Dodaj do ulubionych

mam dość!

05.10.09, 20:06
czego? wpieprzania się mojej mamy w moje życie.
czy wszystkie matki są takie???
ja wiem, że ona się martwi, że chce dobrze, ale kurde, no bez przesady... nie
podoba jej się nic, co robię i zawsze musi to wyrazić. kiedyś opowiadałam jej
przez telefon bardzo dużo, jak tam w pracy, jak spędziłam weekend, nawet co
jadłam. od pewnego czasu odpowiadam zdawkowo "ach, nic ciekawego..", bo nie
chcę się narazić na jej komentarze i "dobre" rady. nie mam też ochoty się
tłumaczyć.
a kiedy czasami próbuję jej dać do zrozumienia, że to nie jej sprawa, że
jestem dorosła, że umiem sobie poradzić itp, to ona zaraz przybiera taki
zraniony ton głosu, żebym miała poczucie winy, jak źle ją traktuję, jaka ona
biedna .
dzisiaj wspomniałam jej, że wybieram się z koleżanką w góry. kiedy się
dowiedziała, że samochodem, to od razu zrobiła z tego wielki problem,
próbowała mnie odwieść od tego pomysłu. jak zobaczyła, że nic to nie da, to
stwierdziła "ach, to zresztą twoja sprawa, ale mnie się to nie podoba".
miałam ochotę odpowiedzieć "mam to w dupie", ale powiedziałam "no tak,
zdążyłam się przyzwyczaić, że tobie się nic nie podoba". oczywiście jak zwykle
zakończyła rozmowę płaczliwym głosem.
mój mąż mówi, żebym się nie przejmowała, puszczała to mimo uszu. on tak
potrafi, a ja nie. to znaczy staram się i albo przemilczam, albo rzucam coś na
odczepne, ale w środku we mnie aż się gotuje.
jak mam się tym nie przejmować??? jak się nie denerwować??/
może coś poradzicie.
i może znacie jakieś skuteczne odzywki i riposty, które ucięłyby zachowanie i
komentarze mamy?
czy Wasze matki też są tak irytujące???

PS; dodam, że jestem po 30, mam męża, z rodzicami nie mieszkam od kiedy
zaczęłam studiować, prowadzę swój dom, gotuję, piekę i jestem dość niezależną
osobą. nie żyję pod dyktando mamusi, robię swoje, ale nie umiem się nie
przejmować jej krytyką, jej uwagami.
Obserwuj wątek
    • mamba8 Re: mam dość! 05.10.09, 20:10
      Odpowiadać jej żartobliwie tak żeby i ona wyluzowała? Może mniej się czuje
      potrzebna w twoim życiu i w taki sposób je wyraża, może czasem zadzwonić i
      zapytać ją o jakiś przepis albo pomoc w czymś?
      • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:14
        ależ ja bardzo często proszę ją o radę, biorę od niej przepisy. rozmawiamy przez
        telefon średnio dwa razy w tygodniu. czasami wymieniamy uwagi na temat
        przeczytanych książek.
        • mamba8 Re: mam dość! 05.10.09, 20:21
          No to rzeczywiście..to ucinaj rozmowy mówiąc, że musisz coś tam zrobić albo
          wysłuchuj co u niej wtedy ominiesz komentarzy :)


          • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:24
            ucinanie rozmów jest dobre (tylko za często nie mogę tego stosować). dzięki!
            właśnie ostatnio próbuję tak kierować rozmową, żeby głównie ona mówiła co u niej
            ,albo co w rodzinie.
    • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:13
      dobra z ciebie córka, ja dzwonię do rodziców i jeśli odbierze tata, to zawsze
      proszę mamę, z nim unikam rozmów. Może rób rzecz analogiczną?
      • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:16
        alpepe, odpada. z moim ojcem to w ogóle nie mam o czym gadać. też proszę mamę,
        kiedy on odbiera.
        • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:20
          tak ci potrzebna do życia?
          • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:22
            nie rozumiem. to jednak matka, no nie? i w sumie mamy dość bliski i dobry
            kontakt. czasami jest super, ale ona za bardzo próbuje mnie kontrolować i
            wpływać na moje życie.
            • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:24
              No właśnie, jesteś dorosłą osobą, a wystarczy głupi komentarz kobiety, która
              kiedyś była twoim światem i zamieniasz się w kupkę nieszczęścia, znów jesteś
              małym dzieckiem sforowanym przez mamę.
              • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:26
                właśnie, wiem że tak jest. i jak to zmienić?
                chociaż "kupka nieszczęścia" tu nie pasuje. mnie to po prostu wkurza i najgorsze
                jest to, że nie mogę tego wyplenić. ani prośbą, ani groźbą.
                • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:32
                  ograniczenie kontaktów i rozmowy na poziomie ogólnym, rozłączanie się, jak tylko
                  rozmowa idzie w złym kierunku, bo matki nie zmienisz. Możesz zagrozić zerwaniem
                  kontaktów, ale wtedy będziesz musiała je zerwać naprawdę.
                  • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:36
                    alpepe, chyba masz rację, niestety.
                    ale jednak od czasu do czasu i tak muszę się z nią spotkać i pogadać przez
                    telefon. i tak mnie będzie wtedy wkurzać.
              • mamba8 Re: mam dość! 05.10.09, 20:29
                Bo takie ciągłe komentarze od rodzica moga sprawiać, że osoba nie czuje że jest
                dość dobra, aby podejmować własnych decyzji co może być cholernie wnerwiające.

                • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:33
                  otóż to!
                  ja przez matkę mam bardzo wiele lęków i zahamowań.
                  • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:36
                    nikt tego nie neguje, wszyscy jesteśmy tacy, jak nas ukształtowali rodzice i
                    środowisko, ale ty wiesz, co ci dolega i dlaczego, jesteś dorosła, matka ci nie
                    jest potrzebna, pamiętaj o tym.
                    • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:37
                      matka jest mi potrzebna. czuła, kochająca i wyrozumiała mamuśka.
                      • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:42
                        to sobie taką zaadoptuj. Matka nie jest ci potrzebna, jesteś dorosła, sama
                        możesz być matką. Rola twojej matki w twoim życiu się skończyła. Im szybciej
                        sobie to uświadomisz, tym lepiej.

                        Nie piszę o tym, czy masz ją kochać, czy nie, bo to osobna kwestia. Piszę o roli
                        twojej matki w twoim życiu. Najwyższa rola odciąć pępowinę.
                        • mamba8 Re: mam dość! 05.10.09, 20:44
                          Popieram.
                        • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:45
                          no dobrze. ale przecież nie mogę zerwać z nią wszelkich kontaktów.
                          • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:48
                            a czemu? Możesz, na stosunek dzieci do siebie rodzice pracują latami. Jeśli
                            jednak nie chcesz, wykorzystuj swoje dobre wychowanie i utrzymuj grzecznościowe
                            kontakty jak z obcymi ludźmi, których nie lubisz.
                            • zuzann-a Re: mam dość! 06.10.09, 16:55
                              alpepe napisała:

                              > a czemu? Możesz, na stosunek dzieci do siebie rodzice pracują
                              latami. Jeśli
                              > jednak nie chcesz, wykorzystuj swoje dobre wychowanie i utrzymuj
                              grzecznościowe
                              > kontakty jak z obcymi ludźmi, których nie lubisz.

                              Ty tak na poważnie??
                              • pliwa Też się nad tym zastanawiam, czy na poważnie. 06.10.09, 17:28
                                zuzann-a napisała:

                                > alpepe napisała:
                                >
                                > > a czemu? Możesz, na stosunek dzieci do siebie rodzice pracują
                                > latami. Jeśli
                                > > jednak nie chcesz, wykorzystuj swoje dobre wychowanie i utrzymuj
                                > grzecznościowe
                                > > kontakty jak z obcymi ludźmi, których nie lubisz.

                                > Ty tak na poważnie??



                                Jakim trzeba być człowiekiem, aby pisać takie rzeczy.
                                Alpepe, straciłam do Ciebie szacunek, chociaż czytam Ciebie od kilku
                                lat i miałam o Tobie inne zdanie
                        • alpepe Re: mam dość! 05.10.09, 20:45
                          alpepe napisała:

                          > Najwyższa rola odciąć pępowinę.


                          miało być: najwyższa pora.
                          • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:50

                            > miało być: najwyższa pora.
                            >

                            tak też przeczytałam;)
    • marzeka1 Re: mam dość! 05.10.09, 20:15
      "mój mąż mówi, żebym się nie przejmowała, "- i ma rację. Matki nie
      zmienisz,przestań jej opowiadać o rzeczach, które wiesz, że spotkają się z
      krytyką, płaczliwymi uwagami.
      • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:18
        marzeko, ale JAK to zrobić? jak się nie przejmować? staram się, ale w środku mi
        się gotuje.
        sęk w tym, że nigdy nie wiadomo, jak ona zareaguje, co akurat skrytykuje, więc
        dobór tematów jest trudny.
        • marzeka1 Re: mam dość! 05.10.09, 20:25
          Może powodem tego, że tak skupia się na tobie, na kontrolowaniu jest to, że z
          mężem na nie najlepsze relacje?
          Jak zrobić? Bardziej ograniczyć się do small talk, to gadania o pierdółkach niż
          poważnych rzeczach, mów o książkach, filmach itp., a nie zwierzaj się, skoro
          denerwują cię jej reakcje.
          • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:29
            marzeko, trafiłaś w sedno. jej relacje z moim ojcem są opłakane. było tak odkąd
            pamiętam i też mam takie wrażenie, że ponieważ ona nie miała nic do powiedzenia
            w relacji z ojcem, jeśli on nią pomiatał, to ja stałam się tą osobą, którą ona
            może rządzić.
            • marzeka1 Re: mam dość! 05.10.09, 20:38
              I DLATEGO, ponieważ wiesz, jaki jest powód, ogranicz zwierzanie. Sama widzisz,
              jak mając dziecko, ważne jest, by skupić się na budowaniu dobrych relacji z
              mężem, by potem, gdy dziecko dorośnie, nie wisieć na nim, a pozwolić mu dorosnąć
              i odejść z domu. Utrzymywać kontakt, ale na innej już płaszczyźnie.
              • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:48
                ale to nie jest jakieś wielkie zwierzanie się. mówię jej o zwykłych rzeczach, o
                zakupach albo że zrobiłam zupę. ale ona naprawdę potrafi skrytykować wszytko.
      • pochmurniak Re: mam dość! 05.10.09, 20:22
        Może matka czuje się opuszczona i wciąż skupia się na życiu córki,
        bo swojego ma niewiele/ma nieciekawe.
        Pozostaje ograniczać, znosić z wyrozumiałością bo to jednak wyraz
        miłości i spróbować znaleźć jej inne zajęcie.
        • agaoki Re: mam dość! 05.10.09, 20:32
          że jej mnie brakuje to pewne. tym bardziej, że ma tylko mnie. w sensie dzieci.
          ale że jej życie jest nudne, to bym nie powiedziała. ona ciągle pracuje
          zawodowo, na ważnym stanowisku, w pracy ma zwykle urwanie głowy. zajmuje się
          ogrodem, robieniem przetworów, no i domem. dużo czyta. w okresie
          jesienno-zimowym zajmuje się babcią.
          • pochmurniak Re: mam dość! 05.10.09, 20:58
            A, jest więc tak zorganizowana i energiczna, że ma jeszcze chrapkę
            pomieszać i w Twoim życiu.:)
    • yannika Re: mam dość! 05.10.09, 21:01
      Pępowinę odetnij. Separacja na jakiś czas i zastanowienie się gdzie są
      dopuszczalne przez CIEBIE granice matczynej "interwencji" dobrze Ci zrobi.

      I masz do tego pełne prawo, jesteś dorosła i sama za siebie odpowiadasz...
    • brms Re: mam dość! 05.10.09, 21:22
      Jak zaczęłam czytać to myślałam, że jesteś młodsza i dlatego.
      Ale po 30, to przesada.
      Moja, wypróbowana, rada.
      Pokaż mamie co fajnego może robić/obserwować, a co jest częścią
      twojego życia. Tak, aby uznała cię za 'przewodniczkę' w pewnych
      sprawach. Zaakceptowała, że jesteś dorosła i czasami nawet bardziej
      dorosła od niej.
      • agaoki Re: mam dość! 06.10.09, 09:45
        Ech... W sumie jest tak, że w niektórych sprawach to ja doradzam mamie, w
        niektórych jestem lepsza i ona o tym wie.

        Chyba się nie rozumiemy. Mi chodzi o to, że problem jest we mnie. Ja wiem, że
        mamy nie zmienię, że każda matka się martwi, troszczy. Ja i tak robię swoje,
        żyję po swojemu. Czasami proszę mamę o radę, o pomoc.
        To nawet nie jest tak, że mama mi mówi "masz zrobić to i to" (często mówi
        "powinnaś", co mnie wkurza, bo ja nic nie powinnam). Chodzi raczej o to, że ona
        krytykuje. Moje hobby, moją pracę, spędzanie czasu, styl życia. Zawsze do
        wszystkiego dodaje swój komentarz, na ogół krytyczny.
        Jak się tym nie przejmować? Jak się na mamę nie wkurzać? Oto jest pytanie.
        • yannika Re: mam dość! 06.10.09, 16:37
          Ja bym zapowiedziała, że po kolejnym komentarzu nie dostanie już szansy na
          następne. I faktycznie wyłączyła kontakt na powiedzmy 2 tygodnie po kolejnej
          akcji z jej strony.
          Raz, drugi, trzeci i się nauczy, trochę jak z wychowaniem małego dziecka...
    • butterflymk Re: mam dość! 06.10.09, 09:54
      E taaam, wyolbrzymiasz sprawę,
      zrozum że tak to juz jest , Twoja mama po prostu chce byc komus
      potrzebna oraz chce zeby ktos zwracał na nią uwagę...
      Jesli Ty masz szczęśliwe życie to zainteresuj się nią...
      Raz na jakis czas poświęć jej czas, ale nie na zasadzie rozmowy
      telefonicznej i łaskawa rozmową...rozmawiaj z nią a nie tylko
      odpowiadaj na pytania...kieruj rozmową tak aby nie musiała sie
      martwic ani narzekac...
      Ja zawsze będę zdania że nie nalezy unikać rodziców bo jak odejdą to
      dopiero to zrozumiesz.... jak juz będzie za późno.
      • grosik68 Re: mam dość! 06.10.09, 16:34
        Jak zaczelam czytac Twoj post, to myslalam ze moze masz 15 lat, a mama ciagle
        jeszcze w trakcie wychowywania opornej corki :)

        Ja jestem zwollenniczka otwartej rozmowy. Pwiedz jej to, co tu napisalas, ze
        bardzo ja kochasz i potrzebujesz, ale to Twoje zycie i po to Ci je dala, bys
        mogla je zyc. Ona dostala swoje i miala okazje zyc po swojemu. Powiedz jej, ze
        juz dawno jestes "gotowa" w sensie wychowana, a Twoje zycie podoba Ci sie takie
        jakie jest, ze boli Cie jej krytyka. Zapytaj, jak by sie czula, gdyby ja bliska
        osoba ciagle krytykowala. Powiedz jej, co czujesz tak lagodnie i bez nerwow,
        moze nie koniecznie przez telefon.
        Moze zadziala :)
    • uleczka_k Re: mam dość! 06.10.09, 17:20
      Mam dokładnie to samo. Też jestem dość niezależna, ale do tej pory toczę z nią
      boje. Reaguje płaczem albo wyrzutami. Długo myślałam, że to ze mną jest coś nie
      tak, kiedy próbowałam się odciąć. Ale czytając takie historie dochodzę do
      wniosku, że jednak ktoś inny ma problem. Najgorsze jest to, że widzę u siebie
      jej cechy charakteru, które mnie przerażają i których nie lubię. Walczę sama ze
      sobą, żeby kiedyś nie być podobna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka