Gość: vdr Re: Architekt+ka IP: *.bpbo.com.pl 23.02.09, 16:49 Tylko proszę nie używajcie tego dziwnego słowotworu "architektka". Brzmi naprawdę słabo, podobnie jak inne dziwolągi typu "psycholożka" czy "doktorka". Czy na kobietę-prezydent powiemy prezydentka? Czy Suchocka była premierką? Czy kobieta-kierowca to kierowczyni? Kierownica? Kierowniczka? Nie popadajmy w paranoję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tata-Żeglarz Re: Architekt+ka IP: *.aster.pl 23.02.09, 17:55 Popłynęła kiedyś z nami architektka dla ochoty, Powróciła cała zdrowa, ale już bez cnoty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimm Re: Architekt+ka IP: 94.254.190.* 23.02.09, 18:38 >> Jeden z jej pierwszych zrealizowanych obiektów - straż pożarna przy fabryce Vitra - okazał się piękny lecz zupełnie niefunkcjonalny i tak to jest z kobietami-architektami rysują niewykonalne bzdury a potem na zapytanie: "proszę panią, ale ta klatka schodowa ma 1,5m w prześwicie pod spocznikiem" słychać tylko "ojej" i "bo wy mi chcecie elewacje zepsuć" :) nie ma nic gorszego od kobiety-architekta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Architekt+ka IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.09, 19:33 Rozumiem, ze za powyzszy artykul tez odpowiedzialna jest kobieta.....Chcialem tylko pogratulowac ciekawego sposobu opisania zamieszczonych zdjec....Wszystko pomieszane....zupelnie jak w projektach kobiet-"architektow" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Architekt+ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:42 <<i tak to jest z kobietami-architektami rysują niewykonalne bzdury a potem na zapytanie: "proszę panią, ale ta klatka schodowa ma 1,5m w prześwicie pod spocznikiem" słychać tylko "ojej" i "bo wy mi chcecie elewacje zepsuć" :) nie ma nic gorszego od kobiety-architekta nie ma nic gorszego od kobiety-architekt>> NAPISAL ANONIM... WIESZ CO ANONIMIE, nie wiem z kim miales do czynienia ale moze ze swoja żona, bo tylko ona moglaby byc tak ograniczona jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimm Re: Architekt+ka IP: 94.254.190.* 23.02.09, 21:04 miałem do czynienia z wieloma architektkami, w mojej pracy często się z nimi stykam - niestety te dobre można policzyć na palcach jednej ręki, i są to chlubne wyjątki potwierdzające regułę dawno temu na studiach pewien stary profesor wykładał nam że architektura to synteza funkcji, formy i konstrukcji (czy jakoś tak) niestety, kobitki a zwłaszcza te młodsze stażem w kółko myślą o formie zapominając o reszcie i tak powstają różne, czasem straszne, czasem zabawne pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agitator Re: Architekt+ka IP: *.chello.pl 23.02.09, 21:59 kobiety do stołów kreślarskich! Panie też potrafią, ale od niedawna mają równe szanse, jak to bardzo dobrze wyjaśniła historyczka sztuki. Jeśli większość architektów to faceci, to łatwo się domyślić jak wiele spartaczyli w architekturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnk Re: Architekt+ka IP: *.mrs.modulonet.fr 23.02.09, 22:23 a holenderka tania concko? a francuzka pascale guedot? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: Architekt+ka IP: *.zone8.bethere.co.uk 23.02.09, 22:32 "Jej specyficzny styl rysowania wpłyną na charakter projektów Wrighta.".... Wpynął, panie redaktorze, wpłynął... :) Do Anonima - właśnie dlatego piszesz jako anonim i niczym wiecej w mej pamieci nie pozostaniesz. Ja na studiach architektonicznych poznałam tabuny mężczyzn (chłopców?) nie obdarzonych najmniejszą nawt wyobraźnią przestrzenną, a o konstrukcji to większość z nich nie miała bladego pojęcia (czy jakoś tak, hehe). Za to w umniejszaniu i ubliżaniu kobietom mieli mistrza zarówno studenci jak i wykładowcy. A jak się zwał ów "pewien stary profesor"? Bo może to był woźny i Ci się pomyliło (czy jakoś tak)? Pozdrawiam. Nie do końca jeszcze zrażona. Ludzie - skończcie z tym uzaleznianiem cech człowieka od jego płci, bo nie godzi się w XXI wieku!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: Architekt+ka IP: *.zone8.bethere.co.uk 23.02.09, 23:06 A Wanda to już w ogóle pojechała po bandzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: Architekt+ka IP: *.zone8.bethere.co.uk 23.02.09, 23:07 "Dzieci ambitnych kobiet dużo chorują i umierają młodo - oto co Stwórca myśli o nadambitnych kobietach, które gubi pycha i żądza sukcesu. " A JAKI STWÓRCA? MOŻE DARWIN? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpha male Re: Architekt+ka IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 23:50 Mamy dwie znane polskie architektki. Panią Skibniewską - bo wyszła za Skibniewskiego oraz Panią Kuryłowicz - bo wyszła za Kuryłowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Architekt+ka 24.02.09, 00:41 new museum sejimy bardzo daje rade, nie wiem czemu sie nie pojawilo na zdjeciacu. i ma ladne kwiatki z mozajek bisazza na scianach w damskiej toalecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość: Martyna Re: Architekt+ka IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 09:39 A ja szukam dobrego architekta w Krakowie. Czy ktoś może mi kogoś polecić??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k_d Re: Architekt+ka IP: *.customer.alfanett.no 24.02.09, 10:42 przyznaje,ze kobieta architektem trudniej jest byc niz mezczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytja Re: Architekt+ka IP: 193.201.36.* 24.02.09, 11:06 Nie chcę oglądać ślicznych buziek tych Pań Architektów, lecz ich projekty! też mi artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasa Re: Architekt+ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 12:09 Do:Aninima. Tobie zdarzyło się, ze kobieta-architekt popelniła błąd z wymiarami, a mnie, ze ciepłownik mężczyzna (teraz pan profesor)zaprojektował kocioł na koks i zapomniał, że załadunek jest z góry a nie od frontu, a było tak nisko, ze klapy nie mozna było otworzyć, by z ten koks wrzucić. Nobody is perfect. Kobiety i tak górą. Odpowiedz Link Zgłoś
foton10 Re: Architekt+ka 24.02.09, 12:23 Kobiety naogół mają gorszą wyobraźnie przestrzenną ("Płeć mózgu") lepiej sprawdzają się i czują w innych dziedzinach, po co na siłę pchać je do architektury?? Oczywiscie są wyjątki, ale one mają rozbuchane ego i najprawdopodobniej są nabuzowane testosteronem - patrz Zaha Hadid i jej warszawskie projekty w krztałcie wielkiego fallusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Architekt+ka IP: *.stacje.agora.pl 24.02.09, 13:02 Do kasa: popieram;) kobiety są bardziej praktyczne i do takiego zawodu na pewno się nadają, a foton10 niech spada, ma sianko zamiast szarych komórek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KT Re: Architekt+ka IP: *.fastres.net 25.02.09, 03:44 Jestem kobieta i przyznaje, ze moimi ulubionymi architektami sa mezczyzni. Ale architektem/architekta nie zostaje sie przypadkiem, i mysle, ze dane statystyczne o predyspozycjach nie maja tu wielkiego znaczenia. Po prostu jest nas i bedzie mniej w tej branzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vroobel Re: Architekt+ka IP: *.chello.pl 25.02.09, 16:43 "Od", to może być torebka od Gucciego, przestańcie kaleczyć normę językową tymi bezsensownymi skrótami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Re: Architekt+ka IP: *.polskieradio.pl 27.02.09, 19:55 Jestem mężczyzną i moimi ulubionymi kobietami są architektki. Może trochę monotematyczne, ale daje się je rozwinąć w innych kierunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: Architekt+ka IP: 95.108.46.* 28.02.09, 23:39 Mamy XXI wiek, dlatego takie dziwne jest dla mnie to, że niektórzy z Państwa zarzucają ciągłą dyskryminację i niedocenianie płci kobiecej. Wszystko przed nami drogie Panie - zaszczyty i Pritzkery, musimy sobie jednak na to ciężko zapracować. Proszę jeszcze zauważyć że kobieta pracująca wykonuję tak naprawdę dwa zawody - wyuczony i kury domowej - więc ma 2x mniej czasu. A makabryłą został ogłoszony projekt mężczyzny, więc chyba nie jesteśmy takie beznadziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oj... Re: Architekt+ka IP: *.3.pl 01.03.09, 22:20 Ech. Wszystko w złą stronę poszło :) Jako facet: widzę całą masę mężczyzn-palantów-architektów bez wyobraźni. I widzę całą masę kobiet-ignorantek-architektów bez umiejętności ogarnięcia tematu jakim jest np. konstrukcja. Według mnie prawda jest taka, że na zasadzie równowagi w naturze u mężczyzn i u kobiet wykształciły się pewne cechy. Panie cechują się niesamowitą wręcz wrażliwością i wyczuciem formy. Bardzo często schludną, delikatną i sensowną - bez przesad i karykatury - ornamentyką. Panowie zwykle myślą jak konie - ich projekty są bardziej funkcjonalne, oszczędniejsze w formie (przez co często bardziej ekonomiczne ale też często nudne i nijakie). Studiując arch. widzę, że większość kobiet ma problemy z ogarnięciem zadań z zakresu konstrukcji oraz generalnie rzetelnego, budowlanego projektowania. Nie chodzi o rozwiązywanie zadań czy kreślenie - chodzi o rodzaj technicznego zrozumienia. Faceci radzą sobie z tym zdecydowanie lepiej... natomiast ich koncepcje... często lepiej nie mówić. Faceci są też mniej podatni na sugestie (przeważnie, nie wszyscy; kobiety za to łatwiej pozwalają na obce zmiany w swoich projektach - też nie generalizując, ale jest to jednak większość). Wydaje mi się, że mniej jest wybitnych kobiet, bo jednak architektura to walka - mężczyźnie łatwiej sfinalizować projekt (w końcu to faceci zwykle naprawiają pralki, lodówki, suszarki w domu itd. - kobiety zwykle nie mają o tym pojęcia (jak o porządnej budowlance - jednak to przychodzi z doświadczeniem). Najlepiej wychodzą duety :) Jak w naturze - jak w rodzinie. Każdy ma jakąś funkcje, każdy ma predyspozycje do innych dziedzin. Jak się to połączy - dopiero wychodzi dobrze ;) Miłe Panie - odwagi, uporu i przede wszystkim rzetelności! Nam jest łatwiej :) Przynajmniej nie musimy niczego udowadniać (uwarunkowanie społeczne - bardzo wygodne). Generalnie wierzę w kobiety-architektów - a dyskusja, czy kobiety się nadają... Więcej: twierdzenia jak jedno z powyższych - że kobiety są klęską architektury - są śmieszne:) Pozdrawiam :) jeszcze kilka odniesień: 1)Po pierwsze - z tego co mi wiadomo, prof. Ewa Kuryłowicz była prof. architektury zanim o jej mężu ktokolwiek słyszał ;) Po drugie Stefan Kuryłowicz ma tytuł prof. nzw... A po trzecie jego kariera zaczęła się od jego żony właśnie, a nie jak ktoś wcześniej pisał - na odwrót. Więc nie piszmy bzdur. 2)makabryła męską - wiadomo - więcej facetów, większe prawdopodobieństwo, że facet coś spieprzy. 3)MIŁE PANIE! Zawód KURY DOMOWEJ to coś, za co powinniśmy Wam pokłony bić do ziemi. Społecznie niedoceniane, w społeczeństwie najważniejsze. I faktycznie - ciężko pogodzić to z drugą pracą. 3) mówienie, że wszystkie kobiety nie mają wyczucia formy jest jak mówienie, że wszyscy faceci nie widzą koloru. Odpowiedz Link Zgłoś