Gość: pingu Re: Baseball wśród palantów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.09, 23:25 choc wole ogladac jak kwiatki rosna od ogladania baseballu... jednak nawet baseball lepszy od pilki noznej w POLSKO-LIGOWYM wydaniu. dopiero w polsce na trybunach mozna prawdziwe PALANTY zobaczyc. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibicowanie. Re: Baseball wśród palantów IP: *.172.8.67.cfl.res.rr.com 03.05.09, 23:35 Z chlaniem przed meczami to prawda, ale spokoj jest wszedzie. Co do kibicowania, to jako takie praktycznie nie istnieje - NY, Boston, LA jeszcze ujdzie, ale ogolnie to same smichy i chichy. Generalnie Amerykanie graja raczej zeby bylo wesolo, a wynik niekoniecznie jest najwazniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Baseball wśród palantów IP: *.clt.bellsouth.net 04.05.09, 00:19 Potem się dziwić że tyle grubasów w USA jak oni nic nie robią darmozjady tylko żrą, chleją wodniste piwsko i gapią się na te głupie widowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakko Re: Baseball wśród palantów IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.09, 00:30 Też byłem na takich meczach w USA i powiem: TO JEST TO !!! Nie ma żadnego chamstwa, czy chocby cienia wulgarności. Ludzie przychodzą tam całymi rodzinami i traktuja to jako jedna wielką ZABAWĘ. W Polsce na żaden mecz nie mogę przyjść z dzieckiem. Czy to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanadol Re: Baseball wśród palantów IP: *.hsnet.ca 04.05.09, 01:01 potwierdzam spostrzezenia goscia co napisal artykul - baseball w ameryce to gowno. Nic sie nie dzieje. Zero akcji a co minute robią przerwe zeby zaprezentowac sponsorów meczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cubbie Re: Baseball wśród palantów IP: *.kalisz.mm.pl 04.05.09, 01:08 No cóż, autor był na najgorszym stadionie, na początku niesamowicie długiego sezonu, pewnie za dnia i w środku tygodnia :) Proponuję iść na Fenway Park (najlepiej podczas meczów z Yankees) na Wrigley Field (na Cardinals, albo na absolutny hit - wizyty White Sox) czy też Miller Park w Milwaukee (na Cubs) - wtedy zobaczy pan inne, trochę bardziej emocjonujące oblicze kibicó baseballa. To, ze na trybunach jest milusio i słodziusio przeczą liczne filmiki na YT z bójek miedzy kibicami. A, ze nie śpiewają? No widocznie nie mają takiej potrzeby, inny doping, inna tradycja, inne przyzwyczajenia. A to, ze nikt się nie przejmuje porazkami - sezon trwa 162 mecze. Najlepsi mają w okolicach 100 zwycięstw, tak więc tak czy siak się te około 60 meczów przegra, a jak jest to mecz nr ~20 w sezonie to nikt nie zamierza rwać włosów z głowy. Ale wystarczy iść na mecze "o coś" w końcówce sezonu i to w miastach gdzie baseball jest religią a nie "elementem napływowym" (Marlins istnieją bodaj 16 lat, a wcześniej nie grał w Miami żaden zespół). A tak to jakby pan poszedł na mecz powiedzmy Barcelona - Szachtar, gdzie było z 30 tysięcy milczących kibiców i powiedział, że piłka nożna jest głupia i nikt nie kibicuje, a to przecież Liga Mistrzów i w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
kbl1975 Re: Baseball wśród palantów 04.05.09, 01:30 hahahhahahaha.... Bylam wiele razy na meczu Marlins i jakos cheerleaders nie widzialam. Nigdy tez na meczach baseball w TV ich nie widzialam. Poza tym prawie nikt nie chodzi na mecze Marlins... pojedz do Chicago i tam zaplacisz $150 za blet i wtedy zobaczysz jak ten sport zyje. jeszcze raz hahahahhahaha z tego artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szikagowianin Re: Baseball wśród palantów IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.05.09, 05:59 Potwierdzam opinie autora. Bylem dzisiaj na spotkaniu Cubs-Marlins (zaoferowano mi darmowe bilety po $60 kazdy) i wiekszosc meczu to ludzie chodzacy tam i z powrotem po jedzenie i picie pomimo faktu ze co pare minut chodza sprzedawcy i wydzierajac sie na cale gardlo oferuja Budweisera albo Old Style za $6.50 lub hotdogi po $4. Atmosfera jest iscie sielska i rodzinna. Niestety jest to wynik komercjalizacji sportu. Wszystko opiera sie o kase. Korporacje oferjua duze pieniadza za sponsorowanie ale tez domagaja sie wysokiej frekfencji i to nie tylko wiernych fanow w wieku 20-30 lat ale takze ich rodzin, krewnych, przyjaciol, itd. gdyz reklama jest dzwignia handlu. To natomiast powoduje ze kluby musza w jakis sposob przyciagnac widza od pieluch do wozka inwalidzkiego wiec zaczynaja sie najdziwniejsze promocje, pomysly, prezentacje ale jest tez i doskonala ochrona gdzie w momencie zaczecia najmnieszej awantury zlatuje sie 10-15 ochroniarzy i albo sprowadzja zwasnionych do porzadku albo ich eskotuja do wyjscia. W ekstremalnych przypadkach interweniuje policja. Ale cala ta pogon za kasa wprowadzila miernosc grajacych gdzie "czy sie stoi czy sie lezy to $$$$$$$ sie nalezy". Chicago Cubs nie wygralo serii od 1908 roku a mimo to stadion jest wypchany po brzegi w kazdym spotkaniu - jest typowy amerykanski "fun" gdzie nabity w butelke jest widz pozostawiajac 100-150 dolarow z kiepskie zarcie, cienkie piwo i historyjke do opowiedzenia w pracy o ktorej szybko wszyscy zapomna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asimo Re: Baseball wśród palantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 09:36 czepiacie się troszke...artukuł fajny i zabawny, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Baseball wśród palantów IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.09, 09:40 Ja nie bylem na zadnym meczu, za to oglądalem kilka w TV i tak nudnego sportu dawno nie widzialem. Gracze stoją w miejscu 95% czasu. Jak ktorys trafi w pilke kijem raz na 5 razy, to przez 5 sekund jest akcja i potem dalej stoją w miejscu, a palkarz probuje trafić ta pilke (wychodzi mu raz na 5x). Mega nudy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: si Re: Baseball wśród palantów IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.09, 09:46 trzeba być palantem, aby wychodzić z meczu przed końcem, zwlaszcza jak sie jest zagozalłym fanem tego nudnego sportu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Baseball wśród palantów IP: *.acn.waw.pl 04.05.09, 10:06 do Kamila: to spróbuj trafić piłkę narzucaną z prędkością 150 km/h. Jakbyś trochę rozkminił o co chodzi w tej grze to na pewno byś się nie nudził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bigOS Re: Baseball wśród palantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 10:12 dajcie jakiegoś linka z filmikiem jak te czirliderki tyłkami kręcą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Baseball wśród palantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 11:30 Może to tylko baseball. W zeszłym roku miałem okazję obejrzeć jedno z finałowych spotkań NBA w Los Angeles. Sporo pikniku ale samo spotkanie było jak najbardziej na pierwszym planie, do tego rewelacyjna otoczka. Faktem jest jednak to, że tam nie ma czegoś takiego jak "boiskowy fanatyzm". Jednak samo widowisko było nieziemskie i mimo, że bilet nie należał do najtańszych (w setkach $), a miejsce do najlepszych, mając okazję kupiłbym go jeszcze raz, a nawet zapłacił sporo więcej za miejsce bliżej parkietu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tykwa Re: Baseball wśród palantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 13:28 przynajmniej w stanach nie istnieje cos takiego jak pseudokibice. mają dystans do sportu i nie podchodza do niego na smierc i zycie tak jak polacy do pilki noznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hulaka Re: Baseball wśród palantów IP: 10.202.55.* 04.05.09, 13:28 Dla mnie taki układ jest OK. Sam chętnie chodziłem na mecze piłki nożnej jak można było jeszcze wnieść gorzałę. Spotkałem się z kolegami, pogadałem, wypiłem i zakąsiłem. Na boisku nuda wieć bez tej gorzały wytrzymać się nie dało. A tak fajne spotkanie towarzyskie. Chciałbym żeby u nas była taka kultura na stadionach jak w USA. A tak z dzieckiem nigdy na mecz nie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apple Re: Baseball wśród palantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 14:12 Ci wszyscy co pisza o Polkach to pewnie jedna i ta sama osoba (patrz caps, podobne wyzwiska i emocjonalny ton wypowiedzi). Jakis problem? Jesli Cie kobiety nie zauwazaja i uwazaja (calkiem slusznie) za kretyna, to nie jest to ich wina i nie trzeba pluc jadem na plec piekna z powodu swoich kompleksow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Baseball wśród palantów IP: *.bialystok.vectranet.pl 04.05.09, 14:17 przepraszam a w czym winny jest futbol, ze jest agresja na trybunach?? czy dzialacze, pilkarze prosza o te wszystkie zadymy?? pilka nozna, najwspanalszy sport na swiecie, jest ofiara chuliganstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: Baseball wśród palantów IP: *.pools.arcor-ip.net 04.05.09, 14:31 Mialem okazje widziec na zywo Red Sox w Bostonie. Bylo dokladnie tak jak opisane w artukule. Wyszlismy ze stadionu po 2/3 meczu bo sie mozna bylo z nudow skichac. Mialem tez okazje widziec 2 x football amerykanski. Ten sport sklada sie z kolei z 10 sekundowych akcji i 10 minutowych przerw miedzy nimi. Cheerleaderki tylko ratowaly to zalosne widowisko. Od kiedy zobaczylem te sporty na zywo nie moge zrozumiec czym sie tak podniecaja wszyscy filmowi bohaterowie...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Re: Baseball wśród palantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 22:03 Jak się tak nudziłeś Panie piszący, a nic nie wiedzący to przejdź się na finał ligi NFL Super Bowl, o ile dostaniesz bilet. Największy finał sportowy na świecie i to bez żadnych zwierzęcych zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś