeby być całe życie niedostępną, ale wybacz
            tolerowanie męskich wyskoków nie bardzo mi się uśmiecha. ty byś chciała, żeby
            cię chłpak zdradzał? ja nie, wiec tego nie toleruje.
            • kipuros Re: znów o zdradzie 08.07.06, 13:04
              ty dziewczyno mówisz o zakłamaniu.... a one przedstawiają obraz rzeczywisty...i
              przez to ze bedziesz bzdety pisać to myslisz ze zmienisz rzeczywistość??.... na
              szacunek przcuje sie całe zycie on nie przychodzi obligastoryjnie....
    • marta5001 Re: znów o zdradzie 30.06.06, 23:08
      Zwykły dziwkarz i sk..
      Im brzydszy i facet tym bardziej zdradza, dziś doszłam do tego wniosku jadąc
      autobusem z sąsiadem.
      Zdrada dla zdrady bez uczucia, to leczenie kompleksów.
      • aroden niekoniecznie 08.07.06, 13:56
        marta5001 napisała:
        > Zdrada dla zdrady bez uczucia, to leczenie kompleksów.

        Niekoniecznie :)))

        Moze tez byc zwykle poszukiwanie przygody i dodatkowych atrakcji :)
    • krecilapka Re: znów o zdradzie 01.07.06, 08:01
      > czy facetowi zdradzającemu swoją babkę musi brakować czegoś w związku?

      No jasne, ze musi brakowac. W tym wypadku pukania innych lasek. Ale dlaczego
      tak sie dziwisz? Przeciez kobiety tez sie rabia po katach. Tyle, ze sa bardziej
      skrajne w osadadch ryczac, ze zdrada to syf. Bo kobieta uwaza, ze nie zdradza,
      tylko ma przygody albo daje sie zmanipulowac. Ewentualnie jeszcze nie wie, ze
      to sie stanie. Bo statystyki sa bezlitosne - mniej niz 1/3 z nas wszystkich,
      niezaleznie od tego czy jest sie kobieta czy czlowiekiem, przejdzie przez zycie
      bez aktu wiarolomstwa.
      • asiulka81 Re: znów o zdradzie 01.07.06, 08:04
        krecilapka napisał:

        > > czy facetowi zdradzającemu swoją babkę musi brakować czegoś w związku?
        >
        > No jasne, ze musi brakowac. W tym wypadku pukania innych lasek. Ale dlaczego
        > tak sie dziwisz? Przeciez kobiety tez sie rabia po katach. Tyle, ze sa
        bardziej
        >
        > skrajne w osadadch ryczac, ze zdrada to syf. Bo kobieta uwaza, ze nie
        zdradza,
        > tylko ma przygody albo daje sie zmanipulowac. Ewentualnie jeszcze nie wie, ze
        > to sie stanie. Bo statystyki sa bezlitosne - mniej niz 1/3 z nas wszystkich,
        > niezaleznie od tego czy jest sie kobieta czy czlowiekiem, przejdzie przez
        zycie bez aktu wiarolomstwa.


        STATYSTYKI KLAMIA!!! ;))))))))))))))
      • asiunia311 Re: znów o zdradzie 01.07.06, 10:40
        krecilapka napisał:

        ...czy jest sie kobieta czy czlowiekiem...


        Wychwyciłam pewną ironię, Krecilapko, czyżbyś to miał w zamiarze?;-)))))

        To mówiłam ja, kobieta, nieczłowiek...:-))))
    • hultaj78 Re: znów o zdradzie 01.07.06, 08:52
      Normalnemu musi brakować. Albo ilości albo jakości. Czyli albo ma w związku za
      mało seksu, albo nie jest ten seks zbyt zadowalający. Jak z jedzeniem - nie
      zjesz na raz więcej niż zmieścisz. Jest tylko jedna mała zagwozdka, o której
      trochę już napomknął Łapka - brak odmiany w seksie. No, ale to właściwie
      mieści się w "jakości", bo przecież ze stałą kobietą można w łóżku mieć
      odmienność - wcale niemusi to być po prostu inny tyłeczek.
      Natomiast jeśli temu konkretnemu niczego nie brakuje w domu, to chyba robi to
      ze zwykłej złośliwości wobec swojej niuni. Więc sama sobie odpowiedz kim jest.

      --
      You can look, but you can't touch.
    • sereni Re: znów o zdradzie 01.07.06, 10:33
      A skąd. Facet jest jak wiatr..musi roznosić nasienie ;)
      Rozgranicza uczucie od pożadania. Ot i cała tajemnica :)
    • frostinio Tysiac razy bylo o tym jiz mowione 01.07.06, 12:54
      Sa dwa typy sytuacji.

      1. Zdradza sie, gdyz w malzenstwie czegos psychicznie lub fizycznie brakuje
      2. Zdradza sie, gdyz po prostu oprocz zony lubi sie miec kochanke.
    • charlie_x Re: znów o zdradzie 08.07.06, 13:51
      ..nie będę owijał w bawełnę.. sku..el i tyle,bo żadne inne
      określenie nie pasuje do takiego zachowania.
      • facettt co za bzdury... 08.07.06, 13:54
        charlie_x napisał:

        > ..nie będę owijał w bawełnę.. sku..el i tyle,bo żadne inne
        > określenie nie pasuje do takiego zachowania.

        To tym okresleniem musialbys nazwac polowe meskiej populacji.
        Nie da sie :)
        • charlie_x Re: co za bzdury... 08.07.06, 14:04
          facettt napisał:
          >
          > To tym okresleniem musialbys nazwac polowe meskiej populacji.
          > Nie da sie :)
          _____
          ..jeśli będzie taka konieczność, to bez wahania tak nazwę
          połowę, mniejszość czy nawet większość.pozdr..8)
          • facettt Re: co za bzdury... 08.07.06, 14:16
            charlie_x napisał:
            > ..jeśli będzie taka konieczność, to bez wahania tak nazwę
            > połowę, mniejszość czy nawet większość.pozdr..8)

            Czym wzbudzisz tylko usmiech poblazania i politowania.
            Jezeli bowiem wiekszosc postepuje w jakis sposob i postepowanie to uwaza
            za wlasciwe to takie postepowanie nazywa sie : NORMA, lub ZWYCZAJEM :)))
            • charlie_x Re: co za bzdury... 08.07.06, 14:34
              facettt napisał:

              /../ Jezeli bowiem wiekszosc postepuje w jakis sposob i postepowanie to uwaza
              > za wlasciwe to takie postepowanie nazywa sie : NORMA, lub ZWYCZAJEM :)))
              ___
              ..po czym wnosisz ,ze większość tak właśnie postępuje? ..ale nawet
              gdyby tak było ,to taka 'norma' nie miałaby nic wspólnego z etycznym
              zachowaniem,czy ze zwykłą lojalnością wobec partnera/ki...8)
              • facettt Re: co za bzdury... 08.07.06, 14:44
                charlie_x napisał:
                po czym wnosisz ,ze większość tak właśnie postępuje?

                - po bezlitosnych badaniach socjologicznych, ktore dowodza, ze 60 % (czyli
                wiekszosc - jak latwo zauwazyc) przynajmniej raz w zyciu zdradza partnera :)

                ..ale nawet
                > gdyby tak było ,to taka 'norma' nie miałaby nic wspólnego z etycznym
                > zachowaniem,czy ze zwykłą lojalnością wobec partnera/ki...8)

                - niewatpliwe, tym niemniej tu mamy forum "mezczyzna" a nie forum ETYKA.
                Tam sobie poplacz, tam Cie ukochaja i pociesza:)))
                • bombalska Re: co za bzdury... 10.07.06, 18:33
                  Bardzo latwo wyczuc, ktory facet jest podatny na zdrade, a ktory nie.
                  Kobieta chyba najlepiej jest w stanie to sprawdzic, czyz nie? ;-)
                  I jak na moje oko to te 60% to lekka przesada.

                  A faceci faktycznie dziela sie na tych normalnych i sk...
                  • facettt Re: co za bzdury... 10.07.06, 20:06
                    bombalska napisała:
                    > A faceci faktycznie dziela sie na tych normalnych i sk...

                    Ta ocena jest mocno subiektywa...
                    jesli jednak jej sie trzymac - to wiekszosc tego swiata to sk..syny...

                    musi byc Ci ciezko :)

    • piekielnica1 Re: znów o zdradzie 08.07.06, 14:15
      carla_26 napisała:
      > Czy większość facetów tak ma, czy to zwykły dziwkarz i sk..?

      0j tak!!
    • mamba8 Re: znów o zdradzie 08.07.06, 15:22
      ale dlaczego tak mówisz o mężczyznach? Kobiety też zdradzają i wracają jakby
      nic do domu żyją z mężami. To nie kwestia płci.
      Ludzie ulegają namiętnościom.....poprostu. A w domu kochająca kobieta/kochający
      mąż i ciepełko domowe.
      Czy ty sobie wyobrażasz seks DO KOŃCA ZYCIA z jednym facetem bez ulegania
      fascynacjom? Czasem są tak silne...że
    • robert-1968 Re: znów o zdradzie 09.07.06, 06:42
      jasne, że to zwykły ... itd.




      carla_26 napisała:

      > czy facetowi zdradzającemu swoją babkę musi brakować czegoś w związku? Mój
      > niedoszły kochanek twierdzi, że w seksie ze swoją kobietą niczego mu nie
      > brakuje, ba, nawet ją kocha. A mimo to myśli, jak zaciągnąć mnie do łóżka,
      > choć nie potrafi mi (i sobie) wytłumaczyć, dlaczego.. No więc jak to jest?
      > Czy większość facetów tak ma, czy to zwykły dziwkarz i sk..?
      • torsten1 Re: znów o zdradzie 09.07.06, 11:57
        no wiesz, idziesz i widzisz na polce w sklepie jakis jogurt, no to probujesz i
        ci smakuje, ale za tydzien moze bedziesz chciala sprobowac jakiegos innego
        smaku, co nie znaczy, ze ten pierwszy ci juz nie smakuje. smakuje, tylko sie
        juz troche opatrzyl...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka