Dodaj do ulubionych

samodzielna renowacja starego kredensu

29.01.04, 17:35
Cześć Wam wszystkim - jestem tu nowa, więc proszę o wyrozumiałość :) Wysłałam
do Magdy 2 zdjęcia własnoręcznie odnowionego kredensu (niedługo więc będziecie
mogli na własne oczy zobaczyć, o czym tu piszę), zdjęcie przed i po...
Składniki substancji, którą usuwałam starą politurę i kilkadziesiąt lat brudu
dostałam od znajomego renowatora mebli (1 część ługu sodowego i 10 częsci 10%
perhydrolu - do kupienia w sklepach "Chemii" w moim mieście). Składniki nalezy
wymieszać b. ostrożnie, najlepiej, jeśli zrobi to za nas mężczyzna -
twardziel. Reszta pracy to mrówcze nakładanie pędzlem (sztuczne włókno -
naturalne rozpuści się migiem)warstwy tego cholerstwa i zmywanie na mokro
powstałej mazi - i tak do surowego drewna. Reszta opowieści jutro ok? I tak za
dużo jak na pierwszy raz. Pozdrowienia. Od początku obserwuję rozwój tego
forum i już dawno chciałam napisać, no ale wreszcie zdobyłam się na to - uff!!!
Obserwuj wątek
    • harmony7 Re: samodzielna renowacja starego kredensu 29.01.04, 17:51
      Hej owieczka, z niecierpliwoscia oczekuje zdjec z efektami Twojej pracy :)
    • harmony7 Re: samodzielna renowacja starego kredensu 30.01.04, 10:18
      Owieczko, piekne, piekne, piekne po trzykroc. Warto bylo babrac sie w
      chemikaliach, które mogly rozpuscic Ci welenke ;) Napisz teraz czym pokrylas
      nagi kredens, bo jak go rozebralas, to juz wiemy - nie bylo latwo.
    • owieczka_hesia Re: samodzielna renowacja starego kredensu 30.01.04, 15:00
      Witam i kontynuuję opowieść o wyciskaniu potu nad starym kredensem :)
      Po całkowitym wyczyszczeniu mebla z warstw (nawet nie wiem czego..)dałam mu
      odetchnąć 2 dni i wybrałam się do Castoramy na poszukiwanie czegoś na surowe
      drewno. Po przemyśleniach wybrałam wosk "Skarb stolarza" - jakoś tak...wosk
      naturalny o kolorze jasny dąb. Politury nowej nie chciałam, gdyż charakter
      mojego mieszkania jest strychowo-ciepło-przytulny, a to moim zdaniem wyklucza
      meble tzw. eleganckie z połyskiem. Wosk nakładałam warstwa po warstwie miękkim
      pędzlem, każda warstwa musiała wyschnąć. A ubytki uzupełniłam kitem drewnianym o
      kolorze jasny dąb (przed woskowaniem). Nałożyłam 3 warstwy wosku i zostało
      wypolerowanie - bułka z masłem po morderczym zmywaniu warstw. Dałam także nowe
      okucia i w okienkach słodkie firanki, które wyglądają jak robione przez babcię.
      W ten sposób odmłodziłam także mniejszą siostrę dużego kredensu. Wpuszczę dziś
      zdjęcia mojego strychowego mieszkania to sami zobaczycie :) Pozdrawiam.
      • harmony7 Re: samodzielna renowacja starego kredensu 30.01.04, 15:47
        Eh, wygladalo mi to na wosk, ale fachowiec nie jestem, a intuicji nie zawsze
        mozna wierzyc, wiec czekalam na Twoj opis. Uzyskalas bardzo dobry efekt, taki
        jaki sam bym chciala uzyskac na biblioteczce, która stoi w piwnicy, porzucona
        przez poprzednich wlascicieli mieszkania. Chcialabym, a jednoczesnie nie
        potrafie wykrzesac z siebie energii, aby zabrac sie za mebel, ale jak widze
        takie krzepace dziela jak Twoje, to coraz smielsze plany czynie co do nowej
        lokatorki - biblioteczki.
        Czekam na zdjecia mieszkania, jak mniemam po fragmencie, jest ono bardzo
        malarskie, tak jak zalozycielki foum.
        Pozdrawiam.
        • magda176 Do Harmony 30.01.04, 16:07
          Cześć Harmony,

          Oj bierz się szybko za tą biblioteczkę!!! I koniecznie zrób zdjęcia tak jak
          Hesia, przed i po renowacji, takie zestawienia są najciekawsze.

          pozdr.
          magda
          • harmony7 Re: Do Harmony 30.01.04, 16:22
            magda176 napisała:

            > Cześć Harmony,
            >
            > Oj bierz się szybko za tą biblioteczkę!!! I koniecznie zrób zdjęcia tak jak
            > Hesia, przed i po renowacji, takie zestawienia są najciekawsze.
            >
            > pozdr.

            Qrka wodna, Magda, i co ja mam teraz zrobic, nie pozostaje mi nic innego, tylko
            zabrac sie do roboty :)alez tu sie mozna zmobilizowac :)
            W takim razie pytanie do owieczki: czy ta mikstura, ktora zdziera sie politure
            jest smierdzaca ? trujaca ? czy co tam jeszcze. Ile czasu (nie pytam o inne
            rzeczy typu cierpliwosc swoja i wspolmieszkancow )zajelo Ci owieczko
            doprowadzenie kredensu do stanu uzywalnosci wzrokowej ? Czy do prac mozna
            zabrac sie teraz, gdy snieg i mroz za oknem czy moze pozniej, gdy bedzie mozna,
            przy wyzszej temperaturze na zewnatrz, intenywnie wietrzyc mieszkanie ? To na
            tyle, tytulem przesluchania ;)
            Pozdrawiam.
        • magda176 Pytanie do Hesi 30.01.04, 16:22
          Cześć Hesiu,

          Cieszę się, że Twój kredens się podoba i bardzo dobrze, że zrobiłaś zdjęcie
          przed renowacją. Czekamy na fotki Twojego mieszkania. Chciałam się Ciebie też
          spytać o tą mieszaninę, za pomocą której sciągałaś politurę - czy ona
          śmierdzi? Czy robiłaś to w mieszakniu czy na otwartym powietrzu? Ja być może
          wykorzystam Twój przepis i "zrobię" sobie jakiś mebel, ale nie wiem czy mogę
          to robić w mieszkaniu.

          pozdr.
          magda
          • owieczka_hesia Re: Pytanie do Hesi 30.01.04, 16:38
            Odpowiadam - na czas oczyszczania kredensu wysłałam dzieci na wakacje, mikstura
            niestety śmierdzi, ale smród szybko się ulatnia. Ług sodowy jest b. źrący i
            odpowiednio należy się ubrać, stare ciuchy (na zmarnowanie), grube, gumowe
            rękawice - i dużo ostrożności. Parę razy chlapnęło mi na rękę i nie powiem -
            szczypało, należy szybko zmyć. Zabiegi te przeprowadzałam w domu, bo zniesienie
            takiego ciężkiego potwora z ostatniego piętra starej kamienicy graniczyłoby z
            szaleństwem :) Podłoga zabezpieczona grubą folią i grubą warstwą gazet - często
            wymienianych (cackałam się z podłogą, bo miałam świeżo ułożone kasztanowe
            panele). To chyba tyle... Jeśli chcecie dalszych instrukcji smiało pytajcie, bo
            nie wiem, czy jasno tłumaczę. Zabierałam się do tej renowacji dość długo, bo
            obawy miałam ogromne, że się zatruję, że wyżre mi skórę lub co gorsza nową
            podłogę..ale jak już zrobiłam to, co widzicie na zdjęciu - byłam z siebie dumna.
            • stefa-grabi Re: Pytanie do Hesi 30.01.04, 16:45
              owieczka_hesia napisała:

              > ale jak już zrobiłam to, co widzicie na zdjęciu - byłam z siebie dumna

              No pewnie, masz zasłużone prawo być z siebie dumna. Rezultat wyszedł
              wspaniały - zazdroszczę Ci tego mebla.

              Pozdrawiam,
              Stefa
            • magda176 Re: Pytanie do Hesi 30.01.04, 17:02
              owieczka_hesia napisała:

              >ale jak już zrobiłam to, co widzicie na zdjęciu - byłam z siebie dumna


              No i słusznie, masz być z czego dumna. Dzięki za instrukcje. Dobrze, że
              powiedziałaś o tej podłodze, mi też mojej szkoda.

              pozdr.
              m.
    • bartunio_o Up --- O renowacji dla Szczekuszki 04.05.04, 14:16

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka