burykrow 14.10.06, 13:47 ale ten własny, "nieskalany". Czy potraficie go opisać? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sorbet Re: Mój zapach... 14.10.06, 14:43 Temat wraca jak bumerang:-) mój własny zapach, a może po prostu fajne zapachy. Dlacego "mój" musi być aż tak ważny? Odpowiedz Link
lili Re: Mój zapach... 14.10.06, 15:08 no nie, tym razem chyba chodzi o to jak pachniemy "a la naturel" :) tzn nieuperfumowane... Odpowiedz Link
zp68 Re: Mój zapach... 14.10.06, 22:06 aha, to jeszcze chyba zalezy od dnia w miesiacu hormonalnym? Odpowiedz Link
burykrow Zapach mój, 15.10.06, 03:19 wrzuciłem i zniknałem, ale już jestem i wyjaśniam :). Tak, chodzi o zapach naturalny. Tym którym dysponujemy, ciężko czasem wyczuwalnym z powodów powszechnie wiadomych, albo po prostu przyzwyczjenia. Wiem że czynników wpływających jest krocie, wspomniane hormony, dieta, kąpielowa abstynencja. Każdy myślę jednak ma pewien akceptowalny osobiście punkt w którym "czuje że kąpiel nie jest konieczna" i wówczas ten zapach bywa wyczuwalny, może trudny do opisania ale może ktoś jednak?. (Mam nadzieje że nie jest to zbyt ekshibicjonistyczne.) Odpowiedz Link
zp68 Re: Zapach mój, 15.10.06, 13:59 Czyli troche tak a la "Perfume" (ksiazka i teraz film). Dla mnie, to zapach rozgrzanej przez slonce skory, kiedy opalam sie nad morzem. Cieplo slonca z odrobina soli - zapach wakacji, zapach szczescia, czuje sie wtedy nie tylko szczesliwa, ale i bardzo zdrowa, pewna siebie i bardzo, bardzo sexy. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mój zapach... 15.10.06, 05:20 o to to, cykl hormonalny, ostatni posilek z alkoholem/curry/czosnkiem/dodaj dowolna potrawe, intensywnosc wysilku w ciagu dnia, wlokna z jakich byly nasze dzisiejsze ubrania, odwiedzane miejsca - kuchnia? sklep ze starociami? piwnica? apteka? - czy bylismy na sloncu albo owial nas wiatr, i tyle tyle innych czynnikow ... a juz moj zapach po wyjsciu z basenu to cos o czym wole naprawde nie myslec Odpowiedz Link
akikoo Re: Mój zapach... 15.10.06, 08:14 W jednym z ostatnich numerów Twojego Stylu był ciekawy artykuł o zapachu własnego ciała. Jeśli o mnie chodzi to najbardziej lubię zapach mojego ciała po kilku minutach w solarium zimą - balsam i rozgrzana "słońcem" skóra, a za oknem mróz i śnieg :) Odpowiedz Link
rawita7 Re: Mój zapach... 15.10.06, 14:06 Chyba nie jestem w stanie ani dokładnie uchwycić (pomijając ekstremalne sytuacje) ani tym bardziej opisać. Bardzo podoba mi się rozgrzany słońcem i pomieszany z morską wodą, ale czy to na pewno mój zapach? Odpowiedz Link
mrouh Re: Mój zapach... 15.10.06, 14:47 Nie wiem, bo własnego w zasadzie nie czuję, jestem zbyt do niego przyzwyczajona. Ale zdaję sobie sprawę, że muszę mieć jakis własny zapach. Najbardziej kojarzonymi zapachami naturalnymi sa zapachy najbliższych osób- mamy (jej ubrania pachną... mamą:-)) i Połówka (uwielbiam! zapach włosów, tuz przy obojczyku, przedramion- w każdym miesjcu skóra ma ciut inny zapach :-)). U nikogo innego nie mam oczywiście ze zrozumiałych wzgklędów do tego stopnia rozpracowanej mapy zapachowej ciała:-) Odpowiedz Link
elve Re: Mój zapach... 15.10.06, 22:24 troche a propos: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=49905333&v=2&s=0 ;) Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 16.10.06, 02:32 Ale tylko trochę ;) , nie chciałbym musieć żadnego z tych Panów mieć w pobliżu. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mój zapach... 16.10.06, 03:15 no, przeciez napisali ze zlewaja sie perfumami zeby nie bylo czuc... Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 16.10.06, 10:38 No napisali, i właśnie dlatego :) "bałbym się" konfrontacji mego nosa z takim kimś. Zapach ponad tygodniowego potu zmieszany z litrami perfum, to musi dawać do wiwatu. Ciekawe czy gumę żują w ramach mycia zębów czy też stosują odświerzacze do ust. Może w okresie późniejszym będą musieli wzmocnić nuty zapachowe" i przejść do bardziej ofensywnych" chlor, ozon! :)) a może powinni nosić pod paszkami tamponiki z watą i zebrany zapach utrwalić i zaprezentować jako np. "niezapomniane dwa tygodnie" , "palant potrafi", "torsjotwórca" :)) Odpowiedz Link
elve Re: Mój zapach... 16.10.06, 16:20 ja przestalam czytac w polowie bo mi sie niedobrze zrobilo... Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 17.10.06, 01:57 To i tak daleko mnie wystarczyło parę wypowiedzi :). Widzę że nikt nie pragnie się pokusić o opis własnego zapachu. Może faktycznie to nazbyt osobiste pytanie :/ . Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mój zapach... 17.10.06, 03:37 moze nie tyle osobiste, co niemozliwe do odpowiedzenia - nasz wlasny zapach jest nasz wlasny do tego stopnia ze go nie odbieramy dopoki sie nie zepsuje to tak jak noga - w gruncie rzeczy nie bardzo mamy swiadomosc wlasnej nogi dopoki sie nie zlamie Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 19.10.06, 00:27 zettrzy napisała: > moze nie tyle osobiste, co niemozliwe do odpowiedzenia - nasz wlasny zapach > jest nasz wlasny do tego stopnia ze go nie odbieramy dopoki sie nie zepsuje > > to tak jak noga - w gruncie rzeczy nie bardzo mamy swiadomosc wlasnej nogi > dopoki sie nie zlamie Co do świadoości np. własnej nogi wystarczy po prostu troszeczkę więcej jej owej świadomości poświęcić. A co do własnego zapachu, to fakt że jest cięzko, ale nie da się? Mimo wszystko jesteśmy jednak od niego "izolowani". Ubiorem, zapachami otoczenia. Jak dla mnie problem polega na opisaniu, odpowiedniki jakie mi się osobiście kojarzą sa dziwne np. spodnia - mączna strona dobrze wypieczonego chleba (ale nie takiego z automatu, tylko tradycyjnego z "normalnej" piekarni) lekko mleczny coś jak draże mleczne "skawy" i parę jeszcze innych. No a gdy się zepsuje to i wówczas nie każdy pachnie tak samo ale fakt mało przyjemnie :)) Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mój zapach... 19.10.06, 02:10 nie wiem czy dobrze zrozumialam - pachniesz chlebem i kawa? Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 19.10.06, 13:52 :)) nie wiem czy dla innych, mnie sie to tak "widzi" a draże to mleczne ze "Skawy". Taki lekko mleczny zapach. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mój zapach... 19.10.06, 22:56 ojej... no to rzeczywiscie bardzo konsumpcyjny bukiet sluchaj, a moze jak wprowadzisz do jadlospisu curry bedziesz pachnial bardziej pikantnie? Odpowiedz Link
burykrow Re: Mój zapach... 20.10.06, 03:58 :)), i może mam jeszcze popracować nad wyglądem "flakonika" ;)). Ale fakt że zapach zmienia się w zaleności od diety więc może opracuję tzw. dietę pro zapachową. :) Odpowiedz Link