PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!!

21.06.03, 08:07

"Wprost" nr. 25 z dn. 22 czerwca 2003, rubryka "Poczta" str. 16-17
----------------------------------------------------------------------------
"Gratuluję odwagi.

Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
Ale jakoś to akceptowałem.
Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
partnera.
Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
(to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
ułożenie sobie szczęśliwego życia.

Tomasz Danecki"
--------------------------------------------------------------------------
    • Gość: . Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.03, 11:36
      normalny-facet napisał:

      >
      > "Wprost" nr. 25 z dn. 22 czerwca 2003, rubryka "Poczta" str. 16-17
      > ----------------------------------------------------------------------------
      > "Gratuluję odwagi.
      >
      > Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
      > w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
      > chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
      > gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
      > Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
      > moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
      > rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
      > Ale jakoś to akceptowałem.
      > Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
      > Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
      > że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
      > względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
      > że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
      > dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
      > partnera.
      > Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
      > olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
      > czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
      > okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
      > ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
      > biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
      > (to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
      > tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
      > ułożenie sobie szczęśliwego życia.
      >
      > Tomasz Danecki"
      > --------------------------------------------------------------------------

      nie wiem jak to jest z tym leczeniem, bo ci wyleczenie nie pokazuja sie
      oficjalnie, ni ema nigdzie ich nazwisk itp.. wic to moze byc rowniez niezla
      propaganda, zeby uznac homoseksualizm jako wyleczalny ale baz dowodow i zmusic
      spoleczenstwo i rzad do odmawiania wszelkich rownouprawnien. Co do trwalosci
      zwiazkow. Fakt nie sa zbyt trwale, ale to jest spowodowane wlasnie podejsciem
      spoleczenstwa. Jezeli 2 facetow zyje ze soba razem i chcieliby byc na dobre i
      zle to zaraz znajdzie sie grupka "zyczlwych" sasiadow, ktorzy zaczna mazac cos
      na murach, gadac po katach itp. Wiec latwiej jest zyc samemu, nie narazac sie
      na ploty i wyskoczyc od czasu do czasu na numerek. Proste.
      Boze, jak ja ci dziekuje, ze mieszkam w kraju, gdzie moge z moim partnerem
      wyjsc na ulice, odwiedzic sasiadow, wyjsc do kina, knajpy wiedzac, ze nikt mi
      nic nie powie:) Pewnei dlatego jestesmy ze soba juz tak dlugo :) I to bez
      zdrady..jakby ktos mogl przypuszczsc. Panowie w Polsce, trzymajcie sie, sami
      wiecie co dla was jest lepsze.

      .
    • sloggi Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 21.06.03, 18:20
      Ten Twój nick jest mocno nie trafiony.
      • hal9000 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 21.06.03, 18:28
        sloggi napisał:

        > Ten Twój nick jest mocno nie trafiony.

        Pojęcie normalności jest subiektywne.
        On ma prawo do swojej definicji normalności
        a ty do swojej... To się nazywa tolerancja... :)))

        Pozdrawiam,
        • Gość: slogggggggggi PRAWDA O GEJACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.03, 19:10
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6601291
          • sloggi Re: PRAWDA O GEJACH 21.06.03, 22:25
            Primo - nie masz pomysłu na własny nick?
            Secundo - nie mierz wszystkich jedna miarką.
            Tertio - może facet lubi warzywka.
    • Gość: jacek Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.chello.pl 22.06.03, 00:09
      > Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
      > w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
      > chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
      > gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
      > Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
      > moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
      > rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
      > Ale jakoś to akceptowałem.
      > Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
      > Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
      > że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
      > względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
      > że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
      > dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
      > partnera.
      > Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
      > olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
      > czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
      > okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
      > ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
      > biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
      > (to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
      > tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
      > ułożenie sobie szczęśliwego życia.

      No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz udowodnic?

      Nie bierzesz pod uwage, ze zyjemy w wolnym kraju i - nie naruszjac prawa -
      mozemy zyc tak jak nam sie podoba. Ze "geny" to jedno a mozliwosc wyboru
      odpowiedniego zycia to druga sprawa. Ten facet o ktorym napisales powyzej moze
      byc tak samo nieszczesliwy jak inny facet, zonaty z dziecmi ktory nie moze byc
      z facetem bo nie pozwala mu na to otoczenie.

      Ja tez mialem w domu ch.owa sytuacje, ale wybralem takie zycie jakie prowadze
      jako wolny czlowiek i nikt mi niczego nie narzucal. Nie ulegalem jak to
      niektorzy nazywaja "promowaniu" homoseksualizmu. To po pierwsze. A po drugie -
      kazdy mlody chlopak na ogol od zawsze wie ze cos jest z nim nie tak, ja np. od
      zawsze nie interesowalem sie dziewczynami i juz. To co ostatecznie wybralem
      jest wylacznie moim wyborem i konsekwencja tego co czuje i mi odpowiada.

      Takie jak ty oszolomy staraja sie nam wmowic, ze bylibysmy szczesliwsi majac
      kupe bachorow i zone i ze to mozna leczyc. Qrva, uszczesliwiacze na sile...
      zajmijcie sie swoim zyciem a nie wpieprzaniem sie w czyjes.
      • hal9000 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 22.06.03, 01:03
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz udowodnic?

        To, że kwestia przyczyny homoseksualizmu może nie jest przesądzona... Nie
        uważasz, że to ciekawy temat? Od tego jest forum, aby można było podyskutować.

        > Nie bierzesz pod uwage, ze zyjemy w wolnym kraju i - nie naruszjac prawa -
        > mozemy zyc tak jak nam sie podoba. Ze "geny" to jedno a mozliwosc wyboru
        > odpowiedniego zycia to druga sprawa.

        Oczywiście! Nikt tego nie kwesionuje.

        > To co ostatecznie wybralem jest wylacznie moim wyborem i konsekwencja tego co
        > czuje i mi odpowiada.

        Twoje prawo.

        > Takie jak ty oszolomy staraja sie nam wmowic, ze bylibysmy szczesliwsi majac
        > kupe bachorow i zone i ze to mozna leczyc. Qrva, uszczesliwiacze na sile...
        > zajmijcie sie swoim zyciem a nie wpieprzaniem sie w czyjes.

        Nikt Ciebie nie uszczęśliwia na siłę. Nikt przecież nie mówił przecież o
        przymusowym leczeniu gejeów więc trudno zdodzić się z twierdzeniem, że ktoś się
        chce wpieprzać w czyjeś życie... Raczej chodziło o tych, którzy ze swojego
        homoseksualizmu nie są zadowoleni. A ty jesteś, więc nie o Ciebie
        chodziło... :)))) A każdy ma prawo wyrażać w kulturalny sposób swoje zdanie.

        Jeżeli nie jesteś zainteresowany tematem, zawsze możesz opuścić ten wątek...

        Pozdrawiam,
      • cycory.aniutka Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 22.06.03, 02:38
        Gość portalu: jacek napisał(a):


        >
        > No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz
        udowodnic?


        A chce Wam zboczency udowodnic ze w glowach Wam sie popierdolilo cioty
        zasrane.Znacie chociaz jeden przyklad zwierzat tej samej plci ktore sie
        pierdola na Wasz pedalski sposob?Jestescie gorsi od zwierzat bydlaki
        smierdzace.Tfuuuuu...co i czego szukacie na forum MEZCZYZNA?Poproscie GW o
        forum dla zboczencow i bezmozgowcow .
        • Gość: . do cycory.aniutka IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 21:53
          cycory.aniutka napisała:

          > Gość portalu: jacek napisał(a):
          >
          >
          > >
          > > No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz
          > udowodnic?
          >
          >
          > A chce Wam zboczency udowodnic ze w glowach Wam sie popierdolilo cioty
          > zasrane.Znacie chociaz jeden przyklad zwierzat tej samej plci ktore sie
          > pierdola na Wasz pedalski sposob?Jestescie gorsi od zwierzat bydlaki
          > smierdzace.Tfuuuuu...co i czego szukacie na forum MEZCZYZNA?Poproscie GW o
          > forum dla zboczencow i bezmozgowcow .


          szympansy, delfiny... np.
          ale nie znam zadnego zwirzecie, ktore by bylo takie glupie jak ty..no moze poza
          meduza..chociaz nie wiem..ona chciaz jest ladna..
          • cycory.aniutka Re: do cycory.aniutka 22.06.03, 22:50
            Gość portalu: . napisał(a):

            > cycory.aniutka napisała:
            >
            > > Gość portalu: jacek napisał(a):
            > >
            > >
            > > >
            > > > No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz
            > > udowodnic?
            > >
            > >
            > > A chce Wam zboczency udowodnic ze w glowach Wam sie popierdolilo cioty
            > > zasrane.Znacie chociaz jeden przyklad zwierzat tej samej plci ktore sie
            > > pierdola na Wasz pedalski sposob?Jestescie gorsi od zwierzat bydlaki
            > > smierdzace.Tfuuuuu...co i czego szukacie na forum MEZCZYZNA?Poproscie GW o
            >
            > > forum dla zboczencow i bezmozgowcow .
            >
            >
            > szympansy, delfiny... np.
            > ale nie znam zadnego zwirzecie, ktore by bylo takie glupie jak ty..no moze
            poza
            >
            > meduza..chociaz nie wiem..ona chciaz jest ladna..


            ale napewno mam mniejsze cycory .
        • Gość: Monika Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.06.03, 04:45
          A gdybys lepiej sobie poczytal ksiazki naukowe tobys wiedzial, ze przypadki
          gejostwa wystepuja u dzikich gesi.Jak nic nie wiesz, to nie ciskaj argumentami.
          • cycory.aniutka Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 23.06.03, 12:53
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > A gdybys lepiej sobie poczytal ksiazki naukowe tobys wiedzial, ze przypadki
            > gejostwa wystepuja u dzikich gesi.Jak nic nie wiesz, to nie ciskaj
            argumentami.


            heheheheh u dzikich gesi .Czyli pedaly mozna rowniez zaliczyc nie tylko do
            zboczencow ale i do dzikusow hehehe.Dzieki Monisiu.
        • Gość: syk Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.oskar.net.pl 29.06.03, 08:25
          cycory.aniutka napisała:

          > Gość portalu: jacek napisał(a):
          >
          >
          > >
          > > No i co z tego? Wlasciwie po co publikaujesz te artykuly? Co chcesz
          > udowodnic?
          >
          >
          > A chce Wam zboczency udowodnic ze w glowach Wam sie popierdolilo cioty
          > zasrane.Znacie chociaz jeden przyklad zwierzat tej samej plci ktore sie
          > pierdola na Wasz pedalski sposob?Jestescie gorsi od zwierzat bydlaki
          > smierdzace.Tfuuuuu...co i czego szukacie na forum MEZCZYZNA?Poproscie GW o
          > forum dla zboczencow i bezmozgowcow .


          Co prawda nie jestem ani pedałem ani głupim palantem jak ty w dupe nie wyjebany palancie, ale z tego co wiem to 2/3 stosunków wśród szympansów i pawianów są to stosunki homoseksualne. Do książek jebusie, masturbacja może poczekać.
    • Gość: Misiek Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 00:12
      normalny-facet napisał:

      >
      > "Wprost" nr. 25 z dn. 22 czerwca 2003, rubryka "Poczta" str. 16-17
      > ----------------------------------------------------------------------------
      > "Gratuluję odwagi.
      >
      > Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
      > w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
      > chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
      > gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
      > Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
      > moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
      > rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
      > Ale jakoś to akceptowałem.
      > Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
      > Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
      > że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
      > względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
      > że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
      > dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
      > partnera.
      > Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
      > olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
      > czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
      > okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
      > ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
      > biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
      > (to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
      > tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
      > ułożenie sobie szczęśliwego życia.
      >
      > Tomasz Danecki"
      > --------------------------------------------------------------------------

      Przyznam sie, ze troche mnie zirytowal ten post - T.D. przyklada do problemu
      swoja miarke i uwaza, ze sprawa jest zalatwiona. Nie ma tak.
      Po pierwsze Swiatowa Oraganizacja Zdrowia juz dawno wykreslila homoseksualizm z
      listy chrob. Choroby sie leczy.
      Jesli chodzi o mnie - jestem gejem.
      Wychowywalem sie w otoczeniu, w ktorym heteroseksualizm byl norma. W szkole
      uganialem sie za dziewczynami, bo taka byla norma i wszyscy chlopcy tak robili.
      Ba, nawet mialem dwie dziewczyny i probowalem kontaktow heteroseksualnych. I
      figa. W pewnym momencie (pozno, bo pozno zaczalem) poczulem, ze to mnie nie
      kreci i ze tak na prawde juz w szkole zwracalem uwage na kolegow (wtedy nie za
      bardzo lapalem o co chodzi :) ). Sprobowalem tego i tego, i wybralem. Wiem, ze
      z dziewczyna bylbym nieszczesliwy.
      Mam partnera i wiem, ze wszystkie moje uczucia i emocje sa takie jak sobie
      wyobrazalem, ze powinny byc. Wiem, ze to jest TO.
      Zapewniam wszystkich, ze te uczucia i emocje sa w obu przypadkach, sa, w
      zasadzie, takie same.
      T. D. pisze, ze "zwiazki heteroseksualne sa bardziej trwale i szczesliwe". To
      pewnie fakt, ale sadze, ze sklada sie na to wiecej czynnikow niz tylko
      preferencje seksualne partnerow.
      Mam wsrod swoich heteroseksualnych znajomych takich, a raczej TAKIE, ktorzy
      wyprawiaja rzeczy wprawiajace w spore oslupienie moich znajomych gejow.
      Sprawa jest bardziej zlozona niz to przedstawia T.D. i obawiam sie, ze ten
      watek do niczego odkrywczego nie doprowadzi. Tezsze umysly juz nad tym
      siedzialy.
      Zyjmy i dajmy ludziom zyc, jezeli sa szczesliwi i nikomu nie robia krzywdy.
      Pozdrawiam
      Misiek
      • Gość: Kochas - nie gej Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.sympatico.ca 22.06.03, 05:54
        Gość portalu: Misiek napisał(a):

        > Tezsze umysly juz nad tym
        > siedzialy.
        > Zyjmy i dajmy ludziom zyc, jezeli sa szczesliwi i nikomu nie robia krzywdy.
        > Pozdrawiam
        > Misiek

        Wlasnie ostatnio sad najwyzszy w kanadzie uznal, ze dwie osoby o tej samej plci
        moga zawierc zwiazki malzenskie. Po ogloszeniu takiej decyzji w Toronto City
        Hall udzielono slubow az 186 ciu parom.

        Protestujacy czyli hetero protestuja, ze nie bylo referendum tylko sad nawyzszy
        podjal taka decyzje. Jeszcze nie wiadomo co dalej bedzie bo zanosi sie ze grupy
        hetero zloza apelacje o odwolanie takiej decyzji.

        Przy okazji podano, ze bylo kilka par "meskich" ktore zyly ze soba juz po 25 i
        30 lat - wiec trawalosc takiego zwiazku jest dosc duza - choc procentowo mala,
        prawie znikoma. Jedno nalezy sobie powiedziec, ze w tych dwudziestu pieciu
        latach nie mieli zadnej poza macicznej ciazy.

        Hej Geje polscy przyjezdzajcie do Kanady na urlopy, aby zawierac legalnie
        zwiazki malzenskie, bo z praca to nie jest najlepiej.
    • sdfsfdsf Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 22.06.03, 13:45
      nie wiem jaka jest prawda, sa rozne zdania, ogladalem ostatnio program zdaje
      sie na discovery, wywiad z czlowiekiem ktory byl homoseksualista a potem
      przeszedl na hetero i zalozyl rodzine, czlowiek zyje w holandii dlatego nie ma
      zadnych problemow z akceptacja srodowiska jezeli chodzi o przeszlosc, dzieciaki
      tez nie wydaja sie tym zaklopotane;)
      • hal9000 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 22.06.03, 14:29
        sdfsfdsf napisał:

        > nie wiem jaka jest prawda, sa rozne zdania, ogladalem ostatnio program zdaje
        > sie na discovery, wywiad z czlowiekiem ktory byl homoseksualista a potem
        > przeszedl na hetero i zalozyl rodzine, czlowiek zyje w holandii dlatego nie
        > ma zadnych problemow z akceptacja srodowiska jezeli chodzi o przeszlosc,
        > dzieciaki tez nie wydaja sie tym zaklopotane;)

        Geje którzy chcą być gejami pewnie powiedzą, że on był ukrytym biseksem a nie
        prawdziwym homo...

        Pozdrawiam,
        • Gość: . Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 21:56
          hal9000 napisał:

          > sdfsfdsf napisał:
          >
          > > nie wiem jaka jest prawda, sa rozne zdania, ogladalem ostatnio program zda
          > je
          > > sie na discovery, wywiad z czlowiekiem ktory byl homoseksualista a potem
          > > przeszedl na hetero i zalozyl rodzine, czlowiek zyje w holandii dlatego ni
          > e
          > > ma zadnych problemow z akceptacja srodowiska jezeli chodzi o przeszlosc,
          > > dzieciaki tez nie wydaja sie tym zaklopotane;)
          >
          > Geje którzy chcą być gejami pewnie powiedzą, że on był ukrytym biseksem a nie
          > prawdziwym homo...
          >
          > Pozdrawiam,


          ostatnio poznalem faceta z gdyni.. ma zone i dzieci... mowi ze zalicyl juz
          ponad 500 facetow i gdyby nie jego zona to by byl gejem..
          bardzo mnie ten tekst rozbawil.. mysle, ze nawet gej moze przeleciec kobitke
          jak sie wysili... no ale na dluzsza mete to on bedzie zawsze pragnal gdzies
          meskiego ciala.
          Spalem z wieloma dziewczynami, ale zawsze mi brakowalo tego czegos..teraz mam
          faceta i jest wszystko super.

          .
          • cycory.aniutka Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 22.06.03, 23:47
            Gość portalu: . napisał(a):

            > hal9000 napisał:
            >
            > > sdfsfdsf napisał:
            > >
            > > > nie wiem jaka jest prawda, sa rozne zdania, ogladalem ostatnio progra
            > m zda
            > > je
            > > > sie na discovery, wywiad z czlowiekiem ktory byl homoseksualista a po
            > tem
            > > > przeszedl na hetero i zalozyl rodzine, czlowiek zyje w holandii dlate
            > go ni
            > > e
            > > > ma zadnych problemow z akceptacja srodowiska jezeli chodzi o przeszlo
            > sc,
            > > > dzieciaki tez nie wydaja sie tym zaklopotane;)
            > >
            > > Geje którzy chcą być gejami pewnie powiedzą, że on był ukrytym biseksem a
            > nie
            > > prawdziwym homo...
            > >
            > > Pozdrawiam,
            >
            >
            > ostatnio poznalem faceta z gdyni.. ma zone i dzieci... mowi ze zalicyl juz
            > ponad 500 facetow i gdyby nie jego zona to by byl gejem..
            > bardzo mnie ten tekst rozbawil.. mysle, ze nawet gej moze przeleciec kobitke
            > jak sie wysili... no ale na dluzsza mete to on bedzie zawsze pragnal gdzies
            > meskiego ciala.
            > Spalem z wieloma dziewczynami, ale zawsze mi brakowalo tego czegos..teraz
            mam
            > faceta i jest wszystko super.
            >
            > .


            Czego Ci brakowalo?Usmarowanego kupa kutasa ?
            • Gość: ATOY Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 00:13

              > Czego Ci brakowalo?Usmarowanego kupa kutasa ?
              Boze co za zalosny text.Znize sie do poziomu i odpowiem,ze moze mial dosc
              pachnacej ryba cipy.
              • cycory.aniutka Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 23.06.03, 00:22
                Gość portalu: ATOY napisał(a):

                >
                > > Czego Ci brakowalo?Usmarowanego kupa kutasa ?
                > Boze co za zalosny text.Znize sie do poziomu i odpowiem,ze moze mial dosc
                > pachnacej ryba cipy.


                Wyraznie zaznaczyl:"zawsze mi brakowalo tego czegos..teraz mam
                faceta i jest wszystko super."
                No dobrze teraz nam napisz jak to jest jak sobie wymoczysz kutasa w tej
                kupie...smacznie sie pozniej lize?No nie wstydz sie.
                • Gość: ATOY Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 02:12
                  >
                  >
                  > Wyraznie zaznaczyl:"zawsze mi brakowalo tego czegos..teraz mam
                  > faceta i jest wszystko super."
                  > No dobrze teraz nam napisz jak to jest jak sobie wymoczysz kutasa w tej
                  > kupie...smacznie sie pozniej lize?No nie wstydz sie.
                  Buhaha doprawdy żałosne rzeczy wypisujesz.Widać,że masz z tym jakiś
                  problem.Może jakiś facet cie porzucił i stwierdził,że nie ma już ochoty na
                  rybę.Zapewne jestes samotna i nie możesz zrozumieć dlaczego jakis facet woli
                  innego faceta a nie ciebie.Musisz sie pogodzić,że tak już poprostu jest i
                  znaleźć sobie inne problemy w życiu.
                  • Gość: Monika Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.06.03, 04:58
                    Ja nie rozumiem jednego- dlaczego hetero(do ktorych sie zaliczam) tak glosno
                    protestuja przeciw czemus, co nie ma bezposredniego wplywu na ich wlasne zycie?
                    Dla mnie geje moga sobie istniec, bo w niczym mi nie przeszkadzaja, nie
                    krzywdza mnie ani nikogo w okol. Czy ludzie naprawde zawsze musza szukac kogos,
                    kogo mozna byloby wytykac palcami i udowadniac im, ze sa chorzy, nienormalni i
                    ze powinni sie leczyc? Czy juz naprawde ludzie nie maja wlasnych problemow?
                    Przyznaje, ze gejow nie rozumiem, ale ich nie potepiam. Niech zyja sobie jak
                    chca. Zyj i pozwol zyc- bardzo proste, a tak to ciezko niektorym zrozumiec.
    • sloggi Interesuje Was życie gejów? 23.06.03, 09:01
      W sumie po co Wam to wiedzieć?
      • hal9000 Re: Interesuje Was życie gejów? 23.06.03, 10:54
        sloggi napisał:

        > W sumie po co Wam to wiedzieć?

        W sumie to wiedza o naturze kwazarów albo życiu koralowców też mi są
        niepotrzebne do życia, ale z zainteresowaniem czytam np. czasopisma
        popularnonaukowe i oglądam firmy przyrodnicze... :)

        Pozdrawiam,
        • Gość: Monika Re: Interesuje Was życie gejów? IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.06.03, 14:46
          Wiesz,zainteresowanie zyciem gejow to co innego, a probowanie im na sile
          udowodnic, ze sa nienormalni to inna sprawa. Ja naprawde mam lepsze rzeczy w
          zyciu do roboty, niz wyszukiwanie artykulow na temat gejow tylko po to by im
          udowodnic, ze sa nienormalni, bo dla mnie nie sa. Znam kilka osob o tej
          orientacji seksualnej i jakos wcale sie zbytnio nie wyrozniaja sposrod innych
          ludzi. Co robia we wlasnej sypialni- malo mnie obchodzi, dopoki nikogo to nie
          krzywdzi. Chorzy sa ludzie, ktorzy zajmuja sie udowadnianiem za wszelka cene
          czegos, co nie jest prawda.
          • hal9000 Re: Interesuje Was życie gejów? 24.06.03, 00:25
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Wiesz,zainteresowanie zyciem gejow to co innego, a probowanie im na sile
            > udowodnic, ze sa nienormalni to inna sprawa. Ja naprawde mam lepsze rzeczy w
            > zyciu do roboty, niz wyszukiwanie artykulow na temat gejow tylko po to by im
            > udowodnic, ze sa nienormalni, bo dla mnie nie sa.

            Powtórzę jeszcze raz. Pojęcie normalności jest subiektywne. Coś co dla geja
            jest normalne dla mnie normalne być nie musi. I na odwrót.

            > Znam kilka osob o tej orientacji seksualnej i jakos wcale sie zbytnio nie
            > wyrozniaja sposrod innych ludzi. Co robia we wlasnej sypialni- malo mnie
            > obchodzi, dopoki nikogo to nie krzywdzi.

            Jasne. Dopóki to nikogo nie krzywdzi...

            > Chorzy sa ludzie, ktorzy zajmuja sie udowadnianiem za wszelka cene czegos,
            > co nie jest prawda.

            Nie wiem co dokładnie masz na myśli... Geje chcieliby aby uznano, że
            homoseksualizn to kwestia genów i każdego kto im nie wierzy na słowo nazywają
            homofobem albo oszołomem... A nie daj Boże rozmawiać o czymś takim tak próby
            zmiany orientacji, choćby sam zainteresowany tego chciał... To już prawie
            prześladowanie i wpieprzanie się w życie osobiste... :)))

            Nie przeginajmy więc w drugą stronę i nie traktujmy gejów jak święte
            krowy... :))))

            Pozdrawiam,
            • Gość: Monika Re: Interesuje Was życie gejów? IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 24.06.03, 15:13
              Nie robie z gejow swietych krow, ale uwazam, ze dosc juz tych bezsensownych
              debat na ich temat, wyzwisk, pogardy. A poza tym, przypadki gejow sa rozne-
              jedni z wyboru, inni z powodu zaburzen hormonalnych- nie ma reguly, geje
              istnieja, dlaczego wiec nie zaakceptowac tego. Dac im swiety spokoj, nich zyja
              jak chca. Denerwuja mnie ludzie, ktorzy najchetniej wytepiliby wszystkich,
              ktorzy roznia sie orientacja seksualna od przyjetej normy. Tacy ludzie
              stwarzaja sztuczne problemy. A co do tych kutasow ubrudzonych kupa- to
              niektorzy faceci tez lubia seks analny z kobietami, wiec co to za argument?
        • xcfan Re: Interesuje Was życie gejów? 23.06.03, 17:01
          Żeby mieć pełną analogię, to powinieneś napisać do sympatyków kwazarów, że są
          chorzy i powinni się leczyć, albo coś podobnego do ich antyfanów... wybór opcji
          należy do ciebie. Dobrej zabawy.
          • peneropa No wiec jak to jest z tym lizaniem kupki? 23.06.03, 18:41
            Cycory ANiutka pisze ze ze brakuje wam kutasa wymazanego gownem. Taki jeden z
            tych co lubi tamtych kontruje ze on nie lubi jadacej ryba cipy. Ja np bardzo
            lubie taka jadaca ryba cipe. Czy to znaczy ze ty lubisz kutasa unurzanego w
            gownie?
            Gdy bedziemy znowu w kupie
            zrobie ci porzadek w dupie...

            znasz ciag dalszy hymnu pedarastow?
            • Gość: Mezczyzna gejo w swoim towarzystwie- pelna kultura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.03, 19:17
              eface.info/shapen
              • Gość: jacek Re: gejo w swoim towarzystwie- pelna kultura IP: 62.233.167.* 23.06.03, 20:03
                > eface.info/shapen

                Ze tez cie po takich stronach nosi... zastanawiajace jest.

                to wejdz sobie tez na www.gaymuscle.org
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 25.06.03, 22:04
      ok,jestem normalnym facetem (czy.hetero).jak wiekszosc normalnych (sorry za to
      slowo,ale nie uwazam ze bycie gejem jest czyms normalnym)
      nie wyobrazam siebie samego ogladajecego sie za facetami a tym bardziej
      odbywajacego stosunek z mezczyzna.uwazam ze to wyglada to mniej wiecej tak.

      rodzi sie facet ,ktoremu w dziecinstwie brakuje towrzystwa mezczyzn
      (ociec,dziedek,etc),albo jak wiekoszsc gejow jest wychowany przez matke.nie gra
      na podworku w pilke ,ani nie bije sie z innymi,tylko bawi sie lalkami,albo robi
      wycinanki,itd,itp....... z kolei gdy dojrzewa jest podatny na wplywy
      spoleczenstwa i w obawie przed odrzuceniem przez kobiete ucieka w ramiona
      mezczyzny,motywujac to iz jest gejem.homo to osoby slabe psychicznie,kazdy to
      wie.sex wybieraja po to aby nie czuc sie gorzej od par heterosexualnych,chociaz
      smiem watpic w przyjemnosc stosunku miedzy dwoma facetami.

      mowcie co chcecie bycie gejem to WYBOR ktory nie ma nic wspolnego z przekazem
      genetycznym.jest to wedlug mnie ZLY wybor.teraz prosze zmieszajci mnie z
      blotem (cokolwiek to znaczy,if you know what I mean.........)

      pozdrawiam
      gelson
      • Gość: jacek Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.chello.pl 25.06.03, 23:16
        > ok,jestem normalnym facetem (czy.hetero).jak wiekszosc normalnych (sorry za
        to
        > slowo,ale nie uwazam ze bycie gejem jest czyms normalnym)

        Jestem trudno obrazalski wiec mnie to nie rusza. Choc chcialbym wiedziec co
        znaczy "normalny" - czy to znaczy ze spisz w skarpetkach, nie chodzisz na
        silownie czy solarium [wiadomo kto tam chodzi], myjesz sie co 3 dzien, bijesz
        swoja kobiete i czy bekasz przy jedzeniu?

        > nie wyobrazam siebie samego ogladajecego sie za facetami a tym bardziej
        > odbywajacego stosunek z mezczyzna.

        Nie ma sprawy. Ja rowniez nie wyobrazam sobie siebie jako mezulka jakies babki.
        Niedzielne obiadki, wizyty tesciow, zakupy, zapuszczony brzuszek itp. no ale do
        rzeczy...

        > uwazam ze to wyglada to mniej wiecej tak.
        > rodzi sie facet ,ktoremu w dziecinstwie brakuje towrzystwa mezczyzn
        > (ociec,dziedek,etc),albo jak wiekoszsc gejow jest wychowany przez matke.nie
        gra
        > na podworku w pilke, ani nie bije sie z innymi, tylko bawi sie lalkami albo
        robi
        > wycinanki,itd,itp.......

        Jest na to sposob. Trzeba zmienic ojca na mniej pracujacego, umierajacego
        dziadka na sile przytrzymac przy zyciu, koniecznie strzelic synowi brata lub
        wytrzasnac skads kuzynow. Najlepszym jednak sposobem aby syn mial zawsze ojca w
        tym celu jest:
        - obowiazkowy slub w chwili poczecia, nie moze byc tak, ze chlopak dorasta z
        samotna matka badz w rodzinie zyjacej na kocia lape,
        - jesli juz dojdzie do slubu - calkowice zakazac rozwodow az do ukonczenia
        przez syna 18 roku zycia
        - polski parlament musi koniecznie zmienic kodeks pracy i obnizyc czas pracy do
        25 ew. 30 godzin tygodniowo, zeby ojcowie zamiast biegac za groszem spedzali
        wiecej czasu w domu z dziecmi
        - gdyby gospodarka zaczela sie sypac - zakazac pracy kobietom, niech siedza w
        domu
        - zmuszac gowniarza do grania w pilke pod rygorem umieszczenia w poprawczaku
        - zmuszac do bicia, najlepiej niehc trenuje na psie albo kocie,
        - zakazac robienia wycinanek i trzymac z dala od babskich zajec jak gotowanie,
        pranie, sprzatanie czy przewijanie bachorow
        - zmuszac tylko do meskich zajec typu remont mieszkania, kopanie rowow czy
        ogrodka
        - absolutnie zakazac mu plakac i okazywac uczucia, przeciez wszyscy wiedza, ze
        tylko cioty sie mazgaja,
        - musi jesc tylko meskie zarcie np golonka, wolowina z kartoflami a nie jakies
        chinskie pomyje czy zielsko gdyby uchowaj Boze okazal sie wegetarianinem,
        - jesli ma siostre to tym lepiej, moglby ja bic aby potem powoli przyzwyczajac
        sie do zycia w porzadnej rodzinie,
        - i na koniec - koniecznie gofniarza umiescic w wojsku, bo co to za facet co
        nie byl w wojsku?

        > z kolei gdy dojrzewa jest podatny na wplywy
        > spoleczenstwa i w obawie przed odrzuceniem przez kobiete ucieka w ramiona
        > mezczyzny, motywujac to iz jest gejem. homo to osoby slabe psychicznie, kazdy
        to wie.

        1. Kazdy czyli konkretnie kto?

        2. Rozumiem, ze skoro kazdy homo jest slaby to kazdy heteryk jest silny
        psychicznie? to znaczy ze kazdy kto idzie do poradni psychicznej albo do
        psychologa to ciota? przeciez wiadomo ze mezczyzni nie placza, tzn ze placza
        tylko niemezczyzni

        3. Jesli chlopak jest podatny na wplywy spoleczenstwa to dlaczego nie jest
        podatny na zdrowe i normalne stosunki heteroseksualne tylko lgnie do oblesnych
        ciot? trzeba cos koniecznie z tym zrobic, najlepiej poprzez totalna promocje
        zachowac prorodzinnych i zakazanie prezentacji polnagich mezczyzn w ilosciach
        wiecej niz 2.

        4. Czy to znaczy ze gdyby taki chlopak spotkal cicha, ulegla i spolegliwa
        dzewczyne to nie balby sie kobiet i nie bylby gejem tylko heteroseksualista?
        Wiec wynika z tego ze winne sa pisma kobiece i organizacje popularyzujace
        feminizm czyli kobiety asertywne, wolne i niezalezne.


        sex wybieraja po to aby nie czuc sie gorzej od par heterosexualnych, chociaz
        > smiem watpic w przyjemnosc stosunku miedzy dwoma facetami.

        Tak! uprawiamy sex z facetem wylacznie z przymusu. Mi w ogole nie staje, ale
        sie zmuszam zawiazujac fiuta zylka. Jak ide do lokalu gejowskiego to po cichu
        przemycam w plecaku pisemka z golymi cyckami i dominami w skorach i z pejczami
        aby sie podniecic. Nie chce ale musze. Oficjalnie - jestem gejem. Po cichu -
        bardzo chcialbym miec dziewczyne, ale zadna mnie nie chce. Przeciez wszyscy
        geje sa tacy brzydcy, tylko hetero sa ladni.

        > mowcie co chcecie bycie gejem to WYBOR ktory nie ma nic wspolnego z przekazem
        > genetycznym.

        Odnosnie przekazu genetycznego - masz jakies nowe informacje? Bo jak na razie -
        stwierdzono, ze orientacja moze ksztaltowac sie genach, ale tego nigdy w 100%
        nie potwierdzono. Natomiast naukowcy nigdy tego nie zakwestionowali. Za to na
        pewno stwierdzono, ze orientacja ksztaltuje sie w okresie plodowym i ma wiele
        wspolnego z matka niz z ojcem dziecka. Jak to ktos powiedzial "z jakies nie
        znanych do tej pory przyczyn - organizm matki przeprogramowuje orientacje
        seksualna plodu". Prawdopodobnie z powodu wieku matki (im starsza tym gorzej)
        czyli znowu odpowiedzialny za to jest ten cholerny feminizm lansujacy obraz
        kobiety wolnej, ktora zamiast rodzic bachory i siedziec w domu, uczy sie,
        pracuje, dba o siebie i jeszcze chce rodzic dzieci po 30-stce.

        Czytalem tez np. informacje, ze w Londynie czy Amstardamie jest wiecej gejow
        nie dlatego ze tam sie osiedlaja ale dlatego ze wiecej ich tam sie rodzi.
        Jeszcze jednym z czynnikom mogacym "programowac" orientacje seksualna jest
        stres. Czyli wniosek prosty - tylko szczesliwa i pozbawiona pracy matka
        [wiadomo ze praca stresuje] moze dac szczesliwe i zdrrowe heteroseksualne
        dziecko.

        > jest to wedlug mnie ZLY wybor.

        Wg mnie nie. Zly wybor to jest wtedy jak sie stajesz dresiarzem i idziec na
        miasto nap....c ludzi albo kradniesz samochody. Ale wg ciebie taki dresiarz
        jest lepszy od kazdego geja, bo dres moze bzyknac laske i strzelic jej bachora.
        A to jest wartosc sama w sobie nie podlegajaca dyskusji.

        > teraz prosze zmieszajci mnie z
        > blotem (cokolwiek to znaczy,if you know what I mean.........)

        Nie mamy zamiaru. Jeszcze by to Ci spodobalo a to przeciez nie byloby normalne,
        bo z taplania w blocie nie ma dzieci.

        > pozdrawiam
        > gelson

        nie pozdrawiam
        jacek
        • magda2003 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 08:11
          Choc chcialbym wiedziec co
          >znaczy "normalny" - czy to znaczy ze spisz w skarpetkach, nie chodzisz na
          >silownie czy solarium [wiadomo kto tam chodzi], myjesz sie co 3 dzien, bijesz
          >swoja kobiete i czy bekasz przy jedzeniu?

          > nie wyobrazam siebie samego ogladajecego sie za facetami a tym bardziej
          > odbywajacego stosunek z mezczyzna.

          >Nie ma sprawy. Ja rowniez nie wyobrazam sobie siebie jako mezulka jakies
          >babki.
          >Niedzielne obiadki, wizyty tesciow, zakupy, zapuszczony brzuszek itp. no ale
          >do
          >rzeczy...


          Jacku zgadzam sie z Tobą ;-) a ten tekst że sex nie sprawia przyjemności
          gejom ..heheh strasznie mnie rozbawił ..hihihi .Ale w tym powyższym tekście
          doszukałam sie pewnej ironii na temat związków damsko -męskich ( może sie
          mylę ?)...a myslę że to przesada .Osobiście znam parę gejów , którzy też robią
          sobie niedzielne obiadki , wspólne zakupy, jeden ma zapuszczony brzuszek i co ?
          i nic ....no i z tym biciem babki...wiesz nie kazdy hetero bije swoją
          kobietę ....ostatecznie ktoś może powiedzieć ,że moze któryś z gejów bije
          swojego partnera ...W tym przypadku chyba problem nie polega na tym czy to jest
          kobieta czy mężczyzna .... Od siebie powiem tylko tyle ,ludzie tak naprawdę nie
          wiedzą chyba o tym ze mozecie prowadzić normalne zycie , uczyć się , pracować,
          robić zakupy , jezdzić na wakacje ...normalnie żyć ...Myslę ,że większość
          ludzi zwałszcza tych ograniczonych postrzega homoseksualistów przez pryzmat
          parad gejowskich w Berlinie lub przez tzw." cioty" które swym wyglądem i
          zachowaniem budzą szok i zgorszenie ....A przecież takie zachowania niektórych
          przedstawicieli waszego środowiska budzą też niechęćw innych gejach ..(wiem to
          od moich 2 kolegów) .
      • Gość: . Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 08:10
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > ok,jestem normalnym facetem (czy.hetero).jak wiekszosc normalnych (sorry za
        to
        > slowo,ale nie uwazam ze bycie gejem jest czyms normalnym)
        > nie wyobrazam siebie samego ogladajecego sie za facetami a tym bardziej
        > odbywajacego stosunek z mezczyzna.uwazam ze to wyglada to mniej wiecej tak.
        >
        > rodzi sie facet ,ktoremu w dziecinstwie brakuje towrzystwa mezczyzn
        > (ociec,dziedek,etc),albo jak wiekoszsc gejow jest wychowany przez matke.nie
        gra
        >
        > na podworku w pilke ,ani nie bije sie z innymi,tylko bawi sie lalkami,albo
        robi
        >
        > wycinanki,itd,itp....... z kolei gdy dojrzewa jest podatny na wplywy
        > spoleczenstwa i w obawie przed odrzuceniem przez kobiete ucieka w ramiona
        > mezczyzny,motywujac to iz jest gejem.homo to osoby slabe psychicznie,kazdy to
        > wie.sex wybieraja po to aby nie czuc sie gorzej od par
        heterosexualnych,chociaz
        >
        > smiem watpic w przyjemnosc stosunku miedzy dwoma facetami.
        >
        > mowcie co chcecie bycie gejem to WYBOR ktory nie ma nic wspolnego z przekazem
        > genetycznym.jest to wedlug mnie ZLY wybor.teraz prosze zmieszajci mnie z
        > blotem (cokolwiek to znaczy,if you know what I mean.........)
        >
        > pozdrawiam
        > gelson

        czyli jedynym rozsadnym rozwiazaniem, ktore moglo by "uratowac" wielu
        przyszlych gejow jest.. odebranie wszystkim samotnie wychowujacym matkom ich
        synow i przekazanie pod opieke ...no wlasnie komu? Tobie?

        .
      • xcfan Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 10:15
        Tak, tak, faceta heterycznego poznaje się po tym, że zawsze u siebie w domu
        sika na stojąco, a geja po tym że siada na sedesie.

        Baaardzo rozległe horyzonty myślowe prezentujesz, i niezwykle pozytywną
        indoktrynację Waść przeszedłeś. Też bym tak chciał ;-)
      • Gość: torm Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: 130.94.123.* 03.07.03, 09:52
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > rodzi sie facet ,ktoremu w dziecinstwie brakuje
        towrzystwa mezczyzn
        > (ociec,dziedek,etc),albo jak wiekoszsc gejow jest
        wychowany przez matke.nie gra
        >
        > na podworku w pilke ,ani nie bije sie z innymi,tylko
        bawi sie lalkami,albo robi

        Bzdura. Jako chłopiec bawiłem się resorakami i
        pistoletami, grałem w piłkę i ćwiczyłem karate. Miałem
        normalne relacje z ojcem i kolegami.


        >jest to wedlug mnie ZLY wybor.

        Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek dokonywał
        takiego wyboru.

        Upraszczasz, bo jest to dla ciebie wygodne. Niestety,
        masz małe pojęcie o tym, co mówisz.
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 26.06.03, 04:42
      jezu stary,ale sobie wziales to do serca.rzuciles sie w extrema .jakie
      golonki ,bicie zony i zmiana kodeksu pracy dla mezczyzn?????????albo nie byles
      jak to pisales trzezwy,albo naprawde jestes sfrustrowanym gejem.blagam jeszcze
      raz nie wmawiaj mi ze stosunek zmezczyzna moze sprawiac jakakolwiek przyjemnosc.
      kazdy ma swoje potrzeby,tak jak ksieza.ale geje z braku
      wyboru,niesmialosci,slebej psychiki i strachem przed odrzuceniem przez kobiete
      upawiaja sex miedzy soba.

      o wiekszosc kobiet trzeba troche zabiegac i zaimponowac aby sie z nia
      przespac,natomiast wiekszosc gejow odbywa stosunki z byle kim ,byle gdzie i
      byle jak i prosze cie nie mow mi ze nie mam racji.

      skoro homosexualizm jest czyms normalnym dlaczego tu jestesmy na tym forum ?
      dlaczego nie zatytuujemy tego posta "PRAWDA O HETERO" ???
      odopwiedz sobie sam prosze

      pozdrawiam cie w powszechnym tego slowa znaczeniu
      gelson
      • magda2003 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 08:20
        >o wiekszosc kobiet trzeba troche zabiegac i zaimponowac aby sie z nia
        >przespac,natomiast wiekszosc gejow odbywa stosunki z byle kim ,byle gdzie i
        >byle jak i prosze cie nie mow mi ze nie mam racji.

        Gelson Ty chyba zwariowałeś ? sorry ..ale po co piszesz takie bzdury ? Ty chyba
        naprawdę nie znasz żadnego geja ..a twoja wiedza na ich temat opiera się na
        jakich ograniczonych talk-showach , plotkach w obscenicznych pisemkach i nie
        wiem jeszcze na czym ? Bo gdybyś miał przyjaciół gejów , to byś wiedział że ci
        zwykli nie bzykają się na lewo i prawo , dochowują sobie wierności , mieszkają
        wspólnie , dzielą wydatki wspólnie , wspólnie jezdzą na wakacje i w ogóle zyją
        jak zwykłe pary hetero...i wcale niechcą adopcji dzieci ( bo są świadomi że
        dziecjo potrzebuje matki i ojca , ślubu kościelnego też nie ..a już na pewno i
        uprawiają seksu z nieletnimi ! ) Czy tak wiele trzeba aby pomyśleć
        rozsądnie ...?
      • xcfan Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 10:28
        Gelson, twoje horyzonty myślowe wyraźnie się poszerzyły! Coraz bardziej jestem
        dumny, że żyję wśród ludzi tak wybitnych i mogę ich publicznie wielbić.

        Chyba zmienię mój identyfikator na: GelsonFan

        Może nie wszyscy to widzą, ale to przecież jasne jak słońce (dla równie
        wybitnych), że jesteś jednostką ponadprzeciętną. Nie przejmuj się, miernoty nie
        potrafią dostrzec prawdziwej wielkości. Trzymaj tak dalej!
      • Gość: jacek Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.chello.pl 27.06.03, 01:57
        > jezu stary,ale sobie wziales to do serca.rzuciles sie w extrema .jakie
        > golonki ,bicie zony i zmiana kodeksu pracy dla mezczyzn?????????albo nie
        byles
        > jak to pisales trzezwy,albo naprawde jestes sfrustrowanym gejem.blagam
        jeszcze
        > raz nie wmawiaj mi ze stosunek zmezczyzna moze sprawiac jakakolwiek
        przyjemnosc.


        Bylem trzezwy. Myslalem, ze to ty cos wciagnales jak pisales swoj list. Nie mam
        zamiaru nic Ci wmawiac. Stosunek z innynm facetem naprawde moze sprawiac
        przyjemnosc. I jest to zupelnie inna jakosc, nie da sie porownac z kobieta.
        Rozumiem, ze ty tego nie czujesz. Ale to nie jest powod aby to kwestionowac.

        Fakt mojego gejostwa nie jest powodem do frustracji. Czasem jestem
        sfrustrowany, ale chodzi wylacznie o sprawy zawodowe.


        > kazdy ma swoje potrzeby,tak jak ksieza.ale geje z braku
        > wyboru,niesmialosci,slebej psychiki i strachem przed odrzuceniem przez
        kobiete
        > upawiaja sex miedzy soba.

        Stek bzdur i tyle. Moje slonce - zeby w Polsce byc gejem i zyc jawnie to z
        uwagi na nasze spoleczenstwo trzeba miec cholernie silna psychike. Nie chodzi
        tylko o akceptacje, tylko o jakas wrodzona niechec Polakow do wyrozniania sie z
        tlumu. I nieakceptowanie ludzi ktorzy sie wyrozniaja. W duzych miastach nie
        jest pod tym wzgl. lepiej, ale mozna bardziej "utopic sie" w tlumie wiec zyc
        wzglednie swobodnie. W Polsce mozna wp... dostac nie za to ze jest sie gejem,
        tylko np. za to ze jestes "metalem" i nosisz dlugi wlosy albo punkiem.

        Jest takie powiedzenie, ze jesli gej mowi kobiecie w bikini ze ma ladne bikini
        to znaczy ze ma naprawde ladne bikini. Geje lubia kobiety, ale nie postrzegaja
        ich w kategoriach seksualnych. Po prostu dla nich kobieta to czlowiek i tyle a
        ie obiekt do bzykniecia. I dlatego kobiety tez na ogol lubia gejow.

        > o wiekszosc kobiet trzeba troche zabiegac i zaimponowac aby sie z nia
        > przespac,natomiast wiekszosc gejow odbywa stosunki z byle kim ,byle gdzie i
        > byle jak i prosze cie nie mow mi ze nie mam racji.

        Ale nie rozumiesz ze nas to zupelnie nie interesuje zabieganie o kobiete aby
        sie z nia przespac? Nie wiem czy geje uprawiaja sex z byle kim, ale nawet jesli
        maja wiecej partnerow niz hetero, to dlatego ze ich zycie nie jest obarczone
        kultura i sformalizowane. Gdyby nie sluby i kultura - faceci hetero ruchaliby
        sie na lewo i prawo.

        > skoro homosexualizm jest czyms normalnym dlaczego tu jestesmy na tym forum ?
        > dlaczego nie zatytuujemy tego posta "PRAWDA O HETERO" ???
        > odopwiedz sobie sam prosze

        A tego juz kompletnie nie czaje. No ale dobrze, zaloze taki post tylko zbiore
        odpowiednie materialy.

        papa
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 26.06.03, 14:32
      dziekuje za Twoje cieple slowa choc wyczuwam w nich nute sarkazmu,ale to
      niewazne,bo ja tylko przedstawilem tylko i wylacznie swoj punkt widzenia ,a nie
      rzeczywisty stan rzeczy.nie jestem wyrocznia zeby mowic co dobre a co zle.

      sam uwazam jak juz wczesniej wspominalem bycie gejem za zly wybor i uwazam ze
      reorientacja sexualna moze w wielu przypadkach pomoc gejom i lesbijkom.

      aha-nadal jako 100 %hetero sex miedzy dwoma facetami uwazam za wiecej niz
      obrzydliwy,nienaturalnyi i niewlasciwy.powtarzam jeszcze raz ze bycie gejem to
      ZLY WYBOR ,a nie przekaz genetyczny z ktorym sie ktos rodzi.

      pozdrawiam
      gelson
      • magda2003 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 15:17
        >aha-nadal jako 100 %hetero sex miedzy dwoma facetami uwazam za wiecej niz
        >obrzydliwy,nienaturalnyi i niewlasciwy.powtarzam jeszcze raz ze bycie gejem to
        >ZLY WYBOR ,a nie przekaz genetyczny z ktorym sie ktos rodzi.

        Gelson ale to tylko Twoja subiektywna ocena tego problemu . O ile wiem nikt
        jeszcze w środowisku medycznym nie udowodnił przyczyny innych orientacji
        seksualnych ... Ja też jestem 100% heteryczką ale wcale nie uważam ,że związki
        homoseksualne są czymś niewłaściwym .I w żaden sposób nie przeszkadzają mi ani
        geje ani lesbijki . Naprawdę nie wiem skąd w ludziach tyle agresji ,
        zwłaszcza że wypowiadają się na tematy, o których nie maja zielonego pojęcia ?
        Z niewiedzy , głupoty ? A moze skrzywdził cię jakiś gej i teraz nienawidzisz
        wszytkich - to jest bardzo częsta cecha u ludzi ....
      • xcfan Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 15:18
        Dzięki za wytrwałość, upartość, cierpliwość, stałość poglądów... dzięki za to
        żeś taki męski, zdrowy i czysty. Kocham czystych homofobów, faszystów,
        nacjonalistów, antysemitów, rasistów...

        Gelson, jesteś moim bożyszczem!
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 26.06.03, 15:54
      kto tu mowi o nienawisci?????? czy skrzywdzil mnie jakis gej ????? bez
      komentarza.........

      dziwi mnie fakt ze mezczyzni podejmuja wyboru bycia z innym
      mezczyzna .powtarzam jeszcze raz ze to jest tylko i wylacznie moja opinia.nie
      zamierzam zmieniac swiata,nawet nie chce.nie dorabiam sobie zadnej
      ideologii,ale ciesze sie ze jestem zwiazany z kobieta (boze z czego tu sie
      cieszyc?to chyba normalne?),z kims delikatnym ,z kims uczuciowym i z kims kto
      nie ma wlosow na klatce piersiowej.to kobieta ma byc ta delikatna ,wrazliwa i
      subtelna, a nie facet. jezeli facet jest szczesliwy z innym facetem to ok ,ale
      spoleczenstwo nigdy nie zaakceptuje modelu rodziny facet-facet ,kobieta -
      kobieta.jestemy jako gatunek stworzeni do reprodukcji.nie zamierzam ukrywac ze
      nie jestem fanem gejow.trudno mi to nazwac choroba czy zboczeniem,ale cos w tym
      jest,cos nienaturalnego i cos skrzywionego..........

      a teraz mozecie mnie zmieszac z blotem
      dziekuje z gory

      • magda2003 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 26.06.03, 16:09
        "dziwi mnie fakt ze mezczyzni podejmuja wyboru bycia z innym
        mezczyzna .powtarzam jeszcze raz ze to jest tylko i wylacznie moja opinia.nie
        zamierzam zmieniac swiata,nawet nie chce.nie dorabiam sobie zadnej
        ideologii,ale ciesze sie ze jestem zwiazany z kobieta (boze z czego tu sie
        cieszyc?to chyba normalne?),z kims delikatnym ,z kims uczuciowym i z kims kto
        nie ma wlosow na klatce piersiowej.to kobieta ma byc ta delikatna ,wrazliwa i
        subtelna, a nie facet. jezeli facet jest szczesliwy z innym facetem to ok ,ale
        spoleczenstwo nigdy nie zaakceptuje modelu rodziny facet-facet ,kobieta -
        kobieta.jestemy jako gatunek stworzeni do reprodukcji.nie zamierzam ukrywac ze
        nie jestem fanem gejow.trudno mi to nazwac choroba czy zboczeniem,ale cos w tym
        jest,cos nienaturalnego i cos skrzywionego"



        Ale Gelson..wyobraź sobie że jakiś gej wykształcony , inteligentny ,
        przystojny ,dusza towarzystwa w sumie normalny człowiek ( nie jakaś "ciota " )
        ma swojego partnera - cieszy sie z bycia z nim , kocha go ( ten drugi chłopak
        też jest subtelny , miły , delikatny i wrażliwy ) - to chyba normalne . Czy
        przeszkadzają ci oni ? Napisałeś ,że nie ... i wyobraz sobie , ze oni nie chcą
        adopcji dzieci , nie chcą małżeństwa - jak hetero , tylko legalnego związku ,
        aby móc dziedziczyć po sobie ,aby mieć prawo do informacji medycznej w
        przypadku komplikacji zdrowotnych itd.... i nic więcej ...Oni cię nie
        skrzywdzą , nic od ciebie nie chcą .... i nie musz być fanem gejów , tylko
        pzrestań powtarzać utarte slogany , którymi posługują sie niektórzy
        pzredstawiciele naszego społeczeństwa , a ktore wynikają z niewiedzy i braku
        doświadczenia ...
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 27.06.03, 04:16


      otoz jak wczesniej wspominalem nie zamierzac nikomu zabraniac bycia w zwiazku
      homo ani wytykac palcami tych ktorzy "kochaja inaczej".jest to tylko i
      wylacznie moja opnia,ale nie do tego zmierzam.......


      wielu z was odwolywalo sie do liczb i statystyk i wiedzy na ten temat.nie chce
      posiadac wiedzy na ten temat bo mi jest zbedna nie pisze na ten temat pracy (na
      szczescie),ani nie zamierzam doglebniej zglebiac (by nie uzyc slowa penetrowac)
      tego tematu.

      jest w 100 % hetero i jestem przeciwny adopcji przez gejow dzieci i nawet
      zawieraniu malzenstw.co najwyzej zwiazki partnerskie.wiem ze nie jestem zbyt
      tolerancyjny ,ale w nie musze ,nie w tej kwestii.nie kazdy musi lubic
      gejow ,nie kazdy kocha papieza,nie kazdy jest fanem szczakowianki jaworzno.....

      aha magda 2003,zaden gej mi nie przekadza .nie zamierzam sie z nimi bratac i
      niech sobie mieszkaja razem i robia co tylko chca ,ale fakt ze nie jestem ich
      fanem jest faktem-niepodwazalnym.

      ok ,nie bedzie mnie teraz bo wyjezdzam na weekend,ale w niedziele wieczorem tu
      zajrze .zycze wszytskim milego weekendu ,rowniez tym ktorzy mnie mieszali z
      blotem.pozdrawim ciebie magdo 2003 i zycze milego heterosexualnego
      weekendu,he,he......

      gelson

      • xcfan Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 27.06.03, 11:42
        A moja chrześcijańska miłość do Gelsona, została całkowicie zignorowana przez
        tegoż :-(
        Czuję się niepocieszony :-(
      • malicious_girl killing off foolishness 29.06.03, 04:08
        Przypatruje sie rozwojowi tej dyskusji juz od jakiegos czasu i teraz
        postanowilam zabrac w niej glos. Widze bowiem, ze co poniektorzy niezdrowo sie
        rozkrecaja w swoich argumentach (oczywiscie pomijam kwestie penisow vel kutasow
        wymazanych tzw. kupa, bo - no sorry, ale to jednak ponizej mego poziomu :-) )
        Nie rozumiem w ogole calego tego zamieszania.
        Co Wam przeszkadzaja geje i ich zycie?
        Koncentrujecie sie na tym temacie tak jak - nie przymierzajac - na obecnosci
        statku aborcyjnego w okolicach Polski czy powstaniu pierwszego sklonowanego
        czlowieka.
        Po co rozwazania co poniektorych na temat domniemanego braku przyjemnosci gejow
        podczas uprawiania przez nich sexu? Czy to w ogole jest zasadne? bo przyznam,
        ze nijak nie pojmuje (w ogole: co to kogo moze obchodzic?).
        Uczepiacie sie tak niskich kwestii, ze smiech mnie pusty bierze. Rozwazania
        typu: "odczuwa przyjemnosc - a moze jednak nie odczuwa" - szok, jestem pod
        wrazeniem tej ewidentnej rozmowy o niczym. Mysle, ze tu jednak trzeba miec duzy
        talent by z takim upodobaniem wymyslac problemy tego typu - podziwiam
        majstersztyk tej pustej polemiki - Kafka bylby z Was dumny!
        Co to w ogole znaczy ZLY wybor/DOBRY wybor? Gelson oswiec mnie z laski swojej w
        tej kwestii, bo w glowe zachodze i wspomniana zaraz mi chyba peknie z nadmiaru
        wysilku :-) ZLYM wyborem moze byc na przyklad obstawienie w kasynie liczb
        parzystych zamiast nieparzystych - wybor ewidentnie ZLY, jesli wejdzie 11
        (zakladajac, ze do kasyna przyszlo sie po to, by wygrac oczywiscie - to tak dla
        pelnej scislosci). Pomijam kwestie, ze wedlug mnie - homosexualizm z WYBOREM
        nie ma za wiele wspolnego, ale zostawmy to, bo chaos wprasza sie do mej
        wypowiedzi - za duzo srok za ogon.

        "aha-nadal jako 100 %hetero sex miedzy dwoma facetami uwazam za wiecej niz
        obrzydliwy,nienaturalnyi i niewlasciwy".

        Alez, Gelson - nie wiem czy zauwazyles, ale naprawde nikt nie nakazuje Ci
        takowego uprawiac! A nawet wyobraz sobie, ze nie ma tez przymusu ogladania TEGO
        w telewizji. Wyjasnij mi zas... co Cie to wlasciwie obchodzi?
        Widze tyle swietego oburzenia w Twojej wypowiedzi... "Wiecej niz obrzydliwy" -
        coz za egzaltacja!

        Ciekawi mnie jeszcze jedno: dlaczego zycie gejow tak bardzo co niektorych
        fascynuje? To ludzie jak inni, a ich orientacja winna pozostac w ich wlasnej
        gestii i tyle. Jezeli to NIEMORALNE (bo zapewne znajda sie moi adwersarze,
        ktorzy takowe dictum wysuna - az dziwne ze dotychczas ow argument nie padl), to
        niechaj sadzi ich najwyzsza instancja. Nie uzurpujcie sobie praw, ktore sie Wam
        nie naleza - ja wiem, ze osadzanie innych jest budujace, bo mozna sie troche
        powyzywac na ludziach, ktorym przysluguje mniej praw w naszym spoleczenstwie
        (wiec oczywiscie sa przez to gorsi, no nie? no jakze by inaczej!). Tylko po
        diabla leczyc wlasne kompleksy w ten sposob? Sugeruje psychiatre - moge podac
        namiary na kilku (sama sie leczylam :-))))) ) Monika ma racje - szukacie
        problemow, tam gdzie ich nie ma. Ja rozumiem, ze nie wszystko w zachowaniu
        gejow moze sie podobac. Ale to jest jedno. A traktowanie ich jak jakichs
        dziwnych stworow czy ufoludkow to drugie (i IMHO jest cecha ludzi
        ograniczonych).
        Zauwazylam jeszcze, ze w wypowiedziach co niektorych widnieje
        ton "wspanialomyslnosci" - "nie bede im zabraniac, pozwalam im zyc w ten
        sposob" itp. Doprawdy, jacy jestescie laskawi! To wobec tego podejme rekawice i
        teraz ja pozwalam Wam pisac na tym forum, a nawet pozwalam Wam odpisac na
        mojego posta :-)) Ach, jakze jestem laskawa - no, sama siebie nie poznaje! :-)
        A teraz... mnie mozecie mieszac z blotem, bo przeciez jak smialam tak jawnie
        wypowiedziec sie na ten temat. Go on - nie zamierzam sie bronic :-)
        Pozdrawiam wszystkich, ktorzy posilkuja sie LOGICZNYMI argumentami oraz
        Gelsona :-). Reszte - zapraszam do mnie po adres wspomnianego lekarza
        psychiatry. Ewentualnie na terapie wstrzasowa tluczkiem do miesa - moze pomoze?
        ave!
        MaliciousGirl
        • Gość: Monika Re: killing off foolishness IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 29.06.03, 04:58
          Nic innego nie powiem,tylko :wielkie brawo! Chyba nareszcie jest tu ktos
          rozsadny. Bardzo mi sie twoja wypowiedz podoba.
          • normalny-facet Re: do Mgirl i Moniki: 29.06.03, 10:37
            ależ nikt gejom niczego nie broni na tym wątku (poza kilkoma kiepskimi i
            głupimi postami - takie wszędzie na każdym temacie się zdarzają).

            Zacytowałem te dwa artykuły z WPROST, żeby pokazać wypowiedzi "trzeciej
            strony": geja, któremu to sie nie podoba i niektórych lekarzy.

            A tutaj nagle rzuciłyście sie obydwie bronić gejów do ostatniej kropli krwi
            jakby ktos chciał ich nawracać albo kastrować.

            To tylko inny punkt widzenia - bo niestety wielu gejów (na tym forum też)robi z
            siebie "naród wybrany", pokrzywdzony i lany przez różnych homofobów etc.,
            wymyśla różne pseudonaukowe i pseudogenetyczne dowody. Jak tylko ktoś z drugiej
            strony wyrazi inne zdanie to już jest istne larum i zlot różnej maści obrońców
            i obrończyń (bez urazy).
            Na temat wspomnianych praw do aborcji można się wypowiadać, a na temat
            gejów "cicho i morda w kubeł" ?

            p.s.: na tym polega chyba dyskusja na ogólnodostępnym forum ???

            pozdrawiam




            • normalny-facet Re: ps.: a ty moniko 29.06.03, 10:40
              wiedziesz tutaj prym w obronie gejów, dobrze, że nie jest to forum w realu, bo
              inaczej wszyscy przeciwnicy homoseksualizmu musieliby przyjśc w kamizelkach
              kuloodpornych.
              • malicious_girl Re: ps.: a ty moniko 29.06.03, 15:20
                normalny-facet napisał:

                > wiedziesz tutaj prym w obronie gejów, dobrze, że nie jest to forum w realu,
                >bo inaczej wszyscy przeciwnicy homoseksualizmu musieliby przyjśc w kamizelkach
                > kuloodpornych.

                Pozwole sobie zabrac glos, acz to nie ja jestem adresatka Twej wypowiedzi :-)
                Przed chwila wszak sam stwierdziles, ze forum jest ogolnodostepne...
                • Gość: Monika Re: ps.: a ty moniko IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 29.06.03, 19:53
                  A tak, bronie gejow, bo znam ich wielu. Poza ich sfera seksualna niczym sie od
                  hetero nie roznia. A ja uwazam, ze co oni ze soba robia w sypialni, to ich
                  orywatna sprawa i malo to kogo powinno obchodzic. Jestem hetero, ale nie robie
                  problemu z homoseksualizmu, a ty z gory zakladasz, ze skoro znalazl sie jakis
                  gej, ktory nie chcial byc gejem, to zapewne tak jest w przypadku
                  wszystkich.Jeszcze nie spotkalam geja ktory probowalby udowodnic, ze jego
                  homoseksualizm jest w jakis sposob zwiazany z genami, a z drugiej strony wsrod
                  zwierzat tez znane sa przypadki homoseksualizmu i nie sadze, aby takie zwierze
                  bylo homoseksualne z wyboru, a nawet jesli to co z tego. A co do hetero, ktorzy
                  sa przeciwni homoseksualizmowi- nie zamierzam do nich strzelac, wiec kamizelki
                  im niepotrzebne, ale uwazam tylko, ze sa nietolerancyjni. Zastanawiam sie-
                  gdybys tak poznal faceta, ktory bylby dobrym przyjacielem i naprawde lubilbys z
                  nim spedzac czas, a potem po jakims czasie dowiedzial bys sie, ze jest on homo.
                  Czy przestalby wtedy byc twoim przyjacielem tylko z powodu orientacji
                  seksualnej? Czy inne wartosci jakie reprezentowal, przestaly by sie dla Ciebie
                  liczyc?Ja mysle w nieco innych kategoriach. Mam dwuletnia corke. A co jesli
                  kiedys moje wlasne dziecko przyjdzie do mnie i powie mi, ze jest homoseksualne?
                  Mam je wtedy poslac na leczenie? Wyrzucic z domu, bo smie miec inna od ogolnie
                  przyjetej orientacji seksualnej? Co bys ty zrobil, gdyby cie spotkala taka
                  sytuacja? A dodam, ze dziecka nie da sie wychowac w takiej czy innej orientacji
                  seksualnej. Dlatego mysle,ludzie powinni byc bardziej tolerancyjni na "innosc".
                  A poza tym, tak sobie pomyslalam, ze moze ten gej o ktorym pisales nie chcial
                  byc gejem, bo spoleczenstwo bylo nietolerancyjne i jego jedyna szansa na
                  normalne zycie byla zmiana orientacji?
                  • malicious_girl Well said! 29.06.03, 22:30
                    Gość portalu: Monika napisał(a):

                    > A tak, bronie gejow, bo znam ich wielu. Poza ich sfera seksualna niczym sie
                    >od hetero nie roznia. A ja uwazam, ze co oni ze soba robia w sypialni, to ich
                    > orywatna sprawa i malo to kogo powinno obchodzic.

                    Ale jak sie okazuje, niektorym ludziom brakuje najwyrazniej wlasnych problemow
                    i wchodza niejako do lozka wraz z gejami. Interesuje ich niemal wszystko -
                    technika, czestostliwosc - caloksztalt. A poniewaz to jest "inne" od typowo
                    przyjetego schematu stosunku sexualnego, wiec oczywiscie trzeba to ponizac -
                    jak wszystko co "inne" i egzotyczne. Postepowanie tego typu to domena ludzi
                    ograniczonych i posiadajacych zasklepione umysly. Po cholere wnikacie w tak
                    intymne kwestie innych ludzi?

                    > a z drugiej strony wsrod zwierzat tez znane sa przypadki homoseksualizmu i
                    >nie sadze, aby takie zwierze bylo homoseksualne z wyboru,

                    To doskonaly text zbijajacy argumenty Gelsona, ktory z upodobaniem szafuje
                    slowem "wybor" :-)

                    > A co do hetero, ktorzy sa przeciwni homoseksualizmowi- nie zamierzam do nich
                    > strzelac, wiec kamizelki im niepotrzebne, ale uwazam tylko, ze sa
                    nietolerancyjni.

                    A ja dodam tu jeszcze od siebie, ze ta nietolerancyjnosc wynika:
                    a) z glupoty
                    b) z lenistwa (o wiele latwiej cos potepiac niz sie nad tym zastanowic i zadac
                    sobie trud pewnych przemyslen)
                    c) z leku i strachu przed tym, co nieznane

                    > Dlatego mysle,ludzie powinni byc bardziej tolerancyjni na "innosc".

                    Ja mysle, ze mentalnosc naszego spoleczenstwa (nie chcialabym generalizowac, bo
                    bardzo tego nie lubie, ale nie mam chyba innego wyjscia) dlugo jeszcze nie
                    pozwoli ludziom na pelna tolerancje wzgledem roznych kwestii (rzecz dotyczy nie
                    tylko orientacji, ale takze pogladow, wyznania, religii). Pytanie czy w ogole
                    pozwoli kiedys...
                    Pozdrawiam wszystkie tolerancyjne osoby o otwartych umyslach.
                    MaliciousGirl
                  • hal9000 Re: ps.: a ty moniko 29.06.03, 23:58
                    Gość portalu: Monika napisał(a):

                    > A ja uwazam, ze co oni ze soba robia w sypialni, to ich prywatna sprawa i
                    > malo to kogo powinno obchodzic.

                    Jasne.

                    > Jeszcze nie spotkalam geja ktory probowalby udowodnic, ze jego
                    > homoseksualizm jest w jakis sposob zwiazany z genami

                    Owszem, na tym forum. :) Stąd zresztą wiem, że jest taka teoria tłumacząca
                    powstawanie homoseksualizmu...

                    > a z drugiej strony wsrod zwierzat tez znane sa przypadki homoseksualizmu i
                    > nie sadze, aby takie zwierze bylo homoseksualne z wyboru, a nawet jesli to co
                    > z tego.

                    Wiem...

                    > Zastanawiam sie- gdybys tak poznal faceta, ktory bylby dobrym przyjacielem i
                    > naprawde lubilbys z nim spedzac czas, a potem po jakims czasie dowiedzial bys
                    > sie, ze jest on homo. Czy przestalby wtedy byc twoim przyjacielem tylko z
                    > powodu orientacji seksualnej?

                    Oczywiście, że nie. Zakładam, że nie próbowałby się do mni dobierać... :)

                    > Czy inne wartosci jakie reprezentowal, przestaly by sie dla Ciebie liczyc?
                    > Ja mysle w nieco innych kategoriach. Mam dwuletnia corke. A co jesli
                    > kiedys moje wlasne dziecko przyjdzie do mnie i powie mi, ze jest
                    > homoseksualne?
                    > Mam je wtedy poslac na leczenie? Wyrzucic z domu, bo smie miec inna od
                    > ogolnie przyjetej orientacji seksualnej? Co bys ty zrobil, gdyby cie spotkala
                    > taka sytuacja?

                    Pech. Pech dlatego, że prościej mieć dziecko hetero. Ale oczywiście nie
                    wyrzekłbym się dziecka, to jasne.

                    > A dodam, ze dziecka nie da sie wychowac w takiej czy innej orientacji
                    > seksualnej.

                    Na pewno dręczyłoby mnie pytanie dlaczego...

                    > Dlatego mysle,ludzie powinni byc bardziej tolerancyjni na "innosc".
                    > A poza tym, tak sobie pomyslalam, ze moze ten gej o ktorym pisales nie chcial
                    > byc gejem, bo spoleczenstwo bylo nietolerancyjne i jego jedyna szansa na
                    > normalne zycie byla zmiana orientacji?

                    Życie w grupie jest łatwiejsze, jeżeli nie odróżniamy się zbytnio od niej.

                    Zresztą agresja ludzka w stosunku do tego co inne jest chyba wrodzona a
                    tolerancja nabyta. W każdej grupie jej członkowie starają się upodobić do
                    siebie i reagują agresją na obcych. Pomyśl choćby o kibicach piłkarskich.
                    Członkowie tej samej grupy starają się do siebie upodobnić strojem,
                    emblematami, itp... Jednocześnie wrogość wobec innych jest czynnikiem
                    zespalającym. Takie zachowania odziedziczyliśy chyba po naszych
                    praprzodkach... :)))) Oczywiście nie jest to powód aby takie zachowania
                    tolerować, ale warto pamiętać że tkwi to w naszej (tzn. ludzkiej) naturze...

                    I jeszcze jedna uwaga. W zasadzie homoseksualizm mnie nie interesuje. Nie mam
                    znajomych gejów. Moje zainteresowanie tym zjawiskiem jest okazyjne, głównie
                    poprzez udział w tym forum. :)

                    Pozdrawiam serdecznie,
            • malicious_girl Do normalnego-faceta 29.06.03, 15:16
              normalny-facet napisał:

              > A tutaj nagle rzuciłyście sie obydwie bronić gejów do ostatniej kropli krwi
              > jakby ktos chciał ich nawracać albo kastrować.

              To nie tak.
              Ja wypowiedzialam sie na ten temat, poniewaz uwazam, ze bezsensownym jest
              atakowanie gejow jako gejow. Moja wypowiedz nie dotyczyla w zasadzie zalozonego
              w tym watku tematu, a podejscia wielu osob do kwestii gejostwa i obnizania ich
              wartosci jako ludzi. Polemizowalam glownie z osobami, ktorym brak tolerancji i
              ktorym zdaje sie, ze najwyrazniej sa jakimis bozyszczami (tylko dlatego, ze sa
              heterykami - absurd!). Niestety u wielu osob wyplywa na swiatlo dzienne
              nastepujacy schemat myslenia: "Jestem heterykiem, wiec AUTOMATYCZNIE jestem OK.
              Ty jestes gejem, wiec AUTOMATYCZNIE jestes bad".

              > To tylko inny punkt widzenia - bo niestety wielu gejów (na tym forum też)robi
              > z siebie "naród wybrany", pokrzywdzony i lany przez różnych homofobów etc.,
              > wymyśla różne pseudonaukowe i pseudogenetyczne dowody.

              Wychodze z zalozenia, ze to jest taka ich reakcja obronna. Geje sa atakowani,
              spotykaja sie na co dzien z brakiem juz nie tylko akceptacji, ale z kompletnym
              brakiem tolerancji. A homofobow jak wiemy nie brakuje i to tez jest fakt, nie
              sadzisz? Jakby Ci sie zylo, gdybys nie mogl byc na co dzien soba, powiedz?
              Gdybys wciaz musial kogos grac i udawac?

              >Jak tylko ktoś z drugiej strony wyrazi inne zdanie to już jest istne larum i
              >zlot różnej maści obrońców i obrończyń (bez urazy).

              Nie obrazamy sie :-) (wypowiadam sie nieco na wyrost, ale sadze ze Monika takze
              daleka jest od obrazy :-) )

              > Na temat wspomnianych praw do aborcji można się wypowiadać, a na temat
              > gejów "cicho i morda w kubeł" ?

              Nie zrozumiales mnie.
              Uzylam tej analogii, bowiem tam faktycznie moze toczyc sie batalia o moralnosc.
              To problem IMHO stricte etyczny. Polemika na temat statku aborcyjnego jest
              ZASADNA.
              A co do gejow i "mordy w kubel"... Po cholere o tym dyskutowac? Czy ONI sa
              gorsi a MY lepsi? Zauwazam jakies niezdrowe szukanie sensacji w tej kwestii.
              Kim sa heterycy zeby gejow oceniac? Kim sa geje, zeby dawac sie oceniac ludziom
              o heterosexualnej orientacji? I tu ludzie i tu ludzie - rozni ich tylko plec
              ich obiektow westchnien.

              > p.s.: na tym polega chyba dyskusja na ogólnodostępnym forum ???

              Owszem. Jesli do czegos prowadzi to tak.
              Dyskusja na temat gejow nie sprawisz, ze nagle wszyscy homosexualisci zmienia
              swoje orientacje.

              > pozdrawiam

              i ja :-)
              MaliciousGirl
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 03:22
      hej

      zgodnie z obietnica zagladam po weekendzie i widze ze troche przybylo postow.i
      dobrze.

      jak juz wczesniej mowilem nie zamierzam zagladac nikomu do lozka ,ani zmieniac
      swiata.to co tutaj powiedzialem jest tylko i wylacznie moja opinia na temat
      gejow i lesbijek.kazdy inteligentny czlowiek ma opinie na jakies temat,czy jest
      to uprawa zboza w poludniwoym paragwaju czy tez metody zapladniania bydla
      rogatego w mongolii.

      nadal trzymam sie tego co powiedzialem na temat gejow,a najbardziej tego ze
      jest to WYBOR ,a nie genetyczny przekaz i jest to ZLY WYBOR.uwazam ze wszystko
      lezy w psychice i reorientacja sexualna moze wiele pomoc.spoleczenstwo zadnego
      kraju (a tym bardziej w Polsce)nie zaakceptuje modelu malzenstwa czy tez
      partnerstwa facet-facet czy kobieta-kobieta.

      nadal twardo stoje przy swoim HETEROSEXUALNYM pogladzie na temat
      homosexualizmu.....


      pozdrawiam baaaardzo goraco
      gelson

      • malicious_girl a moze by tak jakies argumenty? 30.06.03, 03:45
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > nadal trzymam sie tego co powiedzialem na temat gejow,a najbardziej tego ze
        > jest to WYBOR ,a nie genetyczny przekaz i jest to ZLY WYBOR.

        A ja uważam, że 7+5=24.
        A przecież wcale tak nie jest (no, chyba ze cos sie zmienilo od wczoraj w
        matematyce).
        Uwazasz, ze to wybor (do tego, ze ZLY) i twierdzisz, ze uparcie trzymasz sie
        swego zdania. No to trzymaj sie ile wlezie, ale podeprzyj je moze jakimis
        argumentami. Inaczej rozmowa staje sie po prostu dziecinna i sprowadza sie do
        jakze konstruktywnych debat z piaskownicy na zasadzie: "moja mama jest lepsza
        od twojej i juz!"

        > uwazam ze wszystko lezy w psychice i reorientacja sexualna moze wiele pomoc.

        I jak rozumiem to jedyny "argument" przemawiajacy za tym, iz homosexualizm jest
        kwestia wyboru?

        > spoleczenstwo zadnego kraju (a tym bardziej w Polsce)nie zaakceptuje modelu
        >malzenstwa czy tez partnerstwa facet-facet czy kobieta-kobieta.

        To juz inna sprawa. I w dodatku truizm.

        > nadal twardo stoje przy swoim HETEROSEXUALNYM pogladzie na temat
        > homosexualizmu.....

        Bez podparcia go W OGOLE JAKIMIS (bo logicznych sie chyba nie doczekamy?)
        argumentami mozesz sobie stac, a wkrotce sie przewrocisz.

        > pozdrawiam baaaardzo goraco

        I ja tako Cie pozdrawiam. Moze bez "baaaardzo".
        MaliciousGirl
        • normalny-facet Re: a moze by tak jakies argumenty?- DO M_GIRL 30.06.03, 05:18
          malicious_girl napisała:

          > Gość portalu: gelson napisał(a):
          >
          > A ja uważam, że 7+5=24.
          > A przecież wcale tak nie jest (no, chyba ze cos sie zmienilo od wczoraj w
          > matematyce).
          > Uwazasz, ze to wybor (do tego, ze ZLY) i twierdzisz, ze uparcie trzymasz sie
          > swego zdania. No to trzymaj sie ile wlezie, ale podeprzyj je moze jakimis
          > argumentami. Inaczej rozmowa staje sie po prostu dziecinna i sprowadza sie do
          > jakze konstruktywnych debat z piaskownicy na zasadzie: "moja mama jest lepsza
          > od twojej i juz!"

          WŁAŚNIE CYTAT GŁÓWNY Z TEGO WĄTKU (JAK I Z POPRZEDNIEGO WĄTKU - ARTYKUŁU
          z "wprost" "PRAWDA O GEJACH" JEST ARGUMENTEM LUB ZAŁOŻENIEM NASZYCH tj. HETERO
          OPINII.
          TO WY (tj. MONIKA i TY, BO WIĘKSZOŚC GEJÓW TUTAJ PISZĄCYCH NIE) UŻYWACIE WŁAŚNIE
          PSEUDOARGUMENTÓW typu "moja mama jest lepsza od twojej i już".

          > I jak rozumiem to jedyny "argument" przemawiajacy za tym, iz homosexualizm
          jest kwestia wyboru?

          I ZNOWU PIJESZ TYLKO PIANĘ - GDZIE KONSTRUKTYWNA KRYTYKA, KONTRARGUMENTY Z
          TWOJEJ STRONY - ZNOWU TYLKO KLEPIESZ W KÓŁKO: "A U WAS MURZYNÓW BIJĄ"
          >
          > > nadal twardo stoje przy swoim HETEROSEXUALNYM pogladzie na temat
          > > homosexualizmu.....
          >
          > Bez podparcia go W OGOLE JAKIMIS (bo logicznych sie chyba nie doczekamy?)
          > argumentami mozesz sobie stac, a wkrotce sie przewrocisz.

          HE, HE - ZACZYNASZ MNIE JUŻ SMIESZYĆ TYM SWOIM DZIECINNYM TUPANIEM W PODŁOGĘ.

          POZDRAWIAM
          • malicious_girl do normalnego-faceta 30.06.03, 09:16
            normalny-facet napisał:

            > WŁAŚNIE CYTAT GŁÓWNY Z TEGO WĄTKU (JAK I Z POPRZEDNIEGO WĄTKU - ARTYKUŁU
            > z "wprost" "PRAWDA O GEJACH" JEST ARGUMENTEM LUB ZAŁOŻENIEM NASZYCH tj.
            HETERO OPINII.

            Wybacz, ale mnie to nie przekonuje.
            Pobawmy sie zatem w rozkladanie na czynniki pierwszego tego Twojego
            poprzedniego artykulu.

            >Homoseksualizm jest zaburzeniem emocjonalnym rozwijającym się w dzieciństwie
            > w okresie dojrzewania - mówi "Wprost" prof. Gerard van den Aardweg z Haarlemu
            > w Holandii. - Nie ma ani wrodzonego homoseksualizmu, ani genu
            > homoseksualizmu, na upodobania do własnej płci nie wpływają również hormony.

            Moje pierwsze pytanie: czy szanowny profesor Gerard van den Aardweg z Haarlemu
            jest gejem? Aaa moze - wedlug Ciebie i np. Gelsona - nawet nim BYL?

            >To XIX-wieczne teorie - uważa Lawrence Hatterer, psychiatra z Nowego Jorku.
            >Chłopiec o skłonnościach homoseksualnych jest - wedle teorii cytowanych wyżej
            >naukowców - zwykle zbyt rozpieszczany przez matkę lub nie doceniany przez
            >ojca. To sprawia, że czuje się niedowartościowany jako mężczyzna i popada w
            >kompleks niższości.

            Odwracajac plec - lesbijka powinna byc dziewczynka zbyt rozpieszczana przez
            ojca i niedoceniana przez matke?
            Nie twierdze, ze to co powyzej jest nieprawda, ale nie moze to byc JEDYNY
            argument przemawiajacy za homosexualizmem. Przeciez gdyby tak bylo, gejow i
            lesbijek byloby o wiele wiecej. Tymczasem ewentualnie moze byc TEZ tak, ze ktos
            posiada inklinacje do swojej wlasnej plci i chore stosunki w domu tylko go ku
            niej POPYCHAJA.

            > Ruch gejowski często przedstawia homoseksualistów jako prześladowaną
            > mniejszość i ofiary braku tolerancji oraz nieżyczliwego społeczeństwa. W
            > Holandii takie uprzedzenia wobec gejów już nie istnieją - homoseksualizm jest
            > powszechnie akceptowany. Mimo to skala zaburzeń neurotycznych wśród gejów
            > wcale się nie zmniejszyła.

            Nie zmniejszyla sie, bo Holandia nie jest jedynym krajem na swiecie i (olaboga!)
            istnieja w niej nawet telewizory oraz inne media!

            > - Homoseksualiści mają skłonność do przesadnego użalania się i rozczulania
            > nad sobą, do postrzegania siebie w kategoriach wiecznej ofiary, wręcz do
            > dramatyzowania - przekonuje prof. van den Aardweg.

            Znikad to sie nie wzielo, powiedzmy sobie.

            > Obserwacje Adrianusa Dingemana de Groota, profesora psychologii na
            >uniwersytecie w Amsterdamie, wykazały, że geje są niedojrzali emocjonalnie i
            egocentryczni.

            Bardzo interesujace. Ja bym powiedziala, ze jest odwrotnie. Geje sa IMHO
            bardziej wrazliwi od heterykow. Bardziej wrazliwi na krzywde (to kloci sie
            troche z egocentryzmem), wykazuja sie tez spora empatia. Na temat
            niedojrzalosci emocjonalnej trudno mi sie wypowiadac, niemniej obstaje przy
            stanowisku, ze to nie jest zalezne od plci.

            > i są bardziej rozchwiani emocjonalnie niż heteroseksualiści.

            Nie dziwi mnie to patrzac na ilosc homofobow i innych osob, ktore z upodobaniem
            ponizaja i potepiaja homosexualistow. Znow - nie ma skutku bez przyczyny.

            > Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów
            > prosiło o pomoc psychiatryczną lub psychologiczną - wykazały badania
            naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).

            Ale ilu heterykow prosilo o takowa?

            > Prof. van den Aardweg, wykładowca uniwersytetów w Europie, Stanach
            > Zjednoczonych i Brazylii, od ponad 30 lat zajmuje się leczeniem
            > homoseksualistów.

            Nie ma terminu "leczenie homosexualizmu".
            Jednym zdaniem ow profesor od 30 lat zajmuje sie dokladnie niczym. Tez bym tak
            chciala.

            > Twierdzi, że udało mu się zmienić orientację seksualną kilkuset gejów.

            Twierdzic mozna wszystko.
            Nie znam tej sprawy, nie wiem jak to bylo, ile w tym reklamy, naglosnienia
            przez media i prawdy. Nie sadze jednak by ow profesor rzeczywiscie mogl ZMIENIC
            orientacje sexualna kogokolwiek.
            Nie daje wiary prawdziwosci tego artykulu.
            Pytanie nastepne: skad moze wiedziec, ze zmienil ich orientacje, skoro nie jest
            tymi osobami? Nie siedzi w nich i nie wie, co czuja. A mowic (dla pieniedzy) ci
            geje moga wszystko.

            > Terapia trwa kilka lat.

            Polega zapewne na codziennym tluczeniu delikwenta kamieniem czy mlotkiem w
            glowe.Po jakims czasie osobnik zdolny jest juz zapewne do przyjecia kazdej
            wtlaczanej mu do glowy "prawdy".

            > Polega ona głównie na autoanalizie i samokontroli.

            Ach, wiec tak sie to nazywa.
            Co to znaczy "samokontrola"? Ze jak jestem gejem i widze pociagajacego mnie
            chlopca, to sie kontroluje i jednak wmawiam sobie: "nie, nie - on mi sie nie
            podoba, jestem heterykiem"?

            >Jej celem jest uzyskanie emocjonalnej dojrzałości do małżeństwa, powodzenie
            zależy zaś od motywacji danej osoby."

            Motywacji...
            Nie, no sorry - ale dla mnie to jest stek bzdur.
            Pan profesor wymysla jakies rewolucyjne sposoby, a przeciez gdyby bylo w tym
            ziarno prawdy, sami geje szukali by w tym drogi do "wyleczenia sie". Bo
            powiedzmy sobie szczerze - geje nie maja latwego zycia.

            > TO WY (tj. MONIKA i TY, BO WIĘKSZOŚC GEJÓW TUTAJ PISZĄCYCH NIE) UŻYWACIE
            WŁAŚNIE PSEUDOARGUMENTÓW typu "moja mama jest lepsza od twojej i już".

            Wlasnie powyzej przedstawilam Ci moje zdanie.

            > I ZNOWU PIJESZ TYLKO PIANĘ - GDZIE KONSTRUKTYWNA KRYTYKA, KONTRARGUMENTY Z
            > TWOJEJ STRONY - ZNOWU TYLKO KLEPIESZ W KÓŁKO: "A U WAS MURZYNÓW BIJĄ"

            j.w.

            > HE, HE - ZACZYNASZ MNIE JUŻ SMIESZYĆ TYM SWOIM DZIECINNYM TUPANIEM W PODŁOGĘ.

            Nie interesuje mnie to kompletnie.
            Mozesz sie smiac do rozpuku jesli tylko chcesz. Podejmij wiazaca polemike, a
            moze posmieje sie i ja.

            > POZDRAWIAM

            I ja Ciebie!
            MaliciousGirl
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 03:22
      hej

      zgodnie z obietnica zagladam po weekendzie i widze ze troche przybylo postow.i
      dobrze.

      jak juz wczesniej mowilem nie zamierzam zagladac nikomu do lozka ,ani zmieniac
      swiata.to co tutaj powiedzialem jest tylko i wylacznie moja opinia na temat
      gejow i lesbijek.kazdy inteligentny czlowiek ma opinie na jakies temat,czy jest
      to uprawa zboza w poludniwoym paragwaju czy tez metody zapladniania bydla
      rogatego w mongolii.

      nadal trzymam sie tego co powiedzialem na temat gejow,a najbardziej tego ze
      jest to WYBOR ,a nie genetyczny przekaz i jest to ZLY WYBOR.uwazam ze wszystko
      lezy w psychice i reorientacja sexualna moze wiele pomoc.spoleczenstwo zadnego
      kraju (a tym bardziej w Polsce)nie zaakceptuje modelu malzenstwa czy tez
      partnerstwa facet-facet czy kobieta-kobieta.

      nadal twardo stoje przy swoim HETEROSEXUALNYM pogladzie na temat
      homosexualizmu.....


      pozdrawiam baaaardzo goraco
      gelson

      • Gość: Monika Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 30.06.03, 04:06
        To, ze ty uwazasz, ze jest to zly wybor to tylko twoja opinia- to fakt, ale tak
        samo uwazac moze ktos inny, ze ty dokonales zlego wyboru partnerki i tez to
        bedzie tylko jego zdanie i chyba nie zmieni ono twoich pogladow na partnerke,
        prawda? A poza tym bylby to zly wybor dla kogo? Dla geja?Nie sadze.
        Reorientacja duzo by pomogla? Komu? Gejowi, czy nietolerancyjnemu
        spoleczenstwu, bo nie musialo by sie bulwersowac i okazywac komus swoja niechec?
        Jesli jakas reorientacja by tu pomogla, to jest to reorientacja twojej opinii,
        ale mysl sobie co chcesz i tak mnie do swojej opinii nie przekonasz, bo jest
        bezpodstawna, a to co ja mam na ten temat do powiedzenia wynika ze znajomosci
        kilku osob homoseksualnych. Mam w pracy znajomych o tej orientacji i gdyby
        jakas "zyczliwa" pani pracujaca ze mna nie powiedziala mi, ze ten jest gej a ta
        lesbijka, nawet bym nie wiedziala, bo co to w koncu ma do rzeczy? Oni sa ludzmi
        tak jak ja i ty, maja takie same prawa do szacunku, a sfera seksualna jest ich
        PRYWATNA sprawa.Ty tez masz swoje prywatne sprawy i nie lubisz, jak inni
        wtykaja ci do nich nosy, szanuj wiec prywatnosc innych, jesli sam chcesz byc
        szanowany.
        • normalny-facet Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO MONIKI 30.06.03, 05:25
          No, zaczynasz juz w miarę normalnie pisać.
          Ja gejom niczego nie bronię - chciałem poznać tylko ich zdanie, w czym wy dwie
          w tym tylko przeszkadzacie.
          Razem z M_Girl jesteście bardziej święte od papieża na tym wątku !
          Mało tego sama sugerujesz, żeby zostawić gejów w spokoju, niech "lepiej siedzą
          jak mysz pod miotłą i nie odzywają jak jest rozmowa o nich" - nieświadomie sama
          próbujesz z nich zrobic obywateli II-giej kategorii.
          A ich spokojnym przeciwnikom każez "zamknąc ryja".
          Jeżeli wy zwolenicy homoseksualizmu ujadacie tak na mnie i gelsona, to nie dziw
          się później, że jakies homofoby piszą o "umazanych w gównie kutasach" itp.

          p.s.: a w ogóle przeczytaj sobie moją odpowiedź na "argumenty" M-Girl.

          pozdrawiam
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > To, ze ty uwazasz, ze jest to zly wybor to tylko twoja opinia- to fakt, ale
          tak
          >
          > samo uwazac moze ktos inny, ze ty dokonales zlego wyboru partnerki i tez to
          > bedzie tylko jego zdanie i chyba nie zmieni ono twoich pogladow na partnerke,
          > prawda? A poza tym bylby to zly wybor dla kogo? Dla geja?Nie sadze.
          > Reorientacja duzo by pomogla? Komu? Gejowi, czy nietolerancyjnemu
          > spoleczenstwu, bo nie musialo by sie bulwersowac i okazywac komus swoja
          niechec
          > ?
          > Jesli jakas reorientacja by tu pomogla, to jest to reorientacja twojej
          opinii,
          > ale mysl sobie co chcesz i tak mnie do swojej opinii nie przekonasz, bo jest
          > bezpodstawna, a to co ja mam na ten temat do powiedzenia wynika ze znajomosci
          > kilku osob homoseksualnych. Mam w pracy znajomych o tej orientacji i gdyby
          > jakas "zyczliwa" pani pracujaca ze mna nie powiedziala mi, ze ten jest gej a
          ta
          >
          > lesbijka, nawet bym nie wiedziala, bo co to w koncu ma do rzeczy? Oni sa
          ludzmi
          >
          > tak jak ja i ty, maja takie same prawa do szacunku, a sfera seksualna jest
          ich
          > PRYWATNA sprawa.Ty tez masz swoje prywatne sprawy i nie lubisz, jak inni
          > wtykaja ci do nich nosy, szanuj wiec prywatnosc innych, jesli sam chcesz byc
          > szanowany.
          • malicious_girl Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO MONIKI 30.06.03, 09:45
            Post adresowany jest do Moniki, ale poniewaz widze tu tez wzmianki o sobie,
            totez zabiore glos.

            normalny-facet napisał:

            > Razem z M_Girl jesteście bardziej święte od papieża na tym wątku !

            Ocene zachowaj dla siebie.
            To ze swietoscia (przynajmniej w moim przypadku) nie ma za wiele wspolnego.
            Predzej z obiektywizmem i walka z ciemnota umyslowa. Wciaz jak widze,
            spoleczenstwo tkwi w koltunskich schematach. Ja to postrzegam jako typowy
            obskurantyzm i zacofanie. Moze byc tak byc bardziej elastycznym na to, co w
            mniejszosci?

            > Jeżeli wy zwolenicy homoseksualizmu ujadacie tak na mnie i gelsona, to nie
            dziw się później, że jakies homofoby piszą o "umazanych w gównie kutasach" itp.

            Mala errata: ja nie jestem ZWOLENNICZKA homosexualizmu. Nie jestem tez jego
            przeciwniczka. Po prostu jestem.

            > p.s.: a w ogóle przeczytaj sobie moją odpowiedź na "argumenty" M-Girl.

            Poki co przeczytalam ją ja. I niewiele z niej wynika.
            Pozdrawiam.
            MaliciousGirl
            • Gość: Monika Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO MONIKI IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 30.06.03, 13:23
              Jestem po prostu czlowiekiem, ktory jest otwarty na innych ludzi, nie chodzi to
              o bycie zwolennikiem homoseksualizmu. Widac, wszyscy geje na tym forum uwazaja
              dyskusje z toba za bezsensowna skoro i tak masz swoje zdanie na temat
              ich "zlego"wyboru i chcesz im doradzic reorientacje. Ze swietoscia papieza- zly
              argument, wcale nie jest swiety, ani ja swieta nie jestem, bronie po prostu
              tych, ktorym i tak dokuczono juz zanadto.
            • normalny-facet Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO M-Girl 30.06.03, 15:44
              słuchaj dziecko, poczytaj sobie dokładnie, co oznaczają pewne słowa w słowniku,
              a dopiero zabieraj głos w tej sprawie.
              Pokaz palcem choc raz, gdzie w moich lub gelsona postach jest kołtuństwo,
              obskurantyzm i zacofanie, ciemnota umysłowa ?
              Czy cytowanie artykułów osób zajmujących się naukowo (wiesz co to znaczy byc
              profesorem?) jest ciemnotą ?
              Wyczytałas dziecko gdzieś, ale nie tutaj, i wkleiłas bez pomyślunku.

              Póknij sie najpierw w swoja mała główkę, a dopiero potem coś napisz - mylisz
              podstawowe pojęcia z języka polskiego.

              p.s.: to juz wole "rozmawiać" z moniką.


              malicious_girl napisała:

              >
              To ze swietoscia (przynajmniej w moim przypadku) nie ma za wiele wspolnego.
              > Predzej z obiektywizmem i walka z ciemnota umyslowa. Wciaz jak widze,
              > spoleczenstwo tkwi w koltunskich schematach. Ja to postrzegam jako typowy
              > obskurantyzm i zacofanie. Moze byc tak byc bardziej elastycznym na to, co w
              > mniejszosci?
              >
              > > Jeżeli wy zwolenicy homoseksualizmu ujadacie tak na mnie i gelsona, to nie
              >
              > dziw się później, że jakies homofoby piszą o "umazanych w gównie kutasach"
              itp.
              >
              > Mala errata: ja nie jestem ZWOLENNICZKA homosexualizmu. Nie jestem tez jego
              > przeciwniczka. Po prostu jestem.
              >
              > > p.s.: a w ogóle przeczytaj sobie moją odpowiedź na "argumenty" M-Girl.
              >
              > Poki co przeczytalam ją ja. I niewiele z niej wynika.
              > Pozdrawiam.
              > MaliciousGirl
              • malicious_girl Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO M-Girl 30.06.03, 16:15
                normalny-facet napisał:

                > Pokaz palcem choc raz, gdzie w moich lub gelsona postach jest kołtuństwo,
                > obskurantyzm i zacofanie, ciemnota umysłowa ?

                Powiedz mi czy ja w KTORYMKOLWIEK momencie powiedzialam, ze w TWOICH lub
                GELSONA (za ktorego adwokata robisz jak widze?) textach wystepuja koltunstwo
                czy zacofanie? Pokaz mi paluszkiem jesli tak.
                Jesli nie umiesz sie skupic na tresci przez 5 minutek to w ogole nie zabieraj
                glosu w tej sprawie.
                Powiedzialam, ze NASZE spoleczenstwo jest nietolerancyjne, a moim zdaniem wiaze
                sie to wlasnie z wyzej wymienionymi terminami.
                Ech... normalny facet to jednak z Ciebie nie jest...

                > Czy cytowanie artykułów osób zajmujących się naukowo (wiesz co to znaczy byc
                > profesorem?) jest ciemnotą ?

                Czy ja to powiedzialam?
                Ciemnota jest obecne Twoje zachowanie.
                Profesor, profesor... nieee, chyba jednak nie znam tego terminu :P

                > Wyczytałas dziecko gdzieś, ale nie tutaj, i wkleiłas bez pomyślunku.

                Prawdopodobnie rzeczywiscie dawno wyczytalam w jakiej ksiazce - co w tym zlego?
                Aaa, bo Ty sie uczysz slowek ze slownika - codziennie jedno? :P
                Ale uzylam (nie wkleilam :-))) - zabawny jestes, powiem Ci) jak najbardziej z
                pomyslunkiem. Gdybys zadal sobie troche trudu (naprawde niewiele) i przeczytal
                dokladnie kontekst wypowiedzi, teraz nie musialabym tego wyjasniac. To taka
                moja sugestia na przylosc :-)

                > Póknij sie najpierw w swoja mała główkę, a dopiero potem coś napisz - mylisz
                > podstawowe pojęcia z języka polskiego.

                Ojej... ton agresji... Lubie to u moich interlokutorow :-) (o! nastepne slowko
                wyczytane napredce :PPP)

                > p.s.: to juz wole "rozmawiać" z moniką.

                Naprawde nie interesuje mnie co wolisz, wierzaj mi :-)) Interesuje mnie tylko
                sposob, w jaki sie denerwujesz :DD
                Wiem, ze rozmowa ze mna jest niewygodna... Ale to dla mnie komplement :D
                Nooo... ciekawe jakimi inwektywami (rany! kolejne dziwne slowko! powiedz mi,
                czy pasuje do kontekstu? :PP ) sie teraz posluzysz - bardzo mnie to interesuje -
                coraz bardziej tracisz klase...
                Wspaniala debata :-)
                Pozdrawiam goraco, choc Ty mnie pewnie nie :DDD
                Nie przejmuj sie - ja sobie zdaje sprawe, ze czesto po moich wypowiedziach
                ludzie sie lekko unosza :D Cwicz cierpliwosc!
                MaliciousGirl (bardzo rozbawiona :-))) )
                • normalny-facet Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO M-Girl 30.06.03, 21:38
                  Alez ja jestem anielsko cierpliwy - to tobie brakuje jej trochę, chyba ...

                  Faktycznie z toba nie ma co gadać.

                  p.s.: mylisz dwa pojęcia - ja czytam twoje posty, a nie twoje myśli, a ty
                  niestety nie potrafisz połaczyc w miare zgrabnie tych dwóch rzeczy.

                  malicious_girl napisała:

                  > normalny-facet napisał:
                  >
                  > > Pokaz palcem choc raz, gdzie w moich lub gelsona postach jest kołtuństwo,
                  > > obskurantyzm i zacofanie, ciemnota umysłowa ?
                  >
                  > Powiedz mi czy ja w KTORYMKOLWIEK momencie powiedzialam, ze w TWOICH lub
                  > GELSONA (za ktorego adwokata robisz jak widze?) textach wystepuja koltunstwo
                  > czy zacofanie? Pokaz mi paluszkiem jesli tak.
                  > Jesli nie umiesz sie skupic na tresci przez 5 minutek to w ogole nie zabieraj
                  > glosu w tej sprawie.
                  > Powiedzialam, ze NASZE spoleczenstwo jest nietolerancyjne, a moim zdaniem
                  wiaze
                  >
                  > sie to wlasnie z wyzej wymienionymi terminami.
                  > Ech... normalny facet to jednak z Ciebie nie jest...
                  >
                  > > Czy cytowanie artykułów osób zajmujących się naukowo (wiesz co to znaczy b
                  > yc
                  > > profesorem?) jest ciemnotą ?
                  >
                  > Czy ja to powiedzialam?
                  > Ciemnota jest obecne Twoje zachowanie.
                  > Profesor, profesor... nieee, chyba jednak nie znam tego terminu :P
                  >
                  > > Wyczytałas dziecko gdzieś, ale nie tutaj, i wkleiłas bez pomyślunku.
                  >
                  > Prawdopodobnie rzeczywiscie dawno wyczytalam w jakiej ksiazce - co w tym
                  zlego?
                  >
                  > Aaa, bo Ty sie uczysz slowek ze slownika - codziennie jedno? :P
                  > Ale uzylam (nie wkleilam :-))) - zabawny jestes, powiem Ci) jak najbardziej z
                  > pomyslunkiem. Gdybys zadal sobie troche trudu (naprawde niewiele) i
                  przeczytal
                  > dokladnie kontekst wypowiedzi, teraz nie musialabym tego wyjasniac. To taka
                  > moja sugestia na przylosc :-)
                  >
                  > > Póknij sie najpierw w swoja mała główkę, a dopiero potem coś napisz - myli
                  > sz
                  > > podstawowe pojęcia z języka polskiego.
                  >
                  > Ojej... ton agresji... Lubie to u moich interlokutorow :-) (o! nastepne
                  slowko
                  > wyczytane napredce :PPP)
                  >
                  > > p.s.: to juz wole "rozmawiać" z moniką.
                  >
                  > Naprawde nie interesuje mnie co wolisz, wierzaj mi :-)) Interesuje mnie tylko
                  > sposob, w jaki sie denerwujesz :DD
                  > Wiem, ze rozmowa ze mna jest niewygodna... Ale to dla mnie komplement :D
                  > Nooo... ciekawe jakimi inwektywami (rany! kolejne dziwne slowko! powiedz mi,
                  > czy pasuje do kontekstu? :PP ) sie teraz posluzysz - bardzo mnie to
                  interesuje
                  > -
                  > coraz bardziej tracisz klase...
                  > Wspaniala debata :-)
                  > Pozdrawiam goraco, choc Ty mnie pewnie nie :DDD
                  > Nie przejmuj sie - ja sobie zdaje sprawe, ze czesto po moich wypowiedziach
                  > ludzie sie lekko unosza :D Cwicz cierpliwosc!
                  > MaliciousGirl (bardzo rozbawiona :-))) )
                  • malicious_girl Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! - DO M-Girl 01.07.03, 11:22
                    normalny-facet napisał:

                    > Alez ja jestem anielsko cierpliwy - to tobie brakuje jej trochę, chyba ...

                    jezeli masz na mysli upadlego aniola... :D

                    > Faktycznie z toba nie ma co gadać.

                    :-))
                    nikt Ci nie kaze tego czynic

                    > p.s.: mylisz dwa pojęcia - ja czytam twoje posty, a nie twoje myśli, a ty
                    > niestety nie potrafisz połaczyc w miare zgrabnie tych dwóch rzeczy.

                    Dosc jasno wyrazilam swoje mysli. A Ty nie podejmujesz dyskusji, tylko
                    pozwalasz sobie na niskie jakosciowo komentarze - po co? To do niczego nie
                    prowadzi, a jedynie smieszy. Nie twierdze, ze celem dyskusji ma byc PRZEKONANIE
                    drugiej strony o slusznosci swoich racji. Ale rozmowa na poziomie bylaby chyba
                    mile widziana.
                    MaliciousGirl
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 14:42
      witam ponwonie

      dlaczego bronisz gejow moniko ? czyzby sami nie potrafili sie obronic?przeciez
      to tacy sami ludzie jak wszyscy inni,czyz nie mowilas tak wczesniej ?

      dokuczono im ? kto im dokuczyl ?moze ja,albo normalny facet ? moze trudniej
      jest mowienie o tym ze jest cos niewlasciwego i skrzywionego w byciu gejem ?
      moze latwiej pisac o tolerancji i pozostawieniu mniejszosci sexualnych w
      spokoju .to utarte schematy.mozna byc toelrancyjnym ,pomimo tego iz ktos tak ja
      JA uwaza ze bycie gejem to zly wybor (TO TYLKO MOJA WLASNA OPINIA-POWTARZAM
      PORAZ 999999).wiedza i statystyki nie czynia cie tolerancyjnym ,ani nie daja ci
      prawa mowienia co dobre a co zle.homosexualizm to sprawa zlozona,a to jest
      tylko forum,a nie debata w sejmie.

      tolerancyjnie wydaja sie byc ci ktorzy nie maja nic wspolnego z
      homosexualizmem,bo gdyby np.twoj syn kiedys w przyszlosci sprowadzil do domu
      chlopaka do domu i powiedzial ze jest gejem ,ciekawy jestem jaka mialabys mine.
      no ,ale przeciez jestes tolerancyjna i napewno zostawilabys ich w
      spokoju,prawda ?

      dziwi mnie ze podczas tej dyskusji tak niewielu gejow wzielo udzial w
      dyskusji,chociaz napewno nie jeden czytal co tutaj napisalismy.poza kilkoma
      wyjatkami ta debata byla w miare "czysta" i odzwierciedalala poglady roznych
      ludzi ,roznych plci,pewnie roznego wieku i roznego wyksztalcenia,itd,itp....

      jeszcze raz powtarzam ze zadne statystyki nie przekonaja mnie do faktu iz
      homosexualizm to nie jest skrzywienie (aby nie uzyc slowa choroba),cos co ma
      podloze w psychice czlowieka ,macie prawo sie nie zgodzic (i wiem ze to
      zrobicie) ,albo sie zgodzic,to zalezy od was.........

      pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na orienatacje
      gelson
      • malicious_girl Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 30.06.03, 15:41
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > dziwi mnie ze podczas tej dyskusji tak niewielu gejow wzielo udzial w
        > dyskusji,chociaz napewno nie jeden czytal co tutaj napisalismy.

        Moze uznali, ze dyskusja z Toba mija sie z celem - uparcie argumentujesz, ze to
        ZLY WYBOR, ze to choroba. Wydajesz sie zamkniety na argumenty innych (moze sie
        myle, oczywiscie). Rozmowa z kims takim mija sie z celem. Moze dlatego?

        > jeszcze raz powtarzam ze zadne statystyki nie przekonaja mnie do faktu iz
        > homosexualizm to nie jest skrzywienie (aby nie uzyc slowa choroba),cos co ma
        > podloze w psychice czlowieka ,macie prawo sie nie zgodzic (i wiem ze to
        > zrobicie) ,albo sie zgodzic,to zalezy od was.........

        O, chyba wlasnie dlatego. Nieustepliwosc w pogladach bywa dobra cecha, jesli...
        jest rozsadna. A Ty mowisz: "zadne statystyki mnie nie przekonaja". Wobec tego
        co jest w stanie Cie przekonac? Bo argumentow tez nie sluchasz. Nawet nie
        podajesz swoich. Prawdopodobnie dlatego tak niewiele osob wchodzi z Toba w
        polemike.

        > pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na orienatacje

        ja takze. Oraz bez wzgledu na poglady.
        MaliciousGirl
        • normalny-facet Re: do M-Girl: 30.06.03, 15:47
          słuchaj blondyneczko: to ty nie masz żadnych argumentów, tylko jakies dziecinne
          zahamowania.
          Naszymi argumentami sa cytowane: artykuł i list z WPROST - wole czytać o
          efektach naukowaych badań, niż twoje wyssane z palca dyrdymały - masz jakies
          przykłady, dowody, że artykuł kłamie ??
          • malicious_girl Re: do M-Girl: 30.06.03, 16:02
            normalny-facet napisał:

            > słuchaj blondyneczko: to ty nie masz żadnych argumentów, tylko jakies
            dziecinne zahamowania.

            Na przyklad jakie?
            Odpisalam Ci w miare dokladnie jak to widze. A Ciebie nie stac na kompletnie
            zadna replike, a jedynie na stwierdzenie, ze to dziecinnne zahamowania :-) To
            troche malo powiem Ci. Dyskusja powinna byc konstruktywna, tymczasem jak na
            razie ja wdaje sie w monolog, a Ciebie stac tylko na dosc niskie, powiedzmy
            sobie texty - w stylu: dziecinada, blondyneczko (to drugie mnie akurat
            rozbawilo). Dziecinnym wydaje mi sie wlasnie sposob w jaki dyskutujesz na tym
            forum. Jezeli nie masz argumentu albo nie umiesz ustosunkowac sie do mojej
            wypowiedzi, to sie po prostu nie odzywaj, bo zanizasz poziom naszej debaty.
            (Ktora nawiasem mowiac i tak juz chyba wygasa).

            > Naszymi argumentami sa cytowane: artykuł i list z WPROST - wole czytać o
            > efektach naukowaych badań, niż twoje wyssane z palca dyrdymały - masz jakies
            > przykłady, dowody, że artykuł kłamie ??

            O moich watpliwosciach wypowiedzialam sie we wczesniejszych postach - moze
            warto by bylo poczytac?
            Nie probuj stawac sie agresywny w dyskusji, bo to nie o to chodzi, a ukazuje
            brak Twojej klasy i opanowania. Ja takze moglabym sie wkurzac, ze Gelson
            uparcie obstaje przy swoim czy obrazac go tak jak Ty to masz w zwyczaju, ale
            jednak nie robie tego, starajac sie wyciagac konstruktywne wnioski lub
            argumentowac.
            Wiec powiedzmy sobie otwarcie: jezeli masz cos sensownego do powiedzenia, to
            niniejsze forum jest jak najbardziej od tego, jezeli nie - to moze po prostu
            zamilcz? Straty wielkiej nie bedzie.
            MaliciousGirl
            • normalny-facet Re: do M-Girl: 30.06.03, 21:35
              malicious_girl napisała:

              > Odpisalam Ci w miare dokladnie jak to widze
              NO WŁASNIE KLEPIESZ CIĄGLE JAKIEŚ SWOJE BZDURY UMYSŁOWE - PRZYTOCZ CHOĆ RAZ
              JAKIS NAUKOWY DOWÓD PRZECIWKO ARTYKUŁOWI WE WPROST.

              . A Ciebie nie stac na kompletnie
              > zadna replike, a jedynie na stwierdzenie, ze to dziecinnne zahamowania :-) To
              > troche malo powiem Ci. Dyskusja powinna byc konstruktywna, tymczasem jak na
              > razie ja wdaje sie w monolog, a Ciebie stac tylko na dosc niskie, powiedzmy
              > sobie texty - w stylu: dziecinada, blondyneczko (to drugie mnie akurat
              > rozbawilo). Dziecinnym wydaje mi sie wlasnie sposob w jaki dyskutujesz na tym
              > forum. Jezeli nie masz argumentu albo nie umiesz ustosunkowac sie do mojej
              > wypowiedzi, to sie po prostu nie odzywaj, bo zanizasz poziom naszej debaty.
              > (Ktora nawiasem mowiac i tak juz chyba wygasa).

              PRÓBOWAŁEM Z TOBA ROZMAWIAC NORMALNIE, ALE WIDZĘ, ŻE TO RZUCANIE GROCHEM...
              >
              > > Naszymi argumentami sa cytowane: artykuł i list z WPROST - wole czytać o
              > > efektach naukowaych badań, niż twoje wyssane z palca dyrdymały - masz jaki
              > es
              > > przykłady, dowody, że artykuł kłamie ??
              >
              > O moich watpliwosciach wypowiedzialam sie we wczesniejszych postach - moze
              > warto by bylo poczytac?
              A GUZIK PRAWDA - ZNOWU KLEPIESZ O SWOICH PRZEKONANIACH (KTÓRYCH CI NIE BRONIĘ),
              A NIE PRZYTACZASZ ŻADNYCH KONTRARGUMENTÓW.

              > Nie probuj stawac sie agresywny w dyskusji, bo to nie o to chodzi, a ukazuje
              > brak Twojej klasy i opanowania. Ja takze moglabym sie wkurzac, ze Gelson
              > uparcie obstaje przy swoim czy obrazac go tak jak Ty to masz w zwyczaju, ale
              > jednak nie robie tego, starajac sie wyciagac konstruktywne wnioski lub
              > argumentowac.
              > Wiec powiedzmy sobie otwarcie: jezeli masz cos sensownego do powiedzenia, to
              > niniejsze forum jest jak najbardziej od tego, jezeli nie - to moze po prostu
              > zamilcz? Straty wielkiej nie bedzie.

              OJ, ZDENERWOWANA ???:)
              > MaliciousGirl
              • malicious_girl do n-f 01.07.03, 13:20
                normalny-facet napisał:

                > NO WŁASNIE KLEPIESZ CIĄGLE JAKIEŚ SWOJE BZDURY UMYSŁOWE - PRZYTOCZ CHOĆ RAZ
                > JAKIS NAUKOWY DOWÓD PRZECIWKO ARTYKUŁOWI WE WPROST.

                Chwila moment.
                Ja nie podejmowalam dyskusji na temat NAUKOWEGO podejscia do tej kwestii.
                Nie jestem wszak profesorem i przeciez nawet nie wiem, co to za tytul,
                zapomniales? :P
                Moja wypowiedz to tylko polemika z owym artykulem i proba ukazania, ze
                niekoniecznie musi byc prawda - podeszlam do tresci textu sceptycznie, do
                czego mam chyba prawo. A Ty zawsze slepo i bezkrytycznie wierzysz, w to co
                przeczytasz? Czy moze takze budza sie w Tobie jakies watpliwosci i sceptycyzm
                wobec slowa pisanego? A Ty rzucasz sie niczym wegorz, jakbym co najmniej
                popelniala jakas zbrodnie.

                > PRÓBOWAŁEM Z TOBA ROZMAWIAC NORMALNIE, ALE WIDZĘ, ŻE TO RZUCANIE GROCHEM...

                To samo tyczy sie Ciebie. W zasadzie caly czas z tresci Twoich postow przebija
                jakas agresja. Po co? Nie umiesz rozmawiac spokojnie i kulturalnie?

                > OJ, ZDENERWOWANA ???:)

                Oj, zdecydowanie daleka od zdenerwowania :-))
                Predzej po raz kolejny rozbawiona :-)
                MaliciousGirl
          • Gość: dr medycyny Re: prawda o homoseksualizmie IP: 212.69.73.* 30.06.03, 16:06
            Juz dawno wykreslilismy homoseksualizm z rejestru chorob, bo go sie nie leczy!
            jezeli "supermenow" to nie przekonuje i uwazaja ze sie my mylimy....wierze, ze
            beda konsekwetni i zamiast do lekarza ze swoim dzieckiem pojda do szarlatana,
            skoro nie wierzycie w nasze kompetencje.
            A moze problem jest gdzies indziej, moze po prostu jestescie homofobami?
            Z taka dysfunkcja w otwartym i pluralistycznym spoleczenstwie rzeczywiscie
            trudno jest zyc. polecam dobrego psychoterapeute. Jezeli jestescie
            zainteresowani dajcie znac.
            • malicious_girl Re: prawda o homoseksualizmie - co Ty na n-f? 30.06.03, 16:19
              Gość portalu: dr medycyny napisał(a):

              > Juz dawno wykreslilismy homoseksualizm z rejestru chorob, bo go sie nie leczy!
              > jezeli "supermenow" to nie przekonuje i uwazaja ze sie my mylimy....wierze,
              ze beda konsekwetni i zamiast do lekarza ze swoim dzieckiem pojda do
              szarlatana, skoro nie wierzycie w nasze kompetencje.
              > A moze problem jest gdzies indziej, moze po prostu jestescie homofobami?
              > Z taka dysfunkcja w otwartym i pluralistycznym spoleczenstwie rzeczywiscie
              > trudno jest zyc. polecam dobrego psychoterapeute. Jezeli jestescie
              > zainteresowani dajcie znac.

              Oczywiscie na ten argument tez nie uzyskasz odpowiedzi, bo i po co?
              Normalny-facet napisze Ci, ze jestes zahamowany, a Gelson dalej bedzie trwal
              przy swoim :-))
              Swoja droga homofobia to naprawde przykra sprawa... Szczerze zal mi takich
              ludzi.
              MaliciousGirl
          • Gość: A. do pseudonormalnego faceta IP: 212.14.38.* 30.06.03, 16:34
            normalny-facet napisał:

            czlowieku, dla mnei wyraznie tracisz grunt pod nogami
            i zachowujesz sie jak szczeniak- dziwie sie, ze w ogole ktos ci odpowiada na te
            twoje posty, bo kompletnie niczego one nie wnosza do tej rozmowy
            moze bys tak po prostu sie przymknal jak nie masz nic do powiedzenia?
          • Gość: A. jeszcze jedno - wciaz do pseudonormalnego IP: 212.14.38.* 30.06.03, 16:38
            a twoj nick sugeruje, ze cos tam bardzo chyba jednak chcialbys ukryc.
            ten "normalny facet" ma ciagatki do panow, tylko panicznie boi sie do tego
            przyznac i woli grac macho... opamietaj sie koles, bo jestes tak zalosny jak te
            twoje posty
            • normalny-facet Re: do A: uwielbiam te wasze bełkoty, 30.06.03, 21:30
              geje - tyczy sie to tylko takich jak ty A - jak nie macie argumentów to zawsze
              walicie swoim przeciwnikom, że są gejami. Napisz jeszcze, że 95% facetów to
              ukryci geje - juz i takie posty na tym forum czytałem.

              Nic dodac, nic ująć, kupa smiechu .


              .

              Gość portalu: A. napisał(a):

              > a twoj nick sugeruje, ze cos tam bardzo chyba jednak chcialbys ukryc.
              > ten "normalny facet" ma ciagatki do panow, tylko panicznie boi sie do tego
              > przyznac i woli grac macho... opamietaj sie koles, bo jestes tak zalosny jak
              te
              >
              > twoje posty
              • Gość: A. do pseudonormalnego - jeszcze raz IP: 212.14.38.* 01.07.03, 08:49
                normalny-facet napisał:

                > geje - tyczy sie to tylko takich jak ty A - jak nie macie argumentów to
                zawsze walicie swoim przeciwnikom, że są gejami. Napisz jeszcze, że 95% facetów
                to ukryci geje - juz i takie posty na tym forum czytałem.

                ty oczywiscie jak zwykle nic nie rozumiesz.
                nie bylo mowy o moim braku argumentow ale o twoim nicku - wyglada jakbys
                wyraznie sie czegos wstydzil
                a po co mam pisac, ze 95% to ukryci geje? gdyby tak bylo, swiat przestalby
                istniec
                czlowieku, zamknalbys sie wreszcie, bo naprawde jestes zalosny

                > Nic dodac, nic ująć, kupa smiechu .

                jak sie czyta twoje wypowiedzi to jak najbardziej
      • Gość: król Seriozo Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 16:18
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > witam ponwonie
        >
        > dlaczego bronisz gejow moniko ? czyzby sami nie potrafili sie obronic?
        przeciez
        >
        > to tacy sami ludzie jak wszyscy inni,czyz nie mowilas tak wczesniej ?
        >
        > dokuczono im ? kto im dokuczyl ?moze ja,albo normalny facet ? moze trudniej
        > jest mowienie o tym ze jest cos niewlasciwego i skrzywionego w byciu gejem ?
        > moze latwiej pisac o tolerancji i pozostawieniu mniejszosci sexualnych w
        > spokoju .to utarte schematy.mozna byc toelrancyjnym ,pomimo tego iz ktos tak
        ja
        >
        > JA uwaza ze bycie gejem to zly wybor (TO TYLKO MOJA WLASNA OPINIA-POWTARZAM
        > PORAZ 999999).wiedza i statystyki nie czynia cie tolerancyjnym ,ani nie daja
        ci
        >
        > prawa mowienia co dobre a co zle.homosexualizm to sprawa zlozona,a to jest
        > tylko forum,a nie debata w sejmie.
        >
        > tolerancyjnie wydaja sie byc ci ktorzy nie maja nic wspolnego z
        > homosexualizmem,bo gdyby np.twoj syn kiedys w przyszlosci sprowadzil do domu
        > chlopaka do domu i powiedzial ze jest gejem ,ciekawy jestem jaka mialabys
        mine
        > .
        > no ,ale przeciez jestes tolerancyjna i napewno zostawilabys ich w
        > spokoju,prawda ?
        >
        > dziwi mnie ze podczas tej dyskusji tak niewielu gejow wzielo udzial w
        > dyskusji,chociaz napewno nie jeden czytal co tutaj napisalismy.poza kilkoma
        > wyjatkami ta debata byla w miare "czysta" i odzwierciedalala poglady roznych
        > ludzi ,roznych plci,pewnie roznego wieku i roznego wyksztalcenia,itd,itp....
        >
        > jeszcze raz powtarzam ze zadne statystyki nie przekonaja mnie do faktu iz
        > homosexualizm to nie jest skrzywienie (aby nie uzyc slowa choroba),cos co ma
        > podloze w psychice czlowieka ,macie prawo sie nie zgodzic (i wiem ze to
        > zrobicie) ,albo sie zgodzic,to zalezy od was.........
        >
        > pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na orienatacje
        > gelson
        >


        Widzę, że jesteś rozczarowany tym, że żaden gej nie chce się z tobą wdawać w
        dyskusję. Otóż ja jestem gejem i nie jest to - uwierz mi - w najmniejszym
        stopniu mój wybór. Nie ma tu żadnej kwestii do dyskusji, tylko zwykły fakt do
        zaakceptowania.

        Czego ci życzę.
      • Gość: Monika Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 30.06.03, 21:10
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > witam ponwonie
        >
        > dlaczego bronisz gejow moniko ? czyzby sami nie potrafili sie obronic?
        przeciez
        >
        > to tacy sami ludzie jak wszyscy inni,czyz nie mowilas tak wczesniej ?
        >
        > dokuczono im ? kto im dokuczyl ?moze ja,albo normalny facet ? moze trudniej
        > jest mowienie o tym ze jest cos niewlasciwego i skrzywionego w byciu gejem ?
        > moze latwiej pisac o tolerancji i pozostawieniu mniejszosci sexualnych w
        > spokoju .to utarte schematy.mozna byc toelrancyjnym ,pomimo tego iz ktos tak
        ja
        Moze i ty, skad ja moge wiedziec, czy nie jestes jednym z dyskryminatorow?A
        jesli chodzi o mowienie, ze w byciu gejem jest cos skrzywionego- to jest
        baaaaaaaaaardzo proste, nic absolutnie trudnego. Trudne jest zaakceptowanie ich-
        przynajmniej dla ciebie, jak widze. I nie mowie tu o akceptowaniu wszystkich
        mniejszosci seksualnych, tylko takich, ktore nie krzywdza nikogo, bo trudno
        mowic o zaakceptowaniu pedofilii czy zoofilii.
        >
        > JA uwaza ze bycie gejem to zly wybor (TO TYLKO MOJA WLASNA OPINIA-POWTARZAM
        > PORAZ 999999).wiedza i statystyki nie czynia cie tolerancyjnym ,ani nie daja
        ci
        >
        > prawa mowienia co dobre a co zle.homosexualizm to sprawa zlozona,a to jest
        > tylko forum,a nie debata w sejmie.
        >

        No wlasnie nie daja nikomu prawa mowienia co dobre a co zle, ale to nie ja
        mowilam tu cos o zlych wyborach.

        > tolerancyjnie wydaja sie byc ci ktorzy nie maja nic wspolnego z
        > homosexualizmem,bo gdyby np.twoj syn kiedys w przyszlosci sprowadzil do domu
        > chlopaka do domu i powiedzial ze jest gejem ,ciekawy jestem jaka mialabys
        mine


        No wlasnie pisalam gdzies u gory, ze mam dwuletnia corke i zapytywalam cie
        gelson co mialabym zrobic, gdyby okazala sie homo? Czy uwazasz, ze mialabym ja
        w takiej sytuacji wyslac na reorientacje, czy jakies glupie terapie? Nie-
        latwiej byloby mi zaakceptowac fakt kim jest. Moze dla ciebie fakt
        nieposiadania wnukow bylby taki tragiczny, ale dla mnie nie.
        > .
        > no ,ale przeciez jestes tolerancyjna i napewno zostawilabys ich w
        > spokoju,prawda ?
        >
        > dziwi mnie ze podczas tej dyskusji tak niewielu gejow wzielo udzial w
        > dyskusji,chociaz napewno nie jeden czytal co tutaj napisalismy.poza kilkoma
        > wyjatkami ta debata byla w miare "czysta" i odzwierciedalala poglady roznych
        > ludzi ,roznych plci,pewnie roznego wieku i roznego wyksztalcenia,itd,itp....
        >
        > jeszcze raz powtarzam ze zadne statystyki nie przekonaja mnie do faktu iz
        > homosexualizm to nie jest skrzywienie (aby nie uzyc slowa choroba),cos co ma
        > podloze w psychice czlowieka ,macie prawo sie nie zgodzic (i wiem ze to
        > zrobicie) ,albo sie zgodzic,to zalezy od was.........
        >
        > pozdrawiam wszystkich bez wzgledu na orienatacje
        > gelson
        >
        Tez pozdrawiam
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 17:21
      masz racje maliciuous girl bede trwal przy swoim .
      do czego sluza statystyki ????mamy w Polsce ponad 90 %katolikow ,tak ?to skad
      wszystkie morderstwa,gwalty i kradzieze ?

      podobo pilka nozna jest najpopularniejsza w Polsce.to skad te tlumy na
      stadionach zuzlowych ?mozna by tak dalej i dalej....

      a ja nadal zostaje przy swoim.homofobia nie ma nic wspolnego z tym co kazdy ma
      prawo myslec na dany temat ,lub co ma akceptowac a czego nie.nie kazcie mi na
      sile akceptowac czegos co wedlug mnie nie jest normalne,w ten sposob sami
      pachniecie homofobia,bo ja ma prawo miec zdanie na ten i na kazdy inny
      temat.nie zamierzam sie obwieszac transparentami antygejowskimi i wyjsc w
      poludnie na Marszalkowska,nie taki jest moj zamiar......

      nie wszystko musimy akceptowac ani tez ze wszystkim sie zgadzac .to ze nie
      jestem fanem gejow i mam na ich temat takie a nie inne zdanie nie czyni mnie
      wcale osoba nietolerancyjna,ani homofobem.

      homofobem jest gej ktory stara sie odowlywac do liczb i statystyk i przkonywac
      ze jest to bycie gejem jest calkowicie normalne i ze wszyscy dookola sa
      nienormalni nie wierzac w to co on mowi .niedlugo dojdziemy do punktu ze sami
      sie zaczniemy sie zastanawiac po co nam kobiety ??? otoz jestesmy gatunkiem
      stworzonym do reprodukcji i powtarzam ze nie potrafie zaakceptowac (jak pewnie
      wiekszosc spoleczenstwa nie tylko w Polsce) modelu rodziny facet-facet albo
      kobieta-kobieta.

      dziekuje Seriozo za uzycie slowa WYBOR,bardzo mi w tym pomogles
      pozdrawiam was
      gelson
      • Gość: dr medycyny Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: 212.69.73.* 30.06.03, 18:03
        Oj czuje ze szykuje mi sie nowy pacjent na psychiatrii, mam nadzieje gelson ze
        dobre zarabiasz, bo nasza sluzba zdrowia .....sam wiesz. do zobaczenia.
      • malicious_girl Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! 01.07.03, 13:44
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > homofobem jest gej ktory stara sie odowlywac do liczb i statystyk i
        >przkonywac ze jest to bycie gejem jest calkowicie normalne i ze wszyscy
        >dookola sa nienormalni nie wierzac w to co on mowi .niedlugo dojdziemy do
        >punktu ze sami sie zaczniemy sie zastanawiac po co nam kobiety ??? otoz
        >jestesmy gatunkiem stworzonym do reprodukcji i powtarzam ze nie potrafie
        zaakceptowac

        Czekaj Gelson, mam pytanie. Wydawalo mi sie zawsze, ze homofob to czlowiek,
        ktory ma fobie na punkcie "homo" (logiczne :) ). Jak rozumiesz stwierdzenie,
        ze gej moze byc homofobem? Czy to nie przeczy sobie? Chyba nie zrozumialam
        Twojego sposobu myslenia w tej kwestii.
        Pozdrawiam,
        MaliciousGirl
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 18:12
      sorry "doktorze medycyny" nie zamierzam sie znizac do poziomu twoich
      wypowiedzi.nastepnym razem uzyj jakis argumentow i napisz do ktorej czesci
      mojej wypowiedzi sie odnosisz.........

      pozdrawiam cie
      gelson
      • Gość: dr medycyny Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: 212.69.73.* 30.06.03, 18:41
        Niech pacjent sie nie napina, bo siostra zastrzyku nie zrobi.
        Gdyby pacjenta interesowaly argumenty nie trafilby do mnie.
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 30.06.03, 19:22
      czy ktos z was widzial migawki z parady gejow nowym jorku ?
      jezu ci faceci w krotkich spodenkach (od razu mowie ze nie generalizuje i nie
      uwazam ze bycie gejem to paradowanie pol-nago w centrum miasta)to bylo wiecej
      niz odpychajace i niesmaczne.ci tanczacy faceci to karykatura ludzkosci .tak
      naprawde promujemy cos w co wiekszosc nas nie wierzy i nigdy to konca nie
      zaakceptuje.
      te obrazki to czysta zenada ,ach szkoda gadac............

      to ze ktos tak jak ja nie jest fanem gejow ,nie powinno byc powodem do
      krytki ,nazywania nas (hetero,anty -gej)zacofanymi i ciemnymi ludzmi.to wlasnie
      nazywa HOMOFOBIA.

      gelson
      • Gość: Adas15 Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: 212.69.73.* 30.06.03, 20:30
        Na ktorej stacji widziales parade gejow?
        Ja juz od 7miesiey prosze tate by mi kupil czarne stringi ze skai na moja malo
        dupke, ale mi nie pozwala, bo mowi, ze za drogie i za malo zarabia.
        A ja tak mocno marze by poszalec z moim przyjacielem na paradzie.
        Na sczescie pozwolil mi w lipcu [ za odbre oceny w szkole, swiadectwo z
        czerwonym paskiem ]pojechac na love parady do Berlina. Ale bedzie ostra jazda!
        Mama sie martwi, bo to tak daleko i narzeka, ze w Warszawie nie ma takiej
        parady.

        PS. To ja juz nic nie rozumiem, jak ja prosze tate o czarne stringi to tez
        jestem homofobem? Bo moja kolezanka z klasy mowi ze chyba tak. To prawda,
        prosze mi powiedzxiec?
        A moj tata tez jest homofobem, moze i jest.......bo nie chce mi kupic czarnych
        stringow ze sakji. I wcale malo nie zarabia. Prosze pana, ile dyrektorzy w TP
        SA zarabiaja, duza czy malo. Niech mi pan odpowie, bo tata chyba mnie oszukuje.
    • Gość: za_kochany Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.chello.pl 30.06.03, 21:20
      Włączę się na parę chwil do rozmowy. Jestem gejem. Od kiedy? Od "zawsze" czyli
      od chwili, kiedy zacząłem być świadomy właśnej seksualności. Czy jest w tym
      jakiś udział genów? Nie wiem. Z jednej strony zastanawiające jest, że
      heteroseksualna rodzina "dochowuje" się homoseksualnego dziecka. A zatem
      niekoniecznie jest to sprawa li tylko psychologii (?) Z drugiej natomiast,
      gdyby to była sprawa genów, to każde bliźnięta jednojajowe byłyby albo
      wyłącznie heteroseksualne albo wyłącznie homoseksualne. A tak nie jest.
      Ciekawe, prawda? Nie wiem skąd się we mnie wziął mój homoseksualizm. Wiem
      jedynie, że we mnie jest. Nie dokonywałem wyboru, czyli we wtorek nie usiadłem
      sobie na kanapie i zastanawiałem się - chcę żyć z kobietą czy z mężczyzną.
      Musiałem jedynie zaakceptować swój popęd lub go odrzucić.

      Wcale nie jestem pewien, co jest łatwiejsze - akceptacja własnego
      homoseksualizmu (nie - wybór, ale pogodzenie się ze sobą), czy jego
      odrzucenie. Sądzę, że wypowiadający się na tym forum heteroseksualny facet nie
      ma pojęcia, jakiemu ogromnemu ciśnieniu rodzinnemu, towarzyskiemu,
      psychicznemu jest poddawany gej aby stał się "normalny, czytaj - hetero.
      Myślę, że jednakowej siły wymaga zarówno sprostanie oczekiwaniom otoczenia co
      przełamanie własnego popędu.

      Co do przyjemności w seksie - nie wiem co odczuwa facet na widok pieknej
      dziewczyny. Myślę, że jest to mniej więcej to samo co ja na widok przystojnego
      faceta. Śmieszy mnie zastanawianie się nad szczegółami seksu między gejami -
      wszak to co się dzieje w każdej sypialni, o ile nie dochodzi do krzywdy
      którejś ze stron i są one poczytalne, nie powinno nikogo interesować. Jeżeli
      ktoś lubi i akceptuje seks analny - proszę bardzo, byle do tego nikogo nie
      zmuszał ani nie narzucał go jako jedynie słusznej drogi do orgazmu.

      Co do terapii mającej na celu "włączenie" heteroseksualizmu u geja - być może
      są jakieś przypadki, kiedy się to powiodło. Jak liczne - znowu nie wiem.
      Niemniej gdyby one licznymi były, to w niejednym kraju
      powstałyby "przychodnie" czy "kliniki" "leczące" z homoseksualizmu. Tymczasem
      cały czas są to pojedyńcze eksperymenty, których wyniki nie sa potwierdzone
      zewnętrznymi badaniami. Niemniej - kto chce próbować - prosze bardzo.

      Parady - dla mnie sa to żałosne widowiska, w których tłum krzykliwie
      wystrojonych facetów manifestuje wszem i wobec swój homoseksualizm. Sorry ale
      czuję się facetem. Jestem facetem i nie życzę sobie, by w moim imieniu
      wypowiadał(a?) się ktoś wyzywająco przebrany za kobietę i udający kogoś, kim
      nie jest. Gdyby to były manifestacje zwyczajnych chłopaków, facetów a nie
      lalek poprzebieranych w strusie pióra - chętnie bym się tam znalazł.

      Nie wiem czemu, ale czytając różne wypowiedzi i artykuły zamieszczane na
      stronach dla gejów mam nieodparte wrażenie, że "walcząc o tolerancję" walczy
      się w istocie o akceptację najbardziej wyuzdanego stylu życia. A tak samo
      raziłby mnie widok półnagich facetów, którzy w miejscu publicznym nie znają
      miary w "czułościach", jak razi mnie widok takiejże pary heteroseksualnej,
      zapominającej, że znajdują się w autobusie a nie we własnej sypialni.

      Czym byłaby dla mnie tolerancja? Czułbym się tolerowany wtedy, kiedy o moich
      kwalifikacjach zawodowych decydowałyby wyłącznie moje umiejętności a nie to, z
      kim śpię czy mieszkam. Gdyby sąsiedzi, myślący wszystko co im się żywnie
      podoba, nie wypisywali pod moimi drzwiami obrzydliwych hasełek. I wreszcie
      gdyby mój "kolega" jeden z drugim przestał mnie wypytywać o to, czy mojemu
      chłopakowi lepiej jest "na dole" czy "na górze". Czego oczekiwałbym zarówno od
      znajomych hetero jak i homoseksualnych.

      pozdr.

      za_kochany
      • normalny-facet Re: nareszcie pierwszy normalny od dawna wpis 30.06.03, 21:44
        geja - dzięki, moze to ostudzi te dwie "wściekłe" panie :)



        pozdrawiam
        • Gość: Misiek Re: nareszcie pierwszy normalny od dawna wpis IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 15:58
          " Mowil dziad do obrazu, pewnego razu..."

          Nie wiem, czy moja orientacja sexualna ma tu znaczenie, ale mysle, ze geje nie
          zabieraja glosu, bo nie maja ochoty wystepowac w roli w/w dziada.
          Panowie normalny facet i gelson to BETON pierwszej twardosci. Jezeli jasne i
          logiczne argumenty dziewczyn (Monika & malicious_girl) nie docieraja do Was,
          nie rozumiecie ich i nie potraficie ich odeprzec, zdobywajac sie juz jedynie na
          drwine to czas najwyzszy wycofac sie z "twarza" i nie kompromitowac sie dluzej
          okazujac brak klasy.
          Chociaz..., przynajmniej jest zabawnie.
          Dziewczyny bija Was Panowie na glowe i pewnie takim "normalnym facetom" ciezko
          to zaakceptowac. Stad pewnie ta ironia i poczatki agresji zamiast mocnych
          argumentow. Baby sa przeciez takie glupie. :)))))
          Pozdrawiam wszystkich, ale dwie Panie szczegolnie.
          Misiek

          p.s. Co do klasy cytowanych tu "autorytetow" naukowych to odsylam to watku
          PRAWDA O GEJACH, CZYLI O HOMOEKSUALIŹMIE:

          p.s.2 Nie wdaje sie w dyskusje bo nie ma o czym. Funkcjonuje tak samo jak
          wiekszosc ludzi, a to co i z kim robie w lozku to maja sprawa i juz.

          p.s.3 do normalnego faceta: Przeciez za_kochany pisze w zasadzie o tym samym co
          te dwie "wsiekle" panie. Podpisuje sie pod postem za_kochanego.
      • sloggi Re: PRAWDA O GEJACH - do za_kochanego 01.07.03, 09:35
        Fantastycznie napisane. Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema rękami.
        W zasadzie nie trzeba już nic dodawać, albowiem opisałeś wszystko. Byłem
        biseksualny, ale w moim przypadku usilne dążenia do ułożenia szczęśia z kobietą
        spełzły na niczym. Być może to były nieodpowiednie dziewczyny, a może zabrakło
        we mnie determinacji? Tego nie wiem, to dziś już nie jest istotne. Nie
        poszukiwałem nigdy związku z facetem, ale kiedy taki się trafił i okazał mi
        uczucia, których oczekiwałem od kobiety. Nie miałem oczekiwań seksualnych i
        pierwszy mój związek opierał się tylko na uczuciach. Niestety, On zginął
        tragicznie. Kolejna dziewczyna i znów porażka, zimna egoistka która żyła
        rozrywką i baletami. I znów trafił się chłopak, który był miły, ciepły i
        przyjacielski. W ten prosty i banalny sposób z biseksualisty stałem się gejem.
        Jestem facetem z krwi i kości, mierżą mnie przebrani w damskie fatałaszki
        faceci, którzy zamiast się poddać zmianie płci piszczącymi głosami obwieszczają
        całemu światu swoją inność.
        Jestem trzydiestolatkiem, któremu życie emocjonalne, a z czasem i seksualne
        ułożyło się z innym mężczyzną. Jest nam ze sobą dobrze, kochamy się i
        szanujemy. Tym nie mniej nie chcę, aby moja seksualnośc miała wpływ na
        cokolwiek lub kogokolwiek innego niż mnie i mojego chłopa.
        Szanuję heteroseksualistów i nie wtrącam się w ich życie intymne i oczekuję
        tego wzajemnie.
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 01.07.03, 03:50
      witam ponownie

      do za_kochanego : pamietaj ze zaden ,ale to zaden z normalnie myslacych szefow
      nigdy nie da ci pracy ,nawet jezeli bedziesz mial niewiadomo jakie kwalfikacje.

      dlaczego ?to proste ,bedzie sie bal o niezdrowa sytuacje w pracy i o to czy ty
      nie zaczniesz podrywac czasem jedego ze wspolpraconikow siejac tym samym
      niepotrzbena poruszenie i zamieszanie.nawet ja bedac szefem nie dalbym ci pracy
      nawet jezeli mialbys takie same ,albo i nawet lepsze kwalfikacje niz twoj
      konkurent.

      wydaje mi sie ze homosexualisci chca coraz wiecej: najpierw wykreslenie
      homosexualizmu z listy chorob.pozniej prawa do slubow ,nastepnie pewnie prawa
      do adopcji.......

      czego wy chcecie od spolecznestwa ?najpierw zrozumienia ,potem akceptacji,co
      nastepne? ADORACJA ???????

      gelson





      • Gość: za_kochany Re: - część II-ga !!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 11:14
        Gelson - dziwi mnie to naprawdę, bo nie widzę różnicy między niezdrową sytuacją
        gej - inny facet a facet heteroseksualny - dziewczyna. Taka sama "niezdrowa"
        sytuacja.

        pozdr.

        za_kochany
      • Gość: Misiek Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 16:04
        Gość portalu: gelson napisał(a):

        > witam ponownie
        >
        > do za_kochanego : pamietaj ze zaden ,ale to zaden z normalnie myslacych
        szefow
        > nigdy nie da ci pracy ,nawet jezeli bedziesz mial niewiadomo jakie
        kwalfikacje.
        >
        > dlaczego ?to proste ,bedzie sie bal o niezdrowa sytuacje w pracy i o to czy
        ty
        > nie zaczniesz podrywac czasem jedego ze wspolpraconikow siejac tym samym
        > niepotrzbena poruszenie i zamieszanie.nawet ja bedac szefem nie dalbym ci
        pracy
        >
        > nawet jezeli mialbys takie same ,albo i nawet lepsze kwalfikacje niz twoj
        > konkurent.

        Rece opadaja.
        Pozumiem, ze gdybym, jako zwykly heteryk, rzucal sie na pracownice i obmacywal
        je to nie mailbys nic na przeciw?
        >
        > wydaje mi sie ze homosexualisci chca coraz wiecej: najpierw wykreslenie
        > homosexualizmu z listy chorob.pozniej prawa do slubow ,nastepnie pewnie prawa
        > do adopcji.......
        >
        > czego wy chcecie od spolecznestwa ?najpierw zrozumienia ,potem akceptacji,co
        > nastepne? ADORACJA ???????
        >
        > gelson
        >
        >
        >
        >
        >
    • Gość: gelson ARTYKUL "WPROST"-MILEJ LEKTURY IP: *.ne.client2.attbi.com 01.07.03, 04:40

      Seksualne nawrócenie
      Tygodnik "Wprost", Nr 1071 (08 czerwca 2003)


      "Wprost" & Polsat: homoseksualizm to uleczalna choroba?

      Homoseksualizm jest zaburzeniem emocjonalnym rozwijającym się w dzieciństwie i
      okresie dojrzewania - mówi "Wprost" prof. Gerard van den Aardweg z Haarlemu w
      Holandii. - Nie ma ani wrodzonego homoseksualizmu, ani genu homoseksualizmu, na
      upodobania do własnej płci nie wpływają również hormony. To XIX-wieczne teorie -
      uważa Lawrence Hatterer, psychiatra z Nowego Jorku.
      Chłopiec o skłonnościach homoseksualnych jest - wedle teorii cytowanych wyżej
      naukowców - zwykle zbyt rozpieszczany przez matkę lub nie doceniany przez ojca.
      To sprawia, że czuje się niedowartościowany jako mężczyzna i popada w
      kompleks niższości.

      Różowy problem
      Ruch gejowski często przedstawia homoseksualistów jako prześladowaną mniejszość
      i ofiary braku tolerancji oraz nieżyczliwego społeczeństwa. W Holandii takie
      uprzedzenia wobec gejów już nie istnieją - homoseksualizm jest powszechnie
      akceptowany. Mimo to skala zaburzeń neurotycznych wśród gejów wcale się nie
      zmniejszyła.
      - Homoseksualiści mają skłonność do przesadnego użalania się i rozczulania nad
      sobą, do postrzegania siebie w kategoriach wiecznej ofiary, wręcz do
      dramatyzowania - przekonuje prof. van den Aardweg. Obserwacje Adrianusa
      Dingemana de Groota, profesora psychologii na uniwersytecie w Amsterdamie,
      wykazały, że geje są niedojrzali emocjonalnie i egocentryczni. Ich poczucie
      wrażliwości jest typowe dla neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie
      niż heteroseksualiści. Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów
      prosiło o pomoc psychiatryczną lub psychologiczną - wykazały badania naukowców
      z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).
      Prof. van den Aardweg, wykładowca uniwersytetów w Europie, Stanach
      Zjednoczonych i Brazylii, od ponad 30 lat zajmuje się leczeniem
      homoseksualistów. Twierdzi, że udało mu się zmienić orientację seksualną
      kilkuset gejów. Terapia trwa kilka lat. Polega ona głównie na autoanalizie i
      samokontroli. Jej celem jest uzyskanie emocjonalnej dojrzałości do małżeństwa,
      powodzenie zależy zaś od motywacji danej osoby.
      Tymczasem Henk Krol, lider grupy COC - największej gejowskiej organizacji w
      Holandii - uważa, że leczenie homoseksualistów to nieporozumienie. Jego
      zdaniem, zarówno on, jak i wszyscy znani mu geje nie potrzebują terapii, gdyż -
      jak powiada - "nasza opcja seksualna nie stanowi dla nas problemu". Za absurd
      uważa on stawianie znaku równości między homoseksualizmem a chorobą.

      Heterometamorfoza
      Jednym z pierwszych pacjentów van den Aardwega był 60-letni obecnie Piet, który
      spotkał profesora w 1971 r. Do dziś odwiedza go, ale już towarzysko, jest
      bowiem przykładnym mężem i ojcem dziewięciorga dzieci. Tak wspomina siebie
      sprzed lat: - Lokowałem wówczas swoje uczucia w chłopakach, ale nigdy nie byłem
      szczęśliwy. Koncentrowałem się wyłącznie na sobie. Ciągle tylko ja, ja i ja.
      Dopiero po zniknięciu skłonności homoseksualnych tak naprawdę przestałem się
      skupiać na sobie i zacząłem dostrzegać innych ludzi - mówi Piet.
      Do podobnych wniosków dochodzi Kristoff, czterdziestoletni wolontariusz w
      hospicjum w Niemczech. Jako homoseksualista był nieszczęśliwy: - Kiedy wpadła
      mi w ręce książka profesora van den Aardwega, była dla mnie jak objawienie -
      rozpoznałem w niej siebie i różne wydarzenia z mojego życia. Kristoff przez dwa
      lata dojeżdżał na spotkania terapeutyczne z Zagłębia Ruhry do Holandii.
      Obecnie - twierdzi - nie odczuwa już do mężczyzn żadnego pociągu seksualnego.
      Ośrodki terapii homoseksualistów prowadzą organizacje
      Courage w USA, Basis w Danii, Til Frihet w Norwegii, Medvandrarna w Szwecji czy
      Different w Belgii (w Polsce nie ma ani jednej takiej placówki). Leczeniem
      gejów zajmuje się również były homoseksualista Johan van der Sluis. Przestał
      być gejem pod wpływem głębokiej przemiany religijnej, a swoją historię opisał w
      autobiografii zatytułowanej "Nie jestem już taki". W 1975 r. w Amsterdamie
      założył on ruch EHAH (Opieka Ewangeliczna nad Homoseksualistami) . Co roku
      zgłasza się do niego średnio 50 osób. - Wierzący mają większą motywację i
      silniejszą wolę do walki ze swoimi skłonnościami niż niewierzący - mówi prof.
      van den Aardweg.

      Cena zniewolenia
      Dziesięć lat temu do EHAH trafił młody muzyk Allard Buhre, który z powodu swej
      orientacji seksualnej cierpiał na depresję. Dziś pracuje on jako street walker
      i w każdy weekend odwiedza amsterdamskie gay clubs, gdzie przeprowadza 80
      rozmów z homoseksualistami, przekonując, że dla ich sposobu życia istnieje
      alternatywa. Niedawno Allard spotkał 20-letniego Turka Dżemala Yalcinkaya.
      Chłopak czuł odrazę do swojej homoseksualnej orientacji i trzy razy próbował
      popełnić samobójstwo. - Myślałem, że znajdę szczęście w środowisku
      homoseksualistów - mówi Turek. - Ale w większości to były złe doświadczenia. Ci
      faceci chcieli jedynie uprawiać ze mną seks. Większość ludzi z tej zbiorowości
      funkcjonuje i czuje w ten sam sposób. Słowo gay znaczy wesoły, szczęśliwy, i
      oni się zachowują, jakby tacy byli, ale tak naprawdę nie są szczęśliwi.
      Pim Fortuyn, zamordowany lider populistycznej partii holenderskiej, w jednym ze
      swoich ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak
      zniewolenie, a jego ceną jest straszliwa samotność. Starsi wiekiem geje
      narzekają, że w relacjach z partnerami liczy się głównie seks, wobec czego oni -
      nie mając już młodego i pięknego ciała - nie widzą szans na związek. Wprawdzie
      seks mogą kupić za pieniądze u nastolatków, ale nie kupią uczucia i przyjaźni.
      Czy będą w stanie uwierzyć, że homoseksualizm to uleczalna choroba?

      Grzegorz Górny
      Amsterdam

      Nie widziałem szczęśliwego homoseksualisty

      Połowa badanych amerykańskich homoseksualistów przyznaje się do kontaktów co
      najmniej z 500 partnerami seksualnymi - wykazał raport Instytutu Kinseya. Aż 62
      proc. gejów przyznało, że korzysta z łaźni homoseksualnych w celu nawiązania
      przygodnych kontaktów płciowych. Według prof. Johana
      Leonarda Arndta z Holandii, zmarłego w 1965 r. prekursora leczenia
      homoseksualistów, taka zmienność partnerów wynika z nękającego gejów ciągłego
      niezaspokojenia i nie nasyconej tęsknoty. "Nigdy nie widziałem szczęśliwego
      homoseksualisty"- stwierdził niegdyś profesor. Jego pacjenci narzekali
      najczęściej na samotność, brak ustabilizowania w kontaktach i depresje.

      • Gość: Monika Re: ARTYKUL 'WPROST'-MILEJ LEKTURY IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 01.07.03, 05:13
        Za_kochany- mam wrazenie, ze powinienes osiedlic sie w Montrealu(tutaj mieszkam)
        i podczas rozmow kwalifikacyjnych w sprawie pracy nikt nie ma prawa spytac cie
        o orientacje seksualna. Jesli zapyta, ma sie prawo zaskarzenia takiej osoby o
        dyskryminacje. Oprocz orientacji seksualnej pracodawca nie moze cie takze
        zapytac o wyznanie, ilosc dzieci, stan cywilny, ani kraj pochodzenia, bo to nie
        ma nic wspolnego z twoimi kwalifikacjami. A poza tym nie chodzi mi o
        zaakceptowanie parad gejow(chociaz i to odbywa sie tu tylko raz do roku), tylko
        wlasnie o rodzaj akceptacji wspomniany przez zakochanego. Nie probuje
        udowodnic, ze homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie, ani ze jest wyborem-
        niech sobie jest czym chce, chodzi mi o zaakceptowanie faktu, ze cos takiego
        istnieje i pozwolenie ludziom tej orientacji na normalne funkcjonowanie w
        spoleczenstwie bez oceniania ich przez pryzmat orientacji seksualnej.A co
        takiego probuje sie udowodnic przytaczajac artykul o slabosci psychicznej
        gejow? Ze sa gorsi? Wielu facetow hetero tez jest slabych psychicznie i co z
        tego?Czy to czyni ich gorszymi? Zakoncze moj post tylko pozdrowieniami dla
        wszystkich, poniewaz jutro sie przeprowadzam i nie wiem, kiedy odzyskam
        internet ponownie.
        • Gość: Jarek Re: ARTYKUL 'WPROST'-MILEJ LEKTURY IP: 212.69.73.* 01.07.03, 09:59
          Mam swoja firme poligraficzna i z checia zatrudniam u mnie gejow, bo sa dobrymi
          pracownikami, maja wiekszy zmysl estetyczny, no i najwazniejsze dla mnie: pracy
          oddaja sie bardziej niz mezczyzni heteroseksualni. Z mojego doswiadczenia
          wynika, ze geje z dobrymi kwalifikacjami generoja wieksze dochody dla firmy ,
          niz podobnie wyksztalceni hetero. A juz o zwolnieniach lekarskich, na opieke
          nad dzieckiem nie wspominam, bo mnie krew zalewa.

          Dziwie sie czasami gejom, dlaczego na wstepnej rozmowie pomijaja swojede
          gejostwo, jezeli chodzi o moja branze maja priorytet .
    • Gość: gelson Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: *.ne.client2.attbi.com 02.07.03, 00:31
      znowu zajmuje glos w tej sprawie

      znowu uzywacie slowa homofobia wobec tych ktorzy nie akceptuja homosexualizmu.
      otoz homofobami sa wlasnie homosexualisci ktorzy na sile wpajaja nam cos czego
      my swiadomie nie akceptujemy i nie rozumiemy bo wedlug nas tego zrozumiec sie
      nie da.

      wedlug homosexualistow ktos kto jest ich przeciwnikiem,tudziez nie jest ich
      zwolennikiem to osoba najczesciej ze wsi ,albo z malego miasteczka (bron boze
      z warszawy),granatem od pluga oderwana (czyt.ciemna osoba z minimalnym
      wyksztalceniem)do tego bardzo gleboko wierzaca i majaca bardzo waskie horyzonty.

      otoz gowno prawda !!!

      sami jestescie bardzo nietolerancyjni (to do homosexualistow)bo chcecie abysmy
      za wszelka cene was zrozumieli i akceptowali i nie potraficie zrozumiec ze
      ktos TAJ JAK JA nie jest w stanie zrozumiec faceta zakochujacego sie w drugim
      facecie.OTOZ JA TEGO NIE ROZUMIE !!!!!!potraficie to zaakceptowac ??????
      potraficie byc tolerancyjni wobec mnie ??????

      nie rzucajcie slowa tolerancja na wiatr bo nawet wsrod was jest pewnie tysiace
      rasistow,antysemitow,zwolennikow kosciola i zagorzalych przeciwnikow SLD ,czyli
      osob nietolerancyjnych i uprzedzonych .uzywacie tego slowa kiedy wam pasuje.

      dopoki sami nie nauczycie sie byc tolerancyjni nie wymagajcie tego od reszty
      swiata.

      pozdrawiam wszystkich bardzo HETEROsexualnie
      gelson
      • Gość: Danio Re: PRAWDA O GEJACH - część II-ga !!! IP: 212.69.73.* 02.07.03, 09:12
        Homofobie jak kazdy strach mozna zaleczyc, aczkoleiek wymaga to pewnego
        przelazmania oporow.
        To moralne nieuporzadkowanie wstretne w pluralistycznym spoleczenstwie, nie
        akceptowane i wyszydzane jest rowniez zalosne, poniewaz homofobia dotyczy
        jedynie tych popaprancow ktorzy maja klopot z akceptacja swojej homoseksualnej
        orientacji plciowej.
        Poswiecanie swojego czasu na wypisywaniu kretynstwa na temat homoseksualistow
        potwierdza tylko prawde o tobie Gelsoni, z ta roznica ze ty jestes zalosna
        ciota, a nie gejem.
    • Gość: A. pytanie do moniki i malicious-girl IP: 212.14.38.* 03.07.03, 09:21
      ja mam jeszcze takie pytanie: obydwie wypowiadacie sie z sympatia na temat
      gejow, bronicie ich tu na tym forum, jestescie tolerancyjne. slowo "gej" pada
      caly czas. Zainteresowalo mnie teraz jak to sie ma w stosunku do lesbijek?
      Czy wobec nich takze jestescie tolerancyjne? pytam, bo w sumie calkiem
      zrozumiale jest ze lubicie gejow - geje sa z reguly ladnie ubrani, zadbani,
      pachnacy, wrazliwi, niczego od was nie chca :) ciekawi mnie natomiast jak ma
      sie wasz stosunek do lesbijek. Czy jest jakas roznica?
      pozdrawiam
      A.
      • malicious_girl Re: pytanie do moniki i malicious-girl 03.07.03, 18:59
        W moim przypadku jest tak, ze lesbijka jest dla mnie po prostu kolezanka. z
        ktora lubie spedzac czas, pozartowac czy wejsc w dyskusje. Nie widze w zasadzie
        wiekszych roznic pomiedzy nia a kolezanka heterosexualna. Jedyna roznica jest
        oczywiscie to, ze z kumpela, ktora jest heterosexualna zdarza nam sie (czesto :-
        ) ) plotkowac na temat facetow. W przypadku obcowania z homosexual girl tematy
        rozmowy bywaja inne. Co nie znaczy, ze roznia sie jakos znacznie. Mam kilka
        kolezanek o tej orientacji i czesc z nich uwazam za b.wartosciowe osoby.
        Pozostale - tak jak w przypadku heteryczek - lubie mniej lub bardziej, mniej
        lub bardziej mnie denerwuja, mniej lub bardziej zgadzamy sie czy roznimy. Moze
        jeszcze dodam to, ze dziewczyny homosexualne wygladaja (w wiekszosci, choc to
        oczywiscie nie musi byc regula) nieco inaczej od heteryczek. Ale niby dlaczego
        mialoby mi to przeszkadzac?
        W poscie, na ktorego teraz odpowiadam padlo stwierdzenie: "lubicie gejow". To
        nie tak - nie jest tak, ze jakos specjalnie LUBIE (w sensie: faworyzuje) gejow -
        ja ich po prostu traktuje jak normalnych ludzi (nie znam zreszta zbyt wielu).
        Chociaz fakt - mialam kiedys fryzjera-geja i musze przyznac, ze bardzo go
        lubilam i stwierdzam, ze gdyby byl heterykiem nie mialby takiego wyczucia i
        podejscia do kobiet :-)
        A. wspomina takze, ze dziewczyny lubia gejow, bo oni niczego od nas nie chca :-
        ) I zaraz pada pytanie o lesbijki (w kontekscie lezy jak sie domyslam kwestia,
        ze one czegos moglby od nas chciec?). Uwazam, ze to wszystko zalezy od
        konkretnej osoby. Przeciez kobiety takze przyjaznia sie z mezczyznami, ktorym
        sie podobaja, a jednak... nikt niczego od nikogo nie chce (albo nie mowi o
        tym). Wsrod lesbijek takze znajduja sie osoby na poziomie, ktore nie beda
        molestowac swoich heterosexualnych kolezanek tylko dlatego, ze te im sie akurat
        spodobaly :-) To tyle.
        Pozdrawiam.
        MaliciousGirl
Pełna wersja