Dodaj do ulubionych

"Foster" w Warszawie

IP: *.czajen.pl 11.09.03, 15:27
........-czy oglądaliście już na żywo "fostera"-........

trzy dni temu widziałem "na żywo" - /dopiero ?/ bo jestem prowincjusz -
solidna architektura -prawda? - trochę ciężko - ale ........
- fontanna "bomba" -
......- ciekaw jestem innych ocen - może rozmawialiście już o tym tutaj.....

P.S. - co się stało z tym forum ? - rozmawiają tu o typowych projektach z
archipelagu !!!!!!!!!!!

Obserwuj wątek
    • miltonia Re: "Foster" w Warszawie 12.09.03, 18:32
      Troche juz rozmawialismy na ten temat, wiec sie powtorze. Architektura ta, dla
      mnie dosc przecietna (to i tak duzo, wobec pokrak, ktorymi usiana jest
      stolica). Natomiast jest porazka urbanistyczna, choc w tej materii nie Foster
      winien.
      • Gość: camyk Re: "Foster" w Warszawie IP: *.chello.pl 14.09.03, 19:33
        Moim zdaniem, budynek ten nie pasuje do miejsca i przede wszystkim
        otaczających budynków o odmiennej architekturze.
    • runciter Re: "Foster" w Warszawie 14.09.03, 20:23
      hej

      budynek fostera mnie osobiscie podoba sie... z czasem coraz bardziej.
      Bardzo dobrze wpisal sie w otoczenie - archietktonicznie i urbanistycznie - z
      roznych stron ma cos ciekawego do zaoferowania - niby jednolity ale zmienny.
      Budynek ma bardzo przyjemny dziedziniec - ktory docenili mieszkancy i turysci.

      pzdr

    • Gość: maja Re: 'Foster' w Warszawie IP: *.ipt.aol.com 14.09.03, 20:33
      Gość portalu: julek napisał(a):

      > ........-czy oglądaliście już na żywo "fostera"-........
      >
      > trzy dni temu widziałem "na żywo" - /dopiero ?/ bo jestem prowincjusz -
      > solidna architektura -prawda? - trochę ciężko - ale ........
      > - fontanna "bomba" -
      > ......- ciekaw jestem innych ocen - może rozmawialiście już o tym tutaj.....
      >
      > P.S. - co się stało z tym forum ? - rozmawiają tu o typowych projektach z
      > archipelagu !!!!!!!!!!!
      >


      Nie bede sie wypowiadac na temat Fostera w Warszawie ale widzialam jego kilka
      budynkow, chociazby w Londynie
      jednym z nich jest, nazwijmy go, jajko i nie stoi on posrod jajek
      a budynki jak i cala architektura jest slabsza lub gorsza i rzeczywiscie te
      lepsze moga nie pasowac do tych gorszych, stad ten pozorny zgrzyt
      ja Fosterowi ufam slepo,
      a po wizycie w jego biurze (co roku sa tak zwane drzwi otwarte) uwazam, ze ten
      czlowiek jest nie tylko wspanialym architektem ale rowniez fantastyczna
      osobowoscia, a pracuje w tym samym pomieszczeniu co reszta jego pracownikow ( a
      jest ich chyba z setka)i na takim samym sprzecie,
      otwartosc i pasja z jaka opowiada o swoich projektach jest powalajaca, taka
      sama pasje mozna bylo zauwazyc u jego pracownikow,
      i nie bylo tam nadetej bufonady, ktora mozna znalezc niemal w co drugim poscie
      na tym forum,
      Pozwole sobie jeszcze wspomniec Franka O'Gehry, ktory zrobil projekt dla Wawy
      ale wedlug architektow polskich nie pasowal on do kontekstu Warszawy, ktorego
      przeciez nie ma...?
      marnosc architektow polskich jest zastraszajaca, ale ich samouwielbienie
      jeszcze bardziej...
      • Gość: ingen Re: 'Foster' w Warszawie IP: 193.0.117.* 16.09.03, 16:45
        calkowita zgoda, w warszawie zupelnie nie dba sie o przestrzen publiczna,
        wladze nie promuja nowoczesnej architektury, bo nie maja pewnie o niej pojecia,
        wlasciwie nie powstalo nic co byloby zauwazone za granica, mamy jeszcze troche
        miejsca, ale pewnie nic wybitnego tam nie powstanie, co do samego
        metropolitana, bo tak sie chyba nazywa, przyzwoity, ale to miejsce raczej nie
        na popisy i awangarde, wg mnie calkiem wspisuje sie w kontekst
      • Gość: inz. Mamon Re: 'Foster' w Warszawie IP: 164.77.167.* 20.09.03, 02:42
        "ja Fosterowi ufam slepo,
        a po wizycie w jego biurze (co roku sa tak zwane drzwi otwarte) uwazam, ze ten
        czlowiek jest nie tylko wspanialym architektem ale rowniez fantastyczna
        osobowoscia, a pracuje w tym samym pomieszczeniu co reszta jego pracownikow ( a
        jest ich chyba z setka)i na takim samym sprzecie,
        otwartosc i pasja z jaka opowiada o swoich projektach jest powalajaca, taka
        sama pasje mozna bylo zauwazyc u jego pracownikow,
        i nie bylo tam nadetej bufonady, ktora mozna znalezc niemal w co drugim poscie
        na tym forum,"


        ***********

        Urlop nie urlop, podyzkutowac trzeba. :-)

        Niech Pani Maja sie tak tym Fosterem nie zachlystuje- wiekszosc znanych
        architektow w trakcie tak zwanych dni otwartych jest "fantastyczna
        osobowoscia", a na codzien niezlym zamordysta i chamem.

        Foster jest ok, ale niestety, juz niezbyt swiezy, slabo placi, a pasja jego
        pracownikow opier(a) sie wlasnie na bufonadzie, ktora, podobno, znajdujesz na
        tym forum.

        Ze slonecznym pozdrowieniem z dalekich krajow,

        inz. Mamon
        • Gość: maja Re: 'Foster' w Warszawie IP: *.ipt.aol.com 20.09.03, 11:28
          Gość portalu: inz. Mamon napisał(a):

          >
          > ***********
          >
          > Urlop nie urlop, podyzkutowac trzeba. :-)
          >
          > Niech Pani Maja sie tak tym Fosterem nie zachlystuje- wiekszosc znanych
          > architektow w trakcie tak zwanych dni otwartych jest "fantastyczna
          > osobowoscia", a na codzien niezlym zamordysta i chamem.
          >
          > Foster jest ok, ale niestety, juz niezbyt swiezy, slabo placi, a pasja jego
          > pracownikow opier(a) sie wlasnie na bufonadzie, ktora, podobno, znajdujesz na
          > tym forum.
          >
          > Ze slonecznym pozdrowieniem z dalekich krajow,
          >
          > inz. Mamon


          wiedziona ciekawoscia, obejrzalam sobie warszawskiego fostera w necie i
          ostatnia rzecza, do ktorej bym sie przyczepila to kontekst,
          Fantastyczna osobowosc odnosila sie tylko do Fostera, tak na pewno nie da sie
          powiedziec np o Rogersie, i z takiego spotkania wyszlam w polowie, bo poza
          superlatywami pod wlasnym adresem i drobiazgowymi szczegolami ze swojego
          zyciorysu nie dalo sie wyniesc zadnych bardziej tresciwych informacji - taka
          jest tez architectura Rogersa - blyszczaca i szpanerska.
          Co do bufonady pracownikow Fostera, to szczerze mowiac chyba jednak maja powod
          do dumy, praca w biurze Fostera jest chyba najlepsza rekomendacja na
          przyszlosc. Ale z tego co zdazylam zauwayc podczas, owej wizyty najbardziej
          widoczne i SLYSZALNE(!) byly panienki, ktorych rola bylo sciaganie starych i
          zawieszanie nowych renderow na scianach.
          Jak placi Foster, nie mam pojecia ale z doswiadczenia wiem, ze anglicy forsa
          nie szastaja i trzeba sie niezle nagimnastykowac aby swoje dostac. Pewnie
          dlatego tez sa bogatym krajem.

          Rowniez pozdrawiam
    • Gość: Lechter Re: "Foster" w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 21:18
      Ja oglądałem też dość niedawno i nasuwa mi się kilka spostrzeżeń.
      1.Budynek skalą nieźle wpasowany w otoczenie. Gorzej z kolorytem, utrzymanym w
      tonacji zimnej, nie pasującej ani do Teatru Wielkiego, ani do Europejskiego,
      ani posadzki placu - a wystarczyłoby inaczej dobrać kamień na "żyletkach". I
      właśnie przz ten kolor wydaje mi się wyobcowany z otoczenia. Dużo lepiej pod
      tym względem spisali się projektanci Victorii (!)
      2. Dziedziniec dobry, choć wydaje się jeszcze niedokończony - może, gdy zacznie
      tętnić życiem...
      3. Architektura zewnętrzna jest jak wiadomo wynikiem kompromisu. Kształt ogólny
      może być, ale nic wielkiego. Zadziwiają mnie natomiast różnice poziomu
      opracowania: bardzo starannie zrobione zwieńczenie kontrastuje z poziomem
      parteru - w końcu poziomu widocznego najlepiej. Brakuje mi m.in. jakiegoś
      elementu odcinajacego parter od pięter (jaki pojawia się w dziedzińcu) czy
      jakichś zagrań w posadzce - nudnej i ponurej (oczywiście wyjąwszy fontannę).
      Kolumny - proste rury metalowe bez detalu. Wejścia do budynku ujęte w bielone
      szkło z dala przypominające tani plastik robią wrażenie czegoś tymczasowego.
      Sufity podwieszone - ot, są i tyle. Nawet wykończenie witryn niewiele tu może
      pomóc.
      Ogólna ocena (po prawdzie pobieżna) 3, góra 3+

      Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka