Dodaj do ulubionych

mamo, skad sie biora dzieci?

20.04.10, 18:28
Jak sobie forumowiczki dzieciate radza lub radzily z tym pytaniem?
Zabawnie bylo czy tragicznie?
Ja przygotowalam sie do zagadnienia lepiej niz do matury wiec przy
pierwszych pytaniach udzielalam przedszkolakowi fachwych acz
odpowiednich do poziomu rozmowcy, informacji. Syn byl sawsze
usatysfakcjonowany magiczna porcja wiedzy a kiedy razem robilismy
zakupy i wkladalam do koszyka tampony darl sie na caly
sklep: "Znowu znosisz jajeczko?".
Acha, ok. 8-mego roku zycia przyszlo konkretne pytanie:
"Ale jak sie to nasionko do mamy brzucha dostalo?"
A przy okazji, moja mama mowila mi, ze siostre kupila w szpitalu
(prawda, ze oryginalnie;). Kiedy bylam wsciekla na siostre,
zalowalam, ze nie wybrala innego niemowlaka:)))
Wiem, na inne forum mam isc, ale na tych dla mam jest nudno, a tu
fajniej, bo i nie-mamy dodadza cos smiesznego:)
Obserwuj wątek
    • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:34
      Dlaczego używasz sformułowania nasionko zamiast plemnika???
      • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:38
        Dziecko wie co to nasionko bo razem sialismy, a plemnik? Trzeba by
        bylo zaraz kolorowe atlasy wyciagac:)
        • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:42
          Czyli lenistwo...szkoda...trzeba używać pełnych normalnych nazw, o
          nasionku to mogłas mówić jak dziecko było w przedszkolu.
          • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:51
            To bylo w przedszkolu, po pierwsze. Po drugie rozmowa ma byc tak
            naturalna jak rozmowa o tym co bedzie na obiad. Wyciaganie atlasow
            nie sprzyjaloby tworzeniu naturalnej atmosfery.
          • kitek_maly Devilyn i Berta 20.04.10, 18:52
            Ilu już dzieciom tłumaczyłyście skąd się wzięły? :)
            • berta-live Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 18:56
              Ale co ma piernik do wiatraka? W przypadku uświadamiania nie jest problemem to
              co i jak się mówi, tylko jak dalece sięga pruderia rodzicielska. Nie
              podejrzewam, żeby dla mnie było jakimkolwiek problemem powiedzenie nawet
              3latkowi prawdy w sposób kawa na ławę.

              A co do podpierania się atlasami, to przecież nie każdy musi wszystko widzieć.
              Jakby się dzieciak zapytał w jaki sposób samolot lata, to pomimo, że rozmowa
              byłaby tak samo naturalna ja ta dotycząca obiadu, jednak nie odbyła by się bez
              pomocy naukowych. Przynajmniej w moim wykonaniu. ;)
              • kitek_maly Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:00
                > Ale co ma piernik do wiatraka?

                Uważasz, że nie ma?
                Ja też mogę powiedzieć, że bez problemu zrobię gwiazdę, bo przecież nie miałam z
                tym problemu a poza tym to takie proste. W rzeczywistości prędzej zrobiłabym
                sobie krzywdę.


                W przypadku uświadamiania nie jest problemem to
                > co i jak się mówi, tylko jak dalece sięga pruderia rodzicielska

                Jasssne. :) Oczywiście nic nie ma znaczenia - wiek dziecka, jego wrażliwość,
                stopień rozwoju i takie tam. To bzdury. :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:00
                > A co do podpierania się atlasami, to przecież nie każdy musi wszystko widzieć.
                > Jakby się dzieciak zapytał w jaki sposób samolot lata, to pomimo, że rozmowa
                > byłaby tak samo naturalna ja ta dotycząca obiadu, jednak nie odbyła by się bez
                > pomocy naukowych. Przynajmniej w moim wykonaniu. ;)

                Ale zdecydujmy się - mówimy dokładnie ze szczegółami czy ogólnie?
                Bo w tym pierwszym wypadku jeśli chcemy omówić zasadę lotu potrzebna nam będzie
                tablica do rozrysowania wektorów :D
                A co do atlasu - podejrzewam że to jest to dla rodzica raczej wsparcie
                psychiczne niż merytoryczne. Bo jak widzi się obrazki to wiadomo o czym mówić a
                co można pominąć, bo na obrazku tego brakuje.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:04
                  > ę bez
                  > > pomocy naukowych. Przynajmniej w moim wykonaniu. ;)
                  > > Ale zdecydujmy się - mówimy dokładnie ze szczegółami czy ogólnie?

                  Przepraszam. Przy czytaniu zupełnie przekręciłem sobie w głowie sens Twojej
                  wypowiedzi i moja odpowiedź nie ma sensu :D
                  • kitek_maly Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:06
                    Oj, przyznaj, że skupiłeś się na temacie przewodnim - znaczy rozmnażaniu - i to
                    przez to. :P
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:10
                      > Oj, przyznaj, że skupiłeś się na temacie przewodnim - znaczy rozmnażaniu - i to
                      > przez to. :P

                      Ale akurat w tym interesie to rozmnażanie interesuje mnie na razie czysto
                      teoretycznie. Żeby nie powiedzieć że wręcz odstrasza :D
                      • kitek_maly Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:13
                        Naprawdę? :>
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:20
                          kitek_maly napisała:

                          > Naprawdę? :>

                          Na razie naprawdę.
                          • kitek_maly Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:28
                            Rozumiałabym te obawy, gdybyś był licealistą. :P
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:33
                              > Rozumiałabym te obawy, gdybyś był licealistą. :P

                              To by się nawet zgadzało - mentalnie :D
              • sundry Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:02
                Tradycyjnie już wymądrzasz się na temat tego, co jest słuszne w przypadku
                dzieci:/Nie podejrzewasz,ale nie wiesz,jak by było. Zresztą nawet jak byś
                walnęła trzylatkowi kawę na ławę, to i tak by nie zrozumiał.
                • devilyn Re: Devilyn i Berta 20.04.10, 19:34
                  Puknij się w czoło...tak się skałada, że seksualność dziecka nie
                  jest mi obca, i jak słyszę rodzica co 8 latkowi tłumaczy i nawija o
                  nasionkach etc. to śmiech mnie ogarnia.
          • rosa_de_vratislavia Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:16
            devilyn napisała:

            > Czyli lenistwo...szkoda...trzeba używać pełnych normalnych nazw, o
            > nasionku to mogłas mówić jak dziecko było w przedszkolu.

            No...ale i dorśli mówią o męskim nasieniu, prawda?
            Więc to nasionko to nie taki skrajny infantylizm.
        • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:50
          Nasionko to nie jest to samo co plemnik, to to samo co zarodek. I lepiej, żeby
          się dzieć prawidłowo uczył, bo potem z rozpędu walnie taką rewelację na klasówce
          z biologii i świadectwo z paskiem szlag trafi. To już lepiej o pszczółkach i
          kwiatkach gadać.
    • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:35
      A nie po prostu powiedzieć prawdy? Takie całej uczciwej i bez żadnego
      ściemniania, bez używania infantylnych zwrotów i porównań. Jednym słowem
      otrząsnąć się z chrześcijańskiej pruderii i powiedzieć co i jak punkt po
      punkcie, tak jakby się podawało przepis na zupę.

      • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:40
        Wlasnie czytalam specjalistyczne porady pedagogow. Zgodnie
        twierdzili, ze rozmowa ma byc dostosowana do mozliwosci poznawczych
        dziecka, czyli raczej musi byc infantylna:)
        • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:52
          Większość pedagogów sama nie wie co gada. Mimo wszystko trzeba zachować szczyptę
          zdrowego rozsądku i jednak samemu decydować co mówić.
          • kitek_maly Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:53

            > Większość pedagogów sama nie wie co gada.

            Yyyy a skąd wiadomo którzy mówią dobrze?
            • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:59
              Trochę zdrowego rozsądku nigdy nie zawadzi. Pamiętaj, że jeszcze 30 lat temu
              homoseksualizm był uznawany za chorobę, którą trzeba leczyć i wielu rodziców
              tego się trzymało. Teraz twierdzi się, że to norma i rodzice też się tego
              trzymają. Jeszcze dawniej to choroby leczyło się zdrowaśkami w piecu i też cześć
              rodziców do tego się stosowała. Teraz autorytety mówią, że tak się nie powinno
              to i tego nikt nie robi. Nie mniej jednak nadal większość osób wychodzi z
              założenia, że głupka by w telewizji nie pokazali.
              • kitek_maly Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:02
                Ok, ale póki co to piszesz o tym, że wszyscy się mylą a Ty - osoba, która nie
                wychowała ani jednego dziecka, czasem wręcz darząca dzieci niechęcią, niemal
                ogłaszasz się wyrocznią. :>
                • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:12
                  Wychowanie nawet setki dzieci też nie czyni człowieka ekspertem. Podobnie jak
                  wygranie wyborów prezydenckich nie czyni człowieka ekspertem politycznym.
                  Podobnie jest z branżową wiedzą teoretyczną. Ci, którzy ją mają ekstremalnie
                  rzadko są w stanie wykorzystać ją w praktyce. Np eksperci od zarządzania rzadko
                  kiedy są milionerami i prezesami korporacji.

                  Mnie cały czas chodzi o to, żeby zachować minimum zdrowego rozsądku i
                  racjonalnego myślenia. Czyli nie ufać bezkrytycznie ani ekspertom ani tym,
                  którzy dzieci posiadają. Bo wiedza jednych i drugich może być gówno warta.
                  • kitek_maly Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:15
                    Dobrze, więc masz rację. :) Jesteś forumową ekspertką dotyczącą wychowywania dzieci.
                  • sundry Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:16
                    Nie ufaj ekspertom, nie ufaj tym, co mają dzieci, zaufaj bercie-live;)
              • magnusg Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:18
                Homoseksualizm nie jest choroba??Kto ci to wmowil?To samo WHO, ktore narobilo
                paniki wobec swinskiej grypy??Fajne masz autorytety:))
                A teraz zamiast powtarzac haselka po innych sprobuj sama logicznie troche
                pomyslec.Co by bylo, gdyby jakis gatunek byl w 100% homoseksualny??Wymarlby w
                przeciagu jednej generacji!!I ty nam chcesz wmowic, ze to jest normalne??
                • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:23
                  Czytaj ze zrozumieniem co napisałam. Podałam tylko przykłady diametralnej zmiany
                  poglądów tzw ekspertów, których opiniom ufa cały świat i do których
                  bezkrytycznie się stosuje.
                • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:38
                  Jeśli chcesz podyskutować o homoseksualiźmie to przeczytaj najpierw
                  trochę z zakresu psychopatologii i rozwoju zarodka do 3 miesiąca.
                  • magnusg Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:50
                    Co mi chcesz powiedziec i wmowic?Ze homoseksualizm jest uwarunkowany
                    genetycznie?To podaj jaki gen jest za to odpowiedzialny??A nawet jesli by tak
                    bylo, to co to zmienia w teorii, ze jest to choroba?
                    • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 20:06
                      Nie wspomniałam nic o genach. Przeczytaj/poszukaj, a chętnie
                      podyskutuje.
                      • magnusg Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:42
                        Jesli masz cos do powiedzenia, to sie nie krepuj.A nie wysylasz ludzi do
                        internetu, zeby szukali cos o twoich blizej nieokreslonych teoriach
                        • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:50
                          ??? Widać, żeś laik i masz zero podstawowej wiedzy na temat
                          homoseksualizmu, a szkoda.
                          • magnusg Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 09:13
                            Jak na razie to ty pokazalas, ze nie potrafisz w dyskusji aergumentowac.Zero
                            merytorycznej wypowiedzi.Puste haselka i nic wiecej.
                            • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 09:18
                              Bez przesady w owych pozycjach etc. homoseksualizm kształtuje się w
                              I trymestrze ciąży (w wyniku zaburzeń hormonalnych) i rzadko w
                              nielicznych przypadkach między 2-4 r.ż. w wyniku nieodpowiedniego
                              zachowania z rodziców i wzorców.
                    • wj_2000 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 23:45
                      magnusg napisał:

                      > Co mi chcesz powiedziec i wmowic?Ze homoseksualizm jest uwarunkowany
                      > genetycznie?To podaj jaki gen jest za to odpowiedzialny??A nawet jesli by tak
                      > bylo, to co to zmienia w teorii, ze jest to choroba?

                      Zaznaczę na wstępie, iż mimo, że uważam się za lewicowca, ateistę, miłośnika
                      postępu i czciciela rozumu, do homoseksualistów czuję wrodzony wstręt.
                      Nie ma to nic wspólnego z wychowaniem, bo z domu wyfrunąłem w wieku niespełna 17
                      lat nie znając nawet pojęcia homoseksualizmu. Gdy o nim usłyszałem w całkiem
                      neutralnym kontekście, od razu zrobiło mi się niedobrze. Ale dość o tym.
                      Przez długie lata uważałem, i słusznie, że homoseksualny pociąg zbacza z
                      głównego celu pożądania seksualnego jakim jest reprodukcja. Chcę podkreślić, że
                      "reprodukcję' rozumiem szerzej - nie tylko zapłodnienie, ale i dostarczanie
                      rozkoszy, które akurat u gatunku ludzkiego jest podstawą utrwalenia
                      monogamii i włączenia ojca do opieki nad małymi (długi okres "szkolenia" mózgu
                      powoduje iż samotna samica nie odchowa, jak niedźwiedzica swoich małych).
                      Słowo zboczenie dla homoseksualizmu jest więc w tym sensie uzasadnione.
                      Przez długie lata sądziłem też, że owo "zboczenie" jest chorobą, błędem, jakich
                      wiele się zdarza wśród ogółu urodzonych dzieci (a to wada serca, a to sześć
                      palców, a to bezpłodność, a to jedna nerka itp. itd).
                      Ale na starość naszła mnie refleksja. Pomyślałem, że (może?) gatunkowi ludzkiemu
                      opłaca się, by stały procent homoseksualistów się rodził ( z rodziców
                      heteroseksualnych). No bo taki homoseksualista w pierwotnej hordzie, nie będąc
                      obciążony rodziną i dziećmi miał czas na "kombinowanie".
                      Podobno wśród twórców jest właśnie nadreprezentacja homoseksualistów!!!!!
                      Gdyby to było prawdą, homoseksualizm nie byłby chorobą, tak jak nie jest chorobą
                      to, że robotnice, czy mrówki żołnierze w mrowisku są bezpłodni.
                • ojapierdziu Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:16
                  Jendo słowo: partenogeneza. Tak, są gatunki całkowicie lesbijskie
                  albo obojnacze (takie 2 w 1).

                  Twój przykład o 100% populacji homo jest z d. wyciągnięty bo to nie
                  jest wirus eboli. Gdyby tak było to już łohohoho temu
                  powinniśmy 'pozarażac' (patrz starożytna Grecja).
                  • devilyn Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 18:46
                    Ojapierdziu lovam Cię ;-)
          • hawela Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:43
            berta-live napisała:

            > Większość pedagogów sama nie wie co gada.

            W ogóle większość ludzi. Albo nawet wszyscy. Oprócz ciebie oczywiście
            • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 14:13
              Przecież havela też jest bardzo mądra i zdolna. Z całą pewnością zrozumiała
              wszystko co przeczytała i wyciągnęła samodzielne i racjonalne wnioski. Wie też
              co gada i dlaczego. Przecież nie jest upośledzonym półmózgiem. I z całą
              pewnością jest też bardzo odważna i nonkonformistyczna. Przecież w życiu by nie
              przystała do jakiejś idiotycznej nagonki na kogoś tylko dlatego, że pół forum to
              zrobiło.
        • tylna.szyba Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:19
          Wcale nie musi byc infantylna tylko jak mowia psychologowie
          "dostosowana do poziomu rozmowcy".

          Jak przedszkolak zapytal mnie to owszem, porownalam plemnika do
          nasionka zeby bylo jasne o co mniej wiecej chodzi ale pozostalam przy
          prawidlowej nomenklaturze. Plemnik to plemnik a penis to penis. Czy to
          sa brzydkie slowa?
          • allubama Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:29
            plemnik - ok
            ale penis to już nie wiem - czy na codzień mówisz do dziecka, że
            trzeba np jeszcze umyć "peniska"?! :]]]]
            Ja mam w małą córcię (1rok) i syna (6 lat).
            Jej myję pupę i siusię - jemu teraz już każę umyć pupę i siusiaka.
            Dlaczego akurat do rozmów pt skąd sie biorą dzieci część ciała którą
            na codzień nazywałam siusiakiem mam nagle nazywać penisem
            (ale fakt - prywatnie bardzo nie lubię tej nazwy - brzydi mnie
            jakoś - NAZWA JESCZE RAZ POWTARZAM - NAZWA!!!:]]]]]]]
            • tylna.szyba Re: mamo, skad sie biora dzieci? 25.04.10, 06:25
              Moj partner ma penisa i moj syn tez ma penisa - co w tym dziwnego? Penis nie jest slowem wulgarnym, okresla ta czesc ciala. Nie penisek a penis.

              Od poczatku nazywalam czesci ciala po imieniu - wiec dzieci sa przyzwyczajone. W przedszkolu i szkole naucza sie jeszcze innych okreslen - tych gorszych niz penis czy cipka.
        • aneta-skarpeta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 11:19
          moj syn ma 8 lat i nie jestesmy ani religijni, ani pruderyjni, nie
          raz widział nas nago..sam lata czesto na golasa...choc teraz ma etap
          wstydzenia sie

          kazda rozmowa na ten temat była na takim poziomie na jakim sam
          chciał go miec

          jak był mały to spytał
          1.skad sie wział- z brzucha- ok. koniec tematu- mial z 3 lata
          2.jak wyglądało jego zycie w brzuchu i jak sie z niego wydostał- 5-6
          lat. na szczescie miałam cc;)
          3. całowanie, przytulanie, chodzenie za reke z dziewczyną ( sam jest
          na pozycji że dziewczyna to wróg nr jeden i całuja się tylko
          leszcze;))..ale widzi naszą czułość i raczej ma etap ze jak widzi
          nasze pocałunki to spiewa - zakochana para...- 6-8 lat
          4. w wieku 7 lat widział zapłądnianie jaszczurki, a ze samiec był
          agresywny to powiedzielismy, ze sie mocno przytula bo chce sie
          polaczyc zeby jaszczurka miala małe. stweirdził, ze jestem przez
          męża za słabo przytulana, bo nie mamy nowego dzidziusia;)

          nie mam w planach na sile rozmawiac z nim o sexie w szczegolach...
          kompletnie go to nie ineteresuje. ineteresuje go jak dzidzius zyje w
          brzuchu, etc
          jak go interesowała pepowina, to nie wyglaszałam definicji tylko
          powiedziałam ze to rurka, ktora dostawał pokarm i mogl dzieki temu
          oddychac w brzuchu.
          czytałam wiele o tym i kazdy jest zgodny, ze trzeba rozmowy
          dopasowac do poziomu, wieku i wrazliwosci dziecka, a takze jego
          zainteresowania- wiadomo ze z nasto;latkiem trzeba rozmawiac i go
          zachecac..przedszkolaka, czy z poczatku szkoły, nie- sam bedzie
          ciekawy..ale nie wszystkim..plemniki go nie interesują


          jak bedziemy romawiac o sexie to bede rozmawiac tak jak moja mama-
          nie technicznie, a bardziej emocjonalnie, co sie wtedy czuje, jak
          sie zachowujemy - a nie instruktaz uprawiania sexu

          ps. na podstawie próby wyjasnienia mu czym jest ewolucja i jakim
          cudem pochodzimy od małpy ( z podrecznikiem), wiem, ze nie w kazdym
          wieku mozna wszystko wytłumaczyc;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:53

        > A nie po prostu powiedzieć prawdy? Takie całej uczciwej i bez żadnego
        > ściemniania, bez używania infantylnych zwrotów i porównań. Jednym słowem
        > otrząsnąć się z chrześcijańskiej pruderii i powiedzieć co i jak punkt po
        > punkcie, tak jakby się podawało przepis na zupę.

        I tak samo jak przedszkolakowi będziesz tłumaczyć działanie silnika odrzutowego,
        albo jak się robi kiełbaskę...
      • sundry Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 18:54
        Bez wykładu z produkcji hormonów się nie obejdzie,a kilkulatek z pewnością skuma
        wywody dotyczące stosunku.
        • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:03
          Wszystko zależy od dociekliwości malca. Jednemu wystarczy, że się dowie, że
          trzeba penisa do pochwy włożyć i mieć wytrysk. A inny będzie dociekał jak to się
          dzieje, że jest erekcja i skąd się te plemniki biorą. A tłumaczy się do momentu,
          kiedy dzieciak zacznie ziewać i zajmie się innymi rzeczami albo sam zmieni
          temat. Tak przynajmniej twierdzi prof Starowicz. Jednemu ze swoich dzieci musiał
          to wszystko wytłumaczyć aż do poziomu genetyki molekularnej a drugie nie było w
          ogóle problematyką zainteresowane.
          • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:18
            Wszystko zależy od dociekliwości malca. Jednemu wystarczy, że się
            dowie, że
            > trzeba penisa do pochwy włożyć i mieć wytrysk


            jak mialam 6 lat to mi i kolezance kolega tymi mniej wiecej slowy
            uswiadomil - sorry ale wolalabym opowiesc o ziarenku :/
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:22
              >
              > jak mialam 6 lat to mi i kolezance kolega tymi mniej wiecej slowy
              > uswiadomil - sorry ale wolalabym opowiesc o ziarenku :/

              Berta wie lepiej że kiedy dzieci pytają o pochodzenie dzieci to chodzi im o
              erekcję, penisa, orgazm, ejakulat itp.

              Przypomina mi się taki filmik
              www.youtube.com/watch?v=gd3oYFS9g9I
              • titta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 17:55
                Dlatego, zanim zacznie sie cos tlumaczyc dziecku warto zapytac,
                dlaczego pyta :))

                Maly kuzyn zapytal kiedys z nagla co znaczy "wymie". Ciocia
                wytlumaczyla, ze to takie cos co krowy maja, zeby dawac mleko i co
                sie doi. Z lekka skonfundowany kuzynek zapytal, czy ojciec tez takie
                ma? Bo mowi sie "WYMIE ojca i syna..."
            • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:26
              Między innymi właśnie po to dzieci powinny poznawać całą prawdę bez owijania w
              bawełnę od rodziców, żeby nie dowiedziały się jej od kolegów na podwórku. Bo
              raczej nie ma co liczyć na subtelność kolegów.
              • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 19:38
                jakby mi mama i tato powiedzieli że sobie wkladają i wyjmują penisa
                to wydarłabym z rykiem z domu :/

                wolę opowieści o ziarenku, potem o spotkaniu komórki mamy i taty a
                dopiero sporo później co i gdzie włożone wytryska
                • marguyu Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 20:00
                  eee tm! Nie znacie sie! Wczoraj na funiastych wyczytalam, ze dzieci
                  przynosza bociany, a przyszlych perkusistow dziecioly.
                  • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 18:55
                    Co to sa te funiasty?
                • e.i.t.h.e.l Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 16:51
                  Może z perspektywy dorosłego to się wydaje straszne do usłyszenia, gdy się było dzieckiem, ale może gdybym się cofnęła o te ileś tam lat i usłyszała od rodziców spokojnie wszystko i delikatnie wytłumaczone, tyle, że fachowym językiem, to myślę, że mogłoby to być dla mnie zupełnie naturalne. Wątpię, żeby moi rodzice wypalili: "Wiesz, wtedy ojciec łapie mnie za cycki, wpycha penisa w pochwę, ja jęczę, on dochodzi, sperma tryska dookoła. I tak powstaje czokapik"
                  • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 21:15
                    moze i tak ;)

                    z tym czokapikiem dobre
            • aneta-skarpeta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 11:25
              > jak mialam 6 lat to mi i kolezance kolega tymi mniej wiecej slowy
              > uswiadomil - sorry ale wolalabym opowiesc o ziarenku :/


              no własnie... nie ma co obrzydzac:D
              w sumie jak sie poczyta techniczne opracowania to nie ma w tym nic
              ciekawego, a wrecz jest blehh

              poza tym poza aspektami technicznymi wazniejsze sa pewne zachowania,
              emocje, relacje ( moi rodzice mnie edukowali, gł mama i sex sexe,
              ale sex to nie sam sex i dobrze na tym wyszłam)
      • titta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 17:42
        A nie po prostu powiedzieć prawdy? Takie całej uczciwej i bez
        żadnego
        > ściemniania, bez używania infantylnych zwrotów i porównań. Jednym
        słowem
        > otrząsnąć się z chrześcijańskiej pruderii i powiedzieć co i jak
        punkt po
        > punkcie, tak jakby się podawało przepis na zupę.

        Zacznij od podania trzylatkowi przepisu na zupe (tak aby zrozumial),
        a zrozumiesz, ze pruderia nie ma ttu nic do rzeczy.
        • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 18:57
          Dobre:P
    • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:26
      no to ja się zapytam
      jestem na etapie tłumaczenia jaki sposób dziecko wydostaje się z brzucha (jak
      się tam znalazło jakoś nie jest póki co interesujące) i zastawiam się jakiego
      określenia użyć zamiast "dziurka" żeby zbyt medycznie to nie wypadło
      i jeszcze jak określić czym sikają dziewczynki? pani w żłobku tłumaczyła że
      chłopcy siusiakami a dziewczynki mają do tego - tylko nie padnijcie - drugą pupę
      (tak na oko nawet podobne ;)
      • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:44
        słowo cipka nie istnieje ...
        • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:49
          to takie z lekka wulgarne, wyobrażam sobie jak mówi np w sklepie: znaczy ja mam
          siusiaka a ta pani cipkę <lol>
          • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:59
            ej no bez przesady :/

            cipka to normalne słowo, p*zda to przegięcie

            siusiak i cipka są OK
            • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:04
              dziwne, dlaczego nigdy tego słowa nie słyszę nawet gdy dorośli rozmawiają tylko
              jakieś myszki, muszelki, gniazdka i takie tam ;)
              • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:19

                dziwne to są te właśnie myszki i muszelki...

                bez jaj, żadnej myszki czy gniazdka tam nie mam :)

                CIPKA - oswajam Cie Lacido z tym słowem :)
                • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:21
                  będziesz musiała mi to powtarzać ;)
                  ciekawe czy jakby zacząć watek pt. Czy cipka to wulgarne słowo? to ostałby się
                  na forum :)
                  • jane-bond007 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:34
                    zaraz założę wątek :]

                    Ps. Cipka!
                    • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:37
                      ;)
                      przezywasz mnie <lol>
            • allubama Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:38
              idąc dalej tym tokiem rozumowania: ku..wa - to przekleństwo, ale juz
              kurewka - spoko - omalże kurtyzana :]]]]]
              • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 22:00
                ?
      • jermaczek ale to nie ta sama dziurka ;-) 21.04.10, 16:45
        POCHWA! :-))
        Przecież dziecko nie rodzi się przez tę dziurkę do siusiania! To by
        dopiero było - urodzić dziecko przez cewkę moczową, brrr...
    • soulshunter Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:48
      najprostsza odpowiedz, wychodza z mamusi ta sama droga ktora weszly.
      • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:50
        nie nie nie
        chyba nie masz dzieci
        odpowiedź nie powinna rodzić kolejnych pytań tylko podawać informacje dotyczące
        pierwszego pytania
        • soulshunter Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:12
          wtedy sie odpowiada, "Nie wiem bo bylo ciemno", albo "Przeciez nie mam oczu z tylu glowy" czy jakos tak.
          • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 22:14
            a potem się dziwić że ktoś myśli że seks to tylko po ciemku ;) ehhh nie można
            tak od małego faszerować pruderią :)
      • aneta-skarpeta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 11:38
        soulshunter napisał:

        > najprostsza odpowiedz, wychodza z mamusi ta sama droga ktora
        weszly.


        wychodzi na to, że zostałam zapłodniona przez brzuch;D
    • izabellaz1 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 20.04.10, 21:49
      www.empik.com/bylo-sobie-zycie-encyklopedia-dla-dzieci-film,prod28440020,p
      Polecam:)

      Rozmawiam normalnie stosując właściwe nazewnictwo:)
    • twojabogini Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 10:38
      Uświadamianie było stopniowe i bardzo zabawne. Teraz mały "wie już
      wszystko", a ponieważ temat rozmnażania traktowalismy jak każdy inny
      i podobnie przedstawiła go mu pani w szkole na biologii, młody
      wypowiada się w tych kwestiach swobodnie. Tak swobodnie, że nawet i
      nas czasem zatyka:
      Jestem w ciązy. Młody lezy sobie z nami i prowadzimy dosc luzną
      rozmowe. W pewnym momencie młody liczy cos i wypala: ale to
      specjalnie tak zaplanowaliscie, zeby urodził się tak jak ja na
      jesieni? Na co my, ze tak dokładnie wyliczyc to się nie da, że to
      czy dojdzie do zapłodnienia w danym miesiacu zalezy od różnych
      czynników, że rodzice nie zawsze są w stanie wybrac dokładnie datę
      poczęcia...Na to młody - A ja to mysle, ze to jednak zalezy od tego
      jak sobie zaplanujecie pozycie płciowe.
      Młody podsłyszał ostatnio ze swojego pokoju, ze padło miedzy nami
      słówko seks i zakrzyknął nam - Wy najpierw urodzcie jedno, a potem
      myslcie o kolejnym!
      • kochanic.a.francuza Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 17:15
        "Wy najpierw urodzcie jedno, a potem
        myslcie o kolejnym!"
        Czyli jednak seks mu sie z rozrodem kojarzy?
    • pompeja Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 11:35
      3,5latka wie, że dzidziuś jest w brzuszku i rośnie, a potem wychodzi cipką. Jak
      wychodzi z cipki.. Mianowicie: przywołałam przykład bolącego brzuszka i
      wymiotowania. "Jak bolał brzuszek buzią zwymiotowałaś, a jak rodzi się dzidzia
      to wychodzi tak przez cipkę." Dziwnie się zrobiło, jak w sklepie zaproponowała
      ciężarnej, żeby urodziła dzidzię buzią, jak ona złą kiełbaskę. Etap pytania jak
      tam dzidzia wlazła jeszcze przed nami. Podsunę pewnie jakąś opowieść z ów złą
      kiełbaską hahah
      • izabellaz1 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:31
        pompeja napisała:

        > przywołałam przykład bolącego brzuszka i wymiotowania.

        Padłam! :D:D:D
        • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 22:02
          ja też
          mamo wyrzygaj mi braciszkaaa <lol>
    • ajrisz33 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 12:59
      ja powiedziałam że z miłosci, na jakis czas wystarczyło, reszte
      dopowiedziało podwórko;)
      www.poprzejsciach.pl
      • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 22:02
        znaczy na kłamczuchę wyszłaś ;)
    • maly.jasio a w koncu co to za roznica? 21.04.10, 17:21
      czy przynosi je bocian, czy listonosz ?
      wazne, ze sa :)
    • iw82 Re: mamo, skad sie biora dzieci? 21.04.10, 21:09
      mojej córeczce wyjaśniłam wszystko niedawno, ma 5 lat i myślę że większość
      rozumie . Używamy słów "cipka" "siusiak" . najbardziej interesuje ją jak taki
      duży dzidziuś wydostaje się przez taką małą dziurkę:) wytłumaczyłam że ciało
      dostosowuje się w odpowiednim momencie i dziurka jest wystarczająco duża. pytała
      czy to boli odpowiedziałam zgodnie z prawdą że tak . raz zapytała jak ten
      dzidziuś wszedł do brzuszka , odpowiedziałam że z miłości mamy i taty, było dużo
      przytulania i kochania. więcej szczegółów nie chciała. wie też o jajeczku ale o
      seksie nie.

      na razie jest na etapie fascynacji miesiączką, wpadła w panikę kiedy zobaczyła
      "krew u mamusi".:)

      o homoseksualizmie tez rozmawiamy , moj najlepszy przyjaciel to gej , coreczka z
      calkowita swoboda pyta wujka czy już "kocha swojego chlopaka" albo czy jego
      chlopak "kupi jej prezent".
      czy wy poruszacie ten temat z dziecmi czy traktujecie go jak tabu?
    • minasz z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:12
      i nie wiem po co mam co mam dziecko okłamywac
      • lacido Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:17
        a skąd się biorą w brzuchu?
        • minasz Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:20
          tata zapładnia mamusie
          • lacido Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:23
            co to znaczy zapładnia?
            • minasz Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:30
              zapłodnienie przejawia sie tym ze kobiecie rosnie brzuch
              ps
              uzywamy troche bardzioej skomplikowanej składni i dziecko bedzie miało problem z
              kolejnym dlaczego
              najczesciej dojdzie do zapetlenia
              • lacido Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:33
                przejawia czyli co? dlaczego rośnie brzuch?

                tu nie o składanie chodzi tylko słownictwo :)
                poza tym od kiedy to wyjaśnianie prowadzi do zapętlenia? ;)
                • happy_end Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:50
                  Bo przeciez trzeba tak 'wyjasnic', zeby sie dziecko zapetlilo i
                  poszlo w klocki, zamiast sie sprawami doroslych zajmowac ;)

                  A reszty sie dowie 'w swoim czasie', albo 'jak bedzie duzy'. Na
                  podworku zapewne :P
                  • lacido Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:53
                    no ja mam taki sposób jak dziecko za bardzo wnika np: dlaczego liście są
                    zielone? i tak po nitce do kłębka przy fotosyntezie dziecko ma dość :D
      • berta-live Re: z brzucha to chyba oczywiste 21.04.10, 23:59
        A czemu nie chcesz poopowiadać o wkładaniu penisa do pochwy?
        Kogo jak kogo, ale Ciebie miałam za wyzwolonego i bezpruderyjnego. ;P
        • minasz Re: z brzucha to chyba oczywiste 22.04.10, 00:36
          ale po co i tak nie skuma
          ma chłonny umysl po co ma sie zajmowac takimi pierdołami wole pogadac o rakietach
    • ind-ja Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 00:07
      no no smiesznie,bo ja dzieci nie mam.Jak zaczna pytac to im opowiem o
      odpowiedzialnym,przyjemnym seksie.Bo seks to nie tylko przyjemnosc,to rowniez
      zaufanie,milosc,poczucie bezpieczenstwa,zaczatek nowego zycia(jesli jest brak
      odpowiednich zabezpieczen).Nie mam jeszcze dzieci wiec wszystko przede mna:)W
      zwiazku z tym mam nadzieje,ze moje dzieci zaczna swiadome zycie seksualne,majac
      pelna wiedze jakie sa konsekwencje cielesnych przyjemnosci.
      • lacido Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 00:12
        poszłaś na łatwiznę ;)
        dziecko każe sobie wyjaśnić co znaczy seks, dawaj jak to zrobisz :)
        • berta-live Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 00:24
          Na łatwiznę to idą ci, którzy wychodzą z założenia, że skoro mamy nowy rząd i
          dzieciska idą do szkoły od 5rż, to na pewno będą miały zajęcia z seksuologii od
          samej zerówki, więc rodzic nie musi w ogóle rozmów uświadamiających prowadzić.
          Wystarczy, ze powie, wszystkiego się juniorze dowiesz w szkole.
          • aneta-skarpeta Re: mamo, skad sie biora dzieci? 22.04.10, 11:32
            Berta...chciałabym zobaczyć jak tłumaczysz 5ciolatkowi kwestie
            penisa, pochwy i wytrysku...po 1 zdaniu spyta Cię- mogę isc sie juz
            pobawic?

            :D

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka