Dodaj do ulubionych

Chora mentalność

14.08.09, 08:41
Ostatnio byłem na dwóch ślubach a jeszcze dwa przede mną w ciągu najbliższych
dwóch tygodni. W luźnych rozmowach z ludzi pada pytanie "A kiedy Wy z
Sethcikową?". Odpowiedź jest, że w sierpniu 2010. Więc pada drugie pytanie...
"Ale już zamawiacie jakąś salę, kościół itd?". Wtedy z Sethcikową odpowiadamy,
że przede wszystkim nie bierzemy ślubu kościelnego, po drugie nie wyprawiamy
"hucznego weselicha", tylko zamiast wydawać kasę na imprezkę dla ludzi wolimy
pojechać w podróż poślubną ( osobiście wolę wydać 30 tys zł na podróż poślubną
niż na wesele), albo pojechać w podróż gdzieś do Europy, a za resztę
pieniążków kupić np. meble do domu. A co do przyjęcia to chcemy mieć przyjęcie
tylko dla rodziców, dziadków i rodzeństwa i tyle...

I tutaj padają agresywne pytanie: "A kiedy weźmiecie normalny ślub (w
kościele)?", "Ale rodzice inaczej Was wychowywali i powinniście wziąć ślub
kościelny", "Ale przecież powinniście tak normalnie jak ludzie mieć wesele"...

I tak sobie uzmysławiam, że razem z Sethcikową jesteśmy nienormalni, że mamy
gdzieś potrzeby ciotków, wujków i innych za nic. Przecież ciotka z wujem
chętnie by potańczyli sobie na weselu, chętnie by się wódki napili...Tylko co
mamy zrobić skoro dla nas potrzeba ślubu płynie z wnętrza a nie z potrzeby
zrobienia "imprezki".

Nie rozumiem, dlaczego śluby kościelne są "lepsze, ważniejsze" i bardziej
akceptowane przez społeczeństwo.


Aha i najlepsza rzecz jaką słyszę na ślubach w kościele "Pamiętajcie wszyscy,
bez Jezusa nie może być miłości między dwojgiem ludzi. Bez Jezusa to tylko
pożądanie"....
Obserwuj wątek
    • lachien Re: Chora mentalność 14.08.09, 08:44
      Miałem dokładnie tak samo, ale ja ostro uciąłem wszelkie dyskusje. Powiedziałem,
      żer jest to moja sprawa, a jak komuś nie pasi to niech mnie w dupę pocałuje.
      Teraz mam spokój - nawet nie dzwonią do mnie. I tak powinno być:) Cisza i spokój:)
    • unhollyseth Chora mentalność ver. II 14.08.09, 08:53
      Wieczory kawalerskie / panieńskie

      Jestem już po dwóch kawalerskich...moi kumple chyba mnie przestali lubić,
      ale...nie obchodzi mnie to. Otóż, jedyny możliwy, tradycyjny i przede wszystkim
      NORMALNY wieczór kawalerski to...może wódki i striptizerka....ooooo matkooo! Ani
      nie bawi mnie rzyganie, kac gigant ani tym bardziej oglądnie średnio urodziwej
      dziewczyny, ruszającej tyłkiem. A wszyscy do tego cieszą się jakby primo
      pierwszy raz widzieli brzydką dziewczynę, secundo pierwszy raz w życiu widzieli
      alkohol.
      A potem za tydzień do kościołka i "Tak biorę sobie Ciebie za żonę".


      I argumenty "Ostatnia impreza w życiu", " Po ślubie to wszystko się zmieni"...
      cholera to po co jeden z drugim barany bierzecie te śluby? Ostatnia impreza? To
      co wy za dziewczyny/żony macie, że z nimi to nie umiecie się bawić? Rozumiem, że
      po ślubie to się życie kończy, a na pewno życie towarzyskie...
      Co za popieprzeni ludzie....

      A ja z Sethcikową planuję wspólny wieczór...kulturalny i na poziomie.
    • rotarepo Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:04
      To Wasz wybór , wasze życie i możecie z nim robić co chcecie .
      Ja jestem z tej mniejszości nienormalnych .
      Więc nie dręczcie się tym co nie potrzebne :)
      • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:06
        Wiesz mamuś my się nie dręczymy tylko, czasem tak niemiło się człowiekowi robi.
        • lachien Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:08
          Unholly nie zapominaj o samej uroczystości weselnej. Zasada postaw się a zastaw
          się jest jak najbardziej aktualna. Tam to dopiero morze wódy schodzi.
          • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:11
            No ba. A potem płacz i lament, że tyle kasy poszło, że kredyt trzeba będzie
            zacząć spłacać...I głupcem jest każdy komu się wydaję, że wesele się zwróci
            poprzez prezenty w kopertach!
            • lachien Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:16
              Znam dwa przypadki kiedy tak się stało. Tzn zwróciło się i to z nawiązką. Ale
              znam też takie przypadki, gdzie było sporo pustych kopert.
              • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:18
                Jeżeli się zwróci to tylko dlatego, że małe wesele, albo bogata ciocia lub
                wujek, bo jak włożą do koperty np 2 tys euro to jest dobrze.
                Mnie to wkurza jak słyszę, że młodzi dostali koperty puste. Noż cholera jasna,
                jeśli nie mam to nie daję a nie robię cyrk. Wieśniaki...
                • lachien Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:32
                  Nie? I jeszcze jedzą i piją z czystym sumieniem. Rodzina kuźwa jego mać.
                  • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 09:34
                    Dlatego u mnie moja rodzina ogranicza się do rodziców, babci i mojego brata.
    • e_dyta71 Re: Chora mentalność 14.08.09, 10:13
      ja nie miałam wesela i rodzina jakoś przeżyła.
      wieczór kawalerski z striptizerką? w ostrowcu? to ameryka już zawitała na prowincję?
      • neti69 Re: Chora mentalność 14.08.09, 10:29
        Dla mnie huczne weseliska to głupota. Ślub kościelny czy cywilny -
        to powinna być wyłącznie decyzja "młodych". Mam nadzieję, że mój syn
        wybierze w przyszłości fantastyczną podróż poślubną zamiast
        weselnej "szopki".
        • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 10:40
          Dokładnie...weselna szopka.
      • unhollyseth Re: Chora mentalność 14.08.09, 10:41
        Ameryka co tydzień zagląda do klubu Scenium, gdzie prawie każdy wieczór
        "umilają" nagie ciała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka