Dodaj do ulubionych

Firanki, karnisze, tapicerka

02.01.04, 18:09
Mój 19m salon ma z 3 stron okna, a właściwie drzwi (2 potrójne i 1 pojedyncze
z wyjściem na balkon), dębowy parkiet i jasne żółte ściany („powiew wiosny”
Jedynka Gold www.polifarbd.pl). Mebli na razie brak. Materiał na zasłony w
jednolitym kolorze beżowo-piaskowym niewiele odcina się od ścian. Aktualny
dywan jasny, kremowy w duże wzory.
1. Czy w takim jasnym pomieszczeniu dobrze wyglądałyby ciemniejsze
firanki, ale bardzo przezroczyste z organdyny (w pionowe delikatne brązowe
paseczki)? Czy bezpieczniejsze będą np. kremowe?
2. Jaki wybrać do tego kolor mebli wypoczynkowych (koty i małe dzieci)?
Być może zmienię tapicerkę na materacach ze starego kompletu 2 sof i 2
foteli, w których dół pozostanie skórzany brązowy.
3. Jakie wybrać karnisze (w grę wchodzą metalowe lub z linki)? Czy mogę
powiesić zasłonki i firanki na jednym drążku lub jednej lince na przelotkach?
Jak inaczej uszyć firanki i zasłonki? Czy powinnam coś wieszać nad drzwiami
balkonowymi, np. tylko firankę?
Mam nadzieję, że mi pomożecie. Chciałabym, żeby wyszło elegancko i
nowocześnie, ale niezbyt wymyślnie (mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli).
Oczekuję krytycznych uwag, nie jestem fachowcem, więc wszystkie Wasze opinie
potraktuję bardzo poważnie.
Marudzik
Obserwuj wątek
    • marudzik Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 10:19
      Wygląda na to, że muszę poradzić sobie sama... Jeśli jednak znajdzie się ktoś
      chętny do pomocy, to podaję linka do strony ze zdjęciem pokoju:
      republika.pl/marudzikMarudzik
      • marudzik Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 10:21
        republika.pl/marudzik
      • magda176 Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 11:00
        marudzik napisała:

        > Wygląda na to, że muszę poradzić sobie sama... Jeśli jednak znajdzie się
        ktoś
        > chętny do pomocy, to podaję linka do strony ze zdjęciem pokoju:
        > republika.pl/marudzikMarudzik

        Hej, hej wcale nie musisz sobie radzić sama.Świetnie, że do nas napisałaś, ja
        wczoraj caly wieczór myslałam o Twoim pokoju, tylko na takie rzeczy nie da sie
        odpowiedzieć od razu. Staram sie odpowiadać wszystkim ale widocznie nie zawsze
        to wychodzi. Strasznie lubię jak ktoś opisuje swój pokój i prosi o pomysły.
        Zaraz zajrzę do Twojego zdjęcia i obiecuję, że dzisiaj coś napiszę.Mam
        nadzieję, że nie tylko ja. Na razie jestem na etapie śniadania, zaraz wstanie
        synek, trzeba wyjść z psem (no własnie znów rodzi sie dylemat dzieci, zwierząt
        i jasnej kanapy). To tyle na razie, do uslyszenia za parę godzin. pozdr. m. :)
      • magda176 Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 11:31
        marudzik napisała:

        > Wygląda na to, że muszę poradzić sobie sama... Jeśli jednak znajdzie się
        ktoś
        > chętny do pomocy, to podaję linka do strony ze zdjęciem pokoju:
        > republika.pl/marudzikMarudzik

        Widziałam Twoje zdjęcie. Bardzo piękne okna, a może zrobiłabyś jeszcze jedno,
        z innej perspektywy np. stojąc pomiędzy widocznymi na zdjęciu oknami. pozdr. i
        napewno sie jeszcze odezwę. papa
    • gaggi Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 13:26
      Marudzik! Masz piękne mieszkanie! Gdzie to jest? Gdzie taki fajny widok z okna
      można kupić? Ja też mam nienajgorszy, ale ty masz go w pełnej krasie, dzięki
      tym oknom. Na twoim miejscu nie wieszałabym firanek tylko jakieś cienkie
      zasłonki na wieczór, żeby było przytulniej.
      • galena Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 15:22
        Marudzik, ja chcialam powiedziec to samo co gaggi-super pokoik i widoki.
        Swietny pomysł z zamieszczaniem tu zdjęć. Oby takich więcej.Zawsze mozna coś
        podpatrzeć.
        Pisałam juz w innym wątku na ten temat-wejdż na stronę www.kahrs.se
        ściągnij katalog i popatrz sobie na aranżacje wnętrz i kolorystykę w zalezności
        od rodzaju podłogi.
        serdecznie pozdrawiam
        • basia-bma Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 16:09
          Piękny widok z okna, zazdroszczę. Ja ze swojego salonu widzę garaże i ulicę,
          więc planuję dać raczej mniej przejrzystą firankę z woalu, lub podobnego
          materiału, żeby nie oglądac tego "pięknego" widoku. Zasłon nie planuję, nie
          lubię, ale chciałabym zawiesić coś cienkiego i zwiewnego wokół okna.
          Też pomyślę o Twoim pokoju i spróbuję coś Ci podpowiedzieć. Wiem z własnego
          doświadczenia, że wszelkie rady się przydają i im ich więcej, tym lepiej.
          Pozdrawiam
          Basia
      • marudzik Re: Firanki, karnisze, tapicerka 04.01.04, 00:04
        > Gdzie to jest? Gdzie taki fajny widok z okna
        > można kupić?

        Warszawa Bielany, Chomiczówka. Widok jest fajny teraz, ale raczej długo tu tak
        zielono nie będzie :(.
        Marudzik
    • magda176 Re: Firanki, karnisze, tapicerka 03.01.04, 19:08
      Hej Marudzik,

      Ach te twoje okna! Narobiłaś nimi sporo zamieszania, dziewczynom się
      spodobały, mnie też. Ale powiem szczerze, gdyby to był mój pokój to nie wiem
      czy w ogóle wieszałabym jakiekolwiek zasłony czy firanki. Taka ściana okien
      pięknie wygląda bez niczego, chyba że trzeba zasłonić się przed słońcem. Ja w
      salonie mam okna drewniane (czekoladowy odcień) zupełnie „gołe”. Rozumiem
      jednak, że chcesz mieć zasłony i firanki (te pierwsze są już kupione prawda?).

      Teoretycznie, to zasłony powinny być ciemniejsze od firanek, (chociaż przy
      aranżowaniu wnętrza nie lubię używać zwrotu, że coś powinno być takie a
      takie). Ale jeżeli masz już zasłony to najważniejsza rzeczą jest to żeby
      pasowały do firanek – kolorystycznie, pod względem faktury albo tworzyły
      ciekawy kontrast. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku te firanki w delikatne
      paseczki nie będą złe, bo kremowe firanki i beżowo-piaskowe zasłony mogą się
      za bardzo zlewać ze sobą w lekko mdławej tonacji. Nie wiem tylko, z jakiego
      materiału są te zasłony, wiadomo, że np. takie materiały jak len lub jedwab
      ładnie prezentują się na tle jasnych ścian, ale Ty właśnie takie masz. Sądzę,
      że powieszenie firanek z bardzo przeźroczystej organdyny jest dobrym pomysłem,
      bo nie zasłonią zupełnie okien (a możesz chwalić się i oknami i widokiem),
      dodadzą im tylko tajemniczości i elegancji. Poza tym piszesz o brązowym,
      skórzanym dole kanapy, który może się ładnie zgrać z tymi firankami w
      paseczki.

      Nie wiem tylko jak te firanki będą pasowały do dywanu, który widać na zdjęciu.
      Jest dosyć wzorzysty i to w zielone duże kwiaty. Poza tym dywan jest dosyć
      mały i wydziela niepotrzebnie kolejną małą przestrzeń w przestronnym salonie.
      Masz ładna podłogę, może do tych eleganckich okien warto mieć gładką podłogę?
      A może pomyśl o jakimś gładkim dywanie?

      Zastanawiam się na tym kompletem wypoczynkowym. Mówisz, że masz koty i małe
      dzieci. Ja lubię jasne kanapy, sama taką mam – w pokrowcu z beżowego
      sztruksu, – ale na co dzień zakrywam ją ciemną dżinsową narzutą. Powód
      oczywisty - czteroletni synek i pies.

      Pomyślę jeszcze o tych meblach. Napisz więcej o swoich oczekiwaniach, jakie
      one maja być: stylowe, nowoczesne, ciemne czy jasne. Domyślam się, że mają być
      drewniane, chodzi Ci przecież o eleganckie, stylowe wnętrze (o to samo pytałam
      Basię jak rozmawiałyśmy o jej salonie). Aha, i nie bardzo rozumiem, co miałaś
      na myśli odnośnie drzwi balkonowych – czy to kwestia czy ma tam w ogóle cos
      wisieć czy nie, tak? Pozdrawiam. magda
      • marudzik Re: Umeblowanie salonu 03.01.04, 23:44
        Cieszę się, że podobają Wam się moje okna. Ja też początkowo nie miałam zamiaru
        ich zasłaniać, ale po pół roku mieszkania zmieniłam zdanie z kilku powodów.
        Widok nie jest aż tak rewelacyjny jak wygląda na zdjęciu, chociaż na gościach
        robi wrażenie. Ale nie chcę go całkiem zasłaniać i nie chcę zmniejszać
        optycznie pokoju – stąd pomysł bardzo przezroczystych firanek. Drugi problem -
        jedno okno jest od zachodu, drzwi balkonowe od południa (i jedno od północy).
        Latem po godz.16 można się tu usmażyć, dobrze byłoby więc mieć możliwość
        zasłonięcia okien. Odnośnie drzwi balkonowych, miałam na myśli czy tam w ogóle
        ma coś wisieć, bo będzie niewygodnie wychodzić. Wydaje mi się, że niezbyt
        dobrze będzie wyglądało jedno okno „gołe” i dwa „ubrane” – stąd pomysł samej
        firanki. Z kolei zasłonka/i wyglądałyby chyba całkiem idiotycznie na drzwiach
        balkonowych, a przydałaby się tam jakaś osłona od słońca (ludzie raczej nie
        będą tędy zaglądać, bo drzwi są z boku logii). Nie wiem co z tym fantem zrobić.
        Najważniejsza sprawa - nie mam jeszcze koncepcji umeblowania tego pokoju.
        Raczej stół na więcej osób tam się nie zmieści, a jadalnię dla max 5 mam w
        kuchni, dlatego chyba nie warto wstawiać żadnego stołu? Tylko gdzie mamy zjeść
        obiad, gdy przyjedzie rodzina? Czy istnieją jakieś sensowne
        rozkładalne „ławostoły” (niestety, nigdy nie widziałam ładnego)?
        To jest pokój, w którym odpoczywamy i przyjmujemy gości, więc trzeba ich gdzieś
        posadzić. Dotychczas przy 1 kanapie i 2 fotelach trzeba było korzystać z
        różnego rodzaju dodatkowych stołeczków łazienkowych itp. Stary komplet
        wypoczynkowy (który mogę dostać od rodziców i zmienić tapicerkę) 3+2+1+1
        pomieściłby więcej osób albo dwójka domowników mogłaby sobie poleżeć. Tylko czy
        wtedy znajdzie się miejsce na jakąś komodę lub witrynę na szkło?
        Problemem jest także to, że w tej chwili nie chcę inwestować w nowe drogie
        meble, które za 5 lat byłyby zdewastowane (2-latka, wkrótce noworodek i 2
        koty). Szkło przeczeka ten okres w biblioteczce, ale jakieś meble tapicerowane
        trzeba wykombinować, tylko tak żeby nie zamknąć możliwości dalszego meblowania.
        I tak mój pierwotny temat o firankach rozszerza się na meblowanie „salonu”. A
        jeśli chodzi o te firanki i zasłonki, to już jestem załamana. Mam materiały,
        ale jakoś mi się to wszystko „nie widzi”, może zrobię zdjęcia i Wam pokażę. W
        końcu będą czekać w nieskończoność na uszycie... (w ten sposób skorzystam z
        porady pozostawienia „gołych” okien). A wszystko przez to, że nie mam zupełnie
        możliwości chodzenia po sklepach i jeszcze gorszą perspektywę na dłuższy czas.
        Stąd brak orientacji rynkowej i pochopne decyzje... Na szczęście mówi się, że
        firanki i zasłonki łatwo zmienić, choć to wcale nie jest takie tanie...
        Trudno opisuje się te wszystkie problemy, a mam jeszcze wiele innych,
        dotyczących wnęki w łazience, pokoju dziecięcego, sypialnio-gabinetu... Dla
        ułatwienia rozmów dodałam na stronę republika.pl/marudzik plan
        mieszkania. Postaram się w miarę szybko dodać więcej zdjęć, będzie widać to co
        już jest urządzone i w jakim stylu ma być reszta – ja nie potrafię tego opisać
        słowami.
        A na razie proponuję skoncentrować na tym, co w „salonie” ma być docelowo i co
        mogę z nim zrobić w tej chwili, żeby mieszkało się wygodnie i miło. Czekam na
        Wasze propozycje i dziękuję za odzew.
        Marudzik
        • basia-bma Re: Umeblowanie salonu 04.01.04, 20:03
          Hej Marudzik,
          Bardzo fajny rozkład mieszkania. Jeśli chodzi o salon, to też bym była za
          pozostawieniem gołych okien lub ewentualnie przejrzyste firanki (wtedy na
          wszystkich oknach)i raczej jednokolorowe, zwłaszcza jeśli chciałabyś zostawić
          swój wzorzysty dywan (położony przy sofie i fotelach wyraźnie wydzieli kącik
          wypoczynkowy). Zasłon bym nie dawała (ale nie sugeruj się tym - ja po prostu
          nie lubię zasłon, wydaje mi się, że pokój bez nich wygląda lżej i
          przestronniej). Jeżeli chodzi o osłonę przed słońcem, może zastanowisz się nad
          mini roletą na drzwiach balkonowych, taką montowaną bezpośrednio na ramie
          okiennej - podciągnięta jest prawie niewidoczna, może być zarówno na gołym
          oknie jak i "ofirankowanym".Widziałam bardzo ładne - białe, pisakowe, kremowe.
          Jeśli chodzi o komplet wypoczynkowy, to jeżeli chcesz mieć jasne wnętrze,
          zdecydowałabym się mimo dzieci i kotów na jasny kolor + wymienne pokrowce lub
          kapa. Też długo gryzłam się, czy to praktyczny kolor przy małym dziecku (mam 3-
          letnią córcię), ale w końcu jestem zdecydowana na tak. Sierść kotów czy plamy
          po ulewaniu (niemowlę) bardziej widać na ciemnym obiciu, a pokrowce czy kapy
          można uprać (najlepiej mieć 2 komplety).
          Ława ... hmm, też nie widziałam nigdzie ładnej. Chciałabyś, aby była rozkładana
          i niska, czy dodatkowo podnoszona do wysokości normalnego stołu ? W tym drugim
          przypadku powinnaś też mieć wystarczającą ilość krzeseł (porozstawiane po
          innych pokojach/kuchni, składane ?). Ja do swojego 18m2 salonu muszę wstawić
          stół, bo mam wąską, kiszkowatą kuchnię - Ty masz ładną w kwadracie, więc może
          ława wystarczy (zależy jak często macie gości na obiedzie). Ja planuję wstawić
          okrągły stół z opcją rozłożenia - zajmuje stosunkowo nie dużo miejsca i może
          przy nim usiąść więcej osób niż przy tradycyjnym prostokątnym stole.
          Pozdrawiam
          Basia
          • marudzik Re: Umeblowanie salonu 05.01.04, 10:34
            > Jeśli chodzi o salon, to też bym była za
            > pozostawieniem gołych okien lub ewentualnie przejrzyste firanki (wtedy na
            > wszystkich oknach)i raczej jednokolorowe, zwłaszcza jeśli chciałabyś zostawić
            > swój wzorzysty dywan (położony przy sofie i fotelach wyraźnie wydzieli kącik
            > wypoczynkowy).

            Nad oknami cały czas myślę. Dywan chyba zmieni swoje miejsce, choć może jeszcze
            nie w tej chwili. Podobny los czeka kolor ścian. Drażni mnie ten żółtawy i do
            niczego nie pasuje, chciałam kremowy, ale w poprzednim ciemnym mieszkaniu mój
            pastelowy jaśmin Duluxa wyglądał jak stara biała zżółknięta farba. Czyli
            kolorystyka tego pokoju to sprawa całkowicie otwarta. Następne malowanie wcale
            nie jest takie odległe w czasie, szczególnie kuchnia wygląda tragicznie po
            kontakcie z ciemnymi sokami i inną kolorową żywnością, w salonie na ścianie też
            jest sok wiśniowy - efekt pozostawienia dziecka na godzinę pod opieką męża...

            > Zasłon bym nie dawała (ale nie sugeruj się tym - ja po prostu
            > nie lubię zasłon, wydaje mi się, że pokój bez nich wygląda lżej i
            > przestronniej). Jeżeli chodzi o osłonę przed słońcem, może zastanowisz się
            nad
            > mini roletą na drzwiach balkonowych, taką montowaną bezpośrednio na ramie
            > okiennej - podciągnięta jest prawie niewidoczna, może być zarówno na gołym
            > oknie jak i "ofirankowanym".Widziałam bardzo ładne - białe, pisakowe, kremowe.

            Nie mam rozeznania jeśli chodzi o rolety. Widziałam jakieś u znajomych i nie
            podobały mi się grube zwinięte rolki. Ja musiałabym je dać nie tylko na oknie
            balkonowym, ale na całym zachodnim (tu jest gorzej niż od południa, bo słońce
            jest niżej i świeci prosto w okna, a nie z góry). Poproszę w takim razie o
            jakieś namiary na ładne i niewidoczne rolety (może da się zobaczyć je także w
            sieci?). Czy taka roleta rozwija się na całe okno, mimo tej poziomej
            poprzeczki? Wydaje mi się że przy tak wielkich oknach te rolki muszą być grube
            i brzydkie, ale mam nadzieję, że się mylę... Bardziej niewidoczne na białej
            ramie okna byłyby białe, ale jak utrzymuje się je w czystości? Zasłonę wrzucę
            do pralki, a co z roletą, do tego jasną? Napiszcie więcej o fajnych roletach,
            tak bardziej konkretnie, żeby nie tracić czasu na oglądanie jakiegoś badziewia.
            Może przekonam się do nich?

            > Jeśli chodzi o komplet wypoczynkowy, to jeżeli chcesz mieć jasne wnętrze,
            > zdecydowałabym się mimo dzieci i kotów na jasny kolor + wymienne pokrowce lub
            > kapa.

            Na pewno nie chcę ciemnego kompletu, ale też nie wiem czy taki całkiem
            jaśniusieńki, prawie biały. Myślę, że to trzeba zgrać z kolorem mebli
            drewnianych i kolorem ścian. Wkrótce może wymyślę jakąś koncepcję i zapytam o
            zdanie.

            > Ława ... hmm, też nie widziałam nigdzie ładnej. Chciałabyś, aby była
            rozkładana i niska, czy dodatkowo podnoszona do wysokości normalnego stołu ? W
            tym drugim
            > przypadku powinnaś też mieć wystarczającą ilość krzeseł (porozstawiane po
            > innych pokojach/kuchni, składane ?). Ja do swojego 18m2 salonu muszę wstawić
            > stół, bo mam wąską, kiszkowatą kuchnię - Ty masz ładną w kwadracie, więc może
            > ława wystarczy (zależy jak często macie gości na obiedzie).

            Gości mamy rzadko, od święta, ale takich, którym trzeba dać normalny obiad, bo
            przyjeżdżają z daleka, czasem z noclegiem. W kuchni mamy stół, przy którym
            zmieści się cała rodzinka, ale więcej gości już nie. Na razie dziecko je w
            swoim krzesełku, więc 3 gości może z nami usiąść, ale gdy będzie 2 dzieci przy
            stole, to wciśnie się max 1 osoba. Nie chcę mieć krzeseł porozstawianych po
            mieszkaniu. Będzie 5 w kuchni, mam teraz 3 składane. Wolałabym, żeby można było
            siedzieć na kanapach i to "coś" dało się ustawić na taką wysokość, żeby nie
            schylać się przy jedzeniu zupy, ewentualnie dostawić krzesła kuchenne. Ławy są
            zwykle niskie, więc mogłoby to "coś" choć trochę podnosić się. Nie wiem czy te
            moje wymysły są w ogóle realne, może lepiej trzymać jakiś prowizoryczny stół w
            piwnicy? Znajomych nie zapraszamy na obiady, ale jakaś większa ława też by się
            przydała, bo trzeba gdzieś postawić jedzenie, napoje, talerzyki... Czy macie
            jakieś pomysły na rozwiązanie mojego problemu? Nie chcę mieć jakiegoś wielkiego
            grata, który kurzy się i przeszkadza, ale coś rozkładanego, przy czym da się
            zjeść w przypadku najazdu rodziny.
            Marudzik
            • goska_d Re: Umeblowanie salonu 06.01.04, 15:23
              Witaj marudziku.
              Czy to co widać z Towich okien to bemowskie lotnisko lub jego okolice? Jeśli
              tak, to spójrz w stronę Carrefoura, za Centrum Bemowo powinno być widać taki
              zółto-brązowy blok z białym poprzecznym paskiem (8 pięter)... Na 6 piętrze ktos
              macha do Ciebie ręką? To ja...

              A teraz do rzeczy. Ja też mam problem z doborem firanek, bo te które powiesiłam
              jak się wprowadzaliśmy to była totalna pomyłka... Za grube i zabierają mnóstwo
              światła (ale Ty mas akurat tego w nadmiarze...). Też jestem na etapie
              doberania czegoś b. cienkiego, ale ja mam jeszcze problem z dwoma długościami w
              jednym oknie (tzn. okno + balkon). Mamy ładne parapety, które chciałabym
              wyeksponować i jednocześnie wykorzystać i nie chcę żeby długa firanka była na
              całej szerokości okna. Ale to inna sprawa. W kwestji doboru firanek sie nie
              wypowiadam bo sama mam problem. Ale stół... Spojrzałam na plan mieszkania i
              faktycznie nie za bardzo tam widzę miejsce na "stały" mebel pt. stół. Chociaż
              my np. mamy taki 1mx1m, który w razie potrzeby rozkłada się co 50 cm aż do 3m.
              Nie zajmuje dużo miejsca ale to zawsze stół (wysoki). Co do rozkładanych ław to
              nie wiem czy będzie Ci łatwo takie znaleźć. Dawniej to był standard, ale teraz?
              Ale może pomyśl nad taką ławą na zamówienie... Wiem, że to może budzić niechęć.
              Ja też nigdy nie wpadłam na taki pomysł. Ale moi znajomi zrobili sobie w ten
              sposób wszystkie meble... Bomba. Dzieła sztuki wręcz. Nie wiem co prawda czy to
              kosztuje też jak dzieła sztuki, ale chyba nie. Wtedy dobierzesz sobie
              odpowiedni kolor, styl itp. pasujący do reszty mebli, a nie będziesz zdana na
              łaske i niełaskę seryjnego producenta. (brzmi co najmniej jak seryjnego
              mordercy ;-))) Wymiary i funkcje takiej stoło-ławy też będą zgodne z Twoimi
              życzeniami. Warto spróbować. Czas chyba strasznie Cie nie nagli, no nie?
              Pozdrawiam i macham raz jeszcze...
              • marudzik Re: Umeblowanie salonu 06.01.04, 16:23
                Hej Gośka,
                Macham ręką w klawiaturę, bo z okna akurat nie widze Carrefoura, ale to bardzo
                blisko!
                Spodobała mi się Twoja rada o zrobieniu tej ławy na zamówienie. Właśnie wczoraj
                o tym sama pomyślałam, bo kupienie gotowej jest chyba nierealne. Jednak takie
                zamówienia to zawsze ryzyko, trzeba znaleźć naprawdę dobrego stolarza i mieć
                dobry projekt. Jeśli masz kontakt z tymi znajomymi i mogą dać namiar na tego
                stolarza, to będę wdzięczna. A może ktoś inny może polecić dobrego stolarza?
                Powinnam teraz ogłosić na forum konkurs na projekt tego mebla z wysoką nagrodą
                dla zwycięzcy ;). Sama już zaczynam nad tym myśleć, tylko muszę zacząć od
                zapoznania się z istniejącymi systemami rozkładania stołów/ław, żeby był jakiś
                punkt wyjścia.
                Jak dobrze, że powstało to forum... Mam nadzieję, że się rozkręci, bo na razie
                chyba jest nas jeszcze malutko...
                Marudzik
                • bigannie Re: Umeblowanie salonu 06.01.04, 23:24
                  Witam.
                  Widok z okien jest rzeczywiście cudny, okna bardzo ładne, ale niestety
                  mieszkanie wygląda jak niezamieszkałe, brakuje mu ciepła jakie dają tkaniny.
                  Uważam że pięknie wyglądałyby firanki z gładkiego woalu, on się pięknie układa
                  i jest przejrzysty. Równie ładnie będą wyglądały firany z organzy, ale nie
                  gładkiej, tylko w jakieś delikatne kwiaty albo wzory geometryczne. Odradzałabym
                  zbyt duże, kolorowe wzory gdyż płaszczyzna okien jest duża. Pamiętaj też że
                  organaza jest piękna ale trzeba ją częściej prać i niestety jeśli jest gładka
                  biała lub ecru to nawet po kilku praniach pozostanie szara.
                  Drugim świetnym rozwiązaniem byłoby zawieszenie zamiast firan czy zasłon tzw
                  firano-zasłon. Mogłabyś je odsłaniać w ciągu dnia, aby mieć ładny widok, a
                  zsunięte firanozasłony tworzyły by piękne obramowanie wokół okien, ociepliły by
                  zimną taflę szkła. W upalne dni zaś zasłoniłyby od słońca.
                  Najlepszym rozwiązaniem jednak aby uchronić się od słońca są rolety, które
                  radziłaby zamontować jeśliby nie wystarczałyby Ci same firanozasłony. Dzięki
                  nim uchronisz też tkaninę przed wypłowieniem.
                  Karnisz według mnie powinien być drążkowy w kolorze dodatków np. mosiądz lub
                  chrom, dzięki niemu cała dekoracja będzie wyglądała lekko i nie przytłoczy
                  wnętrza.
                  Jeśli chodzi o kolor firanki lub firanozasłony to radzę ecru, złamaną biel lub
                  delikatne pastele.
                  Pozdrawiam.
                  • marudzik Re: Umeblowanie salonu 07.01.04, 22:32
                    Bigannie, właśnie rozważam Twoje cenne rady.
                    Pierwszym moim pomysłem były właśnie firano-zasłony, choć nie wiem tak naprawdę
                    co to jest. Widziałam kiedyś jakąś tkaninę tkaną na woalu we wzory, która tylko
                    częściowo była przejrzysta, tam gdzie pozostał gładki woal. Czy to coś w tym
                    rodzaju? Ale nie wyobrażam sobie całkiem gładkiej, jednokolorowej – z czego
                    mogłaby być? Ten pomysł bardziej mi się podoba niż stale zasłonięte firany z
                    woalu, które zmniejszyłyby optycznie pokój (woal jest taki „mleczny”, nie tak
                    przejrzysty jak organdyna). Do organdyny zniechęciłaś mnie, ja lubię rzeczy
                    praktyczne i nie wymagające szczególnych zabiegów.
                    Wygląda na to, że karnisze będą więc pojedyncze – to ważna decyzja. Chromowany
                    drążek by pasował (takie są klamki i stary żyrandol, który pewnie na razie
                    pozostanie), ale obawiam się że będzie za bardzo błyszcząco, tak „odpustowo”.
                    Tym bardziej, że będzie prawie cały odsłonięty. Dlatego myślałam o lince z
                    chromowanymi wspornikami, wydawało mi się to bardziej bezpieczne. U nikogo nie
                    widziałam chromowanych karniszy i to w takiej ilości. Nie wiem dlaczego
                    uważasz, że dekoracja okna będzie wyglądała lżej i mniej przytłaczająco przy
                    karniszu drążkowym niż linkowym, mnie się wydaje że powinno być odwrotnie? Czy
                    przy drzwiach balkonowych ma być jedna firano-zasłona z boku? Nie będzie
                    dziwnie? A jakie radziłabyś zakończenia tych karniszy, proste, czy jakieś
                    bardziej wydziwione?
                    Dziękuję za dotychczasowe rady, mam nadzieję że jeszcze się odezwiesz.
                    Marudzik
                    • bigannie Re: Umeblowanie salonu 08.01.04, 00:16
                      Witam.
                      Jeśli chciałabyś mieć firanozasłony radzę abyś zawiesiła karnisz drążkowy, na
                      lince ładnie prezentują się bardzo lekkie firanki,właściwie tylko organza. POza
                      tym po lince dużo trudniej przesuwa się tkaniny niż po karniszu. A karnisze
                      chromowane nie muszą być błyszczące, takiego bym Ci absolutnie nie radziła,
                      najładniejsze są chromowane matowe. Naprawdę wyglądają delikatnie i dodatkowo
                      zdobią. Końcówki wybrałabym na Twoim miejscu raczej jakieś proste,bez zbędnych
                      udziwnień, proste ale eleganckie.
                      Na zdjęciu które zamieściłaś widać tylko dwa okna, na nich radziłabym zrobić
                      firanozasłonki rozsuwane na każdą stronę. Jeśli z każdej strony okna
                      balkonowego jest trochę śiany to tam też bym zrobiła tkaninę rozsuwaną na obie
                      strony. Możesz tam zrobić troszkę dłuższy karnisz aby po rozsunięciu
                      firanozasłona nie wchodziła na okno. Ja ogólnie wolę jak tkanina jest po obu
                      stronach okna, podoba mi się taka symetria i ład.
                      Ważne też jest aby tkanina była ładnie upięta i aby było jej odpowiednio
                      więcej, wtedy będzie się ładnie układać.
                      Pozdrawiam.
                      • marudzik Re: Umeblowanie salonu 08.01.04, 22:52
                        Bigannie, bardzo dziękuję za pomoc, przemawiają do mnie Twoje argumenty, rady
                        są naprawdę rzeczowe. I co najważniejsze trafiają w mój gust...
                        Jakiś czas temu, zanim wpadłam na pomysł linek, oglądałam karnisze drążkowe. I
                        wygląda to tak, że karnisz w kolorze matowego chromu taki, który mi się podoba,
                        prosty i elegancki, zawsze jest zrobiony z mosiądzu i jest w związku z tym
                        drogi (tylko na ten jeden pokój ponad 1000zł). Inne rurkowe, nawet jeśli kolor
                        tak się nazywał, wyglądały jakoś tandetnie (zarówno kształt, jak i materiał). W
                        innych kolorach wykonanie było chyba lepsze. Czy radząc mi myślałaś właśnie o
                        karniszu z mosiądzu, czy bywają też z innego materiału, ale dostatecznie ładne?
                        Jeśli tak, to gdzie ich szukać?
                        Marudzik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka