Gość: goś
IP: *.veranet.pl / 192.168.114.*
18.08.03, 12:22
Chcę Was prosić o radę w sprawie dziwnej, pilnej i ważnej. Otóż dziś rano w
moim mieszkaniu, które właśnie wykańczam (kupione u dewelopera) pojawił się
kierownik budowy z glównym wykonawcą (szefem ekipy budowlanej) i zarzucili
nam, że uprawiamy samowolę budowlaną. Chodzi o fragment ściany nośnej, który
został przez nas usnięty i wykonalismy w tym miejscu wejście. Najdziwniejsze
jest to, że cała operacja wycięcią została wykonana przy uzgodnieniu z
kierownikiem budowy ( polecił nam nawet konstruktora, który sprawdzał
wyliczenia), akcję wycinania przeprowadziła ta sama ekipa, która budowała
cały budynek, wykorzystjąc do tego specjalistyczny sprzęt, który mieli na
budowie. Dostarczyliśmy odpowiednie projekty i rysunki i wszystko - wydawało
się - poszło gładko. Całość wykonana była w cenie mieszkania.
Niestety nie mamy żadnych pisemnych potwierdzeń tych decyzji i działań.Była
to jedna z wielu prac przeprowadzonych dodatkowo w naszym mieszkaniu w
trakcie budowy, a ponieważ tych prac było sporo u dużo się działo, więc
wszystkie ustalenie - aby przyspieszyć prace - były ustne. Dziś przychodzą
sobie dwaj panowie, którzy o wszystkim wiedzieli, a jeden z nich nawet
własnoręcznie dokonywała przeróbki i w żywe oczy mowią, że o niczym nie
wiedzieli i nie takiego nie robili i straszą nas jakimiś pismami i Bóg wie
czym jeszcze.
Nie wiem o co im naprawdę chodzi ( pewnie o kasę) i czy można ich jakoś
spacyfikować.
Będę wdzięczna za wszelkie rady i pomysły.