Galeria Ostrowiec

08.12.05, 10:45
to mój pierwszy post na temat tej pseudoinwestycji będącej substytutem
miejsca pracy, do którego dokładam sporo z własnej kieszeni nie widząc nawet
tego miejsca. Zakładam go w związku z tym że wybieram się do Ostrowca i pójdę
tam zeby zobaczyć te uśmiechnięte zadowolone twarze, radujące się na
sobotnio - niedzielną wizyte w świątyni konsumpcji. Chcę zobaczyć ludzi
zadowolonych z pracy, "markowe" sklepy, ludzi radujących się z możliwości
wydania pieniędzy (część już na święta z Włoch, Irlandi, GB, Niemiec, Grecji
zjechała, podreperowali tamtejsze PKB, teraz w innej formi bedą dalej je
umacniać).
Napisze oczywiście swój komentarz/ opisze wrażenia - po wizycie w tym
cudownym miejscu.
    • lachien Re: Galeria Ostrowiec 08.12.05, 13:59
      Miłego pobytu. Ja jadę dopiero na święta, ale narazie nie zamierzam gościć w
      Tesco. Po prostu posiedzę z rodziną i spotkam się z kumplami. Tesco nawiedzę
      kiedy indziej, bo to w sumie zwykły sklep, a w takowym wizyta raczej nie jest
      dla mnie jakoś strasznie podniecająca. Proste.
    • feel_good szkoda, że nie zauważasz 08.12.05, 17:35
      że sam też zwiększasz czyjeś dochody w mieście innym niż Ostrowiec...
      Ale to tak na marginesie.
      • feel_good to oczywiście odp. na post morfinki 08.12.05, 17:35
      • morfinka_12 oczywiście wiesz że w naszym fachu trudno o robotę 09.12.05, 09:08
        w Ostrowcu, a jak wspominałem już mam firmę zarejestrowaną w Ostrowcu, Konto w
        Ostrowcu, i kilka innych rzeczy i spraw też mam w Ostrowcu. Zwiększam lub nie -
        moim zdaniem zwiększam w Ostrowcu płacąc nie małe podatki, na rzecz naszego
        miasta. hm...
        • ostrowiczanin Re: oczywiście wiesz że w naszym fachu trudno o r 09.12.05, 23:29
          morfinka jak zwykle o jednym i tym samym . Balcerowicz musi odejść.
          • morfinka_12 no i byłe, no cudo mówię wam, cudeńko 12.12.05, 11:08
            Najpierw udałem się do galerii, piękne sklepy, co prawda nie wszystkie otwarte
            ale piękne. w "strefie z jedzeniem była czynna kawiarnia i jakieś burgery, a
            pisaliście o takich cudownych jadlodajniach. Ni zrażony zacząłem się rozglądac
            i chyba z 6 "boksów" było zamkniętych, ba mało tego one były
            niezahospodarowane, ale to nie mój problem tylko właściciela. Ludzi pełno,
            wszyscy obowiązkowo z koszykami, ale większość z nich przewoziła w nich
            powietrze. To zimne do środka wwozili. Ogólnie wrażenie mizerne (chyba nikt nie
            przypuszczał że będę miał inne)
            ALE..
            POtem pojechałem do rynku, (który zdaniem części z Was teraz miał zacząć
            kwitnąć) i co pustka, pusta wąska uliczka, pierwsze pozamykane i zlikwidowane
            sklepy, ogłoszenia lokal do wynajęcia, dużo przestrzeni po prostu się zrobiło.
            POd kościołem Michała dużo wolnego miejsca do zaparkowania. (to do zwolenników
            strefy płatnego parkowania) ogólnie dużo luźniej zrobiło się w mieście.
          • morfinka_12 i jeszcze jedno pytanie mi sę nasunęło - feel licz 12.12.05, 11:11
            liczę na to że mi podpowiesz. jak to możliwe że np. alek chodała, lula, mają
            sklepy w centrum miasta i płacą np 30 pln za m2 a wynajmując sklep w galerii za
            30 ale euro za m2, utrzymują "niskie ceny" bo moim zdaniem to po prostu my
            musimy zapłacić za utrzymanie tego sklepu, robiąc w nim zakupy? ale może się
            mylę. proszę o wyjaśnienie
            • buksy Re: i jeszcze jedno pytanie mi sę nasunęło - feel 12.12.05, 13:47
              hehe - no nie nie spodziewałem sie takiego pytania..:
              "my musimy zapłacić za utrzymanie tego sklepu, robiąc w nim zakupy?"
              No pewnie że my !, jak w każdym innym sklepie na świecie !
              A swoją drogą bardzo ciekawe wnioski nasuwają się analizując posunięcia niektórych lokalnych przesiębiorców.
              • morfinka_12 wiesz co chyba sytuacja ich do tego zmusiła 12.12.05, 13:54
                z kilku rozmów wiem że po propstu wybrali mniejsze zło, bo w rynku musieliby
                zamknąć sklepy.
                • buksy Re: wiesz co chyba sytuacja ich do tego zmusiła 12.12.05, 14:18
                  no tak, ale póki co to powiększyli swój stan posiadania i zainwestowali kupę pieniędzy w nowe stoiska - bez Centrum nigdy nie "chiałoby" im się ryzykować, a jak widać dysponują dość pokaźnymi możliwościami inwestycyjnymi.
                • ostrowiczanin Re: wiesz co chyba sytuacja ich do tego zmusiła 13.12.05, 23:56
                  ty morfinka udajesz światowca i trzaskasz tu nazwiskami miejscowych handlowcow
                  jakobyś ich dobrze znał i wiedział o nich wszystko . " z kilku rozmów
                  wiem " :))))))).Ty nic nie wiesz tylko klepiesz trzy po trzy jedno i to samo.
                  Np. pan Chodała wcale nie wynajmuje sklepu w rynku tylko jest jego właścicielem
                  siroto zakichana.
                  • morfinka_12 chłopie o co ci chodzi - że kogos znam?? 14.12.05, 13:55
                    chodała jest właścicielem, Skalski, Pałka, Lichota są właścicielami, znam ich i
                    co boli Cię to? znam jeszcze wielu innych, i co, to że nie chcą się zgodzić na
                    ubożenie społeczeństwa czni ich lub mnie gorszym?
                    nikogo nie udaję, klepię wg Ciebie - twoje prawo do posiadania własnego zdania,
                    ale zobacz GO wreszcie pół Ostrowca zaczęło klepać to - co ja pisze tu. CZy to
                    czyni mnie gorszym?

                    P.S. nazwiska pojawiły się w monencie gdy wreszcie Ci ludzie wypowiedzieli się
                    publicznie że coś w tym mieście jest nie tak jak powinno. Jedynie należy
                    ubolewać że tak późno to zrobili.
                    • feel_good tak, Ty byłeś pierwszy... 14.12.05, 14:04
                      BRAWO, BRAWO I JESZCZE RAZ BRAWO !!!!

                      Nawet oczyma swojej wyobraźni zauważyłeś już pierwsze pozamykane (natychmiast
                      po otwarciu galerii) sklepy w Rynku...
                      Cóż za zmysł, cóż za umiejętność przekła... o przepraszam przewidywania!
                      • morfinka_12 idź i zobacz - w GO z 21.11.2005 opisane było to 14.12.05, 14:06

    • dizzy81 Re: Galeria Ostrowiec 22.01.06, 13:23
      Kraków:

      Kawa Maxwell House 200g
      Sieć ABC: - 16.80 PLN
      Carrefour - 10.99 PLN
      Maly sklepik osiedlowy - 17.00 PLN
      • fiszu Jedno pytanie. 24.01.06, 10:23
        Zwłaszcza do Morfinki. Nie do końca się z Tobą zgadzam, choć, naprawdę,
        rozumiem Twój punkt widzenia. Ale, zwróć uwagę, że pisząc o p. Lichocie, czy
        Chodale, nie opisujesz 90% społeczeństwa miasta. Ci panowie niewątpliwie
        stracą, ale nie przekonasz ludzi, żeby robili zakupy w ich sklepach (po nieco
        wyższych cenach niż w markecie), tylko dlatego, że to weswprze miejscowy
        handel. Twierdzenie, że prywatni handlowcy troszczą się o ubożenie s
        [połeczeństwa, to też przesada, bo troszczą się oni głównie o swoje ubożenie.
        Zamożność społeczeństwa interesuje ich o tyle, że jeśli miejscowa ludność ma
        pieniądze, to część z tych pieniędzy zostawi w sklepach tychże panów.
        Zakładając, że np. 50-60% ludności Ostrowca (oczywiście w wieku tzw.
        produkcyjnym) pracowałaby w usługach (prowadząc własną działalność
        gospodarczą), to byłoby wskazane wzajemnie się popierać. Ja kupię u pana X
        troszkę wędliny z jego masarni, a on za kilka dni przyjdzie z rodziną na obiad
        do mojej restauracji. Pieniądze przejdą z ręki do ręki i wszystko będzie
        pięknie. Ja zarobię, Ty zarobisz... Tylko, że to fikcja (i to nie science).
        Taki "zamknięty" obieg pieniądza jest nierealny, a po wtóre nie przynosiłby
        wzrostu przychodów. To właśnie "masa pracująca" za żenujące pieniądze zasila
        zarówno kasę hipermarketu, jak i drobnego przedsiębiorcy. Nie brońmy więc tej
        masie (do której ja także się zaliczam) wydawać tych peelenków tam, gdzie
        towary są nieco tańsze. Pozdrawiam z nadzieją, że grupa przedsiębiorców z
        Ostrowca i okolic utrzyma się jednak na powierzchni. Czasami u nich kupuję i
        zaprawdę - źle im nie życzę.
        • fiszu I pytanie (o którym z rozpędu zapomniałem). 24.01.06, 10:24
          Czy nie zgadzasz się, że taki obraz jest zgodny ze stanem faktycznym?
        • morfinka_12 to co piszesz jest prawdą ale po części: 24.01.06, 10:48
          Mianowicie, pomijając chodałę, i kilku innych rzeczywiście pracujących tylko po
          to żeby zarobić - zwróć prosze uwagę że rodzina lichota robiąć interesy
          NAPRAWDĘ dba o innych i ich zarobki, życie, itp. I mi chodzi o to że taki
          przedsiębiorcom u nas zatruwa się życie, a polimeni wchodzi do miasta i robi co
          chce, jak chce i na dodatek za moje (pośrednio) pieniądze. Dlaczego Lichota po
          zdobyciu kasy wziął się za politykowanie? Bo chciał coś zmienić i nie dla
          siebie, - zobaczył ostrowiecką klikę i trzasnął drzwiami, nie chce się pawić w
          gry które są codziennością w O-cu. Zainwestował w Bałtowie, Można powiedzieć ze
          to jego prywatna miejscowość, może i robi co chce. Ale wg mnie ludziom żyje się
          lepiej przez to. zatrudnia większość z nich, dodatkowo zaktywizował
          kilkadziesiąt - kilkaset osób do prowadzenia własnych interesów - od sprzedaży
          waty cukrowej zaczynając na prowadzeniu własnych mocno dohodowych interesów
          kończąc. To wg mnie jest promowanie lokalnej społecznośći, aktywizacja
          zawodowa, i jakoś się dogadują z innymi (ostrowcem) pewnie też jada wydać
          pieniądze do polimeni cóż, taka ich wola, ale jednak starają się działać
          LOKALNIE !
          • sumbuddy byznes jest byznes 24.01.06, 14:32
            Może się mylę, ale widzę to tak: jeżeli tworzę własne przedsiębiorstwo, wkładam
            w to wiedzę, pieniądze i doświadczenie, to chcę, by przynosiło ono zyski.
            Zatrudniam ludzi. W jakim celu ? Po to, by dzięki ich pracy moje
            przedsiębiorstwo przynosiło zyski. Komu ? Mnie. A jeżeli moje przedsiębiorstwo
            funkcjonuje dobrze, to płacę ludziom za ich ciężką pracę więcej. Ale nie
            dlatego, żeby dać im zarobić, "dbać o ich zarobki, życie", tylko dlatego, że
            wykonują pracę, dzięki której moje przedsiębiorstwo przynosi zyski. Nie
            rozumiem sensu prowadzenia działalności gospodarczej i zatrudniania ludzi po
            to, by "dbać o ich zarobki". Rozumiem pojęcie "dbania o zarobki" w tym sensie,
            że pensję, czy też wynagrodzenie wypłacam w terminie, płacę premię za produkcję
            ponad normę, nadgodziny, etc. Ale pisanie o tym, że jakiś
            przedsiębiorca "pracuje" (rozumiem, że prowadzi działalność) tylko po to, by
            zarobić pieniądze, moim zdaniem jest bezsensu. A jeżeli chodzi o lokalne
            układy, kliki i inne składy, podkłady itd. to zgadzam się z morfinka_12. Ale
            tak jest nie tylko w Ostrowcu. Tu po prostu jest to bardziej widoczne, bo
            miasto nie jest duże, większość ludzi z kręgów władzy i biznesu zna się dobrze.
            Coraz słabiej jednak wierzę w filantropię ludzi biznesu, którzy zaczynają się
            bawić w politykę. Uważam, że angażują się po to, by zwiększyć spektrum
            możliwości zarobienia hajsu, a nie dlatego, że "w mieście dzieje się źle". I
            znowu dałem się ponieść...I znowu przydługa wypowiedź. Pozdrawiam.
            • dizzy81 Re: byznes jest byznes 25.01.06, 11:49
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3129575.html
              • morfinka_12 ja tu widze więcej minusów niż plusów 25.01.06, 12:31
                a na dodatek ciągle o nich tu mówię
Pełna wersja