Dodaj do ulubionych

powód do rozwodu

26.01.08, 00:02
Słowa typu: spier..., kur..., głupszej żony to już nie mogłem wziąć...

Ostatnio zaczelam notowac wszystko co mowi, zeby miec co powiedziec w sadzie i
zapowiedzialam, ze jesli tylko ublizy mi jeszcze 5 razy, to wnosze pozew o
rozwod i ostrzeglam go, ze zawsze zanotuje jego epitety.

Ostatni raz ublizyl mi dzisiaj, przedostatni dwa tygodnie temu.

Dzis dlatego, ze zniecierpliwilam sie odpowiadajac na jego pytanie i zwrocilam
mu uwage, ze mnie nie slucha, skoro zadal to pytanie.

A dwa tygodnie temu dlatego, ze utkwila mi zapinka od kolczyka w dziurce ucha
(brzmi to pewnie dziwnie, ale nie chce sie rozwodzic nad tym) powodujac
ropienie i on wsciekl sie, twierdzac, ze jak pojde do jakiegos gabinetu
zabiegowego, zeby mi to wyciagneli, to mnie wysmieja, stwierdzil wtedy z
wsiekloscia, ze mnie zaje..., bo mu wstyd przynosze.
Moge powiedziec, ze owszem zdarzaja mi sie dziwne sytuacje (jak z kolczykiem)
i w pewien sposob jestem inna od wiekszosci ludzi, ale chyba wiedzial z kims
sie zeni.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: powód do rozwodu 26.01.08, 00:10
      Dziewcze drogie, tak, to wystarczajacy powod.
      I nie martw sie niepotrzebnie swoimi dziwnymi sytuacjami, kazdy takie miewa
      czesciej lub rzadziej.
    • silic Re: powód do rozwodu 26.01.08, 00:34
      Nie potrafię współczuć, ale powiem jedno - daj sobie z nim spokój.
    • lili-marleen Re: powód do rozwodu 26.01.08, 04:32
      Żenujące. :(
    • chooligan [...] 26.01.08, 10:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lidka_77 taka torebka się przydaje 26.01.08, 15:58
        żeby jak chuligan jaki napadnie dac przez łep jak babcie z monty
        pythona :))
      • lacido Re: powód do rozwodu 26.01.08, 16:08
        taaaaaaaaa
        wrażliwego
        jest się z czego cieszyć
        poza tym po co kobiecie ta torebka?
    • funny_game Re: powód do rozwodu 26.01.08, 11:28
      Agresja to agresja, czy słowna, czy fizyczna. Przykro mi to mówić :(
      Jeśli czujesz się nie szanowana, jeśli spada Twoje poczucie własnej wartości,
      jeśli on Tobą pomiata, pomyśl o rozstaniu. Najpierw wyobraź sobie siebie bez
      niego. Przyzwyczaj do tej myśli. I jeśli nadal będzie źle, odejdź. I przy
      okazji: uważaj na siebie :)
      Powodzenia!
    • lady284 Re: powód do rozwodu 26.01.08, 13:03
      hahahah czekasz do 5 razy a może do 20?
      takie jak ty dają sobą pomiatać całe życie,
      jak on ma cie szanować skoro ty sama tego nie robisz?
      • saszatia Re: powód do rozwodu 28.01.08, 13:50
        tak, smiej sie, moze nie wiesz co to znaczy byc uwiklanym w cos tak
        bardzo, ze trudno jest odejsc
        czemu 5 razy? zeby oswoic sie z mysla, ze bede sama, oraz zeby
        zanotowac choc 5 przypadkow naszych "klotni" i moc opowiedziec o
        nich w sadzie dokladnie
    • ishtarr Re: powód do rozwodu 26.01.08, 17:07
      kiedys spotykalam sie z takim gosciem

      gdy ublizyl mi pierwszy raz, myslalam, ze sie przeslyszalam
      pochodze z domu, w ktorym ludzie sie tak do siebie nie odzywaja
      zwlaszcza jesli sie kochaja i szanuja

      drugi raz zwyczajnie sie poplakalam
      za trzecim razem, mimo ze to bylo pol roku po tym drugim,
      powiedzialam dosc

      zapytam tylko tak- nie bylo tego przed slubem? bo ty chyba tez
      wiedzialas za kogo wychodzisz
      • saszatia Re: powód do rozwodu 28.01.08, 14:01
        niby wiedzialam,
        i niby usilowalam zerwac wszystko, kilkakrotnie oddawalam
        pierscionek zareczynowy, podeptalam pierscionek zareczynowy, potem
        wyrzucilam go przez okno w jakies krzaki, tak ze nie mozna bylo go
        znalezc,
        on tak usilnie dazyl do tego, zebysmy wzieli slub, ze w ogole nie
        traktowal powaznie tych "oddawan", bylo tyle spraw juz ustalonych,
        goscie zaproszeni, nie znalazlam w sobie sily, zeby odejsc,
        przekonywalam go, zebysmy sie rozeszli, chcialam, zeby on razem ze
        mna podjal decyzje o rozejsciu, nie potrafilam sama w sobie znalezc
        sily, zeby odejsc
        i nie mialam za bardzo z kim o tym rozmawiac, i potrafilam nikomu
        opowiedziec o wszystkim
    • kamelia04.08.2007 a dlaczego jeszcze 5 razy? 26.01.08, 18:16
      chyba juz sie dosyc nasłuchałaś?
      czekasz może az ci, jak to sie wyraził, zaje... to wtedy bedziesz
      pisac, że cie uderzył buuuuu, a ty go tak kochasz, i jest wam ze
      soba dobrze, jak on mógł to zrobić, buuuuu

      No, ale może lubisz, jak facet tobą pomiata i cie wyzywa od
      najgorszych...?
      Chyba nie czekasz, az to ON zrozumie, że źle robi i sie SAM poprawi,
      nie jeseś aż taka naiwna.

      Nie powinnas była wychodzic za takiego faceta.

      ps. gdyby wobec mnie facet użył takiego słowa, to bym mu kazała
      wyjść i nie wracać. Pewne rzeczy sa nie do przyjęcia.
      • saszatia Re: a dlaczego jeszcze 5 razy? 28.01.08, 14:05
        na razie to ja go bilam, te jego slowa typu: spier, kurw, ja cie
        zaje... wzbudzily we mnie taka wscieklosc, ze ja go zaczelam bic
    • triss_merigold6 Hm... mało Ci? n/t 26.01.08, 18:44
    • lowelcia Re: powód do rozwodu 26.01.08, 18:55
      nie no nie wyrobie "Glupszej zony nie moglem sobie wziać"
      hahahah ale debil, kto jak kto ale to my sami wybieramy sobie
      partnera, wiec skoro on wybral glupią..tzn ze sam jest glupi :)
      a ty kochana jestes zwyczajnie naiwna i slepa, odejdz od niego.
    • nerika Re: powód do rozwodu 26.01.08, 22:52
      To jest powód do rozstania.Tylko trzeba dojrzeć do tej decyzji.Dobrze byłoby
      gdybyś miała przyjaciela w osobie mężczyzny.
    • green_land Re: powód do rozwodu 27.01.08, 10:46
      Jeżeli zawsze był taki, to trudno wymagać, by teraz się zmienił.
      Jeżeli narasta to od jakiegos czasu, warto zastanowić sięnad
      przyczyną. Czasami tarczyca powoduje takie zmiany zachowania - znam
      małżenstwo, które rozpadło się z takiej przyczyny. Facet był nie do
      wytrzymania, po rozwodzie okazało się, że jego tarczyca nieźle
      poszalała:) Ale tak naprawdę są to rzadkie przypadki. Takie słowa w
      jego ustach to albo wyraz bezsilności i wściekłości /może jakies
      problemy narastały i teraz sobie z nimi nie radzi/, albo
      rzeczywiście tak o Tobie myśli.
      Spróbuj a nim poważnie i rzeczowo porozmawiać. Siądźcie nad
      kieliszkiem wina /jeżeli alkohol nie powoduje w nim wzrostu
      agresji!/ i spróbujcie znaleźc rozwiązanie.
      • saszatia Re: powód do rozwodu 28.01.08, 14:08
        raczej wyraz wscieklosci, uwazam, ze nie mysli tak o mnie, odzywa
        sie tak, kiedy z jakiegos powodu wpadnie w zlosc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka