męska natura ?

05.11.07, 12:41
Tak się zastanawiam czy to domena wszystkich facetów czy jest
to charakterystyczne dla gburów, którzy nie mają obycia z
kobietami ... czy wyrozumiałość, akceptację i nastawienie na
łagodzenie konfliktów u kobiety, każdy facet uważa za oznakę
podporządkowania i przez to pozwala sobie na ataki, na krytykę
i przykre teksty, bo poczuł się mocniejszy psychicznie ?
    • grzech_o_1 Re: męska natura ? 05.11.07, 12:48
      Hmmm... To się Kokardeczko nie da tak prosto określić.:)))
      • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 12:52
        Co się nie da?Wszystko się da. Moja droga Tasiemko - mężczyźnie daje
        się jeść i czasem pić.Rozmawia się z koleżankami.;0)
        • grzech_o_1 Re: męska natura ? 05.11.07, 12:59
          No i popatrz Lit. A ja myślałem że to bardziej skomplikowane.:)))
          • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:01
            Proste, jak budowa cepa;0).Nie chce mi sie dziś poważnie dyskutować.
            • grzech_o_1 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:07
              To po co przez lata na tematy damsko męskie zużyto tony papieru? Że
              o atramencie nawet już nie wspomnę?:)))
              • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:10
                A bo ja wiem?Nikt mnie wcześniej o to nie pytał;0)
        • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:14
          wiesz, to cenna wskazówka na przyszłość ... to ja już wolę być
          sama niż mieszkać z obcym człowiekiem pod jednym dachem, któremu
          muszę usługiwać i kochać go bezwzględnie jak mamusia, która
          wszystkie kaprysy synka przyjmie na klatę, usunie się w kąt
          i przeczeka aż mu przejdzie atak złości, a przykrości pomionie
          milczeniem ... znaczy kobieta w związku powinna być wyrozumiałą
          i dającą po sobie jeździć pustą laką bez uczuć i emocji.
          • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:22
            Tasiemka, Ty znowu swoje.To jest forum.Ja tu się wygłupiam, żartuję
            i zabawnie spędzam czas.Ty zaś, chcesz rozwiązać wszystkie swoje
            problemy.Kobieta w związku (tak samo, jak mężczyzna)powinna być
            szczęśliwa - najpierw jednak należy ten związek mieć.Nie rób ze mnie
            zacofanej kury domowej, ślicznie Cię proszę.Płaczesz tutaj każdego
            dnia, dokładnie w ten sam deseń - to jest zwyczajnie nudne.Rza można
            źle trafić, nawet dwa, ale skoro ciągle coś Ci nie wychodzi z
            facetami, to może zastanów się, czy to z nimi jest coś "be", czy
            może z Tobą?Przepraszam, uprzedzałam dwa piętra wyżej, że nie mam
            ochoty na poważne dyskusje.
            • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:44
              Ja tu nie rozwiązuję swoich problemów, tylko rozmawiam
              na różne tematy, nie zawsze związane ze mną - zbyt pochopne
              wnioski kochana wyciagasz :))) miłej zabawy ...
    • buszmen33 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:04
      Tak już chyba jest że dla kobiety najważniejsze są uczucia i chyba
      już się tym urodziły. Prawdziwą wartością dla Was jest bliskość i
      rodzina. A my mężczyźni jesteśmy widziani wręcz przeciwnie - zimni i
      zasadniczy, choć w wielu przypadkach jest inaczej. Kobiety
      uwielbiają przedstawiać się jako te gotowe do wszelkich poświęceń
      dla dobra rodziny i świata. Lubią tak o sobie mówić a my no cóż nic
      nie gadamy tylko robimy swoje.Kobiety zostały stworzone, by je
      kochać, nie po to, by rozumieć :):)
      • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:11
        Nie po to by rozumieć ... chcesz powiedzieć, że to jest
        normalne, że jak facet nie rozumie kobiety to ją atakuje,
        krytykuje i lekceważy ?
        • grzech_o_1 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:15
          Ja zawsze kiwam głową i przysięgam że rozumiem. A różnie bywa.
          Kobieta jest bardzo skomplikowana.:)))
          • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:24
            Jeśli facetowi zależy, to słucha i stara się dbać o związek.Jak ma
            wszystko w nosie - zachowuje się tak, jak napisałaś.Czy to tak
            trudno zrozumieć?
        • buszmen33 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:25
          Nie Koko ja nie mam takiego zwyczaju.....Do wszystjiego trzeba
          dochodzić we dwoje.Wysłuchać obu stron i szukać wspólnego
          rozwiązania.
          • literka102 Re: męska natura ? 05.11.07, 13:30
            Tlenu!!!
            • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:49
              literka102 napisała:

              > Tlenu!!!



              poluzuj sobie szaliczek ;)
            • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 14:10
              Ale swoją drogą powiem Ci, że u Ciebie jest podobny mechanizm ...
              kilka razy poczułaś, że masz na jakimś polu przewagę, bo poprosiłam
              Cię o radę, poczułaś się jak "pani mądrzejsza" i teraz każdy mój
              wpis komentujesz nie tyle uszczypliwie i żartobliwie , tylko
              z góry i pozwalasz sobie na komentarze, które świadczą o tym
              jaka ja jestem głupiutka ... a to mi się przestaje podobać ...
              nauczka dla mnie, żeby więcej z Tobą na poważnie nie rozmawiać ...
              lepiej będzie jak będziemy ze sobą tylko żartowały ...
              • literka102 Re: męska natura ? 06.11.07, 07:19
                Tasiemka, chodzi mi tylko o to, że Ty w kółko wałkujesz ten sam
                temat.Ile razy można gadać ciągle o tym samym?Nie jestem facetam,
                ale zaczynam rozumieć ich problemy w związku z Tobą - bez
                złośliwości, pytasz - odpowiedziałam co myślę.
                • kookardka Re: męska natura ? 06.11.07, 09:39
                  No tak, na forum mężczyzna gadam o mężczyznach,
                  faktycznie wałkuję wciąż ten sam temat ;)
    • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 13:07
      przestań się umawiać z mężczyznami z forum to nie będziesz zadawać sobie takich
      pytań ;D
      • funny_game Re: męska natura ? 05.11.07, 13:10
        Szkoda, że nie dodałeś jeszcze: "Umówisz się ze mną?" ;)
        • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 13:24
          nie narażałbym jej na takie przykre doświadczenia ;D
          • funny_game Re: męska natura ? 05.11.07, 13:30
            Zaraz przykre. Moglibyście pójść do lasu, poskubać trawy, mogłoby być pięknie ;)
            • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 13:36
              nie no wiesz, muszę być konsekwentny i trzymać się jednej wersji o mężczyznach z
              forum :D nie mogę przyznać się do błędu :) widziałaś mężczyznę który to potrafi
              ? ;-))

              moglibyśmy maczać nosy w zimnym leśnym strumyku :)
              • funny_game Re: męska natura ? 05.11.07, 13:42
                rozczochrany_jelonek napisał:

                > nie no wiesz, muszę być konsekwentny i trzymać się jednej wersji o mężczyznach
                z forum :D

                Możesz zawsze powiedzieć, że Ty nie jesteś mężczyzną, a zwierzakiem z forum ;)


                nie mogę przyznać się do błędu :) widziałaś mężczyznę który to potrafi
                > ? ;-))

                Widziałam, na filmie i to bardzo starym.

                >
                > moglibyśmy maczać nosy w zimnym leśnym strumyku :)

                A później cwałować w dal o zachodzie słońca i porykiwać radośnie ;)
                W końcu to wątek o naturze!
                • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:47
                  no wiesz !!! ja bym miała porykiwać ? !!! ;)
              • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:46
                brrr, zrobiło mi się zimno ;)
                • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 14:58
                  zwróć uwagę ile sytuacji sprzyjających stwarza maczanie nosa w zimnym strumyku :)

                  nie nie , nie chodzi o sytuację sprzyjającą łapaniu przeziębienia :)
                  • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 15:02
                    można wystraszyć się odbicia w tafli wody
                    i schować pod ciepły kocyk ? ;)
                    • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 15:07
                      ale czyjego odbicia ? ;)
                      można i można też szuru szuru pocierać się nosami :)
                      • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 15:37
                        no przeciez, że nie mojego ;)oj można szurum burum,
                        można i taśtum taśtum nie mam rączek jedenastu ;)
          • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 14:27
            rozczochrany_jelonek napisał:

            > nie narażałbym jej na takie przykre doświadczenia ;D
            >



            oj biedny będzie ten, który teraz nawinie mi się pod rękę ;)
            szkoda by Cię było ;)
      • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:15
        spokojna Twoja rozczochrana ;)
    • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:35
      Przypomniała mi się historia, którą opowiadała mi koleżanka.

      W bloku mieszkał sobie facet,muzyk, kulturalny i spokojny,
      życzliwy sąsiadom ... czasem słuchał muzyki, nie za głośno,
      nie w godzinach ciszy nocnej, normalnie tak jak czasem gra
      telewizor ... miał przewrażliwionego sąsiada, który często
      przybiegał z awanturą i rozdartą paszczą ... muzyk zawsze
      był dla niego grzeczny, nie dawał wciągać się w awanturę ...
      któregos dnia sasiad uwiesił się na dzwonku, a muzyk akurat
      chodził nago po mieszkaniu ... sąsiad wisiał i wisiał na tym
      dzwonku, więc muzyk się wkurzył i puścił sąsiadowi wiązankę,
      z.. go jak nigdy wcześniej, stojąc przed nim nago ...
      sąsiad się spłoszył, spuścił uszy po sobie i od tamtej pory
      kłaniał się muzykowi pierwszy i już nie przybiegał z awanturą ...

      I tak sobie myślę, że są ludzie, którzy kulturę i opanowanie
      drugiej strony, łagodność w podejściu traktują jako słabość
      i przekonani są o podporządkowaniu i uległości takiej osoby,
      pozwalają sobie po niej jeździć ...
      • rozczochrany_jelonek Re: męska natura ? 05.11.07, 13:40
        ale to chyba nic nowego, łagodna reakcja na chamstwo czasami bywa odbierana jak
        przyzwolenie a niektórzy to wykorzystują, jeśli zauważysz że szykuje się na
        Ciebie jakiś gbur nie pozwól mu rozwinąć skrzydeł,..
        • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:46
          od razu dam mu kopa w ryj, tak na dzień dobry ;)
        • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 13:58
          Ale to racja, bo jak mi się kończy cierpliwość i reaguję bardziej
          emocjami niż rozsądkiem to taki ma kolejne argumenty by się czepnąć
          i skrytykowac ... na przykład powie, że mam kłopoty z emocjami ...
    • gocha033 Z kim Ty sie zadajesz? 05.11.07, 13:54
      Ja takich omijam szerokim lukiem, juz po pierwszych takich oznakach.
      Nigdy nie mialam wiec podobnych problemow.
      A tych wyrozumialych tez jest sporo.
      • kookardka taak maaamo ;) 05.11.07, 14:03
        :))) a skąd wiesz, że ja właśnie nie piszę
        o pierwszych oznakach, hę ?
        • gocha033 stad, ze 05.11.07, 14:10
          Po "pierwszych oznakach" nikt sie nie zastanawia nad natura
          wszystkich facetow, a co najwyzej tylko tego jednego.

          Musza byc to oznaki "nie pierwsze".
          • kookardka Re: stad, ze 05.11.07, 14:13
            A nie przyszło Ci do głowy, że u mnie mogą być pierwsze,
            ale wiem od innych kobiet , że w ich życiu też tak bywało ? :)
            • gocha033 Re: stad, ze 05.11.07, 15:02
              Alez wyczuwam to swietnie, ze nawet jak pierwszy raz w Twoim
              osobistym zyciu, to nie jest to pierwszy raz w Twojej swiadomosci.

              Dlatego zamiast rozmyslac niepotrzebnie, przyjmij po prostu do
              wiadomosci, to co napisalam Ci juz uspokajajaco w pierwszym poscie.
              Nie jest to zadna typowa meska cecha, tak jak typowa meska cecha
              nie jest (na szczescie) brak kultury.
              • kookardka Re: stad, ze 05.11.07, 15:04
                a ja lubię się droczyć i przekomarzać ;)
                • gocha033 Re: stad, ze 05.11.07, 15:07
                  Swietnie to widze.
                  Probowalam Ci dac tylko do zrozumienia, bys zmienila temat
                  na bardziej wiarygodny i pociagajacy.
                  • kookardka Re: stad, ze 05.11.07, 15:31
                    to może załóz jakiś inny wątek, na temat bardziej
                    pociągający i wiarygodny :)))
                    • gocha033 Re: stad, ze 05.11.07, 15:34
                      Pozostawiam to Tobie.
                      Sama mam za duzo pracy.
                      Delikatnie zwracam tylko uwage, ze stac Cie na wiecej :)))

                      pa
                      • kookardka Re: stad, ze 05.11.07, 15:38
                        jakos ostatnio nie mam siły by stać,
                        a i leżeć mi się nie chce :))))
                        pa :))
          • kookardka Re: stad, ze 05.11.07, 14:16
            Poza tym kochana, to dużo zależy od tego jak się myśli w życiu,
            bo ja naprzykład wiem, że mogę się mylić w ocenie i myślę, że
            skoro jakiś konkretny facet tak ma, to może nie jest to wada
            tylko coś charakterystycznego dla tej płci ...
            • buszmen33 Re: stad, ze 05.11.07, 14:38
              Kazdy z nas jest inny każdy z nas ma inne potrzeby i każdy z nas w
              inny sposób je realizuje nie wrzucałbym wszystkich do jednego
              kosza.Są również bezwzględne kobiety które igrają z uczuciami
              facetów dla własnych zysków.
    • ulotne_piekno Re: męska natura ? 05.11.07, 15:09
      ja sama czuje się mocniejsza psychicznie, kiedy Go czasem zbesztam lub
      poszturchnę:))
      więc to domena nie tylko facetów:)
      • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 15:28
        No ja akurat muszę się mocno wściec, żeby kogoś zbesztać ;)
        najpierw daję wyraźne sygnały, że mnie coś denerwuje,
        spokojnie, ale jak ktoś to lekceważy to potem jadę jak czołg ...
    • kookardka Bardzo ciekawe jest również to ... 05.11.07, 15:59
      że wszyscy pomyśleli, że chodzi o związek między facetem a kobietą,
      a ja akurat zaczynałam wątek mając na myśli sytuację zawodową ...
      ale dobrze się stało, przynajmiej teraz wiem jak jestem odbierana.
    • sorrento_8 Re: męska natura ? 05.11.07, 19:54
      dochodzę do wniosku, że domeną wszystkich facetów jest całkowity
      brak empatii emocjonalnej

      a co wyrozumiałości, akceptacji i nastawienia na łagodzenie
      konfliktów to wydaje mi się, że są to cechy wręcz pożądane, jednak
      raczej nie dla przewagi psychicznej, raczej dla zdrowia psychicznego
      • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 20:15
        wiesz, spotkałam się w sytuacji no powiedzmy zawodowej z czymś
        takim, że faceci, którzy nie byli merytorycznie przygotowani
        do rozmowy i wyczuwali, że mam w tym temacie nad nimi przewagę,
        rzucili się na mnie z paszczą, atakując mnie nie merytorycznie
        tylko personalnie. Wvcześniej, podczas różnych dysusji na ten sam
        temat podchodziłam łagodnie, to znaczy mówiłam, że nie życzę sobie
        takich komentarzy, że nie ma się o co kłocić wystarczy zapoznać się
        z faktami i powracałam do meritum sprawy skupiając się na omawianym
        problemie ... oni to traktowali jako moją słabość, bo ja nie byłam
        złośliwa, tak jak oni, nie atakowałam tak jak oni, byłam opanowana
        i spokojna ... byli coraz bardziej złośliwi, a moja cierpliwość ma
        granice ... jazda zaczęła się dopiero wtedy, jak ja w końcu ostro
        i zdecydowanie powiedziałam co myślę o ich lenistwie i nieznajomości
        tematu ... jeden z nich mało mnie nie pobił, drugi wturował mu w
        atakach ... jakby czuli, że tracą przewagę ... dlatego zastanawiam
        się czy spokoju, opanowania i chęci łagodzenia konfliktów panowie
        nie uznają jako słabość i wtedy czują, że dominują ...
        • grzech_o_1 Kokardeczko. Klasyka. 05.11.07, 20:24
          'Teoria wojny' Clausewitza.
          Najlepszą i najskuteczniejszą formą obrony jest atak. Nawet
          nieskładny, ale prowadzony z wielkim hukiem.

          A to co mówisz? Kokardeczko, takie przejście do 'ataku', to cecha
          ludzi słabych, nie posiadających dostatecznej wiedzy i umiejętności
          w danej dziedzinie.
          Wieczorka Kooko.:))) Grzech.
          • kookardka Re: Kokardeczko. Klasyka. 05.11.07, 20:55
            na zasadzie " nie rozumiem, ale i tak muszę być górą " ;)
        • sorrento_8 Re: męska natura ? 05.11.07, 20:34
          wielokrotnie zawodowo byłam atakowana za swoją chęć pomocy i jako
          takiej współpracy, bez wzajemnego kopania się po kostkach, to że
          starałam się komuś pomóc merytorycznie było wykorzystywane przeciwko
          niestety inaczej nie umiem, zawsze staram się łagodzić konflikty
          jest takie powiedzenie jeśli masz miękkie serce to musisz mieć
          twardą d..ę

          a co do empatii emocjonalnej to zawodowo nie oczekuję jej od
          mężczyzny wcale, myślałam, myślałam, że piszesz o innych relacjach :)
          • kookardka Re: męska natura ? 05.11.07, 20:55
            zaczęłam wątek od zawodowych spraw, ale myślę ogólnie, że faceci nie
            znoszą, gdy ktoś jest od nich lepszy, silniejszy i jak nie czują
            się pewnie to atakują ;)
    • pol_krzaka Re: męska natura ? 05.11.07, 22:21
      Wśród ludzi, których blisko znam jakoś specjalnie nie ma gburów czy też osób
      wybitnie chamskich. Są kobiety wyrozumiałe, nastawione na łagodzenie konfliktów
      i wcale jakoś nie widać by w zamian były krytykowane czy atakowane. Raczej
      wszyscy je lubią.
      Chyba obracasz się wśród ludzi o innym nastawieniu. Może też być tak, że masz
      coś w swoim zachowaniu co ich prowokuje.
      • kookardka Re: męska natura ? 06.11.07, 09:58
        Spokój i opanowanie ich prowokuje i trzymanie się tematu dyskusji
        a nie skupianie na osobie ... przeważnie są to ludzie, którym
        trudno zaakceptować, że ktoś ma odmienne zdanie i go broni. Wtedy
        nakręcają się na atak, bo brakuje im merytorycznych argumentów.
        • kookardka Re: męska natura ? 06.11.07, 10:01
          a jak się w końcu wkurzę i wybuchnę to też atakują, że mam
          jakieś złe emocje - co zrobię, czego nie zrobię i tak zostanie
          wykorzystane przeciwko mnie ;))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja