buksy
15.08.06, 09:00
Czy to tylko moje odczucia ? :
chodzi mi o miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych wokół dużych sklepów (np.ostrowieckie Tesco). Są to bardzo duże place, przy drzwiach, przeznaczone tylko dla niepełnosprawnych. Jak rozumiem, niepełnosprawny jest to człowiek który ma ograniczenia w poruszaniu się, więc jaka jest logika przyjeżdzania koniecznie przed drzwi wielkiego sklepu np. osoby na wózku (żeby bliżej) , a późnie "naginania" kilometrów po wielkopowierzchniowych sklepach? Czy to jest logiczne ? Dodatkowo, w W-wie przed jednym z "hiper" widziałem planszę na miejscach dla niepełnosprawnych : "zabrałeś mmoje miejsce - zabierz i moje kalectwo" - niepowiem trochę mnie to zdenerwowało.