renmik
26.11.06, 20:48
Bardzo przeżywałam fakt, że moja 5 letnia Zosia pójdzie do przedszkola. Taka
pieszczocha, Mamo podciąg mi majty, Mamo wytrzyj pupę etc..... Byłam
przerazona jak sobie ona poradzi. I szok mała jest taka zorganizowana. Pytam
się Pani jaki sobie Zosia radzi na gimastyce z ubieraniem. Okazuje się że
potrafi się sama ubrać. Ale nawiększą przyjemnoiść sprawił mi taki obrazek:
Zosia z uwagi na kaszel nie była kilka dni w przedszkolu, odbierając starsza
córkę ze szkoły odwidziłyśmy przedszkole (są w tym samym budynku) Wszystkie
dzieci, nawet maluchy gdy zobaczyły Zosie otoczyły ją wianuszkiem i mówiły
Zosia, już zdorwa Zosia jak dobrze że przyszłaś. A ona stała w środku i mówiła
"Nie naraz" Obrazek ten wycisnął mi z oka łzę ale jestem szczęśliwa że jest
taka lubiana.