Dodaj do ulubionych

a ja sie nie rozwiode

22.04.10, 20:55
nie zostalo mi juz duzo zycia (tak czuje), maz nie przejawia checi
odejscia. to sobie tak dokoncze zywota u boku faceta,ktorego kiedys
szalenczo kochalam,a potem mnie rozczarowal. ale kto mi
zagwarantuje,ze pokocham jeszcze tak mocno jak kiedys? ze ten
kolejny bedzie lepszy od obecnego? ze przezyje na starosc takie same
uniesienia,jak w mlodosci? w moim wieku nie podejmuje sie ryzyka.
znam takich "bohaterow". ktorzy do tej pory nie moga sobie ulozyc
zycia. postanowilam jakos sie dostosowac do nowych warunkow.
ale niczego nie obiecuje...
Obserwuj wątek
    • postponed Re: a ja sie nie rozwiode 22.04.10, 20:58
      ale o co chodzi? tkwisz w nieszczęsnym związku i się tym chwalisz na forum, bo..?
      • facettt a ja tez sie nie rozwiode 22.04.10, 21:02
        gdyz (finansowo, chociaz nie mentalnie) nie stac mnie na to.
        koszty bylyby wieksze od zyskow.
        czy tez sie chwale?
    • minasz nie pij tyle 22.04.10, 21:30

      • iiona Re: nie pij tyle 22.04.10, 22:20
        a ja się właśnie rozwiodę. chociaż mnie kompletnie na to nie stać. ale w
        przeciwieństwie do Ciebie nie chcę tkwić przy boku kogoś, kto zniszczył mi pół
        życia. i dlaczego miałabym swoje szczęście uzależniać od bycia z jakimś kolejnym
        facetem????? nie wyobrażam sobie.
    • rzeka.chaosu Re: a ja sie nie rozwiode 22.04.10, 22:28
      To wszystko chyba zależy od tego jak bardzo toksyczny jest związek i jaki wpływ
      ma ta "toksyczność" na inne dziedziny życia.

      Jeśli facet nie niszczy twojego życia i nie chcesz ryzykować totalnej zmiany
      wszystkiego wraz ze zmianą partnera to po części rozumiem.

      Sama nie wiem jak bym się zachowała na twoim miejscu. Chociaż jednego czuba już
      się z mojego życia pozbyłam.
      • gr.een Re: a ja sie nie rozwiode 22.04.10, 22:30
        gdyby to był toksyczny człowiek to sama by zwiewała. Organizm sam się broni
        przed czymś takim.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: a ja sie nie rozwiode 22.04.10, 22:36
      I pracy nie mamy idealnej, i domu na lazurowym wybrzeżu(*) a i partner może
      okazać się odległy od ideału. Takie życie.
      Jednym sprzyja szczęście w kartach, innym w miłości a inni są zdrowi do śmierci.

      (*wybrzeże możecie wybrać wg. preferencji osobistych)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka