Dodaj do ulubionych

Jak odzyskać miłość męża?

09.02.09, 11:24
Z góry bardzo proszę o poważne potraktowanie tematu i nie
ironizowanie na mój temat, jestem już wystarczająco załamana,
dlatego proszę mężczyzn o radę. Jesteśmy razem od 12 lat,
małżeństwem jesteśmy 8 lat. Mamy rocznego syna. Wszystko zaczęło się
psuć w zasadzie od tego momentu. Miałam pretensje do męża, że nie
zajmuje się dzieckiem, bo robił to bardzo rzadko i było mi cholernie
przykro z tego powodu. Zawsze wydawało mi się, że kiedy mężczyzna ma
syna jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zaczęłam być dla
niego nie miła. Mąż się starał, pomagał w domu, robił zakupy. Moje
dni były wszystkie takie same. Od rana do wieczora sama z dzieckiem.
Mąż wychodził do pracy kiedy syn jeszcza spał a wracał kiedy już
spał,wiecznie zmęczony, po każdym posiłku musiał się
położyć.Zamknęłam się w sobie, odizolowałam od ludzi. Miałam żal do
jego rodzicw, że czekali na wnuka, a kiedy już się urodził, nic od
nich nie dostaje, nawet na chrzest.BYło też wiele innych sytuacji,
mąż ma 2 siostry i dla nich zawsze się coś znajdzie dla nas nic,
teraz wiem, że lepiej było nic nie mówić o jego rodzicach i
siostrach, bo teraz mam to na talerzu, tutaj akurat uważam, że mam
rację, ale widzę, że to drażliwy dla niego temat i lepiej go
pominąć.Rosły we mnie żale do niego, a syn bardzo do niego ciągnie,
tym bardziej mnie to bolało. Zaczęłam mówić do niego o rozwodzie,
tylko dlatego, aby mnie zauważył, aby zaczął spędzać z nami więcej
czasu.Tak, zrobiłam się zgorzkniałą babą, teraz bardzo tego żałuję.
Wiem, że to był głupi sposób, a mąż wziął sobie to tak do serca, że
powiedział mi, że mnie już nie kocha. Zabolało mnie to cholernie,
nigdy nie sądziłam, że usłyszę od niego takie słowa, bo kochaliśmy
się bardzo, sam mi powiedział, że nikogo tak nie kochał jak mnie, a
ja to wszystko zepsułam i nie wiem jak mam to wszystko poukładać
spowrotem. Przeprosiłam go za moje zachowanie, bo naprawdę tego
żałuję i chcę się zmienić, tylko mąż we mnie nie wierzy, pyta: na
jak długo się zmienię, ja wiem, że tego chcę, bo bardzo go kocham.
Wczoraj powiedział, że minęły już dwa tygodnie, a jego uczucia
względem mnie się nie zmieniły, ale daje nam szansę i czeka. A ja
nie wiem co mam robić, jak sprawić, aby mnie na nowo pokochał.
Proszę poradźcie, co wy mężczyźni oczekiwalibyście od kobiety w
takiej sytuacji. Kocham bardzo mojego męża i nie chcę go stracić.
Wszystko popsułam i chcę to naprawić.
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:31
      masz strasznie roszczeniową postawę wobec świata... bo urodziło ci się (samo)
      dziecko.
      Więc Ci się należy !

      Po prostu wzięłaś sobie zbyt biednego męża (musi pracować zamiast być w domu,
      kołysać bachory i sprawdzać prawidłowość naliczonych odsetek od lokat w bankach)
      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:39
        Nie bachory, a upragnionego syna. Prosiłam o poradę a nie ocenę.
        Wolałabym, abyś nie wypowiadał się już w tym temacie. Początek
        mojego postu, to już prośba o nie wypowiadanie się takich osób jak
        ty. Trochę zrozumienia, napisałam, że żałuję...
        • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:47
          Nie dostrzeżesz porady, nawet gdyby była wielka jak wagon kolejowy.
          Bo każda szczera porada urazi twe delikatne, zgorzkniałe, zmanierowane wnętrze.
          Ty potrzebujesz pogłaskania po główce i solidarności jajników w stylu jaki
          serwują Ci na forum "kobieta" (czyli "tak na prawdę to winny jest ten pracoholik
          satrapa").
      • viviene Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:40
        Tytus, przegiąłes ):

        Tak to jest gdy na świat przychodzą dzieci,kobieta zajeta dzieckiem,
        mąż czuje się opuszczony,zaniedbany,oddalacie się od siebie.
        Być matką,żoną,meżem,ojcem,tego się uczymy całe życie,dobrze gdy nam
        się udaje i potrafimy się uzupełniać a do tego trzeba wytrwałości i
        miłości właśnie,zrozumienia,które łączy tych,ktorzy się kochają i
        wiedzą po co chcą być razem.
        Też tego wcześniej nie wiedziałam, dajcie sobie czas po prostu.
        • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:44
          > Tak to jest gdy na świat przychodzą dzieci

          taaa. spadają z kosmosu.. i dlatego babcie są W OBOWIĄZKU dawać ! bo przecież
          marzą o wnukach... a facet powinien rzucić robotę i zająć się dzieckami, z tym,
          że nie powinien dopuścić by pogorszył się statu materialny rodziny..


          Wybacz Viviene ! Ta pani już była moją żoną. Aż za dobrze wiem co pisze (
          • viviene Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 11:47
            przepraszam
            tylko zaraz mi smutno jak ludzie sobie wytykają
            zamiast spokojnie pogadać, e, tak jakoś.

            ale to samo życie przecież.
    • bergerac Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 12:22
      No cóż... Ciąża to trudny okres dla większości związków.
      Zapewne było w Was zbyt mało zrozumienia dla siebie i swoich oczekiwań.
      Jednak nigdy nie jest za późno na wyjaśnienie sobie wszystkiego. Sądzę, że to
      jest pewien proces, który nie kończy się na jednej rozmowie.
      Tak więc:
      1. rozmowa, rozmowa, rozmowa
      2. wzajemny szacunek i troska (czyli jesteście dla siebie mili)
      3. wzajemne zrozumienie swoich potrzeb
      4. odświeżenie fascynacji Tobą jako kobietą (nie chodzi mi o natychmiastowe
      zaciąganie Go do łóżka, ale o poruszenie jego fantazji).
      Ja tego bym oczekiwał w Jego sytuacji.
      • viviene Re: Jak odzyskać miłość męża? 09.02.09, 12:23
        fakt.
      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 10.02.09, 21:45
        Dziękuję za odpowiedź, poważne potraktowanie tematu i konkretne
        wskazówki. Uważasz, że powinnam z nim co jakiś czas rozmawiać na ten
        temat? Jeśli chodzi o pkt 2 to rozmawiamy ze sobą, ale oschle, tzn
        ja staram się być miła, uśmiechnięta a on gra niedostępnego, nawet
        się do mnie nie uśmiechnie. Kilka dni temu położyłam się obok niego,
        pocałowałam w usta, nie po to aby się całować, ale tak z miłości, to
        nie odwzajemnił pocałunku. Nie wiem też czy on rozumie moje
        potrzeby, czy uważa, że teraz to ja powinnam rozumieć tylko jego.Czy
        mógłbyś rozwinąć pkt 4? chodzi ci o np jakieś wymowne spojrzenia,
        gesty. Nie wiem czy to zadziała,po tym pocałunku, chyba boję się
        kompromitacji.
        Wiem, że mnie nie znacie, ale czy myślicie, że on naprawdę przestał
        mnie kochać, czy to taka gra z jego strony? prawdę mówiąc nie wiem
        jak mam się wobec niego zachować i czego on ode mnie oczekuje. Kiedy
        włożyłam mu karteczkę do śniadania,które zabiera do pracy, że go
        kocham, to on uważa, że to sztuczne. W jaki więc sposób mam go na
        nowo przekonać do siebie?
        • bergerac Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 20:01
          Hmmm... Trudno powiedzieć, czym jest spowodowane to jego "oschłe" zachowanie.
          Przede wszystkim próby kontaktu nie mogą być nachalne, ale i zbyt płytkie.
          Potrzebny "złoty środek", złapanie momentu, gdy oboje jesteście w dobrych
          humorach. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, gdy wytłumaczysz mu swoje
          dotychczasowe podejście, swoje błędy, chęć zbudowania wszystkiego od nowa, etc.,
          potrzebę jego dobrej woli.
          Na pewno częściowo chce teraz poużywać sobie emocjonalnie, więc musisz usbroić
          się w cierpliwość. "Kropla drąży skałę nie siłą lecz ciągłym padaniem" -
          powiadali Rzymianie.
          Na pewno również istnieje w nim obawa, że zmiana Twojego podejścia jest chwilowa
          i wkrótce wróci do stanu poprzedniego.
          Właśnie o Waszych oczekiwaniach powinniście otwarcie porozmawiać. Im więcej
          będziecie rozmawiać, tym bardziej będziecie się rozumieć. A oto przecież chodzi :-)
          Co zaś do pkt. 4 - musisz go po prostu uwodzić. Nie da się tego inaczej opisać
          :-) Sama wiesz najlepiej.
          • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 13.02.09, 00:54
            Na pewno również istnieje w nim obawa, że zmiana Twojego podejścia
            jest chwilow
            > a
            > i wkrótce wróci do stanu poprzedniego.
            Tak właśnie jest,tylko tutaj to chyba już on musi zaryzykować. Jak
            długo on chce to sprawdzać? miesiącami, latami? i przez ten czas
            mamy żyć jak koledzy? ależ ja naważyłam tego piwa...
          • mruff Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 10:46
            Może za mało dajesz mu do zrozumienia,że potrzebujesz go jako
            mężczyzny a nie maszynki do pieniędzy i zmieniania pampersów.

