Dodaj do ulubionych

romans internetowy

IP: *.tomaszow.mm.pl 15.05.03, 10:25
Hej, tak Was sobie zapytam. Wyobraźcie sobie, że stały związek nieco już
okrzepł, spowszedniał, ale jest oczywiście dla Was najważniejszy, bo kochacie
swojego partnera. Pewnego dnia przez necik poznajecie kogoś bardzo
atrakcyjnego, jest super, nadajecie na tych samych falach. I wiadomo, że za
jakiś czas padnie propozycja spotkania, w celach seksualnych oczywiście. Co
zrobicie z tym fantem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dkenka Re: romans internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 10:32
      a skorzystasz z wypowiedzi innych?
      • Gość: very bad girl Re: romans internetowy IP: *.tomaszow.mm.pl 15.05.03, 11:13
        Gość portalu: Dkenka napisał(a):

        > a skorzystasz z wypowiedzi innych?
        Nie, nie skorzystam. Nie chodzi mi o potwierdzenie lub zaprzeczenie czy ja
        podjęłam dobrą decyzję. Jesteśmy innymi ludźmi, nasze związki się różnią i inne
        wartości są dla nas najważniejsze. Pytam z czystej ciekawości, a nie po to, by
        sugerowac się Waszymi odpowiedziami. Pozdrawiam.
    • Gość: sofi Re: romans internetowy IP: 195.94.207.* 15.05.03, 10:53
      ja w ten sposób poznalam swoja druga połowke - najpier byli oboje - partner i
      ten ktos z netu - potem podjęłam jedyna słuszna decyzje i nie załuje.
    • Gość: dżasti Re: romans internetowy IP: *.acn.waw.pl 15.05.03, 10:53
      Gość portalu: very bad girl napisał(a):

      > Hej, tak Was sobie zapytam. Wyobraźcie sobie, że stały związek nieco już
      > okrzepł, spowszedniał, ale jest oczywiście dla Was najważniejszy, bo kochacie
      > swojego partnera. Pewnego dnia przez necik poznajecie kogoś bardzo
      > atrakcyjnego, jest super, nadajecie na tych samych falach. I wiadomo, że za
      > jakiś czas padnie propozycja spotkania, w celach seksualnych oczywiście. Co
      > zrobicie z tym fantem?

      To zależy do czego na tych "falach" dopływam/chcę dopłynać. Jeśli tylko
      porozmawiać sobie to oki, ale jeśli czuję, że robi się porno-i-dusno odpływam w
      inną mańkę. Propozycja spotkania w celu wykonania np. kawki, pivka jest też w
      porzo; propozycja wykonania siebie już nie :-)
      Słowem: jeśli na serio jest sie z kochanym i kochającym partnerem, nie ma
      miejsca ani chęci na kogoś trzeciego :-) nawet jeśli fajerwerki między dwojgiem
      osob nieco przycichły. Prawdziwa Miłość nie zaczyna się i nie kończy na
      hormanach i trzęsieniu ziemi. Tak uważam. I mówię za siebie.
      • Gość: bella Re: romans internetowy IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 15.05.03, 11:07
        A ja uważam dokładnie tak samo, jak Dżasti....nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam.
    • vitaminka1 Re: romans internetowy 15.05.03, 11:06
      Gość portalu: very bad girl napisał(a):

      > Co zrobicie z tym fantem?


      Zaczynam zastanawiać się, czego brakuje mi w stałym
      związku i co mogę zrobić, żeby poprawić sytuację. Myślę,
      że jeżeli się kocha partnera, to należy mu się szczerość.
    • Gość: Dkenka Re: romans internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 11:40
      na tych samych falach może wydawać Ci się, że odbieracie....z resztą z wieloma
      osobnikami można czuć te fale, ale to nie oznacza, że trzeba od razu:)))). A
      znużenie nastąpi i z następnym. Możesz sobie bardzo zaszkodzić....ale
      oczywiście tyle teorii ilu ludzi. Każdy postępuje z własnym sumieniem i
      zasadami o ile je ma:)))
    • romantic Re: romans internetowy 15.05.03, 11:48
      Czasem fascynacja (nie tylko seksualna) wydaje się silniejsza niż stara
      miłość :-)
      A poza tym zycie jest takie krótkie, trzeba z niego korzystać, po co cierpieć?
      • Gość: Dkenka Re: romans internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 11:59
        romantic napisała:

        > Czasem fascynacja (nie tylko seksualna) wydaje się silniejsza niż stara
        > miłość :-)
        > A poza tym zycie jest takie krótkie, trzeba z niego korzystać, po co cierpieć?

        po skorzystaniu, niejednokrotnie można mosniej cierpieć, chyba, że nie ma się
        uczuć. Autorka nie powiedziała, że cierpi z obecnym chłopakiem.Gratuluję
        podejścia do życia...w którym tylko bierzesz:), na pewno nie ma to nic
        wspólnego z romanticą:)
        • romantic Re: romans internetowy 15.05.03, 12:03
          Najgorsi są romantycy, zawsze idą za glosem serca :-)
          • Gość: Dkenka Re: romans internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 12:35
            romantic napisała:

            > Najgorsi są romantycy, zawsze idą za glosem serca :-)


            bezmózgowcy są znacznie gorsi, nie kierują się niczym.....bo zwierząta
            przynajmniej instynktem.....:)))....to było do twego nicka.....nie uważam się
            za romantyczkę a szkoda.
            • romantic Re: romans internetowy 15.05.03, 12:48
              widzisz, twoj problem jest to, ze nawet nie potrafisz wyrazac swoje poglady i
              nie obrazac innych
              • Gość: Dkenka Re: romans internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 12:59
                romantic napisała:

                > widzisz, twoj problem jest to, ze nawet nie potrafisz wyrazac swoje poglady i
                > nie obrazac innych

                to już nie będę korygować Twojego stylu:))))) a poglądy potrafię przedstawiać,
                tylko niektórzy je niewłaściwie interpretują:)). Zwłaszcza gdy krytykują moje
                poglądu, chyba, że nie wiesz co piszesz. Jeśli kogoś oceniasz, to nie licz, że
                ktoś nie uczyni tego z Tobą. Poza tym podałam przykład myślenia, ale czy ja
                muszę się tłumaczyć:)))?
                • ickis Re: romans internetowy 19.05.03, 17:42
                  Nie wiem, co rozumiesz pod pojeciem stylu, ale wyraznie widac, ze romantic z
                  polskim jest na bakier, nie uzywa tez polskiej czcionki ;)
                  Pomysl zanim skrytykujesz. Chyba zaczne wylawiac przyklady braku inwencji i
                  myslenia. Mysle, ze zebralbym calkiem pokazne archiwum z samych tylko
                  wypowiedzi w portalu Gazety =;)
                  Ickis prawdziwy potwor
                  • romantic Re: romans internetowy 20.05.03, 10:32
                    ickis napisał:

                    > wyraznie widac, ze romantic z polskim jest na bakier, nie uzywa tez polskiej
                    > czcionki ;)

                    Sluszna uwaga! Nie wiedzialam, ze tak fatalnie pisze :-))

                    Pozdr
          • Gość: Semi Re: romans internetowy IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 18:12
            romantic napisała:

            > Najgorsi są romantycy, zawsze idą za glosem serca :-)



            Czym sugerujesz tą wypowiedz?
            Cóż jest złego w romantyźmie?

            • romantic Re: romans internetowy 16.05.03, 07:54
              Gość portalu: Semi napisał(a):

              > > Najgorsi są romantycy, zawsze idą za glosem serca :-)
              >
              > Czym sugerujesz tą wypowiedz?
              > Cóż jest złego w romantyźmie?


              To jest cytat z "Przeboje i Podboje" (oryginalny tytuł: "High Fidelity") Nick'a
              Hornby'ego :-)
    • Gość: Harold Re: romans internetowy IP: 212.106.159.* 17.05.03, 01:29
      Powiem co ja zrobiłem. Pogadaliśmy, wysłaliśmy sobie po fotce, spotkaliśmy się
      na wyjeździe służbowym, przeskoczyła iskra, wylądowaliśmy w łóżku, rano
      powiedzieliśmy sobie "dzięki" i rozjechaliśmy się - do żony ja do męża ona.
      • Gość: Gizbern Re: romans internetowy IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.05.03, 22:25
        Brawo. U mnie było podobnie...żadnego pitu pitu, łażenia za rączke itd. szybki
        między wierszami było jasne o co chodzi i "chodź zwiedzimy pięterko" odebrane
        zostało radośnie...

        :-)

        pozdrawiam

    • Gość: very bad girl Re: romans internetowy IP: *.tomaszow.mm.pl 19.05.03, 11:42
      A ja myślę, że wiele pań będących przykładnymi żonami i matkami, podda się
      uczuciu pożądania i fascynacji kimś innym niż partner. Tylko, że nie każda
      głośno się do tego przyzna, bo wiadomo, że zdrada jest niezbyt pięknym
      zachowaniem i nie przystoi do stereotypu Polki - żony i matki. Inne panie
      pokręcą z dezaprobatą głową, ale może gdzieś w głębi duszy pojawi się żal...
      Panie tak samo zdradzają mężów, jak panowie swe żony, ale jak widać, mało która
      ma odwagę się do tego przyznać.
    • Gość: Mag Re: romans internetowy IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 17:15
      Gość portalu: very bad girl napisał(a):

      > Hej, tak Was sobie zapytam. Wyobraźcie sobie, że stały związek nieco już
      > okrzepł, spowszedniał, ale jest oczywiście dla Was najważniejszy, bo kochacie
      > swojego partnera. Pewnego dnia przez necik poznajecie kogoś bardzo
      > atrakcyjnego, jest super, nadajecie na tych samych falach. I wiadomo, że za
      > jakiś czas padnie propozycja spotkania, w celach seksualnych oczywiście. Co
      > zrobicie z tym fantem?
      W internecie wszyscy sa super przystojni panowie to wyszukany material na
      partnera , kobiety oczywiscie to najlepsze laski jakie sa , wszyscy gotuja
      pierogi i robia ciasta i w ogole to wszystko jest the best .Szkoda tylko ze w
      realu jeszt inaczej
      • Gość: kard Re: romans internetowy IP: 143.26.82.* 20.05.03, 11:49
        Nie wierzę w te wszystkie internetowe bzdety.
        Klawiatura (tak jak papier) jest cierpliwa, wszystko można napisać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka