Dodaj do ulubionych

And the winner is: Snøhetta

    • Gość: Moka Re: And the winner is: Snøhetta IP: *.dsl.bell.ca 06.05.09, 17:27
      gimnasium wymiata
      super pomysl z bieznia i zintegrowana hala sportowa
      klasa

      + zgadzam sie z przedmowca
      achitektura jest doswiadczeniem
      ogladanie obrazkow wiele nie daje...
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.09, 12:38
      9 lat i 20 ludzi? Rozumiem, ze wliczono prace administracyjne, logistyczne, prace budowniczych itd.. mam racje? Z reszta bede musial sprawdzic ta informacje - moglbys podac zrodlo bartek-snohetta? Bo jezeli 9 lat, to wiekszych leni wyciagajacych panstwowa kase nie widzialem w zyciu. architekci zajmuja sie strona wizualna, wiec podam dla przykladu cos z podobnej branzy i cos, co napewno kazdy zna. napewno widzieliscie film "Katedra" Baginskiego. tulowy budynek powstawal mniej niz pol roku. oczywiscie tworzone, byly elementy tylko widoczne na renderach, a duza czesc "efektu" to po prostu psm, wiec liczmy, ze stworzenie przez niego pelnego i funkcjonalnego modelu tej katedry zajeloby rok. mam nadzieje, ze teraz widac, kto potrafi pracowac, a kto sie leni.

      bo_moj_nick_jest_zajety: to szczegolnie polecam wspomniane juz przeze mnie muzeum zydowskie. najlepsze doznania sa kiedy zachce ci sie sikac w trakcie zwiedzania i bedziesz musial poszukac wc.
    • jura05 And the winner is: Snøhetta 08.05.09, 11:55
      panie kaas coś u pana z ortografią kiepściutko . Niestety przekłada się to dźwignią prostą także na zawarte w pańskich wypowiedziach " myśli " .
      Oczywiście każdy może się wypowiedzieć choć ważne jest to czy rozumie temat .
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 08.05.09, 13:44
      Niesamowity jesteś. Wszystko sprowadzasz do banału. Jakby pracowano nad budynkiem rok to za mało, jak 9 lat, to skoro wyszło coś takiego, zmarnowanie czasu, a już napewno podejrzenie, że ludzie się obijali. Mi się 'katedra' średnio podobała. Faktycznie efektowny jest to film i widać, że się napracowano nad jej wizualną formą,ale co mi po tym, jak tego typu efekty po prostu interesują mnie przez moment, a potem nie mam ochoty do nich wracać. Najbardziej dotkliwe jednak jest to, że akurat budynek opery tępym, ostro kreślnym klockiem, które również uwielbiam, jak choćby ostatnio tu prezentowany kościół Fuksasa nie jest. Oceniasz architekturę przez pryzmat czasu i nakładu widocznej (bo przecież nie odczuwalnej dla Ciebie) pracy. Z tego samego powodu zapewne wolisz rzeźbę Rodina od Moora,nie mówiąc już o Serra, a z malarstwa Rembrandta, od Bacona.
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 08.05.09, 13:44
      Odpis do kaas
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.09, 16:14
      jura 05 po panskiej wypowiedzi moge wywnioskowac, ze ma pan powazne klopoty z gramatyka.

      stanleykubrick nie oceniam dziela tylko po nakladzie pracy. pokazuje po prostu jak ludzie sa robieni w balona, kiedy promuje sie najzwyklejszych hochsztaplerow. przywolujac przyklad Katedry w ogole nie mialem na mysli pracy wykonanej w ps albo after effects. wyraznie chodzilo mi o sama bryle katedry, lacznie ze znajdujacymi sie wewnatrz rzezbami. i nie chodzi o to, ze rok - za krotko, a 9 lat- za dlugo. istnieje cos takiego jak iloraz nakladu srodkow (w tym przypadku osob) przez iloczyn czasu oraz wzglednej oceny osiagnietego efektu. od razu cie uprzedze - to nie jest wzor, ktory pokazuje co jest sztuka, a co nie. to jest wzor, ktory dobrze pokazuje, kiedy "artysci" robia zleceniodawce w bambuko, a kiedy nie.
      prawdziwy artysci tworza wedle woli i sa panami swojego dziela. ja po prostu jestem przekonany, ze Baginski bez klopotu stworzylby model tej opery, natiomiast architekci ze snohetta, mogliby kwiczec i plakac, ale nie potrafiliby odtworzyc modelu tej katedry. tak samo, jak jestem przekonany, ze Rodin nie mialby wiekszych klopotow z odtworzeniem dziel Moorea, ale na odwrot - bylby juz szloch i zgrzytanie zebami. panie, lubisz kloce typu ten kosciol Fuksasa - nie ma sprawy. ludzie maja przeciez rozne gusta, sa skatofile i koprofile,a niektorym podobaja sie jak partnerka jest zimna, blada, nie rusza sie i ma charakterystyczny zapaszek. mi tylko chodzi o to, zeby nie nazywac takich rzeczy sztuka, bo to po prostu ze sztuka nie ma nic wspolnego. wspolczesni "artysci" chcieli przedefiniowac slowo "sztuka" tak, zeby mogli podpiac pod to swoja nic nie warta tfu!rczosc. niestety - nie mozna od tak zmieniac znaczen pojec. slowo "sztuka" znaczylo to osamo od czasow starozytnych i na szczescie nikt juz tego nie zmieni. tak jak ktos napisal wczesniej - o ile teraz istnieja jeszcze ludzie, ktorzy nie majac wlasnego zdania, sa w stanie uwazac, ze jest to sztuka to jestem przekonany, ze za te kilkaset lat ten okres bedzie traktowany tak, jak my dzisiaj traktujemy glebokie sredniowiecze.
      i jeszcze jedno, co do bacona - nie jestem jego goracym przeciwnikiem, ale nie uwazam, ze jest to cos strasznego. wydaje mi sie jednak, ze spadly na niego laury na ktore nie zasluzyl, ale za to np obrazy marc chagalla, albo muzyka erica satie - bardzo lubie ich tworczosc, ale nie bede ich przyrownywal do rembrandta albo beethovena.
      jeszcze jedno:
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=370653
      takie budynki daja mi jeszcze nadzieje. nie dosc, ze jest to prawdziwa perelka to przede wszystkim widac z jakiego kregu kulturowego wywodzi sie ten budynek. patrzac na niego wiedzialbym, ze jestem w indiach. promowanie klockow snohetty to promowanie mcdonaldyzacji zycia. bez wzgledu na to czy mcdonald's znajduje sie w berlinie, nowym jorku czy xi'an - bigmaci wygladaja i smakuja tak samo. to samo jest z wzpolczesna architektura - to nic wiecej jak menu mcdonaldsa.. i co wiecej, ma tyle samo finezji w porownaniu ze stara architektura, co ten bigmac w porownaniu z tradycyjna kuchnia. a to, ze sa budynki modernistyczne z lepszych i gorszych materialow? tak jak sa fast-foody sieciowe i bary przydworcowe.
    • Gość: algreg1 And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 07:01
      kaas-spoko
    • milewidziany And the winner is: Snøhetta 09.05.09, 09:35
      Sam pomysł z Operą świetny lecz nie do końca udany w skromnej partii górnej. Brak jakiegoś powiązania wizualnego z rozmachem pochyłych tarasów. W sumie OK.
    • Gość: hump And the winner is: Snøhetta IP: *.eastwest.com.pl 09.05.09, 11:37
      przeczytalem wszystkie posty powyzej
      wnioski: bartek Twoja wypowiedz byla bardzo stonowana ;) mimo ze siedzisz w temacie "po uszy"
      jak widac zostala opacznie zrozumiana.
      Poza cala polemike niechlubnie "wybija sie" Pan Kaas, o ktorym moge powiedziec tylko tyle, ze takiego steku bzdur, lania wody, ignorancji i zwyklej nietolerancji dawno nie widzialem. To poziom ulicy. Ostatnia wypowiedz tego osobnika swiadczy tylko o zaawansowanym stadium wariactwa pomieszanego z samouwielbieniem. Najlepiej jak Pan Kaas uda sie do Oslo, zeby samemu zobaczyc i zrozumiec czym jest skonczony, przemyslany i dopieszczony projekt architektoniczny jakich u nas ze swieca szukac. Nawet taki maly polski gbur powinien ze zdziwieniem poczuc ze czuje sie tam dobrze mimo uprzedzen. Szczesliwie od wiekow sa na tej planecie ludzie, ktorzy wykraczajac poza przecietnosc pchaja /czesto duzym kosztem osobistym/ ludzkosc poza schemat jaskini i szczesliwie Pan Kaas do nich nie nalezy.
    • Gość: BahuraTovah And the winner is: Snøhetta IP: 89.127.170.* 09.05.09, 12:57
      w ubiegłym roku byłam w Oslo i rzeczywiście budynek jest zadziwiający- w srodku lata dolne partie schądzące do morza zdają sie być nowoczesna plażą.Biały marmur pięknie kontrastuje z błękitem wody. Ciekawe jest wykorzystanie drewna- bardzo ociepla geometrie charakter budynku.
      Norwegowie zadbali o wszystko- nawet w kafejce z widokiem na morze wszystko się idealnie uzupełniało.
      Warto zobaczyć.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 16:12
      panie hump to ja czekam z niecierpliwoscia na pana zdjecia sprzed tej opery. ma pan czas do jutra zeby wkleic tutaj do nich link, bo inaczej na jakiej podstawie mam uwierzyc, ze byl pan w tej operze i ma pan pan wieksze prawo ode mnie do wypowiadania sie na jej temat
      nietolerancja? No tak, ten budynek jest gejem-zydomurzynem i dlatego tak naprawde za nim nie przepadam. lubie i szanuje tylko hetero-aryjska tworczosc renesansowa,barokowa itd...
      panie hump, troche pojezdzilem po swiecie i jezdze nadal. jezeli mam ochote zobaczyc jakas perelke architektury to napewno nie bede jej szukal w oslo. przytoczylem przypadki dopieszczonej architektury (Horta, Gaudi, Akshardham) i coz... ten kloc wypada przy nich naprawde kiepsko, kiepsciutko, zalosnie...
      przepraszam, moze troche brak mi oglady, ale pan tez nia nie grzeszy. pana wypowiedz swiadczy, ze nadawalby sie pan idealnie na redaktora GW albo NIE. stosuje pan idealnie techniki zaproponowane przez doktora goebbelsa w jego pamietnikach vide zwroty: "ten osobnik", "zaawansowane stadium wariactwa".
      Dalej pisze pan: "maly polski gbur". a pan kim jest? duzym kosmopolitycznym medrcem? jest pan czlowiekiem, ktory nie ma nic do powiedzenia oprocz inwektywow. zero argumentow. pisze pan o jaskini i o polskich gburach. nie zagalopowal sie pan? a moze ja za mlodu sledziowe glowki ssalem? i co wtedy?
      rozumiem,ze toleruje pan modernistow, ktorzy burzyli historyczne palace i perly jugenstil, ale nie toleruje pan takich ludzi jak ja. panie hump, w przeciwienstwie do pana - ja potrafie sie przyznac do swojej nietolereancji i nie jestem w tej kwestii hipokryta.
      i jeszcze jedno, rzeczywiscie byli tacy, ktorzy wyciagneli ta cywilizacje z jaskin. byla to tzw elita. dzisiaj zyjemy w epoce w ktorej juz nastapil bunt mas (pewnie nie wie pan nawet co to za stwierdzenie, wiec podpowiem - ortega). ludzie pana pokroju wdrapali sie na gore jeden na barkach drugiego i udaja, ze sa nie wiadomo kim. towarzystwo wzajemnej adoracji miernot i hochsztaplerow. miernoty, ktore nie potrafia zrobic nic jak tylko pare kleksow z farby stawiaja sie na rowni z Klimtem, pajace nie potrafiacy zrobic nic poza ulepieniem kulki ze zmoczonego scheisepapieru stawiaja sie na rowni z Michalem Aniolem, performance - kobieta obierajaca ziemniaki - na rowni z Shakespearem. z reszta juz wystawiano Shakespeara w wersji w ktorej aktorzy oddawali na siebie mocz. niejaki john Cage jest uwazany przez niektorych za geniusza ponad Beethovena. niektorzy uwazaja bic-maca za najlepsze jedzenie pod sloncem, a milk-shake jest dla nich niczym boski nektar...
      ten budynek wpisuje sie po prostu pieknie w ta cala anty-kulture.

      BahuraTovah ty tez podeslesz nam jakies zdjecie z tego Oslo? ja czekam z niecierpliwoscia.
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 09.05.09, 21:56
      kaas - "Nie ma sprawy. ludzie maja przeciez rozne gusta, sa skatofile i koprofile,a niektorym podobaja sie jak partnerka jest zimna, blada, nie rusza sie i ma charakterystyczny zapaszek." Tutaj rrochę się zapędziłeś ze słownictwem. Ja uważam, że jestem tolerancyjny. Tzn. w sumie nie lubię takich obiektów, jak ten indyjski, większym przeciwnikiem jestem jednak 'bylejakości' w architekturze, niż dobrej, aczkolwiek nie w moim stylu architektury. Odnoszę wrażenie, że Ty jednak architektury innej, chociaż nie przystającej do modelu, jaki preferujesz nie traktujesz z tolerancją. Naprawdę w przypadku minimalistycznych klockowych projektów są złe i nieudane, ale też nie wszystkie. Nadal podtrzymuję, że projekt opery akurat daleki jest w ogóle od klockowatości od strony formalnej, a poprzez wykończenie sprawia przyjemne, ciepłe wrażenie.

      Linki:
      www.flickr.com/photos/verhelstaal/3405087506/
      www.flickr.com/photos/verhelstaal/3445335660/
      www.flickr.com/photos/simoneutzeri/2880357768/
      www.flickr.com/photos/emmeci/3318675241/
      www.flickr.com/photos/28012586@N05/2615443102/
      www.flickr.com/photos/chrisac/1240883565/
      www.flickr.com/photos/33027180@N00/1433785609/
      www.flickr.com/photos/cek77/2992363020/
      www.flickr.com/photos/28012586@N05/2615471396/
      www.flickr.com/photos/giacomofoti/2578169590/
    • Gość: orzech422 And the winner is: Snøhetta IP: *.48.classcom.pl 10.05.09, 11:32
      Naprawdę rewelacyjny projekt. Niebanalna forma i właśnie o to w tym chodzi.
    • Gość: kowalores And the winner is: Snøhetta IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.05.09, 17:49
      piekny budynek. ale ja i tak wole partyjke w fuck.you.man.mybrute.com
    • Gość: Mietek And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 22:09
      tnij.org/brutalna-gra
    • Gość: zmimom And the winner is: Snøhetta IP: 94.254.177.* 11.05.09, 00:57
      prawie jak opera w krakowie ;)
    • Gość: konstr And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 18:38
      Cześć Kaas!
      W "Ziemi Obiecanej" Olbrychski mówi do Zapasiewicza
      "I ma pan rację i nie ma pan racji. Gdyby świnia rozumowała o orle rozumowała by tak samo"..
      BM i Hump..spokoooooojnie ;)
    • Gość: JAC And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 09:30
      Od lat się zastanawiam......
      Dla kogo projektujemy? Dla siebie czy dla ludzi?
      I co bardzo istotne! Za ludzkie (społeczne) pieniądze!
      Ta dyskusja wrzuca jakiś kamyczek do tego ogródka ale pytanie póki co pozostaje.....
    • Gość: abc And the winner is: Snøhetta IP: *.chello.pl 12.05.09, 12:06
      jak to pozstaje- od dawna jest znana odpowiedz: dla ludzi! tu tutaj toczy sie dyskusja miedzy "architektami" i wszysyc zapomnieli ze robimy dla ludzi, nawet dla takich jak kass, zpoczuciem estetyki godnej XVIw

      stanley dzieki za flikery z interiorem, teraz budynek podoba mi sei dwa razy bardziej, pozdro!
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 12.05.09, 12:51
      Dla siebie to ja bym dom postawił;) Oczywiście najtrudniej jest projektować dla inwestora, który nie 'projektuje' ani dla siebie, ani dla ludzi, tylko z reguły dla zysku. Pomija się w ogóle patrzenie na małą architekturę i zagospodarowanie u nas, tzn robi się to małym kosztem. To jest ból dla mnie. Dla mnie ważny jest też detal, coś z czym mamy do czynienia bezpośrednio, dotykając budynku, widząc go w zbliżeniu, mijając. Z tego też względu zbliżenia Opery są tutaj równoważne formie i niesprawiedliwe, wg mnie byłoby ocenianie jej patrząc na zdjęcie z lotu ptaka.
    • Gość: asa And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.cybercity.dk 12.05.09, 19:12
      kaas masz racje, swiatowej klasy jury tego konkursu, mieszkancy oslo i norwegii nie maja racji, to po prostu kiepski budynek :D
    • bo_moj_nick_jest_zajety And the winner is: Snøhetta 13.05.09, 14:47
      @kaas nie wiem czemu Ci jeszcze odpisuje, moze dlatego, ze wierze, ze da sie jeszcze przemowic do rozumu i pokazac, wyczulic na nowe doznania, jakie oferuje nam wspolczesna sztuka. Musze Tobie kaas powiedziec, ze jestes idealnym przykladem porazki polskiego systemu szkolnictwa w materii sztuk pieknych i estetyki, na dodatek nie wiem ile masz lat, ale mam nadzieje, ze nie jestes juz czlowiekiem mlodym.
      9lat oczywiscie od pierwszych pomyslow, po pierwszy koncert w tej operze i przy tak duzym projekcie to jest przecietny wynik. A Pan Baginski, z calym szacunkiem dla niego nie dal by rady wymodelowac calego tego obiektu, od fundamentu po opierzenie na dachu, bo to nie forma tu jest najwazniejsza a FUNKCJA! a dla Pana najwazniejsza jest forma, ktora powinna byc tylko przybraniem FUNKCJI (nawiasem mowiac nie przepadam za tworczoscia Libeskinda)
      Detal i przestrzen, we wspolczesnej architekturze jest bardziej wymagajaca dla odbiorcy, bo nie jest tak nachalna i przeladowana ornamentem, do odbioru takiej sztuki potrzeban jest wieksza wrazliwosc i wyrobienie. Poza tym dawniej budowaniem zajmowali sie rzemieslnicy i kazdy budowniczy dodawal cos od siebie, jakis maly ornament, detal. Obecnie tak nie jest, bo czasy mamy inne.
      A oczernianie artystow i odbieranie im zaslug to juz jest chamstwo, nie Panu oceniac czy Bacon zasluzyl na miejsce w histroii, czy nie, nie Panu tez oceniac czy budynek Opery w Oslo przejdzie do kanonu swiatowej architektury, czy nie. Pan moze jedynie powiedziec, ze sie Panu podoba, lub nie, ze Pan lubi albo nie lubi i oczywiscie dlaczego lubi, czy nie lubi. Jezeli czyjes obrazy wisza w muzeum (duza wystawa Bacona byla ostatnio w Prado - wiec to nie jest jakies tam przecietne muzeum) to chyba znaczy, ze swiat docenia i podziwia tworczosc takich osob i Panu radze sie zastanowic nad tym czemu Pan tej sztuki nie rozumie.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.09, 18:16
      stanleykubrick: wklejajac te zdjecia pokazal pan, ze nic a nic nie rozumie z tego, co napisalem. nadal nie zauwazam krzty sztuki w tych zdjeciach.. ani grama.

      bo_moj_nick_jest_zajety: i lecimy od nowa: "porazka szkolnictwa", "nie rozumie sztuki", "sztuka wymagajaca"...
      Primo: ja nie oczerniam artystow. oczerniam hochsztaplerow, przekretasow, oszustow. artystow szanuje i podziwiam.
      secudno: funckaj, funkcja, funkcja. Polecam panu film "Klimt". tam tytulowy bohater w dosadny sposob pokazuje czym jest funkcjonalizm. Bo wie pan, widzialem w zyciu troche architektury historycznej i troche jugendstil i troche art deco. Mieszkam w miejscu gdzie natomast jest duzo funkcjonalizmu i wie pan co? Funkcjonalizm najczesciej jest o wiele mniej funkcjonalny od starej architektury. tak jak w ogole z reszta caly modernizm. polcem dworzec w katowicach - zeby dostac sie na peron: trzeba isc po schodach na gore (na estakade), w dol (do dojsc na perony) i spowrotem do gory (na perowny) - smiech na sali. W Berlinie jest jeszcze wiedzej takich "cudow" architektury funkcjonalnej.
      Tertio: wyraznie napisalem, ze nie jestem tolerancyjny. pan widocznie tez. nie lubie byc traktowany jak idiota. prosze pana, ja rozumiem rachunek rozniczkowy i potrafie liczyc calki, co mam potwierdzone dyplomem politechniki. wiem jak dzialaja uklady cyfrowe w tym komputery, jestem w stanie napisac program, a nie tylko z niego korzystac. rozumiem wiele rzeczy, ktorzych nie rozumieja absolwensi architektury... bo nie ma co ukrywac, architekci to zadni inzynierowie, bo co to za inzynier, ktory jest (za pzeproszeniem) dupa z matematyki? nie lubie, kiedy ktos mi mowi, ze nie rozumiem kunsztu tego typu wypocin.

      Uwazam, ze jest pan idealnym przykladem porazki polskiego szkolnictwa. panstwo, zamiast nauczyc pana czym jest sztuka, kunszt, piekno.. odallo pole do popisu roznym balwochwalcom porazek typu Mies van der Rohe albo Le Corbusier. Ten drugi, ustalal wysokosc sufitow na podstawie wzrostu policjantow, no nie? Poziom taki sam jak tych, ktorzy przewiduja co ludziom przytrafi sie w zyciu na podstawie ruchu gwiazd. ja nie bede tego popieral i przepraszam, ze nie jestem w stanie sie znizyc do tego poziomu.
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 13.05.09, 18:54
      kaas - Nie dostrzegasz atrakcyjności detalu tego obiektu. Linki pokazują zbliżenia, aby pokazać, to z czym ma do czynienia człowiek w bezpośrednim kontakcie z budynkiem. Co do rozmów z Tobą, czym jest sztuka, a czym nie, nie ma sensu.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.09, 20:36
      stanleykubrick: po prostu ow detal ma wg mnie tyle wspolego ze sztuka, co ogol. po prostu ow detale nijak sie nie maja do detali, ktore pokazalem na przykladzie akshardham. nie mozna stawiac obok siebie komputerowo obrabianych materialow i pracy 7000 pierwszorzednych rzemieslnikow - to by bylo najnormalniej w swiecie niesprawiedliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka