Dodaj do ulubionych

erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ;)

14.01.07, 11:25
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=55479420&a=55481756
Twoje hultaju wypowiedzi pobudzają moje szare komórki ;)

Jak myślicie, czy erekcja u faceta pojawiająca się nie pod wpływem
dotyku, tylko spowodowana samą obecnością kobiety, obserwacją jej
zachowania,sposobu poruszania się, tonu głosu itd to odruch warunkowy,
czy bezwarunkowy ?

Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 11:44
      sprawiasz, że się czerwienię ;)

      a co do pytania... w ogóle kobiety to może być odruchem bezwarunkowym. jeśli
      jednak chodzi o jedną konkretną kobietę, to tylko warunkowy.
      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:02
        no dobra, to jeśli pozwolisz kilka pozornie głupich pytań mam...

        zakładam, że erekcja i podniecenie są ze sobą ściśle powiązane
        ( jesli nie to wyprowadź mnie z błędu), z tego co piszesz wynika,
        że pupa "obcej " kobiety może wywołać inny odruch niż pupa "tej" kobiety.

        dlaczego za jednym razem dzieje się to auomatycznie a za innym razem już nie ?
        • silic Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:15
          > zakładam, że erekcja i podniecenie są ze sobą ściśle powiązane
          I tak i nie :). Można być podnieconym cały dzień ale utrzymanie erkcji przez
          cały dzień to tylko w erze :).

          > dlaczego za jednym razem dzieje się to auomatycznie a za innym razem już nie ?

          chodzi ci o automatyczną erekcję czy automatyczne podniecenie ?
          • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:35
            > I tak i nie :). Można być podnieconym cały dzień ale utrzymanie erkcji przez
            > cały dzień to tylko w erze :).

            :))) rozumiem, że nie ma erekcji bez podniecenia, ale podniecenie bez erekcji
            możliwe jest (chociaż mam wrażenie, że każde drgnięcie wtedy ją powoduje :) )
            zastanawiam się na ile erekcja jest automatyczna ( odruch bezwarunkowy :
            pupa-erekcja, bez udziału mózgu) a na ile wywołana miłym skojarzeniem,
            ( odruch warunkowy, pupa-skojarzenie-erekcja)


        • hultaj78 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:19
          nie ma głupich pytań, są tylko nietrafne odpowiedzi ;)

          nie zawsze erekcja to podniecenie. tzw. 'poranny drągal' chyba nie ma związku z
          podnieceniem, przynajmniej tym świadomym. czasem w ciągu dnia też bez powodu
          stanie sobie.
          tu kiedyś popełniłem w tym temacie post, możesz sobie zerknąć, zresztą cały
          wątek ciekawy:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=43999935&a=44007906

          fajna obca pupa może wywołać wzwód. znanej kobiety też. z tym, że prawie
          zawsze to odbywa się tak, że facet świadomie lub podświadomie wywołuj w sobie
          obraz seksu z tą pupą. obca goła pupa może się tak skojarzyć bo jest gołą pupą.
          za to u znanej i np. ukochanej kobiety wystarczy widok nagiego ramienia, dwa
          słowa, czy to spojrzenie spod powiek, a facetwi się skojarza z seksem z nią.
          Zresztą nawet niekoniecznie z seksem, w ogóle z przyjemnymi chwilami i
          rzeczami - śniadaniem pełnym śmiechu, romantycznym wieczorem nad jezziorem, czy
          choćby spacerem po parku z nią i dziećmi. i cały organizm mu się wtedy budzi i
          w tym wacek również. wacuś może się obudzić na samo 'mrrrrr' napisane na GG ;)

          napełnianie ciał jamistych w czasie wzwodu zawsze dzieje się automatycznie,
          jeśli nie mówimy o pomocy dotykiem.



          a pozwalanie tobie - tylko obiecaj ze nie wyjde na tym bardzo źle ;)
    • silic Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 11:45
      Myślę, że reakcje na część konkretnych zachowań są bezwarunkowe na część
      warunkowe. W koncu nie wszystko działa na każdego. Na to jeszcze nakłada się
      wrażliwość na bodźce powodująca , że u jednego mężczyzny reakcja przybierze
      postać erekcji a u innego tylko uśmiech na twarzy :).
      Właściwie, to podczas pisania doszedłem do wniosku że to jednak jest warunkowe.
      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 11:58
        a czy to nie zależy od stopnia "gotowania się" na widok kobiety ?
        przecież są faceci, którym wystarczy tylko jedno spojrzenie kobiety
        i już mu "stoi" a inny potrafi "jakoś" nad tym zapanować.... da się nad
        tym zapanować ?
        • hultaj78 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:02
          poziom testosteronu, poziom libido, poziom niezaspokojenia, poziom alkoholu we
          krwi, poziom 'bycia w typie' przez tą kobietę, i masa innych rzeczy ma tu
          wpływ. zdziwiłabyś się w wyniku jakich bodźców nam czasami staje ;)
          • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:04
            wcale bym się nie zdziwiła, bardzo chętnie posłucham :) dawaj ;)
            • hultaj78 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:23
              chętnie, bo to strasznie zabawne, ale muszę zmykać pod prysznic ;)
              • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:25
                :)))
        • silic Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:09
          To zależy od stopnia wrażliwości na bodźce, poziomu podniecenia powodowanego
          przez daną kobietę. Na jednego ona działa i jest erekcja, na drugiego nie i już.

          Zapanować się nie da - to nie jest tak, że myśliś sobie "erekcja" i ona się
          pojawia bądź "erekcji niet" i nie ma :). Można skłonić organizm do erekcji ale
          nie ma 100% pewności. Tu też wiele zależy od formy dnia, zmęczenia, chęci na seks.
    • b.pascal Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 11:45
      Bezwarunkowy. Polecam lekturę jakiegoś podręcznika do psychologii. :)
      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:08
        wolę pogadać z żywym materiałem niż zaściubiać nos w książki...
        typowe dla każdego moderatora ;) im mniej wątków, tym mniej pracy ;)
        wszystkich po kątach porozstawiać ;)
        _(><)_ rączki mi opadły :)
        • b.pascal Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 16:14
          kookardka napisała:

          > wolę pogadać z żywym materiałem niż zaściubiać nos w książki...

          Wybierz się do kawiarni, bo teraz możesz najwyżej pogadać z monitorem. ;)

          > typowe dla każdego moderatora ;) im mniej wątków, tym mniej pracy ;)

          A gdzie ja wspomniałem coś o moderacji? I co byś odpisała, gdybym dokładnie to
          samo napisał pod jakimś innym nickiem? :)

          > wszystkich po kątach porozstawiać ;)

          Czujesz się rozstawiana po kątach? Chcesz o tym porozmawiać? :)

          > _(><)_ rączki mi opadły :)

          To podobnie jak mnie wcześniej. :)
          • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 15.01.07, 19:27
            tak jest proszę Pana, już sobie nie będę z Panem tak żartować...
      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:29
        Polecam oglądanie pornoli, zamiast uroczych nocy spędzanych z ukochaną ;)



        • kolorowa_diablica Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:34
          grunt to elokwencja... nie ma co :)
          • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:40
            tłumaczy Cię to, że jesteś kobietą, więc wybaczam Ci ten komentarz ;)
            • kolorowa_diablica Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:44
              jeżeli chciałas we mnie wzbudzić dozgonną wdzięczność, to Ci sie nie udało :)
              • forumowicz_pospolity Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:50
                i taki i taki imho:)
                złożona sprawa
              • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:51
                marzę o tym aby była jak najkrótsza ;)
                • forumowicz_pospolity Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:52
                  kookardka napisała:

                  > marzę o tym aby była jak najkrótsza ;)

                  erekcja?;)
                  • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 12:58
                    nie, erekcja ma być dozgonna ;) i oby żył jak najdłużej ;)
                    • forumowicz_pospolity Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:00
                      kookardka napisała:

                      > nie, erekcja ma być dozgonna ;) i oby żył jak najdłużej ;)

                      ej nie ma tak
                      obywatel Wacław zwany Wackiem też musi czasem odpocząć;)
                      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:05
                        miałam na myśli pozostawanie na "stand by" ;)
                        • forumowicz_pospolity Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:08
                          kookardka napisała:

                          > miałam na myśli pozostawanie na "stand by" ;)
                          :)
                          pozostawac to pozostaje
                          tylko z czasem trudno przejsc na "on";)
                          • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:14
                            trzeba umieć wcisnąć odpowiedni "guziczek" ;)
                            • forumowicz_pospolity Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:16
                              kookardka napisała:

                              > trzeba umieć wcisnąć odpowiedni "guziczek" ;)

                              na pilocie?:)
                              ale bateryjki sie wyczerpują, a innych nie ma;)
                              a na urzadzeniu przycisku brak
                    • asiunia311 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:01
                      Podejrzewam, że dozgonna erekcja wyczerpałaby niejednego osobnika;-)
                      • kookardka Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:06
                        ja myślę, że niejeden sobie marzy o tym,
                        żeby nigdy nie stracić tej gotowości ;)
                        • asiunia311 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 13:13
                          Gotowość a nieustanne ozostawanie w pozycji "baczność" to insza inszość!;-))
                          • myyks Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 15.01.07, 13:55
                            To się nazywa chyba priapizm i można leczyć:)
    • hansii Jestesmy mezczyznami, Kochanie...:))) 14.01.07, 15:33
      kookardka napisała:
      to odruch warunkowy, czy bezwarunkowy ?
      >

      Tak wiec lata nam i powiewa nasze wewnetrzne zrodlo tego odruchu.

      Liczy sie tylko jego pra-zrodlo zewnetrzne, czyli owa kobieta i jej walory :)))


      • yagiennka Znałam faceta 14.01.07, 15:36
        któremu za przeproszeniem nie stawało jesli kobiety nie znał i nie miał do niej
        zaufania :) Może to nietypowe. Ale i tacy są ;)
        • hansii i dobrze :) 14.01.07, 15:49
          yagiennka napisała:
          któremu za przeproszeniem nie stawało, jesli kobiety nie znał
          i nie miał do niej zaufania :)

          - w pewnym wieku, zludzenie, ze mozna ufac kobiecie, peka jak banka mydlana...
          i cale szczescie :)))

          Może to nietypowe. Ale i tacy są ;)

          - alez bardzo dobrze, ze tacy sa!
          To ten, jakze potrzebny (dla logiki i higieny psychicznej)
          tkzw. "wyjatek potwierdzajacy regule" :)))
          • yagiennka W jakim wieku? 14.01.07, 22:15
            Bo ten facet miał wtedy 32 lata :))
        • hultaj78 Re: Znałam faceta 14.01.07, 18:20
          też go znam.
          Franc Mauer.
          "-dlaczego?
          -bo jakoś cie nie kocham i jakoś ci nie ufam."

          ;)
          • silic Re: Znałam faceta 14.01.07, 18:28
            hmm, on chyba obiecał, że będzie stać do samego końca ...co za ogier ;)
            • hultaj78 Re: Znałam faceta 14.01.07, 23:04
              pies. ale nieważne, liczy się zwierzęcy magnetyzm ;)
              • krambambulia Re: Znałam faceta 15.01.07, 13:57
                Jak w tej scenie z filmu "Mężczyźni wolą blondynki", gdzie Marilyn monroe tkwi w
                oknie kajuty, a mały chłopczyk - Henry Stafford III (and valet) - oświadcza jej,
                że ma w sobie zwierzęcy magnetyzm? ;)
          • heart_of_ice Re: Znałam faceta 14.01.07, 20:35
            z nieznanych (jak zwykle) przyczyn wylecial moj wpis, wiec moze ponowie pytanie:
            hultaj, czy moglbys dokonczyc swoja mysl z 12:02?:) te o bodzcach? bo jestem
            ciekawa, co jeszcze miales na mysli:))

            Pauli
            --
            "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
            • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 00:22
              trochę mnie wsiorbało dzisiaj tu i ówdzie, przyznaję bez bicia.

              o bodźcach by panny chciały, tak? dobra, będzie o bodźcach.
              no więc tak, to że staje, jak jakaś lasia się zaczyna do nas umiejętnie
              dobierać to normalka. nawet nie musi od razu na kolanka przed nami padać i
              rozpinać nam rozporka i zaczynać nam obciągać, wystarczy że się poociera tu i
              tam, tym i owym. A jak już czymś gołym o nasze gołe to są dodatkowe punkty
              erekcyjne ;) ale to wszystko w sumie standard. poza tematem.
              nietypowości.
              po pierwsze - dementuję pogłoski jakoby nam stawały kuśki przez jakieś super
              bryki, wypasione bramki naszej ukochanej Barcy, czy nawet niespodzziewane
              podwyżki. fakt,zajedwabiście się cieszymy,jestesmy podjarani, ale nie w sensie
              twardnienia kutasa. Wam też pewnie się nie moczą cipki, kiedy nagle okazuje się
              że w H&Mie na Marszałkowskiej jest wyprzedaż '-80%' na całą kolekcję. Jak Wam
              wasz facio fundnie super kiecę to macie go ochotę bzyknąć, bo jest kochany, ale
              jakby wam matka tę kiecę fundneła to zero seksualnych myśli, nie? no, więc to
              tak samo.
              Laski nas jarają i laski jarają nasze wacki. czasem same myśli o laskach, albo
              o tym co moglibyśmy z laskami (z)robić. facet jest głównie wzrokowcem, wiec
              głównie mu staje jak coś zobaczy, albo wyda mu się że coś zobaczył, albo
              sobie wyobrazi coś (wizualnie), mniej lub bardziej dokładnie. ale to nie
              wszystko, bo słuchowcami też jesteśmy. kurde, jakimi my potrafimy być
              słuchowacami! A wy o tym bardzo często zapominacie. babski głos, ale nie
              piszczący jak u dziecka (pedofilami się nie zajmujemy), tylko kobiecy, niski,
              zzmysłowy, to jest niezła podjara. czasem nawet nieważne co lasia mówi.
              zreszztą, same tak macie że męski głos wam sutki na sztorc stawia, to same
              wiecie. tak na marginesie - chcecie żeby facet naprawdę uwazał długo że miał zz
              wami zzajebisty seks? mówcie mu najgorsze świństwa w łóżku jakie znacie.
              wierzcie mi, nie przesadzicie, nie ma bata. im ostrzej tym lepiej. a jeśli
              facet tego nie lubi i o tym nie marzy to jest ci.., a nie mężczzyzna i takiego
              osame powinnyscie pogonić czym prędzej. jako bonus same się tymi ostrymi
              gadkami podjaracie, szczegolnie kiedy on zacznie mowic tez swoje, wiec
              wielokrotne orgazmy to bedzie codziennosc. te, ktore to uprawiaja to zzamknac
              twarzze, uczymy terazz te, co sa do tylu w tym bizznesie.
              wiec gadki są jarające i obrazki są jarające. dotyk, zapach, to też, normalka.
              czekacie na przykłady. typowe znacie, czas na nietypowe.
              z autpsji oraz z zycia kumpli i innych gości. śmiech dziewczyny. nie że seksi
              uśmiiech, ale normalnie śmiech jeśli jest wesoły i ładny. śmiejscie się dużo,
              facecom będą stawały. nietypowe fryzury. takie czasem niewinne, z dwoma
              kucykami, albo warkocze, albo na krótko, takie niesforne pazurki. no coś
              odmiennego od tych typowych blond pudli. Zaskoczenie pozzytywne, czyli gość
              wwrac do domu, a tu nawet butów nie zzdąży zdjąć, a ona go cabas i do sypialni.
              erekcja od 0 do 20 cm w 5,37 sekundy. podjarąniesamowitą jest oczzywiście
              świadomość, że się lasce podobamy. wystarczy że ona zzagryza słodko warge gdy z
              nami rozzmawia. że gapi się nam na usta, albo w oczy albo na rozzporek.
              strasznie jara, kiedy on, mimo tłumu ludzi dookoła robi cos seksi z nami,
              bo 'nie może sie powstrzymać' - ssie nasz palec, kładzie naszą rękę na cipce,
              albo wkłada pod spódnicę lub cyckonosz. tak w miejscu publicznym. wiadomo że
