pol_krzaka
09.07.07, 21:59
Czemu wszystkie piszące tutaj dziewczyny/kobiety bez wyjątku twierdzą "ja
jestem bardzo ładna i podobam się". Można odnieść wrażenie że u nas to tylko
same piękne kobiety są. Tylko czemu jak wyjdę na ulicę, do sklepu, do pubu to
tego nie widać? Same szare, nieciekawe, zmęczone życiem, często palące
papierosy panny, które zapomniały co to jest uśmiech, od których bije pesymizm
i roszczeniowa postawa, a tych na których można na dłużej oko zawiesić to jak
na lekarstwo. Chyba wszystkie te piękności nigdzie nie wychodzą, siedząc po
domach i stukając w klawiatury, spędzając całe swoje życie na forach takich
jak to, przeróżnych listach dyskusyjnych i czatach.
Drogie panie.
"Jestem ładna" w ustach kobiety brzmi niedobrze, kobieta jest tak ładna, jak
ją widzi jej partner, inni mężczyźni, osoby trzecie. Przy czym nie wypada jej
wprost powiedzieć że coś jest nie tak, może stąd to niezwykłe przekonanie o
swojej atrakcyjności? Ja na przykład w pełni zdaję sobie sprawę, że jestem
zupełnie przeciętny, a do wyglądu modela to mam dość daleko. Oczywiście
mógłbym napisać że jestem super i w ogóle, tylko jaki byłby w tym cel?