saraisa
25.12.09, 16:55
Od ponad roku, tzn. od kiedy wyrzuciłam z łóżka ostatniego chłopaka,
regularnie sypiam z kotką :) Jest cudowna: mruczy, gdy ją głaszczę, nie
ucieka, kiedy ją przytulam, jest miła w dotyku, a gdy do niej mówię, patrzy mi
prosto w oczy - po prostu ideał :D
Nie dość, że staję się zoofilką, to na dodatek lesbijką ;)
W dodatku z każdym dniem bliżej mi do 30-stki niż 20-stki. :>
Czy to znaczy, że nie ma już dla mnie ratunku? ;)