aborygenmiejscowy
22.09.03, 21:23
Od paru lat jestem szefem firmy (nie właścicielem)zajmującej się
zarządzaniem wspólnot mieszkaniowych i administrowaniem mienia komunalnego.
Lekko licząc ~7000 mieszkań. Przyznam, ze styk wręcz bajkowej i akcyjnej
ekonomii i logistyki działań naszych samorządów jest kula u nogi normalnego
świata codziennej administracji. Coraz trudniej się poruszać w świecie
fikcji i nadmuchiwanych przedsięwzięć. Przyznam, marzy mi się czasem -
zarządzanie dużym obiektem turystycznym, przemysłowym, handlowym etc.....
Czy WAM także?????????