31.07.06, 18:03
Proszę Was o rade...

11miesięcy temu spotkałam najwieksze Szczęście. I przez ten okres trwałam w
błogiej radości życia. Az do teraz...

On jest ode mnie starszy, z bagażem doświadczeń i rocznym dzieckiem. Nie jest
z jego matką, nie wyszło im - zdarza się przecież. Ale kocha Małego. Przed
matką swojego dziecka przeżył swoją pierwszą miłość. Zakończylo się gorzko,
bo Ona po roku wróciła do byłego... K. (matka dziecka) miała być chyba lekiem
na wcześnieszy związek. Rozumiecie, taka miłość na zamówienie, żeby tylko
zapomnieć o tym co było... 2letni zwiazek zaowocował Dzieckiem.

Spotkaliśmy się zupełnie spotanicznie i nasz związek był spontaniczny. Dużo
rozmów, wspólne tematy i ciągła chęć przebywania ze sobą stale. Było cudownie.

Ja wiedząc jak ma w życiu - zaryzykowałam i związałam się z nim i rozpocząłs
ię najlepszy okres mojego życia, najwięcej uśmiechu...

I po 11 miesiącach dowiaduje się, ze on się BOI miłości (wcześniej o niej nie
było mowy - my nie z tych co 'kocham cie' mówią sobie zamiast dzien dobry),
ze mnie RANI, a ja o tym nie wiem, że chce ze mną być ale nie POTRAFI, że BOI
się, że to zakończy się jak jego wczsniejsze związki, że nie jest w stanie
kochać...

Tysiące rozmów, miliony smsów, nie wiem ile łez - wszystko bez skutków, a jak
już to na krótko...

Próbowałam wszytskiego, tłumaczyłam, że kocham, że nie potrafię bez niego i
ciągle słyszałam jedno " chce ale to w głowie jest silniejsze ode mnie.."

Najgorsza jest ta niemoc. Chce mu pomóc, wiem że cierpi tym bardziej kiedy
zaczyna się cała 'wojna o dziecko' i włóczenie po sądach.

Co mogę zrobić wg Was? Czy to normalnie, by bać się miłości? Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • skorpionica11 Re: On...... 31.07.06, 22:23
      po jakis przezyciach zyciowych czasem jest obawa aby znowu nie zostac zranionym
      ale przecierz cale zycie w ten sposob nie mozna podchodzic do miłosci
      i jesli sie kocha to nic nie stoi na przeszkodzie aby zwiazac sie z osoba
      "serce nie sługa"
    • kielczow2003 Re: On...... 31.07.06, 23:42
      Czasami tak jest, może w waszym szczęsciu zobaczył coś co było juz kiedys i się
      skończyło. Podświadomie nie ufa takim emocjom. Moze bardzo by chciał miłości ale
      się boji kaca po.
      wiesz mi się wydaje że w takim momencie jezeli z niego zrezygnujesz to tak
      jakbys potwierdzila jego obawy daj mu do zrozumienia ze jestes. Dla faceta to
      wielka wartosc kobieta ktora jest.
      Tylko nie przesadzaj z tym poswieceniam o musi zrozumiec ze go kochasz ale nic
      nie bedzie trwalo wiecznie bo wtedy to nie bedzie mialo wartosci. Musisz to
      jakos wyposrodkowac.

      Powodzenia
    • itsnotme Re: On...... 01.08.06, 09:04
      a może on kocha tą pierwszą..
    • ma-hinka Re: On...... 01.08.06, 10:06
      Ile jest od Ciebie starszy?
      • inamorata2 Re: On...... 01.08.06, 13:30
        Jest starczy o 5 lat, ale nie czuliśmy nigdy różnicy. To nie jest tak, ze ja
        mam 13 a on 18... Im dalej w przyszlosc to róznice wiekowe sie zacierają..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka