Gość: jokl
IP: *.dynamic.chello.pl
27.03.11, 16:10
pomijając aspekt czysto estetyczny projektowanego budynku, który nijak się ma do otaczającej architektury używanie argumentu "pozbawienia światła naszych mieszkań" to już jest zwykła granda. W ten sposób można zakwestionować każda budowę w mieście. A mieszkający tam architekci dobrze wiedzą,że miasto bez zwartej zabudowy nie jest miastem. A zatem mamy do czynienia z prywatą.