Gość: xyz IP: 62.166.147.* 01.05.06, 16:34 czy ktos mnie moze uswiadomic i podac choc jedna zalete takiego projektu? oprocz oczywiscie ceny, ktora jest proporcjonalna do pracy jaka wklada autor w tego typu projekt... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MI Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 18:37 Projekt typowy jest łatwo wybrać, bo od razu widzisz za co płacisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kora Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 18:55 wlasnie cena,cena ,cena czasami tak trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacedreamer Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 19:17 1. Cena. 2. Cena. 3. Cena. 4. Potrzeby estetyczne na poziomie, który projekty katalogowe zaspokajają z nadwyżką. 5. Brak świadomości roli jaką odgrywa zaprojektowana funkcja. 6. Brak świadomości, że te "tysiącpięćset" za projekt to nie koniec wydatków na dokumentację. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? 01.05.06, 20:44 A dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacedreamer Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 20:56 1. Większość naszego społeczenstwa kupuje cenę, a nie produkt. 2. 50-letnia luka w edukacji i dojrzewaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? 01.05.06, 21:01 Już kiedyś pisałem,projekt na zamówienie jest droższy,a nie musi być lepszy - niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: 86.83.143.* 01.05.06, 21:11 no panie andrzeju z tym domem to tak jakby pan szedl do fryzjera i kupowal gotowa fryzure, a nie tak sie strzygl jak panu pasuje lub do twarzy. oczywiscie, jaki fryzjer taka fryzura, a z rachitektami jest podobnie. dom z katalogu jest dla kazdego kowalskiego z ulicy i nigdy nie spelnia nalezycie potrzeb mieszkanca. a co wiecej szpeci otoczenie, bo jest stawiany zarowno na kaszubach jak i podhalu. i ladnie to tak niszczyc juz i tak szpetny krajobraz naszej rzeczypospolitej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz kochamy sztucznosc? IP: 86.83.143.* 01.05.06, 21:19 .. a patrzac z innego punktu widzenia. domy z katalogu prawie zawsze prezentuja rozwiazania przestrzenne bedace "na topie" w czasie renesansu i baroku itd. nie mowiaz opczywiscie o estetyce i zdobnictwie zewnetrzym, ktore nasze spoleczenstwo sie zachwyca. chcemy kolumienki (mimo ze sa z rur pcv), chcemy gzymsikow (chocby z gipsu, piankipoliuretanowej lub styropianu), chcemy paneli imitujacych parkiet itd idt. ale jednoczesnie parkujemy przed domem (lub w garazu z brama imitujaca kowalstwo artystyczne XVIIw) samochod najnowszej marki, ubieramy sie w tym co na topie, sluchamy nowosci muzycznych itd itd.. dlaczego tak jest. dlaczego kupujemy imitacje i sztucznosc? czemu chcemy byc trendy we wszystkich dziedzinach zycia, a mieszkamy w tanich imitacjach? skad ten sztuczny styl dworkowy(ktory osobiscie bardzo cenie i podziwiam, ale w oryginale!) w polskich preferencjach estetycznych XXI wieku. kochamy sztucznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: kochamy sztucznosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:57 Gość portalu: xyz napisał(a): > ubieramy sie w tym co na topie, sluchamy nowosci muzycznych itd itd.. dlaczego > tak jest. dlaczego kupujemy imitacje i sztucznosc? czemu chcemy byc trendy we > wszystkich dziedzinach zycia, a mieszkamy w tanich imitacjach? skad ten sztuczn Dziwny przykład. - ubieramy sie w tym co na topie... Ubieramy się w produkt gotowy - sluchamy nowosci muzycznych... Słuchamy produktu gotowego - dlaczego kupujemy imitacje i sztucznosc?.... Bo taka jest dostępna, jako gotowy produkt, czyli można zobaczyć, dotknąć, "ocenić" i zaakceptować lub nie. Wyobrź sobie ludzi idących do Lady Pank, Big Cyca, Abby itp., zamówić utwór, który by chcieli posłuchać. Wyobraź sobie ludzi zamawiających u plastyka ubranie, buty, w których chcieliby chodzić na codzień. Ani przez moment nie pomyśleliby, że może istnieć taki pomysł. Przyzwyczajeni do konsumcji, byle czego i byle jak, nie ważne, że wyglądają i chodzą (panie na szpilkach z długimi noskami)... Nie ważne, że od współczesnej muzyki słuchanej na full w samochodach, żołądek podskakuje do gardła, a uszy nie są wstanie rejestrować dodatkowego dźwięku. Oni są trendy i to jest najważniejsze, a jaki poziom jest słuchanej muzyki, oglądanego serialu, czy czytanego czasopisma, to jest mało istotne. Im głośniej, im fabuła bezsensowniejsza, tym lepiej się sprzedaje. Popatrz, ile pracy, pieniędzy wpompowane jest nie w produkcję, ale w wylansowanie jakiegoś produktu. Muzykę można posłuchać w radiu, tv, internecie. Modę można oglądać na pokazach, na kanałach tv, w internecie, w czasopismach ("katalogach"). Domy można oglądać w czasie wycieczek (rzadko zwracamy uwagę na domy jednorodzinne), ale głównie w katalogach i one kształtują świadomość i gust. Trzeba postawić pytanie. Czy Kochani Architekci są, poza wyuczoną (zakładam, że dobrze) dziedziną, handlowcami? Któryś z architektów, w jednym z wątków radził zebrać oferty cenowe z poszczególnych pracowni i to miała być pierwsza selekcja, przy wyborze architekta. Czy kochani Architekci potrafią się sprzedać? Katalogi gotowców są próbą odziaływania marketingowego, a że przy okazji psują gust inwestora (o ile można coś zepsuć), to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: kochamy sztucznosc? IP: 86.83.143.* 01.05.06, 23:32 hmmm. no fakt, duzo prawdy w tym wszystkim... z ta moda czy tez muzyka, chodzilo mi o to, ze wpewnych dziedzinach poszukujemy nowoczesnego produktu, natomiast jesli chodzi o preferowany "styl" architektoniczny to sprzedaja sie imitacje dworkow polskich z XVII I XVIII wieku lub nowe budynki zawierajace zdobnictwo i wykocznia imitujace tamte czasy. czy to znaczy, ze nadal jestesmy sarmatami? skad takia nostalgia i upodobanie do tego typu architektury? dlaczego nie piramidy albo ostroluk gotycki i maswerki? druga sprawa to taka, ze obok katalogow z domkami w empiku pojawiaja sie periodyki typu domus, casabela, baumaister, a10 czy nasza nieczczesna architektura albo AiB. dlaczego przecietny czlowiek zaglada jednak do katalogu? czy znowu powierzchownosc i cena wygrywa? a moze nikt nie wie co sie znajduje w innych gazetach... co do marketingu architektow to sie zgadzam. nie potrafia sie sprzedawac, ale z drugiej strony jak tu cos sprzedac spoleczenstwu o tak niskiej swiadomosci architektonicznej? chociaz chyba jak dobry marketing to podobno wszystko sie da... no i wlasnie, a propos ceny. nie rozumiem potencjalnych klientow i inwestorow. wykladam zalozmy 200 tysiecy na dom, a szkoda mi dac tych 10% na projekt dla architekta, ktory zaprojektuje na miare budzetu i potrzeb rodziny, zalatwi, poprowadzi proces budowlano iwestycyjny, przedstawi materialy, poszuka oszczednosci, bedzie szanowal otoczenie (choc dzisiaj kroluje architektura typu : "ku.., ja tu jestem!"). czy to jest tak trudne do skalkulowania? albo po prostu nadal polak madry po szkodzie, wydam 1500 zlotych za obrazek i 3 kreski postaione w godzinie na rzucie, a potem jakos to pociagniemy ze szwagrem na budowie.... aha, i a propos ceny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: kochamy sztucznosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:51 Gość portalu: xyz napisał(a): > druga sprawa to taka, ze obok katalogow z domkami w empiku pojawiaja sie > periodyki typu domus, casabela, baumaister, a10 czy nasza nieczczesna > architektura albo AiB. dlaczego przecietny czlowiek zaglada jednak do katalogu? Katalog, to elementarz: Ala ma kota, kot ma Alę :( domus, casabela, baumaister, a10 to Balzak, R. Graves... Teraz buduje pokolenie Izaury. Pokolenie Kabaretu Starszych Panów jest na to za stare :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 21:54 coż... po pierwsze i w katalogu mozna znaleźć cos interesujacego, po drugie daje on pewne wyobrazenie, które jest przydatne zwłaszcza dla ludzi nie majacych styczności z architekturą, a tacy tez stawiaja domy, po trzecie przewracając kolejne strony mozna projekty ze soba porównac, po czwarte nie każdy ma pomysł na swój dom, a po piąte to nie wszyscy przywiązuja tak wielką wagę do tego jak bedzie oddziaływał ich dom na krajobraz otoczenia a jeśli chodzi o potrzeby funkcjonalne to także często o nich zapominamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: 86.83.143.* 01.05.06, 22:14 no ok uwazamy cos za interesujace, bo nie zagladamy do fachowej prasy, ksiazek, czasopism? bo tak najlatwiej? katalog daje wyobrazenie, ale czy dobre? sa to kolorowe, uwodzace obrazki za ktorymi czesto niec sie nie kryje, 3 sciany, schody i troche taniego zdobnictwa na zewnatrz. porownujemy katalog z katalogiem i na tym sie konczy. wyrabiamy sobie zdanie na podstawie obrazkow i grafiki rzutu... nie kazdy ma pomysl na swoj dom, ale kazdy ma swoje wymagania, swoj sposob spedzania czasu, rodzaj pracy, przestrzeni w jakiej dobrze sie czuje itd itd. dlaczego nie przywiazujemy uwagi do jakosci otoczenia ale wszyscy zgodnie pieja jak to w polsce jest szpetnie? wiec kto jest winny? architekci, czy moze zwykli ludzie, ktorzy biora sie za budowanie czegokolwiek nie majac pojecia na ten temat? dlaczeko kazemy patrzyc na buble katalogowe innym z zewnatrz? dlaczego w polsce dbalosc o otoczenie konczy sie na granicy swojej dzialki? Odpowiedz Link Zgłoś
beti22 Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? 01.05.06, 22:26 Ja tez na sile szukalam gotowego projektu , a dlaczego? bo chcialam taniej. Po przeszukaniu sterty katalogow zawsze cos bylo nie tak , a jak juz znalazlam cos co mi sie podobalo to np: okazalo sie ze dom nie wejdzie na dzialke( mala dzialka)lub i tak trzeba wprowadzic zmiany a zmiany tez kosztuja i tak z ceny 1500zl robilo sie 3500.Znalazlam architekta ktory zrobil mi projekt ,zalatwil cala dokumentacje ja odebralam tylko pozwolenie na budowe :-) ale w czasie budowy i tak nie obeszlo sie bez zmian ale takich drobnych :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 13:54 a może pójdziemy w druga stronę... dlaczego projekty z katalogów są jakościowo gorsze i mniej interesujace od projektów indywidualnych? przeciez także powstają czyimś nakładem pracy, może tutaj tkwi problem?, ktoś nie przykłada się do swojej pracy jak należy, a skoro takie ważne jest abyśmy kształtowali nasze otoczenie według jakiegoś kanonu i z głową to kto powinien sie tym zająć? chyba nie elektryk? mój wniosek; myśle że pytanie Xyz powinno brzmieć nie dlaczego ludzie kupuja projekty z katalogów, ale dlaczego one są słabsze?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz dlatego sa slabsze.... IP: *.xs4all.nl 02.05.06, 14:44 no wlasnie... chyba odpowiedz jest bardzo prosta. za cena projektu katalogowego stoi oczywiscie naklad pracy, no i w tym wypadku naklad pracy technika i kreslarza powielajacego na kilkadziesiat sposobow jedno rozwiazanie. projekt domu jednorodzinego to wbrew pozorom nie tak prosta sprawa, jak wielu sie wydaje. naklad pracy nigdy sie nie zwraca, pozostaje satysfakcja... projekty katalogowe sa tanie i dlatego do d... nie spedza sie nad nimi wiecej niz kilku godzin. a z drugiej strony w jaki sposob ulepszyc projekt katalogowy, skoro nie znamy ostatecznie klienta, lokalizacji, kontekstu, urbanistyki itp itp... projektem katalogowym nie da sie dbac o krajobraz, bo "projektujacy" je nie ma pojecia gdzie ten dom powstanie! dlatego projekt katalogowy nie moze byc dobry, bo oprocz zdobnictwa i podstawowych wymiarow pomieszczen nie jest w stanie spelniac szeregu PODSTAWOWYCH ELEMENTOW, ktore ksztaltuja przyszly dom... problem w tym, ze przecietny czlowiek nie tylko nie rozumie tego, ale nie chce nawet przez chwile nad tym sie zastanowic... jedyne co potem tylko pozostaje, to zastanawianie sie, dlaczego sasiadka ma taka piekna kuchnie z duza iloscia slonca, a ja garaz do poludnia zawalajacy pol ogodka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:52 chyba chcesz walczyć z wiatrakami, tak to juz jest, że ktos niezorientowany w danej dziedzinie nie bardzo wie nawet na co zwrócic uwagę kiedy na cos się decyduje, a dopiero potem zauważa pewne niedostatki, albo uroki domku swej sąsiadki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.xs4all.nl 02.05.06, 16:55 no wlasnie to mnie najbardziej zastanawia.. dlaczego jak boli mnie zab to ide do dentysty, jak mam problemy prawne to do prawnika itd, natomiast nigdy z budowa domu do architekta... tym bardziej jesli nie wiem jaki dom chce, co do konca mi odpowiada, czego nie znam.. biore pierwszy lepszy katalog i wybieram obrazek i kupuje... czy jestesmy tak ograniczonym spoleczenstwem? dlaczego w innych krajach wziecie architekta jest na porzadku dziennym. no i skoro inwestuje juz duzo pieniedzy w dom, to dlaczego oszczedzam na projekcie te kilka procent i potem wyrzucam je na przerobki, zdobnictwa itd.. projekt to najwazniejsze decyzje o tm jak bedziemy mieszkac w ciagu nastepnych lat, a nie wybieranie kolorowych gotowcow. czy ktos mi moze powiedziec skad to sie bierze.. czy to mentalnosc polska?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 22:51 a może ludzie wybierają cos z katalogu a potem maszerują z tym do architekta? czemu z góry załozyłes że ogół społeczeństwa robi tak samo, musze w tym miejscu zapytac czy masz same takie przykre doświadczenia?, może ci których widzisz jak kupuja katalogi sięgaja właśnie do wszystkich źródeł w poszukiwaniu najlepszego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forma Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 22:56 Trafiłeś w sedno. To kształtowana od dawna i pielęgnowana polska mentalność. Zacytuję pewnego Mariusza z wątku p.t. „ile kosztuje projekt domu u architekta?”. Ów człowiek napisał: ”...nie wszystkie gotowce sa do dupy wiec jednak mozna zrobic to taniej nie rozumiem twojego oburzenia na tzw dziwne chalupki, dla mnie architekt jest tylko do tego aby moja chalupka stala i byla funkcjonalana to jak bedzie wygladac to moja decyzja bo moja kasa nie przesadzaj ze swoja rola na tym swiecie” Jest to postawa nader często prezentowana przez inwestorów. Myślę że u źródła takiego podejścia leży przekonanie każdego, że zna się na wszystkim najlepiej. Nie będzie mu przecież żaden architekt mówił otwarcie, co jest ładne, a co nie. Wizyta u projektanta to przyznanie, że nie ma się pojęcia o architekturze. Może między innymi dlatego ludzie sięgają po katalogi. Tak jest łatwiej i bez stresów, sami przecież najlepiej wiedzą co dla nich dobre (i dostają to za stosunkowo niewielkie pieniądze). Gotowce są zatem dla większości ogromnym dobrodziejstwem. Jeśli jednak trzeba (niestety) udać się do projektanta, to najlepiej aby był on jak kreślarz przelewający na papier jedyną słuszną wizję inwestora. Często od klientów dostaję rysowane odręcznie rzuty czy elewacji i ja to rozumiem – każdy ma jakieś swoje przemyślenia i w sposób bardziej lub mniej udany przelewa je na papier. Lecz kiedy słyszę pytanie „dlaczego nie zrobił pan wszystkiego tak jak było narysowane?” przypominam sobie, że żyjemy w Polsce gdzie każdy zna się na wszystkim, a racje ma ten kto płaci ;-) Teraz mamy kulturę masową, rządzi tandeta i kicz, a sztukę można podziwiać w albumach czy muzeach. Czasy bogatych mecenasów przeminęły bezpowrotnie więc, jako projektanci -za radą Mariusza- „nie przeceniajmy swojej roli na tym świecie” ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlatego sa slabsze.... 03.05.06, 01:38 Inwestor ma pieniądze i chce je wydać na to co mu się podoba.Problem w tym,że szarzyzna prl-u odebrała ludziom dobry smak.Inwestor po prostu nie ma dobrego gustu,wielu architektów też nie.Produkują projekty po to,żeby była podkładka pod zezwolenie i nie interesuje ich czy "to" jest ładne. W miarę dobre projekty typowe powstają w lepszych biurach projektowych i wystarczy popatrzeć na ich ofertę,żeby zauważyźć,że potworków u nich jest mniej.Architekt samodzielny nie jest weryfikowany przez lepszego,bo sam projektuje,a efekty widzimy po wybudowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forma Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 11:45 Masz rację, nie wszystkie budynki to dzieła sztuki. Musisz jednak przyznać, że architekt ma trochę większą wiedzę i przygotowanie do projektowania niż inwestor. Jest więc duża szansa, że dom stworzony przez fachowca będzie lepszy od tego, który wymyśli jego klient. Przydałoby się więcej zaufania i może wtedy gusta się poprawią. (Teraz sytuacja i tak jest lepsza od okresu, kiedy to stawiano same "kloce polskie" z parterem na piętrze). Jeśli chodzi o powstające wokoło budynki, to muszę z przykrością stwierdzić, że ich ostateczny wygląd nie do końca zależy od architekta. Powszechne są sytuacje, gdzie w trakcie budowy samowolnie zmienia się kolorystykę, układ okien, wysokości, proporcje itd. Jest też wiele przykładów, gdzie ze względów oszczędnościowych nie wykonuje się zaprojektowanych elementów (np. rezygnacja ze wszystkich detali elewacji obiektu w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej). Słyszałem nawet o przypadku oskarżenia o spisek architekta i konserwatora zabytków, ponieważ (niezależnie od siebie) nie chcieli zgodzić się na idiotyczne pomysły inwestora. Jego argument był prosty: „moja działka, moje pieniądze, mój budynek!”. W efekcie umowa została zerwana, „straszny domek” narysował ktoś inny, a zmiany niezgodne z planem miejscowym wprowadzono na etapie budowy. Kontrola wykonania domów jednorodzinnych zgodnie z projektem nie istnieje. „Nadzór” na takie budowy nawet nie jeździ. W trosce o dokładną realizację architekt sam powinien to sprawdzać lecz wtedy musiałby wstrzymać 90% inwestycji (i w obronie praw autorskich wytoczyć wojnę swym klientom, a tego przecież nie zrobi -uznano by go za pieniacza). Do osiągnięcia dobrych efektów niezbędna jest świadomość i odpowiednie nastawienie inwestora (na etapie projektu i wykonania), ale tego projektant jednostronnie nie zmieni, potrzeba chęci z obu stron. P.s. Twierdzenie, że "nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba" jest w przypadku architektury wielce ryzykowne. Natomiast proponowana przez Ciebie weryfikacja prac gorszych projektantów, przez lepszych delikatnie pachnie mi cenzurą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uprawniony Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 12:17 >andrzej.sawa napisał: Inwestor po prostu nie ma dobrego > gustu,wielu architektów też nie.Produkują projekty po to,żeby była podkładka O świetne mas zdanie o swoich klientach:)))))- nie dziwie sie,że chodzą kupowac domy katalogowe, skoro ich w taki sposób traktujesz >Architekt samodzielny nie jest weryfikowany przez lepszego,bo sam > projektuje,a efekty widzimy po wybudowaniu. świetny pomysł wprowadzmy komisje rewizyjną:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: dlatego sa slabsze.... IP: *.acn.waw.pl 03.05.06, 12:39 jest to kwestia etyki wszak architekci uczeni sa mniej wiecej tak samo no i gustow odbiorcow, niestety i wierzcie mi, 90% architektow najchetniej nie pokzywaloby swoich projektow, swoich dziel i nie jest to wina tychze.. wlasnie walcze z jedna taką..inwestorka, która wszystkie rozumy pozjadała Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlatego sa slabsze.... 03.05.06, 15:12 Ale widzisz pozytywne jest,że walczysz,znaczna część Twoich kolegów targowałaby się tylko o forsę. Mimo wszystko jest pewien plus z walczących inwestorów.Czasami knota nie dadzą sobie wcisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlatego sa slabsze.... 03.05.06, 15:10 Nie jestem architektem,jestem głównie kupcem w materiałach budowlanych,a ponieważ trochę studiowałem i trochę już przeżyłem,to czasami radzę.Niestety inwestorzy są tacy jacy są i nie ma co w ich imieniu się obrażać.Czy gomułkowskie i gierkowskie osiedla mogły czegoś dobrego nauczyć?Mamy teraz skutki tej antypropagandy. Masz izby i powstają potworki,to znaczy,że przymus przynależności nic nie daje pozytywnego,a kosztuje - choćby składki. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archidream katalogowi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 12:50 kupują, bo.... _żal im pieniędzy za które "można kupić kino domowe, imprezę komunijną zrobić, niejedną flaszkę obalić, na cegłę klinkierową wydać".... _nie rozumieją za co architekt bierze wynagrodzenie, w ogóle nie rozumieją na czym polega praca przy projekcie indywidualnym i po pierwsze "projekcie" _nie wiedzą i nie widzą, a co gorsza nie chcą widzieć _nie czują swoich potrzeb i ich nie poszukują, katalog jest często jak jedyna książka z zakresu architektury i budownictwa w domu _potrzeby estetyczne trzeba kształcić, a kto ma to robić? _myślą, że jak można się ubrać w tandetne ciuchy to i mieszkac można tandetnie, nie rozumiejąc jednak że ciuchy się "wydrą" i do kosza a z domem gorzej _szkoda im czasu i nie mają przyjemności z pracy nad domem, tylko stress samodzielnie napędzany zresztą.... _nie szanują również siebie, tak jak innych.... _zamykają się na konstruktywną rozmowę.... _wierzą w swój gust i swoje pieniądze,(których podobno nie mają) _boją się, bo nie potrafią zdobyć się na szczerość, lepiej zamknąć się w skorupie i udawać mądrego.... _są smutni i sfrustrowani, katalogi można dowoli kartkować i ma się poczucie wolności wyboru-dość złudne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proarchitektura katalogowe wykonawstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 14:13 no i jeszcze podejrzenie, że projekt z katalogu potrafi zbudować "tania ekipa", stan i poziom wykonawstwa nie jest bez znaczenia..... brak detalu=brak problemów w rozumieniu wielu klientów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz gdzie ci, ktorzy kupuja? IP: *.xs4all.nl 04.05.06, 15:33 ... dlaczego tylko nie mowia nic ci, ktorzy takie domy kupuja.. zastanawia mnie ich sposob rozumowania i punkt widzenia na ten problem... czyzby rzeczywiscie tylko cena napedzala rynek katalogow.. cena 1500 zlotych za nic? za projekt ktory i tak trzeba zatwierdzac przy pomocy architekta... hmmmmmmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proarchitektura nie jest łatwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:20 nie jest łatwo przyznać się do niepewności, niewiedzy, braku obycia, braku kompetencji, zdrowej ciekawości, czasu tez potrzeba i zaangażowania.... a wszyscy znają się na wszystkim wszak....to po co będą odpowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: nie jest łatwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:26 Taaa.. .... zyg...zyg...marchewka. Niech inni też się zdołują. Dlaczego mieliby być lepsi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proarchitektura nie ma doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:37 nikogo nie chcę dołować,wystarczająco dołująca jest rzeczywistość.... na ogół trafia do mnie ten, co czegoś chce, chociażby informacji czy rady, jego sprawa czy skorzysta... ja się muszę ciągle uczyć, dlaczego mój klient nie miałby lekuśko potrenować mózg i oczęta, nikt nie każe mieszkać każdemu "w betonach" ale rozszerzyć horyzonty nie zawadzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: nie ma doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:36 Ależ nie architekt dołuje inwestora. Inwestor sam się dołuje po wybudowaniu z gotowca, tylko nie chce się do tego przyznać, albo... Niech się dzieje wola Nieba. Z nią się zawsze zgadzać trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trkasobie Re: nie ma doła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:47 piszecie tak bo sami jestescie architektami i macie nerwy ze tak duzo ludzi woli kupic gotwy projekt za 1500zl zamiast zaplacic architektowi 9tys a niekiedy i wiecej. Napewno projekt robiony na zamowienie bedzie lepszy ale gotowce tez robia architekci a nie ksiegowi nie? Widzialm osobiscie duzo domow i sa naprawde fajne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacedreamer Re: nie ma doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:01 Zgadzam się z przedmówcą: słowo "fajne" ze wszystkimi swoimi znaczeniami pasuje do gotowców idealnie :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: nie ma doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:02 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=25480571&a=25607124 Odpowiedz Link Zgłoś
corrii Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? 05.05.06, 19:27 a mnie jeszcze zastanawia, dlaczego już kupując z katalogu, zazwyczaj wybierają te najbrzydsze? :D Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? 06.05.06, 01:29 No a co oglądają w telewizjach i gazetkach?Zwykle mniej mądre programy,chociaż już tych mądrzejszych programów prawie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rs Re: dlaczego ludzie kupuja domy z katalgow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 20:34 inwestor winien wiedzieć co chce mieć w domu, duży pokoj ile metrów, ile sypialni, kuchnia jak wielka, czy spiżarnia, ile łazienek,garderoby, gabinet lub pokój do pracy, hobby, salon, pokój kominkowy itd. po ustaleniu potrzeb można przystąpić do wyboru projektu. jest tyle projektów typowych że przeciętny inwestor może coś wybrać. jeśli twoje wymagania wykraczają poza projekt typowy szukaj dobrego architekta. pamiętaj że dom budujesz na całe życie, chyba, że masz dużo pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex_katedra "fajne domy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:13 ktoś napisał, że "katalgowe" też robią architekci, a na co to ma byc dowód? że są "fajne", niektóre zwłaszcza? a czy "ktoś" zadał sobie trudu i poszedł do architekta, porozmawiał chwilę, posłuchał argumentacji, sam coś od siebie powiedział, czego chce, co lubi, co się podoba i dlaczego? jak trafia do mnie "odporny na wiedzę " klient mam kolosalny problem, co zrobić.... uczyć do upadłego czy odpuścić......albo "ktoś" przy 1-szym spotkaniu oczekuje niemal projektu i dziwi się że czas to pieniądz, pieniądz zarobiony moim czasem, wiedzą i doświadczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: "fajne domy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 11:44 niestety jeszcze niewybieram projektu, ale jezeli rozniez zaczne od katalogow. Dalczego ? Z prostej przyczyny, po przejrzeniu 100, 200 albo 300 projektow rozniez znajde cos co mi w 95% bedzie odpowiadc. pozostale 5% moze bedzie mozna usunac przy dostosowywaniu danego projektu. Pytanie z drugiej strony, jaka mam pewnosc, ze idac do architekta otrzymam to co chce ? Jaka mam pewnosc, ze placac DUZO wieksze pieniadze wydam je rozsadnie ? niestety, nie ma ZADNEJ pewnosci, bo kupuje sie troche kota w worku. A moi znajomi mieli juz przygody z architektami (to byla architektka) ktora to pani kolejne modyfikacje wykonywala za dodatkowe oplaty a efekt koncowy... hehe nie odbiegal od projektu katalogowego a znacznie go przewyzszal cena. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mif Re: "fajne domy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 11:56 Gość portalu: literka_m napisał(a): > niestety jeszcze niewybieram projektu, ale jezeli rozniez zaczne od katalogow. > Dalczego ? Z prostej przyczyny, po przejrzeniu 100, 200 albo 300 projektow Gdybyś "przerzuciła" tylu architektów, napewno miałabyś projekt extra za rozsądną cenę. Od przeglądnięcia tylu projektów można zgłupieć. > Pytanie z drugiej strony, jaka mam pewnosc, ze idac do architekta otrzymam to > co chce ? Jaka mam pewnosc, ze placac DUZO wieksze pieniadze wydam je > rozsadnie ? Płacisz za to, co widzisz. W gotowcach płacisz za ładny, ofertowy obrazek. A to jeszcze nie koniec wydatków na projekty :( Odpowiedz Link Zgłoś