              się krępuje, ale mimo to najchętniej by nas zzgwałciła na środku rynku,
              nieważzne że frajerzy by się gapili. czzujemy się wwtedy jak supermeni i staje
              nam też jak 'ze stali' ;) mnie jara gdy ni z gruszki ni z pietruszki laska mi
              mówi że ma mokro między nogami na mój widok/głos/itp. kiedyś mnie zatykało,
              teraz każę im udowadniać ;) zapach. ogórka jest podobno najbardziej seksi,
              amerykanie badania robili. wanilia mnie niie kręci, za słodka jest, nawet
              wieczorem, mam odrzut. ale wiecie jak pachnie ciało zaraz po seksie. odrobina
              czzegoś takiego w powietrzu i już wacek stoi. zapach czystej dziewczecej skóry.
              dlatego tak uwielbiam całować laski choćby w policzzki na powitanie i
              pozegnanie. i one wiedza że mi może stanąć przzez to, choćbyśmy nawet nigdy w
              łóżku nie byli i być nie mieli. usta damskie, kiedy widzę że są miękkie. nie
              napiszę tu dlaczego miękkie są lepszze, każdy facet wie doskonale do czzego są
              miękkie idealne. w ogóle nie ma porównania. dlatego na przzykład troszkę
              pulchniejsze dziewczyny mają zajedabisty atut o którym pewnie nie wiedzą -
              miękkie, pełne usta. gołe plecy, jak sukniach wieczorowych - nietypowy ubiór,
              strasznie jarający. niewielka budowa ciałka. wacek od razu się budzi i
              mówi 'taką to bym na siebie ubrał i nie zdejmował jej z siebnie przez
              tydzień!' nie wiem czy mu się kojarzy że taka jest ciaśniejsza, czy że taką
              to łatwiej popodrzucać? mojemu kumplowi strasznie staje na blond loki. gdybym
              nie był facetem to normalnie by mnie już dawno zgwałcił pewnie ;) mam
              zapisane, żeby mu swoich ewentualnych dzieci nie pokazywać ;)
              mi staje jak laska ma cięty język i serwuje mi inteligentne, trochę złośliwe
              riposty. jak się nie peszy przy gadkach o seksie, ssaniu, analach i innych
              takich. jak się peszzy, czerwieni, ale z wypiekami na twarzy jeszcze bardziej
              nadstawia uszu to jeszcze bardziej mnie jara, bo widać że dziewica gotowa do
              zmiiany w kobietę. no co poradzę, drapieżnik czuje zew krwi ;)
              biodrówki mają dwie zalety. przód i tył ;) tył to wiadomo - stringi widać, w z
              przzodu te dwa miejsca po bokach brzucha, na wysokości bioder. strasznie
              delikatna i pachnąca skorka tam jest u dziewczyn, sam widok i gacie zaczynają
              mi być ciasnawe.
              staje jak słyszę laski rozmawiające o seksie i w ogóle facetach, ale tak jak to
              robią między sobą, jakby żaden facet tego nie słyszał. To jest jak trochę inny
              świat, którego na codzień nie widać, jeśli jest się facetem.
              oczywiście poezja erotyczna. no ale to na każdego działa, wiec klasyk.
              okolarnice mnie serio kręcą. takie prostokątne oprawki. to chyba przez ten
              związek z inteligencją. tak samo włosy - jeśli długie to 100 razzy bardziej
              seksi i 'stające' są spięte w kok czzy coś takiego.
              PIEGI!!! piegi to jest to! nie jestem pewien ale chyba jak miałem z 4 lata to
              leciałem na Fizię Pończoszankę i chyba mi te piegi zostały ;)
              ok, oprócz tych związanych z laskami są te ni stąd ni zowąd. poranny drągal -
              wiadomo. problem z sikaniem po wstaniu, bo lać się chce, a armata wskazzuje
              północ, więc albo czekasz aż opadnie, albo lejesz 'na supermena'. okolo
              godziny, dwoch po wstaniu powtórka - układ krwionośny musi sobie bryknąć. nie
              wiem czzemu, niby bezz powodu. a może ptak mi się cieszy że ładny dzionek? nie
              pytajcie, nie wiem, ważne ze sobie staje. czasami, jeszcze w liceum bywało
              śmiesznie, bo dziewczzyny w autobusie myślały często ze to na ich widok i
              zaczynały się prężyć i ocierać ;)
              jest tego jeszcze trochę, ale dzisiaj byłem zalatany i trochę nie kontaktuję,
              sorry... ;/
              • browneyegirl Re: Znałam faceta 15.01.07, 00:37
                hahaha :))

                a czy taka erekcja ma cos wspolnego z miloscia? bo przeciesz wiadomo ze nei
                staje wam na widok kazdej kobiety.....np ja znam faceta 3 lata ktoremu staje za
                kazdym razem jak sie spotykamy...wystarczy ze na niego spojrze i juz widze
                namiot i metne oczy :)
                • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 00:58
                  nieeeee no! my tu o penisach a ta o ślubie! ;p
                  co ma stojący fiut do miłości?! pewnie że na ukochaną powinien stawać, ale to
                  że staje wcale nie znaczzy że kocha. tyle tylko, że jakbyś zechciała to by się
                  na 80% dał przelecieć taki gość.
                  ps. brązzowe oczka go rajcują?
                  mnie zawsze kręciły takie jak mają malamuty czy husky - takie bardzo jasne,
                  które wyglądają jak u wampira albo coś. diabelskie takie. mam jedną taką
                  kolezankę, skubana czaruje facetów na prawo i lewo tym wzroczkiem ;)
                  • browneyegirl Re: Znałam faceta 15.01.07, 01:20
                    wlasnie ze ma duzo wspolnego!! wiadomo ze facetowi staje na widok nagiej
                    wijacej sie kobiety ktora kreci tylkiem...to normalka! ale niektorym facetom
                    staje na widok wlasnie kobiety do ktorej cos czuje czyli kocha!...i nie musi
                    ona byc naga...wystaczy ze jest..ze sie do niego usmiecha...ze z nim
                    rozmawia...wiec jesli kobiety chcecie wiedziec czy was kocha spojzcie na jego
                    rozporek :)))

                    ....it's that a banana in your pocket or are you just glad to see me :)

                    hultaj78 napisał:

                    > nieeeee no! my tu o penisach a ta o ślubie! ;p
                    > co ma stojący fiut do miłości?! pewnie że na ukochaną powinien stawać, ale to
                    > że staje wcale nie znaczzy że kocha. tyle tylko, że jakbyś zechciała to by
                    się
                    > na 80% dał przelecieć taki gość.
                    > ps. brązzowe oczka go rajcują?
                    > mnie zawsze kręciły takie jak mają malamuty czy husky - takie bardzo jasne,
                    > które wyglądają jak u wampira albo coś. diabelskie takie. mam jedną taką
                    > kolezankę, skubana czaruje facetów na prawo i lewo tym wzroczkiem ;)
                    >
                    • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 01:27
                      buahahahaha, słodka romantyczko, normalnie cie lubie ;)))
                      kotku, to ze stoi nie znaczy ze kocha, tylko zeby chętnie pokochał, tak ze dwa,
                      trzy razy, od tyłu najlepiej ;)
                      jak chcesz zobaczyć czy czuje miętę (kocha to zbyt duże słowo), to popatrz na
                      OCZY i czy koleś dziwnie gada z tobą.
                      • browneyegirl Re: Znałam faceta 15.01.07, 01:51
                        powiedz mi czy facet ktory twierdzi ze nic nie czuje do kobiety widywal by sie
                        z nia przez 3 lata tylko niby na sex?...czy jest mozliwe ze faceci moga tak
                        dlugo ciagnac ta gierke wiedzac ze ona go kocha i chce zwiazku...co on chce w
                        ten sposob osiagnac?

                        hultaj78 napisał:

                        > buahahahaha, słodka romantyczko, normalnie cie lubie ;)))
                        > kotku, to ze stoi nie znaczy ze kocha, tylko zeby chętnie pokochał, tak ze
                        dwa,
                        >
                        > trzy razy, od tyłu najlepiej ;)
                        > jak chcesz zobaczyć czy czuje miętę (kocha to zbyt duże słowo), to popatrz na
                        > OCZY i czy koleś dziwnie gada z tobą.
                        >
                        • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 02:29
                          jeśli koleś nie jest totalnym psycholem bezz ludzkich uczuć to albo w ciagu
                          tych 3 lat coś do niej poczuje, albo z tym seksem by sobie dał spokój, bo
                          doszzedł by do tego oże laska go nie kręci. no, oczzywiscie jest jeszcze
                          kwestia tego jak czest było to bzzykanie i czy było jakoś megahiperzajefajnie.
                          bo jak rzadko i do tego ekstra, to nawet z brzydką (nie w jego typie)
                          dziewczyną mógłby się kochać kilka lat.
                          związek, ba. dla niego takie spotkania na seks to własnie był zwiazek. i tyle
                          mu wystarczało. po co mu brac na garba babskie zrzędzenie, pilnowanie
                          monogamii, i najpewniej jakieś formy utrzymywania tej kobity (kina,
                          restauracje, wspolne wakacje itd.) , lub inne formy 'płacenia' za seks, typu
                          wysłuchiwanie jej opowieści z pracy, pocieszanie co wieczzor, konieczzność
                          codziennych komplementów, dostwawanie nie zawsze odwalonej laski, tylko też
                          takiej w papilotach i bez makijarzu. po kij mu to? skoro seks już i tak ma?
                          trochę sukinsyn, e lasce nie powiedzział szczerzze że tak albo tak, skoro on
                          wie ze ona kocha. moze nie wie?

                          co chce osiagnać? darmowy seks z laska ktorej jest z nim w lozzku dobrze, bo
                          ona darzy go uczuciami, wiec jak ją bzyka to jest jej lepiej i ma wiecej
                          orgazmów, wiec i on czuje się lepiej.

                          rada: jesli lasce jest tak dobrze to ok, ale jesli ona już chce albo rybki albo
                          pipki, to niech go zzostawi i zajmie sie szukaniemk innego, normalnego ;)
              • heart_of_ice Re: Znałam faceta 15.01.07, 00:43
                ale ladne wypracowanie:)))
                jak dla mnie przydatna informacja o glosie;) [nie, nie to o swintuszeniu w
                czasie seksu]... teraz juz wiem, ze informacja, ze mam "taaaki mily glos", ma
                drugie dno:D

                spora czesc niestety nie jest nietypowa, ale fajne takie zestawienie spod
                meskiej reki:)
                moglby sie jeszcze ktos dopisac, chociaz obawiam sie, ze do rana ten wpis wyleci:/

                Pauli
                --
                "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
                • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 01:01
                  fak, ale wyszło, he he ;)
                  jak słyszysz że masz miły to patrz czy ci nie sięga łapami do cycków ;)

                  no nie jest. znękany dziś jestem i myślę trochę mono...
                  zresztą wiesz, najlepiej jest jak się kogoś zna i z boku można mu powiedzieć na
                  co faceci mogą w jej przypadku lecieć, a co może ich odrzucać. jednej kolezance
                  taką analizę zawsze robię jak gdzieś jedziemy ;)
              • kookardka Re: Znałam faceta 15.01.07, 19:25
                >mówcie mu najgorsze świństwa w łóżku jakie znacie.
                >wierzcie mi, nie przesadzicie, nie ma bata. im ostrzej tym lepiej.

                ale chyba nie tym piskliwym głosikiem ;)
                • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 19:39
                  he he, no jacha że nie ;)
                  dużo syczenia i warczenia przez zęby ;)
                  • kookardka Re: Znałam faceta 15.01.07, 19:43
                    eee tam, nie ma to jak spojrzenie z ukosa i niski,
                    ale ciepły głos z lekką nutką zadziorności ;)
                    • hultaj78 Re: Znałam faceta 15.01.07, 20:24
                      a potrafisz tak? ;)
              • dzikoozka Re: Znałam faceta 16.01.07, 11:10
                O matko bosko
                Hultaju, dopisz jeszcze, że pisanie o tym też cie bierze ;))
    • ciarna_87 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 22:35
      u mężczyzn jest to odruch bezwarunkowy, kobiety uczą się przeżywania orgazmu

      wiecie, że kobieta to jedynyna samica z ssaków, która ma orgazm także nie
      narzekajmy :)
      • heart_of_ice Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 22:58
        ciarna, ale erekcja to nie orgazm...

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
        • mcbeal28 moze sie pokręciło... 14.01.07, 23:00
          koleżance...
          87 to rocznik...
          bardzo możliwe....
          • ciarna_87 Re: moze sie pokręciło... 14.01.07, 23:03
            alez dziękuję że wykorzystałaś swoje możliwości w liczeniu :)

            matko zapomniałam że 20 lat to jeszcze człowiek ma niewykształcony mózg
            przepraszam xD

            BTW studiuję medycyne i raczej wiem co to jest erekcja
            • browneyegirl Re: moze sie pokręciło... 14.01.07, 23:09
              ciarna_87 napisała:

              > alez dziękuję że wykorzystałaś swoje możliwości w liczeniu :)
              >
              > matko zapomniałam że 20 lat to jeszcze człowiek ma niewykształcony mózg
              > przepraszam xD
              >
              > BTW studiuję medycyne i raczej wiem co to jest erekcja



              :)))) jeden ze sposobow zeby zakompleksiona nieszczesliwa osoba poczula sie
              lepiej jest ponizanie drugiej osoby ..tak to wlasnie jest w przypadku Pani
              mcbeal28.....

            • silic Re: moze sie pokręciło... 15.01.07, 19:34
              Może i wiesz co to erekcja, ale pisząc w wątku
              "erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy "
              opowiedź
              "u mężczyzn jest to odruch bezwarunkowy, kobiety uczą się przeżywania orgazmu"
              nie błyszczysz...
        • ciarna_87 Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 14.01.07, 23:01
          ale to o orgaźmie to była taka malutka dygresja :)
    • fuckinimperator odp jest prosta 15.01.07, 10:28
      zależy to od myśli, a nie od tego co widzi; to co widzi może sprzyjać pojawianiu
      się myśli-fantazji i wtedy może, ale nie musi mieć erekcję;
    • heart_of_ice Re: erekcja - odruch warunkowy czy bezwarunkowy ; 15.01.07, 12:57
      znowu pascal pocial watek:(
      a juz sie prawie na analize bodzcowa umowilam;)

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • krambambulia Z teki obserwatora: 15.01.07, 13:39
      zdecydowanie uważam, że jest to odruch bezwarunkowy :P tak więc należy facetom
      wybaczać wszystkie zdrady i skoki w boki, bo myslą zupełnie inna głową niż tą
      owłosioną :P
      • silic Re: Z teki obserwatora: 15.01.07, 19:37
        wybaczyć należy
        ale my myślimy tą właścią głową, tyle że niektórzy za słabo :)
      • kookardka Re: Z teki obserwatora: 15.01.07, 19:41
        o ile tylko myślą, to nie jest to niebezpieczne,nawet powiedziałabym,
        że raczej "zdrowe" biorąc pod uwagę Waszą naturę :)
        gorzej gdy swoje myśli zaczynają wprowadzać w czyn i przez to okazują
        brak szacunku dla swojej kobiety... to paskudnie boli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka