Dodaj do ulubionych

Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na forum?

30.01.10, 23:14
www.papilot.pl/article/7417/Drugi-na-swiecie-mezczyzna-w-ciazy-ZDJECIA.html#comment1595785
Co prawda artykuł jest bardzo mylący ponieważ tysiące kobiet dziennie zachodzi
w ciążę i rodzi dzieci. Tylko, że ta kobieta została ( pewnie na własne
życzenie) okaleczona.

Zacytuję piękny fragment:
Transseksualny Amerykanin Scott Moore, który był kiedyś kobietą, oczekuje
właśnie narodzin swojego pierwszego biologicznego potomka. Drugim ojcem (a
właściwie matką?) dziecka jest również transseksualista – Thomas, który
urodził się jako Laura.

Urocze nieprawdaż :)
Obserwuj wątek
    • Gość: facet z jajami Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 30.01.10, 23:59
      Obrzydlistwo.
      • Gość: marlo Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.10, 15:24
        rzeczy są jakie są, a my sami postrzegamy je przez pryzmat
        tego co już wprowadziliśmy do umysłu.
        - Ty postrzegasz rzeczy jako obrzydliwe - bo tak masz w głowie/w sercu.
        - Nie wierzysz że tak jest?
        - ale pewnie własnie wyznaniowo do rzeczy podchodzisz...

        - Więc skup się/ skoncetruj/ przez chwilę pomyśl - i :
        modelowo postaw obok siebie św.Franciszka i jakiegoś mocno, mocno,
        mocno, nerwowego załoganta z Morawicy albo innych Tworek,

        - spytaj ich co i jak widzą gdy patrzą na świat,
        - jeden powie że jest u Pana i między aniołami stąpa, - bo tak ma ...
        - drugi powie że w piekle jest i diabły go męczą, pieką i ogniem palą - bo tak ma...

        - a Ty też masz tak jak sobie posłałeś..

        ---------------------------------------------------------------------
        Nie zwalaj niczego na okoliczności, lecz zmieniaj je.
        Sukces odniesiesz tylko wtedy,
        gdy sam poszukasz okoliczności, jakie ci odpowiadają.
        Jeśli nie zdołasz ich znaleźć, stwórz je sobie - i to jedyna "PRAWDA" :))
        • Gość: A Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi IP: 87.204.239.* 31.01.10, 18:48
          A ja to widzę że niektórzy lubują się w wyszukiwaniu tego typu stron i
          umieszczaniu ich na forum.
          • unhollyseth Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 31.01.10, 18:51
            Pajace prawda?
          • Gość: marlo Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.10, 04:29
            dobrze, że chociaż sam wiesz o co Ci chodzi ,
            najpierw się pogubisz, potem się zagubisz ,
            w Ostrowcu to dosyć częste jest - że się nie odnajdziesz :))
            • wadera_77 Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 11:57
              Mamy:)
              • unhollyseth Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 11:59
                Poważnie...co Ty o tym sądzisz? Ja miałbym to koło nosa, gdyby nie to dziecko :/
                • wadera_77 Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 13:23
                  zakładam optymistycznie, że beda kochac swoje dziecko...
                  nie mam nic przeciwko wychowawywaniu dzieci przez gejów, lesbijki
                  czy transwescytów ... a nawet przez pary heteroseksulane :)
                  zalezy mi tylko, żeby dziecko czuło miłośc i akceptację..

                  podejrzewam, że to nie rodzice (również tej samej płci) będa
                  ewentyualnym przyczynkiem złego samopoczucia takiego dziecka, ze ma
                  takich a nie innych rodziców ... ale otoczenia, które za wszelka
                  cenę będzie chciało udowodnic, że taki układ jest zły.. niezaleznie
                  od tego czy dziecku bedzie dobrze czy nie...


                  i dziwi mnie , że z takim entuzjazmem mowi się o "takich "
                  rodzicach, a spowszedniała wszystkim przemoc fizyczna i psychiczna
                  wobec dzieci a nawet "tylko" brak miłości... Nikt nie napiętnuje
                  ojca czy matki pijaczki czy im podpobnych, ale jakże często
                  napiętnuje się pary homoseksulane, które chca dac dziecku miłość..
                  I jestem pełną zwolenniczka adopcji dzieci przez pary
                  homoseksulane.....

                  I niech mi nikt nie wmawia, że wśród gejów czy lesbijek łatwiej o
                  pedofilie, czy inne zboczenia , bo to nie prawda... najwięcej takich
                  zboczen występuję w "normalnych: heteroseksulanych rodzinach..



                  Sie rozpisałam, ale tamt jest mi szczególnie bliski...
                  • unhollyseth Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 13:52
                    No dobrze. Rozumiem twój punkt widzenia. Ale martwi mnie jedna rzecz.
                    Otóż każde dziecko, aby normalnie się rozwijało potrzebuje w procesie wychowanie
                    wzorców zachowania. Mówię tutaj konkretnie o wzorach mamy i taty. Wzorzec męski
                    i damski. Nie możemy do końca zasłaniać wszystkiego samą miłością. Jednym z
                    etapów na rodzicielskiej drodze jest wychowywanie i uczestniczenie w procesie
                    socjalizacji dziecka. Miłość i głaskanie po główce naprawdę nie wystarcza.
                    Z własnych obserwacji wiem jak wychowywane są dzieci pozbawione, któregoś z tych
                    wzorców.
                    W tym konkretnym przypadku zgadzam się tutaj w pełni z e_dyta71. Medialny
                    rozgłos, problemy z psychiką tych dwóch kobiet...nie wiem czy to dobrze wróży
                    temu dziecku.
                    Myślę, że czasem dwójka ludzi zapomina, że dziecko to nie jest ich zabawka, ani
                    sposób na osiągnięcie czegoś. A w tym przypadku tak jest.

                    Nie będę argumentował, że pary homoseksualne to siedlisko grzechu i pedofilii,
                    bo też uważam to za śmieszne, ale nigdy nie zaakceptuję faktu adopcji dzieci
                    przez takie pary. Niech się kochają, niech będą szczęśliwi, ale dzieci niech
                    mają MAMUSIĘ I TATUSIA, bo dla mnie to jedyna możliwa sytuacja. Oczywiście nadal
                    pozostaje problem rodzin patologicznych, w których rodzice znęcają się nad
                    dziećmi. I z tym trzeba walczyć.
                    • wadera_77 Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 14:08
                      rozumiem Twój punkt widzenia

                      widziałeś kiwajace sie w kojcu dziecko w domu dziecka... a kiedy
                      jest starsze tesknotę w jego oczach, żal do świata. Widziałeś jak
                      tuli swojego misia nawet jeśli już jest całkiem duże... jak płacze w
                      poduszkę..
                      taki łazawy brazylijski melodramat?? niestety rzeczywistość
                      dotykająca kilakdziesiat tysięcy dzieci. Zapewniam Cię, że jedyne
                      czego pragną to miłości... a nie wzorów..zreszta w domu dziecka nie
                      ma zadnych wzorow kobiecości czy męskości.., więc idąc Twoim tokiem
                      myslenia nic nie tracą będąc w rodzinie homoseksualnej...


                      a co do tej pary facetów (byłych kobiet) nie zauwazyłam, żeby na
                      zdjęciach te dziaciaki wyglądały na nieszczęśliwe ..
                      a to dla mnie priorytet...
                      • wadera_77 Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 14:11
                        i skąd u Was taka pewność, że to dziecko to medialna zabawka...
                        ani ja nie moge byc pewna, że tak nie jest.. tak samo nikt nie moze
                        byc pewny, że tak jest..

                        I tu znowu pozostaje pytanie kiedy dzieci adoptują np znani aktorzy
                        i pokazuja je potem w telewizji .. to jakoś nikt o tym nie pisze...
                        nie piętnuje.. a tych dwóch Panów nagle oskarża się o niecne cele..
                        Tylko dlatego, ze są inni???
                        • unhollyseth Re: Kazdy robi co potrafi/ co lubi/ co musi 01.02.10, 14:35
                          Wadera ja Cię proszę nie mów o tych kobietach Panowie:P Do tego, żeby być Panami
                          to wieeeele im brakuje :P

                          Co do twoich pytań. Kilka lat temu byłem w domu dziecka. Robiliśmy z ludźmi na
                          studiach paczki świąteczne dla dzieciaków. Ja uwielbiam dzieci, mam nadzieję, że
                          już w najbliższym czasie sam zostanę rodzicem. Ale do czego zmierzam. Otóż jak
                          byłem w tym domu dziecka, to uwierz mi, że jak wyszedłem to był emocjonalnie w
                          rozsypce. Bardzo mi było szkoda tych dzieci. Także wiem co to są te "smunte
                          minki". obiecałem sobie, że może nie uratuję ich wszystkich, ale przynajmniej
                          dla jednego takiego dzieciaka chciałbym stworzyć dom. Co prawda nie mam teraz
                          odpowiedniej płynności finansowej, ale adopcja jest u mnie w planach.

                          Dlaczego to jest medialna zabawa? Otóż był niedawno jeden Pan (!), który też był
                          w ciąży. Czekały na niego(nią) sesje zdjęciowe, wywiady, cały świat o nim(niej)
                          wiedział. A teraz co mamy...podobną sytuację tylko dochodzi do tego jeszcze
                          jedna kobieta tragicznie okaleczona. Jest głośno..jest. Czy jeżeli zależałoby im
                          tylko na miłości do tego dziecka, to afiszowałyby się? To jest Ameryka. Wszystko
                          co wzbudza sensacje i dobrze się sprzedaje jest na topie.

                          Mnie osobiście również przeszkadzają gwiazdeczki filmowe, które dla kaprysu i
                          dla mody na adopcje robią sobie własne "domy dziecka". W tym wątku nie chodziło
                          mi o dzieci, tylko o fakt, że dwie kobiety ze skopaną psychiką chcą się bawić w dom.

                          Dla mnie również ważne jest szczęście dzieci, ale wiem, że nie możliwe jest aby
                          wszystkie miały dom i kochających rodziców. Nikt nie mówił, że będzie pięknie.
                          W całej tej sytuacji brakuje nam jednej opinii...samego dziecka. Nikt nie patrzy
                          co ono by chciało i jakby chciało żyć. Bo jeśli mówisz, że im potrzebna miłość i
                          akceptacja, to i tak nadal jest to Twój punkt widzenia. Może się mylę, ale
                          wszystko rozpatrujemy z punktu widzenia rodziców, ludzi którzy nie tolerują
                          takich rozwiązań oraz trzeci front -zwolenników takich rozwiązań. Brakuje tej
                          "czwartej strony".
                          pozdrawiam :)
    • e_dyta71 Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo 01.02.10, 12:11
      Według mnie nie jest to normalne ze tego wzglądu, że:
      -kobieta czuje się facetem, chce zmienić płeć;
      - żyjąc jako facet pragnie urodzić dziecko, a to jest (nie tylko w Ostrowcu)
      domeną kobiet.
      I tutaj powstaje jakieś nieporozumienie, człowiek który ze swoją psychiką nie
      może dojść do ładu łączy się z drugim takim i chcą mieć dziecko.
      bardzo możliwe, że robią to tylko dla medialnego rozgłosu. Nie chciałabym
      wychowywać się w takiej "rodzinie".
      • unhollyseth Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo 01.02.10, 13:53
        Dziecko pozostaje medialną zabawką, kaprysem dwóch niezrównoważonych psychicznie
        kobiet...
      • Gość: marlo Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.10, 01:23
        Edyto, zważ proszę, że oni z głowami nie mięli problemu, a jedynie z ciałami :))
        To tak jakbyś wreszcie sobie trafiła z uczesaniem :) modelując w tym zakresie wygląd głowy ...
        Że np wreszcie podniosłaś fryzurę i odsłniłaś szyję, a wszystkie normalne kobiety
        włoski dalej noszą w koński wysoki ogonek ładnie przecież i normalnie zebrane ...

        Skala problemu oczywiście cokolwiek inna ale charakter
        problemu upartuję jakościowo podobny.
        A z tymi normami, to wiesz - tak jakbyś szklanę dobrej wody
        zestawiła z oceanem wody takiej powszechnej - normalnej.
        Ilość tamtej nie daje jej przewagi nad walorami tej w szklance.
        W sumie - nigdy nie wiesz co do czego w końcu doprowadzi,
        możesz po omacku jedynie prognozować,
        ale niejeden się już zdziwił, że skąd się co bierze.

        Miałem rodziców 100% kobieta i mężczyzna, za łby się stale brali i kłócili,
        zawsze wojna i nienawiść, stałe podejrzenia i nieufność,
        tyrania wobec nas młodszych, próba zgnębienia i zadeptania
        wszelkiej swobody i ciekawego podejścia do świata.
        Myślę że wolałbym się wychować w atmosferze szczerej miłości "rodziców"
        cokolwiek nawet dziwnych, niż u takich "normalnych" jak moi.
        A wiem że takich rodzin jak ta z której wyszedłem jest masa.
        I nie chcę nigdzie takiej ani jej podobnej "normalności".
        To jest takie bydło pod pretkstem powszechności.
        Gwno :( ale równo :) .
        Normalnie czyli średnio - opcja w sumie dla przeciętniaków.

        Wbrew licznym pozorom - celem życia człeka :) nie jest utrzymywanie
        kościołów, państw, życie w stadzie ani rozmnażanie się.
        To wszystko może być o całe nieba ciekawsze, a przewodnikiem i wzorcem,
        na szczęście nie musi być cokolwiek co obok Ciebie jest,
        a jedynie to co sama zobaczyć i wyobraźnią wykreować potrafisz.
        • Gość: A Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo IP: 81.219.155.* 02.02.10, 12:16
          Marlo oceniasz tylko na bazie własnego doświadczenia i odczucia,nie możesz
          jednak wiedzieć czy <to>dziecko będzie akceptowało takich rodziców
          jako"normalnych" mając za porównanie swoich rówieśników.
          To jest jak z religią-inni pośród innych.
          • Gość: wadera_77 Re: Mamy tutaj jakichś super tolerancyjnych na fo IP: *.lankom.com.pl 02.02.10, 12:57
            życzliwi mu zapewne beda przypominac, ze ma innych rodziców..
            • e_dyta71 do marlo 02.02.10, 14:24
              Jakos twoje argumenty do mnie trafiają. Dla dziecka nie jest dobre ani życie w
              rodzinie np alkoholików, czy takich popaprańców co ze swoją tożsamością płci nie
              mogą dojść do ładu.
              Jak pójdziemy twoim torem myślenia to się okarze, że "tylko pedofile najbardziej
              kochają dzieci".
              • Gość: kit Re: do marlo IP: *.blokowe.pl 02.02.10, 15:40
                "popaprańców"?
                • unhollyseth Re: do marlo 02.02.10, 15:46
                  Czyż kobieta bez piersi, zarostem (wszystko na własne życzenie) przekonywująca
                  wszystkich, że jest mężczyzną nie jest popaprańcem?
                  Czyż mężczyzna po kuracji hormonalnej z ładnym biustem i kawałkiem mięcha
                  między nogami uważający się za kobietę to nie popapraniec?

                  A tak w ogóle to ja osobiście nie życzę sobie aby taka zdeformowana i okaleczona
                  kobieta mówiąca o sobie "Ja facet". Zresztą moim zdaniem kobietą z krwi i kości
                  też powinno przeszkadzać jeżeli mężczyzna po transformacji podaje się za
                  kobietę. To jest zniewaga płci!!! Brak poszanowania natury!!!
                  • unhollyseth Re: do marlo 02.02.10, 15:47
                    Zresztą moim zdaniem kobietom z krwi i kości
                    • wadera_77 Re: do marlo 02.02.10, 16:14
                      Mnie to nie przeszkadza .. moge iśc nawet z Nią na kawę i kupowac
                      damskie fatałaszki :)
                      Moja natura nie buntuje sie przeciwko takiemu stanowi rzeczy..

                      dla mnie zawsze osoby, którym trudno jest przyjąc inność były
                      popaprancami. Nic na to nie poradzę.. a ja pewnie jestem poprańcem
                      dla Nich ...


                      ps.innośc- która jednkże swa innością nie krzywdzi innych ludzi-
                      zeby byo jasne...
                      • wadera_77 Re: do marlo 02.02.10, 16:25
                        I tak juz zupełnie na marginesie... uzywanie słowa popraniec na
                        forum, które moze czytac każdy, mimo wolności słowa i poglądów ,
                        może krzywdzić , moze skrzywdzic nawet bardzo...
                        dlatego kajam się- nie powinnam uzyc takiego słowa wobec innych..
                        przepraszam


                        nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ile osób o odmiennej orientacji
                        seksulanej próbowało popełnić samobójstwo, lub je popłeniło
                        poniewaz nie mogli byc szczęsliwi w społeczenstwie gdzie uważano ich
                        za popapranców...nie dajemy im prawa do szczęścia, bo sa inni.. inni
                        nie znaczy gorsi..
                      • Gość: A Re: do marlo IP: 81.219.155.* 02.02.10, 16:51
                        Tu nie rozchodzi się o akceptowania <odmieńca> lecz prawa do dawania ŻYCIA
                        świadomie z dalszymi konsekwencjami wynikającymi z bytem tego dziecka.
                        Może zabrzmi brutalnie-który człowiek odważy się umieścić komórki jajowe w świni
                        aby urodziło mu dziecko ?
                        Tylko "popapraniec"
                        • e_dyta71 Re: do marlo 02.02.10, 19:33
                          nigdy nie nazwałam transseksualisty popaprańcem, tylko osobę, która w zalezności
                          od okoliczności jest facetem lub kobietą.
                          Teraz okazuje się, że ja jestem popaprana, bo nie jestem super tolerancyjna.
                          • kemotost Re: do marlo 02.02.10, 21:31
                            Nie nie jesteś popaprana - doskonale rozumiem Twoje intencje i mam podobne
                            zdanie. Tak się składa, że znam dwie osoby które zmieniły płeć ( z Ostrowca ).
                            Nie uważam, że są popaprane, ale wiem też, że w ich decyzja nie polegała na
                            chwilowym "widzi mi się" i napewno nie zechcą będąc mężczyzną rodzić dziecka,
                            lub jako kobietą być ojcem.


                          • Gość: marlo Re: do marlo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.10, 21:34
                            edytko :),
                            tak jak kemost zapodał, nie jesteś popaprana ,
                            mogłaś impulsywnie coś chwilowo zinterpretować i to wszystko.

                            Dla mnie wartość i znaczenie ma to, co i jak się samemy robi z sytuacją przez siebie
                            zastaną i omijam tu wszelkie generalizowania.
                            Te są dla kochających prostotę, szczególnie kosztem treści, tzn dla prostaków.
                            Ew. supertolerancyjność chciałbym też oddzielić tu pojęciowo od swoistej
                            lokalnej poprawności politycznej która jest z kolei domeną tchórzy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka