Dodaj do ulubionych

samowolka budowlana?!

IP: *.veranet.pl / 192.168.114.* 18.08.03, 12:22
Chcę Was prosić o radę w sprawie dziwnej, pilnej i ważnej. Otóż dziś rano w
moim mieszkaniu, które właśnie wykańczam (kupione u dewelopera) pojawił się
kierownik budowy z glównym wykonawcą (szefem ekipy budowlanej) i zarzucili
nam, że uprawiamy samowolę budowlaną. Chodzi o fragment ściany nośnej, który
został przez nas usnięty i wykonalismy w tym miejscu wejście. Najdziwniejsze
jest to, że cała operacja wycięcią została wykonana przy uzgodnieniu z
kierownikiem budowy ( polecił nam nawet konstruktora, który sprawdzał
wyliczenia), akcję wycinania przeprowadziła ta sama ekipa, która budowała
cały budynek, wykorzystjąc do tego specjalistyczny sprzęt, który mieli na
budowie. Dostarczyliśmy odpowiednie projekty i rysunki i wszystko - wydawało
się - poszło gładko. Całość wykonana była w cenie mieszkania.

Niestety nie mamy żadnych pisemnych potwierdzeń tych decyzji i działań.Była
to jedna z wielu prac przeprowadzonych dodatkowo w naszym mieszkaniu w
trakcie budowy, a ponieważ tych prac było sporo u dużo się działo, więc
wszystkie ustalenie - aby przyspieszyć prace - były ustne. Dziś przychodzą
sobie dwaj panowie, którzy o wszystkim wiedzieli, a jeden z nich nawet
własnoręcznie dokonywała przeróbki i w żywe oczy mowią, że o niczym nie
wiedzieli i nie takiego nie robili i straszą nas jakimiś pismami i Bóg wie
czym jeszcze.
Nie wiem o co im naprawdę chodzi ( pewnie o kasę) i czy można ich jakoś
spacyfikować.
Będę wdzięczna za wszelkie rady i pomysły.

Obserwuj wątek
    • Gość: kakaka Re: samowolka budowlana?! IP: *.pp.com.pl 18.08.03, 12:32
      czy konstruktor który ci to rysował (a którego polecił kierownik) zostawił
      jakiś ślad w postaci podpisu, pieczątki i czy był konstruktorem, który liczył
      konstrukcję dla całego budynku

      choć podejrzewam, że nie
      pzdr i tzw. wyrazy
    • Gość: Pirx Re: samowolka budowlana?! IP: *.rasco.pl 18.08.03, 15:23
      Podaj terminy w których były dokonane nastęopujące czynności

      Przekazanie budynku do Eksploatacji (zakończenie budowy)

      Wykonanie zmian w konstrukcji ( nieszczęsne wykucie)
    • Gość: rooti Re: samowolka budowlana?! IP: 213.76.10.* 19.08.03, 01:36
      Co miala ekipa i kto to robil: nie ma specjalnego znaczenia. Zmiany naruszajace
      konstrukcje nosna wymagaja pozwolenia, a wiec wykonania projektu. Jesli budynek
      jeszcze nie byl oddany do uzytkowania i nadal prowadzone byly prace budowlane,
      to podstawa do takiej zmiany powinien byc wpis do dziennika budowy
      sygnalizujacy i akceptujacy (architekt, konstruktor) taka zmiane. To, ze
      ludzie, ktorzy ten obiekt "budowali" wyrazili zgode "na gebe" jeszcze nic nie
      znaczy. Zycie jest sadowym procesem pisanym: co nie jest napisane: nie
      istnieje. Jezeli ta zmiana nie ma punktu zaczepienia w postaci dokumentu /
      rysunku podpisanego, to tak naprawde niczego konkretnego nie bedziesz w stanie
      wywalczyc. Na WSZYSTKO trzeba miec papier. Nawet na dobre intencje. A panowie z
      budowy prawdopodobnie chcieli dobrze, ale sie lekko zagalopowali. Widocznie
      inspektor nadzoru, albo projektant (jest zazwyczaj kilku autorow, ale tylko
      jeden projektant) zauwazyli zmiane.
      Dowiedz sie kto jest uprawnionym projektantem i uzyskaj od niego pisemna zgode
      z zalacznikiem rysunkowym na dokonanie tej zmiany. Potwierdzenie powinno
      zawierac adnotacje konstruktora, iz zmiana nie powoduje przekroczenia stanow
      granicznych nosnosci sciany / nadproza.
      Tak wogole to lepiej jednak znalezc jakies rysunki z pieczatka osob, ktore to
      zmienialy. Inaczej: moze byc problem: proporcjonalnie do problemow, jakie
      moglyby miec osoby akceptujace ta zmiane uprzednio.

      Pozdrawiam
    • Gość: goś Dzięki za listy! IP: 195.116.22.* 19.08.03, 10:18
      Bardzo Wam dziękuję za listy - adrenalina trochę opadła, podeszliśmy do sprawy
      spokojnie i wymyśliliśmy odsiecz. Otóż fakty są takie, że dziura została
      wykonana przed odebraniem przez nas mieszkania. Jesteśmy w stanie to udowodnić
      ( zdjęcia, film video, oryginalne wylewki, tynki - widać, że w ścianie nie byo
      nic poźniej dłubane). Tak więc - przewrotnie rzecz ujmując - odebraliśmy
      mieszkanie, które nie jest bezpieczne, nie ma odpowidnich "papierów".
      Wykonawca samowolnie dokonał zmiany (skoro - jak twierdzi - nic z nim nie
      ustalaliśmy, nic nie pamięta, nie ma żadnych projektów) i naraża nas na
      niebezpieczeństwo i koszty.

      Zastawiam się jeszcze, czy jest możliwe i czy często zdarza się, że dziennik
      budowy jest sfałszowany lub niepełny ( innymi słowy czy zmiana w ścianie
      nośnej może w takim dzienniku się nie pojawić. Może wiecie?

      Jeszcze raz dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka