Dodaj do ulubionych

miłość z rozsądku

03.08.07, 18:27
Idziesz za kasą, za markowym autem...domem z basenem. Miłość moze i przyjdzie
sama, czy to takie w końcu wazne ?
Grunt to na bank komfort i wygoda życia.
Dobry taki stereotyp, postawa przebojem - życiowa ?
Może i my coś z tego mamy.../ :D:P
Obserwuj wątek
    • magdalina20 Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 18:36
      no_okki napisał:

      > Idziesz za kasą, za markowym autem...domem z basenem. Miłość moze i przyjdzie
      > sama, czy to takie w końcu wazne ?
      > Grunt to na bank komfort i wygoda życia.
      > Dobry taki stereotyp, postawa przebojem - życiowa ?
      > Może i my coś z tego mamy.../ :D:P

      No dobrze kochanie,ale jaki to ma związek z miłością z rozsądku?? to raczej
      ku...two dla kasy. Pamiętaj ,że każdą fortune jest w stanie człowiek wydać....
      • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:06
        istnieją kobiety, normalnie nacelowane na to, o czym powyżej piszę.
        Dla nich to constans, cel uświęca środki, czasem go osiągają, dopasowują nawet
        cechy miłości, aszukując się same...próbują miłować z rozsądku inaczej -
        doznając samouspokojenia moralnego ;]"P {magdalina}
    • brak.polskich.liter Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 18:52
      Milosc? Raczej jasny i klarowny uklad sponsorowany.
      • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:11
        bywają układy czysto klarowne, niezawodne,o długotrwałych, mocno spiętych
        uczuciach...i kończące np. żywota rok po roku, z tęsknoty za sobą - znam takie
        przypadki ;]:P {sporo polskich liter}
        • jpy1 Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 11:34
          Też znam takie kobiety. Ale też znam też takie które wychodziły za mąż z powodu
          takiej prawdziwej miłości. Tych co prawda znam mniej ale za to wiem czego się
          po takich osobach spodziewać.
          • no_okki Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 18:50
            na szczęście te, o które zahaczam - są w mniejszości ;]:P{jpy1}
    • ginger43 raczej małżeństwo czy związek z rozsądku 03.08.07, 19:13
      Miłości nie da się kupić za pieniądze. Sądzę, że miałeś na myśli związek dwojga
      ludzi, z których jedno kieruje się nie uczuciami, tylko wygodą, dobrobytem,
      czyż nie tak? Można i tak, jeśli komuś życia nie szkoda, ja bym nie chciała
      wyjść za mąż za willę z basenem, albo wspaniałego mercedesa, wolę jeździć
      rowerem :) Ale ludzie mają różne potrzeby i chyba takie osoby wiedzą w co się
      pakują?
      • no_okki Re: raczej małżeństwo czy związek z rozsądku 03.08.07, 21:16
        dokładnie o tym piszę...ja też miłość stawiałem i stawiam na czele...inaczej
        nie ma kompletnie ani perspektyw, ani sensu ;]:P {ginger}
    • wininia Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 20:06
      Miłość to miłość.
      Z rozsądku to raczej małżeństwo.
      • one.last.dance Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 20:22
        No wlasnie, nie ma czegos takiego jak milosc z rozsadku. A małzenstwo i owszem.
        Wlasciwie czemu nie? Tylko cos mi sie wydaje ze autor watku sam nie wie o co mu
        chodzi i o co chcial spytac.
        Malzenstwo takie nie musi bowiem oznaczac zadnego wykorzystywania jednej osoby
        przez druga ani zadnego "lecenia na kase". Moze byc tak, ze dwoje dojrzalych
        powaznych ludzi, majacych plany na przyszlosc i ambicje, chce sie zwiazac, bo
        uwazaja iz bedzie im ze soba dobrze, beda miec poczucie bezpieczenstwa,
        stabilizacje, oddanie i szacunek. Sama nie mialabym nic przeciwko takiemu zyciu.
        • ania.downar Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:18
          Na tym bazuje 90% malzenstw.
      • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:18
        to święta prawda, dewiacje mam na myśli;]:P
      • to_ja_ja Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:22
        Milosc i malzenstwo.
        Fure lat.
        Sto zetek i pokosow siana. Snopow wspolnych nie zlicze.
        Moze byc?
        :))))))))))

        Dziewojek tez nie moge zliczyc. :))) Pani [J...]
        Buziakow sto.
        • wininia Re: miłość z rozsądku 04.08.07, 08:09
          Więc czas na dożynki:))))
          ..Czas nie odmienia ludzkich serc gdy mocna miłść płonie...
          Wracaj już :>
          Swoją drogą to ja na miejscu 'Pani' byłabym zazdrosna.
          ...Miłość ci wszystko wybaczy....
    • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:17
      marzy mi sie facet przede wszystkim na poziomie i madry, a taki - wiadomo, ze
      ma stanowisko i kase :) oczywiscie musimy tez sie dobrze dogadywac i musze
      lubic spedzac z nim czas :)
      tylko taka milosc istnieje :)
      • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:24
        Tą wypowiedzią mądrze podważyłaś jednak mój wywód zasadniczy.
        Dobry wątek do dyskusji... ludzie kochający się są przecież też bogaci ;]:P
        {maha}
        • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:34
          gosc jest fajny, porzadny, ma stanowisko i go kocham, bo jest dobry - to dla
          mnie naturalne :) jeszcze sie nie spotkalam z 'leceniem na kase' :) natomiast
          norma jest malzenstwo z obowiazku :) szczescie ma ten, kto potrafi dluzej
          wytrzymac bez malzenstwa :)
          • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 22:01
            Normalne...tylko dla faceta małżeństwo, to pożegnanie z wolnością, stąd i broni
            się rękami i nogami / często, choć bywa, że szybko daje się namówić do
            żeniaczki, życzę napotkać takiego //{maha}
            • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 22:05
              i kobiety i mezczyzni chca sie ozenic, bo to obowiazek spoleczny
              ale to prawda, ze zwiazanie sie na stale z druga osoba rujnuje osobowosc
              dlatego tak cenie przyjazn z kochankiem
              choc z drugiej strony to super gosc i jesli mam sie ozenic (a latka leca, jemu
              tez) - to chce z nim :)
              • no_okki Re: miłość z rozsądku 04.08.07, 19:07
                tylko czy on zechce Ciebie ? :D
                • mahadeva Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 01:47
                  no posluchaj... moze zechce, moze nie... jesli nie zechce to szkoda, to bedzie
                  znaczyc, ze jestem beznadziejna, ale na to, juz nic nie poradze :) jesli zechce
                  to dobrze :) pytanie, czy warto poswiecic wszystko i sie o niego strac :) czy
                  taki cel zyciowy ma sens? :) na razie odpowiedz brzmi: tak :)
                  • no_okki Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 05:43
                    "nie trać nadzieje
                    jakoć się kolwiek źle dzieje..."

                    daawno temu ludziska też pokładali w nadziei.
                    Miłej niedzieli ;]
                    {maha}
      • to_ja_ja Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:30
        Idz do sklepu z materialami budowlanymi.
        I kup sobie Serduzko kochane poziomice. Chyba wiesz, co to jest poziomica.
        I wyjdz na miasto i ta poziomica do facetow przykladaj. Jak ktory bedzie
        wreszccie trzymal poziom wedle poziomicy Twej, to go bez obciachu, natychmiast
        za frak i do loza.
        I bedzie wreszcie na zawsze Twoj, bo po robocie robotnej i wedle poziomicy
        Twej.

        :))))))))Mordeczko.
        • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:32
          powiedzmy, ze jest taki :) nie moge uwierzyc, ale lepszy niz poprzedni :) tylko
          teraz musze o niego walczyc :) juz dwa lata walcze :)
          • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:37
            a jaką bronią walczych 'maha'... że się tak wtrącę między wódkę a zakąskę...? :D
            • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:41
              cierpliwoscia :) ciezka praca... :)
              • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:49
                to nic nie tęsknisz ? marzysz? śnisz ? :D
                • mahadeva Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 21:53
                  tesknie :) kiedys ciezko to znosilam, ale on jest okrutny, wiec juz sie
                  zmienilam :) tez jestem twarda :)
                  • to_ja_ja Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 23:13
                    :))))))))))
                    Maha!!!!!!
                    • no_okki Re: miłość z rozsądku 03.08.07, 23:40
                      no i po co Ci daleko szukać...podajcie sobie tylko dłoń ;]
                  • no_okki Re: miłość z rozsądku 04.08.07, 11:07
                    To wyluzuj deko...spróbuj 'na płacz" go wziąć... - działa! / :P{maha}
                    • mahadeva Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 01:49
                      ... dzialalo na mojego bylego :) ale na niego nie dziala :) juz to
                      przerabialam - znamy sie dwa lata :) na poczatku bardzo chcialam miec meza - bo
                      inni mieli - prosilam i nic :) teraz jest luz i naturalnosc :) bedzie seks i
                      przyjazn - i moze kiedys on sam sie oswiadczy :)
                      • no_okki Re: miłość z rozsądku 05.08.07, 05:46
                        dojrzałe podejście do tematu;
                        to by było na tyle, na chłodny poranek ;]{maha}
    • piekielnica1 Re: miłość z rozsądku 04.08.07, 08:38
      > Idziesz za kasą, za markowym autem...domem z basenem. Miłość moze i przyjdzie
      > sama, czy to takie w końcu wazne ?

      "Lepiej płakać w mercedesie niż w PKSie" jak mawiała Babcia Basia
      • no_okki Re: miłość z rozsądku 04.08.07, 11:05
        Hehe.... dobre Basiu.../ :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka