binka3670
24.02.13, 11:43
Witam wszystkich. Mam 32 lata jestem samotna matką wychowującą czwórkę dzieci. I już nie wiem gdzie szukać pomocy w Mojej sprawie. Z mężem rozwiodłam się w listopadzie 2012 roku. Mieszkanie jest z Urzędu Miasta i oboje mamy do niego prawo gdyż jesteśmy oboje najemcami tego mieszkania. Problem przedstawiliśmy i w Urzędzie Miasta i w Opiece Społecznej. Mamy dwa pokoje więc nie ma możliwości by udostępnić pokój byłemu mężowi. Płacę wszystkie rachunki nie zalegam za nic. Teraz kończy nam się umowa najmu mieszkania. Po rozmowach prośbach nic nie wskórałam by nas rozdzielono z byłym mężem. Ze względu na kutnie i nie porozumienia zamiast Miejski Ośrodek pomóc i skierować pismo do Urzędu Miasta o załatwienie tej sprawy dał wniosek do Sądu o pozbawienie Mnie praw do dzieci. Jeżeli w dalszym ciągu będę mieszkać z byłym mężem odbiorą Mi prawa rodzicielskie a dzieci do rozwiązania problemu z mieszkaniem trafią do Domu Dziecka. Nie mam gdzie się przeprowadzić a na wynajem mieszkania Mnie nie stać. Chcę się wyprowadzić aby dzieci nie trafiły do Domu Dziecka. Pisałam już wszędzie od Rzecznika Praw Dziecka do różnych fundacji, bez odpowiedzi. Dzieci są dla Mnie całym światem, całym Moim Życiem jeżeli je utracę pęknie Mi serce. Jestem już bezradna, Szukałam już pomocy wszędzie bezskutecznie. Już sama nie wiem co mam robić i gdzie szukać pomocy by Mi nie zabrali dzieci. Na ulicę nie pójdę a rodziców nie mam. Sama wychowałam się w Domu Dziecka więc mam świadomość tego przez co przejdą Moje dzieci gdy to nastąpi. Nie tracę jednak wiary i nadzieji będę o Moje dzieci walczyć na ile starczy Mi sił i wiary..