Na muszkę

12.06.03, 10:14
Kiedyś, ładnych kilka lat temu, kiedy internet w Polsce dopiero raczkował -
(ale juz była grupa pl.soc.sex w polskiej części usenetu ;)) - zapamietałem
interesujący przepis na zoo-onanizm:

Do szczęścia potrzebujesz 3 rzeczy:
- Dezodorant
- Wannę z wodą
- Muszkę
Obrywasz muszce skrzydełka, rzeby nie zwiała. Ładujesz sie do wanny z wodą,
tak aby czubek twojego ptaka wystawał na powierzchni. Dezodorantem
dezynfekujesz muchę i kładziesz ją na wacku. Dla delikatnych i subtelnych
kochanków muszka jest prostym i tanim sposobem na nowe i głębokie doznania
erotyczne.
    • xcfan Re: Na muszkę 12.06.03, 10:39
      Podobno to nasz ulubiony Antoś Kępiński już ze 30 lat temu opisywał ten
      przypadek bodaj w "Z psychopatologii życia seksualnego". Więc chyba nic
      odkrywczego w tym nie ma :-(
      • Gość: radek Re: Na muszkę IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 12.06.03, 14:29
        a nie lepiej... zamiast muszki posadzić tam zdrową kobietę (bez wyrywania jej
        rączek) no i "przed" zamiast pryskać ją dezodorantem urządzić wspólną kąpiel
        pod prysznicem.
Pełna wersja