green-chmurka 16.11.09, 22:25 i powyzej 40-stki.Skoro 30-letnie kobiety uwazaja ze sa za stare do dlugich wlosow i nosza tylko krotko sciete wlosy, to jakie fryzury sa odpowiednie dla pan 40-letnich i powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0ffka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 03:20 green-chmurka napisała: > ... Skoro 30-letnie kobiety uwazaja ze sa za stare do dlugich > wlosow i nosza tylko krotko sciete wlosy, to jakie fryzury sa odpowiednie dla > pan 40-letnich i powyzej. Proponuję ŁYSINĘ Odpowiedz Link Zgłoś
lena36 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 12:45 He he...ja tam nie wiem ..ja mam afrykańskie warkoczyki (41 lat) a moja kolezanka dredy (42). Chyba najwazniejsze jak się ktos czuje w tym co nosi na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 12:58 zazdroszczę :) do tego trzeba mieć jednak gęste kudły :)) Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 14:45 dzikoozka napisała: > zazdroszczę :) do tego trzeba mieć jednak gęste kudły :)) Nie trzeba :) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:05 lena36 napisała: > He he...ja tam nie wiem ..ja mam afrykańskie warkoczyki (41 lat) a > moja kolezanka dredy (42). > Chyba najwazniejsze jak się ktos czuje w tym co nosi na głowie. czujesz się afrykanką? Odpowiedz Link Zgłoś
lena36 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:07 Specjalnie napisałam "afrykańskie warkoczyki" bo same "warkoczyki" mogłyby nasunąć podejrzenie że chodzę z zaplecionymi dwoma warkoczami wokół twarzy:)(plus wstązki:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 14:49 lena36 napisała: > .....a > moja kolezanka dredy (42). Lena pozdrówka dla kumpeli! Niech tak trzyma dziewczyna. Niedawno widziałam naprawdę starsza panią(mogła mieć 60 lat, jak nie więcej?) Też miała dready, elegancko ubrana Europejka. Była z jakimś 30 letni dreadziarzem w galerii i grupką znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_ala Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 12:49 .Skoro 30-letnie kobiety uwazaja ze sa za stare do dlugich wlosow i nosza tylko krotko sciete wlosy, A tak uwazaja?? nie wiedzialam, ja jestem 30latka i nic i tym nie wiem, to moze do fryzjera sie umowie:p Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:03 Może przedstawię punkt widzenia faceta na tą kwestię. Sam dawno temu zwróciłem uwagę na to, że im starsza kobieta, tym krótsze ma włosy. Nie potrafiłem tego pojąć i chyba nie będę potrafił. To strasznie postarza. Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:26 Do tej pory byłam przekonana, że kobiety skracają włosy, gdyż wraz z wiekiem stają się one słabsze, trzeba im poświęcać więcej czasu, którego niektórym zabieganym matkom, zonom i kochankom brakuje - słowem, że decydują względy praktyczne. Forum jak zwykle wyprowadziło mnie z błędu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 14:47 a potem płaczecie, że Was zmieniamy na młodszy model, to wszystko przez włosy :) Odpowiedz Link Zgłoś
marwika63 Ło matko ! 19.11.09, 21:01 To ja od dzisiaj zapuszczam włosy. A niech rosną nawet do ziemi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
velluto Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 09:48 allerune napisał: > To strasznie postarza. uważam, że bardziej postarzają długie włosy, bo połączenie zmarszczek + fryz a'la Farah Fawcett wygląda naprawdę żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marwika63 Re: Fryzura u 40-stki.... 19.11.09, 21:02 Może nie postarzają, ale wygląda to co najmniej .... śmiesznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:03 Długie włosy odmładzają, pod warunkiem ze są geste i zdrowe, nalepiej proste i błyszczące a nie smętne wijace się kłaki :) w moim przypadku sprawdza sie krótka fryzura -To takie oczywiste, że im bardziej komuś wchodzisz w d.pę, tym bardziej ten ktoś ma cię w d.pie. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:24 Ja mam prawie 30 i od 1,5 roku zapuszczam włosy. Chciałabym, żeby były jak najdłuższe. Nie wiem skąd pomysł, że im starsza tym krótsze? Hmm..ja tylko zauważyłam tendencję obcinania włosów na krotko przez świeżo upieczone mamy, co akurat rozumiem (oszczędność czasu, którego przy dziecku potrafi zbraknąć i wygoda). Mi się bardziej podoba gdy pani po 40 ma dłuższe włosy (jeśli tylko kondycja włosów pozwala), z ładnie dopasowanym cięciem lub eleganckim upięciem, a nie króciutkie (co mi się z podlotkiem kojarzy). Zawsze jak myślę o fryzurze dla takiej już starszej pani, np około 60 to przypomina mi sie jedna moja pani profesor, która miała włosy piękne (choć siwe) do połowy pleców i upinała je w piękny kok. Dla mnie klasą i elegancją fryzury kosiła całą resztę kadry. Co do odpowiedniości fryzur, to uważam, że dyskutować można o tym tylko w aspekcie dresscode, którego fryzura jest częścią. Prywatnie każda fryzura jest odpowiednia jeśli sie właścicielce podoba :P Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:54 ? Hmm..ja tylko zauważyłam tendencję obcinania włosów na krotko przez świeżo upieczone mamy, co akurat rozumiem (oszczędność czasu, którego przy dziecku potrafi zbraknąć i wygoda). Główna przyczyną (wiem z autopcji) jest fakt, że jakiś miesiąc, dwa po porodzie włosy zaczynaja potwornie wypadać. Nie wszystkim ale większości młodych mam. nie pomagają łykane witaminy ani nic. Po jakimś czasie się to uspokaja, ale włosy najlepiej wtedy wyglądają obcięte. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka A to dlatego,że 17.11.09, 16:58 ...podobno podczas ciąży w ogóle włosy nie wypadają. I po ciąży wypadają wszystkie szybciej,bo są mocno zniszczone. Nie wiem na pewno, wiedzę czerpię z babskich plotek,czyli niemal na pewno to bzdura ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaniejest Re: A to dlatego,że 18.11.09, 01:00 w czasie ciąży zahamowany jest naturalny proces wypadania włosa ( każdy włos ma to wpisane w cykl rozwojowy, kilkadziesiąt sztuk dziennie może nam ubyć i to jest normalne). powodem jest stężenie ciążowych hormonów. stąd w tym okresie kobiety mają często szczególnie ładne włosy. po porodzie poziom hormonów wyrównuje się i wychodzą te włosy, które zostały wcześniej "przystopowane" ciążą. jest to również fizjologiczne i niepotrzebnie budzi obawy młodych mam. wkrótce fryzura wraca do normy... Odpowiedz Link Zgłoś
sapalka1 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:37 Kiedyś były modne koki - wyglądały takie fryzury bardzo elegancko. Długosć włosów powinna być dostosowana do ich stanu i kształtu twarzy Odpowiedz Link Zgłoś
natalilulululou Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 13:49 W Polsce kobiety po 30 zaczynają ścinać włosy i aż do śmierci mają krótkie. Uważam to za porażkę. Długie, dobrze ufarbowane i ścięte, lśniące włosy wyszczuplają twarz i nadają kobiecie elegancji. Większość kobiet z krótkimi włosami w tym wieku wygląda jak szczoty. Powodem dla którego ścinają włosy jest wygoda i "nie muszę już dobrze wyglądać". Oczywiście nie mam nic przeciwko dobrym krótkim fryzurom, ale starsze kobiety często oszczędzają na fryzjerze, a efekt jest taki, że są bardziej męskie niż ich mężowie. Babochłopy. Fu. Odpowiedz Link Zgłoś
musam Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 14:08 ja mam 43 i dlugie , zdrowe, geste wlosy. Uwazam ze do krotkiej fryzury trzeba miec odpowiednia twarz. Moja do krotkiej nie pasuje. generalnie nie lubie kobiet,ega mlodych czy starych w krotkich wlosach, ale tez kwestia upodoban. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:40 Prawda. Gdybym miala geste wlosy, nosilabym dluzsze, a tak mam kudly a la Victoria Beckham (ktora tez gestych wlosow nie ma). Odpowiedz Link Zgłoś
alonso0 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 18:02 A według mnie najgorsze fryzury mają dwudziestoparoletnie kobiety i te trochę młodsze. Długie, zaniedbane kłaki - bo ciężko to nazwać włosami - często tłuste i z reguły źle ostrzyżone. Wyglądają znacznie gorzej niż kobiety trzydziestoparoletnie, które nawet jak mają długie włosy, to te włosy są dobrze ostrzyżone, czyste i apetyczne. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 19:19 di natilulu-wylacznie u kobiet obcego pochodzenia.... u Polki ładne wlosy nawet w wieku dzieciecym to niesmaczny zart. Uroda Polek nie polega na wlosach,skorze etc....nie wspomne juz o zebach. Trzeba by przetasowac troche te brzydkie geny..to moze wtedy te Poleczki rdzenne białoglowe by jakos bez tych tapirow wygladaly... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 15:41 > białoglowe Białogłowy, nie białogłowe. To rzeczownik, wbrew pozorom. Odpowiedz Link Zgłoś
chubbba Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 14:52 "Skoro 30-letnie kobiety uwazaja ze sa za stare do dlugich wlosow i nosza tylko krotko sciete wlosy, to jakie fryzury sa odpowiednie dla pan 40-letnich i powyzej" Skąd taki wniosek? Ja mam właśnie 40 lat a włosy do połowy pleców i nie uważam aby ta fryzura to jakieś faux pass ze względu na mój wiek. Mam proste równe gęste włosy, wypielęgnowane i błyszczące, często o wiele ładniejsze niż 20 - latki i nie zamierzam ich obcinać tylko dlatego, że jakąś mityczną granicę wiekową przekroczyłam. Powodem, dla którego starsze kobiety obcinają włosy na krótko, jest najczęściej wygoda i brak czasu na ich pielęgnację albo po prostu zaprzestanie zajmowania się własnym wyglądem w ogóle i noszenie się praktycznie, a nie to że po 30 czy 40 - stce w długich włosach wygląda się źle. Moja babcia miała 80 lat i długie włosy spięte w kok i do końca jej życia włosy były piękne i zdrowe, choć pod koniec zszarzały i wyblakły, ale dla babci były nieodłącznym elementem kobiecości, nie rozumiała jak można dziewczynkom ścinać włosy i upodabniać je do chłopaków. Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:03 Nie mam pojęcia. Mam 45 lat i mam długie włosy.:) Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:12 Nie stresujcie sie dziewczyny, ja tez jestem juz w podeszlym wieku:) tzn. tez tak w waszym i tez mam dlugie wlosy,ja nie lubie krotkich wlosow. Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:12 i moze cos w tym jest. Ja mam kolezanke w pracy ( ok lat 55) i jak przyszla w rozpuszczonych wlosach do ramion wygladalo smiesznie. Normalnie nosi kok ala koltun... Ja uwielbiam krotkie fryzury , nosze od zawsze i to sie nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
4v na łyso! obowiązkowo. 17.11.09, 15:16 na pewno dobrze się poczują. po pierwsze, wstyd spowodowany włosami, po drugie siwymi włosami, a po trzecie jeszcze współczucie wzbudzą u koleżanek, które będą podejrzewać chemioterapię.... a tak na poważnie... żal mi tych wszystkich kobiet, które obowiązkowo obcinają sobie włosy na krótko. przecież przez to wyglądają jeszcze starzej! i ja nigdy nie rozumiem, czemu tak jest. to jakiś owczy pęd? konformizm? nie dość że krótkie włosy, to jeszcze nie daj Boże trwała.... potem się dziwić mężom, że seksualni frustraci i na to to patrzeć nie mogą. jak można się tak zapuścić w ogóle? grube tyłki, obleśne ciuchy i fryzury. typowa "matka polka" a jak fajnie wyglądają te zadbane długowłose kobiety. wszystkie starsze niż 20parę lat, kiedy jeszcze długie włosy są przyjęte. i 30-stka wygląda super, i 40-latka. i 50latka też. tylko odrobinę chęci trzeba. do przełamania durnych stereotypów. zresztą na Zachodzie tak noszą. i jest OK. tylko u nas moda na postarzanie się na siłę, czy to dziewczyna ma 13 lat (suczy makijaż), czy 31 (krótkie włosy) czy więcej (trwała i moher). Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: na łyso! obowiązkowo. 17.11.09, 15:58 zapewnij sobie czarnego przodka...to wtedy w dlugich wlosach bedziesz wygladala ladnie.Jesli tak nie jest pozostaja trwala,skrocenie wlosow,farbowanie etc. i bata na to nie ma..... nawet jesli te wlosy sa jako siakie co do gestosci czy struktury to niestety kolor nieciekawy... Trzeba bylo miec tatusia-awlocha,hiszpania,greka,azjate.. i wtedy to wszystko z wlosami mozna..... nawet lysiec z odrostami mozna po zatruciu czy chemii Odpowiedz Link Zgłoś
kania144 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:32 A ja uważam że krótkie, ładnie obcięte włosy są o wiele fajniejsze od tych zapuszczanych na sile długich, bo mąż tak chce, albo koleżanki tak mają. W krótkich włosach, dobrze ułożonych nawet starsze kobiety wyglądają niebanalnie, wyróżniają się z tłumu, przyciągają wzrok. Ja mam 26 lat i wiem że krótkie włosy będę miała niezależnie od wieku.Wszystkim się podobają a zwłaszcza mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 15:52 Kobiety z europy wschodniej nie maja ladnych wlosow,wiec na pewno krotkie sie sprawdza..sila genow jest tu silniejsza.. Sama wylysialam 2 razy i wiem,ze niestety zadna Polska nie majaca czarnych przodkow nie bedzie ladnie wygladala w dlugich wlosach.... Geny,geny,geny..... Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 16:03 i nie moge zrozumiec tej manii farbowania sie na czarno w Polsce..przeciez to kompletnie kobietom o ruskokorzennej(bez kaukaskiego akcentu) urodzie nie pasuje,to samo solarium.... gustu troche,gustu... Odpowiedz Link Zgłoś
annm Re: Fryzura u 40-stki.... dlaczego nie czarny? 17.11.09, 20:24 Ja przepraszam.... mam czarny z natury to na jaki mam się farbować? kiedy siwe widać?? zostawić naturalne - szpakowate - i postarzyc się o 20 lat???!!!! i moje odstępstwo - maluje włosy farbami "ciemny brąz" - wychodzą czarne, ale naturalnie - nie taki sztuczny ciemnogranatowoczarny kolor.... No i włosy też mam długie (do połowy pleców) i lat.. ponad 40 Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 16:02 jeszcze krotsze wlosy i koniecznie pomalowane na kolor buraczkowy albo "na tygryska" czyli blad z plamami. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 16:12 skarpetka_szara napisała: > jeszcze krotsze wlosy i koniecznie pomalowane na kolor buraczkowy > albo "na tygryska" czyli blad z plamami. hehehe... dobre :D Ewentualnie krótkie, farbowane z łysymi, regularnymi plackami, taki prolog do łysej sześćdziesiątki :] Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 16:54 Jak ktoś ma kiepskie włosy,to raczej długie odpadają. Po ciąży włosy często się psują i stąd krótkie włosy u niektórych młodych matek. Poza tym uważam,że każda fryzura jest dobra,pod warunkiem że pasuje do osoby(i jakość włosów na to pozwala). Jeśli ktoś chce obciąć włosy tylko dlatego,że stuknęła mu 40tka, to raczej powinien udać się do psychologa a nie frzyjera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amoniak2 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 18:58 Zależy od kondycji włosów. Jeśli długie napewno nie warkocz - to groteskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka A warkocz zakręcany w kok? 17.11.09, 20:42 Moja nauczycielka matematyki nosiła chyba metrowy warkocz, zakręcany z tyłu w kok. Miała wtedy więcej niż 40 lat,to pewne. Nawet więcej niż60. Miała fantastyczne włosy ifantsatycznie wyglądała.No,ale nie każdy na stare lata ma taki włos :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 15:39 Dlaczego warkocz jest groteskowy? W przyszłym roku kończę 30 lat, czy to znaczy, że już mi go nie będzie wypadało nosić? (Nie to, żebym się tym jakoś specjalnie przejęła, tak z ciekawości pustej jeno pytam :-D ) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 19:12 po ciazy mocno wychodzace wlosy calkowicie odrastaja,trwac to musi tyle ile trwa faza wzrostu wlosa,czyli nawet kilka lat. drazni mnie jak mamuski robia z siebie kołchozowe baby i ubolewaja nad tym co badz co badz jest fizjologiczne..... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 20:45 W sumie jest sporo sposobów niż krótka fryzura. Moja mać po ciąży obcięła się na pazia i starczyło. Zresztą teraz można nosić turban, albo fundnąć sobie perukę z prawdziwych włosów. Skoro ortodoksyjne żydówki mogą nosić całe życie(po ślubie),to czemu nie młoda matka przez rok po urodzeniu dziecka? Tanie to nie jest - minimum 1200zł, ale jeśli ubytki we włosach są znaczne,to chyba lepsze niż ciąć się a la Treblinka. Poza tym częściowo refunduje to NFZ (jeśli są widoczneplamy skóry). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 19:57 Jeżyk. A po 60-tce łysa pała :D Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 20:50 z przodu krotko z tylu dlugo :) ♥ Macius 10.05.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 20:59 Różne głupie rzeczy słyszałam, które trzeba zrobić po trzydziestce, ale żeby jeszcze obciąć włosy? No way. W życiu nie miałam krótkich, z zakrytymi włosami wyglądam jak chłopiec (celowo nie użyłam określenia: mężczyzna), nie zamierzam obcinać. Moja Mama, lat 50 wkrótce, nosi włosy do ramion. Nie postarza jej to. Odpowiedz Link Zgłoś
duza_siwa Re: Fryzura u 40-stki.... 17.11.09, 23:12 Ech, nie rozumiecie problemu, bo Was nie dotyczy. Sama ścięłam gęste, zdrowe włosy na dość krótko, bo z długimi przestałam dobrze wyglądać. Przyjrzyjcie się kobietom po 40, zwłaszcza niezbyt grubym - twarz robi się coraz szczuplejsza, wyostrzają się rysy. Z pociągłą twarzą i długimi włosami wygląda się wiedźmowato (przypomnijcie sobie bajki), smutno. Z kucykiem czułam się zaniedbana, z kokiem - paniusiowata. Krótkie włosy to nie wygodnictwo, wymagają staranniejszego układania, częstszych wizyt u fryzjera. Pewnie jak mi już całkiem nie będzie zależało na wyglądzie, znowu będę miała długie i upięte. Teraz - wolę zmieniać fryzury, to zawsze poprawia humor. Aha, oczywiście nie dotyczy to wszystkich kobiet, niektórym rysy się nie wyostrzają. Odpowiedz Link Zgłoś
glicea3 Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 00:24 zależy co dla kogo znaczy długie włosy - takie do pasa to u każdej kobiety po 20 porażka - wieś śpiewa i tańczy. Mam w pracy taką babkę dobrze po 30 typ dzidzia piernik mówi cio? ale dlaciego? i zarzuca rozkosznie długimi kłakami, chwaląc się, że od 20 lat u fryzjera nie była. Włosy zanidbane, rozdwojone, smętnie opadają bo przy tej długości są za ciężkie, no i te kłaki znajdowane na klawiaturze i umywalce bleee Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 00:55 a ja mam odwrotnie trochę. Jeszcze przed 30tką nosiłam chętnie krótkie i b. krótkie włosy (był etap nawet takiego jeża może na 3 cm), a teraz bym już tak sie tak krótko nie ostrzygła. Noszę włosy do ramion takie mniej więcej i od lat wypróbowuję różne warianty takiej długości. I chyba przy tym zostanę. -- "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona" Forum A&O Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 09:52 ja się nie czuję za stara do długich włosów, absolutnie i jestem po 30-tce, nie wiem skąd wytrzasnęłas ten news ze kobiety po 30- tce to tylko nosza się na krótko Odpowiedz Link Zgłoś
asfo Re: Fryzura u 40-stki.... 18.11.09, 11:43 Mam 34 lata i mam niefarbowane włosy długie do pasa, w ładnym odcieniu rudawego blondu. ;-> Przeważnie noszę rozpuszczone. Większość ludzi na oko daje mi 25 lat (nie jestem specjalnie ładna, ale mam zdrową cerę). Moja siostra ma 36 lat i także nosi niefarbowane i niefryzowane włosy, podobnej długości. Wbrew pozorom i temu co się mówi taka fryzura odmładza. Łatwo można sobie natomiast dodać lat przesadzając z fryzjerem. Zniszczone włosy trzeba obciąć, i stąd większość dojrzałych kobiet nosi krótkie. Bo faktycznie - żadne włosy nie wytrzymają na dłuższą metę regularnego kręcenia, tlenienia i farbowania. Z drugiej jednak strony faktem jest, że jeśli kogoś natura obdarzyła słabym włosem w kolorze myszowatym, to niestety, u fryzjera trzeba bywać. Myślę więc, że to nie tyle kwestia wieku co pewnych genetycznych predyspozycji. Czasem ma się szczęście i można nosić długie włosy do emerytury, zamaskowawszy trochę siwiznę farbą, a czasem trzeba jednak ściąć i zrobić sztuczne loczki, żeby nie wyglądać jak wiedźma z lasu. Ja np. nie mam obecnie żadnych siwych włosów, co nawet trochę mnie dziwi, a są ludzie którzy robią się szpakowaci w wieku lat dwudziestu. Odpowiedz Link Zgłoś