Dodaj do ulubionych

podłe intrygantki

30.04.07, 17:29
dlaczego wtrynianie się w cudzy związek, nawet jak facet mówi bardzo
zdecydowanie że nie chce, ma dziewczynę, jest zakochany i niedługo bierze
ślub. Robicie tylko problemy, próbujecie zniszczyć cudze szczęscie. Co
najmniej połowa z was to podłe intrygantki i do tego ze skrajnym narcyzmem,
zdecydowanie na wyrost
Obserwuj wątek
    • sprezyna_a Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:36
      Bo ONE tak mają ....te Siksy( jak to ktoś napisał:)
    • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:37
      on123451 napisał:

      Co
      > najmniej połowa z was to podłe intrygantki i do tego ze skrajnym narcyzmem,
      > zdecydowanie na wyrost


      a co najmniej polowa facetow to dranie ktorym zalezy tylko na seksie i nie
      wiedza co to milosc, lojalnosc, wiernosc i ze cie nie opuszcze az do smierci!!!!!

      dla mnie facet zajety to facet zajety..nie ma mowy o podrywie..a teraz kiedy mam
      swoje kochanie to nawet nie patrze na innych...bo i po co..moj jest najwspanialszy:)

      ale masz racje..jest mnostwo lolitek , podlych intrygantek ktore tykaja sie
      cudzych mezczzyn...nie nawidze takich ludzi!!!!!!!!!!
      • sprezyna_a Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:42
        betti22 napisała:

        >
        >
        > Co
        >
        >
        >
        > a co najmniej polowa facetow to dranie ktorym zalezy tylko na seksie i nie
        > wiedza co to milosc, lojalnosc, wiernosc i ze cie nie opuszcze az do smierci!!!
        > Nie krzycz tak bo sie boję..Może bić zaczniesz??:)
        >
        >
        • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:51
          hehehe...spokojnie..bic jeszcze nie mam zamiaru :D
    • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:48
      a czy kobieta nie mozez sie zakochać w zajetym facecie? serce nie sługa...



      • on123451 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:52
        ale nie ma to jak brutalna prawda, a dziewczyna nadal myśli że jak facet mówi
        nie to to znaczy tak. Zaprawdę yntelygentne jesteście w takich sytuacjach.
        • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:56
          on123451 napisał:

          > ale nie ma to jak brutalna prawda, a dziewczyna nadal myśli że jak facet mówi
          > nie to to znaczy tak. Zaprawdę yntelygentne jesteście w takich sytuacjach.

          na temat tego co myśli dziewczyna gdy facet mówi nie nie powinieneś sie wypowiadać
          a gdy tobie kobieta powie nie to zawsze definitywnie juz odpuszczczasz?

          • on123451 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:59
            ja nigdy się nie narzucałem kobietom, jeżeli coś iskrzy to oboje tego chcecie a
            tak dodatkowo to od 3ech lat nie miałem takich doświadczeń i bardzo dobrze
        • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:57
          on123451 napisał:

          > ale nie ma to jak brutalna prawda, a dziewczyna nadal myśli że jak facet mówi
          > nie to to znaczy tak. Zaprawdę yntelygentne jesteście w takich sytuacjach.

          ja Cie bardzo prosze ..nie uogolniaj...to ze przyczepila sie do Twojego zwiaku
          jakas zdzira (tak tak nazywajmy rzeczy po imieniu) to nie znaczy ze wsezystkie
          kobiety rzucaja sie na zajetych facetow..ja zajetego bym palcem nie kiwnela...
          • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:01
            > ja zajetego bym palcem nie kiwnela...

            a co gdybys sie zakochała i była przkonana ze to twój wyśniony i wymarzony ...
            odpuściła byś tylko dlatego ze juz kogos ma?
            • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:04
              fiutek-maly napisał:

              > > ja zajetego bym palcem nie kiwnela...
              >
              > a co gdybys sie zakochała i była przkonana ze to twój wyśniony i wymarzony ...
              > odpuściła byś tylko dlatego ze juz kogos ma?

              tak dokladnie bym zrobila...poza tym uwazam ze jezeli jakas kobieta jest w
              stanie odbic innej kobiecie faceta to nie dosc ze ona jest zdi.ra to jeszcze on
              jest go..o wart..

              jezeli facet jest nieszczesliwy w zwiazku to powinien sam odejsc a nie pod
              namowa i wplywem podrywu jakijs innej..
              • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:10
                > tak dokladnie bym zrobila...poza tym uwazam ze jezeli jakas kobieta jest w
                >stanie odbic innej kobiecie faceta to nie dosc ze ona jest zdi.ra to jeszcze on
                > jest go..o wart..>
                > jezeli facet jest nieszczesliwy w zwiazku to powinien sam odejsc a nie pod
                > namowa i wplywem podrywu jakijs innej..

                śluby panieńskie :P Jakbyś czuła ze miłość twojego życia przechodzi ci obok nosa
                to pewnie zmieniła byś śpiewke.
                zycie ma o wiele wiecej kolorów niż czarny i biały .....
                szczesliwy - nieszcześliwy....
                czy będąc szczęsliwym mozna być szcześliwszym?




                • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:15
                  fiutek-maly napisał:



                  > śluby panieńskie :P Jakbyś czuła ze miłość twojego życia przechodzi ci obok nos
                  > a
                  > to pewnie zmieniła byś śpiewke.



                  wiesz kiedy jest milosc.. kiedy jest tez zaufanie, lojalnosc, szacunek,
                  wiernosc...a ciezko m,owic o tym wsystkim kiedy chce sie odbic faceta bo wtedy
                  ten facet okazuje sie niezdolny do milosci..
                  • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:43
                    czy ja dobrze rozumiem:
                    > ...a ciezko m,owic o tym wsystkim kiedy chce sie odbic faceta bo wtedy
                    > ten facet okazuje sie niezdolny do milosci..

                    ze jak jakas panna tylko zechce odbić faeta to taki facet okaze sie niezdoly do
                    miłości dlatego ze inna kobieta chiała go odbić.
                    kombinujesz jak koń pod górke
                    • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 19:53
                      chyba sie nie zrozumielismy...ja mowie o przypadkach kiedy kobiety pchaja sie po
                      chamsku w czyjs zwizek...wiedzac ze facet jest zajety..kiedy zwiazek jest
                      udany...zyje sobie swoim zyciem..jezeli wszystko gra w zwiazku i panna jakas
                      kreci sie kolo tego zajetego a on ulega pokusie i odchodzi to jest nic nie wart..
      • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 17:55
        fiutek-maly napisał:

        > a czy kobieta nie mozez sie zakochać w zajetym facecie? serce nie sługa...


        moze...ale powinna tez wtedy wiedziec co z tym zrobic!! porpstu sie
        oddalic..sorry ale na cudzym nieszczesciu szczescia nie zbudujesz..jezeli
        wyrzadzasz komus krzywde (a odbijanie ukochanej osoby komus jest wielka krzywda)
        to kiedys powroci do tej osoby ze zdwojona sila..zreszta tu nie chodzi o strach
        tylko o to ze jezeli ktos odbija komus partnera albo probuje chociazby to jest
        wedlug mnie zwyklym szmatlawcem...
        • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:04
          > moze...ale powinna tez wtedy wiedziec co z tym zrobic!! porpstu sie
          > oddalic..sorry ale na cudzym nieszczesciu szczescia nie zbudujesz..jezeli
          > wyrzadzasz komus krzywde (a odbijanie ukochanej osoby komus jest wielka krzywda
          > )
          > to kiedys powroci do tej osoby ze zdwojona sila..zreszta tu nie chodzi o strach
          > tylko o to ze jezeli ktos odbija komus partnera albo probuje chociazby to jest
          > wedlug mnie zwyklym szmatlawcem...

          jezeli sie odwali to wyrządzi krzywde sobie.
          jak rozumiem ta krzywda takze powróci ze zdwojoną siłą...
          do skytecznego odbicia potrzebne sa dwie chętne osoby.


          • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:06
            fiutek-maly napisał:



            >
            > jezeli sie odwali to wyrządzi krzywde sobie.

            jezeli sie NIE odwali to wyrzadzi sobie krzywde...bo gdy udaje jej sie odbic
            komus faceta to pomysl ile wart jest taki facet...ja moze zostawic tak samo..ze
            nie wspomne ze ciezko raczej jest zaufac facetowi ktory ulega innym kobietom
            rzucajac swoja partnerke..
            • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 30.04.07, 18:37
              facet niekoniecznie musi ulegać innym kobietom by zostawić obecną. Jezeli
              znajdzie lepszą od obecnej to jakby mial sie zachować:
              rzucić obecną być singlem przez 5 lat a potem dopiero startowac do kolejnej?
              to była by głupota.
              Zostawianie partnera dla kogoś innego nie umiejsza wartości strony zostawiajacej
              tylko zostawianej - bo ta strona okazała sie gorsza.
              • betti22 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 20:13
                masz racje...tak wlasnie jest..i ja nie przecze..ja mowie o innych przypadkach..
                kiedy facet jest szczesliwy ze swoja kobieta a inna macha facetowi tylkiem (i
                nie tylko) przed nosem i facet ulega..taki facet jest nic nie wart...

                mowimy poprost o dwoch roznych przypadkach..
    • zielonooka_bez_tyja Re: podłe intrygantki 30.04.07, 19:56
      Czyli, rozumiem, przychodzi "intrygantka" z baseballem, daje mamutowi w łeb i
      ciągnie w krzaki??;> Ffffajne:))) Dobrze znać Mężczyzn, nie mamuty:)
      Pzdr:)
    • mamba8 Re: podłe intrygantki 30.04.07, 20:02

      a ja miałam taki glupi okres w życiu i zrobiłam intrygę żeby się lepiej poczuć.
      Bo facet też tak twierdzil. Lepiej sie poczułam i odpuścilam....wtedy wrocil i
      błagal o jeszcze. Niestety mi się juz wtedy odwidzialo.

      Ale ty chyba jednak totalnie nie chcesz miec z nia nic wspolnego-poprostu ja
      wysmiej bo ona najzwyczajniej sie poniza. Wysmiejcie ja razem i juz. Nie dajcie
      sie.
    • floo77 to wpływ telenowel 30.04.07, 20:17
      przynajmniej tak to opisałeś.

      a teraz pomyśl czemu kobiety myślą o facetach jak o gamoniach? bo połowa ulega
      takim głupim zakusom, które opisałeś i poleci na różową lalę, któej przez
      bluzeczkę sterczą sutki.

      a wiesz co jest najgorsze? że ta połowa która jest fair, trafia na tę połowę,
      która nie jest fair i stąd problemy.

      a teraz jeszcze opisz co Tobie się przytrafiło albo Twojemu koledze ;))
    • modrooka Re: podłe intrygantki 01.05.07, 14:43
      Owszem sa takie zdzirowate, które się wpiep...ają w związki ale ja błagam. Nie
      uogólniaj. Pisz o jednostkach a nie ogóle. Wtedy nie bedziesz się ośmieszał
      • fiutek-maly Re: podłe intrygantki 01.05.07, 14:50
        dlaczego uważasz że kobieta która próbuje konataktu zajetym facetam jest zdzirą?
        Co w tym złego ze gdy podoba jej sie facet to próbuje ...
        • modrooka Re: podłe intrygantki 01.05.07, 16:40
          > dlaczego uważasz że kobieta która próbuje konataktu zajetym facetam jest
          zdzirą
          > ?
          > Co w tym złego ze gdy podoba jej sie facet to próbuje ...

          Jeśli za wszelką cenę, intygując próbuje rozwalić szczęśliwy związek to jest
          zdzirą. Intrygi zawsze są godne potępienia

          Po za tym trzeba mieć jakieś zasady. Ja się nie tykam zajętych a w
          szczególności żonatych, bo zawsze ktoś zostanie pokrzywdzony. Zasada "nie czyń
          drgiemu co tobie nie miłe" obowiązuje
          • zielonooka_bez_tyja Re: podłe intrygantki 01.05.07, 17:12
            W żadnym wypadku. To ON ma zobowiązania. ONA za Jego zobowiązania nie
            odpowiada. ON się ma pilnować, jeśli chce być wierny.
            • modrooka Re: podłe intrygantki 01.05.07, 17:19
              Tyle, że mówimy tu o intrygach. Dobrze obmyślana intryga jest bardzo skuteczna,
              czego dowodzi historia.

              Aha i żeby nie było. Nie mówię o tym że jak facet zdradzi to wina kobiety nie
              faceta.
              Ja mówię tu o intryganctwie czyli o tym o czym pisze autor wątku. Kobiety
              które stosują wszystkie chwyty po to by zdobyć dla satysfakcji swój cel, czyli
              faceta (a są takie) to zdziry
              • zielonooka_bez_tyja Re: podłe intrygantki 01.05.07, 17:21
                Każdy jest interesowny. Nieważne, w stosunku do Kogo. Tak samo, jak w intrygę
                nie wpadnie wolny, tak może i zajęty - zależy od Niego. Mamutem Nikt nie jest,
                ma mózg.
                • modrooka Re: podłe intrygantki 01.05.07, 17:31
                  Oczywiście, jeden się nie złamie inny się złamie.
                  W każdym razie nie powiesz mi chyba że fajnie że są takie osoby nie mające
                  zasad, gotowe użyć każdej sztuczki by zdobyć swój cel. Tym bardziej że jesto to
                  nie raz z pobudek czysto sportowych a nie uczuciowych.

                  I na tym zakończmy.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: podłe intrygantki 01.05.07, 17:34
                    Ich sprawa. Każdy ma swój rozum. Zmuszać Nikogo do niczego nie zmuszają -
                    jedynie dają możliwośc. Najłatwiej kogoś nazwać "zdzirą", prawda? To tyle.
      • floo77 hm.. czasami jest też bezpodstawna zazdrość 01.05.07, 18:01
        i wtedy nawet jak koleś rzuci niewinne "czesc", bo włazi do pokoju, który
        dzielę z koleżanką, więc wypadałoby to ona może to uznać za nie wiadomo co - bo
        on nie poświęca jej całej uwagi...

        jeśli mówimy tak ogólnie - intryga, zdzira, niewinny mężczyzn zaszczuty przez
        zdzirowatą.. to schodzimy do poziomu stereotypów a tym samym poziomu
        schematycznej telenoweli.

        a ja moge obrócić pytanie czemu kobiety są zdzirowate i chcą coś zepsuć, na -
        czemu mężczyźni ukrywają fakt posiadania już jednej samicy..? czemu? a jak to
        wyjdzie na jaw czemu mówią - to nic nie znaczyło, to ona mnie osaczyła, podła
        zła kobieta, nawet nie jest ładna. no biedne misie poczciwe..
        jak widać wyżej sobie uogólniłam co jest krzywdzące dla jakiegoś tam procenta
        panów.

        ...
        • modrooka Re: hm.. czasami jest też bezpodstawna zazdrość 01.05.07, 19:33
          > i wtedy nawet jak koleś rzuci niewinne "czesc", bo włazi do pokoju, który
          > dzielę z koleżanką, więc wypadałoby to ona może to uznać za nie wiadomo co -
          bo
          >
          > on nie poświęca jej całej uwagi...
          >

          Zazdrość jest oddzielnym tematem

          > a ja moge obrócić pytanie czemu kobiety są zdzirowate i chcą coś zepsuć, na -
          > czemu mężczyźni ukrywają fakt posiadania już jednej samicy..? czemu? a jak to
          > wyjdzie na jaw czemu mówią - to nic nie znaczyło, to ona mnie osaczyła, podła
          > zła kobieta, nawet nie jest ładna. no biedne misie poczciwe..
          > jak widać wyżej sobie uogólniłam co jest krzywdzące dla jakiegoś tam procenta
          > panów.
          >

          Tematem jest isnienie kobiet które pomimo tego że wiedzą że ktoś jest
          szczęśliwy w innym związku próbują za wszelką cenę go zniszczyć. To wszystko.
          Ja wypowiedziałam się tylko o tym co o takich osobach sądzę. Reszta to już nie
          w tym wątku. Jak ktoś założy wątek o tym o czym piszesz to chętnie się wypowiem.
    • nadia261 Re: podłe intrygantki 01.05.07, 20:12
      taaaak...czasem tak jest...a wiesz z czego to wynika? chyba glównie z zazdrosci.
      powiem ci równiez ze faceci tez tak robią. i sa jeszcze bardziej natarczywi i
      stanowczy.
    • stokrotkazzaplotka Re: podłe intrygantki 05.05.07, 00:06


      Ja znalazłam się właśnie kiedyś w takiej sytuacji i myślałam dokładnie tak jak
      betti22 - że jeśli ja go odbiję - to nawet gdybyśmy byli razem, to nie
      potrafiłabym mu zaufać, bo mógłby mi zrobić to samo. Ale fakt, że był z inną
      (wtedy już narzeczoną), nie pozwolił mi na to. Mimo tego, że już wtedy bardzo
      go kochałam i nadal tak jest.

      Wierzyłam, że jeśli rzeczywiście nie jest pewny osoby z którą jest (dzisiaj
      czytaj "żona"), że jeśli mówi, że to chyba nie ta na całe życie, to będzie
      miał na tyle odwagi, żeby to przerwać i że do ślubu nie dojdzie. Ale głupia
      byłam, że wierzyłam w to, że to się jakoś tak samo potoczy, bez mojej
      ingerencji. Do ślubu doszło, a mi jedynie pozostało wręczyć im piękny kosz róż
      i życzyć wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, co też uczyniłam.
      Na krótko przed ślubem powiedziałam mu co do niego czuję. I chyba tylko
      dlatego byłam w stanie iść na ten ślub i wysłuchać ich przysięgi małżeńskiej.

      Z perspektywy czasu myślę, że zaprzepaściłam swoją miłość. Bo wiem, że gdyby
      był sam to bylibyśmy teraz razem. Ale chyba żadne z nas nie miało odwagi i
      zgodnie z „zasadami” do niczego nigdy między nami nie doszło.

      Tłumaczę sobie, że tak miało być, że gdyby rzeczywiście coś do mnie czuł i był
      z tamtą nieszczczęśliwy, to bylibyśmy teraz razem. Najgorsze jest w tym
      wszystkim to, że tak głupio i naiwnie wierzę, że los tak sprawi, że będziemy
      kiedyś jednak razem.

      Podobno, że swojego szczęścia nie buduje się na cudzym nieszczęściu, bo ono
      wraca do osoby która wyrządziła krzywdę z podwójną siłą. A gdzie moje
      szczęście????? Mam nadzieję, że również z podwójną siłą kiedyś do mnie trafi i
      wynagrodzi mi tą moją, dzisiaj nazywam „głupią uczciwość”.

      Tylko nie piszcie mi, że gdyby coś do Ciebie czuł to by odszedł od niej itp.
      itd. To na pewno bylibyście razem itp.itd.

      Nie zapomnę o nim bo, codziennie widzimy się w pracy, którą pewnie ze względu
      na tą sytuację powinnam zmienić, ale nie jest to taki proste bo bardzo się w
      niej spełniam i daje mi ona ogromną satysfakcję. Ale i cierpienie.

      Gdybym miała życzyć komuś czegoś najgorszego w życiu, to życzyłabym żeby
      znalazł się w takiej sytuacji jak ja.

      Człowiek uczy się na błędach. Więc jeśli kiedyś zdarzy mi się kiedykolwiek
      podobna historia, to wtedy nie będę już tak głupio uczciwa. Nie pozwolę odejść
      mojemu szczęściu. I wam radzę to samo.

      Bo świadomość, że na to pozwoliłam będzie mi towarzyszyła do końca życia.
      A to cholernie boli, wciąż. I nie zamierzam wpędzić się ponownie w takie
      cierpienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka