Dodaj do ulubionych

sypiam z kotem :)

25.12.09, 16:55
Od ponad roku, tzn. od kiedy wyrzuciłam z łóżka ostatniego chłopaka,
regularnie sypiam z kotką :) Jest cudowna: mruczy, gdy ją głaszczę, nie
ucieka, kiedy ją przytulam, jest miła w dotyku, a gdy do niej mówię, patrzy mi
prosto w oczy - po prostu ideał :D
Nie dość, że staję się zoofilką, to na dodatek lesbijką ;)
W dodatku z każdym dniem bliżej mi do 30-stki niż 20-stki. :>
Czy to znaczy, że nie ma już dla mnie ratunku? ;)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:01
      Mruk mruk.

      Absolutnie nie ma, chyba że zgłosisz się do grupy Anonimowych Kotoholiczek. ;-)))))
      • hermina25 Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:08
        ja już jestem w AK... :D
    • green-chmurka Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:05
      Wszystko jest w porzadku, dobiegasz 30-stki, spisz z kotem, nie musisz sie
      obawiac ze jest cos nie tak.
    • gordunia Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:06
      a ja z moim pieskiem , bokserkiem tylko ma już 8 miesięcy i się rozpycha w
      łóżku i czasami muszę się nieźle namęczyć aby się przykryć kołdra :) .. tez się
      przytulę ... bo zwierzęta cie nie zranią jak człowiek
    • lacido Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:14
      moja kotka miała zwyczaj ssania ubrań które na sobie miałam i to był jedyny
      minus wspólnego spania w porównaniu do spania z facetem (chrapanie, zabieranie
      kołdry itd) to niewiele ;)
      • wen_yinlu Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 13:15
        oo, ja miałam kiedyś przejściowo małą sarenkę i chociaż z nią nie spałam to
        jednak pamiętam codzienne ssanie wszystkiego co jej wpadło w mokrą mordkę,
        szczególnie nogawek spodni :D
    • dzioucha_z_lasu Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:17
      Ja śpię z szóstką kotów. Zdecydowanie są lepsze niż facet - przytulają się,
      mruczą, nie rozrzucają swoich skarpet, nie zostawiają garów w zlewie i zawsze
      trafiają do kuwety. Facet vs kot 0:1
      :-D
    • wyjdeztego Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:22
      racja, lepiej z kotka niz z facetem sie spi. Ale uwaga - kotek musi byc plci
      zenskiej, bo taki jest fakt, ze kobiety sa czystsze i fajniejsze. No i ja w
      zwiazku z tym tez sypiam z kotka, tez zblizam sie do 30tki i uwazam, ze to jest
      ok :) Pozdrawiam serdecznie wszystkie babeczki, ktore wolą kotki od facetow :)))
    • tygrysio_misio Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:43
      ja niegdys spalalm z dwojka..teraz tylko z moją kotka... juz 13 lat

      jestem w sytuacji zyciowej w ktorej dopiero bede sypiac z facetem...
      i jakos strasznie dziwnie sie czuje z tym i nie wiem jak pogodzic i
      faceta i koty wszytskie moje przyszle

      z kotami jest tak cieplo... i w ogole wszytskie zwierzaki powinny
      spac razem ;]
      • dzidekmroz Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 17:46
        pewnie, pewnie, z kotem to każdy chce ale z niedzwiedziem cieplej :))
        • torba_podrozna Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 18:40
          Rowniez spie z kotka:) Bardzo to lubie i nie mam zamiaru zmieniac!
    • zmienna_elfka Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 18:51
      Hihihi wszystko dobrze :) Jak widać substytut faceta w postaci kota jest w
      normie w naszym społeczeństwie. A serio to jeszcze poznasz tego jednego...
      podobno właśnie w okolicach 30stki zaczyna się życie :) Pozdrawiam!!
      Elfka_również_sypiająca_z_kotem :P
    • potworski Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 18:58
      Ja pierd#dolę=jest coraz lepiej.
      Czekam z niecierpliwością na wątek, gdzie wypowiedzą się żwawo forumowiczki
      sypiające z ogrodową drabiną, fikusem i śledziami w zalewie octowej.
      • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:37
        potworski, po Tobie spodziewałam się większego wyuzdania, drabina to nie taki
        hardkor przecie :P
        • potworski Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 11:03
          saraisa napisała:
          drabina to nie taki hardkor przecie :P


          Nie wiem zatem z czym wy tam sypiacie w waszej dzielnicy, ale skoro drabina to
          dla ciebie taka gratka to mogę cię umówić ze swoją. Jest smukła, nie ględzi i
          chętnie rozkłada nogi.
          To i tak mniejszy kaliber niż sześć kotów w wyrze.
          • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 14:59
            Chyba jednak nie jestem lesbijką, bo rozkładanie nóg - nawet przez drabinę -
            mnie nie kręci ;)
            Poza tym zapominasz, drogi potworski, że kobiety lubią rozmawiać w łóżku, więc
            fakt, że ta drabina nie ględzi, nie jest dla mnie jakąś zniewalającą zaletą,
            chętnie dowiedziałabym się, co ma mi do powiedzenia ;)
            No chyba że ta drabina ma jakieś inne funkcje, intrygują mnie np. te sterczące
            szczebelki... ;))
    • gobi05 Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 19:29
      A nie jest ci zimno? Znajoma która ma koty
      wciąż wietrzy mieszkanie. Niestety i tak
      ma osobliwy zapaszek - mieszkanie i ona też.
      • lacido Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 19:34
        gobi05 napisał:

        > A nie jest ci zimno? Znajoma która ma koty
        > wciąż wietrzy mieszkanie. Niestety i tak
        > ma osobliwy zapaszek - mieszkanie i ona też.
        >

        jak się ma odpowiedni żwirek, dba o czystość i nie ma niewykastrowanego kocura
        to jest ok :)
        • tygrysio_misio Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 19:54
          1) niepozwalanie na wychodzenie z domu kotu, ktory z natury jest
          łazęga jest zboczeniem

          2) kastrowanie kotow jest sku...elstwem
          • lacido Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 20:01
            wisi mi to co masz do powiedzenia na ten temat :)
          • tytus_flawiusz Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:21
            tygrysio_misio napisała:


            > 2) kastrowanie kotow jest sku...elstwem

            a trzymanie samotnego z twardym fiutem to jest dopiero raj ;)
          • berta-live Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 03:06
            > 1) niepozwalanie na wychodzenie z domu kotu, ktory z natury jest
            > łazęga jest zboczeniem

            Z tym się akurat zgadzam.

            > 2) kastrowanie kotow jest sku...elstwem

            Natomiast z tym kastrowaniem to nie jest taki głupi pomysł. Podstawowym powodem
            kastracji kotów jest ograniczenie ich populacji. Lepiej jest wykastrować jednego
            kota niż skazywać na cierpienie całą masę potomków tego kota. Niestety nie ma
            możliwości zapewnienia im wszystkim godziwego bytu. A ponieważ ludzie są z
            natury głupi, to im się wciska kit, że kot kastrowany to nie śmierdzi, szcza
            prosto do kuwety, dłużej żyje, jest przymilniejszy, itp. A ludziska to kupują i
            czynią jak im przykazano. W końcu prawdziwego powodu i tak by nie pojęli a nawet
            jakby pojęli to raczej nie wyłożyli by pieniędzy na kastrację tylko po to, żeby
            innym kotom żyło się lepiej.
          • marguyu Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 13:14
            tygrysio_misio napisała:

            > 1) niepozwalanie na wychodzenie z domu kotu, ktory z natury jest
            > łazęga jest zboczeniem
            >
            > 2) kastrowanie kotow jest sku...elstwem



            Jesli kot nie wychodzi z domu niewykastrowanie go jest sku...elstwem.
            To juz nawet nie jest kwestia zapachu ale tego, ze kot nie majacy
            mozliwosci pociupciania (o kocich prezerwatywach nie slyszalam, a
            prochy jeszcze nikomu na dobre nie wyszly,, nawet kotom) jest
            skazany na calozyciowa frustracje. Leje wiec po szafach i butach i
            nic dziwnego. Kazdy by lal !


            Bardzo dlugo, cale ich kocie zycie, mialam w domu dwa koty, ktore
            nigdy nie wychodzily, bo nie mialy gdzie w ponad milionowej
            aglomeracji miejskiej. I wierz mi, wcale nie byly nieszczesliwe, bo
            znaly tylko ten tryb zycia.

            To ladnie kochac koty ale nie mozna ich oceniac tymi samymi
            kategoriami co ludzi. Kot wychowany w domu nie jest nieszczesliwy.
            No moze jakis tygrys syberyjski czy inny lew moze okazac chwilowe
            niezadowolenie.
          • sundry Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 14:56
            tygrysio_misio napisała:

            > 1) niepozwalanie na wychodzenie z domu kotu, ktory z natury jest
            > łazęga jest zboczeniem

            Szczególnie jak się mieszka w bloku przy ruchliwej ulicy.
    • annataylor Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 19:41
      ja bym w życiu do łóżka nie wpuściła psa lub kota, mimo że lubię
      zwierzęta. uważam, że nasze pupile powinny mieć swoje oddzielne
      miejsce na spanie
      • dystansownik Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:53
        Ta, to spróbuj to powiedzieć kotu. Nawet nie będziesz wiedziała kiedy się położy
        spać z Tobą w łóżku. ;)
        Koty już tak mają, że same sobie szukają miejsca do spania, a jak jakieś znajdą
        to lepiej ich nie przeganiać.
        Zresztą co jest złego w spaniu z kotem ? Jak się nie rozwali na pół łóżka to
        przecież w niczym nie przeszkadza.
    • buzkashi a co z lizaniem? nt 25.12.09, 19:48
      saraisa napisała:

      > Od ponad roku, tzn. od kiedy wyrzuciłam z łóżka ostatniego
      chłopaka,
      > regularnie sypiam z kotką :) Jest cudowna: mruczy, gdy ją
      głaszczę, nie
      > ucieka, kiedy ją przytulam, jest miła w dotyku, a gdy do niej
      mówię, patrzy mi
      > prosto w oczy - po prostu ideał :D
      > Nie dość, że staję się zoofilką, to na dodatek lesbijką ;)
      > W dodatku z każdym dniem bliżej mi do 30-stki niż 20-stki. :>
      > Czy to znaczy, że nie ma już dla mnie ratunku? ;)
    • teletoobis Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 20:07
      Jest ratunek. Mozna kotke poznac z moim kocurem, ktoremu lozko nie
      jest obce ;)
      • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:29
        co mi powiesz więcej o swoim kocurze? ;)
        • teletoobis Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 07:02
          corny i lyniywy :)

          o tu: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2089479,2,4,Obraz-026.html
          • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 14:42
            A "moja kota", to nie rodzaj żeński? :>
            • teletoobis Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 15:17
              to rodzaj nijaki :)
              • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 22:50
                Na miejscu kota bym się obraziła ;>
                • teletoobis Re: sypiam z kotem :) 27.12.09, 08:28
                  On sie obrazil na weterynarza, ktory go ochrzcil nozem :)
    • 0ffka Powinnaś sypiać z towarzyszem ortalionem! /nt 25.12.09, 20:44

      7 backspace
      • tow.ortalion Re: Powinnaś sypiać z towarzyszem ortalionem! /nt 26.12.09, 10:34
        Miałaś jakieś fantazje erotyczne w czasie świąt, czy co?

        Jeżeli masz takie marzenie i lubisz oral po analu to zapraszam.
        • maitresse.d.un.francais Kot: Ortalion - 2:0 27.12.09, 17:15
          tow.ortalion napisał:

          > Miałaś jakieś fantazje erotyczne w czasie świąt, czy co?
          >
          > Jeżeli masz takie marzenie i ...
    • gr.een Re: sypiam z kotem :) 25.12.09, 22:09
      ja sypiam z dwoma w porywach z trzema kotami. Pierwszy pochodzi ze
      smietnika- miesciła się na dłoni, drugi z wpadki - przeoczyłam z
      antykoncepcją, trzeci docodzący, ale niezwykle miła koteczka.
      Czy czekam na ratunek? Poznani mężczyźni zawsze oczekiwali, że będę
      sobie radziła sama ... i sobie radzę - bez nich.Skoro i tak nie mogę
      liczyć na ich pomoc to na co mi takie trutnie?
    • tytus_flawiusz Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:24
      > Nie dość, że staję się zoofilką, to na dodatek lesbijką ;)

      tylko czekaj jak Ci się "Animalsi" (ale nie ci do "house of the rising sun') i reszta zoofilnych organizacji zrzeszających bojówki kocich mam, dobiorą Ci się dupy, za wykorzystywanie i molestowanie sierściucha.
      Ile latek ma to bydlę ?
      • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:48
        Ma 2 lata, także młoda jeszcze jest. I nie wykorzystuję jej, sama pcha mi się do łóżka ;D
        • tytus_flawiusz Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:52
          saraisa napisała:

          > I nie wykorzystuję jej, sama pcha mi się do łóżka ;D

          Romuś tak samo twierdzi ;)
          • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 01:16
            Ale jest już dojrzała, a w kocim świecie oznacza to pełnoletność ;>
    • saraisa Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:46
      kotka jest czyściutka i pachnąca ;) i nie, nie liże. :>
    • eight_elvises Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:46
      A kot ma na imię tow.ortalion?

      saraisa napisała:

      > Od ponad roku, tzn. od kiedy wyrzuciłam z łóżka ostatniego chłopaka,
      > regularnie sypiam z kotką :) Jest cudowna: mruczy, gdy ją głaszczę, nie
      > ucieka, kiedy ją przytulam, jest miła w dotyku, a gdy do niej mówię, patrzy mi
      > prosto w oczy - po prostu ideał :D
      > Nie dość, że staję się zoofilką, to na dodatek lesbijką ;)
      > W dodatku z każdym dniem bliżej mi do 30-stki niż 20-stki. :>
      > Czy to znaczy, że nie ma już dla mnie ratunku? ;)
      • lansiara Re: sypiam z kotem :) 26.12.09, 00:52
        witam w klubie

        Ale ja mam tą przyjemnosć tylko w weekend bo mama nie chce mi oddac kotka :(
    • tow.ortalion Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 26.12.09, 10:18
      Nie bardzo rozumiem, co inni widzą w tym pozytywnego.
      Jak się obudzi to brudzi w całym mieszkaniu.
      Koszmar. Jak nauczyć kota załatwiać się do kuwety?
      • nanai11 Re: Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 26.12.09, 10:45
        Kotki najczesciej wiedza od pierwszego rzu że należy załatwiać sie do kuwety.
      • berta-live Re: Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 26.12.09, 10:46
        > Koszmar. Jak nauczyć kota załatwiać się do kuwety?

        Trzeba kupić kuwetę, postawić w zacisznym miejscu i dbać, żeby żwirek był
        czysty. Kot zazwyczaj na załatwianie się wybiera najczystsze i najcichsze
        miejsce. A jak w domu takowym miejscem jest tylko łóżko, to znaczy, że trzeba
        posprzątać. Kot potrafi nasrobić do łóżka, więc ciesz się, że Twój jest na tyle
        miły, że szuka innych miejsc. ;)
      • gr.een Re: Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 26.12.09, 23:07
        najpierw trzeba kuwetę kupić
        • tow.ortalion Re: Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 26.12.09, 23:12
          gr.een napisał:

          > najpierw trzeba kuwetę kupić

          ------------------

          Też już do tego doszedłem, ale u mnie wszystkie sklepy są zamknięte.
          • alessia27 Re: Też od dwóch nocy sypiam z kotem :( 27.12.09, 13:40
            Dla mnie to ty chora jestes, i to ciezko chora !
      • japoxx tylko "na" czy"w"glowie rowniez? 26.12.09, 23:16
        hehehehehehehehehehehe phd you know who
        budzisz sie rano i masz nasrane nie tylko w na glowie ale w glowie rowniez?
        zacznij wreszcie brac te pastylki co ci doktor przepisal

        ps. to kolejny przyklad ze troll lesiu nigdy nie mial zywego kota
    • avital84 Re: sypiam z kotem :) 27.12.09, 17:18
      Ja też sypiałam z Kotem.
      Elo Kot. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka