no wiec tak

10.03.07, 18:40
czy jak facet ukrywa nasz zwiazek przed swoimi znajomymi to znaczy, ze nie
jest to dla niego nic waznego?
    • brak.polskich.liter Re: no wiec tak 10.03.07, 18:42
      To znaczy, ze lubi Cie bzykac, ale wolalby, zeby jego dziewczyna sie o tym nie
      dowiedziala.
      • fusy_z_kawy Re: no wiec tak 10.03.07, 18:44
        on nie ma dziewczyny,m jestem tego pewna
        • poprioniony Re: no wiec tak 10.03.07, 18:53
          Ta druga tez pewnie tak mysli.
          • fusy_z_kawy Re: no wiec tak 10.03.07, 18:56
            hehe, spotykamy sie czesto, a jak tego nie robimy to gadamy na gadu albo
            smsujemy, pozatym pochodzimy z takiej wsi ze na pewno ktos "zyczliwy", by mi
            doniósł.
            • poprioniony Re: no wiec tak 10.03.07, 18:58
              Spoko, w zanadrzu mam zawsze odpowiedz awaryjna:
              PEWNIE JEST PEDALEM ALBO SZUKA GO INTERPOL!
              • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:10
                >SZUKA GO INTERPOL!

                to by wyjaśniało, dlaczego spotyka się z nią
                pod nieobecność domowników ;)
          • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 18:56
            Moze nie ma znajomych, a w papierach wpis: zawod - pustelnik.
            • fusy_z_kawy Re: no wiec tak 10.03.07, 18:58
              ma znajomych, znam ich sprzed okresu zanim bylismy para, on poprostu ukrywa
              przed całym swiatem ze sie spotykamy
              • poprioniony Re: no wiec tak 10.03.07, 19:01
                Tak, to pedal, jestem pewien. Boi sie, ze sie wyda, ze woli dziewczynki.
              • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 19:02
                fusy_z_kawy napisała:

                > ma znajomych, znam ich sprzed okresu zanim bylismy para, on poprostu ukrywa
                > przed całym swiatem ze sie spotykamy

                W takim razie to musi byc jeden z tutejszych forumowiczow.:|

                • poprioniony Re: no wiec tak 10.03.07, 19:03
                  No prosze! I znow moja teoria o pedale sie potwierdza, bo tu same pedaly i
                  lachociagi!
                  • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 19:08
                    poprioniony napisał:

                    > No prosze! I znow moja teoria o pedale sie potwierdza, bo tu same pedaly i
                    > lachociagi!

                    Dlaczego do tej pory ukrywales, ze jestes pedalem i lachociagiem? I podszywales
                    sie pod przyzwoitego zchamialego psychopate?
                    • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 19:13
                      O sorki, SSSSSchamialego.;)
                    • poprioniony Re: no wiec tak 10.03.07, 19:13
                      To jest jakas roznica pomiedzy pedalem a psychopata?
                      • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 19:16
                        Zasadnicza. Homoski sa bardzo wrazliwe. Psychopata mozesz dywan odkurzyc, a i
                        tak znajdzie powod by Ci wybic zeby.
                        • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:12
                          poszukuję kogoś do uprania kanap, ale widzę,
                          że psychopatą się dywany odkurza, to kogo powinnam poszukać ? ;)

                          • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 20:17
                            kookardka napisała:

                            > poszukuję kogoś do uprania kanap, ale widzę,
                            > że psychopatą się dywany odkurza, to kogo powinnam poszukać ? ;)

                            Moze szopa pracza?
                            • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:39
                              szopę ma mieć na głowie ? ;)
                              • elektroniczna.pomarancza Re: no wiec tak 10.03.07, 20:46
                                kookardka napisała:

                                > szopę ma mieć na głowie ? ;)

                                I na glowie i na grzbiecie. O cos takiego:
                                www.zoo-krakow.pl/showimg.php?img=images/3-big/szop.jpg&text=%3Cb%3E100%20z%C5%82%3C/b%3E,%20szop%20pracz
                • fusy_z_kawy Re: no wiec tak 10.03.07, 19:05
                  nie potrzebuje chodzic na ich meskie spotkania, nie sa mi oni w zadnym wypadku
                  potrzebni do szczescia, ale wydaje mi sie ze to jest podejrzane, że on traktuje
                  to jak seks bez zobowiązań (?), a moze sie mnie wstydzi, nie wiem. jak pytam to
                  mnie zbywa
                  • brak.polskich.liter Re: no wiec tak 10.03.07, 19:16
                    Takie klimaty to sa normalne na poczatku znajomosci. Piszesz, ze w Twoim
                    przypadku rzecz sie ciagnie juz od dluzszego czasu. Czyli koles ewidentnie
                    traktuje znajomosc jako czysto rekreacyjny uklad - fajny, relaksujacy, ale bez
                    przyszlosci. Dopytywanie sie, wnikanie, analizowanie dlaczego, itp nie ma IMO
                    sensu. Oczekujesz, ze facet powie Ci, ze bzyka Cie, bo nikogo fajniejszego nie
                    ma akurat pod reka, albo ze ma zone/dziewczyne/jest ksiedzem/kombinuje jeszcze z
                    Anka i Jolka na podobnych zasadach?
                • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:13
                  > W takim razie to musi byc jeden z tutejszych forumowiczow.:|


                  myślisz, że to aż tak działa na psychikę ? ;)
                  • eleni80 Re: no wiec tak 10.03.07, 20:29
                    całkiem możliwe, że to zaraźliwe nawet ;P
                    • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:40
                      choroba umysłowa przenoszona drogą płciową ? ;)
          • kookardka Re: no wiec tak 10.03.07, 20:07
            wcale nie jest fajnie być tą drugą, albo jedną z wielu...
    • fusy_z_kawy Re: no wiec tak 10.03.07, 18:51
      spedza ze mna czas, stara sie, jest uczynny, tylko to jedna rzecz. Nie ma ochoty
      poznać zadnych moich znajomych, a o moim istnieniu nie informuje swoich. U mnie
      w domu bywa tylko jak nikogo z domowników nie ma. czy to jest normalne,
      spotykamy sie dość długo, to żadna świeża sprawa.
      • mamagabusi Re: no wiec tak 11.03.07, 17:18
        widac ze emocjonalnie bardzo do tego podchodzisz,nie chce cie nawracac ale
        chyba juz czas abys zaczela myslec o sobie..wydaje mi sie ze facet zakochany
        zaprosilby cie do znajomych..i chcialby poznac twoich.Zwodzenie z jego strony i
        umiejetne zagrania typu..nie chce mi sie dzis wychodzic to dowod do czego
        sprowadza wasza znajomosc,wierz mi porzadny szanujacy cie facet bez
        zastanowienia zrobi wiekszosc o co go poprosisz
        ps. apropos twoich rodzicow i tego ze wpada gdy ich nie ma tylko....ile jeszce
        dowodow potzrebujesz by dowiedziec sie ze nie traktuje cie powaznie.Glowa do
        gory pelno jest takich facetow i kobiet tez..trafisz na polówke..pozdrawiam:)))
    • myyks Re: no wiec tak 11.03.07, 20:55
      fusy_z_kawy napisała:

      > czy jak facet ukrywa nasz zwiazek przed swoimi znajomymi to znaczy, ze nie
      > jest to dla niego nic waznego?

      To znaczy, że jesteś jego wadą fizyczną - dupa z boku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja