michal13w
16.03.07, 14:04
Jacek Kuroń: "Nie mam wątpliwości, że jest to zjawisko o kluczowym znaczeniu
dla rozwoju polskiej demokracji i gospodarki rynkowej. Ludzie byłej
nomenklatury, dawni esbecy, niektórzy prywaciarze i częściowo ludzie
solidarnościowego etosu przenieśli do III Rzeczypospolitej mechanizmy
peerelowskiego klientelizmu. Częściowo świadomie - z chęci zysku, popychani
odwieczną żądzą pieniądza i władzy, częściowo zaś w odruchu samoobrony, albo w
naturalnym dążeniu do stworzenia sobie oazy bezpieczeństwa, gdy ziemia się pod
nogami trzęsie, opletli Polskę siecią niejawnych powiązań przyjacielskich,
politycznych, gospodarczych, korupcyjnych, nepotycznych, a także jednoznacznie
przestępczych" (cytat pochodzi z książki Jacka Kuronia "Siedmiolatka czyli kto
ukradł Polskę")
Tomasz Lis: "Dziś gruba kreska, brak lustracji, brak dekomunizacji i
historyczny relatywizm wychodzą nam bokiem. Kto ma się w III RP najlepiej?
Ciężko pracujący, utalentowani ludzie czy cwaniacy z układów - partyjnych i
służbowo-tajnych - którzy opanowali gospodarkę? Kto ma się lepiej - walczący o
wolną Polskę czy kelnerzy przodującej idei? (...) Nie twierdzę, że lustracja i
dekomunizacja, także moralna, byłaby odpowiedzią na większość polskich
bolączek. Nie na większość. Ale na bardzo wiele tak. Za ten grzech zaniechania
będziemy płacili bardzo długo." (cytat pochodzi z książki Tomasza Lisa "Nie
tylko fakty")
Lech Wałęsa: "To [służby specjalne] było państwo w państwie i to dość długo.
To była taka siła, że byliśmy za słabi, żeby jakiś większy ruch tu zrobić; to
nieprawda, że i dzisiaj jesteśmy mocni ale jesteśmy dużo mocniejsi (...)
Gdybym tu [chodzi o sprawę inwigilacji prawicy w 92 r - kat] próbował mocniej
wyjaśniać, czy atakować, prawdopodobnie bym doprowadził do wielkiego zwarcia i
nie wiem, czy by się krew nie polała (...) Gdybyśmy dziób otworzyli
nieodpowiednio, to byśmy wszyscy poszli w chmurkę."
Jerzy Urban: "Jednakże teraz o wiele bardziej niepokojące się wydawało to, że
być może jakieś układy interesów, być może pomiędzy władzą a... mające związek
z władzą, nabierają objawów gangsterskich. No, ja rozumiałem to w ten sposób,
że jeśli przemoc fizyczna już funkcjonuje jako metoda towarzysząca śledztwu,
to jest to bardzo groźne dla stanu stosunków w Polsce, to znaczy, że interesy
typu korupcyjnego mogą nabierać form gangsterskich - tak jak to w Rosji bywa,
gdzie trup się ściele gęsto - a też że istnieje to kolosalne
niebezpieczeństwo, iż wymiar sprawiedliwości zaczyna być oparty czy może być
oparty o wymuszanie siłą jakiejś zawartości śledczej." (fragment przesłuchania
przed komisją śledczą, Urban mówi tu o sprawie "spadnięcia" Wieczerzaka ze
schodów w więzieniu)
Aleksander Gudzowaty: "Przez chwilę podejrzewałem, że za tymi atakami stoi
Steinhoff, rząd Buzka. Ale potem okazało się, że było inaczej, bo sytuacja nie
zmieniła się za kolejnych rządów. Zrozumiałem wtedy, że sprawcą moich kłopotów
jest jest ktoś poza rządem, poza politykami. Gdzieś z boku. Umieściłem go w
podziemiu, nazywam go "minus pięć", bo w piekle piętra liczy się od dołu. Jest
blisko diabła. (...) Ktoś spoza układu władzy animuje działania i kreuje
poglądy rządzących - i to jest właśnie grupa minus pięć. Na tym, że my sobie
tak przeszkadzamy sorzystali Rosjanie. To śmiałe wnioski ale same się
nasuwają. Tylko Rosjanie mogli mieć z tego korzyść." (wywiad dla Newsweeka)
Leszek Miller: "Takie próby [wymuszenia odejścia z funkcji premiera -
kataryna] miały miejsce o wiele wcześniej, chociażby gdy ktoś wysłał Rywina.
Potem była ta sprawa, później jeszcze o mało nie straciłem życia w wypadku
helikoptera (...) Być może to, że dalej żyję nadal komuś przeszkadza (...)
Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy narusza się czyjeś wielkie interesy.
Rzeczywiście zablokowałem sprzedaż PZU i cieszę się, że PZU jest dalej w
polskich rękach. Nie zgodziłem się także na sprzedaż polskich rafinerii.
Wskazuję na te grupy, które były zainteresowane dokonaniem tych transakcji."
(komentarz dla TVN24 do doniesień o intrydze z wykorzystaniem Gudzowatego)
Adam Michnik: "Pierwsza możliwość jest taka, że byłem inwigilowany. Druga
możliwość jest taka, że dom redaktora Urbana był podsłuchiwany. I trzecia
możliwość jest taka (...) że podsłuchiwany jest pan premier Leszek Miller.
(...) Jeżeli wykluczyć, że sam premier Miller posunął się do poinformowania
posła Lewandowskiego o rozmowie ze mną, to przypuszczam, że po prostu telefon
szefa rządu był na podsłuchu. Ja tego nie mówię żartem. W tej sprawie już nic
nie jest żartem. Dlatego ja sobie wciąż stawiam pytanie - postawiłem je kiedyś
premierowi Millerowi, kto jaki ma interes, żeby rozpowiadać kłamliwe plotki o
jego synu, żeby rozpowiadać kłamliwe plotki o domniemanych romansach
prezydenta Rzeczypospolitej. W moim przekonaniu dobro Rzeczypospolitej wymaga,
by tymi sprawami szef rządu zajął się w sposób bardziej stanowczy niż
dotychczas, ponieważ ktoś tutaj w polskiej kadzi miesza na szkodę
Rzeczypospolitej." (z opublikowanego w Gazecie Wyborczej oświadczenia Adama
Michnika w reakcji na pytanie Bogdana Lewandowskiego do Jerzego Urbana "Kiedy
pan się ostatni raz spotkał z panem Michnikiem?")
Aleksander Kwaśniewski: "Niech żadna mutacja Urzędu Bezpieczeństwa nie stara
się kierować losami Polski. Pani to bagatelizuje (...) Jestem przekonany, że
mamy do czynienia z grupą osób z dawnych służb, która skutecznie dba o własne
interesy, bo jest na powierzchni, bo odnosi sukcesy. Kreują bohaterów i ich
obalają. (...) Jak mówimy służby to mamy na myśli tych, którzy dziś są w
służbach i tych, którzy z ich odeszli. Oni mają swoje ambicje, interesy,
układy, wpływy. Rola służb może się wyradzać, przykładem afera FOZZ. (...)
Służby oczywiście tkwią w różnych miejscach biznesowych. Są w mediach. (...)
nie ma żadnej wątpliwości, że jest część środowiska dziennikarzy, która wprost
współpracuje ze służbami. Dla nich tzw. dziennikarstwo śledcze jest po prostu
przykrywką."
"Oto III RP. I nawet nie można tego wykpić bo to nie chore rojenia
kaczystowskich oszołomów tylko świadectwo ludzi jak najbardziej rozumnych. Czy
któraś z krytycznych wobec III RP tyrad Kaczyńskiego przebije swoim
okrucieństwem to zbiorowe świadectwo jej budowniczych, beneficjentów i
obrońców? Wątpię.(...)III RP widziana oczyma Kwaśniewskiego, Millera,
Michnika, Kuronia, Urbana czy Wałęsy jest państwem strasznym, rządzonym przez
wszechobecne służby specjalne pozostające poza jakąkolwiek kontrolą, ów
rzekomo mityczny tylko "układ" - tak potężny i bezkarny, że bali się go
prezydenci, premier uważał, że to on stał za jego wypadkiem lotniczym, dobrze
urządzony biznesmen jest przekonany, że za wielkimi biznesowymi decyzjami
rządu stała "grupa minus pięć" a redaktor naczelny największej gazety w obawie
przed podsłuchem w redakcji wychodził rozmawiać na taras choć przecież był
przyjacielem ówczesnego prezydenta i premiera, w mediach aż roi się od agentów
pod pozorem dziennikarskich śledztw obalających władze i autorytety (za to co
Kwaśniewski powiedział o mediach, dziennikarze byliby na Kaczyńskiego obrażeni
przez miesiąc). To było normalne państwo, które okrutny kaczystowski reżim
chce rozmontować? (...) "
Oddaję Wam pod rozwagę. Fragmenty bloga Kataryny, więcej na
kataryna.blox.pl/html