Dodaj do ulubionych

Kobieta gwałci

05.11.08, 06:10
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5880953,Slupska_nauczycielka_skazana_za_ponad_50_pedofilskich.html

A swoją drogą - 3 lata za 50 gwałtów na 13-latce? Mówcie co chcecie,
ale jestem przekonany, że mężczyzna dostałby GRUBO więcej.
Obserwuj wątek
    • piekielnica1 Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 07:27
      > Mówcie co chcecie,
      > ale jestem przekonany, że mężczyzna dostałby GRUBO więcej.

      Jest to wylacznie Twoje przekonanie, wystarczy poszperac w
      wyszukiwarce.
      Molestowanie uznane za gwalt jest rowniez niedopuszczalne jak sam
      okrotny gwalt i powinno byc surowo, bardzo surowo ukarane.

      Poczytaj sobie o wyrokach za gwalt z pobiciem i z zamiarem
      pozbawienia zycia, czy o wyrokach za gwalty zbiorowe i wielokrotnie
      organizowane to moze Twoje przekonanie o niesprawiedliwym
      traktowaniu meskich gralcicieli poddane zostanie weryfikacji.


      "Henryk S. ponad dwa lata temu ostatni raz zgwałcił swoją wnuczkę.
      Partycja miała wtedy 15 lat. Chorowała na epilepsję. Dziś dziewczyna
      jest matką 2-letniej Wiktorii, która jest „owocem” gwałtu, jakiego
      dopuścił się dziadek. Sąd Rejonowy w Iławie skazał 66-letniego
      mężczyznę na 3 lata pozbawienia wolności. Wyrok nie jest
      prawomocny."

      www.google.pl/search?hl=pl&lr=lang_pl&q=wyroki+za+gwalty&start=230&sa=N

      "Mężczyzna, który wielokrotnie wykorzystywał seksualnie 5-letnią
      dziewczynkę, został skazany przez Sąd Rejonowy w Dębicy na trzy lata
      więzienia."
      polskalokalna.pl/news/debica-trzy-lata-wiezienia-za-gwalty-na-5-latce,1193308

      "Oskarżeni mężczyźni mają od 18 do 29 lat. Sąd zróżnicował wymiar
      kar w zależności od roli, jaką odegrali w gwałtach. Najsurowiej
      ukarano Przemysława F. – sąd wymierzył mu karę 7 lat pozbawienia
      wolności. 5 i pół roku spędzi za kratkami Jakub K. Kolejni
      oskarżeni – Adrian K. i Daniel K. otrzymali powyżej 2 lat więzienia,
      a pozostałym trzem mężczyznom wymierzono po 2 lata pozbawienia
      wolności."
      www.temi.pl/archiwum/2008/2008-10-15/09_kryminalki2.php
      • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 08:08
        piekielnica1 napisała:

        > Jest to wylacznie Twoje przekonanie, wystarczy poszperac
        > w wyszukiwarce.

        No to poszperaj i przedstaw linki. Nie mamy z pavvką obowiązku sami się przekonywać do twoich poglądów. Ten ciężar spoczywa na tobie.

        > Poczytaj sobie o wyrokach za gwalt z pobiciem i z
        > zamiarem pozbawienia zycia, czy o wyrokach za gwalty
        > zbiorowe i wielokrotnie organizowane to moze Twoje
        > przekonanie o niesprawiedliwym traktowaniu meskich
        > gralcicieli poddane zostanie weryfikacji.

        Może.

        > "Henryk S. ponad dwa lata temu ostatni raz zgwałcił swoją
        > wnuczkę. (...) Sąd Rejonowy w Iławie skazał 66-letniego
        > mężczyznę na 3 lata pozbawienia wolności.

        > "Mężczyzna, który wielokrotnie wykorzystywał seksualnie
        > 5-letnią dziewczynkę, został skazany przez Sąd Rejonowy
        > w Dębicy na trzy lata więzienia."

        To są wisienki z tortu. Statystyki proszę.

        > "Oskarżeni mężczyźni mają od 18 do 29 lat. Sąd zróżnicował
        > wymiar kar w zależności od roli, jaką odegrali w gwałtach.
        > Najsurowiej ukarano Przemysława F. – sąd wymierzył mu karę
        > 7 lat pozbawienia wolności.

        7 lat to ma prawo być za mało, by zaspokoić czyjąś potrzebę sprawiedliwości, ale to _jest_ sporo więcej niż 3 lata.
        • piekielnica1 Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 10:04
          > No to poszperaj i przedstaw linki. Nie mamy z pavvką obowiązku
          > sami się przekonywać do twoich poglądów. Ten ciężar spoczywa na
          > tobie.

          A to grasz z Pavvką w jednej druzynie? ciebie nie mam zamiaru do
          niczego przekonywac.

          > 7 lat to ma prawo być za mało, by zaspokoić czyjąś potrzebę
          > sprawiedliwości, ale to _jest_ sporo więcej niż 3 lata.

          Slepiec jestes, ze nie dostrzegasz roznicy w czynach nauczycielki i
          Przemyslawa T.? nie zauwazyles oczywiscie, ze inni uczestnicy
          zbiorowych gwaltow dostali po DWA lata.

          I nigdzie nie bronilam gwalcicielki.
        • bri Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 10:44
          "W rezultacie, w Polsce co trzeci sprawca gwałtu skazywany jest na
          karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Tymczasem, w innych
          systemach prawnych gwałt jest traktowany jako przestępstwo, za które
          tylko wyjątkowo można orzec inną karę niż więzienie. I tak, we
          Francji odsetek kar bezwzględnego więzienia w stosunku do ogółu
          orzekanych kar za gwałt wynosi blisko 90%, podobnie w USA, w Anglii
          963%. Wyższe są również kary orzekane za to przestępstwo: w Polsce
          przeciętna kara za gwałt to aktualnie 3 lata i 3 miesiące, natomiast
          we Francji 8 lat i 8 miesięcy, w Anglii 7 lat i 1 miesiąc, w USA 8
          lat i 8 miesięcy."

          www.czabanski.net/jacek/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=39
      • takete_malouma pavvka? 05.11.08, 08:13
        piekielnica1 napisała:

        > moze Twoje przekonanie o niesprawiedliwym traktowaniu
        > meskich gralcicieli poddane zostanie weryfikacji.

        Czy ty jesteś przekonany o niesprawiedliwie surowym traktowaniu męskich gwałcicieli, czy to tylko oślizgła insynuacja piekielnicy, podczas gdy w rzeczywistości jesteś przekonany o niesprawiedliwie łagodnym traktowaniu gwałcicielek?
        • pavvka Re: pavvka? 05.11.08, 08:19
          Powiedzmy, że jestem przekonany o łagodnym potraktowaniu tej akurat
          gwałcicielki. Nie bardzo znam inne podobne sprawy.
          • piekielnica1 Re: pavvka? 05.11.08, 10:08
            W pierwszym poscie pisales, ze jestes przekonany iz mezczyzna
            gwalciciel zostalby potraktowant duzo surowiej niz ta nauczycielka.
            Nadal tak myslisz?
            Osobiscie nie protestowalaby gdyby zostala ukarana surowiej.
            • znana.jako.ggigus gwałt zbiorowy to jednak o 05.11.08, 10:39
              oczko wyżej jest. Nie chcę się wymądrzać, co jest gorsze - być zgwałconą przez
              trzech, czeterch podpitych kolesi po kolei albo być emocjonalnie szantażowaną i
              gwałconą przez byłą nauczycielkę.
          • kocia_noga Re: pavvka? 05.11.08, 11:20
            pavvka napisał:

            > Powiedzmy, że jestem przekonany o łagodnym potraktowaniu tej
            akurat
            > gwałcicielki. Nie bardzo znam inne podobne sprawy.


            Zamknąłeś oczy jak czytałeś linki Piekielnicy i Bri?
            • pavvka Re: pavvka? 05.11.08, 13:37
              Przez podobne mam na myśli sprawy kobiet-gwałcicielek.
            • bri Re: pavvka? 05.11.08, 13:48
              Ja się raczej też skłaniam do opinii, że mężczyznę w takiej sytuacji
              potraktowanoby surowiej. To co przytoczyłam dotyczy gwałtów w ogóle.
              Gwałt pedofilski to jednak coś innego.
              • kocia_noga Re: pavvka? 05.11.08, 15:01
                bri napisała:

                > Ja się raczej też skłaniam do opinii, że mężczyznę w takiej
                sytuacji
                > potraktowanoby surowiej.

                Nie znam szczegółów tej sprawy, ale nie wydaje mi się.
              • saszenka2 Re: pavvka? 06.11.08, 01:24
                bri napisała:

                > Ja się raczej też skłaniam do opinii, że mężczyznę w takiej
                sytuacji
                > potraktowanoby surowiej. To co przytoczyłam dotyczy gwałtów w
                ogóle.
                > Gwałt pedofilski to jednak coś innego.

                Niekoniecznie. Też wychodzą po trzech latach.
    • nekomimimode Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 08:22
      3 lata za coś gorszego niż zabicie?!
      :(((((((((((((((((((
      • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 08:26
        nekomimimode napisała:

        > 3 lata za coś gorszego niż zabicie?!

        Nie, to NIE jest coś gorszego niż zabicie. Ten idiotyzm nie przejdzie.
        • piekielnica1 Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 10:11
          > Ten idiotyzm nie przejdzie.

          Ten idiotyzm funkcjonuje i ma sie calkiem dobrze a nawet coraz
          lepiej.
          Lepiej zabic zhanbiona kobiete niz ukarac sprawcow tej hanby.
          Takie prawo funkcjonuje i jest stosowane.
          • nekomimimode Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 10:59
            no przepraszam cię. woalłabym być zabita od razu niż gwałcona 50
            krotnie. tak samo z moim dzieckiem czy yto chłopczyk czy dziewczynka.
            • bri Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 09:09
              A ja nie. Wolałabym przeżyć.
            • croyance Re: Kobieta gwałci 08.09.09, 12:42
              Gdybym byla ofiara gwaltow, nie chcialabym spotkac ludzi takich jak Ty
              - ktorzy sugerowaliby, ze lepiej, jakbym umarla.

