Dodaj do ulubionych

przykro mi bo...

19.08.07, 23:16
Facet wspaniały, świetny przyjaciel, cudowny jako mężczyzna, ale pracoholik. W
konsekwencji widujemy się w weekendy, zazwyczaj np. w piątek na noc, kawałek
soboty, czasem niedziela. No i właśnie wróciłam do domu. Znalazł dla mnie całe
2 godziny... Poza tym, trochę się w żartach posprzeczaliśmy (o jakąś bzdurę,
to zupełnie nieważne), a on (również w żartach) stwierdził że powinniśmy sie
spotykać tylko w piątki, bo wtedy nie mam w głowie marudzenia. A mi się
zrobiło przykro, bo faktycznie czuję się jak dziewczyna na weekendy i "dobrą
pogodę"... I przykro mi, że nawet wspólnego wyjścia gdziekolwiek nie da się
zaplanować z wyprzedzeniem większym niż pół dnia.
Przepraszam, że smęcę, musiałam się wygadać
Obserwuj wątek
    • viviene Re: przykro mi bo... 19.08.07, 23:33
      nie załamuj się i tak Cię dobrze traktuje,może Cie to nie pocieszy ale inni maja
      gorzej............
    • ma_gala Re: przykro mi bo... 19.08.07, 23:37
      pewnie Cię to nie pocieszy - ale niektórzy nawet na weekend spędzony
      razem nie mogą liczyć... b po prostu nie maja nikogo bliskiego!
      doceniaj to, co masz, nie marudź, a wtedy on sam chętniej będzie
      rezygnował z pracy dla Ciebie :-)
      • lost_m Re: przykro mi bo... 19.08.07, 23:41
        wiem o tym:) zresztą, nie marudzę przy nim, bo zdarza się, że np. wpada po
        drodze z pracy chociaż na 20 minut żeby się przytulić... ale dziś to mi się
        naprawdę przykro zrobiło:( dzięki.
        • viviene Re: przykro mi bo... 19.08.07, 23:47
          ma_gala ma rację,,,,,to jest dopiero ból.
    • mahadeva Re: przykro mi bo... 20.08.07, 02:57
      cos mi tu nie gra... nawet pracoholicy maja wiecej czasu dla swoich
      dziewczyn :) ja pracuje bardzo duzo, ale wolny czas tez mam :)
      pogadaj z nim, ze powinniscie wiecej czasu spedzac razem, moze
      zamieszkac :)
    • silic Re: przykro mi bo... 20.08.07, 09:06
      To chyba oczywiste, że skoro dużo pracuje to nie może się widywać w tygodniu.
      Skoro spędza z tobą piątkową noc, część soboty i niedzieli to znaczy, że
      poświęca ci dużą część swojego wolnego czasu.

      Smęcisz niemożliwie. A jakie to ma znaczenie, że wyjście planuje się z
      wyprzedzeniem pół dnia ? Bądź bardziej spontaniczną. Marudzisz bez powodu i
      jesteś na dobrej drodze do popsucia tego co masz. Zamiast cieszyć się ze
      wspólnych chwil to gderasz...
      • duchess85 dzięki silic:) 20.08.07, 09:16
        chyba dokładnie takiego komentarza mi było trzeba, zresztą - dziś już mi
        lepiej:) miłego dnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka