lachien
09.11.06, 16:14
Panie i Panowie!
563 czy 4 wpis. Przed momentem skończyłem czytać ten wątek w całości. Ma 2 lata,
chyba jakoś tak. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy sie wpisywali do tej
pory. Nie sądziłem, że to sie tak rozwinie.
Mam na uszach słuchawki. W mieszkaniu wszystkie światła pogaszone. Jestem
trzeźwy. Nie brałem nic. Od dłuuugich 2 miesięcy, może trzech. I czuje sie z tym
fantastisz. Byłem w Ostrowcu, miałem straszne sekundy, kiedy na widok mojej
nemezis powiedziałem nie. Ale były też chwile cudowne. Poznałem niektórych z
forumowych znajomych i jedną forumowiczkę:) Może dlatego właśnie nawet na myśl
mi nie przychodzi władowanie w siebie gramiszcza białej kurwy.
Nieważne. Ważne jest to, że chyba POWOLI zaczyna do mnie docierać radośc z
życia. Nie chcę mówić hop. Za wcześnie.
Piszę to dlatego, że dziś po raz pierwszy od lat słysze muzyke jak wtedy, kiedy
nie miałem pojęcia o dragach. I jestem szczęśliwy nie tylko z tego powodu. Ale
tego drugiego nie zdradzę......