              To jest bardzo stereotypowe i obrazliwe myslenie w stosunku do ludzi,
              ktorzy z takim doswiadczeniem musza zyc. I, wyobraz sobie, zyja, i sa
              niekiedy calkiem szczesliwi.
        • nekomimimode Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 10:57
          jest
        • saszenka2 Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 01:25
          takete_malouma napisał:

          > nekomimimode napisała:
          >
          > > 3 lata za coś gorszego niż zabicie?!
          >
          > Nie, to NIE jest coś gorszego niż zabicie. Ten idiotyzm nie
          przejdzie.
          >

          Gwałt jest gorszy od zabójstwa, bo gwałt to zabójstwo dokonywane na
          ludzkiej psychice, wrażliwości i trudniej to znieść. Zabity
          przynajmniej nie męczy się tak bardzo.
          • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 07:37
            > Gwałt jest gorszy od zabójstwa, bo gwałt to zabójstwo
            > dokonywane na ludzkiej psychice, wrażliwości i trudniej
            > to znieść.

            Nie nie nie. Trudno to znieść, ale DA SIĘ, w odróżnieniu od zastrzelenia, zasztyletowania, otrucia - TO są rzeczy, których NIE DA SIĘ znieść i się umiera.

            > Zabity przynajmniej nie męczy się tak bardzo.

            Zabity męczy się CAŁKOWICIE.

            "Gwałt gorszy od śmierci" - ¡no pasaran!
            • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 11:21
              Ja to moze jestem glupia, ale wydaje mi sie, ze aby dyskutowac nad
              tym, co gorsze, nalezaloby doswiadczyc obu rzeczy: i gwaltu, i
              smierci.
              • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 11:55
                bene_gesserit napisała:

                > Ja to moze jestem glupia, ale wydaje mi sie, ze aby
                > dyskutowac nad tym, co gorsze, nalezaloby doswiadczyc
                > obu rzeczy: i gwaltu, i smierci.

                Hahaha, bardzo zabawne.
                • znana.jako.ggigus dlaczego zabawne? 06.11.08, 12:05
                  prawdziwe, z tym że byłby też problem, bo na pewno byłyby różne odczucia, co
                  jest gorsze. Temat wart dyskusji zapewne.
                  • takete_malouma Re: dlaczego zabawne? 06.11.08, 12:45
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > prawdziwe, z tym że byłby też problem, bo na pewno
                    > byłyby różne odczucia, co jest gorsze. Temat wart
                    > dyskusji zapewne.

                    Nie, nie jest. Twierdzenie, że gwałt jest gorszy od śmierci, to idiotyzm głęboko poniżej progu dyskutowalności, lansowany w ściśle określonym celu propagandowym.
                • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 12:55
                  Niekoniecznie zabawne. Imo jestem w stanie sobie wyobrazic, ze
                  osoba zwalcona popelnia samobojstwo. Wiadomo tez, ze zwalceni zyja
                  i radza sobie z ta trauma.
                  Wynika z tego, ze czasem gwalt moze byc gorszy od smieci, a czasem
                  nie. Imo dyskusja nie ma sensu - tak samo jak twoje linki.
                  • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 13:07
                    bene_gesserit napisała:

                    > Niekoniecznie zabawne. Imo jestem w stanie sobie wyobrazic,
                    > ze osoba zwalcona popelnia samobojstwo. Wiadomo tez, ze
                    > zwalceni zyja i radza sobie z ta trauma.
                    > Wynika z tego, ze czasem gwalt moze byc gorszy od smieci,

                    Nie, nie wynika. Wynika z tego jedynie, że doświadczenie gwałtu jest psychicznie druzgocące - wielkie odkrycie! Ludzie się wieszają z powodu np. zawodu miłosnego. Imo jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś emocjonalnie niestabilny powiesi się, bo zalał łazienkę. Nie wynika z tego, że przepełnienie wanny jest gorsze od śmierci, nawet "czasem".
                    • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 14:20
                      Mozna nazwac samobojstwo 'psychicznym zdruzgotaniem', ale to nie
                      ozywi trupa. Noi jakos nie wydaje mi sie, zeby taki akurat temat
                      mogl byc trywializowany w ten sposob, w jaki ty to robisz.
                      • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 10.11.08, 12:43
                        bene_gesserit napisała:

                        > Mozna nazwac samobojstwo 'psychicznym zdruzgotaniem',
                        > ale to nie ozywi trupa. Noi jakos nie wydaje mi sie,
                        > zeby taki akurat temat mogl byc trywializowany w ten
                        > sposob, w jaki ty to robisz.

                        Nie trywializuję niczego, co nie było od początku trywialne w porównaniu ze śmiercią.
            • saszenka2 Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 23:34
              takete_malouma napisał:

              > > Gwałt jest gorszy od zabójstwa, bo gwałt to zabójstwo
              > > dokonywane na ludzkiej psychice, wrażliwości i trudniej
              > > to znieść.
              >
              > Nie nie nie. Trudno to znieść, ale DA SIĘ, w odróżnieniu od
              zastrzelenia, zaszt
              > yletowania, otrucia - TO są rzeczy, których NIE DA SIĘ znieść i
              się umiera.
              Ale lepiej chyba nie męczyć się psychicznie i zginąć od noża, niż
              żyć z traumą. Reasumując, najgorsze jest cierpienie psychiczne.
              >
              > > Zabity przynajmniej nie męczy się tak bardzo.
              >
              > Zabity męczy się CAŁKOWICIE.
              >
              > "Gwałt gorszy od śmierci" - ¡no pasaran!
              >
              • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 11.11.08, 01:37
                saszenka2 napisała:

                > Ale lepiej chyba nie męczyć się psychicznie i zginąć od
                > noża, niż żyć z traumą. Reasumując, najgorsze jest cierpienie
                > psychiczne.

                Masło maślane a.k.a. fałszywe rozróżnienie. Każde cierpienie jest psychiczne: tym, kto cierpi, jest psychiczna istota, do której ostatecznie trafiają sygnały z zakończeń bólowych.
                • croyance Re: Kobieta gwałci 08.09.09, 12:47
                  Czy rowniez mowisz kobietom, ktore przeszly mastektomie, ze lepiej
                  umrzec, niz zyc bez piersi?

                  Histeryczka.
    • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 11:17
      pavvka napisał:


      > A swoją drogą - 3 lata za 50 gwałtów na 13-latce? Mówcie co
      chcecie,
      > ale jestem przekonany, że mężczyzna dostałby GRUBO więcej.


      Hmm... 50 ghałtów na jednej osobie w przeciągu chyba 2 lat ( o ile
      dobrze pamiętyam), liściki milosne, mejle itp...

      Ufam sądowi że miało miejsce nadużycie seksualne, ale gwałtem bym
      tego nie nazwała. To inny, kobiecy rodzaj nadużycia seksualnego i
      potzreba innej, odrębnej kwalifikacji. Nazywanie tego gwałtem IMO
      jest mylące.
      • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 14:19
        A w jakim celu bys to inaczej nazwala? I jak konkretnie? I jak
        karac 'kobiecy rodzaj naduzycia seksualnego'?
        • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 15:05
          Zqa mało wiem o tej sprawie.
          Jakoś nie pzrychodzą mi do0 głowy "męskie" odpowiedniki tej
          historii - tzn namawianie do seksu z całą sferą romantyczną-
          wyrażaniem uczuć w listach itp.
          Takie coś, gdyby to zrobił facet nie nazwane by bylo gwałtem.
          • znana.jako.ggigus no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:08
            historię - nauczyciel sypia dwa lata ze swoją 13-letnią uczennicą, szantażuje ją
            emocjonalnie, pisze czułe mejle, czy GW by to nazwała gwałtem??
            skazany za dwuletni gwałt? za 50 gwałtów?

            Być może taką linię obrony przyjęto ze względu na tę dziewczynkę, ale to
            nadużycie słowa gwałt.
            nie
            • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:11
              Własnie, dlatego mam wątpliwości.
              Zerknę jeszcze na dyskusję pod tym njusem.
              • nekomimimode Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:12
                ja uważam ,że to nie ma wiekszego znaczenia
            • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:14
              co ty mówisz, ggigus? chcesz powiedzieć, że jak ktoś nie ma penisa,
              to nie może zgwałcić? jest kwalifikacja gwałt, to znaczy że gwałt
              był.
              daruję sobie opisy szczegółowe, ale ostatnio też było o tym
              wspominane na forum.
              • znana.jako.ggigus Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:20
                gwałt: zmuszenie kogoś do stosunku płciowego»
                2. «przemoc lub bezprawie popełnione z użyciem siły

                czy można kogoś zmuszać dwa lata?
                bo tu nie o penisa chodzi
                • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:25
                  dość dziwne pytanie zadajesz, jak na to forum przynajmniej.
                  a jak mąż latami tłucze żonę kablem i wymusza seks groźbami, to też
                  będziesz pytać, czy to aby możliwe, żeby przez tyle czasu?

                  pomyśl no sobie, że w takiej szkole nauczyciel jest bogiem, tu cię
                  przyciśnie, tam ci obieca, w między czasie upije i zrobi co mu się
                  podoba. i fakt, że jest to okraszone uwodzeniem i 'romantyzmem' nie
                  ma nic do rzeczy.
                  • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:36
                    six_a napisała:

                    > pomyśl no sobie, że w takiej szkole nauczyciel jest bogiem, tu cię
                    > przyciśnie, tam ci obieca, w między czasie upije i zrobi co mu się
                    > podoba. i fakt, że jest to okraszone uwodzeniem i 'romantyzmem'
                    nie
                    > ma nic do rzeczy.
                    >

                    Noooo, moze niekoniecznie.Ona po pewnym czasie już nie była jej
                    nauczycielką, a jeździły razem na wycieczki, chodziły do kina, na
                    koloniach były.
                    Ja rozumiem,że dla tej dziewczynki nadal mogła być osobą
                    wszechmocną, ale nadal mi to pod gwałt nie bardzo podpada.
                    Pod wykorzystywanie seksualne, pod pedofilię, ale akurat pod gwałt
                    nie, nie bardzo. Nie stawiałabym tego w jednym rzędzie z kolesiem
                    lub paroma kolesiami bijącymi lub straszącymi, odbywającymi brutalny
                    stosunek po którym dziewczyna może zajść w ciążę i oddalającymi się
                    w siną dal.

                    Dlatego uważam,że chociaż takie przypadki sa niezwykle zradkie,mogą
                    mieć swoją osobną kwalifikację.
                    • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:47
                      jeździły na wycieczki/kolonie na równych prawach, czy w relacji
                      opiekun/podopieczny?
                      poza tym opisywane czyny dotyczą okresu szkolnego i tej konkretnie
                      relacji nauczyciel-uczeń, więc co było potem i poza, niekoniecznie
                      musi mieć znaczenie dla sądu. inaczej mielibyśmy sprawę: pani x,
                      zrobiiła pani y coś tam, a nie nauczycielka gwałciła uczennicę.

                      zakładam oczywiście pewną sensacyjność tekstu, no ale chyba nie
                      zmieniają faktów?
                      sąd raczej nie musiałby wypłacać odszkodowania, bo pod akty
                      pedofilskie ta nauczycielka podpada, więc teoria o surowszej
                      kwalifikacji z tego właśnie powodu chyba nie bardzo trafna.

                      no i jeszcze raz zapytam, czy żona maltretowana przez męża i
                      regularnie gwałconam została de facto zgwałcona tylko raz, a potem
                      już nie?
                      • znana.jako.ggigus gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 18:10
                        jest mowa o przemocy domowej, nie słyszałam jeszcze o tym, żeby jakiemuś
                        sadyście postawiono zarzut 50 gwałtów, a o znęcaniu się nad rodziną - to tak,
                        słyszałam.
                        W ramach przemocy rodzinnej nie ma czułych mejli też np.

                        Nauczycielka nie musiała być bogiem, żeby iść do łóżka ze swoją uczennicą.
                        Była dobrą manipulatorką, tak przypuszczam.

                        ciekawe gdzie byli rodzice tego dziecka przez dwa lata? Bo ta mała na pewno
                        musiała jakiś czas dawać sygnały, mówić o nauczycielce np.
                        • six_a Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 19:19
                          tak, to coś mało słyszysz? dopiero co sprawa fritzla była na topie i
                          nikt jakoś nie miał wątpliwości, że jego córka była gwałcona przez
                          cały czas zamknięca w piwnicy, obliczano to zresztą też dość
                          szczegółowo.
                          to raz.

                          >W ramach przemocy rodzinnej nie ma czułych
                          a tam, nie ma, manipulant potrafi. fritzl na ten przykład, że się
                          czepnę jednego gościa, bardzo o rodzinę dbał i zabawki dzieciom
                          przynosił, no fajny gość słowem.

                          poza tym, nie czepiajmy się. ona nie została skazana za 50 gwałtów,
                          tylko ustalono, że 50 razy doszło do współżycia, które uznano za
                          gwałt. ma zarzut o gwałt, a nie o 50 gwałtów, uważam że jest to źle
                          sformułowane po prostu. dostała normalny, nie jakiś tam drastycznie
                          przesadzony wyrok za gwałt.
                          dla porównania, samson za czyny pedofilskie i wykorzystywanie dostał
                          8 lat.

                          >Nauczycielka nie musiała
                          teoretycznie nie musiała, ale skoro aż musiała dziewczynę upijać, to
                          romans to na pewno nie był. coś musi przemawiać za taką
                          kwalifikacją, może właśnie opisy w pamiętniku. może ją zamykała,
                          wiązała ręce i dopiero był ten seks, który chyba niebezpodstawnie
                          uznano za gwałt.

                          >ciekawe gdzie byli...
                          no gdzieś tam byli, równie dobrze można by winić rodziców
                          zaginionych dzieci, że nie dopilnowali. w każdym razie nie zmniejsza
                          to jakby winy pani nauczycielki, prawda?
                          • znana.jako.ggigus Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 19:53
                            pierwsze słyszę, żeby obliczano szczegółowo ile razy.
                            Jeśli uważasz przynoszenie zabawek zamnkniętemu w piwnicy dziecku, które w wieku
                            nastu lat po raz 1. widzi Słońce, to mamy inne pojęcia manipulacji.
                            Fritzl wykorzystywał rodzinę, miał nad nią 100% władzy, a ta nauczycielka nie
                            miała władzy, nie miała zamkniętej uczennicy.

                            No właśnie jest pytanie - czy można za gwałt uznać dwuletnie wsspółżycie, oparte
                            na pewno na manipulacji.

                            Ja nie pisze od ogółu do szczegóułu, jak chcesz, to rób to, ale beze mnie i o
                            rodzicach zaginionych dzieci NIE piszę. Pytam się tylko, gdzie byli ci rodzice
                            dwa lata, kiedy ich córka była uwiedziona przez nauczycielkę. Musiała dawać sygnały.
                            Rodzice zaginionych dzieci być może takich sygnałów nie nie mieli i nie należą
                            oni wg mnie do tej dyskusji.
                            • six_a Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 20:13
                              > pierwszy raz...
                              normalnie się to robi, tak samo jak sprawdza się, czy było
                              szczególne okrucieństwo czy nie, gwałt gwałtowi nierówny, ale
                              podstawowy warunek współżycie wymuszone musi być spełniony i pewnie
                              był.

                              podsumujmy: czyli fritzl mógł gwałcić przez lata, a nauczycielka nie?

                              >nie miała zamkniętej uczennicy...
                              o rany, nie trzeba trzymać w zamknięciu, żeby mieć władzę.

                              >Pytam się tylko, gdzie byli ci rodzice...
                              no ale jakiś cel pytania masz?

                              >nie należą do dyskusji
                              przecież nie ja wyciągnęłam rodziców w tej dyskusji?


                              już widzę, że argumenty na wyczerpaniu, to nie będę Cię męczyć,
                              uznajmy, że to ja sprowadziłam dyskusję na manowce;)
                              • znana.jako.ggigus Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 20:27
                                nie, nie pisze, że fritzl mógł, a nauczycielka nie mogła gwałcić.
                                Wciskasz, bo ja nie widzę tu gwałtu.

                                Nie, nie trzeba mieć zamkniętej uczennicy, ale to Ty pisałaś o przentach dla
                                zamkniętych osób jako o manipulacji. To wg mnie przesada, manipulacja wg mnie to
                                kierowanie człowiekiem, tak, aby robił, to co ja chcę. Osoba zamknięta w piwnicy
                                MUSI robić, co ja chcę - ergo manipulacji nie ma, ergo Twój argument jest bez sensu.
                                Zostaw Fritzla w spokoju, bo on do tej sprawy NIE należy.

                                Nie wyciągałam wszystkich rodziców tego świata, pytam się tylko gdzie byli te
                                dwa lata rodzice tej dziewczynki, kiedy uwiodła ją nauczycielka, Dwa lata to
                                kawał (!!!) czasu, wystarczająco dużo, żeby zauważyć, że coś jest nie tak. ale
                                żatwiej czytać pamiętniki córki, to fakt.

                                To Ty wyciągasz niepotrzebnie, ale starą metodą od szczegółu do ogółu rodziców
                                dzieci zaginonych, ergo piszesz nie na temat, ergo bez sensu.
                                My nie musimy niczego uznawać, możesz spokojnie dalej pisać w 1 os.lp.
                                • six_a Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 20:43
                                  >Wciskasz, bo ja nie widzę tu gwałtu.
                                  ale na czym się opierasz, twierdząc że gwałtu nie ma? bo zakładam,
                                  że sąd nie bierze tej kwalifikacji z powietrza? nie żeby miał być
                                  nieomylny, no ale jakoś musieli dojść, że to były gwałty, a nie seks
                                  romansowy.
                                  nie ma nic o czułych mailach w drugą mańkę, to skąd wszyscy
                                  wyciągają argument romansowania, ja się pytam?

                                  >gdzie byli te dwa lata rodzice tej dziewczynki?
                                  ale jakie to ma znaczenie dla kwalifikacji czynu?

                                  a fritzla wyciągnęłam, bo twierdziłaś, że nie można kogoś gwałcić
                                  przez dwa lata. to można czy nie można?
                                  • znana.jako.ggigus Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 20:54
                                    dlaczego nie widzę gwałtu, pisałam entą ilość raqzy. Naprawdę warto czasem
                                    czytać posty innych dyskuntanów, żeby wiedzieć, kto i jak argumentuje.
                                    Nie zgadzam się z sądem, chociaż jak widzę, jest to dla Ciebie spora niespodzianka.
                                    No bywa i tak.

                                    Dla kwalifikacji czynu ma to znaczenie zasadnicze - bo gwałt zakłada przemoc,
                                    ergo definicja gwałtu ze słownika. Dwa lata stosowano przemoc na ich córce, a
                                    oni niczego nie zauważyli? to ciekawe i kolejna rzecz - dowiedzieli się z
                                    pamiętników córki, naruszyli jej prywatność. Czyli łatwiej przeczytać pamiętnik
                                    niż zaobserwować, że dwa lata córka jest manipulowana, uwiedziona przez
                                    nauczycielkę.

                                    Fritzl trzymał córkę w piwnicy, to zupełnie inna rzecz.

                                    widzisz, większość gwałtów zdarza się w najbliższym otoczeniu (tak mówią
                                    statystyki), a potem sprawcy manipulują ofiarami, żeby te nikomu nie mówiły.
                                    Albo wykorzystują cechy ofiary - dziecko, sprawność umysłowa, więź rodzinna.

                                    Między nauczycielką a uczennicą takich więzi i takich zależności nie było.
                                    to pedofilia, szantaż uczuciowy itepe, ale nie gwałt.
                                    • six_a Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 21:08
                                      ggigus, ja naprawdę czytam, co piszesz. a piszesz niespójnie.
                                      najpierw twierdzisz, że nie można kogoś gwałcić przez dwa lata, ale
                                      na ewidentne przykłady że można, odpowiadasz, że nie będziesz
                                      dyskutować o czym innym. no tak to możemy zamknąć dyskusję od razu,
                                      bo nie mamy dostępu do materiałów sądu, ani do życia dziewczyny, ani
                                      do jej relacji z rodzicami.
                                      Ty ze swoim uporem, że gwałtu nie ma, tylko gdybasz. nie wiem, bo
                                      maile pisała, bo była kobietą, więc jej gwałt z zasady musi być inny
                                      i inaczej kwalifikowany, a sąd nie gdybał, tylko się na czymś tam
                                      oparł.

                                      >bo gwałt zakłada przemoc
                                      no, czyli jak sklasyfikowali gwałt, to gdzie podstawy, że przemocy
                                      nie było? pedofilia ze współżyciem to nie gwałt? a co? obustronna
                                      fascynacja?

                                      >Dwa lata stosowano przemoc na ich córce, a oni niczego nie
                                      zauważyli? to ciekawe i kolejna rzecz.
                                      wracając do fritzla, facet miał oddzielne życie w piwnicy własnego
                                      domu i też na górze nikt nie wiedział, co się wyprawia na dole.

                                      poza wszystkim, gwałt jest gwałtem, nie potrzeba specjalnych
                                      kwalifikacji i dzielenia na gwałt kobiecy i męski. jak kobieta jest
                                      szefem gangu, to też dostaje wyrok za szefowanie gangowi, a nie z
                                      uwzględnieniem bycia kobietą.

                                      a szukanie okoliczności zalatuje śmierdzącym tadem z jego sytuacjami
                                      sprzyjającymi. fuj.
                                      • znana.jako.ggigus Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 21:14
                                        po kiego grzyba podajesz przykład osoby wiezionej w piwnicy?
                                        no po co?
                                        i czepiasz się słówek, bo pisząc o tym, że nie można kogoś gwałcić dwa lata, NIE
                                        miałam na myóli sytuacji, gdy ktoś jesz więziony w piwnicy.
                                        I z powodu współczucia ofiarom tego człowieka nie będę rozwijać tematu, bo on
                                        nie należy do sprawy nauczycielki.

                                        Nie wie, jak to nazwać - to na pewno była pedofilia, to jest trudna sprawa,
                                        kocia pisała o treżci pamiętników tej dziewczynki, nie znamy ich, a ty osądzasz.
                                        nie piszę o okolicznościach psrzyjających, bo wg mnie nie było gwałtu. NIE
                                        WCISKAJ PO RAZ KOLEJNY!!

                                        Fritzl nie należy do sprawy tej nauczycielki, nie dyskutuję na ten temat.
                                        • six_a Re: gwałt w małż. - wtedy 05.11.08, 22:15
                                          >nie dyskutuję na ten temat
                                          powiedzenie: "wg mnie to nie był gwałt" bez cienia argumentacji,
                                          dlaczego niby nie, dyskusją nie jest.
                                          w dyskusji podaje się argumenty, porównuje zdarzenia, wyciąga
                                          wnioski, Ty tego nie umiesz, co zresztą wyłazi przy każdej okazji, w
                                          każdej próbie dyskusji, nie tylko ze mną.

                                          więc powiem jeszcze tylko, że sąd, zainteresowana oraz jej rodzice
                                          mają głęboko gdzieś Twoje 'według mnie'.

                                          a jak nie wiesz co to pedofilia, weź se słownik otwórz.
                                          • znana.jako.ggigus o nie 06.11.08, 11:26
                                            pisalam wiele o tym, DLACZEGO nie byl to wg mnie gwalt.
                                            Moze jednak przeczytasz moje wypowiedzi, bo taka dyskusja nie ma sensu.

                                            Moze naucz sie dyskutowac ze mna, jak z kocia, to bedzie latwiej.
                                            • six_a Re: o nie 06.11.08, 12:56
                                              Twoje "wiele" to jest tyle: "bo pisała czułe maile"

                                              ja się nie muszę uczyć dyskutować, bo z nikim nie mam problemów mimo
                                              różnicy zdań czasami. a Ty to głównie znasz dwa narzędzia: "ad
                                              personam" i "nie będę o tym dyskutować". nawet per analogiam
                                              przestało Ci się podobać. anal be?

                                              eeee tam, szkoda klawiatury obciążać.
                                              • znana.jako.ggigus pisałam dlaczego nie jest 06.11.08, 14:23
                                                to dla mnie gwałt, pisałam więcej niż o czułych mejlach, ale skoro nie czytasz
                                                moich postów i wciskasz mi to, czego nie napisałam, dyskusja nie ma sensu.
                                                Nie dyskutuję o Fritzlu, jak i nie dyskutuję w temacie aborcji o zabójstwie
                                                sześcioletnich dziewczynek, które znudziły się mamie.
                                                Metoda od ogółu do szczegółu jest dobra dla tych, którzy lubią dyskutować o niczym.

                                                Kwestia gustu.
                                                Skoro szkoda ci klawiatury, NIE ZACZYNAJ dyskusji ze mną, nie ma takiego przymusu.
                                                a jeśli musisz dyskutować, CZYTAJ MOJE WYPOWIEDZI.
                                                Bo inaczej stać CIę jedynie na ocenę mojej osoby, jak zwykle, tyle że nie jest
                                                to temat dyskusji.
                                                • six_a Re: pisałam dlaczego nie jest 06.11.08, 14:35
                                                  płyta ci się zacięła?
                                                  • znana.jako.ggigus postaraj się używać 06.11.08, 14:40
                                                    argumentów, six-o, w dyskusjach z innymi jakoś potrafisz, stąd moja prośba, abyś
                                                    opanowała swoją obsesję. Wierzę, że Ci się uda!!!
                                                  • six_a Re: sama się postaraj 06.11.08, 14:46
                                                    kopnąć w ten pordzewiały patefon, to przestaniesz ględzić i pouczać
                                                    innych o sposobach prowadzenia dyskusji.
                                                    i połącz siły z tadem, razem będziecie niepokonani.
                                                  • znana.jako.ggigus to nie są argumetny, six,o!! 06.11.08, 14:48
                                                    próbuj dalej, ale w innym tonie:))
                                                    tak jakbyś dyskutowała nie ze mną, no spóbuj
                                                  • six_a Re: serio? 06.11.08, 14:51
                                                    no fuckin text
                                                    a co myślałaś?
                                    • saszenka2 Re: gwałt w małż. - wtedy 06.11.08, 23:51
                                      znana.jako.ggigus napisała:

                                      > dlaczego nie widzę gwałtu, pisałam entą ilość raqzy. Naprawdę
                                      warto czasem
                                      > czytać posty innych dyskuntanów, żeby wiedzieć, kto i jak
                                      argumentuje.
                                      > Nie zgadzam się z sądem, chociaż jak widzę, jest to dla Ciebie
                                      spora niespodzia
                                      > nka.
                                      > No bywa i tak.
                                      >
                                      > Dla kwalifikacji czynu ma to znaczenie zasadnicze - bo gwałt
                                      zakłada przemoc,
                                      > ergo definicja gwałtu ze słownika. Dwa lata stosowano przemoc na
                                      ich córce, a
                                      > oni niczego nie zauważyli? to ciekawe i kolejna rzecz -
                                      dowiedzieli się z
                                      > pamiętników córki, naruszyli jej prywatność. Czyli łatwiej
                                      przeczytać pamiętnik
                                      > niż zaobserwować, że dwa lata córka jest manipulowana, uwiedziona
                                      przez
                                      > nauczycielkę.
                                      >
                                      A czy to wina rodziców? Dlaczego tylko ich obwiniasz? To oni ją
                                      zastraszali, nią manipulowali, uzależniali od siebie w celu
                                      osiągnięcia satysfakcji seksualnej, czy nauczycielka? Równie dobrze
                                      można o gwałt obwinić męża, bo przecież mógł odebrać żonę spod
                                      centrum handlowego, ale nie odebrał, zgodził się, żeby wracała sama.
                                      Za przestępstwo obwiniajmy jego sprawcę, a nie wszystkich dookoła.
                                      > Fritzl trzymał córkę w piwnicy, to zupełnie inna rzecz.
                                      >
                                      > widzisz, większość gwałtów zdarza się w najbliższym otoczeniu (tak
                                      mówią
                                      > statystyki), a potem sprawcy manipulują ofiarami, żeby te nikomu
                                      nie mówiły.
                                      > Albo wykorzystują cechy ofiary - dziecko, sprawność umysłowa, więź
                                      rodzinna.
                                      >
                                      > Między nauczycielką a uczennicą takich więzi i takich zależności
                                      nie było.
                                      > to pedofilia, szantaż uczuciowy itepe, ale nie gwałt.
                                      >

                                      Ale mogła wykorzystać swoją pozycję, wystraszyć ją, że ją
                                      skompromituje, zrobi tak, by nie przeszła do następnej klasy.
                                      Naprawdę jest tysiące sposobów na zastraszenie drugiej osoby...
                                      • znana.jako.ggigus zauważ też, że nie 07.11.08, 00:19
                                        obwiniam rodziców, a tylko pytam - co robili przez 2 lata.
                                        oczywiście że nauczycielka mogła ją szantażować, ale pamiętaj, że to rodzice
                                        zgłosili sprawę po przeczytaniu pamiętników córki.
                                        Jak pisała kocia - ona będzie wkrótce pełnoletnia.
                            • saszenka2 Re: gwałt w małż. - wtedy 06.11.08, 23:45
                              znana.jako.ggigus napisała:

                              > pierwsze słyszę, żeby obliczano szczegółowo ile razy.
                              > Jeśli uważasz przynoszenie zabawek zamnkniętemu w piwnicy dziecku,
                              które w wiek
                              > u
                              > nastu lat po raz 1. widzi Słońce, to mamy inne pojęcia manipulacji.
                              > Fritzl wykorzystywał rodzinę, miał nad nią 100% władzy, a ta
                              nauczycielka nie
                              > miała władzy, nie miała zamkniętej uczennicy.
                              A czy trzeba mieć przewagę fizyczną, grozić śmiercią, zamknąć w
                              piwnicy, związać, zakneblować, żeby mieć władzę? Można mieć kogoś w
                              garści, umiejętnie go zastraszając.
                              >
                              > No właśnie jest pytanie - czy można za gwałt uznać dwuletnie
                              wsspółżycie, opart
                              > e
                              > na pewno na manipulacji.
                              A co byś powiedziała, gdyby kobieta zgłosiła, że przez lata była
                              zmuszana przez szefa do współżycia, bo groził jej zwolnieniem? Czy
                              była to forma gwałtu, czy nie? Dla mnie była.
                              >
                              > Ja nie pisze od ogółu do szczegóułu, jak chcesz, to rób to, ale
                              beze mnie i o
                              > rodzicach zaginionych dzieci NIE piszę. Pytam się tylko, gdzie
                              byli ci rodzice
                              > dwa lata, kiedy ich córka była uwiedziona przez nauczycielkę.
                              Musiała dawać syg
                              > nały.
                              > Rodzice zaginionych dzieci być może takich sygnałów nie nie mieli
                              i nie należą
                              > oni wg mnie do tej dyskusji.
                              >
                              >
                      • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 22:26
                        six_a napisała:

                        teoria o surowszej
                        > kwalifikacji z tego właśnie powodu chyba nie bardzo trafna.
                        To fakt, jednak z jakiego s powodu trzy lata ja tzrymali w aresxzcie
                        zanim wydali wyrok. W dodatku sprawa jest niejawna, więc g. możemy
                        tak na prawdę wiedzieć.

                        >
                        > no i jeszcze raz zapytam, czy żona maltretowana przez męża i
                        > regularnie gwałconam została de facto zgwałcona tylko raz, a potem
                        > już nie?


                        Żona gwałcona mieszka z mężem, przewaznie też nie ma dokąd uciec.

                        Bardzo chciałabym wiedzieć, co było w tym pamiętniku.
                        • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 06.11.08, 08:43
                          Kocia, oni jej nie trzymali w areszcie 3 lata.
                          gdzieś czytałam, że była 2 w areszcie, sąd aresztu nie przedłużył,
                          ale nie mogła opuszczać kraju i wykonywać zawodu.
                          gdzie czytałaś o tym, że aż do procesu siedziała?

                          www.kidprotect.pl/2008/11/04/nauczycielka-ponad-50-razy-zgwacia-13-latke/
                          • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 06.11.08, 08:44
                            poprawka: ...że była 2 miesiące...
                            • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 06.11.08, 09:09
                              six_a napisała:

                              > poprawka: ...że była 2 miesiące...
                              >
                              >

                              A, to sorry, w jednym z linków bylo o 3 latach. Jeśli tak, to
                              rzeczywiście coś zmienia.
                              Doczytam o tym, ale nie dzisiaj, bo wybywam na dłużej.
                              • six_a Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 06.11.08, 14:44
                                nie, nie. to było, że sprawa ciągnie się od trzech lat.
                                • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 07.11.08, 08:24
                                  six_a napisała:

                                  > nie, nie. to było, że sprawa ciągnie się od trzech lat.
                                  >


                                  No i w tym samym tekście było że siedziała w areszcie, stąd
                                  zrozumiałam,że trzymano ją całe 3 lata i dlatego wydało mi się to
                                  mocno dziwne.
                • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:30
                  znalazłam coś tyakiego:
                  www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081014/SLUPSK/385879055

                  Duzo głosów biorących stronę nauczycielki.
                  Im więcje szczegółów, tym sprawa mniej jednoznaczna.
                  Raz mogło dojść do seksu po poczęstowaniu piwem, ale 50 razy?
                  W którymś z tekstów na ten temat, bo poszukałam w sieci, padło
                  sformułowanie - usidlenie.
                  Owszem, naganne, sprawa tej wielokrotności też może być podciągnięta
                  pod usidlenie, ale pod gwałt IMo już nie.
                  Sędzia po 3 latach trwania procesu i po 3 latach spędzonych pzrez
                  nauczycielkę w areszcie w końcu uznał to za gwałt, inaczej sąd
                  musiałby zwrócić jej olbrzymie odszkodowanie, prawda?
                  Najbardziej mnie ciekawi co bylo w pamiętnikach tej dziewczyny. Czy
                  opisywała SEKS Z NAUCZYCIELKĄ, CZY SWOJĄ TRAUMĘ?
                  Do rodziców nie zwracała się o pomoc, to oni znaleźli i pzreczytali
                  pamiętnik.
                  Dziewczyna niebawem będzie pełnoletnia, potem dorosła. Ciekawam, co
                  zrobi.
                • nekomimimode Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:31
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > gwałt: zmuszenie kogoś do stosunku płciowego»
                  > 2. «przemoc lub bezprawie popełnione z użyciem siły
                  >
                  > czy można kogoś zmuszać dwa lata?

                  no to małkowski i łyżwinski tez niewinni!

                  > bo tu nie o penisa chodzi
                  • kocia_noga Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:40
                    Z tym Małkowskim i Łyżwińskim trafne porównanie; Aneta przez jakiś
                    czas prowadziła erotyczną korespondencję z Łyżwińskim. Była przy tym
                    osobą dorosłą, zgadzającą się na ten układ.
                    Dla mnie to też nie były gwałty.
                    • nekomimimode Re: no właśnie - wyobraźcie sobie 05.11.08, 15:54
                      mi tak jak bene nie chce się o tym w ten sposób rozmawiać. dziwię
                      się tylko wam
          • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 15:45
            kocia_noga napisała:

            > Zqa mało wiem o tej sprawie.
            > Jakoś nie pzrychodzą mi do0 głowy "męskie" odpowiedniki tej
            > historii - tzn namawianie do seksu z całą sferą romantyczną-
            > wyrażaniem uczuć w listach itp.
            > Takie coś, gdyby to zrobił facet nie nazwane by bylo gwałtem.

            Kompletnie, w zaden sposob sie z toba nie zgadzam. Nawet nie chce
            mi sie na ten temat rozmawiac.
            • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 16:13
              A to szkoda. ZXnam twoje pragnienie,żeby bylo po równo, ale nie jest.
              A trzymanie nauczycielki w areszcie przez 3 lata i główkowanie nad
              wyrokiem + uzasadnieniem dużo mówi.
              • bene_gesserit Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 16:25
                Bardzo szkoda. Zwlaszcza, ze swoje pragnienie, zeby kobiety
                traktowac inaczej glosisz z wielkim zapalem. Czytam twoje
                wypowiedzi w tym watku ze wstydem i przykrym zdumieniem.
                • znana.jako.ggigus no to może odnieś się 05.11.08, 18:13
                  do sprawy, a nie do kociej. Sama nie lubisz wycieszek osobistych.
                  • bene_gesserit Re: no to może odnieś się 05.11.08, 20:49
                    Odnioslam sie do kociej, bo po jej poscie uznalam, ze nalezy zrobic
                    lusterko.
                    I jak napisalam - o samej sprawie nie chce mi sie dyskutowac, bo
                    dla mnie tu nie ma dyskusji.
                • samiecwydymaniec666 Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 19:05
                  ...coś niesamowitego feministki nie zgadzają się ze sobą...koniec
                  feminizmu już nie długo...
                  • piekielnica1 Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 19:27
                    Przedwczesna radosc, to zwykle scieranie sie indywidualnych pogladow.
                    Nie ma tu zamordyzmu i dyscypliny glosowania.
                    I chociaz zdarzaja sie proby narzucenia jedynie slusznej lini nie
                    znajduja one szerokiego poparcia, wiec wstrzymsaj sie z oddrabianiem
                    zwycieztwa bo okrutnie sie rozczarujesz.
                    • znana.jako.ggigus ee nie trać czasu na 05.11.08, 19:55
                      takie dyskusje
                • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 22:37
                  bene_gesserit napisała:

                  swoje pragnienie, zeby kobiety
                  > traktowac inaczej glosisz z wielkim zapalem.

                  PrzeczytałaŚ więcej i cvo innegfo, niż jest.
                  Weź pzreczytaju jeszcze raz i pokaz w którym miejscu pisze,że
                  kobiety nalezy traktować inaczej, albo że pragne w tym konkretnym
                  przypadku innegfo traktowania z uwagi na to, że to kobieta była
                  sprawczynią.

                  Może dopiero wtedy się zdumiejesz na praWdę.
                  • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 22:39
                    kocia_noga napisała:

                    > PrzeczytałaŚ więcej i cvo innegfo, niż jest.

                    No to już druga taka osoba :DDD
                • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 22:39
                  bene_gesserit napisała (kociej_nodze):

                  > Bardzo szkoda. Zwlaszcza, ze swoje pragnienie, zeby kobiety
                  > traktowac inaczej glosisz z wielkim zapalem. Czytam twoje
                  > wypowiedzi w tym watku ze wstydem i przykrym zdumieniem.

                  Eureka! :DDDDD

                  Żebyś za szybko nie ochłonęła z tego zdumienia, mam nową sygnaturkę.
                • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 23:00
                  bene_gesserit napisała:

                  > Bardzo szkoda. Zwlaszcza, ze swoje pragnienie, zeby kobiety
                  > traktowac inaczej glosisz z wielkim zapalem. Czytam twoje
                  > wypowiedzi w tym watku ze wstydem i przykrym zdumieniem.
                  >



                  Sąd trzy lata się zastanawiał, a z linku podfanego przez Piekielnicę
                  wynika,że gwałt kobiecy nie jest aż tak rzadki,żeby to była wielka
                  nowość, zaś ty nie masz żadnych wątpliwości.
                  Niedawno była omawiana kwalifikacji prawnej stosunku z nieletnia
                  jako czyn niedozwolony=gwałt.
                  Poza tym czytasz coś czego nie ma w moich postach.
                  Weź się zwastydź, jak już się zdumiejesz.
              • saszenka2 Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 23:59
                kocia_noga napisała:

                > A to szkoda. ZXnam twoje pragnienie,żeby bylo po równo, ale nie
                jest.
                > A trzymanie nauczycielki w areszcie przez 3 lata i główkowanie nad
                > wyrokiem + uzasadnieniem dużo mówi.

                Mówi tylko o opieszałości polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wiele
                spraw ciągnie się latami.
          • saszenka2 Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 23:37
            kocia_noga napisała:

            > Zqa mało wiem o tej sprawie.
            > Jakoś nie pzrychodzą mi do0 głowy "męskie" odpowiedniki tej
            > historii - tzn namawianie do seksu z całą sferą romantyczną-
            > wyrażaniem uczuć w listach itp.
            > Takie coś, gdyby to zrobił facet nie nazwane by bylo gwałtem.
            >

            To jest gwałt na psychice, wrażliwości.
      • takete_malouma Re: Kobieta gwałci 05.11.08, 22:23
        > To inny, kobiecy rodzaj nadużycia seksualnego i
        > potzreba innej, odrębnej kwalifikacji.

        Taaaa, to był pewnie "dobry gwałt", ten z Monologów.
      • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 08:40
        kocia_noga napisała:
        >
        > Ufam sądowi że miało miejsce nadużycie seksualne, ale gwałtem bym
        > tego nie nazwała. To inny, kobiecy rodzaj nadużycia seksualnego i
        > potzreba innej, odrębnej kwalifikacji. Nazywanie tego gwałtem IMO
        > jest mylące.


        Po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że nie jest to kobiecy
        rodzaj nadużycia; dla mnie cała ta sprawa podpada pod termin
        uwiedzenie bardziej, niż pod gwałt. Uwiedzenie nie jest typowo
        kobiece.Przypuszczam, bo pzrecież zbyt mało mam danych, że sąd
        zakwalifikował to jako gwałt ze względu na nieletniość ofiary i na
        pierwszy kontakt seksualny, do którego doszlo po poczęstowaniu
        dziewczynki piwem - to coś więej niż samo uwiedzenie; przypomina
        raczej podanie łagodnie działającej pigułki gwałtu.

        pl.wikipedia.org/wiki/Uwiedzenie

        Z drugiej strony gwałtu nie przypomina ze względu na całą otoczke
        sentymentalną i więź.
        Jaki był rodzaj tej więzi, nie wiadomo.
        na forum lokalnym ludzie coś wspominają (źle) o rodzinie tej
        dziewczynki. Może plotki, ale byłoby to prawdopodobnie tak:
        zaniedbywana emocjonalnie dziewczynka znajduje zainteresowaną nia i
        zaangażowaną panią, której dzieci dorosły a z mężem się rozwiodła.
        Zostaje pocvzęstowana piwem i odbywa stosunek, a potem kontynuuje to.
        Dzieci gwałcone czy wykorzystywane bez użycia siły zwykle (tak
        sądzę, ale też nie mam danych) zaczynają szwankowac psychicznie -
        opuszczają się w nauce, chorują, próbują ucieczek z domu albo
        zmieniają swoje zachowanie. Rodzice nic takiego nie zauważyli,
        jedynie pzrypadkiem odkryli jej pamiętnik i wszczęli sprawę w sądzie.
        Sąd miał zgryz z kwalifikacją prawną trwający 3 lata, w końcu
        zadecydował.
        Kobieta przesiedziała już 3 lata, ale sąd nieuwzględnil jej tej
        odsiadki jako kary, bo wyraźnie jest napisane,że pójdzie do
        więzienia, więc w sumie za ten czyn dostała 6 lat.

        ---
        ponad 11tys postów, o Bogini!
        • kocia_noga Re: Kobieta gwałci 07.11.08, 18:38
          napisałam:

          do którego doszlo po poczęstowaniu
          > dziewczynki piwem - to coś więej niż samo uwiedzenie; przypomina
          > raczej podanie łagodnie działającej pigułki gwałtu.
          >


          I wycofuję się z tego porównania. Dziewczynka trzynastoletnia wie co
          to jest piwo, więc porównanie do pigułki gwałtu właśnie dlatego jest
          bezsensowne, jak i klasyfikowanie całej tej historii jako gwałtu.
          To byłoby tak, jakby w dyskotece ktoś zaproponował " tu jest drink,
          do którego dosypałem coś takeigo, po czym stracisz przytomnośc i
          panowanie nad sobą", a dziewczyna by to wypiła.

          Oczywiście, nadal jest to czyn naganny i powinien być karalny, ale
          nie jest to moim zdaniem gwałt.Jestem pzreciwna rozmydlaniu tego
          pojęcia.
    • saszenka2 Re: Kobieta gwałci 06.11.08, 01:21
      A ja myślę, że w Polsce za gwałt zawsze daje się za niskie wyroki.
      Nieważne, kto gwałci, jak okrutnie, wyjątkowo delikatnie się z taki
      osobami obchodzi.
    • piekielnica1 Re: to moze pare definicji. 06.11.08, 11:13
      www.sciaga.pl/tekst/34244-35-pedofilia_choroba_czy_zboczeni
      i pare opini osob z upodobaniami

      www.racjonalista.pl/forum.php/s,35378


      "Uwiedzenie - potocznie, doprowadzenie innej osoby do obcowania
      płciowego przy pomocy manipulacji psychologicznych bez używania
      gróźb czy przemocy. Nie jest przestępstwem, ale jest przez spory
      odsetek osób uważane za czyn naganny moralnie (zwłaszcza w stosunku
      do nieletnich)."
      pl.wikipedia.org/wiki/Uwiedzenie
      ?????????
      • znana.jako.ggigus i dlatego należalłoby stworzyć 06.11.08, 11:45
        nową kategorię czynu, a nie wpychać tego do worka z gwałtem.
        oczywiżcie że jest naganne moralnie, bo to manipulacja, a w przypadku dziecka to
        czyn karalny.
        Ale uwiedzenie nie jest gwałtem, wg mnie oczywiście.
        • piekielnica1 Re: i dlatego należalłoby stworzyć 06.11.08, 12:12
          Popieram.
          Uwazam, ze wyrok w omawianej sprawie nie jest zbyt wysoki, ze kara
          jest sluszna, ale nie odwazylabym sie wrzucic tej sprawy do jednego
          worka ze sprawa okrutnego zbiorowego, czy nawet pojedynczego gwaltu z
          zastosowaniem przemocy fizycznej, pobicia, zastraszania i grozby
          utraty zycia i zdrowia.
          Czy chocby gwaltu malzenskiego.
        • six_a Re: i dlatego należalłoby stworzyć 06.11.08, 13:11
          wiesz, ggigus, po pierwsze to dzieci się nie uwodzi.
          po drugie, jeśli coś zostało zakwalifikowane jako gwałt, to
          wymuszenie współżycia albo innych czynności seksualnych musiało być.

          i doprawdy nie ma różnicy, czy uwodzi/upija i przymusza do stosunku
          mężczyzna czy kobieta. podobnym przypadkiem była sprawa dyrygenta
          chóru chłopięcego i podobnym była sprawa trenera nastoletnich
          siatkarek - nikt wtedy nie domagał się stworzenia osobnej kategorii
          dla uwodzenia. i teraz też nie potrzeba. w gruncie rzeczy istotny
          jest czyn, a nie sposób w jaki do niego doprowadzono.

          a żadna nowa kategoria specjalnie dla pań nie powstanie, prawo karne
          to nie klub fitness tylko dla kobiet.

          i wreszcie: obrona nie wie jeszcze, czy będzie wnosić o apelację.
          Jak to odbierasz? bo teoria o uciśnionej niewinności w takim
          przypadku chyba odpada?
          • znana.jako.ggigus poczytaj jednak uważnie!! 06.11.08, 14:19
            moje posty i zauważ, że nie pisałam o specjalnej kategorii dla pań.

            A o tym, że się dzieci nie uwodzi, też pisałam, mogę tylko powtórzyć prośbę o
            czytanie moich postów.
            Inaczej dyskusja naprawdę nie ma sensu.

            No właśnie - uwodzenie to manipulacja, a nie wymuszanie współżycia, wymuszanie
            to gwałt.
            • bene_gesserit Re: poczytaj jednak uważnie!! 06.11.08, 14:25
              Z ciekawosci:
              Jesli ojciec uwodzi 13letnia corke, zeby doprowadzic do wspolzycia -
              tez nie ma gwaltu?
              Jesli matka przyucza slodkimi slowkami i nagrodami swojego
              10letniego syna do wykonywania 'innych czynnosci seksualnych' - to
              nie ma przemocy?
              • znana.jako.ggigus to jest za każdym razem czyn karalny 06.11.08, 14:27
                to jest pewne. A ponoć nie chciałaś dyskutować na ten temat.
                • bene_gesserit Re: to jest za każdym razem czyn karalny 06.11.08, 14:38
                  Ponoc nie, ale wzruszyl mnie twoj zapal w tym watku.
                  Noi to, ze przemocy psychicznej nie zaliczasz do przemocy.
                  • znana.jako.ggigus zapałem trudno to nazwać 06.11.08, 14:41
                    i nie wiem, co cię upoważnia do oceny przemocy psychicznej z mojego punktu widzenia.
                    • bene_gesserit Re: zapałem trudno to nazwać 06.11.08, 14:49
                      Manipulacja dzieckiem w celu doprowadzenia go do wspolzycia nosi
                      wszelkie znamiona przemocy psychicznej. Naprawde nie potrzeba tu
                      zadnych upowaznien.
                      • znana.jako.ggigus Re: zapałetyle że manipulacja 06.11.08, 14:50
                        nie jest przemocą fizyczną
                        • bene_gesserit Re: zapałetyle że manipulacja 06.11.08, 14:52
                          To juz ustalilysmy. Jest przemoca psychiczna, agresja, zbrodnia,
                          niegodziwoscia itd itd itd. Naprawde nie rozumiem uporu, z jakim
                          drazysz te sprawe w taki akurat sposob.
                          • znana.jako.ggigus nie musisz rozumieć 06.11.08, 15:04
                            nie jestem od tego, abyś mnie rozumiała
                            • six_a Re: nie musisz rozumieć 06.11.08, 15:07
                              kolejny wspaniały materiał na sygnaturkę, ggigus, gratuluję.
                              a od czego jesteś?
                              od czapki chyba?
                              przynajmniej w tym wątku.

                              będzie tego:) dobranoc.
                        • six_a Re: zapałetyle że manipulacja 06.11.08, 15:00
                          primo, nie wiesz, jak te stosunki wyglądały, więc skąd ta pewność?
                          bo nauczycielka piwo stawiała?

                          i naprawdę nie trzeba dostać w mordę, żeby zostać zgwałconym,
                          wystarczy mała piguła w drinku i już przemocy nie masz, a gwałt jak
                          najbardziej.
                          • znana.jako.ggigus i znów od ogółu do szczegółu 06.11.08, 15:15
                            - nie piszę o pigułkach gwałtu, nie piszę o Fritzlu i zamykaniu córki w piwnicy
                            na lata.
                            żeby nie było nieporozumień!
                            • six_a Re: i znów od ogółu do szczegółu 06.11.08, 15:27
                              jak dla mnie możesz w ogóle nie pisać, bo pierniczysz jak potłuczona
                              opierając się na bzdurze wymyślonej, albo raczej niedoczytanej z pwn
                              tradycyjnie.

                              zmieszałaś sobie definicję gwałtu jako wymuszenia stosunku z gwałtem
                              jako agresją w ogóle i wychodzi Ci bzdet.
                              gwałt: zmuszenie kogoś do stosunku płciowego
                              gdzie tu widzisz przemoc fizyczną? gdzie widzisz przemoc fizyczną w
                              gwałcie po pigułce. czy jak dziewczyna jest kompletnie pijana, a
                              kolesi postanawia ten fakt wykorzystać, to to jest gwałt czy nie?
                              przecież facjaty jej nie obili zgodnie z Twoją kulawą teorią.
                              zadaję ci konkretne pytania, więc odpowiadaj, albo nie pisz w ogóle.

                              jeśli jednak z uporem maniaka twierdzisz, że warunkiem gwałtu jest
                              przemoc fizyczna, to weź pokaż, co jeszcze jest gwałtem, a co nie
                              jest, wbrew powszechnej opinii, albo udowodnij, że w związku
                              nauczycielki z uczennicą przemocy nie było.

                              w żadnym z dwóch nie wróżę powodzenia.
                              • znana.jako.ggigus z uwagi na przemoc słowną 06.11.08, 15:28
                                w Twoim poście kończę dyskusję.
                                • six_a Re: no nareszcie 06.11.08, 15:30
                                  no text
                                  a coś myślała?
                              • vivian.darkbloom gwałt nie zawsze opiera się na przemocy 09.09.09, 14:30
                                Six_a ma rację, że nie musi dojść do przemocy, żeby dany czyn można było
                                zakwalifikować jako gwałt.
                                Art. 197. Kodeksu karnego mówi "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem
                                doprowadza inną osobę do obcowania płciowego podlega karze pozbawienia wolności
                                od lat 2 do 12."
                                podanie pigułki gwałtu (czy generalnie jakiegoś narkotyku) to klasyczny przykład
                                podstępu.

                                Być może kontrowersje w tej sprawie dotyczą tego czy podawanie piwa 13 latce
                                można kwalifikować jako podstęp - tzn. na ile osoba w tym wieku zdaje sobie
                                sprawę z jego działania (np. na zasadzie wyczucia po ilu piwach "urywa się film")
                            • saszenka2 Re: i znów od ogółu do szczegółu 07.11.08, 00:10
                              znana.jako.ggigus napisała:

                              > - nie piszę o pigułkach gwałtu, nie piszę o Fritzlu i zamykaniu
                              córki w piwnic
                              > y
                              > na lata.
                              > żeby nie było nieporozumień!
                              Ale dlaczego ograniczasz dyskusję, gdy jest ona dla Ciebie
                              niewygodna, ale, gdy Ci pasuje, wyciągasz rodziców jak z kapelusza.
                              A co oni do tego mają? Można by się zapytać. Czym innym jest
                              niezauważanie problemów dziecka, dość powszechne zjawisko w naszym
                              społeczeństwie, a czym innym odpowiedzialność za gwałt. To nie
                              rodzice gwałcili dziecko, ale nauczycielka, choć nie była jej przy
                              tym, ani nie wiązała do kaloryfera.
                              • znana.jako.ggigus bo dyskutuję o tej jednej historii 07.11.08, 00:15
                                po prostu pytam swię, co robili rodzice tej dziewczynki dwa lata, kiedy uwodziła
                                ją nauczycielka, a six_a wyskakuje z rodzicami dzieci zaginionych. Ni przypiął,
                                ni przyłatał.

                                Pigułki gwałtu też się mają nijak, bo nauczycielka ich nie stosowała.

                                Per analogiam nie dyskutuję w ramach aborcji o zabijaniu 6letnich dziewczynek,
                                które znudziły się mamie.
                                • saszenka2 Re: bo dyskutuję o tej jednej historii 07.11.08, 23:41
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > po prostu pytam swię, co robili rodzice tej dziewczynki dwa lata,
                                  kiedy uwodził
                                  > a
                                  > ją nauczycielka, a six_a wyskakuje z rodzicami dzieci zaginionych.
                                  Ni przypiął,
                                  > ni przyłatał.
                                  >
                                  > Pigułki gwałtu też się mają nijak, bo nauczycielka ich nie
                                  stosowała.
                                  >
                                  > Per analogiam nie dyskutuję w ramach aborcji o zabijaniu 6letnich
                                  dziewczynek,
                                  > które znudziły się mamie.
                                  Ale mylisz dwie rzeczy. Six podaje Ci konkretny przykład, aby
                                  wykazać, że przemoc fizyczna nie jest warunkiem koniecznym do
                                  zaistnienia gwałtu, bo tak akurat wynikło w dyskusji. I takie rzeczy
                                  można zrozumieć w dyskusji. Ona nie wylatuje z przykładem taketowym,
                                  który ma na celu odwrócenie uwagi od problemu. A wylatywanie z
                                  przykładem sześcioletnich dziewczynek to jest właśnie odwracanie
                                  uwagi. I to jest ta różnica.
                                  • znana.jako.ggigus nie saszensko 10.11.08, 00:49
                                    six_a przechodzi od problemu rdzicow tej dziewczynki do rodzicow dzieci
                                    zaginionych, ich tez mam oskarzac o cos tam. To jest taketowa zagrywka.
                                    Od szczegolu (np. aborcja) do absurdalnego ogolu (abrocja na 6 letnich....)
                                    • saszenka2 Re: nie saszensko 10.11.08, 01:56
                                      znana.jako.ggigus napisała:

                                      > six_a przechodzi od problemu rdzicow tej dziewczynki do rodzicow
                                      dzieci
                                      > zaginionych, ich tez mam oskarzac o cos tam. To jest taketowa
                                      zagrywka.
                                      > Od szczegolu (np. aborcja) do absurdalnego ogolu (abrocja na 6
                                      letnich....)
                                      U Takete wszystko pojawia się z kosmosu i on niczego nie chce
                                      zobrazować, on chce dokopać feministkom, kobietom w ogóle i powtarza
                                      się jak zdarta płyta. Z nim nie ma praktycznie kontaktu, bo dyskusja
                                      z nim przypomina walenie głową w mur. Six-a odniosła się do rodziców
                                      dzieci zaginionych i to było mniej lub bardziej uzasadnione, miało
                                      coś pokazać, zobrazować. To trochę tak jak z tłumaczeniem złożonych
                                      rzeczy na przykładzie jajek i mąki, chodzi o pokazanie jakiegoś
                                      mechanizmu. W każdym razie ja tak to dobieram.
                                      • znana.jako.ggigus no i znow nie 10.11.08, 15:47
                                        bo w tej dyskusji nie chodzilo mi ani o rodzicow W OGOLE ani ich
                                        odpowiedzialnosc. Zastanawialam sie tylko, gdzie ci rodzice przez dwa laat (!!)
                                        byli. I wyskakiwanie z rodzicami zaginionych dzieci, gdzie byli, jak ginely ich
                                        dzieci, jest taketowym manewrem. Od ogolu do szczegolu.
                                        • kocia_noga Re: no i znow nie 11.11.08, 13:12
                                          znana.jako.ggigus napisała:

                                          gdzie ci rodzice przez dwa laat (!!)
                                          > byli. I wyskakiwanie z rodzicami zaginionych dzieci, gdzie byli,
                                          jak ginely ich
                                          > dzieci, jest taketowym manewrem.


                                          Tak; rodzice okazali się kiepscy, ale swoją drogą niewielkie ma to
                                          znaczenie w tej dyskusji, no może takie - że pośrednio przez ich
                                          zaniedbanie dziewczynka mogła być łatwiej zmanipulowana pzrez tę
                                          nauczycielkę.
                                          IMO jest w tym ich olbrzymia wina, ale dyskutujemy nie o nich
                                          t5ylko o nauczycielce - bo mając taki wpływ na dziecko ewidentnie
                                          zaniedbane emocjonalnie zaspokoiła swoje własne potzreby.
                                          • znana.jako.ggigus oczywiżcie że znaczenie rodziców 11.11.08, 18:51
                                            nie powinno być przeceniane, ale dwa lata nie zauważyli, że córka jest gwałcona,
                                            manipulowana itepe.
                                            Z tego co pisała GW - dowiedzieli się o sprawie z pamiętników córki.
                              • znana.jako.ggigus PS widzisz, wg mnie tego gwałtu nie 07.11.08, 00:16
                                było, pedofilskie uwiedzenie, manipulacja - tak, ale nie gwałt.
                                • saszenka2 Re: PS widzisz, wg mnie tego gwałtu nie 07.11.08, 23:42
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > było, pedofilskie uwiedzenie, manipulacja - tak, ale nie gwałt.

                                  Ale czy nie jest to wykorzystywanie swej siły względem 13-latki,
                                  która tak naprawdę była niemalże bezbronna. I nie chodzi tu o
                                  przemoc fizyczną.
                        • saszenka2 Re: zapałetyle że manipulacja 07.11.08, 00:06
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > nie jest przemocą fizyczną
                          Ale jest przemocą.
                          • znana.jako.ggigus manipulacja to wpływ na kogoś 07.11.08, 00:22
                            może być, ale nie musi być przemocą
                            nie każdy manipulator stosuje przemoc, ale do tego mam za mało wiedzy o
                            manipulacji, więC milczę
                            • saszenka2 Re: manipulacja to wpływ na kogoś 07.11.08, 23:45
                              znana.jako.ggigus napisała:

                              > może być, ale nie musi być przemocą
                              > nie każdy manipulator stosuje przemoc, ale do tego mam za mało
                              wiedzy o
                              > manipulacji, więC milczę
                              Ale czy przemoc jest jedynym wyznacznikiem? Kiedyś w jednej z gazet
                              był bardzo ciekawy artykuł nt. gwałtu i była tam mowa o tym, że
                              jeżeli ktoś wykorzystuje fakt, że ofiara jest pijana i nie może sama
                              o sobie decydować, a druga strona trzeźwa, no to też można się
                              zastanowić nad gwałtem.
                  • kocia_noga Re: to jest za każdym razem czyn karalny 07.11.08, 08:32
                    bene_gesserit napisała:

                    > Ponoc nie, ale wzruszyl mnie twoj zapal w tym watku.
                    > Noi to, ze przemocy psychicznej nie zaliczasz do przemocy.

                    Jest to przemoc, ale innego rodzaju.
                    Utożsamianie uwiedzenia itp manipulacji z tym, co robił Fritzl czy
                    znęcający się małżonek jest moim zdaniem zbyt rozciągnętą
                    klasyfikacją.
                    W tym pzrypadku karygodne jest to, że ofiara była dzieckiem, czyli z
                    niewielkim i szansami na obronę przed manipulacją.
            • six_a Re: poczytaj jednak uważnie!! 06.11.08, 14:33
              >że nie pisałam o specjalnej kategorii dla pań
              aha, to przepraszam, gapa ze mnie. czyli uwodzący panowie i
              uprawiający seks z upitą w tym celu partnerką też wymagają
              specjalnej kategorii? jakoś nie widziałam Twojej obrony uwodzących
              trenerów i dyrygentów, hmm. dlaczego obudziłaś się dopiero przy
              kobiecie z teorią uwodzenia?

              >mogę tylko powtórzyć
              możesz, możesz i powtórzysz jeszcze nie raz, w końcu nic innego nie
              robisz.

              >No właśnie - uwodzenie to manipulacja, a nie wymuszanie współżycia,
              wymuszanie to gwałt.

              bzdury większej na oczy nie widziałam, jakbym miała zwyczaj
              wstawiania durnowatych wypowiedzi do sygnaturek, to z pewnością
              byłabyś pierwsza w kolejce.

              a co ty to tak kochanieńka rozdzielasz? czyli one się uwodziły, ale
              nie współżyły, tak? albo jak uwodziła, to tamta jej pozwalała tak?
              nie wiem, o cocicho, weź to jakoś jaśniej przedstaw. zaraz się
              okaże, że w Twojej wersji uczennnica gwałciła nauczycielkę.

              uwodzenie jak najbardziej może prowadzić do gwałtu, weź se za
              przykład miłego pana z baru, który najpierw robi słodkie oczy, potem
              dosypuje ci czegoś do drinka, a rano budzisz się zgwałcona. to też
              nie jest gwałt?
              uwodzenie mogło prowadzić do gwałtu, dotarło? sąd uznał to za
              gwałty, w ogóle z czym tu dyskutować? jak ją uniewinnią z tych
              zarzutów i stwierdzą inną kwalifikację, to Ci przyznam rację, jak
              najbardziej.
              • znana.jako.ggigus nie six_o, 06.11.08, 14:38
                opuść kraine absurdu, nie będę ci się tłumaczyć, w jakich dyskusjach biorę
                udział i dlaczego. Opanuj obsesję, póki na to czas!

                Nie pisałam o specjalnych kategoriach przestępstw dla nikogo, przypominam, bo
                nadal nie wiesz, co napisałam.

                A na razie napisz coś, co zawiera argumenty, bo to że oceniasz czyjeś poglądy
                jako bzdury, chociaż jest to napastliwe, to w dyskusji, (no może nie między
                ludźmi kulturalnymi, ale nie wymagam od Ciebie zbyt wiele:)), nie należy do
                dobrego tonu).

                To jest mój pogląd, możesz teraz przestawić swój, albo przedstawić argumenty,
                DLACZEGO nie mam racji.

                czekam.
                To że coś sąd uznał za gwałt, nie oznacza, że każdy ma tak samo myśleć.
                • bene_gesserit Re: nie six_o, 06.11.08, 14:49
                  Obawiam sie, ze sad mial dostep do materialow, do ktorych ty nie
                  mialas wgladu. Np pamietnika tego dziecka.
                  • znana.jako.ggigus nigdzie nie pisalam, ze 06.11.08, 14:53
                    mialam dostep do pamietnika
                    • bene_gesserit Re: nigdzie nie pisalam, ze 06.11.08, 14:57
                      Mialas dostep do pamietnika tej dziewczynki? W jaki sposob?
                      • znana.jako.ggigus przeciez wiesz, ze nie 06.11.08, 15:02
                        po co absurdalne pytania?
                        • bene_gesserit Re: przeciez wiesz, ze nie 06.11.08, 15:07
                          Zebys przejrzala na oczy.
                          Sad mial dostep do pamietnika i paru jeszcze pewnie innych zrodel.
                          Ty nie. Noale, jak napisalas 'to że coś sąd uznał za gwałt, nie
                          oznacza, że każdy ma tak samo myśleć'. Zastanawiaja mnie pobudki,
                          ktore toba kieruja. Wolalabym wierzyc, ze to zwykly seksizm.
                          • znana.jako.ggigus pisałam dlaczego tak uważam 06.11.08, 15:12
                            i wystarczy czytać moje posty.
                            Nie wiem, czy zwykły seksizm, bo gdyby
                            to była sprawa nauczyciela i chłopca, argumentowałabym tak samo. Gwałt wymaga
                            użycia przemocy fizycznej, manipulacja nie.
                            Nie jest dla mnie gwałtem trwające dwa lata uwodzenie, połączone z manipulacją
                            kogoś, to dla mnie niewłaściwa kwalifikacja czynu.
                            Seksistowskich pobudek nie widzę.
                            U siebie, ale wiesz, prędzej źdźbło...
                          • kocia_noga Re: przeciez wiesz, ze nie 07.11.08, 08:37
                            bene_gesserit napisała:

                            > Zebys przejrzala na oczy.
                            > Sad mial dostep do pamietnika i paru jeszcze pewnie innych zrodel.


                            No i 3 lata się zastanawiał, a w końcu uzasadnił wyrok podaniem piwa
                            przed pierwszym razem.
                            Gdyby w pamietniku były rozpaczliwe nawoływania o pomoc, depresyjne
                            mysli itp nie byłoby żadnych wątpliwości i wyrok byłby jednoznaczny.
                            • six_a Re: przeciez wiesz, ze nie 07.11.08, 10:51
                              trzy lata się zastanawiali, no to akurat nie jest żadna przesłanka
                              do daleko idących wniosków, wiadomo jak sądy działają. w takiej
                              sprawie pół miasta pewnie trzeba było przesłuchać. zebranie ludzi na
                              rozprawie też nie jest łatwe, ten ma usprawiedliwienie, tamtego
                              trzeba szukać itd.

                              >wyrok byłby jednoznaczny
                              a na czym polega jego brak jednoznaczności?

                              >Gdyby w pamietniku...
                              moim skromnym zdaniem, wystarczy by w pamiętniku znajdowały się
                              opisy tych schadzek + wywiad psychologiczny + stwierdzenie, czy
                              dziewczyna nie zmyśla + próby nauczycielki usunięcia "czułych maili".

                              a wyrok powinien zostać podwyższony (o ile istnieje taka możliwość)
                              za to, że kobieta jako nauczycielka jest osobą zaufania publicznego,
                              tak samo jak lekarz czy psycholog.
                              niewykluczone też, że przy samej pedofilii dostałaby wyrok wyższy,
                              więc może to jest spowodowane niechęcią obrony do dalszego
                              forsowania tej sprawy.
                              w zawodzie to już i tak pewnie nie popracuje, co za różnica czy z
                              tytułu gwałtu na nieletniej czy "tylko" pedofilii.
                            • bene_gesserit Re: przeciez wiesz, ze nie 07.11.08, 11:05
                              Sa sprawy, ktore ciagna sie 5 albo i 7 lat. Tego typu tempo nie
                              jest w Polsce niczym nadzwyczajnym, niestety i wcale nie swiadczy o
                              trudnosci wyroku. Moglo byc np tak, ze albo oskarzona albo
                              swiadkowie nie stawiali sie na rozprawy, ktore odbywaly sie co pol
                              roku np, wtedy sprawa byla przekladana na kolejna za kolejne pol
                              roku i tak dalej.
                              • saszenka2 Re: przeciez wiesz, ze nie 07.11.08, 23:48
                                bene_gesserit napisała:

                                > Sa sprawy, ktore ciagna sie 5 albo i 7 lat. Tego typu tempo nie
                                > jest w Polsce niczym nadzwyczajnym, niestety i wcale nie swiadczy
                                o
                                > trudnosci wyroku. Moglo byc np tak, ze albo oskarzona albo
                                > swiadkowie nie stawiali sie na rozprawy, ktore odbywaly sie co pol
                                > roku np, wtedy sprawa byla przekladana na kolejna za kolejne pol
                                > roku i tak dalej.
                                >
                                I najlepszym przykładem są tu różnej maści sprawy, które chce się
                                zakończyć przed przedawnieniem. Po prostu taki mamy wymiar
                                sprawiedliwości.