pathos_phobos 20.05.06, 11:48 1 kwietnia 1956 roku rozpoczęła działalność komunikacja miejska w Ostrowcu.I cisza... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dizzy81 Re: 50 lat mpk bez echa 20.05.06, 14:41 Nawet konkretnej strony nie mają, bo to co jest to żenada:( Swoją drogą, chętnie bym się pobujaj na obchodach rocznicowych:) Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: 50 lat mpk bez echa 20.05.06, 14:45 A kto wie, gdzie była pierwsza siedziba MKS? Bo tak się to wtedy nazywało? Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: 50 lat mpk bez echa 20.05.06, 14:47 Za stroną MPK: ROK 1956 Od 19 marca pierwsze jazdy próbne autobusów „STAR 51” po ulicach Ostrowca Św. Od 1 kwietnia początki działalności komunikacji miejskiej, podporządkowane Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w Ostrowcu Św. ROK 1961 1 stycznia nastąpiło wydzielenie ze struktur MPGK samodzielnej jednostki pod nazwą Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Ostrowcu Św. z siedzibą przy ulicy Bałtowskiej (akt. ul.Wardyńskiego).Warunki pracy w zajezdni załoga miała bardzo trudne a przeprowadzane kontrole inspekcji pracy okazały się pomocne do podjęcia przez władze miasta decyzji o budowie nowej zajezdni na gruntach rolnych pomiędzy ulicami Iłżecką i Siennieńską (w pobliżu „Rzeźni”) – dawniej przedłużenie ul. Kopernika. Bardzo dużą pomoc zadeklarowała Huta im. Marcelego Nowotki. Pracownicy tego zakładu przepracowali przy budowie zajezdni ponad 90 tys. godzin, którzy przede wszystkim korzystali z usług MPK. ROK 1974 Po reorganizacji przedsiębiorstw komunikacyjnych powstaje Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Kielcach a MPK w Ostrowcu Św. staje się Oddziałem WPKM przejmując jednocześnie Zakład Komunikacji Miejskiej w Sandomierzu. Ten stan organizacyjny nie trwał długo. Po wprowadzeniu nowego podziału administracyjnego kraju (lipiec1975r) zakład w Sandomierzu został podporządkowany władzom województwa tarnobrzeskiego. ROK 1980 25 października nastąpiło rozwiązanie WPKM i powołanie samodzielnego przedsiębiorstwa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Ostrowcu Św. ROK 1990 Od grudnia MPK w Ostrowcu Św. zostaje przekształcone w zakład budżetowy funkcjonujący jako Miejski Zakład Komunikacji. ROK 1993 Ze struktury organizacyjnej MPK nastąpiło wyłączenie nadzoru, kontroli, organizacji przewozów i dystrybucji biletów. Funkcje te przejął nowopowstały zakład budżetowy pod nazwą Zarząd Komunikacji Miejskiej. Działalność MZK została ograniczona do funkcji przewoźnika. ROK 1997 3 czerwca MZK zostaje przekształcone w Spółkę z o.o. Gminy Ostrowiec Św. z pełną nazwą Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Spółka z o.o. Gminy Ostrowiec Św. ROK 2001 Następuje likwidacja zakładu budżetowego ZKM a funkcje przejęte w 1993 roku zostały przekazane Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacji w Ostrowcu Św. Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: 50 lat mpk bez echa 20.05.06, 19:06 Mój tata pamięta,jak zajezdnia była na wardyńskiego.Na tym parkingu mieściło się z 10 autobusów.W latach 80 mieli przenosić bazęz waryńskiego,księza z pułanek o to zabiegali,ale nie dało rady.Pewnie zamienią ją na zajezdnie tramwajowa-za jakieś 200lat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: 50 lat mpk bez echa 20.05.06, 19:55 Wtedy to będziemy z Pułanek na Rosochy już latać! Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: 50 lat mpk bez echa 21.05.06, 11:11 Pathosie, tata ma rację, tylko wtedy to była jeszcze ul. Bałtowska, potem została podzielona na dwie, jedna z nich to Wardyńskiego. Pozdrów tatę przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: 50 lat mpk bez echa 22.05.06, 07:21 Do MPK mam sentyment. Mój śp. ojciec pracował tam 40 lat! Znałem sporo ludzi stamtąd, jeżdziłem na wycieczki, mecze(Polska- Albania w 1988 lub 89 roku- Chórzów, Polska- Szwecja i Polska - Anglia w 1993 r- również Chorzów, Legia- F.C. Barcelona w 1989 r.), wycieczki na Dzień Dziecka co roku, na grzyby były wyjazdy organizowane. Ile ja się w MPK wysiedziałem w niedziele i sobote, ile ja się jelczami wyjeżdziłem(miałem 6 lat jak prowadziłem JELCZA BERIETA:)))). Moja siostra jeżdziła co roku na kolonie. Pamiętam jak był strajk, jak ojcu kanapku zanosiłem, jak był szlaban na przejeżdzie, jak była portiernia i jak było trudno się z niej połączyć z działem mojego ojca. Nawet ostatnio jak byłem spytać się o bilety, to nadal w budynku MPK jest ten specyficzny" zapach" jaki był kiedyś i pozostał on do dziś. Niestety połowy ludzi z tych pracujących , których znałem wtedy- nie pracuje(emerytura) lub odeszło tak jak mój tato:(( Pamiątki po moim tacie z MPK, to stos dyplomów za osiągnięcia, stos proporczyków przywożonych z meczów pucharowych m. in Widzewa z Juventusem, Wisły z Fc Brugge(chyba, albo jakimś innym belgijskim), reprezentacji Polski. Mój ojciec mnie zaraził piłką nożną i tak zostało do dziś. Był mistrzem w swoim fachu, był nawet w TVP, kiedy to jako pierwsi w Polsce zmienili ropniaka na gaz:)) co podono wtedy było niemożliwe, a on dowodził swoją brygadą i im się to udało:)) Był najlepszym mechanikiem samochodowym jakiego znał Ostrowiec:)) Miał bardzo dużo ofert pracy m.in z Andrychowa, Jelcza, Sanoka, Gdańska, Kielc, Lublina..jednak z niczego nie skorzystał, wolał zostać w rodzinnych stronach:)) Niestety odszedł nagle, niespodziewane 04-04-2004 r:((((a ja przedwczoraj miałem urodziny...już 2 bez niego:((( Odpowiedz Link Zgłoś