Dodaj do ulubionych

urlop ojcowski

29.09.08, 22:36
Staracie się Panowie w jakikolwiek sposób lobbować o zwiększenie okresu, w
którym tata może przebywać z niemowlakiem, odciążając swoją żonę i pomagając
jej zachować pracę, czy walczycie tylko o dzieci już odchowane?
Przejrzałam forum i nie widzę podobnego wątku, więc zakładam z ciekawości,
jakie będą opinie ;)
Obserwuj wątek
    • dominikjandomin Re: urlop ojcowski 30.09.08, 15:40
      ptaszyna12 napisała:

      > Staracie się Panowie w jakikolwiek sposób lobbować o zwiększenie okresu, w
      > którym tata może przebywać z niemowlakiem, odciążając swoją żonę i pomagając
      > jej zachować pracę, czy walczycie tylko o dzieci już odchowane?
      > Przejrzałam forum i nie widzę podobnego wątku, więc zakładam z ciekawości,
      > jakie będą opinie ;)

      Podzielenie wychowawczego na pół. Obowiązkowo (bez opcji, ze któryś rodzić
      bierze więcej). Względnie trochę łagodniej, ze np. 1/3 MUSI być "tego drugiego"
      rodzica. Albo urlop przepada bez odszkodowania.
      • pyzz Re: urlop ojcowski 30.09.08, 16:57
        Ja bym był za opcją, w której urlopy należą się równolegle OBOJGU rodzicom na
        identycznych warunkach. W pierwszym okresie ojciec powinien mieć urlop, bo,
        pocharatana współczesnych zmedykalizowanym porodem sama wymaga opieki, nie
        mówiąc o opiekowaniu się kimkolwiek - do tego jest ojciec dziecka. Poza tym
        wszelkie obiektywne powody do dyskryminacji ze względu na płeć by znikły, więc
        feministkom było by korzystnie.
        • ptaszyna12 Re: urlop ojcowski 05.10.08, 01:45
          Może warto byłoby powalczyć o lepsze porody... no ale tym już zajmują się niemal
          same kobiety, nie miejsce tutaj na dyskusje. Niemniej rozbawiło mnie
          stwierdzenie, że mężczyzna powinien się zająć kobietą po porodzie bo porody są
          złe... Nie lepiej zwalczyć problem u źródła?

          Ja osobiście nie stosowałabym przymusu - 50/50. Każda para powinna się dogadać
          sama, jak dzieli urlop, nie róbmy tu państwa totalitarnego.

          A o co niby walczą feministki? Czy jest w ogóle coś takiego jak feministka in
          general? :)
          • dominikjandomin Re: urlop ojcowski 06.10.08, 12:34
            ptaszyna12 napisała:


            > Ja osobiście nie stosowałabym przymusu - 50/50. Każda para powinna się dogadać
            > sama, jak dzieli urlop, nie róbmy tu państwa totalitarnego.

            To jest metoda na problemy kobiet... w pracy.
          • pyzz Re: urlop ojcowski 06.10.08, 14:57
            Ależ ja nie mówię o PODZIALE urlopu 50/50. Ja mówię o tym, że urlop opiekuńczy
            powinien przysługiwać OBOJGU rodzicom. Naraz, w takim samym wymiarze czasu.
            Równolegle.
            Nie podoba mi się stwierdzenie, że miałbym walczyć o lepsze porody ZAMIAST
            opiekować się matką. To jest stwierdzenie równoznaczne z tym, że kobiecie należy
            się opieka, a mężczyzna nie powinien się mieszać. A dlaczego?
            Przed rewolucją przemysłową mężczyźni brali aktywny udział od samego początku w
            wychowywaniu dzieci i opiece nad ciężarnymi i świeżo "rozwiązanymi" żonami.
            Rewolucja przemysłowa de facto wywaliła och z domów odbierając im rodziny i
            rodzinom ich.
            • babe007 Re: urlop ojcowski 07.10.08, 12:45

              > Przed rewolucją przemysłową mężczyźni brali aktywny udział od
              samego początku w
              > wychowywaniu dzieci i opiece nad ciężarnymi i
              świeżo "rozwiązanymi" żonami.
              > Rewolucja przemysłowa de facto wywaliła och z domów odbierając im
              rodziny i
              > rodzinom ich.

              Ciekawy pogląd. Ja miałam zawsze przeświadczenie, że w tamtych
              czasach to mąż sie w ogóle dziećmi nie zajmował. Jak i żoną w
              połogu. Np. chłopcy do (chyba) 7 roku życia pozostawali WYŁĄCZNIE
              pod opieka kobiet, dopiero później zaczynali stanowic obiekt jako,
              takich zainteresowań mężczyzn (ojców, wujków i t p). A kobietą ( i
              noworodkiem) zajmowały się chyba inne kobiety obecne w (wtedy
              wielopokoleniowej) rodzinie.
              Ale moge sie mylić.

              A co do tematu wątku, tez uważam, że ojcowie powinni mieć nie tylko
              prawo, ale i obowiązek wzięcia wolnego na opieke nad dzieckiem w
              pierwszym roku jego życia. Nie dla dobra kobiety (lub jej
              atrakcyjności na rynku pracy), tylko dla siebie i dziecka, po to,
              żeby mieć mozliwość nawiązania z maluchem właściwej więzi.
              • pyzz Re: urlop ojcowski 08.10.08, 16:11
                > A co do tematu wątku, tez uważam, że ojcowie powinni mieć nie tylko
                > prawo, ale i obowiązek wzięcia wolnego na opieke nad dzieckiem w
                > pierwszym roku jego życia. Nie dla dobra kobiety (lub jej
                > atrakcyjności na rynku pracy), tylko dla siebie i dziecka, po to,
                > żeby mieć mozliwość nawiązania z maluchem właściwej więzi.
                Dla dobra ZARÓWNO dziecka, jak i kobiety, jak i ojca samego. Ale kobiety także.
                Kobieta poszatkowana przez konowała rutynowym nacinaniem krocza POTRZEBUJE
                opieki. Problem w tym, że aby wypełnić mój, jak to określiłaś, obowiązek,
                musiałbym mieć do tego prawo, a na razie go nie mam.
                • menk.a Re: urlop ojcowski 08.10.08, 16:14
                  Póki co nie jednocześnie z matką, ale do części urlopu ma prawo
                  ojciec. I do całości wychowawczego. I do zwolnień lekarskich na
                  dziecko lub urlopów z tytułu opieki nad dzieckiem (2 dni rocznie na
                  dziecko do 14 roku życia) również. ;)
                  • pyzz Re: urlop ojcowski 08.10.08, 18:13
                    Ale do tej części urlopu, kiedy jest najpotrzebniejszy, gdy matka go najbardziej
                    potrzebuje nie ma prawa. Nawet aby partnerkę do szpitala na poród odwieźć nie ma
                    specjalnego urlopu, tylko musi wziąć jeden z dni urlopu na żądanie.
                    Z punktu widzenia opieki, to właśnie najważniejsze jest, aby ojciec przejął
                    obowiązki właśnie wtedy, gdy matka jest wycieńczona jeszcze porodem. A tu guzik:
                    jazda facet w kierat.
                    Ponadto, jest problem przyzwolenia społecznego. Z jednej strony dyskryminuje to
                    kobiety, bo oczekuje się, że to ona odejdzie na wychowawczy w razie dziecka,
                    zatem pracodawca się boi obarczenia go związanymi z tym kosztami, z drugiej to
                    samo dyskryminuje mężczyzn, bo pracodawca oczekuje, że pracownik dzień po
                    porodzie pojawi się w pracy, jakby nigdy nic. Jakby spróbował wyrwać się z
                    pomysłem, to by mu to szef szybciutko ze łba wybił.
                    Ponadto pytam: czy PRZED porodem przyszły ojciec ma prawo do urlopu z tytułu
                    opieki nad przyszłą matką jego dziecka?
                    • babe007 Re: urlop ojcowski 08.10.08, 22:59
                      Dla ścisłości, ojcu w polsce przysługują 2 dni urlopu z powodu
                      narodzin dziecka.

                      A tak w ogóle to ja się z Toba zgadzam. Byłoby dużo lepiej, gdyby
                      ojcowie mieli mozliwość pomocy żonie w połogu i możliwość
                      nacieszenia się nowonarodzonym dzieckiem. Byłoby cudownie gdyby
                      mieli tę mozliwość (to nie sarkazm, serio tak uważam!). I chcieli z
                      niej skorzystać... (bo z obserwacji nie wszyscy - nie wiem nawet czy
                      połowa - ojcowie, tak bardzo za tym tęsknią i tego pragną)
                      • menk.a Re: urlop ojcowski 09.10.08, 09:29
                        Wszystko świetnie. Możemy sobie tego życzyć i jeszcze wiele więcej.
                        Ale póki co należy korzystać z obecnych możliwości. I niestety
                        panowie nie wykorzystują tego, co jest teraz. A domagają się czegoś
                        jeszcze. Nie rozumiem.
                        • pyzz Re: urlop ojcowski 10.10.08, 11:06
                          A kto napisał to:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=84371630&a=84371630?

                          Teraz: czy twierdzisz, że jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności ten mechanizm NIE
                          DZIAŁA w kwestii wyboru KTÓRE bierze urlop rodzicielski? Dlaczego zakładasz, że
                          akurat w tym przypadku nie biorą, bo ONI nie chcą?
                          Twierdzę kategorycznie, że zjawisko, że większość urlopów biorą matki, a nie
                          ojcowie, to NIE jest kwestia decyzji MĘŻCZYZN, tylko PAR. I dobrze wiemy, że jak
                          para decyduje, to kobieta ma na tą decyzję statystycznie bardzo poważny wpływ.
                          Moim zdaniem główne czynniki faktu, że mężczyźni biorą te urlopy rzadko to
                          ekonomia, fakt, że "się utarło", że dziecko jest matki i, bądźmy szczerzy: dla
                          wielu matek myśl o tym, że ojciec miałby się zająć dzieckiem powoduje po prostu
                          poczucie zagrożenia, że nie jest się tą jedyną, że ON może opiekować się
                          dzieckiem WYSTARCZAJĄCO dobrze.
                          Dlatego, JEŻELI chcemy to zmienić, to urlop należałoby podzielić na pół
                          obligatoryjnie. A czy powinniśmy chcieć? Zalety to: silniejsze związki dzieci z
                          ojcami, więc mniejsza przestępczość, jak i większa odpowiedzialność ojców potem,
                          mniejsze obciążenie matek wychowaniem, lepsza sytuacja kobiet na rynku pracy, bo
                          mniej obiektywnych powodów, dla których kobieta jest gorszym pracownikiem dla
                          pracodawcy, wyższa jakość życia mężczyzny, spowodowana zmniejszeniem
                          prawdopodobieństwa zaharowania się w pracy na śmierć, a więc wygładzenie
                          nierówności społecznych w kwestii średniej dożywalności (nb, różnica w średniej
                          długości życia - CAŁA - jest efektem praktycznie wyłącznie cywilizacyjnym) itd. itp.
                          • menk.a Re: urlop ojcowski 10.10.08, 11:45
                            pyzz napisał:

                            > A kto napisał to:
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=84371630&a=84371630?

                            Trudno Ci idzie wyczucie ironii i żartu, prawda?? Bo w takim celu
                            powstał tamten wątek. I tylko w takim. ;)

                            >
                            >
                            A co do reszty... Urlop ojcowski ma być obligo? Przecież to zamach
                            na wolność wyboru. No chyba że tu byłby taki wyjątek od reguły i
                            ojcowie chcieliby zrezygnować z możliwości wzięcia urlopu na rzecz
                            wysłania ich na urlop bez pytania o zgodę. ;)
                            Póki co ojcowie mają możliwość podjęcia decyzji. I nie korzystają z
                            tego chętnie. A szkoda. ;))
                            • pyzz Re: urlop ojcowski 10.10.08, 13:33
                              > Póki co ojcowie mają możliwość podjęcia decyzji. I nie korzystają z
                              > tego chętnie. A szkoda. ;))
                              Nie mają. Właśnie twierdzę, że to często nie ojców decyzja, czy biorą urlop
                              ojcowski, czy nie. Tylko matek.
                              • babe007 Re: urlop ojcowski 10.10.08, 14:36
                                Tak sobie gadamy o tym co sie nam wydaje (bo jak mniemam, badań
                                statystycznych nie przeprowadzałeś ;-) ). Mnie sie np wydaje, że
                                większość ojców jest szczęśliwa, że nie muszą podejmować takej
                                decyzji, bo dzieci bardzo kochają, ale najlepiej przez kilka godzin
                                dziennie miedzy powrotem z pracy a połozeniem dzieci spać. Dawka
                                24/h dla większości jest przerażająca i mogłaby być zabójcza ;-).

                                PS. Mój ex kiedy byliśmy razem ojcem był, delikatnie mówiąc, nie
                                najlepszym (darł się, opędzał jak od much i.t.p.). Odkąd widuje je
                                co drugi weekend (jakby chciał mógłby częściej, bo ja z tych co nie
                                robią przeszkód) jest duuużo lepszym rodzicem. Bo znacznie łatwiej
                                mieć cierpliwość i chęci, jeżeli nie walczy sie z problemami dnia
                                codziennego (lekcje, humory i.t.d.) tylko za każdym razem jest sie w
                                odświętnym nastroju...
                      • pyzz Re: urlop ojcowski 09.10.08, 11:03
                        > bo z obserwacji nie wszyscy - nie wiem nawet czy
                        > połowa - ojcowie, tak bardzo za tym tęsknią i tego pragną
                        Oczywiście, że nie wszyscy! Tak samo, jak nie wszystkie matki chcą mieć dziecko.
                        Część także jest po prostu wychowana w tradycji i utartych schematach. Co nie
                        zmienia faktu. U mnie w pracy jest obsługa jakoś strasznie świeżo dzieciata i
                        wiem jedno: PRAKTYCZNIE wszyscy młodzi ojcowie nie gadają o niczym innym, niż o
                        dzieciach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka