Dodaj do ulubionych

protest przeciwko izbie arch. i inż. bud.

IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.09.03, 15:21
Wyczerpujące uzasadnienie oraz stosowne formularze znajdziesz w internecie :
(www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm).
Nie bądź obojętny! Wyraź swoje NIE wobec ustawy o samorządzie zawodowym
architektów i inżynierów budownictwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lechter Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 21:49
      Popieram, ale link mi nie działa
      • Gość: pawel POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:17
        Posiadanie samorządu zawodowego lezy w naszym i naszych klientow interesie.
        Chyba, że ktoś chce pracować w szarej strefie. ???
        • Gość: Anaztazja Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.09.03, 23:42
          Napisz Pawle coś więcej o naszym i klientów interesie, może zdołasz nas
          przekonać.
        • Gość: Lechter Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 16:17
          Od ukończenia studiów pracuję w szarej strefie, mimo że moi kolejni szefowie
          przynależeli do samorządu. Tak więc samo hasło jakoś mało mnie przekonuje.
          pzdr
        • Gość: Gaweł Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 06.10.03, 18:30
          Mylisz się Pawle.
          Po pierwsze: utworzenie samorządów zawodowych nie tylko nie spowoduje
          zlikwidowania szarej strefy a wręcz ją rozszerzy. Już teraz część osób
          projektujących mniej ambitne obiekty nie firmuje ich osobiście podsuwając
          dokumentację do podpisu członkom izb.
          Po drugie: czy to my sami chcieliśmy utworzenia samorządów i uchwalenia
          obowiązkowego członkostwa a izbach? Nie. A przecież powinno być odwrotnie. To
          działalność organizacji podobno nas reprezentujących winna nas skłaniać do
          zapisania się w ich szeregi.
          Po trzecie: w proteście nikt nie neguje istnienia izb lecz sposób ich
          utworzenia z naruszeniem wielu artykułów Konstytucji RP
          Po ostatnie wreszcie: radzę jednak wejść na te stronę i poznać argumenty
          organizatorów protestu. Nie chcę ich cytować bo mam nadzieję, że uznasz za
          stosowne zapoznanie się z racjami obu stron.
          • Gość: Świr-adów Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: 2.2.STABLE* / *.swieradow-zdroj.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 17:35
            Gawle pozostaję pod wrażeniem Twojej wypowiedzi. Dlaczego tak niewielu jest
            takich mądrych jak Ty. To co napisałeś jest oczywiste, jasne i proste.
          • Gość: QQ Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 19:28
            Popierajcie sobie, należcie gdzie chcecie, opłacajcie w terminie, ale nie
            zmuszajcie innych!
            • Gość: smarc Re: POPIERAM Izby arch. i inż. bud. IP: *.xlan.pl 02.11.03, 20:43
              Jestem inżynierem innej branży. Z uprawnionymi spotkałem się z okazji kupna
              mieszkania. Teraz mamy jako Wspólnota proces o Prawo Newtona, bo uprawnieni nie
              wiedzą: czy blacha dachowa różni się od ściennej. Tłumaczę przy tym, że
              Wspólnota to nie spółdzielnia. O blachy takie jak położono wystarczy
              spytać "Starej Baby", co pamięta co się dzieje jak w dnie garnka zrobi się w
              dnie dziura. Nie znają trygonometrii. Żenujące błędy w konstrukcji ścian-
              mostki cieplne!. Wentylacja niezgodna z PN! Bo uprawnienia i izby służą do :
              ochrony zawodu i pozycji. To, że nie dopuszczają konkurencji, to pryszcz. Ja
              jako inżynier o specjalności energetycznej już w szkole podstawowej poznałem
              Prawo Newtona. A w RP trzeba prawo powszechnej grawitacji udawadniać w Sądzie
              cywilnym! To są skutki uprawnień. Tam gdzie jest lewa forsa (i działa mafia?)
              tam jest "ochrona zawodu".
    • Gość: Anastazja Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.09.03, 23:40
      może zadziała tym razem
      www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm
      • Gość: Lechter OK, działa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 00:41
        • meg_s Re: OK, działa! 08.10.03, 17:21
          strona tak - ale list niedostępny "nierozpoznany format"
    • Gość: mondeo Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.net.autocom.pl 12.10.03, 21:33
      Zapoznałem się z treścią Listu otwartego. Tresci tam zawarte są tożsame z moimi
      odczuciami w monencie, kiedy sanąlem przed decyzją - zapisać sie do Izby czy
      też pozostać poza prawem?
      Cała ta sprawa niewątpliwie jest aferą, których w Polsce nie brakuje. Podejście
      rzecznika praw obywatelskich świadczy o tym, że sprawa jest przegrana z
      nastepujących powodów:
      • Gość: Gaweł Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 12.10.03, 22:10
        Mondeo,
        niestety Twoja wypowiedź jest dostępna (przynajmniej dla mnie) jedynie do
        słów "z następujących powodów:". Ciekaw jestem dalszego ciągu.
        Ale bez względu na to czy uważasz, że sprawa jest z góry przegrana, czy też nie
        bardzo zachęcam Cię do czynnego poparcia protestu tj. wpisania się na listę i
        przekazywanie adresu strony dalej. M.in. od tego zależy jego skuteczność.
        Stanowisko RPO w tej sprawie, jeśli upubliczniony zostanie protest, będzie jego
        kompromitacją. A prawo do skierowania skargi konstytucyjnej ma nie tylko on.
        Niestety prawo zostało tak ustanowione, że obywatele nie mogą tego zrobić
        bezpośrednio, ale kluby poselskie już tak. Może więc nie warto opuszczać rąk.
        Przed laty większość uważała, że z komunistyczną władzą też nie da się nic
        zrobić. A jednak częściowo się udało. Wiele zła dziejącego się w Polsce to
        efekt naszej bierności. Jeśli zatem myślisz tak jak wielu Twoich kolegów wpisz
        się. Będziesz w zgodzie z samym sobą, a to bardzo wiele.
        • Gość: mondeo Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.net.autocom.pl 12.10.03, 22:58
          Gaweł - Masz niewątpliwie rację.

          z nastepujących powodów:
          - ci, którzy doprowadzili do aktów prawnych w tym zakresie to liczna, wpływowa
          i zorganizowana grupa tych, którzy dobrze wiedzą jak brać pieniądze za nic.
          - wierzchołek tej piramidy mieści się w Warszawie, blisko ludzi ustanawiających
          w tym kraju prawa. Oni też umieją to robić /niezależnie od opcji politycznej/
          - wysokość haraczu pozwala na opłacenie regionalnych stróży tego porządku.
          - bobrze ustawieni inżynierowie i architekci nie są zainteresowani sprawą
          ponieważ wszystkie akty prawne zawarte w ustawie działają na ich korzyść,
          eliminując z rynku tych, co są na starcie w zawodzie lub mają niższą renomę,
          a zaniżają koszty usług na rynku pracy. Opłaty za OC i przynależność do izby
          nie mają dla nich znaczenia.
          - ci którzy na tym tracą są wiekszoscią niezorganizowaną bez możliwości
          sensownej artykulacji tego problemu.
          - władza wykonawcza tworzy warunki dla dopływu środków jej finansowania.
          Popiera każdą formę opodatkowania, w szczególności właśnie tych, którzy nie
          mogą się sprzeciwić.

          Dlatego uważam, że sprawa na razie jest nie do odkręcenia.
          Szansa na zmianę tej sytuacji leży nie po stromie zawodowej czy prawnej lecz
          politycznej. Tylko kompromitacja źródła i beneficjentów tego aktu może
          doprowadzić do zmiany tego stanu rzeczy. Mam tu na myśli oczywiście nie samą
          ideę samorządów zawodowych,ale skryte intencje, które legły u podstaw
          wprowadzonych ustaw.
          • Gość: Gaweł Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 13.10.03, 19:08
            Mondeo, być może masz rację. Może sprawa nie jest łatwa. Pewnie trudno będzie
            zwalczyć tę ustawę pomimo oczywistej jej niezgodności z Konstytucją oraz
            mnóstwa merytorycznych błędów w niej zawartych. Ale to, moim zdaniem nie
            zwalnia myślących obywateli (zwłaszcza tych, których ustawa dotyczy) z
            powinności podjęcia próby walki o swoje prawa. Ostatnie wydarzenia w naszym
            kraju wskazują, że nieraz wystarczy dobry, praworządny i dociekliwy
            dziennikarz, aby stało się to o czym napisałeś. Zacząć jednak trzeba
            od "sensownej artykulacji problemu". I ten protest jest właśnie próbą tej
            artykulacji. List wysłany zostanie nie tylko do parlamentarzystów, ministerstw,
            prezydenta czyli kół politycznych. Przede wszystkim jako List Otwarty zostanie
            rozesłany do różnych mediów z nadzieją na podjęcie tematu przez niezależnych
            dziennikarzy. Na kogoś trzeba liczyć.
            Pozdrawiam.
            Gaweł.
    • Gość: mondeo Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.net.autocom.pl 12.10.03, 22:30
      Zapoznałem się z treścią Listu otwartego. Tresci tam zawarte są tożsame z moimi
      odczuciami w monencie, kiedy sanąlem przed decyzją - zapisać sie do Izby czy
      też pozostać poza prawem?
      Cała ta sprawa niewątpliwie jest aferą, których w Polsce nie brakuje. Podejście
      Rzecznika Praw Obywatelskich świadczy o tym, że sprawa jest przegrana z
      nastepujących powodów:
      - ci, którzy doprowadzili do aktów prawnych w tym zakresie to liczna, wpływowa
      i zorganizowana grupa tych, którzy dobrze wiedzą jak brać pieniądze za nic.
      - wierzchołek tej piramidy mieści się w Warszawie, blisko ludzi ustanawiających
      w tym kraju prawa. Oni też umieją to robić /niezależnie od opcji politycznej/
      - wysokość haraczu pozwala na opłacenie regionalnych stróży tego porządku.
      - bobrze ustawieni inżynierowie i architekci nie są zainteresowani sprawą
      ponieważ wszystkie akty prawne zawarte w ustawie działają na ich korzyść,
      eliminując z rynku tych, co są na starcie w zawodzie lub mają niższą renomę,
      a zaniżają koszty usług na rynku pracy. Opłaty za OC i przynależność do izby
      nie mają dla nich znaczenia.
      - ci którzy na tym tracą są wiekszoscią niezorganizowaną bez możliwości
      sensownej artykulacji tego problemu.
      - władza wykonawcza tworzy warunki dla dopływu środków jej finansowania.
      Popiera każdą formę opodatkowania, w szczególności właśnie tych, którzy nie
      mogą się sprzeciwić.

      Dlatego uważam, że sprawa na razie jest nie do odkręcenia.
      Szansa na zmianę tej sytuacji leży nie po stromie zawodowej czy prawnej lecz
      politycznej. Tylko kompromitacja źródła i beneficjentów tego aktu może
      doprowadzić do zmiany tego stanu rzeczy. Mam tu na myśli oczywiście nie samą
      ideę samorządów zawodowych,ale skryte intencje, które legły u podstaw
      wprowadzonych ustwa.
      • Gość: QQ Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 19:51
        Chciałbym, żeby list otwarty "odkręcił sprawę", ale nawet jeśli mu się to nie
        uda, to przynajmniej pozostanie świadectwem, że nie wszyscy w tym kraju to
        biedne, osierocone psy Pawłowa, tęskniące za łańcuchem.
    • Gość: rooti Ja tu swoje trzy grosze wnosze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 02:47
      Coz... sprawa bolesna ;)
      Poza tym: jeszcze jedna z tych, w ktorej obie strony maja racje.
      Z pewnoscia LACZNE stosowanie pewnych zapisow powoduje OBOWIAZEK przynaleznosci
      AND wnoszenia skladki AND oplaty OC. Czyli: podatek od mozliwosci wykonywania
      samodzielnych funkcji w budownictwie (nie mylic z mozliwoscia wykonywania
      zawodu). W kategoriach czynow wszelakich umiescilbym to na polce "nie fair"

      Z drogiej strony (tej strony jest wiecej :)
      - jak pokazala otaczajaca nas rzeczywistosc: nie kazdy powinien projektowac, a
      wobec pojawiajacych sie coraz czesciej apeli, by estetyka i jakosc miala
      znaczenie, pojawia sie pytanie: kto bedzie sprawowal nad tym piecze. Sejm ?
      Sad, a moze powszechny plebiscyt ? Musi to robic jakas organizacja zrzeszajaca
      architektow. Dla wielu glowna zadra jest fakt, ze ich tworczosc moze byc
      oceniona i zganiona. Ale obiektywnie porownujac (taka domowa mniemanologia):
      prosze sprobowac pociagnac do odpowiedzialnosci lekarza, sedziego, prawnika:
      ich "cechy" bronia ich jak Cerber wlasnej miski! Wiadomo, ze w danej grupie
      ludzie beda sie zrec i podkladac sobie swinie, ale do wlasnych antypatii
      niesposob przekonac calego zarzadu. Natomiast wiele moze byc sytuacji, w ktorej
      jedynym odwodem bedzie m.in obowiazkowe OC spolka Rada & Son.
      - Droga do Trybunalu nie jest az tak zawila, jak jest to przedstawiane. Kazdy
      moze wyrazic swoje obawy co do zgodnosci z Konstytucja w formie SKARGI
      KONSTYTUCYJNEJ. W zasadzie jedynym powaznym obostrzeniem jest obowiazek
      sporzadzenia tej skargi przez sedziego, prokuratora, NOTARIUSZA lub profesora
      lub doktora nauk prawnych.
      www.trybunal.gov.pl/Skarga/skarga.htm
      A gdyby takiej mozliwosci nie bylo to... Art 191 Konstytucji wymienia
      pośród "wielkich tego świata" także kościoły i związki wyznaniowe. Proponuje
      założyć związek wyznaniowy "Wszecharchitektury" gloszacy, iz architektura ma
      dusze (bo przeciez ma :) i nastepnego dnia zaskarzyc ustawe do Trybunalu ;PP
      - a na powaznie: juz za pare miesiecy Polska stanie sie czlonkiem Unii.
      Obowiazujacy tam Traktat Amsterdamski przewiduje, iz KAZDY moze zaskarzyc akty
      instytucji do Trybunalu Sprawiedliwosci Wspolnot Europejskich.


      W zasadzie popieram sama idee wprowadzenia Izby, natomiast nie popieram
      powiazania Izby z obowiazkiem placenia skladek i ubezpieczenia. Zwlaszcza
      ubezpieczenie jest wylacznie kwestia rozsadku i skali przedsiewziec, jakie sie
      prowadzi. Skladki powinny byc dobrowolne i oferowac jakis zakres obslugi: np
      porady prawnej, biuletynu, bezplatnych sympozjow i paneli dyskusyjnych itp.

      Podsumowujac: Izba ma wielkie oczy. Przy pomocy dostepnych srodkow prawnych
      nalezaloby troszke jej zapedy ukrocic, ale nie powinno to oznaczac wylewania
      dziecka z kapiela. Sam nie podpisuje sie pod Listem Otwartym, ale z czystego
      obiektywizu polecam rozpatrzenie wniesienia skargi konstytucyjnej, jezeli
      faktycznie dociekliwi dopatrzyli sie wyraznych niezgodnosci z Konstytucja.

      Pozdrawiam
      • Gość: QQ Re: Ja tu swoje trzy grosze wnosze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 21:14
        Z dużą przyjemnością przeczytałem, co napisałeś - klarownie, spokojnie,
        rzeczowo... Może dlatego zaimponował mi ten tekst, bo sam jestem w gorącej
        wodzie kąpany i aby uzyskać podobne efekty w moich wypowiedziach, to muszę się
        bardzo napracować i przede wszystkim hamować. Bo nic nie poradzę na to, ze izba
        mnie po prostu w...wia. Do zarządu rzucił się sam najsłabszy "materiał
        architektoniczny", ale za to CWANY. Żadnych idei, żadnych szczytnych celów,
        które chciałbyś widzieć - po prostu chciwość i pazerność. Wprawdzie te 400-500
        zł, które dostają miesięcznie z naszych składek to może i niewielka kwota, ale
        nie pogardziłbym, gdyby jakiś wujek z Ameryki co miesiąc mi ją przysyłał.
        Oni też nie mają wujka w Ameryce, więc wzięli się za szantaż. Szantażują innych
        utratą prawa wykonywania zawodu.
        Tacy ludzie - SZANTAŻYŚCI - mają cokolwiek oceniać i opiniować?!
        Jakie oni mają do tego kwalifikacje? że są cwani? że nie mają wstydu i innych
        oporów moralnych?
        Dostają również diety, telefony komórkowe, ekwiwalenty za benzynę, wyjazdy na
        sympozja... To tylko tak NA RAZIE SKROMNIE - w przyszłości będą wyższe stawki,
        a i sympozja - ogólnoeuropejskie...
        Mnie imponuje np Owsiak, bo coś zrobił i nie był mu do tego potrzebny żaden
        szantaż i żadne prywatne korzyści. Dlatego wiele pieniędzy wysłałem (i moja
        żona też) na jego Orkiestrę...
        Mam więcej idoli: Jan Paweł II, Matka Teresa... nie ma sensu wymieniać, bo
        lista byłaby na prawdę długa... I nikt z tej listy, nikt kto mi imponuje nie
        zajmował się nigdy ordynarnym szantażem.
        Szkoda, że nie chcesz się do nas przyłączyć.
        Ale może jeszcze przemyślisz ten temat?
        PS
        Pochwalę się, że kilka miesięcy temu miałem podobny do Twojego pomysł, który
        propagowałem na zupełnie innym forum. Nawoływałem tam do utworzenia Związku
        Wyznaniowego Szerzącego Wiarę w Sprawiedliwość, który by mógł zaskarżyć ustawę
        o samorządach do Trybunału Konstytucyjnego.
      • Gość: Gaweł Re: Ja tu swoje trzy grosze wnosze IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 15.10.03, 23:45
        Witam rooti.
        Podobnie jak mój poprzednik także jestem pod wrażeniem Twojego postu. I tak jak
        on żałuję, że nie podpisujesz się pod protestem. Nie mogę jednak oprzeć się
        pokusie polemiki z kilkoma Twoimi stwierdzeniami. A więc:
        Czy jesteś przekonany, że samorządy wprowadzone w ten sposób istotnie wpłyną na
        jakość usług świadczonych przez architektów i inżynierów. Co to znaczy
        sprawować pieczę nad wykonywaniem samodzielnych funkcji w budownictwie? Czy
        mają do tego prawo ludzie, którzy w sposób przypominający minioną (czy aby
        napewno?)epokę objęli władzę w strukturach wykreowanych przez samych siebie?
        Sam przytaczasz argumenty przemawiające przeciwko rzekomym korzyściom jakie
        przyniesie powołanie samorządów potencjalnym klientom korzystajacym z usług
        budowlanych (vide: Izby Lekarskie). Od sprawowania pieczy nad przestrzeganiem
        prawa są odpowiednie organy nadzoru budowlanego i sądy.
        A przecież nie trzeba być prawnikiem, aby stwierdzić ewidentne naruszenie
        zasady ochrony praw nabytych przez przepisy ustawy. Ponadto przerzucanie na
        samorządy funkcji pełnionych dotychczas przez instytucje państwowe jest niczym
        innym jak dodatkowym opodatkowaniem.
        Co do mozliwości złożenia skargi do TK to niestety wiąże się to z kosztami. Kto
        ma je pokryć? Wiele osób liczyło, a właściwie było pewnych, że uczyni to RPO po
        otrzymaniu setek listów z protestami. Niestety RPO sam zabawił się w Trybunał i
        orzekł, że przepisów ustawy nie można uznać za niezgodne z Konstytucją. Użył
        przy tym argumentacji, której powstydziłby się nawet początkujący prawnik.
        W slad za QQ namawiam Cię do przemyślenia swojej decyzji i poparcia protestu
        przeciwko łamaniu prawa.
        Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: rooti Jeszcze male "ale" :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 01:35
        Witam
        Jeszcze kilka uwag, ktore byc moze nijak maja sie do Waszych watkow, ale trzeba
        je takze wyartykulowac
        - Sama historia skargi do RPO, wraz z tekstem Listu jest w sumie uzasadnieniem
        swojej porazki. List mowi o "ponad stu tysiacach osob czynnie uprawiajacych
        swoj zawod", podaje tez, iz przeslano ponad tysiac listow protestacyjnych.
        1%... Jezeli - a takie jest chyba zalozenie - decydowac o sile argumentacji ma
        ilosc, to musialoby to byc ok 20-30tys. listow. Na szczescie to nie ilosc
        decyduje, ale argumentacja merytoryczna
        - to nie RPO rozstrzyga o zgodnosci z Konstytucja. Jest jedynie - w rozumieniu
        podmiotu - organem mogacym wniesc skarge. Takim samym jak prezydent czy
        wspomniane juz zwiazki wyznaniowe. Sama akcja Listu ma wiec raczej male
        znaczenie zwazywszy na jego "ilosciowy" charakter. Decydujacy bedzie 1 (jeden)
        udany przypadek wniesienia zastrzezen pod obrady Trybunalu.
        - ustawa jest krytykowana "gremialnie". Oczywiscie - przeciez do czegos zmusza.
        Ja kiedys mialem psa. Zmuszanie go nawet do zjedzenia kielbasy powodowalo jawny
        protest: tak z czystej przekory. Po czym, kiedy juz odwarknal co go tam gryzlo,
        kielbase zjadl i byl zadowolony. Poczekajmy troche: idea ustawy nie zrodzila
        sie w rzadnych wladzy umyslach SARPu, ale z uregulowan unijnych. Za niecaly rok
        obudzimy sie ze znacznie wiekszym odciskiem, niz Izba: na wolnym rynku unijnym.
        Z tego wynika, ze:
        - naplyna do nas architekci zrzeszeni w swoich izbach, certyfikowani na
        wszystkie cztery kopyta, z oplaconym OC. Art 6.1 ustawy stanowi, iz samodzielne
        funkcje moga wykonywac jedynie osoby zrzeszone w odpowiedniej izbie, co tym
        samym naklada obowiazek przynaleznosci do Izby arch. z terenu Unii, ktorzy chca
        samodzielnie projektowac na terenie Polski. Pomyslmy "na odwrot": chcemy
        pracowac w Unii: musimy zapisac sie do ich odpowidnika Izby: jest to
        ograniczenie dla nas, czy nie ? Chroniloby to ich rynek, czy nie ?
        - Argument "praw nabytych": w ktorym miejscu koncza sie prawa nabyte? Uznac by
        mozna za te prawa juz sam dyplom, bo przeciez obowiazek posiadania uprawnien
        tez ogranicza mozliwosc wykonywania poswiadczonej egzaminem magisterskim
        zdolnosci do wykonywania zawodu. Jezeli wiec mamy juz te uprawnienia, to sama
        sprawa przynaleznosci do Izby wydaje sie rozbijac o OBOWIAZEK i o PIENIADZE.

        Tak wiec, jak juz wczesniej wspomnialem: lacznie rozumiany OBOWIAZEK PLACENIA
        jest tutaj najwieksza niedoskonaloscia. Jest poprostu platnym koncesjonowaniem.

        P.S.
        Listu nie popieram z bardzo prostej przyczyny: wymagalaby stosowania logiki
        Kalego. To tak samo jakbym ustalajac innym plan zagospodarowania sam wnosil
        protest przeciwko sprzecznym z konstytucja ograniczeniom do wolnosci
        dysponowania wlasna dzialka. Nie ma prawa totalnego do wszystkiego: dzialamy
        tylko w wyznaczonych ramach. Starajmy sie te ramy poszerzac, ale z ich
        wylamywania niewiele bedzie dobrego.

        Pozdrawiam (ale ze mnie "gadula" ;-p )
        • Gość: QQ Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 22:05
          Celnie wypunktowujesz wszystkie przekręty izby a jednocześnie rozumujesz tak
          jakby TA izba była jedynym z możliwych rozwiązań na nasze bolączki i niepokoje.
          Otóż nie jest JEDYNYM rozwiązaniem. Rozwiązań jest tyle ile dziewczyn na
          świecie i starajmy się wybrać takie rozwiązanie (taką dziewczynę) jakie (jaka)
          nam pasuje.

          Końcowa scena z jednego amerykańskiego filmu:
          Milioner i ukrywający się pod kobiecym przebraniem facet płyną motorówką.
          Milioner: Najdroższa! Kocham cię! Wyjdziesz za mnie za mąż!
          Facet: Nie! To niemożliwe! Ja nie umiem gotować!
          Milioner: Nie szkodzi! Będziemy jadać w restauracji.
          Facet: Ale ja chrapię w nocy!
          Milioner: Nie szkodzi! Będę wkładał zatyczki do uszu.
          Facet: Ale ja nie mogę mieć dzieci!
          Milioner: Nie szkodzi! Adoptujemy jakieś.
          Facet (ściągając perukę): Ale ja jestem mężczyzną!
          Milioner: Nie szkodzi. Nikt nie jest ideałem!

          Czy nie nadajesz się do roli milionera?
          • Gość: rooti Re: Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 00:23
            :D Prawdopodobnie nadaje sie, jezeli tylko bedzie to warunkiem zachowania
            zgodnosci wlasnego dzialania z gloszonymi pogladami :) Co tu duzo mowic: zycie
            bez Izby bylo lepsze. Tak samo zreszta, jak bez wielu innych "gratisowych"
            usprawnien, jakie ostatnio wprowadzono.
            Ale zawsze mozna dzialac na takiej zasadzie: sasiad glosno slucha muzyki?
            Nareszcie bez skrupulow sami tez mozemy glosno posluchac!
            • Gość: QQ Re: Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 23:04
              Ja nie chcę puszczać radioodbiornika na cały regulator, ponieważ sąsiedzi tak
              robią;
              nie chcę kłamać, ponieważ inni kłamią;
              nie chcę zachowywać się chamsko, ponieważ inni tak się zachowują...
              To w ogóle nie jest ten typ zachowań, który mi odpowiada.
              A jeśli zacznę się tak zachowywać, to znaczy, że pozwoliłem, żeby mną
              manipulowano, pozwoliłem innym zmienić mnie na gorsze...
              Otóż nie pozwoliłem! I nigdy nie pozwolę!
              Ale co mogę zrobić oprócz wewnętrznego buntu?
              Mogę wyemigrować tam, gdzie sąsiedzi są bardziej cisi, gdzie kłamstwo, cwaność
              i chamstwo nie jest tak społecznie akceptowane jak u nas...
              Mogę wyemigrować wewnętrznie...
              Mogę też STARAĆ SIĘ coś zmienić!
              Dlatego obiema rękami podpisuję się pod protestem zamieszczonym w internecie:
              www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm
              • Gość: rooti Re: Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 00:33
                To byl tylko przyklad: moze akurat nienajlepszy.
                Calkowicie popieram idee STARANIA SIE. Ja sie tez staram, moze nawet czasami za
                bardzo, przez co mam opinie stachanowca i naprawiacza swiata. Ale taka Izba to
                tylko jedna ze zmiennych. Zmienna ma raz tyle, a innym razem tyle, a trzeba
                kombinowac tak, zeby wynik sie zgadzal. Wiec nie jest to dla mnie zapora
                betonowa. Ogolnie rzecz biorac: ilosc zapisow nas "zniewalajacych" jest o wiele
                wieksza. Daze jednak do dosc prostej rzeczy: nie dac sie zwariowac.

                > A jeśli zacznę się tak zachowywać, to znaczy, że pozwoliłem, żeby mną
                > manipulowano, pozwoliłem innym zmienić mnie na gorsze...

                Jezeli ktos decyduje sie na emigracje wewnetrzna, denerwuje sie i
                krzyczy "zdrada!", to chyba - niestety - dal sie wlasnie "zmanipulowac". Staram
                sie tlumic tego Rejtana, ktory siedzi w kazdym Polaku. A jesli po pewnym czasie
                stwierdze, ze faktycznie rzecz przebrala miare, to - poza staraniem sie -
                zdecyduje sie emigracje, ale nie wewnetrzna, tylko realna. Proponuje
                Finlandie :)

                P.S.
                Tak naprawde dyskusja zeszla na tory ideologiczno-psychologiczne; Tymczasem
                nalezaloby sie skupic nad zapisami ustawy :) W paragrafach kryje sie zycie
                w "demokracji".
                • Gość: Gaweł Re: Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 18.10.03, 00:58
                  Witam i popieram pomysł, aby skupić się nad zapisami ustawy.
                  Co proponujesz na początek? Może kuriozalny zapis art.6 ust.1 i 2?
                  Artykuł ten stanowi główna oś sporu o konstytucyjność ustawy. Zgadzasz się?
                • Gość: Anastazja Re: Żadnych ale - albo coś jest złe, albo dobre IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.10.03, 08:12
                  Rooti dyskutujesz o ustawie, której nie przeczytałeś albo dobrze ją znasz
                  wiesz o jakie złodziejstwo i chamstwo w niej chodzi tylko robisz ludziom wodę
                  z mózgu. Nie przecztałeś dokładnie uzasadnienia albo celowo wprowadzach
                  czytających w błąd. Twój post o rzekomym dostosowaniu polskich regulacji
                  prawnych do unijnych. Wyraźnie w uzasdnieniu do protestu napisano, że ustawa o
                  izbach w żaden sposó takim dotosowaniem nie jest, ponieważ Unia E. takich
                  wymagań nie stawia co możesz przeczytać na stronach Sejmowych, gdzie Pani
                  Hibner ustawę skwitowała jednym zdaniem " nie dotyczy". Może powstania izb
                  wymagają Euromasoni ale Parlament Brukselski narazie tych wymagań nie
                  wprowadził w życie.Manipujacją z Twoje strony jest sugerowanie, że każdy
                  obywatel ma prawo wnieść skargę konstutucyjną, owszem ma jeżeli wyczerpie
                  drogę w Sądzie Powszechnym, więc trzeba czekać na gogoś kto bedzie występował
                  o pozwolenie na budowę bez przynależności do izby. Możana na to czekać latami.
                  Członkom ustawa odebrała prawo do korzystania z Sądu Powszechnego w sprawach
                  członkowskich i pozbawaiania prawa do wykonywania zawodu a wiec odebrała im
                  też prawo do zsakarżenia jej przepisów do Trybunału Konstytucyjnego.
                  Hitler doszedł do władzy w demokratycznych wyborach a jednak utworzył obozy
                  koncentracyjne. Ustawa o izbach została uchwalona przez demokratyczny Sejm i
                  podpisana przez Prezydenta z demokratycznego wyboru ale zwiastuje
                  psychologiczne zniewlenie takie jak w "Wojnie Światów" Szulkina i ty Rooti
                  przykładasz też do tego swoją rękę.
    • Gość: KreZUS Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.10.03, 17:18
      Przypadkkiem odkryłem, że moja księgowa otrzymuje od firmy ubezpieczeniowej, w
      której ubezpieczeni są moi pracownicy, co miesieczną prowizję od składki w
      wysokości 1,2 %. Dowiedziałem się, że ja zdecydowałem o wyborze firmy, a moja
      księgowa bierze za to forsę.
      A tam, niech ma.
      Zrozumiałe jest teraz dążenie osoby (lub osób) w Komitecie Centralnym Waszej
      Izby do objęcia przymusową składką również zawieszonych członków oraz do
      połączenia jej z ubezpieczeniem OC. Policzmy.
      W Izbie Architektów jest ok.8000 członków x składka roczna 280 zł daje kwotę
      2.240.000 zł. Przy takiej składce PZU może dać nawet większą prowizję, ale
      biorąc tylko te 1,2 % wychodzi - 26.880 zł. Moja księgowa przynajmniej robi co
      miesiąc raporty o ubezpieczonych, a tu nic podobnego - składka roczna i już.
      Z lewicowym pozdrowieniem od Parkinsona
      KreZUS
      • Gość: QQ Re: podpisz protest przeciwko izbom ! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 21:13
        Jak doskonałe stosunki łączą władze izby z władzami PZU niech świadczy fakt, że
        PZU przeznacza na cele statutowe izby darowizny pieniężne, a izba z całym
        charakterystycznym dla siebie bezwstydem jeszcze się tym publicznie chwali w
        swoich komunikatach!
        Przecież cały mechanizm takiego obdarowywania jest widoczny jak na dłoni: izba
        nagania kilkadziesiąt tysięcy inżynierów do przymusowego ubezpieczenia się w
        PZU, szantażując ich utratą prawa wykonywania zawodu (czyli realizuje swoje
        cele statutowe), a PZU w podzięce daje izbie darowiznę pieniężną na realizację
        tych celów statutowych, czyli dalsze naganianie inżynierów!
        Że też żaden prokurator, żaden NIK, żaden Trybunał się tym nie zaiteresuje!
        (czy oni też dostają darowizny?!!!)
        • Gość: QQ Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 01:06
          Kochani!
          Kto chciał - podpisał list protestacyjny.
          Kto się jeszcze waha - może w każdej chwili to zrobić po zapoznaniu się z jego
          treścią, bo adres strony internetowej z listem nie jest tajemnicą.
          Kto nie chce - to i tak nie podpisze.
          Kamyki już się toczą po stoku... Czas pokaże, czy powstanie z nich lawina, czy
          tylko trochę kurzu... Niech się toczą! Jedyne do czego namawiam, to żeby
          możliwie szeroko rozpropagowywać treść tego listu i jego internetowy adres.

          Ale niezależnie od tego proponuję zająć się następnym problemem:
          Co możemy zrobić w sprawie rozbioru kilkudziesięciu tysięcy inżynierów pomiędzy
          izbę i PZU?

          Tajny układ izbecko-pezetubski wygląda pozornie na urzeczywistnienie idei
          perpetuum mobile: izba szantażując kilkadziesiąt tysięcy inżynierów utratą
          prawa do wykonywania zawodu, zmusza ich do ubezpieczenia się w PZU, co nazywa
          realizacją celów statutowych - PZU natomiast przeznacza na cele statutowe izby
          darowiznę pieniężną. W dalszej kolejności izba (realizując cele statutowe)
          zapędza kolejną grupę inżynierów , za co PZU odwdzięcza się kolejną darowizną
          itd...itd...
          Perpetuum mobile?
          Nie!
          Według zasad termodynamiki sir Isaaka Newtona istnienie perpetuum mobile jest
          niemożliwe. Zawsze musi istnieć jakiś zewnętrzny układ zasilający.
          Tym "zasilaniem" są pieniądze kilkudziesięciu tysięcy inżynierów. No bo skąd
          PZU by je wzięło na "darowizny"?
          Darowizny?!!!
          Przecież to KORUPCJA w najczystszej postaci i to na rzadko spotykaną skalę,
          nawet w najbardziej skorumpowanym kraju Europy - bo takie zaszczytne miano
          przyznała Polsce Unia. Już dawno pobiliśmy w tej konkurencji nawet Białoruś!
          K-O-R-U-P-C-J-A !
          Zastanówmy się zatem wspólnie i wypracujmy jakiś plan działania.
          - Kogo powiadomić o fakcie korupcji?
          - Jak zmusić izbę do ujawnienia wysokości tych "darowizn"?
          Jestem przekonany - a potwierdzają to również liczne, powszechnie znane
          przykłady z telewizji, radia i prasy - że nic w Polsce nie jest w stanie ujrzeć
          światła dziennego, dopuki nie zainteresują się tym dziennikarze. Oni mają nawet
          specjalne zespoły śledcze do tropienia afer korupcyjnych.
          Kochani!
          Każdy z nas jest z innego miasta i posiada telefon - więc?
          Dodam jeszcze tylko, że zmuszania nas szantażem do ubezpieczenia doświadczamy
          wszyscy na własnej skórze, a o darowiznach PZU dla izby na cele statutowe
          wyczytać można w najnowszych izbeckich informatorach.
          Tamże po raz pierwszy chyba wzmianka, że izba dysponuje już "wolnymi środkami".
          Innymi słowy: obrasta w sadełko...
          • Gość: QQ Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 23:03
            Posypały się do mnie prywatne posty z przypomnieniem, że izba inżynierów
            budowlanych ubezpieczyła zbiorowo wszystkich inżynierów w WARCIE.
            Zgadza się!
            Ale ja pisałem o izbie architektów i architektach!
            Użyte określenie: "inżynierowie" jest poprawne lecz rzeczywiście nieprecyzyjne.
            • Gość: QQ Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.03, 20:34
              Porównajcie kwotę przymusowego ubezpieczenia architekta w PZU, która wynosi 280
              PLN z kwotą ubezpieczenia konstruktora w WARCIE, która wynosi 120 PLN.
              Zastanówcie się co może ewentualnie sknocić w projekcie architekt(że brzydko?
              że niefunkcjonalnie? - to zawsze jest subiektywne), a co konstruktor (może
              dojść do katastrofy budowlanej!)?
              Zrozumiecie wtedy, że PZU rzeczywiście ma za co być wdzięczna izbom architektów
              i stać ją na darowizny dla niej!
          • Gość: KreZUS Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.03, 01:34
            Ale fajnie!
            Wy płacicie ubezpieczenie a PZU zasila KC IA w "wolne środki", za które
            sekretarze IA mogą usprawniać system zasilania "wolnymi środkami".
            QQ ma rację. To korupcja i to uprawiana w bezczelny sposób.
            Każdy, który ma podobne zdanie, powinien wysłać list - oświadczenie do władz
            Okręgowej i Krajowej IA, w którym oznajmia, że nie daje zgody na tego typu
            korupcyjne praktyki i odmawia zgody na finansowanie organizacji, której
            źródłem finasowania są korupcyjne układy. Powinien też zaznaczyć,że kopię tego
            listu wysyła do Ministra sprawującego nadzór oraz gazety (np.Rzeczpospolitej -
            z prośbą o zainteresowanie sprawą).
            P.S.
            Pytanie (naiwne ?): Jeśli PZU stać na darowizny, to dlaczego KC IA nie
            wystąpił o obniżenie składek wzamian za rezygnację z tych darowizn ?
            • Gość: QQ Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.03, 20:53
              Porównajcie kwotę przymusowego ubezpieczenia architekta w PZU,, która wynosi
              280 PLN, z kwotą ubezpieczenia konstruktora w WARCIE, która wynosi 120 PLN.
              Porównajcie co ewentualnie może sknocić architekt (coś będzie brzydkie, albo
              niefunkcjonalne...) z tym co może ewentualnie sknocić konstruktor (katastrofa
              budowlana), a zrozumiecie, że PZU rzeczywiście ma za co być wdzięczna izbom
              architektów i ma z czego dawać im darowizny!
              • Gość: rooti Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 02:08
                Albo ja jestem zbyt spokojny, albo Wy zbyt nerwowi
                Panie QQ: architekt jest koordynatorem i ponosi odpowiedzialnosc za calosc
                inwestycji; Konstruktor jedynie za projekt branzowy, o ile architekt udowodni
                mu blad w sztuce. Podobne porownania swiadcza jedynie, ze dyskutuja tu osoby
                nie prowadzace duzych projektow.
                -Musze powtorzyc, iz Izba nie jest organizacja, ktora uniemozliwia wykonywania
                zawodu. Uniemozliwia wykonywanie samodzielnych funkcji w budownictwie. W firmie
                wystarczy, zeby jedna osoba byla czlonkiem Izby i zeby podpisywala projekty
                jako projektant generalny. Pozostale osoby nie musza nalezec do Izby; nie musza
                nawet posiadac uprawnien.
                - prowizje PZU sa niesmaczne, tak samo zreszta jak zarzuty o korupcje. Zyjemy w
                naszym upragnionym Kapitalizmie drogie Panie i Panowie. Kapitalizm to kapital;
                kto kapital zapewnia, ten ma w nim udzial. A udzial to takze prowizja.
                Oczywiscie, ze jest to nie w smak, ale to dzialanie nie rozni sie niczym od np
                poruszanego tu tematu prowizji i znizek za wspolprace z salonem ceramiki. Obie
                sprawy to inna skala kwot i zaangazowania emocjonalnego
                -Nadal twierdze, ze Ustawa w paru punktach narusza wolnosc decydowania,
                zwlaszcza co do skali wlasnej odpowiedzialnosci oraz niepokoi obowiazek
                odprowadzania skladek. Prawdopodobnie gdyby nie to - cala ustawa przeszlaby
                niezauwazona.
                -Droga Pani Anastazja zarzuca mi niemalze przestepsto wobec podania instytucji
                Skargi Konstytucyjnej i doprawia zarzutem, ze nie przeczytalem Ustawy. Alez
                przeczytalem. Niestety nie jestem w stanie reagowac tak emocjonalnie jak
                Szanowna Pani (Nota bene list i uzasadnienie sa napisane w stylu
                przypominajacym artykul z Super Expresu: czysta sensacja). Skarga Konstytucyjna
                jest zamknieciem drogi postepowania przed Sadem: skoro Narod jest tak uciskany
                to dlaczego nie pojdzie do Sadu ? Czas mija. Pewnie znowu chodzi po pieniadze:
                na proces. Nie wiem tez jak mam traktowac uwage o Hitlerze: czy naprawde sa
                jakies analogie miedzy Ustawa i obozami koncentracyjnymi ? Traktuje to jako
                frazes; okrzyk "morduja" przy nadepnieciu na odcisk.

                Wbrew pozorom: dobrze Wam zycze, ale nie ma sensu, zebym podpisal sie pod tak
                prowadzona dyskusja.
                Pozdrawiam
                • Gość: Anastazja Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.10.03, 08:25
                  Skarga Konstytucyjna
                  >
                  > jest zamknieciem drogi postepowania przed Sadem: skoro Narod jest tak
                  uciskany
                  > to dlaczego nie pojdzie do Sadu ? Czas mija. Pewnie znowu chodzi po
                  pieniadze:
                  > na proces. Nie wiem tez jak mam traktowac uwage o Hitlerze: czy naprawde sa
                  > jakies analogie miedzy Ustawa i obozami koncentracyjnymi ? Traktuje to jako
                  > frazes; okrzyk "morduja" przy nadepnieciu na odcisk.


                  Tak Panie Rooti ta ustawa zamyka drogę do Sądu Powszechnego.Zezwala ona na
                  dopiero na odwoływanie do Sądu Najwyższego a ten jak Pan dobrze wie zajmuje
                  się wyłącznie sprawami ewidentnie łamiącymi prawo. Prawem wg Konstytucji w
                  Polsce są tylko ustawy i rozporządzenia a nie uchwały izby. Z mocy prawa SN
                  nie będzie się zajmował naruszeniem np kodeksu etyki bo to tylko uchwała ale
                  jaka, można na jej podstawie pozbawić kolege konkurenta prawa wykonywania
                  zawodu. Można o tym więcej poczytać na stronach rządowych i sejmowych w
                  scenogramach posiedzeń w sprawie projektu ustawy o zawodach zaufania
                  publicznego.
                  Uwaga o Hitlerze jak najbardziej na miejscu o też miał zamiar wyniszczyć nasz
                  naród.
                  • Gość: QQ Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 21:21
                    Rooti,
                    zwróciłeś moją uwagę na niezwykle istotną kwestię! Może zrobiłeś to
                    nieświadomie, a może świadomie - umiejętnie naprowadzając i pozwalając by
                    ktoś "sam" na to wpadł - nieważne! Ważne, że masz rację!
                    Masz rację, że instytucja zwana izbą nie jest instytucją wszystkich inżynierów,
                    tylko instytucją służącą interesom dużych biur projektowych! To interesy dużych
                    biur projektowych są dla niej ważne, a nie małych (a średnich - jak to ze
                    średnimi bywa - średnio ważne). Sytuacja przypomina sytuację sprzed lat
                    kilkudziesięciu, kiedy to interesy PGR-ów były ważne, a nie rolników
                    indywidualnych. Ci ostatni - z punktu widzenia ówczesnych władz - najlepiej by
                    zrobili, gdyby jak najszybciej wyginęli...
                    Stąd już maleńki kroczek do postulatu:
                    NIECH IZBA STOSUJE PRZYMUS PRZYNALEŻNOŚCI WYŁĄCZNIE W STOSUNKU DO WŁAŚCICIELI
                    DUŻYCH BIUR PROJEKTOWYCH ROBIĄCYCH DUŻE PROJEKTY !
                    Jestem pewien, że skończą się wtedy zarzuty, że izba jest organizacją służącą
                    do wymuszania haraczy.
                    Skąd izba wtedy będzie brała pieniądze?
                    I w tym cały szkopuł! (jak pisał Szekspir)
                    Ale o to niech się już PZU martwi...
                • Gość: Gaweł Re: Tajny układ izbecko-pezetubski IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 23.10.03, 20:08
                  Oj, oj rooti! Chyba się rozpędziłeś. Prawo budowlane wyraźnie wskazuje kto
                  jest odpowiedzialny za projekt i w jakim zakresie. Inaczej zbędne byłyby
                  uprawnienia budowlane w poszczególnych branżach. Za wszystko odpowiedzialny
                  byłby ARCHITEKT lub GENERALNY PROJEKTANT, albo obydwaj w jednej osobie.
                  Wybacz, ale to co piszesz o możliwości podpisywania nie sporządzanych przez
                  siebie projektów to czysta herezja granicząca z przestępstwem. Nie mówimy
                  przecież o asystentach lecz o projektantach. A gdzie prawa autorskie (choć to
                  inny temat).
                  W sprawie ubezpieczeń także pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Co innego prowizja
                  od przekonania Inwestora do zakupu tej a nie konkurencyjnej ceramiki, a co
                  innego prowizja od NARZUCENIA obowiązku ubezpieczenia się w konkretnym
                  towarzystwie ubezpieczeniowym. Myślę, że to rozumiesz. A jeśli jesteśmy przy
                  temacie ubezpieczeń. Dlaczego akurat nasze zawody maja podlegać obowiązkowi
                  ubezpieczenia OC? Czy np piekarz, kucharz nie mogą spowodować szkody? Mogą
                  oczywiście i poszkodowany może domagać się odszkodowania. W państwie prawa
                  Sprawy te regulują przecież: Kodeks Cywilny, a w niektórych przypadkach Kodeks
                  Karny. Jest jeszcze lepszy przykład. URZĘDNIK. Ten dopiero może narobić szkód
                  (i niestety wykorzystuje tę możliwość). Dlaczego nie musi należeć do Izby,
                  która czuwać będzie nad należytym sprawowaniem funkcji oraz nie ma obowiązku
                  ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wynikłe z tytułu
                  wykonywania zawodu? Za jego błędy nawet najbardziej kosztowne płacimy my
                  wszyscy za pośrednictwem budżetu państwa.
                  Wreszcie sprawa ostatnia. Gdzie w liście i uzasadnieniu znalazłeś wątki
                  sensacyjne? Ja ich tam nie znajduję. Osobiście napisałbym to mocniej. Kilka z
                  wątków wręcz uważam za zbyt zawoalowane.
                  Trudno mi zrozumieć czy w odniesieniu do protestu nie popierasz treści czy
                  formy?
    • Gość: zła_kobieta Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:57
      popieram!!! ale niech ten link działa!
      • Gość: inż. Mamoń Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 17:41
        A teraz działa?
        www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm
        • Gość: inz. Mamon Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.dietrich.untertrifaller.com 24.10.03, 08:41
          Prosze sie nie podszywac pod obcy nik!

          Z ubolewaniem,

          inz. Mamon (prawdziwy)
          • Gość: inż. Mamoń Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 19:43
            Drogi chłopcze!
            Tak się składa, że tym "nickiem" posługuję się od 1994 r. Gdyś był w kołysce
            zamknięto forum SARP-u, na którym jako taki dyskutowałem. Nie zamierzam
            wchodzić w spór w tej sprawie bo ani ja, ani ty nie mamy wykupionych praw do
            tego pseudonimu (i całe szczęście:-)
            Po prostu nie zmieniaj klawiatury z niemieckiej na polską i zostaniesz inz.
            Mamonem.
            O.K.
            Pozdrawiam i zapraszam na forum forum.architektura-
            murator.com.pl/viewtopic.php?topic=317&forum=44&0
            inż. Mamoń (ze spacją)
    • Gość: KreZUS Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.10.03, 20:55
      Z inicjatywy Ministra Sprawiedliwości Słowacji (młodego i odważnego)Daniela
      Lipszica (zdjęcie i życiorys - www.fakty.sk/noviny/2003/10/s04.htm)
      tamtejsza izba architektów odchodzi w niebyt.
      Stosowny dokument można zobaczyć na stronie:
      www.rokovania.sk/appl/material.nsf/0/9FA256510B85F67EC1256D90003BEC2B?OpenDocument
      • Gość: Gaweł Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 26.10.03, 21:52
        Znowu ktoś myśli szybciej i lepiej niż my! Ale to pocieszające, bo prędzej czy
        później (mam nadzieję, że prędzej)i u nas ktoś się opamięta.
        Słowacki jest z pewnością pięknym językiem, ale może jest ktoś kto przetłumaczy
        wskazane dokumenty na jeszcze piękniejszy, polski język?
        • Gość: Gaweł Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 26.10.03, 21:56
          Oj, oj rooti! Chyba się rozpędziłeś. Prawo budowlane wyraźnie wskazuje kto
          jest odpowiedzialny za projekt i w jakim zakresie. Inaczej zbędne byłyby
          uprawnienia budowlane w poszczególnych branżach. Za wszystko odpowiedzialny
          byłby ARCHITEKT lub GENERALNY PROJEKTANT, albo obydwaj w jednej osobie.
          Wybacz, ale to co piszesz o możliwości podpisywania nie sporządzanych przez
          siebie projektów to czysta herezja granicząca z przestępstwem. Nie mówimy
          przecież o asystentach lecz o projektantach. A gdzie prawa autorskie (choć to
          inny temat).
          W sprawie ubezpieczeń także pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Co innego prowizja
          od przekonania Inwestora do zakupu tej a nie konkurencyjnej ceramiki, a co
          innego prowizja od NARZUCENIA obowiązku ubezpieczenia się w konkretnym
          towarzystwie ubezpieczeniowym. Myślę, że to rozumiesz. A jeśli jesteśmy przy
          temacie ubezpieczeń. Dlaczego akurat nasze zawody maja podlegać obowiązkowi
          ubezpieczenia OC? Czy np piekarz, kucharz nie mogą spowodować szkody? Mogą
          oczywiście i poszkodowany może domagać się odszkodowania. W państwie prawa
          Sprawy te regulują przecież: Kodeks Cywilny, a w niektórych przypadkach Kodeks
          Karny. Jest jeszcze lepszy przykład. URZĘDNIK. Ten dopiero może narobić szkód
          (i niestety wykorzystuje tę możliwość). Dlaczego nie musi należeć do Izby,
          która czuwać będzie nad należytym sprawowaniem funkcji oraz nie ma obowiązku
          ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wynikłe z tytułu
          wykonywania zawodu? Za jego błędy nawet najbardziej kosztowne płacimy my
          wszyscy za pośrednictwem budżetu państwa.
          Wreszcie sprawa ostatnia. Gdzie w liście i uzasadnieniu znalazłeś wątki
          sensacyjne? Ja ich tam nie znajduję. Osobiście napisałbym to mocniej. Kilka z
          wątków wręcz uważam za zbyt zawoalowane.
          Trudno mi zrozumieć czy w odniesieniu do protestu nie popierasz treści czy
          formy?


          • Gość: QQ Dała przykład nam Słowacja jak zwyciężać mamy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 21:16
            Nie znam
            niestety
            języka słowackiego, ale już trochę poznałem NOWOMOWĘ izbecką. Aby pochwalić się
            przy tej okazji tą umiejętnością cytuję kilka zdań z ostatniego informatora
            Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej i poniżej przytaczam ich tłumaczenie
            na język polski:
            ----------------------------------------------
            "Wystąpienia zagranicznych gości ujawniły zaskakująco dużą różnorodność
            kierunków działań i przyjmowanych rozwiązań odnośnie samorządów zawodowych
            architektów."
            (zdanie to znaczy:)
            Wiemy od samego początku, że Polska przyjęła u siebie zdecydowanie najgorszy
            model dla członków izb, ale za to zdecydowanie najlepszy dla osób zasiadających
            w jej władzach.
            ------------------------------------
            "Delegat Francji wspomniał, że niekiedy nie sprawdzają się w praktyce pewne
            słuszne, teoretyczne założenia."
            (zdanie to znaczy:)
            O, kurde! We Francji architekci też zaczynają się już buntować!
            -------------------------------------
            "W tej chwili w Europie dużo się dzieje."
            (zdanie to znaczy:)
            Rząd Słowacji rozwiązał Słowacką Izbę Architektów.
            ------------------------------------
            "W Europie trwają dyskusje czy na przykład nie zmienić dyrektywy o zawodzie
            architekta. Mamyt takie sygnały, że niestety w kierunku mniej korzystnym dla
            architektów."
            (zdanie to oznacza:)
            Mamy takie sygnały, że w kierunku wręcz fatalnym dla osób zasiadających we
            władzach naszej izby.
            ------------------------------------
            "Poddano pod rozwagę zebranych powołanie komisji ds legislacji. Mogłaby ona być
            połączona z rozpoznaniem prawa Unii Europejskiej, które niebawem zacznie nas
            obowiązywać."
            (zdanie to znaczy:)
            Jak się bardzo postaramy, to na pewno znajdziemy jaiś kruczek, żeby się
            utrzymać przy władzy i związanych z nią korzyściach.
            -------------------------------------
    • Gość: KreZUS Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.03, 22:30
      Izby Wytrzeźwień w porównaniu do Izby Architektów to prawdziwa ostoja swobód
      obywatelskich.
      1. uczestnictwo nie jest obowiązkowe; każdy architekt może do niej wstąpić a
      także wystąpić (zwłaszcza wystąpić).
      2. zamiast wpisowego pobierane jest wypisowe i to tylko za konkretny okres
      uczestnictwa,
      3. uczestnictwo można bezterminowo zawiesić i nikomu nie przychodzi do głowy
      pomysł żądania zapłaty składki za okres zawieszenia członkowstwa.
      4. brak uczestnictwa nie narusza konstytucyjnej swobody wykonywania zawodu,
      5. władze IW nie mogą odmówić przyjęcia; fakt przyjęcia potwierdzany jest
      błyskawicznie, a nie jak to bywa w IA - po paru miesiącach,
      6. działalność IW podlega ścisłej kontroli, przede wszystkim NIK, podczas gdy
      działalność IA podlega kontroli tylko Ministra TUDUDU ŁUBUDU, a więc kontroli
      instytucji mocno uzależnionej od uwarunkowań poliytycznych (korupcja,
      kolesiostwo, partyjniactwo itp.)
      Bez wahania zatem polecam tą pierwszą i popieram protest przeciwko drugiej
    • Gość: RPO Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.03, 22:00
      Demokracja daje mi prawo do przeciwstawiania się korupcji więc protestuję.
      • Gość: Anastazja Re: protest przeciwko izbie arch. i inż. bud. IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.11.03, 21:51
        Przypominam link do protestu www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka