Dodaj do ulubionych

małżeństwo? nie, dziękuję

IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 11:48
Mam 26 lat i jakoś nie specjalnie myślę o wyjściu za mąż o posiadaniu
rodziny. Małżeństwo kojarzy mi się z ... nudą. Nie tęsknię za posiadaiem
dzieci. Zastanawiam się czy to normalne i czy kiedykolwiek odczuję taką
potrzebę.
Jak jest z wami? Kiedy zaczeliście myśleć o założeniu rodziny o dzieciach?
Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 11:52
      ..dobrze jeśli będziesz w tej decyzji trwała do końca życia, bo po trzydziestce
      twoje szanse na doświadczenia małżeńsko-macierzyńskie równe będą zeru.
      • Gość: kasia Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 12:02
        oj, przesadzasz z tą trzydziestką...
      • capa_negra Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 12:10
        taaaa, po te po 30 to sa brzydkie, bezzebne, niepłodne, siwe/łyse, za grube/za
        chude etc.

        36 za 2 miesiace wychodząca za mąż

        Do autorki watku - mając 26 lat tez miałam takie odczucia jak ty - nie martw
        sie wiec i zyj jak ci pasuje bo to twoje zycie.
        • charlie_x Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 12:21
          capa_negra napisała:

          > taaaa, po te po 30 to sa brzydkie, bezzebne, niepłodne, siwe/łyse, za
          grube/za
          > chude etc.
          >
          > 36 za 2 miesiace wychodząca za mąż
          >
          > Do autorki watku - mając 26 lat tez miałam takie odczucia jak ty - nie
          martw
          > sie wiec i zyj jak ci pasuje bo to twoje zycie.

          ..pewnie Kaśka, czekaj z macierzyństwem pod
          czterdziestkę, a szanse na zdrowe dziecko masz znacznie "lepsze" i kandydatów
          na tatusia spotkasz na każdym kroku.
          • true_oveja charlie 13.02.04, 12:40
            nie rozumiem dlaczego dla ciebie niechec do zawarcia malzenstwa jest
            rownoznaczne z nieposiadaniem partnera?
            ja ma 27 lat i tez nie chce miec poki co ani meza ani dzieci, moja mama miala
            30 lat jak mnie urodzila - ta to dopiero byla nowoczesna nie? mam jeszcze
            mlodszego o 2 lata brata - obydwoje jestesmy zdrowi, a moja mama jest super,
            jest madra i dojrzala i pewna swojej milosci do nas.
            aha - mam faceta, ale na tyle krotko go znam, ze takie rzeczy jak slub czy
            dzieci w ogole jeszcze miedzy nami nie zostaly omowione, a poprzedni chcial sie
            zenic a ja nie bylam pewna i dobrze sie stalo bo bym byla nieszczesliwa.
            • Gość: charlie_x Re: charlie IP: *.tvgawex.pl 13.02.04, 12:59
              true_oveja napisała:

              > nie rozumiem dlaczego dla ciebie niechec do zawarcia malzenstwa jest
              > rownoznaczne z nieposiadaniem partnera?
              > ja ma 27 lat i tez nie chce miec poki co ani meza ani dzieci, moja mama miala
              > 30 lat jak mnie urodzila - ta to dopiero byla nowoczesna nie? mam jeszcze
              > mlodszego o 2 lata brata - obydwoje jestesmy zdrowi, a moja mama jest super,
              > jest madra i dojrzala i pewna swojej milosci do nas.
              > aha - mam faceta, ale na tyle krotko go znam, ze takie rzeczy jak slub czy
              > dzieci w ogole jeszcze miedzy nami nie zostaly omowione, a poprzedni chcial
              sie
              >
              > zenic a ja nie bylam pewna i dobrze sie stalo bo bym byla nieszczesliwa.

              ...true_oveja i chwała Bogu, że tak jest w twoim
              przypadku.Jednak nie trzeba być chyba ginekologiem-położnikiem, żeby wiedzieć
              jaki jest % ryzyka przy póżnych ciążach?.Zwłaszcza dla dziecka.Nie mam racji?
              pozdr.
              • true_oveja Re: charlie 13.02.04, 13:08
                ok przy poznych ciazach istnieje wieksze ryzyko no ale dlaczego od razu zalozyc
                ze to dziecko ma sie urodzic jak autorka bedzie miala 39 lat i 4 miesiace?
                moj nowy facet wydaje sie byc naprawde fajny, odpowiedzialny no i lubi dzieci i
                umie sie nimi zajmowac.
                wiec mysle ze juz predzej bede miala dzieci niz wyjde za maz ;)))))))
                ale jeszcze mi jest za wygodnie - nie wstydze sie tego - mam ochote pojechac na
                narty dajmy na to do Austrii i na urlop samochodem na objazdowke po Chorwacji -
                no z dziecmi taka eskapada albo jest niemozliwa albo piorunsko droga, a za 3-5
                lat, bardzo chetnie, tak mysle.
                no a tak swoja dorga to wam facetom tak sie spieszy do posiadania potomka? ;))))
                • charlie_x Re: charlie 13.02.04, 13:25
                  true_oveja napisała:

                  > ok przy poznych ciazach istnieje wieksze ryzyko no ale dlaczego od razu
                  zalozyc
                  >
                  > ze to dziecko ma sie urodzic jak autorka bedzie miala 39 lat i 4 miesiace?
                  > moj nowy facet wydaje sie byc naprawde fajny, odpowiedzialny no i lubi dzieci
                  i
                  >
                  > umie sie nimi zajmowac.
                  > wiec mysle ze juz predzej bede miala dzieci niz wyjde za maz ;)))))))
                  > ale jeszcze mi jest za wygodnie - nie wstydze sie tego - mam ochote pojechac
                  na
                  >
                  > narty dajmy na to do Austrii i na urlop samochodem na objazdowke po
                  Chorwacji -
                  >
                  > no z dziecmi taka eskapada albo jest niemozliwa albo piorunsko droga, a za 3-
                  5
                  > lat, bardzo chetnie, tak mysle.
                  > no a tak swoja dorga to wam facetom tak sie spieszy do posiadania
                  potomka? ;)))
                  > )
                  >
                  ...oboje z żoną mieliśmy po 25 lat w chwili ślubu.Nasze dzieci dziś
                  mają: syn prawie 20 lat, a córka kończy niebawem 18-cie..8)..tak wówczas to ja
                  hmm ..zadecydowałem za nas oboje.Zona jednak /to dziś tak twierdzi/mówi, że
                  mogliśmy jeszcze poczekać.Plus jest jeszcze jeden - zostanę dziadkiem nie będąc
                  jeszcze starym ramolem,który to sam już wymaga opieki.Jeśli jeszcze w kwestii
                  dzieci ..moja mama była wieloletnią położną.Na wczasy z małymi dziećmi, o ile
                  są zdrowe też jest fajnie wyjechać.pozdr.
              • Gość: laa Re: charlie IP: *.chello.pl 13.02.04, 19:19
                Nie, nie masz. Po pierwsze są badania genetyczne, po drugie trzydziestolatka
                nie jest równa trzydziestolatce, ani czterdziestolatka czterdziestolatce. Ja
                wyszłam za mąż majac 32 lata i w wieku 34 urodziłam zdrowego syna. Dzis już
                prawie dorosłego człowieka. Mam prawie 50 lat. Dbam o siebie, pływam, jeżdżę na
                nartach, mam znakomite stosunki z synem, przyszedł na świat w czasie naszej
                pełnej stabilizacji finansowo-zawodowej. Nie musielismy nigdzie gonić, nie mamy
                poczucia, że dziecko cos nam zabrało. Zaraz po studiach wyszalałam się i po
                załozeniu rodziny jestem dobra zoną i matka. Niczego na siłę.
          • Gość: rusałka charlie, o co ci chodzi? IP: *.pl / *.one.pl 13.02.04, 19:41

            > ..pewnie Kaśka, czekaj z macierzyństwem pod
            > czterdziestkę, a szanse na zdrowe dziecko masz znacznie "lepsze" i kandydatów
            > na tatusia spotkasz na każdym kroku.

            >Jednak nie trzeba być chyba ginekologiem-położnikiem, żeby wiedzieć
            >jaki jest % ryzyka przy póżnych ciążach?.Zwłaszcza dla dziecka.Nie mam racji?

            co ty się tak wkręcasz w jej, ze tak powiem, zegar biologiczny?! ginekolog
            jesteś czy dzialacz lpr?!
            przecież dziewczyna wyraźnie pisze że NIE CHCE ciąży, ani ślubu i nie wie czy
            kiedykolwiek będzie chciała. O tym jest jej post.

            ja mam 26 lat, fajnego faceta, nie planuję ślubu ani dzieci.
            pzdr
            • charlie_x Re: charlie, o co ci chodzi? 13.02.04, 20:10
              Gość portalu: rusałka napisał(a):

              >
              > > ..pewnie Kaśka, czekaj z macierzyństwem pod
              > > czterdziestkę, a szanse na zdrowe dziecko masz znacznie "lepsze" i kandyda
              > tów
              > > na tatusia spotkasz na każdym kroku.
              >
              > >Jednak nie trzeba być chyba ginekologiem-położnikiem, żeby wiedzieć
              > >jaki jest % ryzyka przy póżnych ciążach?.Zwłaszcza dla dziecka.Nie mam racj
              > i?
              >
              > co ty się tak wkręcasz w jej, ze tak powiem, zegar biologiczny?! ginekolog
              > jesteś czy dzialacz lpr?!
              > przecież dziewczyna wyraźnie pisze że NIE CHCE ciąży, ani ślubu i nie wie
              czy
              > kiedykolwiek będzie chciała. O tym jest jej post.
              >
              > ja mam 26 lat, fajnego faceta, nie planuję ślubu ani dzieci.
              > pzdr

              ..a planuj sobie wg uznania- co chcesz.Tylko trwaj wówczas przy swoim
              do końca.Wróc na początek przeczytaj, a zrozumiesz.miłego wieczoru..8)
    • mobypussy Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 11:55
      a moze po prostu jestes brzydka jak noc i nikt cie nie chce?
      • Gość: kasia Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 12:04
        eee nie jest tak źle
    • nonloso Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 12:01
      Ja mam 24 lata. Jeszcze niedawno też tak myślałam, mój eks chciał ślubu a mnie
      to przerażało. I wiesz co się stało? Nadszedł czas, że musiałam sobie zacząć
      radzić sama. Po prostu z dnia na dzień, sytuacja życiowa oderwała mnie od
      domu, rodziców. Musiałam pomóc przyjaciółce. zostałam zupełnie, kompletnie sama
      z 2 dzieci na głowie (nie moich) i domem. Gotowanie, pranie, sprzątanie,
      dzieciaki - nigdy przenigdy wcześniej tego nie robiłam! I poradziłam sobie. I
      nagle stało się coś niesamowitego, poczułam, że nie jest ważna kariera, praca,
      ale że to właśnie dom, szczęście dzieci daje mi masę satysfakcji. Nie mówię o
      rezygnacji z marzeń, nie mam ambicji bycia kurą domową. ale dom jest czymś, w
      czym także mogę się zrealizować. Teraz marzę o normalnym, spokojnym domu,
      małżeństwie. Niestety za późno dorosłam do tej decyzji. Myślę, że to jest
      właśnie kwestia dorosłości - małżeństwo to odpoweidzialność za drugą i trzecie
      osoby. I niektórych to właśnie przeraża. Mam nadzieję, że jednak spotkam
      jeszcze kogoś, z kim będę dzielic codzinność. I wcale nie będzie ona taka
      szara... ;)
    • Gość: kohol Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.crowley.pl 13.02.04, 12:02
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Mam 26 lat i jakoś nie specjalnie myślę o wyjściu za mąż o posiadaniu
      > rodziny.
      > Jak jest z wami? Kiedy zaczeliście myśleć o założeniu rodziny o dzieciach?

      Wiesz, ja o tym myślałam - ale odwlekałam. On nalegał, a ja mówiłam, że nie
      jestem gotowa. W końcu wybierając termin poszliśmy na kompromis. Jesteśmy
      małżeństwem od 1,5 roku. Nudy brak. W zasadzie jest tak samo jak było, gdy
      żyliśmy bez ślubu.
      Wiesz, to przede wszytskim dlatego, że dobrze trafiłam.
    • emerytowana Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 12:06
      Czy skojarzenia wynikają z obserwacji życia dookoła?

      Są na świecie ludzie, którzy w związkach sie nie nudzą, jest im dobrze,
      rozumieją się. Kolejnym etapem jest chęć posiadania dzieci, własnie z tym
      partnerem, z którym życie daje nam tyle dobrego.

      Są tez ludzie, którym jest dobrze, gdy są sami, mają swój własny świat i swój
      sposób na spędzenie zycia.

      Wybór sposobu na zycie zalezy od nas samych w znacznej mierze.

      A co do pytania, to w wieku 26 lat mysli o własnej rodzinie były mi obce i
      dalekie.
    • Gość: ala Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 13:20
      majac 26 wyszlam za maz, 28 urodzilam synka.
      i na oba te wazne wydarzenia bylam gotowa i bardzo tego pragnelam.
      ale jedno wiem, trzeba czegos bardzo chciec, aby potem czerpac z tego radosc,
      choc oczywiscie to nie jest regula, bo znam pary wpadkowe, ktore rowniez sa
      bardzo szczesliwe.
      nic na sile.
    • Gość: Triss Merigold Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 13:31
      Mając 26 lat byłam tuż przed rozwodem. Teraz mam 30, ślub latem a dziecko kiedy
      się uda najszybciej bo odczuwam taką wewnętrzną potrzebę.
      Małżeństwo jest nudne jeśli ludzie są nudni, podobnie jak konkubinat, wolny
      związek itd. Ja się wyszalałam więc spokojna stabilizacja i dni podobne do
      siebie b. mi odpowiadają.
      • charlie_x Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 13:36
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Mając 26 lat byłam tuż przed rozwodem. Teraz mam 30, ślub latem a dziecko
        kiedy
        >
        > się uda najszybciej bo odczuwam taką wewnętrzną potrzebę.
        > Małżeństwo jest nudne jeśli ludzie są nudni, podobnie jak konkubinat, wolny
        > związek itd. Ja się wyszalałam więc spokojna stabilizacja i dni podobne do
        > siebie b. mi odpowiadają.

        ...8)..a to wszystkiego najlepszego na tej przyszłej
        nowej drodze!pozdr.8)
        • Gość: Triss Merigold Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 13:41
          Dziękuję. Również pozdrawiam. Wychodzę z tradycyjnego założenia, że jak
          mężczyzna kocha kobietę i widzi z nią przyszłość, widzi ją jako matkę swoich
          dzieci to nie broni się przed małżeństwem.
          • charlie_x Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 13:46
            Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

            > Dziękuję. Również pozdrawiam. Wychodzę z tradycyjnego założenia, że jak
            > mężczyzna kocha kobietę i widzi z nią przyszłość, widzi ją jako matkę swoich
            > dzieci to nie broni się przed małżeństwem.


            .o tak , tak jak piszesz - tak zachwuje się mężczyzna
            poważnie myślący o związku z ukochaną kobietą.
    • remo29 Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 15:23
      [...]
      > Jak jest z wami? Kiedy zaczeliście myśleć o założeniu rodziny o dzieciach?

      Było to lat temu prawie 10. Zadzwonił telefon. To była moja dziewczyna.
      Powiedziała krótko: "jestem w ciąży". I od tamtej pory zacząłem sie zastanawiać
      nad rodziną, dziećmi, małżeństwem.
      W tej chwili jesteśmy 9 lat po ślubie, od roku mamy drugie dzidzi. Przez te 9-
      10 lat nie miałem czasu, żeby się nudzić.
      • Gość: PRZYSZŁYpsycholog Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 15:52
        to, że ktos nie pragnie małżeństwa nie jest niczym dziwnym. przede wszystkim
        zależy jaki mieliśmy pierwszy wzorzec. ja np. nie miałam dobrego. mój ojciec
        chlał, matka wiecznie płakała i godziła się na rolę ofiary. i teraz w dorosłym
        zyciu jak słyszę słowo 'małżeństwo' to mnie odrzuca. nie chcę byc żoną, ani
        matką. nie lubię dzieci, bo samej nie dane mi było nim byc. moje pierwotne
        instynkty zostały wymięte i wyrzucone z mojej psychiki przez złe dzieciństwo,
        bo to one nas kształtuje.

        teraz jestem z facetem 4 lata, mieszkamy ze sobą, nie mamy slubu i jest nam
        dobrze, nie potrzebujemy tego zmieniać czy komukolwiek udowadniac ze sie
        kochamy.

        i niewiem czy kiedykolwiek bedę chciała mieć dziecko. to ze kobieta ma macice
        nie oznacza, że musi ten instynky macierzyński odczuwać. o tym mówi także
        psychologia.

        a samotność? przez pierwsze 20 lat swojego życia byłam sama bo matka była
        zajęta swoimi kłopotami z ojcem. samotnośc to moje drugie ja. powiem więcej,
        byłam bardziej szczęśliwa jak byłam sama niz jak teraz jestem w związku. dla
        mnie związek to komplikacje, praca itd. a zawsze odpowiadałam tylko za siebie.
        więc mozliwe że i tu będę musiała coś zmienić w swoim życiu.

        więc każdy jest inny, nie da się uogólnić czegokolwiek i nie można powiedzieć
        że coś jest normalne czy tez nie jest.

        więc,jeżeli nie odczuwasz potrzeby małżeństwa i dziecka żyj tak jak czujesz,
        nie myśl że kiedyś to zatęsknisz za tym czy za tamtym, bo możesz nie zatęsknić,
        a lepiej żyć w małżeństwie naprawdę chcianym, tak jak i miec dziecko naprawde
        wyczekiwane.

        zyczę powodzenia
        pozdr
        • glonik Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 21:47
          i niewiem czy kiedykolwiek bedę chciała mieć dziecko. to ze kobieta ma macice
          > nie oznacza, że musi ten instynky macierzyński odczuwać. o tym mówi także
          > psychologia.

          Uważaj co piszesz, bo tu kult macierzyństwa panuje. Narzucanego zresztą innym,
          czyli takim, jak ty, czy ja.
          Jasne, że macica nie równa się automatycznie macierzyństwo, ale to
          mocno ryzykowne twierdzenie na tym Forum.
          Pozdrawiam.
          PS. Zaczekaj, a juz niedługo będziesz namawiana na rozród.
          • Gość: przyszłyPSYCHOLOG Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 11:19
            :-)))))))))))))))))

            człowiekowi nic nie można narzucić jeżeli potrafi nie przejmować się tym co
            inni mówią. nigdy nie interesowało mnie gadanie ludzi. dlatego mam opinię że
            mam tzw. trudny charakter:-))))))) żyję dla siebie, nie dla ludzi.

            pozdr
    • Gość: kasia Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 19:02
      Dzięki za wasze wpisy, daliście mi troche do myślenia.
      • charlie_x Re: małżeństwo? nie, dziękuję 13.02.04, 20:15
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > Dzięki za wasze wpisy, daliście mi troche do myślenia.

        ..no i oto nam chodziło.Miłego wieczoru..8)
    • Gość: anka Re: małżeństwo? nie, dziękuję IP: *.adsl.proxad.net 13.02.04, 19:48
      To jest normalne ,nie lam sobie zbytnio glowy ,zyj i nie przejmuj sie tym ,co
      mowia inni
    • Gość: Darkman jestem facetem ale mam takie same odczucia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 20:16
      Tez mysle tak samo na ten temat , z tym ze ja troszke egoistyczny jestem :))
    • zalotnica Re: małżeństwo? nie, dziękuję 14.02.04, 19:23
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Mam 26 lat i jakoś nie specjalnie myślę o wyjściu za mąż o posiadaniu
      > rodziny. Małżeństwo kojarzy mi się z ... nudą. Nie tęsknię za posiadaiem
      > dzieci. Zastanawiam się czy to normalne i czy kiedykolwiek odczuję taką
      > potrzebę.
      > Jak jest z wami? Kiedy zaczeliście myśleć o założeniu rodziny o dzieciach?

      jak spotkasz tego jedynego to przestaniesz myslec, bedziesz wtedy
      po prostu wiedziala...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka