Dodaj do ulubionych

Problemy na ZUDzie

22.11.05, 11:21
Witam,
Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Może ktoś bardziej doswiadczony coś
poradzi.
Projekt przyłącze elektrycznego do mojej działki utknął na ZUDzie. Jakiś
gazownik uparł się, że jego instalacja nie zgadza się z planami, i że nie
podpisze. Próby "dogadania się" też zawiodły.
Elektryk, zresztą z tej samej miejscowości co działka, poddał się i poprosił
abym zwrócił się do kogoś innego. Podobno ZUD nie ma żadnych ustawowych
terminów i nawet prostą sprawę może przeciągać w nieskończoność. Czy to
prawda ?
Przecież to się w pale nie mieści.
W ogóle to jaka jest podstawa prawna działania takiej "instytucji" jak ZUD ?
Jakie są sposoby aby zaskarżyć ją o opieszałość ?
Obserwuj wątek
    • Gość: monika Re: Problemy na ZUDzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:49
      A po co zaskarżać. Pójść do gazownika z elektrykiem i wyjaśnić co na rzeczy.
      Podejrzewam,że jeden ma gotowy projekt i upiera się ,żeby pozostał, a drugi -
      gazownik znalazł niedokładności na mapie i nie podpisze. W mojej wieloletniej
      praktyce nawet przy brakach na mapie ( wyjątki ), po skonfrontowaniu materiałów
      archiwalnych gazowni czy Zakl.energ.zawsze idzie się dogadać.
      Zudy z reguły podlegają wydziałom geodezji w starostwach i tam szukaj pomocy.
      Kiedys dwoch nienawidzących się urzędników siedzących w jednym pokoju jeden od
      decyzji, drugi od pozwolen nawzajem chowało sobie dokumenty klienta. To dopiero
      był horror. O ich stosunku do siebie wiedziało w gminie kilka osób. Gdyby to
      nie wyszło na jaw w prywatnej rozmowie poszukiwanie złożonych na kancelarię
      dokumentów w ogóle nie byłoby możliwe. Może masz własnie podobny problem.
      Faceci zaszli sobie za skórę, a teraz odgrywają to sobie na Tobie.
      • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie 24.11.05, 18:18
        Monika, jestem przekonany, że masz w 100% rację.
        Ja jednak nie czuję się na siłach pogodzić elektryka, a raczej geodetę, z
        gazownikiem. Obawiam się że nic nie zrozumiem z ich ewentualnej dyskusji, a już
        na pewno nie będę w stanie ich pogodzić.

        Elektryk mówił mi, że rozmawiał z szefem ZUDu ze starostwa, i że on bezradnie
        rozłożył ręce. Podobno nie ma żadnego wływu na gazownika.
        Na razie po prostu wziąłem innego elektryka, polecanego przez zakład
        energetyczny. Jeśli i on nic nie wygra, to nie pozostaje mi nic innego, jak
        zaskarżyć starostwo o opieszałość. Dla mnie to idiotyzm, ale jako inwestor
        chyba nie będę miał innego wyjścia.
        Czy procedura zatwierdzania w ZUDzie podlega pod kpa (terminy, odwołania) ?
        Czy są jakieś inne, szczególowe przepisy o działalności ZUDu ?
        Gdzie można się dowiedzieć czegoś więcej na temat tej instytucji ?
        Po co ona w ogóle istnieje ? Dlaczego projektów przyłaczy nie zatwierdza po
        prostu wydział architektury w Starostwie ?
        Dlaczego, jako inwestor, nie jestem informowany przez ZUD o przebiegu sprawy ?
        Jestem ciekawy, ile jeszcze napotkam na swojej cierniowej drodze takich
        instytucji które mogą wszystko, a ja nic.

        Przyznam, że cała ta sytuacja bardzo mnie irytuje. Czas płynie, sprawa stoi w
        miejscu, a ja nie wiem co dalej robić.

        Pozdrawiam i proszę o dalsze rady
        • Gość: monika Re: Problemy na ZUDzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:50
          Podstawa prawną jest prawo budowlane plus jakies rozporządzenia dot. geodetów.
          Jakby to była sprawa życia i śmierci to odszukam. Zud jest dla projektanta, aby
          trasy uzbrojenia nie kolidowały ze sobą. Ciebie to w ogóle nie powinno
          obchodzić. U mnie inwestor wie, że jest Zud, ale nie wtajemniczam go w
          uzgodnienia, bo i po co. Zudy z reguły przy kłopotach z uzgodnieniami
          kontaktują się, ale raczej z projektantami - do wyjaśniewnia, poprawek, zmiany
          trasy. Inwestor ma do tego nic. Twój elektryk to widocznie d..., jak nie
          potrafi w sprawie zapewne odlotowej bzdury dogadać się z przedstawicielami
          gazowni.
          Generalnie to co się uzgadnia, realizuje i inwentaryzuje funkcjonuje na tzw.
          matrycach, w 1 egz. Chodzi o to, żeby skoordynować trasy uzbrojenia w sposób
          bezkolizyjny. I robią to na tzw. posiedzeniach przedstawiciele instytucji
          budowlanych, dysponentów mediów pod nadzorem i przy współpracy geodetów.
          Mysle, że rada jest jedna - do roboty bierz bardziej odpowiedzialnych ludzi.
          Powodzenia
          • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie 25.11.05, 15:43
            Dzięki Monika!
            Mojego elektryka wziąłem z polecenia od kolegi z pracy, podobno bardzo solidny
            i rzetelny.
            Jak się później okazało, była to jego pierwsza praca na terenie własnego
            powiatu, którą sam firmował. Dotychczas pracował jako powykonawca, a sprawy
            formalne załatwiał projektant.
            Tak jak już pisałem, dzisiaj zleciłem tą robotę innemu elektrykowi, polecanemu
            przez ZE. Tylko niestety cała historia zaczyna się od początku - geodeta, mapki
            itp. Pierwsze efekty będą dopiero za 3 tygodnie.
            Jak nie zapomnę, to dopiszę do wątku, jak sprawa się dalej potoczyła.

            Dziękuję i Pozdrawiam
            • Gość: monika Re: Problemy na ZUDzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:36
              Powodzenia!
              • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki 20.04.06, 14:50
                Monika, czy pamiętasz jeszcze moją sprawę ?
                Obiecałem że się odezwę po jej zakończeniu.
                Mam już wykonane przyłącze i jest w nim prąd !
                Okazało się, że elektryk "polecony" nie miał żadnych problemów na ZUDzie.
                Kosztował niestety prawie dwa razy tyle.
                Cała sprawa wyglada mi bardziej na wzajemną ochronę ZUDowskich "ogródków" przed
                wstępem na nie przez nie swoich ludzi, niż na faktyczne problemy techniczne.
                Ale tak to już jest na prowincji.

                Pozdrawiam i dziękuję
                • Gość: a.bc Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:57
                  jak jest kolizja to i święty Boze nie pomoze
                  Najpierw poczekaj na pisemna odpowiedz termin ustawowy chyba 2 tyg.
                  wezwa cie do naniesienia zmian i uwag i dopiero wtedy zastanów sie co zrobić
                  • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki 20.04.06, 15:29
                    Chyba nie czytałeś mojego ostatniego postu...
                    Sprawa jest już załatwiona i mam prąd w gniazdkach.
                    A jakbym chciał nic nie robić i czekać na decyzję ZUDowska, to czekałbym
                    jeszcze kilka lat.
                    Ta instytucja nie jest zobowiązana do przestrzegania żadnych terminów ani do
                    określenia powodów braku decyzji na piśmie. To takie państwo w państwie.
                    Moją sprawę przeciągali ponad trzy miesiące, dopóki nie zmienilem elektryka,
                    który ją prowadził, na takiego "poleconego" w ZE.
                    • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki 20.04.06, 15:31
                      ... oczywiście bez żadnego "wezwania do naniesienia zmian i uwag" !
                      • Gość: monika Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:17
                        No cóż, widocznie tak trzeba było od początku. A może poprzedni chciał za tanio?
                        • legalny2 Re: Problemy na ZUDzie - do Moniki 24.04.06, 13:01
                          Hehe, raczej nie chciał się podzielić kasą z "odpowiedzialnymi" osobami.
                          Monika, jeszcze raz dziękuję za Twoją pomoc i porady.
    • Gość: sir Re: Problemy na ZUDzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:08
      niestety to jest problem jak masz czas to możesz sie odwoływać jeśli dostałaś
      decyzję. pracowałem jako organ odwoławczy w urzędzie wojewódzkim i tępiłem
      takie sprawy. ale najłatwiej załatwić te sprawy zlecając projekt komuś z
      zakładu energetycznego, niestety?!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka