arc-en-ciel Addict 2 20.05.06, 10:59 a na nadgarstku le baiser lalique od vanilii72 - zabil addicta swoja moca:) Odpowiedz Link
wiolinka100 Dior Sweet Sun 20.05.06, 13:26 Z próbki póki co, ale kto wie... Pozdrawiam Odpowiedz Link
a.g.n.i Na łapie Boudouir VW, pierwsze wrażenie - o nieee+ 20.05.06, 19:56 a drugie wrażenie - mmmmmmmm:-))) Odpowiedz Link
a.g.n.i Bvlgari Black - wycieczka na nowym skuterze:-) 21.05.06, 09:57 Mam nadzieję, że wrócimy do domu na tyle wcześnie, żebym się zdążyła z niego wyszorować i założyc coś innego na wieczorny koncert Kleyffa w teatrze Studio;-P Odpowiedz Link
a.g.n.i ale pogoda to nas chyba nie lubi... 21.05.06, 10:37 zobaczymy, czy w ogóle wyjedziemy Odpowiedz Link
senta Flowerbomb 21.05.06, 17:35 Wyszłyscie? :-) Ja tak,z granatem w torebce,ale zawleczki nie ruszylam,balsam wystarczyl Odpowiedz Link
a.g.n.i ojej:-) ale mieliśmy przygody... 21.05.06, 20:03 jak widzisz, nie jestem na koncercie. Ostatnie koncerty z tej serii będą 30 czerwca, 1 i 2 lipca i potem koniec tego projektu - więc Szanowna Pani jest proszona o przybycie:-) Pojechaliśmy sobie na skuterze nad rzekę Wkrę, zahaczając po drodzę o twierdze Modlin... no i nad rzeką znaleźliśmy małego szpaka tak dokumentnie zaplątanego w żyłkę wędkarską, że nie wiadomo było, jak to odplątać, żeby mu nie zrobić krzywdy, nóżką się zaplątał. Oczywiście żadnego scyzoryka, żadnych nożyczek, kłębowisko trawy, zyłki i w tym wszystkim to małe trzepoczące przerażenie. Odplątywaliśmy go pół godziny... potem do ptasiego azylu w zoo wieźliśmy, zapakowanego w moją kosmetyczkę - bo ta nóżka jednak nie wyglądała dobrze. Jechaliśmy powoli, no bo ja się mogłam trzymać tylko jedną ręką, drugą przytrzymywałam delikwenta w kosmetyczce, a jechać skuterem bez trzymanki to się jednak boję, już raz się wywaliliśmy kiedyś na poprzednim. Tyle miał skubaniec siły, że się całą drogę wyrywał, tylko co jakiś czas dziób wyłaził z otworu w kosmetyczce, zostawionego dla powietrza... potem kotłowanina i dzięciołowe stukanie gdzie popadnie... ufff. Normalnie bałam się, że mi ta kosmetyczka sama się z ręki wyrwie. Taki silny. A potem się w ptasim azylu okazało, że zagłodzony i odwodniony mocno... a tak się szarpał. Skubaniec. Z łapką chyba nie będzie dobrze, chyba ta żyłka poprzecinała ścięgna, ale zobaczymy. Jak będzie sobie radzil, wyleczą i wypuszczą, jak nie, zostanie w zoo. Zadzwonię tam jutro:-) Wróciliśmy do domu i padłam. Teraz się dopiero obudziłam. Już sobie koncert darowałam. Pójdę na ten ostatni cykl, na wszystkie trzy:-) Odpowiedz Link
a.g.n.i A podziobana i podrapana jestem;-) ojej... 21.05.06, 20:04 mam nadzieję, że nie złapałam ptasiej grypy:-P Odpowiedz Link
senta Re: ojej:-) ale mieliśmy przygody... 21.05.06, 21:30 I usmialam sie i wzruszylam:-) Caluje agnisiu! Odpowiedz Link
m23p31 Kingdom 21.05.06, 12:14 inaczej je zapamietałam, one są "moje", nie jedyne, ale jednak... Odpowiedz Link
strega Re: Dziś pachnę... 21.05.06, 12:55 Witam po dluugiej przerwie :) Dzis Desnuda,rozswietla deszczowy dzien.Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link
kalia_t Re: Dziś pachnę... 21.05.06, 20:04 wszystkiego po trochu:-)rano był Chic i owiewał mnie cytrusowo-drzewnymi akordami:-) Później na łapkach wylądowały resztki NR z próbki, a teraz doprawiłam Nirmalą- dzięki forumowej koleżance:-) Odpowiedz Link
bluesilk Re: balsam TRUTH n/t 22.05.06, 07:54 Z doswiadczenia wiem , ze jest niesamowicie trwaly :) Odpowiedz Link
bluesilk balsam TRUTH n/t 22.05.06, 07:54 Z doswiadczenia wiem , ze jest niesamowicie trwaly :) Odpowiedz Link
chatka_ Re: balsam TRUTH n/t 22.05.06, 23:10 Oj jest, i w domu w zupelnosci wystarcza, ale do pracy lubie jednak cos mocniejszego :) Nie wiem co bedzie jak sie skonczy, ma niesamowita konsystensje i zapach otulajaco-chlodzący jak wiosenny wietrzyk. Ech... Odpowiedz Link
mangos Wczoraj natomiast oswajałam Agenta... 22.05.06, 08:08 ...ale coś mi sie wydaje,że się nie polubimy. Tradycyjnie zaaplikowałam sobie kroplę na nadgarstek przed zaśnięciem- błąd! Agent molestował mnie cały wieczór i połowę nocy, zasnęłam około 1.30. Poza tym kojarzy mi się z moją...ciotką. Uzywała kiedyś czegoś bardzo podobnego. W niedzielny poranek , do kawki zapachniałam Ambre Precieux. ( wszystko to zasługa Olesi- słów mi brak, by wyrazić swą wdzięczność). Piękna Ambra , faktycznie podobna trochę do Ambre Sultan, o których marzę odkąd poznałam. Utwierdziłam się kolejny raz w przekonaniu,że ambra to jest to co tygryski lubią najbardziej;). Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: fiołkami:), ja też ale Penhaligons;-) 22.05.06, 09:16 a aniołek fiołkowy mnie chyba skubaniec uczula... tak go cholerka podejrzewałam, ale nie brałam tego na poważnie...ale ostatnio coraz gorzej jest. No nic, tak czy tak nie pozbędę się go, moja przyjaciólka łeb by mi urwała i powiesiła dla przestrogi na ścianie... Odpowiedz Link