            Powiedz mu(bez wyrzutów),że też jesteś zmęczona matkowaniem i
            frustruje Ciebie każdy taki sam dzień.

            Może weź nianię na 1-2 w tygodniu i w ten czas zrób cos miłego dla
            siebie (solarium, kawa z koleżanką) i zadbaj o siebie a nie tylko
            dziecko i dom. Może to pomoże napełnić Ciebie radością a nie tylko
            obowiązkami matki,żony i kochanki.
    • bertrada Re: Jak odzyskać miłość męża? 10.02.09, 22:03
      Może po prostu masz depresję i dlatego tak to wszystko odbierasz? A może to mąż
      ma jakieś problemy i dlatego nie chce zajmować się dzieckiem i praca jest dla
      niego ucieczką od problemów? Czyli jest taka opcja, że któreś z was, albo oboje,
      potrzebuje profesjonalnego leczenia. A może po prostu jesteście jeszcze
      niedojrzali do stworzenia pełnej rodziny? Trudno stwierdzić co się dzieje an
      podstawie jednego postu. Myślę, że powinniście się zwrócić o pomoc do specjalisty.

      A co do dziecka, to nie wiedziałaś, że ono zazwyczaj rozbija rodzinę a nie
      umacnia? Dopiero w momencie pojawienia się dziecka zaczynają się prawdziwe
      konflikty i prawdziwe kłopoty. Wcześniej to było beztroskie życie studenckie. I
      jest to dość poważna próba dla każdego związku i niestety nie każdy związek
      przechodzi ją zwycięsko.
      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 10.02.09, 22:14
        Nie mam depresji. Wiesz, jeśli mąż Ci mówi, że Cię nie kocha, to
        burzy tym wyznaniem cały Twój świat. Gdybym tego nie usłyszała
        byłoby łatwiej, znacznie łatwiej. Zawsze bardzo się kochaliśmy. W
        życiu nie sądziłam, że usłyszę od niego takie słowa. Zawsze to on
        przychodził pierwszy, a ja nigdy nie ciągnęłam tego w nieskończoność
        tylko zawsze się godziłam.
        Ja po prostu nie wiem czy on naprawdę mnie nie kocha czy powiedział
        to, aby mnie zranić. Nie wiem też jak mam się teraz w stosunku do
        niego zachowywać, aby było jak dawniej. Wiem, że mnie nie znacie,
        ale stoicie też z boku i możecie obiektywnie spojrzeć na całą tę
        sytację. Na razie chciałabym też spróbować poradzić sobie sama, bez
        fachowej pomocy. Pozdrawiam
        Tak, myślałam, że dziecko jest dopełnieniem i umocnieniem rodziny...
        • peugeocik Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 08:49
          Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki... Może nie powinnaś
          odzyskiwać jego miłości, a zdobyć ją na nowo? Czasem łatwiej,
          prościej i logiczniej budować od nowa niż remontować ruinę... Dałaś
          ciała i trzeba nadstawić zad pod bat. Jak piszesz, starał się,
          próbował, ale zapomniałaś że związałaś się z nim, a nie z jego
          rodziną. Facet nie czuje, facet myśli :) Teraz musisz go przekonać,
          że warto zaryzykować znowu. Nie wiem czy się uda, challenge jak ta
          lala :)
        • krzysztof-lis Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 14:59
          > Wiesz, jeśli mąż Ci mówi, że Cię nie kocha, to burzy tym wyznaniem
          > cały Twój świat.

          Wiesz, jeśli żona Ci mówi, że od roku myśli o rozwodzie, to burzy tym wyznaniem
          cały Twój świat.

          > W życiu nie sądziłam, że usłyszę od niego takie słowa.

          On nigdy nie sądził, że usłyszy od Ciebie takie słowa.
          • mruff Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 10:50
            Teksty o rozwodzie to jakby sygnał dla faceta-jesteś beznadziejny,
            nie nadajesz się do tego i owego.
            Nie wiem czemu kobiety tak idiotycznie działają-gadka o rozwodzie ma
            zachęcic faceta do dawania z siebie więcej? Ja pikolę.Idiotymz.
            Za dużo zastosowałaś kar, a za mało marchewek. Bardziej aktywują
            marchewki niż kary.

            Pomyśl,że on może mieć w pracy uśmiechniętą koleżankę...Skoro
            nawaliłaś-zacznij być dla niego miła, cieszyć się na jego powrót z
            pracy a nie narzekać,że wrócił późno. Dobrze,że jeszcze wraca.

            A swoją drogą strasznie dołujące jest to, jak pojawienie się dziecka
            przerasta mozliwości/miłość partnerów.
    • kajetanb52 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 10:14
      Wpadłaś w gó... na własne życzenie i niestety w nim utoniesz.
      Najpierw robisz syf, a potem atak paniki i próbujesz naprawić w 2
      tygodnie coś co rozpieprzałaś metodycznie przez 8 lat. Twój mąż z
      toba zostanie dla syna, najprawdopodobniej znajdzie sobie jakieś
      hobby i kochankę. A ty zostaniesz zredukowana do zrzędzącego tła
      dnia codziennego.
      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 11:11
        No tak, tak też myślałam, że to nie najlepszy pomysł prosić o pomoc
        na forum. Niektórzy z was potrafią odebrać nadzieję już do końca i
        jeszcze skopać leżącego. Tym, którzy starali się pomóc, dziękuję
        • kajetanb52 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 11:20
          Pytałaś o opinię to ją dostałaś, na dokładkę szczerą. W odpowiedzi
          strzeliłaś focha, co sądząc po twoim poście jest u ciebie
          standartem. Jeśli oczekiwałaś głaskania po główce to zły adres.
          Powtarzam ci jeszcze raz, szanse że odkręcisz to co zrobiłaś są
          marne.
          • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 11:33
            Nie wiem gdzie tu są fochy i czy szanse są marne ponieważ
            zapytałam czy jest jeszcze nadzieja, to powiedział, że gdyby nie
            widział szans, spakowałby się i odszedł,potrzebuje teraz czasu, a ja
            zastanawiam się w jaki sposób mogę go na nowo do siebie przekonać.
            Ludzie przechodzą w życiu kryzysy, niektórym udaje się je pokonać,
            zawsze trzeba mieć nadzieję, a nie ją odbierać. Nie oczekuję
            głaskania po głowie, a męskiego punktu widzenia czego oczekiwaliby
            od kobiety w takiej sytuacji.
            • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 23:56
              Jesli mozecie (i chyba musicie) sobie szczerze powiedziec czy tez odpowiedziec
              na pytanie
              #1 Czy chcecie byc razem i naprawic to co zburzone?
              a dopiero potem dyskutowac JAK?
              Dopuki nie odpowiecie sobbie na Pytanie CZY nie ma sensu probowac znajdowac
              odpwiedzi na pytanie JAK? To zwykle prowadzi do klotni i oddal a nie zbliza

              Musicie rozmawiac i to tylko w takich warunkach jakie obie strony akceptuja. Tzn
              tylko takie tematy i tak dlugo dopuki nie czuc ze jedna strona nie chce dalej
              kontynuowac.
              Kiedy nie ma warunkow do dyskusji - przerwac i ponowic kiedy indziej.
              W przeciwnym razie gadamy do sciany a na to szkoda czasu. Nic na sile sie nie
              zrobi i nic szybciej niz mozemy "przelknac" Mezczyzni zamykaja sie w sobie i po
              prostu nie chca sie komunikowac - boimy sie otworzyc i tego nie zmienisz .
              Musisz wiec stworzyc klimat ktory pozwoli ze odzyskacie do siebie minimum zaufania
              Jesli mozecie sobie wspolnie usiasc i powiedziec co kazde z was czuje -
              absolutnie zadnych stwierdzen dlaczego ani ze to wina drugiej strony, po prostu
              pozwolic drugiej stronie mowic bez przerywania - tylko sluchac, bez komentowania
              czy nie zgadzania sie.


              My kiedys bylismy rowniez w sytacji kryzysowej (kto nie bbyl?) i zona poprosila
              abysmy sobie nawzajem dali zadanie domowe - kazde mialo napisac 2 listy:
              liste #1 tych rzeczy ktore w partnerze szanujemy, podziwiamy za co ich kiedys
              kochalismy
              a takze
              liste #2 rzeczy ktore sie nam nie podobaja w zachowaniu partnera.

              Musze przyznac ze najpierw sie zapieralem ze nic nie bede pisal a potem kiedy
              zostalem poproszony aby to wlasnie bylo prezentem na nasza rocznice to sie
              przelamalem. Napisalem oczywiscie najpierw liste #2 - byla nie za dluga ale
              latwo bylo ja napisac A potem liste #1 - ta byla na poczatku trudna a potem sie
              rozwinela na dwie strony - musz eprzyznac ze sam bylem zaskoczony. Wymienilismy
              listy i nie dyskutowalimy detali. I od tego momentu bylo juz latwiej sie
              dogadac bo wiedzielismy ile warotsci nas laczy a jakie drobiazgi nas dziela.. I
              teraz juz zadne z nas nie zwraca uwagi na drobiazgi i wady drugiego - staramy
              sie robic to co dla drugiej osoby jest wazne ale to wszystko jest na bazie tego
              ze najpierw sie zgodzilismy ze chcemy byc razem i chcemy nad tym pracowac..
          • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 11.02.09, 23:31
            Slyszales o czyms takim ze lezacego sie nie kopie?
            Nie mozesz albo nie chcesz pomoc - to przynajmniej sie nie wyzywaj
            • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:12
              polam5 serdecznie Ci dziękuję za chęć pomocy, cenne wskazówki i
              obronę :o) Odnoszę wrażenie, że niektórzy ludzie tutaj potrafią
              jeszcze bardziej zdołować i zionąć jadem nie znając człowieka.
              Pozdrawiam
              • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:24
                Coz, Zycze powodzenia

                I zwykle zona jest osoba ktora pierwsza wyciaga reke. Nie zniechecaj sie -
                wyciagaj jak tylko mozesz nawet jak nie dostaniesz tego samego. Coz w koncu
                ryzykujesz skoro i tak gorzej byc nie moze?
                W krytycznych sytuacjach cos trzeba porzucic - jedna z tych rzeczy moga byc
                ambicje..

                A jesli chodzi o to co uslyszalas od meza ze Cie nie kocha....sprobuj sobie tak
                bardzo tego nie brac do serca - oceniaj zachowanie i nie wywlekaj tego jesli nie
                musisz. A jka kiedys uslyszsz znow ze Cie kocha nie pytaj co w koncu jest prawda..

                My mamy taki zwyczaj - potrafimy powiedziec cos tylko po to aby kogos urazic i
                wiemy jak uderzyc w czuly punkt a takze potrafimy zburzyc wszystko w jednej
                sekundzie co budowalismy wieki...
                Gdyby cie naprawde ni ekochal to by go nie bylo dawno.

                I pamietaj ze jesli zadajesz pytanie - to badz gotowa przyjac odpowiedz - a wiec
                czasami lepiej nie pytac
                Badz mila ale nie do przesady - badz naturalnie mila i stworz mila atmosfere ,
                pokaz mu ze jestes nie tylko jego zona, matka waszych dzieci ale ze jestes jego
                przyjacielem a wszytko powoli znajdzie swoje miejsce.
                • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:47
                  Wiesz, z drugiej strony myślę sobie, że on wie doskonale co do niego
                  czuję, chyba teraz ruch jest po jego stronie, ja się staram,
                  naprawdę, jestem miła, ale on uważa, że to sztuczne, ja tak nie
                  myślę, bo skoro mam coś zmienić, to nie mogę być taka sama jak byłam.
                  Uwierz mi, że w życiu nie pomyślałam, że usłyszę od niego takie
                  słowa,tym wyznaniem zburzył cały mój świat ponieważ zawsze to on
                  zapewniał mnie jak bardzo mnie kocha, kiedy się kłóciliśmy, to
                  zawsze on wyciągał rękę to zgody, a ja się godziłam. Nie
                  przeciągałam tego dniami czy tygodniami. Teraz zupełnie go nie
                  poznaję, jakby to nie był on. Jest zimny i oschły choć rozmawiamy ze
                  sobą, ale jak koledzy a nie jak partnerzy. On tworzy między nami
                  dystans, kiedy się do niego przytuliłam i pocałowałam w usta, nie,
                  aby się całować, ale tak z miłości, nie odwzajemnił pocałunku.
                  Zapytałam go ostatnio czy nie widzi dla nas szans-odpowiedział, że
                  gdyby tak było to już dawno by się spakował. Jest to dla mnie błędne
                  koło, bo z jednej strony buduje między nami mur, a z drugiej daje
                  nadzieję, więc o co mu tak właściwie chodzi?
                  • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 02:47
                    Z tego co piszesz to dokladnie Ci powiedzial co jest grane.
                    - jest obrazony i potrzebuje czasu aby sie upewnic ze T^y nie
                    udajesz. Nie masz wyjscia daj sobie i jemu czas i pokaz ze tak jest.
                    Albo sie upieraj i ze zlej sytuacji zrob gorsza.
                    Jesli bedziecie sie liczyc kto ma zrobic nastepny ruch to oboje
                    przegracie i im dluzej to trwa tym gorzej.

                    Dobrze jest ze sie starasz ale musisz zrozumiec ze maz czuje sie
                    strona pokrzywdzona i obrazone Ego nie jest latwo naprawic.
                    Mezczyzni potrzebuja czasu aby nie pokazac ze za szybko sie
                    ulagodzili..
                    Wiesz, jesli uwaza ze zachowujesz sie sztucznie to po jakims czasie -
                    jesli to nie jest sztuczne w koncu to zauwazy.
                    i byc moze ma jakies powody aby Cie o sztucznosci podejrzewac? Sama
                    wiesz jak to jest.
                    Pmietaj ze przeszlosci nie zmienisz i Ty w koncu pierwsza
                    wspomnialas o rozwodzie - i co oczekiwals ze on padnie na kolana?.
                    Nie, na pewno to go zabolalo i poczul sie niepwnie a wiec uderzyl
                    tam gdzie boli- powiedzila ze nie kocha. Ale nie odszedl wiec ciagle
                    masz szanse. Jak amsz alternatywe? rozwod?
                    Oboje wiecie ze w razie rozwodu Ty bedziesz na gorszej pozycji - on
                    sobie znajdzie mlodsza a Ty zostaniesz z dzieckiem. Czy tak bedzie
                    czy nie - on tez to wie i dlatego trzyma sie "sztywno"
                    Nie masz wyjscia - poddaj sie zrob to co uwazasz i to co mozesz aby
                    zwiazek utrzymac. Po latach nie bedzie wazne kto zrobil ile krokow -
                    wanze ze kroki zostaly zrobione i czasami aby wygrac wojne trzeb
                    przegrac bitwe,
                    A z tym pocalunkiem w usa i oczekiwaniami to chyba zdajesz sobie
                    sprawe ze przesadzilas? Zrobilas ryzykowny ruch - nie
                    wyszlo ..zapomnij. Jest obrazony na ciebie to mozesz sie
                    delikatnie przytulic i sprowokowac cos takiego ale mezczyzna z
                    urazonym ego prowokowac takim glebokiem pocalunkiem i oczekiwac ze
                    sie rozplynie? Bardzo ryzykowne - nic na sile nic za szybko...
                    Pozwol mu "dojrzec", daj mu czas aby sie sam przekonal ze sie
                    zmienilas. Czy on buduje mur czy go zbudowal i broni? Jak zbodowal
                    to nie probuj go zwalic buldozerem - lepiej jest wyciagac cegielke
                    po cegielce i sam sie zawali..:) Rany niestety potrzebuja czasu aby
                    sie zagoily i to ze Ty jestes gotowa na to aby sprawy wrocily do
                    normy wcale nie znaczy ze on jest rownie gotow.
                  • jedenon Re: Jak odzyskać miłość męża? 14.04.09, 21:26
                    a ja mogę go zrozumieć u mnie było trochę podobnie. Jak to jest że możesz się
                    zmienić o 90 stopni ? W moim przypadku strasznie widoczne to było w seksie przez
                    kilka lat (oczywiście po urodzeniu dziecka ) nasz seks wyglądał wprost
                    "rewelacyjnie" właściwie mogłem kupić dmuchaną lalkę byłaby bardziej
                    zaangażowana i zadowolona. Teraz po nazwijmy to ogólnych reformach naszego życia
                    jest dobrze wtedy seks raz na miesiąc może na dwa teraz przynajmniej dwa razy w
                    tygodniu do tego wtedy to było robione na odczepnego z jej strony (właściwie jak
                    tak pomyśleć teraz to było poniżające dla mnie) teraz jest dużo lepiej oboje
                    jesteśmy usatysfakcjonowani (może nie mistrzostwo ale poprostu nieźle)
                    Teoretycznie jest dobrze ale ... w głowie mi zostało czemu wtedy było źle choć
                    się starałem wtedy miała mnie gdzieś byłem potrzebny tylko do sprzątania
                    zarabiana reszta mogła nie istnieć. Cały czas się zastanawiam czy to nie jest
                    udawane i jest mi z tym ciężko, ale próbuję jej ufać.
                    Prawda jest taka że to niestety Ty naważyłaś piwa chcesz wierzyć czy nie ale to
                    on cierpiał przez rok może dwa Ty chciałabyś to załatwić szybko i bezboleśnie
                    dla Ciebie sory tak się nie da chyba że będziecie się oszukiwali. Niestety
                    odzyskać miłość i wiarę w drugą osobę jest ciężko
              • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:26
                > Odnoszę wrażenie, że niektórzy ludzie tutaj potrafią
                > jeszcze bardziej zdołować

                wpadłaś po radę, ocenę sytuacji czy żeby włazić Ci w dupę dla podniesienia Twej
                samooceny ?

                > i zionąć jadem nie znając człowieka.

                czyli znajomość "człowieka" (taka realna) wg. Ciebie usprawiedliwia plucie jadem
                ? :-)
                • lacido Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:30
                  Tytus daj już spokój, odbiegasz od tematu ;/
                  • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:31
                    lacido napisała:

                    > Tytus daj już spokój, odbiegasz od tematu ;/

                    a co jest tematem ? stwarzanie babinie złudzeń i włażenie w tyłek ?
                    • lacido Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:33
                      nie, nie to :)

                      ale wyrażanie opinii na temat jej oczekiwań chyba tez nie ;/
                    • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:36
                      Czy to Ci naprawde sprawia przyjemnosc?

                      Przeciez nie musisz nic pisac. Dlaczego od razu zakladsz ze kazdy klamie i
                      opowiada bzdury?

                      Czyzbys nie portafil ocenic innych tak jak chcialbys aby Ciebie oceniano?
                      • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 00:54
                        polam5 napisał:

                        > Czy to Ci naprawde sprawia przyjemnosc?

                        nie , straszliwe boleści :-)

                        > Przeciez nie musisz nic pisac.

                        a Ty ?

                        > Dlaczego od razu zakladsz ze kazdy klamie i opowiada bzdury?

                        a gdzie zarzucam autorce kłamstwo ? Przyjąłem jej wątek za prawdziwy i wiarygodny... i wystawiłem mu szczerą notkę zgodną z mym punktem widzenia. Ty wolisz jej kadzić, to kadź, Twoja sprawa

                        > Czyzbys nie portafil ocenic innych tak jak chcialbys aby Ciebie oceniano?

                        to co proponujesz to nie ocena, a lizanie dupy, a na tym mnie na pewno nie zależy
                        Jedyny sens oceny jest wtedy gdy ocenia się rzeczywistość, a "nie tak jakbyś chciał by Tobie kadzono"
                        • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 01:04
                          Wiesz, niektórzy potrafią pomóc gdy ktoś tej pomocy potrzebuje i
                          jest to różnica między włażeniem w dupę i bardzo cię proszę nie
                          wypowiadaj się już w tym wątku, bo widzę, że dla wielu osób jesteś
                          taki nie miły, chyba ktoś musiał cię w życiu bardzo skrzywdzić,
                          skoro ty każdego gnoisz i obrażasz. Masz w sobie wiele złości i
                          nienawiści...
                        • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 01:07
                          No wiec Ty tak wlasnie widzisz rozwiazywanie problemow malzenskich?

                          Glupia baba sama sobie narobila problemow wiec niech sie meczy.

                          A Ty nawet sobie nie zdajesz sprawy ze czsami wlasnie poglaskanie po glowce jest
                          lepsze niz glupie komentarze.

                          Ciekawe iel masz lat i czy jestes a moze byles w zwiazku. ? No jesli byles to na
                          pewno to nie bya Twoja wina?

                          Chyba jestes mlodym ktory nie ma zielonego pojecia w tym temacie albo doroslym i
                          samotnym z tego samego powodu jak powyzej.


                          Jest takie stare i dobre powiedzenie "Odzywaj sie tylko wtedy kiedy mozesz
                          poprawic cisze"
                          • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 01:16
                            polam5 odpisałam Tobie 9 wątków wyżej :o)ale chyba gdzieś umknęła ta
                            wypowiedź w natłoku ostatnich postów. Fajny i ciepły z Ciebie facet.
                            Jutro tu jeszcze zajrzę, bo za parę godzin muszę wstać. Dziękuję
                          • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 01:16
                            polam5 napisał:

                            > No wiec Ty tak wlasnie widzisz rozwiazywanie problemow malzenskich?

                            tak, najlepiej rozwiązuje się je na forach poklepując "ofiarę" po plecach, jaka
                            to jest mądra i wspaniała,
                            >
                            > Glupia baba sama sobie narobila problemow wiec niech sie meczy.

                            nie, pewnie ja jej narobiłem tych problemów, co ? Albo może jacyś cykliści.
                            Traktuje swego faceta instrumentalnie, dziadków dziecka instrumentalnie,
                            podobnie ja to i sąsiednie forum - wszyscy mają spełnić jej oczekiwania - jak
                            nie to FOCH !
                            >

                            > A Ty nawet sobie nie zdajesz sprawy ze czsami wlasnie poglaskanie po glowce
                            jest lepsze niz glupie komentarze.

                            to głaszcz, ktoś Ci zabrania, głaszcz tylko nie zagłaszcz. :-)
                            >
                            > Ciekawe iel masz lat i czy jestes a moze byles w zwiazku. ?

                            A co chcesz się ze mną umówić ? Nie tak łatwo koteczku :-)

                            > No jesli byles to na pewno to nie bya Twoja wina?

                            gdzieś tak napisałem, czy po prostu tak zawsze "argumentujesz" gdy argumentów Ci
                            brak ?

                            >
                            > Chyba jestes mlodym ktory nie ma zielonego pojecia w tym temacie albo doroslym
                            i samotnym z tego samego powodu jak powyzej. <

                            pełnymi garściami czerpię z Twych mądrości i twego pojęcia :=)

                            >
                            > Jest takie stare i dobre powiedzenie "Odzywaj sie tylko wtedy kiedy mozesz>
                            poprawic cisze"

                            no to się stosuj, jakiż problem :-)
                          • krzysztof-lis Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 15:11
                            > No wiec Ty tak wlasnie widzisz rozwiazywanie problemow malzenskich?
                            >
                            > Glupia baba sama sobie narobila problemow wiec niech sie meczy.

                            Baba zadaje głupie pytania.

                            Główne pytanie wątku powinno brzmieć nie "jak odzyskać miłość męża", tylko "jak
                            przeprosić i udobruchać męża".
    • purchawkapuknieta Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 06:33
      jakże wzruszające jest cierpienie Twojego męża! i Jakże wzruszająca jest postawa
      forumowiczów jadących po tobie, jak po łysej kobyle.

      słuchaj, wina zwykle lezy po obu stronach. Ja doskonalą rozumiem twoje uczucia,
      jako kobiety siedzącej w domu. Twoim cały zyciem jest dziecko: kupy, katar,
      zęby. Patrzysz w lustro i nie widzisz siebie, tylko matkę. Znajomi cię nie
      odwiedza, bo jak tu rozmawiać w przerwach na karmienie, przewijanie itp. Twój
      problem to to, ze weszłaś w kierat. Utknęłaś w domu. Monotonia. I czasem sie
      wybucha. A dostaje się zwykle mężowi :( Wiem, naganne, ale przecież wcale nie
      rzadkie.
      Nie wiem, jak ciężko pracuje twój mąż. (Mężczyzni z reguly są zmęczeni. Nawet
      gdyby ich praca polegała na leżeniu przed TV, oglądaniu meczu i piciu piwa.) Nie
      wiem, na czym polegała jego pomoc w domu. Może robił wszystko, a może odciążal
      cię poprzez wyrzucanie śmieci...
      Brak rozmowy w odpowiednim momencie. Jasne wyjaśnienie potrzeb obu stron. Może
      zamiast tej pomocy w domu, wystarczyłoby, żeby mąż w sobotę został dwie godziny
      z synem, a ty w tym czasie wyjdzisz, zeby pobyc bez dziecka. Dla męża to tez
      interes. "Zmarnuje" tygodniowo tylko dwie godziny. Byc może mniej, niż
      przeznacza na pomoc w domu i zakupy.

      A kwestia dziadków. Krew z krwi. Dziadkowie nie interesuja się dzieckiem swojego
      dziecka. Jest olbrzymie prawdopodobieństwo, ze ojciec też się dzieckiem nie
      zainteresuje.

      Chyba nie ma co słuchać rad forumowiczów. Wydaje mi sie, ze związek juz został
      zakończony.

      • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 18:29
        Z wyajtkiem ostatniego stwierdzenia ze zwiazek juz zostal zakonczony
        to masz duzo racji w tym co piszesz. Ja bym ciagle walczyl jesli by
        mi zalezalo bo wyglda ze maz pomimo ze sie "wylaczy" to jeszcze nie
        zuplenie i jesli jest "zar" i paliwo to ciagle mozna go rozdmuchac
        na duzy ogien.
        Jest jednak ryzyko ze pracujacy maz ma wystarczajaco uwagi w pracy
        od "kolezanek" - ktore widzac zraniona ofiare jak sepy czekaja aby
        sie nia zajac a to juz moze byc niebezpieczne.
        Byly jak widac "zaniedbania" w komunikacji i doszlo do momentu kiedy
        sie po rostu urwala i najpierw nalezy ja odbudowac. Ale ostroznie bo
        czest malzonkowie maja rozne poglady jak to zrobic i tez rozne
        temperamenty i to zwykle konczy sie klotnia co zamiast porawic to
        pogarsza. W trudnych chwilach czsami potrzeban jest pomoc fachowa.
        Mezczyzni niechetnie na nia sie godza bo przeciez my jestesmy i
        pozostaniemy ALFA DOGS a wiec pytajc kogos o rade pokazujemy ze
        jest od nas madrzejszy a to na powala. Z drugiej strony po 12
        latach znajomosci na pewno zona wie gzie maz ma czule punkty - te
        pozytywne ktore pozwola sie porozumiec ale najczesciej niestety
        nie chce ich dotykac z roznych wzgldow. MEzczyzni moga zyc latami
        majac tylk jedzenie i seks... :)) i pytanie jak i kto im tego
        dostarczy. Jedzenie moga sobie zrobic albo kupic a seks niestety tez
        nie jest ostatnio trudnoscia - kolezanki albo dziwki to zrobia...
        • purchawkapuknieta Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:22
          wiesz co, mozliwe, że się mylę, ale ten facet nie chce rodziny.
    • pol_krzaka Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 06:37
      W całej tej historii najbardziej niepokoi to, że mąż uważa że jesteś z natury
      zła. Niby starasz się teraz być miła, ale dla niego wydaje się to sztuczne, bo
      ma w głowie inny, utrwalony wzór twoich zachowań. Żeby doprowadzić do takiego
      stanu potrzeba długotrwałego i systematycznego męczenia. Trochę sam jest sobie
      winien że na to pozwolił. Pewne zachowania trzeba ucinać w zarodku. Tymczasem on
      dusił to w sobie i zareagował dopiero gdy było za wiele. Tak zachowują się
      ludzie, których inni, zazwyczaj żona lub dziewczyna, chcą zmieniać systemem kar.
      Zrobisz coś źle - foch, zapomnisz o czymś - pretensje, spóźniłeś się -
      przepraszaj i tak dalej. Czy tak czasem nie było? Nic dobrego z tego nie wychodzi.

      Szukasz pomocy, zdajesz sobie sprawę że powinnaś coś z tym zrobić - to się
      chwali. Odbudowanie tego co was łączyło nie jest takie proste, chociaż może jest
      proste, ale długo potrwa. Nie próbuj jednak na siłę być miła, zwłaszcza gdy nie
      masz w tym doświadczenia i wychodzi sztucznie. Na początek wyeliminuj całkowicie
      swoje zachowania negatywne, bo to można łatwiej zrobić. Nie reaguj na takie same
      zachowania u niego, staraj się natomiast szukać tych dobrych, które można
      pochwalić. I tutaj też nie przesadzaj od razu. Zwykły całus w podziękowaniu za
      coś miłego potrafi zdziałać cuda.
      I przede wszystkim dbaj o siebie, bądź dla niego piękna.
      Powodzenia.
      • purchawkapuknieta Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 14:39
        Czy tak czasem nie było?

        hihihi i ta cała analiza zachowań autorki startera z kilku zdań? to ja tez sobie
        pozwolę.
        Dziewczyno, grasz fair. facet po prostu potrzebował pretekstu. równie dobrze
        mogłaś zamknieta w lazience puścić bąka, a on by uznał to za powód, by oznajmic
        ci, ze nie kocha ciebie i twojego (bo dla niego -nie waszego) dziecka. zwykly
        cipowaty maminsynek i tyle. szukał argumentu. ty, na szczęście, popełnilas
        "bląd". teraz spakuj go, odeslij do mamusi, otórz okno i odetchnij pełna piersia.
        • pol_krzaka Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 17:32
          purchawkapuknieta napisała:
          > teraz spakuj go, odeslij do mamusi, otórz okno i odetchnij pełna piersia.

          Zapewne według zasady ja nie mam szczęśliwej rodziny to i inne niech nie mają.
          Jak ona w ogóle śmie dążyć do naprawy małżeństwa i szczęścia w pełnej rodzinie?
          Przecież jedyna słuszna droga to samotne wychowywanie dzieci i udawanie że
          wszystko jest super, a dzieci bez ojca mają doskonały start w życie. Jeszcze
          trochę a na pytanie "jaki prezent mu zrobić?" będziemy czytać odpowiedzi "wystaw
          mu walizki za drzwi".
        • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 18:35
          No tak latwo mowic tym co nie maj juz tego problemu.
          Byc moze masz racjer ze maz szukal pretekstu i wtedy male szanse ale
          jesli sie mylisz to bylaby ogromna strata.
          Ja ciagle glosuje za naprawa bledow i utrzymuje ze najwazniejsze
          jest aby SOBIE krzywdy nie zrobic. W tym przypadku jak juz pisalem
          facet niestety jest zwykle na lepszej pozycji - ma prace i nie
          trudno znalesc sobie mlodsza partnerke. Zona pozostanie sama z
          dzieckiem bez pracy i bedzie zyla walczac o alimenty albo na koszt
          rodzicow.
          Twoja rada niestety nie idzie za daleko - mozna otworzyc okno i
          odetchnac otwarta piersia - tylko co potem jak sie w domu zimno
          zrobi?
          • purchawkapuknieta Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:19
            zalezy, kto co lubi. ja okno zamkneła.

            zupełnie nie rozumiem tej jazdy po dziewczynie. że popełnila błąd? popełniła.
            ale tylko ten, co nic nie robi, nie myli się. a z tego, co wyczytałam, facet nie
            robil nic. traktował ją i dziecko jako zło konieczne.
            nie wiem, czy którys z panów urodził dziecko i siedzial z nim w domu... gdyby
            trochę tak pozył, nie radziłby dziewczynie, by w ramach dopelnienia upokorzenia,
            weszla pod stól i szczekała.

            leciał taki watek, "czy dla dobra dzieci wrócić do zony". świete oburzenie
            forumowiczów, ze jak to? dla dobra dziecka, to facet powinien odejść! a tu...
            • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:43
              > nie wiem, czy którys z panów urodził dziecko i siedzial z nim w domu... gdyby trochę tak pozył, <

              o to to, szczyt obłudy, tupetu i bezczelności kobiecej, puste, wredne, pełne hipokryzji i draństwa hasło. Sztandar kobiecego "męczeństwa" i cierpiętnictwa.

              Gó...any szyld mający być usprawiedliwieniem każdej kobiecej fanaberii, wolty, focha, chimer, humorów, dąsów i zwykłej małostkowej wredności.

              Poprzedzone zwykle fałszywym i obłudnym skamleniem w stylu: "misiaczku ja chciałabym dzidziusia, kochanie zróbmy sobie baby, najdroższy jak tak bardzo chciałabym już mieć dziecinkę"
              <rzyg> <rzyg> <rzyg>.. po trzykroć <rzyg>

              mamusie - hipokrytki, po forach bachorem się chwalić, po nk kompleksy leczyć, ale w domu - udręczony potwór z wiecznie krzywym, zmęczonym i obrażonym na cały świat pyskiem
              • purchawkapuknieta Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:47
                > Poprzedzone zwykle fałszywym i obłudnym skamleniem w stylu: "misiaczku ja chci
                > ałabym dzidziusia, kochanie zróbmy sobie baby, najdroższy jak tak bardzo chciał
                > abym już mieć dziecinkę"
                > <rzyg> <rzyg> <rzyg>.. po trzykroć <rzyg>

                a facet zakisil ogora dla świetego spokoju, czy pomylił broche z wierna rura od
                odkurzacza?
                • tytus_flawiusz Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:53
                  > a facet zakisil ogora dla świetego spokoju, czy pomylił broche z wierna rura
                  od odkurzacza? <

                  gdyby nie zakisił też byłoby źle, bo byłaby nieszczęśliwa z powodu nie
                  posiadania potomka, i tak samo dawałabyś się po nim na forum.. OBŁUDA <rzyg>

                  Biedne nieświadome hipokrytki dające dupy bez świadomości i żadnej przyjemności. (
                  Powiedziała "chcę mieć dziecko", a ten potwór zrobił je je dla świętego spokoju,
                  zamiast się domyślić, że piieerdoli bez sensu, jak zawsze
                  • gagu Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 12:41
                    jeśli można wtrącić. tu się z tytusem zgadzam.

                    niestety, purchawkapuknieta (zakładam że to kobieta) wykazuje się feminizmem,
                    czyli (jak to określam) waleniem głowy w mur.

                    malwi nie słuchaj jej. ona próbuje namówić Cię do wyrzucenia faceta z domu. nie
                    rób tego, to jest najgorsze rozwiązanie, ale jednocześnie najłatwiesze.
                    szybciej, łatwiej jest coś zburzyć niż zbudować.

                    prawda jest taka, że i Ty, jak i Twój mąż jesteście winni. ale wiesz co, fajnie,
                    że dostrzegłaś (a przynajmniej próbujesz) to, co jest w Tobie złego i chcesz to
                    zmienić, naprawić. (boże, jak ja bym chciał, żeby moja żona też dostrzegała w
                    sobie swoje wady i próbowała coś naprawić.)

                    pozdrawiam i powodzenia...
            • polam5 Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 19:45
              dziecka wprawdzie nie urodzilem ale go praktycznie wychowywalem
              przez pierwszy rok i wcale sie nad tym nie uzalalem. Podszedlem do
              tego po mesku - tzn wszystko byla na stoper i na wage. Dziecko bylo
              zadowolone, zdrowe, chodzila na spacery ja mialem jeszcze czas i
              chalupa byla posprzatana. To prawda z gotowaniem nie byla tak
              dobrze - ale jakos przezylismy.
              Do niektorych kobiet nie dociera ze mamy rozne psychiki. Kobieta jak
              sie wkurzy to albo ryczy albo pyskuje a potem dzwoni do kolezanek
              aby sie wyzalic. JAk to nie pomaga to straszy ze sie rozwiedzie ze
              popelni samobojstwo i cos tam jeszcze PRzechodzi jej to szybko i
              wszystko powinno wrocic do normy. Taki kobiety sa i to ni ejest
              narzekanie. Mezczyzna jest inny - jak baba placze to mysli - poryczy
              i jej przejdzie. Jak wrzeszczy - powrzeszczy i jej przejdzie.
              Wylacza sie i wogole nie slucha ani do niego nie dociera o co jej
              chodzi. I jak bariera dzwieku zostaje przekroczona to sie wylacza na
              dluzej. Nie potrzebuje "wyjasnien", porad kolegow - potrzebuje czasu
              aby atmosfera sie uspokoila. JEsli w pracy ma problemy to ostatnia
              rzecza ktora chce slyczec to narzekania i pretensje w domu. Jak to
              traktowal ja jak zlo konieczne??. PRacowal caly dzien i jest tym co
              pozwal rodzinie przezyc. Ciekawe jakby wygladala odpowiedz na
              pytanie do zony: Zapisuj dokladnie przez kilka dni co i kiedy
              robilas. Zobaczymy czy pracowals w domu solidne 8-czy 10 godzin i
              jesli tak to ja po przyjsciu z pracy pomoge Cie we wszystkim na co
              nie mialas czasu. Ja kiedys tak powiedzialem to malo sie to nie
              skonczylo rozwodem "O tak ty widzisz malzenstwo i ojcostwo? Mam sie
              przed toba rozliczac" itd itp. Nie o to chodzilo. Chodzilo ot z
              jak ja szedlem do pracy to ona zajmowal sie dzieckiem i domem ale
              tracila mase czasu na tzw "pierdoly" i telefony z koleznakami"
              wieczorem czekal na moja pomoc. Nie twierdze ze tak jest w tym
              przypadku - ale podejrzewam ze maz wlasnie cos takiego moze myslec.
              Jesli to nie prawda - jest czs aby polozyc karty na stol i sie przed
              sobo odkryc i rozliczyc.
      • krzysztof-lis Re: Jak odzyskać miłość męża? 12.02.09, 15:12
        > W całej tej historii najbardziej niepokoi to, że mąż uważa że
        > jesteś z natury zła. Niby starasz się teraz być miła, ale dla
        > niego wydaje się to sztuczne, bo ma w głowie inny, utrwalony wzór
        > twoich zachowań.

        Nie, to chyba wynika z czegoś innego.

        Facet widzi zachowanie, które widział też wcześniej. W ciągu tego roku, podczas
        którego ona myślała o rozwodzie. Jeśli więc teraz zachowuje się tak samo jak
        wtedy, dlaczego teraz ma uważać, że to jest szczere, skoro wtedy nie było?
    • lupus76 Tak się zastanawiam 12.02.09, 15:10
      i dochodzę do wniosku, że pytanie nie powinno się zaczynać od "jak?", tylko "po
      co?".
      • malwi_31 Re: Tak się zastanawiam 13.02.09, 01:22
        Mąż nie powiedział, że jestem z natury zła, tylko kiedy z nim
        rozmawiałam podawał same negatywne moje zachowania. Boję się zacząć
        z nim kolejną rozmowę, bo obawiam się tego, co mogę od niego
        usłyszeć.Tak, mąż powiedział, że potrzebuje czasu, kiedy minęły ze
        dwa tygodnie odważyłam się z nim porozmawiać, to usłyszałam właśnie,
        że nic się nie zmieniło w jego uczuciach do mnie, co było kolejnym
        ciosem, dlatego teraz już się boję.A może poddać się fali i czekać
        na rozwój wydarzeń? już sama nie wiem, naprawdę. Gdybym mogła cofnąć
        czas, napewno bym to zrobiła, ale jako że nie posiadam takiej
        władzy, co mi pozostaje? czekać, próbować? nie chcę być nachalna i
        naciskać na niego...
        • asia785 Re: Tak się zastanawiam 14.02.09, 08:33
          Droga Malwi_31.
          Pisze, bo widze samą siebie i mój związek małżeński jak urodziła nam
          sie córka (ma 9 lat). Oprócz tego co u ciebie przeszłam chrzest
          bojowy mieszkania z teściami przez dwa lata, co też dołożyło się do
          tego że rozówd był tuż, tuż.
          Nie pisz do facetów swoich problemów, bo tak do końca nie zrozumieją
          na ile można być zdesperowanym zajmując sie przez rok tylko
          dzieckiem. W ciąży nie był ze mną u lekarza ani raz, nie mówiąc o
          głaskniu brzucha itd. Nie wstał do dziecka ani jednej nocy (w końcu
          karmisz piersią to twój problem), ale grał na comandosie do 2,3
          godziny rano. Wychodził do pracy o 7 wracał o 20 (wziął dodatkowe
          zajęcie, ze niby trzeba dorobić)oj dużo by pisać, w szczególności,
          że przerobiłam 1,5 roczną depresję, ale przejde do kwintesencji.
          Trudno być piękną, zadbaną jak nie wychodzi sie z domu (nie licząc
          spaceru, i zakupów), u mnie to byl dres, brak makijażu i ogólnie
          cztery sciany.Życie toczyło się wokół dziecka i ciepłego obiadu jak
          pan i władca wróci z tortur jakimi jest praca zje i sie położy, na
          rozmowę już nie ma siły (Tysiąc pytań czy coś sie stało bo nic nie
          mówi a caly dzień czekałam że ze mną pogada). I wszystko do czasu
          jak poszłam do pracy i to była najlepsza rzecz jaka mnie spotkała,
          praca wymusza na mnie dbanie o siebie, jestem wśród ludzi, świat nie
          kręci się wokół niego, bo ja też mam złe dni, też jestem zmęczona i
          nie chce mi się gadać no i jestem atrakcyjna dla otoczenia więc
          bardzo sie stara o mnie.
          Nie wiem tylko czy jego hasło, że Cie nie kocha nie wynika że ma
          kogoś i żebyś nie wiem co robiła to nie ma szans na ratowanie
          waszego związku, czasami facetów przerasta odpowiedzialność i zwykłe
          ludzkie rutyniarskie życie.
          Poczekaj chwilę, nie wchodź mu do tylka, bo reakcja zwykle jest
          odwrotna od oczekiwanej, niech on sie trochę postara o Ciebie, nie
          odzywaj sie to sam przyjdzie zapytać co u ciebie jak mu zależy. Nie
          wyrzucaj też sobie, że to przez twoje zachowanie, bo większość
          kobiet tak sie zachowuje w tym trudnym dla pary okresie.
          Pozdrawiam Cię i wiem co czujesz, trzymam kciuki.

          Ps.A podejściem do dziecka się nie przejmuj tak to jest zrobione, że
          kobiety kochają dzieci za to, ze są, a faceci za coś, czyli poczekaj
          jeszcze chwilę jak zacznie biegać wołając tato zmięknie twój mąż.
          • malwi_31 Re: Tak się zastanawiam 14.02.09, 14:31
            Dziękuję Ci asiu 785 za zrozumienie, szkoda tylko, że mój mąż tego
            nie widzi. Pewnie jest wiele racji w tym co piszesz, być może
            pójście do pracy zmieniłoby sytuację, bo człowiek jest między
            ludźmi, jednak my umówiliśmy się, że jestem z dzieckiem do 3 lat i
            ja też chciałabym jak najdłużej, jednak nie jest to łatwe, a wręcz
            cholernie trudne. Człowiek powoli przestaje wierzyć w siebie.
            Dzisiaj Walentynki, napisałam do męża list, że chcę się zmienić, ale
            nie kosztem rezygnacji z własnego "ja" i chcę, aby mi w tym pomógł,
            że sama nie dam rady i musimy ten trud podjąć wspólnie. Sądziłam, że
            być może w taki dzień jak dziś mąż zmięknie i coś się zmieni, ale
            nie, pojechał na zakupy i nawt milszy dziś nie był. Wczoraj kiedy
            wychodził do pracy odniosłam wrażenie, że chce się przytulić, więc
            tak zrobiłam, powiedziałam, że ładnie pachnie, pocałowałam go w
            policzek i miło się pożegnaliśmy. Kiedy wrócił z pracy i dziś znów
            jest dystans i nijako.Może jednak nie powinnam tak o niego zabiegać?
    • allessane Re: Jak odzyskać miłość męża? 14.02.09, 14:27
      Według mnie to jest dla niego bardzo wygodna sytuacja, nieźle Cię sobie
      podporządkował i ustawił tak, że to Ty czujesz się wszystkiemu winna. Spryciarz
      albo wyrachowany dupek.
      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 14.02.09, 14:34
        Powoli też tak zaczynam myśleć. Może jednak za bardzo uświadamiam
        mu, jak bardzo mi na nim zależy?
        • asia785 Re: Jak odzyskać miłość męża? 14.02.09, 18:50
          Malwi im bardziej się starasz to facet ma cie daleko w d..ie.
          Przeczekaj i nie pokazuj, że tak ci strasznie zależy. Co do pracy to
          poszłam jak córka miała 5 lat, jak się umówiliście to pozostaje
          wyjście do ludzi ale z maleństwem, gdzieś do koleżanek innych matek
          np i dbaj o siebie. A i nic nie działa tak na faceta jak zazdrość,
          bądź trochę tajemnicza że niby z kimś na gg pogadasz, jakieś maile
          wysyłasz itp. I szybko wyłączasz jak wchodzi do pokoju.
          • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 00:33
            Masz rację asiu 785. Ten list był już chyba ostatnią formą
            przekazania mu moich odczuć i uczuć. On już wie co do niego
            czuję.Nie mogę się tak przed nim kajać. Sama na swoim przykładzie
            widzisz do czego może doprowadzić samotność, ty przypłaciłaś to
            depresją, wiem doskonale co czułaś, ja też tak miałam i modlę się,
            aby mnie to teraz nie dopadło, bo to już klapa, to jest najgorsze co
            może być, a kiedy człowiek jest taki zagubiony i czeka cały dzień,
            aby pogadać z mężem, a ten po zjedzeniu obiadu pada, to już krok od
            załamania się. Dziś zapytałam go czy przeczytał mój list i co o nim
            sądzi, to powiedział, że tak i to 2x, że go nie wyrzucił i ma w
            samochodzie. Zapytałam więc, co dalej, a on, że na chwilę obecną nie
            wyobraża sobie życia bez nas, ale nie jest gotowy na bliskość i
            powiedzenie mi, że mnie kocha, że jak będzie gotowy to mi powie.
            Tylko co ja mam robić do tego momentu i kiedy to nastąpi? przecież
            to może być za kilka miesięcy, a może wcale? a może jak już dojdzie
            do ładu ze swoimi uczuciami, wcale nie powie mi, tego na co tak
            czekam? ależ to życie jest ciężkie...
            • asia785 Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 08:36
              Wiesz co zajmij sie czymś, bo narazie to analizujesz każde slowo,
              jego gest itd. cierpisz czekając na jakąś reakcję.
              Ja jestem franca więc też bym powiedziała, że trzeba sie zastanowić
              co dalej, bo jeżeli on ma wątpliwości to faktycznie cos jest nie tak
              i ty też się wahasz.
              Poza tym to jak u was z seksem? Bez tego jest kiepsko w kazdym
              związku.
      • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 13:42
        okiem kobiety tylko i wylacznie moze to tak wygladac. i to nie takiej ktora
        normalnie patrzy na swiat. podporzadkowal, winna... a moze jest winna tylko nie
        wie jeszcze czego bo nikt jej nie uswiadomil a swiat w postaci takich osob jak
        ty mowi jej ze jest swieta krowa ktorej nie wazne co zrobi i jak sie zachowa to
        nie mozna nawet uwagi zwrocic i w ogole facet to dziwkarz i swinia. przykro mi
        ze ktos tak cie skrzwdzil. wyrazy wspoczucia
    • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 12:09
      moze na poczatek ze soba porozmawiajcie. zapytaj siebie przed tym czemu myslisz
      ze nie ciagnie go do dziecka. jesli uwazasz ze sie staral pomagac w domu... to
      jednak mu zalezalo. moze nie mial juz czasem sily isc i podniesc malucha albo
      myslal tylko o tym aby polozyc sie spac. mysle ze na poczatek szczera rozmowa.
      choc nie wiem czy bedzie mial na to ochote. aha i nie przepraszaj. tego nie
      lubimy jesli nie wiemy czy wiecie za co przepraszacie. wydaje sie mi ze nie
      wiesz za co, oboje nie wiecie.

      jak zaczac? od milej kolacji, obiadu, od bycia dla siebie milym. bez poruszania
      tematow typu 'a ty a twoi rodzice a cos tam'. wspierac kogos, sluchac, pomagac,
      wybaczac :) na tym ma to chyba polegac. poloz moze wczesniej malucha spac, zrob
      jakas lekka kolacje i np wymasuj go jak go plecy bola albo cos ;) nic na sile.
      jesli nie bedzie chcial zjesc to trudno, zostaw moze zechce zjesc. bez nerwow,
      bez urazy, po prostu trudno, usmiechnij sie przelotnie spusc wzrok i tyle :)
      masaz to zadne seksy:P nie lubimy jak ktos cos chce seksem zalatwic :P
      zakrywanie problemow przyjemnosciami to jak szpachla szpachla i jeszcze raz
      szpachla na samochodzie- bardzo nie lubimy :P

      jesli mu choc troche zalezy to sie dogadacie. milosc nie znika, pojawiaja sie
      tylko problemy ktore sprawiaja ze gorycz zycia codziennego wyplywa bardziej niz
      uczucia :)
      • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 15.02.09, 12:12
        ps. baba ktora wie ze zrobila blad, mase bledow i chce je naprawic to skarb.
        oczywiscie musi wiedziec co bylo nie tak wczesniej ;)

        ps2. tak, faceci tez popelniaja bledy:P
        • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 17.02.09, 22:19
          Dziękuję wszystkim, którzy widzą w tym związku jeszcze szanse i
          starają się pomóc, bardzo to doceniam i biorę pod uwagę. Czy nie
          uważacie jednak, że to co mąż powiedział, że nie wyobraża sobie
          życia bez nas, ale nie jest gotowy aby między nami było jak dawniej,
          zaprzecza jedno drugiemu? pozdrawiam.
          • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 04:25
            nie zaprzecza, mowi wyraznie ze szanse sa, tylko... wlasnie co sie musi stac aby
            wrocila ta dawna ukochana osobka i ile bedzie w stanie poswiecic ;) wiec spiesz
            sie bo czasu masz malo. usiadz, pomysl i zrob tak zeby bylo dobrze. jesli jest
            tak jak napisalas szanse macie spore. tylko nie naciskaj na nic, nie pros, nie
            blagaj... po prostu badz zona matka i kochanka w jednymm czyli soba przed
            dzieciaczkiem + male :)
            • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 13:23
              Dzieki masher za dodanie mi nadziei :o)a czy nie uważasz, że to
              trochę mydlenie mi oczu? wiele osób sugeruje, że on może mieć
              kochankę. Z drugiej strony założył kod do komórki i wszędzie z nią
              chodzi. Mój telefon leży gdzie popadnie i może go sobie przeglądnąć
              w każdej chwili. Jakoś to dla mnie strasznie dziwne. Dotąd zawsze
              radziłam sobie sama, nigdy nie pisałam na forum o poradę, ale ta
              sytuacja mnie przerosła i zupełnie nie wiem jak mam się w niej
              odnaleźć.
              • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 13:39
                jakby mial isc na dziwki to by juz dawno poszedl majac jedze w domu. nie
                uwazasz?:] zreszta musialby miec na to czas- czesciej go nie ma w domu niz jest,
                nie starac sie pomagac w domu i przy dziecku- a pisalas ze pomagal jak mogl.
                wiec albo cos krecisz albo oboje krecicie i jestescie tak czy inaczej siebie
                warci. zawsze twierdzilem i bede twierdzil ze nie ma takiego syfu w malzenstwie
                ktorego nie da sie posprzatac przy odrobinie dobrej woli. dziwki/ku...enie sie,
                cpanie, nalogi... wszystko mozna naprawic jesli tylko ktos chce. jesli nie to
                nic sie nie poradzi.
                ujme to wiec tak, jesli chcesz to zegniesz kark i zrobisz wszystko co tylko
                mozna nie patrzac na to ile bedzie cie to kosztowalo. jesli jednak nie masz na
                to ochoty to zakoncz wasze meki szybko i bezbolesnie zostawiajac rowne prawa
                przy ojcu do opieki nad dzieciakiem. bo dzieciak nic nie jest winny i powinien
                miec dwoch rodzicow nie zaleznie czy sie porabia siekierami czy beda dawac po
                mordzie przy kazdej wizycie. oczywiscie najlepiej aby byli normalni i potrafili
                wypracowac normalnosc... ale to inna juz bajka. przemysl i rob jak uwazasz. rob
                tak aby nie pluc sobie w twarz do konca dni patrzac na zycie i dziecko :)
                • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 14:01
                  Nic nie kręcę, bo nie mam powodu, piszę jak jest.Uwierz mi, że
                  bardzo mi zależy, aby nasze małżeństwo było szczęsliwe i staram się,
                  ale nie potrafię zrozumieć mojego męża, nie znałam go od tej strony,
                  dlatego czuję się zdesperowana, bo nie wiem czego on ode mnie
                  oczekuje. Kilka dni temu zaproponowałam mu, abyśmy wyszli tylko we
                  dwoje np na pizzę, więc on stwierdził, że kupi do domu. Poza tym ta
                  blokada na telefonie. Gdyby nie miał nic do ukrycia, to po co te
                  wszystkie zabezpieczenia. A faktem jest, że częściej nie ma go w
                  domu niż jest. Dodatkowo w weekendy "chodzi na basen", a w jeden
                  dzień w tygodniu "gra z kolegami" w piłkę. Już sama nie wiem czy
                  mówi prawdę czy nie. Czy powinnam zapytać go wprost,dlaczego
                  zablokował telefon i nosi go bez przerwy przy sobie?
                  • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 14:14
                    to ze uprawia jakis sport to chyba nie grzech:P jesli robil to wczesniej to
                    chyba nic sie nie zminilo. rownie dobrze mozesz miec racje jak i to ze on ma
                    racje i sie zmienilas po porodzie. mniej macie na siebie chec, mniej sobie
                    poswiecacie czasu. nic sie z dnia na dzien nie zmienia. a jesli nawet chodzi na
                    dziwki to co z tym zrobisz. jesli juz to rozwazasz to rozwaz tez tej
                    wiedzy/rozwazan konsekwencje. zostac razem i sprobowac czy zakonczyc i jak
                    zakonczyc zwiazek... nic ci nie doradze. nikt nie wejdzie w twoje buty i nie
                    powie ci jak jest. pamietaj tylko o jednym- konflikt czy zaniedbania zawsze maja
                    dwie strony i kazda roznie moze to widziec.
                    • masher Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 14:21
                      ps. wciaz stawiam na to, ze sie miedzy wami pozmienialo z powodu dziecka. wiecej
                      problemow ktore nie sa latwe do przejscia, zmiejszylo sie naturalnie twoje
                      zainteresowanie facetem wiec jakos sobie rekompensowal- wiecej sportu aby nie
                      myslec o seksie, sobie czasem ulzyl recznie ;) a to ze czasem facet sobie
                      znajdzie zajecie pozadomowe aby nie przesiadywac w domu gdzie sa problemy i
                      gesta atmosfera... najlatwiej powiedziec- chodzi na dziwki- tylko ze to wcale
                      nie musi byc prawda i latwo takim stwierdzaniem 'faktow' komus zrojnowac zycie.
                      zaczniesz pozniej podejrzewac, szpiegowac co ma telefonie itd... moze wlasnie
                      dlatego- chroniac odrobine prywatnosci- tak zrobil. mnie by to nie przeszkadzalo
                      ale ktos inny moze inaczej myslec ;)
                      • malwi_31 Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 15:00
                        Wiesz, tak czytam i analizuję co piszesz i przypomina mi się teraz,
                        że mąż mówił, że poprzez sport odreagowuje stres, dzieki za tę
                        sugestię, być może ja też się nakręcam pod wpływem innych
                        twierdzących, że to wszystko, te blokady i jego niezdecydowanie,co
                        do jego uczuć w stosunku do mnie, to napewno świadczy o jego skokach
                        lub skoku w bok.Być może faktycznie mąż nikogo nie ma i byłabym w 7
                        niebie gdyby tak było, ale gdyby kogoś miał czułabym do niego
                        obrzydzenie i nie potrafiłabym tego wybaczyć.Tak, twój ostatni post
                        daje do myślenia, zresztą poprzednie też, ale ten jest chyba podobny
                        do toku rozumowania mojego męża, dziękuję ci za śledzenie tego
                        wątku i rady :o))
                        • skazaa Re: Jak odzyskać miłość męża? 18.02.09, 20:01
                          Przykro mi, ale pachnie mi tu związkiem na boku i to bardzo.
                          Najwyraźniej mąż zmęczył się sytuacją ciągłego napięcia w domu po
                          pojawieniu się dziecka, Ty się zmieniłaś, marudziłaś, jęczałaś itp.
                          Czy on w ogóle chciał tego dziecka?? Planowaliście je wspólnie,
                          rozmawialiście, co będzie, gdy pojawi się na świecie? Były jakieś
                          ustalenia? Bo jak dla mnie, to on do tej roli zwyczajnie nie dorósł.
                          Może i chciał, kochał Cię, poza tym przecież "wszyscy mają dzieci",
                          no ale jak doszło co do czego, to sytuacja go przerosła.
                          Zaczął się irytować, męczyć przebywaniem w domu, z Tobą i dzieckiem.
                          Zapewne czuł się nawet pokrzywdzony, a może w pewien sposób wręcz
                          oszukany. No bo jak to... Miało być pięknie, a nie jest, żona
                          zmęczona i warcząca, dziecko tylko ryczy i czegoś chce, a gdzie w
                          tym on..??
                          Ja go nie usprawiedliwiam, ale próbuję jakoś zrozumieć. I Ciebie też
                          doskonale rozumiem, że stałaś się zgryźliwa i generalnie "popsułaś
                          się", bo zapewne też wyobrażałaś sobie to wszystko inaczej.
                          Miała być rodzina, miało być MY, a nie Ty i dziecko i On obok. On
                          się wycofał, Ty potrzebowałaś uczucia. Ty nie dostawałaś, co
                          owocowało narastającym zgorzknieniem (wyładowywanym mniej lub
                          bardziej świadomie na mężu), na co on reagował jeszcze większym
                          dystansem do Ciebie i dziecka. I tak się ładnie zapętliliście.
                          Taka sytuacja sprzyja zdradzie, i to nie skokowi w bok, ale
                          rozwijającemu się romansowi. Bo jeśli on uciekał z domu, bo czuł się
                          w nim źle, czuł się źle z Tobą, a przypadkiem trafił na miłą,
                          rozumiejącą go jak nikt kobietę, to...Sama pomyśl.
                          Te jego częste wyjścia, blokada na telefonie i noszenie go zawsze
                          przy sobie... Jasne, to może nie znaczyć dokładnie nic, ale do
                          diabła, czy z żoną i dzieckiem to już nie można chodzić na basen??
                          Nie kumam.
                          Jak dla mnie, to facet faktycznie się zastanawia. Tekstem o
                          rozwodzie chciałaś go poruszyć i usłyszeć zapewnienia o miłości, a
                          niechcący zrobiłaś mu niezły prezent. Bo mógł w tej sytuacji
                          wyrzucić z siebie to, co od dawna mu po głowie chodziło, tylko nie
                          było jakoś okazji, by Ci to wprost powiedzieć - że Cię już nie kocha.
                          I sądzę, że jest mu z tym lepiej nawet, bo jeśli kogoś ma, to czuje
                          się "uczciwiej". Co nie zmienia faktu, że waha się teraz prawdziwie,
                          bo zwyczajnie kalkuluje, co będzie dla niego korzystniejsze - nowy
                          związek czy pozostanie z Tobą.
                          Twoje starania raczej niczego nie zmienią, wszystko
                          będzie "sztuczne" i "niefajne", bo to nie jest żadna "szansa", tylko
                          ochłap Ci rzucony, aby mógł później powiedzieć: "Widzisz sama,
                          chciałem spróbować, ale się nie udało..."
                          Bo jak się chce coś naprawdę naprawiać, to starają się OBIE strony,
                          a nie jedna, która się czuje stale jak na cenzurowanym.
    • hhana Re: Jak odzyskać miłość męża? 01.03.09, 12:04
      Witam! Czytam te posty i mam wrażenie, że niektórzy z Was są mocno
      zgoszkniali. Dziewczyna zwraca się do obcych jej ludzi o pomoc a co
      poniektórzy sarkastycznie dołują ją.....mam nadzieję, że będzie
      okazja do odrobienia. A co do tematu..to mój mąż zachowywał się
      podobnie z tym, że przechodził kryzys wieku średniego i miał
      problemy z potencją. Horror dla bliskich!! Tak wię może Twój mąż też
      ma jakiś cichy problem.
      • landis85 Re: Jak odzyskać miłość męża? 14.04.09, 10:45
        hej i jak sprawy u Ciebie autorko?
        ja przechodze cos podobnego w domu, dlatego jestem ciekawa jak u Was sie to
        zakonczylo
        mam nadzieje ze pomyslnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka