girl32 17.08.06, 09:59 Panowie wolelibyście,żeby Wasze panie pracowały czy lepiej,żeby prowadziły dom i zajmowały się dziećmi.Czasy się tak zmieniają,że teraz kobiety chcą pracować,pracować,pracować...Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sinsi Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 10:02 bzdura :), kobiety chcą zarabiac, zarabiac, zarabiac, a nie pracowac ,pracowac, pracowac... Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 10:04 Ale,żeby zarabiać trzeba pracować...i masło maślane;) Odpowiedz Link Zgłoś
andregeor Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 10:12 A co to za różnica czy byśmy woleli,czy nie.I tak zrobią po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 10:15 Nie pytam co ona zrobi tylko czy Wy chcielibyście mieć kobietę w domu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 10:27 Miałam ostatnio taką dyskusję z moim "bliskim kolegą". Myślałam, ze mu zaimponuję tym, że po urodzeniu dziecka chciałabym się zająć tymże oraz domem. Przynajmniej przez te pierwsze, w moim pojęciu najważniejsze dla dziecka 3 lata. Mowiłam to z pełnym przekonaniem, bo takie jest faktycznie moje zdanie. Myśle też, że nie miałabym dużego problemu z powrotem po tym okresie do pracy. Nie mam też stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych, aby szkoda mi było rozstawać się z teką. Facet, z którym o tym rozmawiałam jest niezwykle zapracowany i ubolewa na tym, ze nie ma prawdziwego domu, ze tylko pizza, knajpy, gotowe dania itd. Nie ma najmniejszych problemów finansowych, więc to tez nie jest kwestia dokładania sie do wspólnego budżetu, aby jakos tam sie żyło. Myślałam, że On też bedzie zachwycony takim moim podejściem do sprawy. A tu nie..... usłyszałam milion słów na temat tego jak to kobieta powinna się realizować, jak to trzeba pracować, rozwijac się, nie można zamknąć się w domu itd. Ja nie sądzę, aby 3 lata z dzieckiem zamknęły mi drogi do rozwoju, zwłaszcza, że do tego nie jest niezbędna praca zawodowa. No nie wiem, ale troszkę zrobiło mi sie przykro w związku z tym Jego podejściem. Miałam takie uczucie, że kobieta, która chce być z dzieckiem przez jakiś czas w domu rezygnuje z siebie i staje się bezmyślnym garkotłukiem. A ja siebie widzę w tej roli zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
cmokwyznanie Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:01 popieram tego faceta. Matki zamykają się na 3 lata z dziecmi, ktore nie musza miec matki non tsop. Potem jak dziecko ma 10 lat i wiecej, jakos matka nie ma czasu aby z nim pomowic... matki na takjim zamknieciu dziecinnieją. Zreszta polowa matek to male niedojrzale dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:11 cmokwyznanie napisała: > popieram tego faceta. Matki zamykają się na 3 lata z dziecmi, ktore nie musza > miec matki non tsop. Potem jak dziecko ma 10 lat i wiecej, jakos matka nie ma > czasu aby z nim pomowic... matki na takjim zamknieciu dziecinnieją. Zreszta > polowa matek to male niedojrzale dziewczynki. E tam. Bzdura. Najważniejsze cechy dziecko kształtuje sobie podczas pierwszych lat życia, w tym pewność siebie, odwagę, otwartość na świat. Ważne jest też poczucie bezpieczeństwa, które ma równie duży wpływ na późniejsze życie. Jest tez milion róznych ważnych zwiazanych z tym okresem życia rzeczy, które można wymieniać w nieskończoność. Nie chciałabym tych pierwszych lat zycia dziecka powierzać opiekunce, bądź Paniom ze żłobka. Od 3 roku zycia jak najbardziej jestem za przedszkolem i daleko posunieta socjalizacją. W zasadzie to nawet nie wiem czy ten okres trwałby 3 lata, ale jestem gotowa nawet na to. Bez problemu. A poza tym kto tu mówi o zamykaniu się z dzieckiem w domu??? No właśnie - to jest efekt skrzywionego pojęcia o opiece nad dzieckiem i kobiety, która słusznie uważa to za swoje zadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:21 cmokwyznanie napisała: > popieram tego faceta. Matki zamykają się na 3 lata z dziecmi, ktore nie musza > miec matki non tsop. Potem jak dziecko ma 10 lat i wiecej, jakos matka nie ma > czasu aby z nim pomowic... matki na takjim zamknieciu dziecinnieją. Zreszta > polowa matek to male niedojrzale dziewczynki. Masz dzieci??? Wiem,ze to temat na inny watek,ale nie masz pojęcia o tym co mówisz. Pewnie większość matek to niedojrzałe panienki które mają dzieci z wpadki,ale są też takie które są naprawde matkami(nie mylić z matkami polkami),i tak jak czytam poniżej to do 3 lat matka(bądź ojciec,bo o tym też prawo nasze już mówi),powinna zajmować się dzieckiem.Miłości matczynej nie zastąpi najlepsza opiekunka,nie opowie mamie jak to jej dziecko jadło pierwszą zupkę czy postawiło pierwszy krok.Więc nie bądźmy egoistami i mówmy czegos o czym nie mamy pojęcia. Temat był troszkę inny i nie chodziło o siedzenie w domu mamy z małym dzieckiem,alewidzę,ze czasy się tak zmieniły,ze chybga popełniłam błąd pytając o to. Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:30 girl32 napisała: > Temat był troszkę inny i nie chodziło o siedzenie w domu mamy z małym > dzieckiem,alewidzę,ze czasy się tak zmieniły,ze chybga popełniłam błąd pytając o to. Bo jak sama widzisz - często potępiane jest zawieszenie pracy zawodowej na pierwsze 3 lata życia dziecka, a co dopiero zupełna rezygnacja z pracy. Naprawdę świat oszalał. Jest tak silna presja społeczna i ciśnienie na karierę, że nie pozwala to ludziom na spokojnie zatrzymanie się i chwilę reflaeksji na temat tego jak chcieliby żyć. A tak na marginesie: strasznie nie lubię wrzucania do jednego worka osoby, która nie pracuje z osobą, która stoi w miejscu nie rozwijając sie na żadnym polu. Jest wiele osób, które nigdy nie pracowały, a są o wiele bogatsze w wiedzę, doświadczenia i przeżycia (czyt. rozwiniete wewnętrznie) niż pracujący po 16 godzin na dobe buisinessman Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:38 Tez jestem daleka od wrzucania do jednego wora,ale ciekawił mnie pogląd panów na ten temat,bo dawno,dawno temu mężczyzna był dumny z tego,że jego pani nie pracowała. Ja natomiast bez pracy nie mogę się obejść,ale uważam,ze dla dziecka warto jest zrobić sobie maleńką przerwę i przeanalizować swoje życie w tym czasie. Praca tak,ale nie ponad wszystko,ale zrozumiałam to dopiero,kiedy musiałam na 16 m-cy zrezygnować z pracy z powodów zdrowotnych.Kiedy człowiek staje na granicy życia i śmierci zaczyna myśleć inaczej.Kiedy już nie miałam nadziei na powrót,zadzwonił do mnie szef i zaproponował mi nowe(dla mnie lepsze i wygodniejsze) stanowisko i wracam:) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:10 Chciałbym aby moja Kobieta była szczęsliwa. Jeśli praca ją uszczęsliwia to niech pracuje. Samo siedzenie w domu, o ile nie ma maleńkich dzieci, nie ma chyba dużego sensu. Praca zarówno pobiera energię al i daje jej dużo. Chodzi o to żeby nie przesadzić, a o to dość łatwo, szczególnie w Wawie. Powroty o 23, zarywanie nocy nad laptopem, weekendy w biurze bardzo mi się nie podobają. I z mojego egoistycznego powodu - chcę poprzebywac ze swoją Damą i z powodu martwienia się o Nią samą - praca to nie jest życie, karoshi istnieje naprawdę, a obudzić się po 20 latach pracy bez żadnego życia prywatnego nie jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:12 hultaj78 napisał: > Chciałbym aby moja Kobieta była szczęsliwa. Jeśli praca ją uszczęsliwia to > niech pracuje. Samo siedzenie w domu, o ile nie ma maleńkich dzieci, nie ma > chyba dużego sensu. Praca zarówno pobiera energię al i daje jej dużo. Chodzi o > to żeby nie przesadzić, a o to dość łatwo, szczególnie w Wawie. Powroty o 23, > zarywanie nocy nad laptopem, weekendy w biurze bardzo mi się nie podobają. I z > mojego egoistycznego powodu - chcę poprzebywac ze swoją Damą i z powodu > martwienia się o Nią samą - praca to nie jest życie, karoshi istnieje naprawdę, > > a obudzić się po 20 latach pracy bez żadnego życia prywatnego nie jest dobrze. > Cudnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:15 Hultaj Ty to jesteś idealny facet."chciałbym ,zeby była szczęśliwa".To się nie zdarza często,takie rozumowanie.Gratuluję i życzę Ci DAMY godnej Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:31 > Hultaj Ty to jesteś idealny facet. No, młody, piękny i bogaty! ...przynajmniej wewnętrznie. ;))) > "chciałbym ,zeby była szczęśliwa".To się nie zdarza często,takie rozumowanie. Jak to nie? Myślałem, że wszyscy chcą żeby ich kobiety były szczęsliwe... > Gratuluję i życzę Ci DAMY godnej Ciebie. Życz mi żebym to ja był godny Jej! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:39 hultaj78 napisał: >> Życz mi żebym to ja był godny Jej! ;))) > BĄDŹCIE GODNI SIEBIE!!!!!! ;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:42 > BĄDŹCIE GODNI SIEBIE!!!!!! ;))))))))))) Wart Pac pałaca, a pałac Paca? ;))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 12:03 > Eeeee....jak zwał tak zwał:) A właśnie, a'propos pracy - czytałaś "Zwał" Shuty'ego? Odpowiedz Link Zgłoś
przyczlapka Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 12:08 > Jak to nie? Myślałem, że wszyscy chcą żeby ich kobiety były szczęsliwe... Pozwolę sobie być odmiennego zdania. Gdy np. tłumaczyłam mojemu byłemu, dlaczego nie noszę na co dzień króciutkich spódniczek (trudno się "godnie" schylić, jakiś obcas by do tego pasował, a ja calutki dzień na nogach, kręgosłup później wysiada, o biednych stópkach nie wspominając), to usłyszałam, że "no trudno, jesteś kobietą, musisz się poświęcać". Na początku myślałam, że żartuje. Nie żartował... Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:17 hultaj78 napisał: > Chciałbym aby moja Kobieta była szczęsliwa. Jeśli praca ją uszczęsliwia to > niech pracuje. Samo siedzenie w domu, o ile nie ma maleńkich dzieci, nie ma > chyba dużego sensu. Praca zarówno pobiera energię al i daje jej dużo. Chodzi o > to żeby nie przesadzić, a o to dość łatwo, szczególnie w Wawie. Powroty o 23, > zarywanie nocy nad laptopem, weekendy w biurze bardzo mi się nie podobają. I z > mojego egoistycznego powodu - chcę poprzebywac ze swoją Damą i z powodu > martwienia się o Nią samą - praca to nie jest życie, karoshi istnieje naprawdę, > > a obudzić się po 20 latach pracy bez żadnego życia prywatnego nie jest dobrze. > Chciałabym tylko dodać, że ja tak własnie pracowałam (w zasadzie nadal tak pracuję) i teraz się obudziłam stwierdzając o dziwo, ze nie to w życiu ważne. Nie wiem nawet czy przebudzenie to nie za późne... Nie jestem więc małą dziewczynką, która nie chce wyjśc do świata, tylko szybciutko urodzić dziecko i siedzieć zamknieta w "bezpiecznym" domu realizując sie przy prasowaniu koszul. Chociaż jeśli ktos spełnia sie prasując koszule to też jest dobrze. Ważne, aby nie robic niczego wbrew sobie, nie iść za tłumem i później z tego powodu nie płakac. Odpowiedz Link Zgłoś
hultaj78 Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 11:35 Walcz ze swoim pracoholizmem. Bez równowagi między pracą i zyciem prywatnym po prostu zmarnujesz sobie życie. Wiem że to trudno, ja latami walczyłem z tym u mojej dziewczyny. Z tego sa same kłopoty, z rozpadem związku włącznie, a to nawet nie było jeszcze najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 12:15 Do pracoholiczki mi daleko :) Tylko, aby życ musze pracowac bardzo dużo. Gdybym nie była osobą samą (i samotną) wszystkie koszty życia (taki prozaiczny problem) byłyby podzielone na pół, a ja mogłabym cieszyć się tym co niesie codzienność. Z powodu pracy jednak cieżko skupic sie na poszukiwaniach, więc koło nieco sie zamyka. To tak na marginesie. Przepraszam za zboczenie z wątku głownego Odpowiedz Link Zgłoś
magda.gryniewicz oj ty hultaju, hultaju... 17.08.06, 12:35 kiebym ja była młodsza panienka to bym cie upolowała boś straśnie sensowny chłopina...ale gdzież mnie tam kobicie po 30 do takiego młodziaka startować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 12:14 Mi się wydaje, że facet, który traktuje kobietę z pełnym szacunkiem i uznaje jej odrebność nie będzie szukał kury domowej. Ja będę pracować zawsze i nie dam się zamknąć w domu :) Cenię sobie niezależnośc, to że mam własne pieniądze, że w razie czego sobie spokojnie poradzę - to po prstu daje poczucie bezpieczeństwa. Nie mam ochoty uwiesić się na facecie i być zxależna od jego kasy i jego pracy. To chyba trochę takie pasożytnictwo i postawienie się w sytuacji podporządkowania. Nigdy w życiu :) Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 12:28 navojkaa napisała: > Mi się wydaje, że facet, który traktuje kobietę z pełnym szacunkiem i uznaje je > j > odrebność nie będzie szukał kury domowej. Facet, który traktuje kobietę z pełnym szacunkiem i uznaje jej odrębność kocha ją bez względu na to czy robi oszałamiającą karierę czy też właśnie postanowiła sobie pobyć uroczą kura domową. Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 13:26 A dlaczego zaraz skrajności?? Czy nie można po prostu PRACOWAĆ nie robiąc kariery ani nie będąc pracoholikiem? Nie wiem co jest uroczego w siedzeniu w domu, sprzataniu całe dnie, gotowaniu, niańczeniu dzieci i plotkowaniu z koleżankami - wg mnie takie życie bardzo ogranicza horyzonty i najbardziej inteligentna osoba zaczyna cofać się w rozwoju :) Odpowiedz Link Zgłoś
theravada Re: Czy kobieta pracująca?? 17.08.06, 13:52 navojkaa napisała: > A dlaczego zaraz skrajności?? Czy nie można po prostu PRACOWAĆ nie robiąc > kariery ani nie będąc pracoholikiem? > Nie wiem co jest uroczego w siedzeniu w domu, sprzataniu całe dnie, gotowaniu, > niańczeniu dzieci i plotkowaniu z koleżankami - wg mnie takie życie bardzo > ogranicza horyzonty i najbardziej inteligentna osoba zaczyna cofać się w rozwoj > u :) Oczywiście mozna wszystko: robić oszałamiająca karierę, zwyczajnie pracować albo być kapłanką domowego ogniska. Co do cofania w rozwoju - bardzo wątpliwa to teoria i zbytnie uogólnienie. Niemniej jednak, mężczyzna, który darzy kobietę szacunkiem i ceni jej odrebność uszanuje każdy z tych wyborów. I właśnie na tym polega szacunek. Mimo iż sami nie bardzo chcielibysmy tak żyć, to szanujemy wybór drugiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś