Dodaj do ulubionych

boje sie spotkania

02.07.10, 16:00
Umówiłam się na randke z chłopakiem który juz dłuzszy czas o mnie
zabiega- poznałam go na urodzinach u przyjaciółki:): fajny,
przystojny niestety dlugo z nim nie rozmawiałam dowiedzialam sie, ze
studiuje prawo i filozofię jednoczesnie;) i to jest taki
mały 'problem'- boje sie, ze razem nie znajdziemy wspolnego jezyka,
ze na spotkaniu zamilkne bo ja sie nie interesuje tymi dziedzinami,
ze wyjde na jakas głupia dziewuche..studiuje ktoś z was prawo i
filozofię i jest normalny?;)nie chce zle wypasc bo naprawde
przystojny facet i jak wybranac z sytuacji kiedy beda tematy typu
polityka na ktorych sie srednio znam;)?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:02
      ale piękny post :-)
    • maitresse.d.un.francais Nie, studiujący prawo i filozofię 02.07.10, 16:03
      to bez wyjątku mensanie i rozmawiają wyłącznie o polityce, prawie oraz filozofii.
    • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:03
      polityka to grząski temat,bo każdemu się wydaje że się na niej zna,a tak
      naprawdę jest zielony jak liść figowy;)
    • menk.a Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:06
      Rozmawiaj z nim o pogodzie. Na tym nawet filozof się zna.:D
      • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:09
        gorąco dzisiaj.skwar jak skur-wyjsyn;)
        • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:12
          wiarusik napisała:

          > gorąco dzisiaj.skwar jak skur-wyjsyn;)

          no ale według Platona to tylko słabe odbicie idei skwaru jak sk...syn
          • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:18
            jesteś za mądra dla mnie,nie rozumiem ni w ząb;)
      • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:11
        ale czy prawnicy lubia rozmawiac o pogodzie?

        ja mam zupełnie inne zainteresowania, zupełnie przeciwne kierunki
        studiujemy a o moich studiach juz mu opowiadałam wiec sie powtarzac
        nie bede, gorzej jak zaczniemy tematy typou polityka, jakies
        ksiazki, filozofia :D to przepadłam:D
        • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:13
          wyjdzie że jesteście niedopasowani i każdy pójdzie w swoją stronę.spox;)
          • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:17
            nie, nie wlasnie nie chce wyjsc na niedopasowana;)
            • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:19
              w takim razie musisz sobie kupić środek na gazy;)
            • menk.a Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:31
              stayokey napisała:

              > nie, nie wlasnie nie chce wyjsc na niedopasowana;)

              To mu przytakuj. A jeśli chcesz mieć ostatnie zdanie to mów 'tak, kochanie'.
              Faceci lubią takie kobietki.:P
              • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:34
                ale Ty nie wiesz kogo ja lubię;)
                • menk.a Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:36
                  wiarusik napisała:

                  > ale Ty nie wiesz kogo ja lubię;)

                  No pochwal się.:>
                  • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:37
                    Ciebie;)
                    • menk.a Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:39
                      Ale ja pyskata jestem:>
                      • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:41
                        nie szkodzi;)
    • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:06
      no co?:P stresuję się przed spotkaniem
      • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:11
        no co?:P stresuję się przed spotkaniem

        zawsze możesz ten czas wykorzystać na dokształcenie się z polityki

        z prawa i filozofii to ciężko raczej, chyba że spotkanie za rok, a ty umiesz
        szybko czytać
        • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:12
          wlasnie chyba nie zdaze sie doksztalcic
          • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:13
            stayokey napisała:

            > wlasnie chyba nie zdaze sie doksztalcic

            guglnij sobie oficjalną stronę PO, guglnij sobie oficjalną stronę PiS-u i poczytaj
        • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:16
          taa,polityka od a do z w jeden wieczór:P
          powiesz mu,że z bronkiem twojej i jego zagranicznej korporacji nic nie
          grozi,rzucicie mięchem w jarka i 1sze lody przełamane;)
    • cafem Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:11
      Zajebiscie.
      Od razu powiedz, ze nic na ten temat nie wiesz i facet bedzie
      wniebowziety;) Po pierwsze dasz mu sie wygadac na temat, na ktorym zna
      sie lepiej od Ciebie, po drugie, czego sie nauczysz:P
      • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:18
        myslisz, ze nie musze sciemniac? moze i dobrze radzisz bo jeszcze
        bedzie wtopa jak zaczne wypowiadac sie na tematy o ktoruych nie mam
        zielonego pojecia i lepiej powiedziec prawde, ze sie tym nie
        interesuje i sie nie znam
        • cafem Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:21
          Nie mow, ze sie tym nie interesujesz, tylko ze nie mialas okazji sie w
          to zaglebic, bo zaglebialas sie bardziej w tematy x i y:)
          Za to zaznacz, ze jakby mial patent na przystepne wprowadzenie Cie w
          meandry polityki i filozofii, to Ty zamieniasz sie w sluch:)
          • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:23
            właśnie;) szatap faka i niech robi cielęce oczy;)
            oczywiście kiedy on mówi,bo może się okazać,że 1szy nie powie nic:P
            • cafem Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:33
              No;)
              Poza tym na pierwszej randce cielece oczy zazwyczaj wystarczaja:)

              Kiedys randkowalam z przystojniakiem, ktory mi zaimponowal doktoratem
              i czarnymi cielecymi oczami; chyba po miesiacu dopiero sie
              zorientowalam, ze on totalny milczek jest i kompletnie nic do
              powiedzenia nie mial:D
      • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:20
        tylko musi udawać zainteresowaną;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:17
      Dziewucho głupia. Naprawdę myślisz że chłopak na randce zamierza zapoznać cię z
      teorią tworzenia prawa, czy przyczynami dla których każdy filozof jest zaczyna
      się na S?

      A tak btw. Ty coś studiujesz?
      • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:21
        tak studiuje;)finanse i bankowosc
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:22
          stayokey napisała:

          > tak studiuje;)finanse i bankowosc

          I jak, zamierzasz o tym rozmawiać na randce????

          A jeśli chłopak uderzy za bardzo w swoje studenckie tematy udaj znudzoną. Jak
          jest bystry powinien SZYBKO zareagować.
        • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:23
          ę
        • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:24
          tak studiuje;)finanse i bankowosc

          Na prywatnej uczelni?
        • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:24
          nie no moze wymyslam problemy, ten lekki stres przedrandkowy;)
          • menk.a Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:34
            stayokey napisała:

            > nie no moze wymyslam problemy, ten lekki stres przedrandkowy;)

            Lekki stres? Tobie już rozum odebrało, a jeszcze się nawet nie zakochałaś.:P
            • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:39
              hehe no własciwie tak ale chłopak naprawde przystojny, a w dodatku
              wiem z opoweiesci znajomych, ze bystry, inteligeny więc czego wiecej
              chciec?
        • simply_z Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:25
          finanse i nie znasz sie ani troche na prawie..?studiując taki
          kier.chyba powinnas troche orientowac sie w polityce ale coz;) ,
      • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:21
        właściwie to powinna mu zaproponować:"no dobra,koniec pierdlenia chodźmy się
        bzykać":P
        • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:25
          ja nie z tego typu dziewczyn i raczej zdaje sobie sprawe bo pewnie
          go juz przyjaciólka uprzedziła:)
          • stayokey Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:27
            ok dzięki za rady ide się szykować:p trzymac kciuki!
          • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:30
            a z jakiego typuuu?
            ja mając te dane o tobie,które podałaś,to nie wiedziałbym jak cię
            rozpracować.może chemia dużo zdziała,ale tak to nul.
    • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:26
      Z naukowcami letko nie jest, ale jak się dziewczyną zainteresował, to
      jeszcze jest dla niego nadzieja. Przygotuj sobie kilka manewrów
      oskrzydlających i za chwilę to on będzie musiał kombinować jak wyjść z
      okrążenia.

      Np gość coś Ci tam truka o jakimś dualizmie egzystencjalnym Heisenberga
      czy innym wpływie Kanta na Shopenhauera. Przy pierwszej okazji kiedy mu
      się skończy powietrze, robisz któryś z poniższych wślizgów :

      1)To mi przypomina anegdotę, jak przychodzi mrówka do śledzia i mówi ...

      2) Czekaj, czekaj, jeszcze raz, jaki to był rodzaj mesjanizmu, bo chyba
      wczoraj coś takiego miałam w krzyżówce ?

      3) No nie mów ? To nawet lepsze od ostatniej akcji Maliniaka z
      Obroślińską u nas w pakamerze, jak ...

      Jak nic z ww subtelnych zagrań nie trafi do tej naukowej czachy, to nie
      obędzie się niestety bez pociśnięcia do dechy :

      4) A jak Hegel widział problem promiskuityzmu i sodomii ?

      I akt rozpaczy :

      5) Ehhhh jak dobrze mieć skończone te 15-cie, przynajmniej prokurator
      się nie będzie wcinał
      • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:29
        gyubal_wahazar napisał: (...)

        (Nie mogłam zacytować, bo system się czepiał)

        O, widzę, że mamy nowego kreatywnego forumowicza! Witam!



        • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:36
          Cześć Metreska :) (nie za bardzo się spoufalam ?)

          Dzięki za dobre słowo :)
          • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:44
            gyubal_wahazar napisał:

            > Cześć Metreska :) (nie za bardzo się spoufalam ?)

            Osz kurdebele i jeszcze dobrze wychowany! Nie ;-)

            • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 17:15
              > Osz kurdebele i jeszcze dobrze wychowany! Nie ;-)

              Jest nieźle, ale lepiej zbudowałabyś nastrój przez 'Ohhhhh nieeee !'
              (szkoła Stanisławskiego i takie tam) dając mi okazję do trywialnego
              wślizgu 'Ohhhhhhhh TAAAAAAAAAAK !' co zaowocowałoby niezwłocznym
              brudziem i pierwszego loda byśmy mieli przełamanego.

              A tak, muszę meandrować z jakimś pokracznym 'bardzo mi miło Madamme' czy
              czymś jeszcze bardziej żenującym.

              Spróbujesz jeszcze raz, silwuple por fawor willya ? :)
              • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 17:39

                > Jest nieźle

                I tu nastrój pryska, proszę państwa, albowiem Interesujący do Tej Pory Mężczyzna
                zaczyna nas oceniać wedle jakichś tajemniczych, nam nieznanych kryteriów...


                , ale lepiej zbudowałabyś nastrój przez 'Ohhhhh nieeee !'
                > (szkoła Stanisławskiego i takie tam)

                ... jak się okazuje usiłuje nas wpisać w wizję seksownego kobieciątka-kociątka z
                okresu międzywojnia...


                dając mi okazję do trywialnego
                > wślizgu 'Ohhhhhhhh TAAAAAAAAAAK !' co zaowocowałoby niezwłocznym
                > brudziem i pierwszego loda byśmy mieli przełamanego.

                ... reżyseruje całą scenę, w której my mamy zagrać jakąś rolę; jak się okazuje,
                nie zagrałyśmy jej (bo i skąd, u ch..., miałyśmy ją znać???) i nie omdlałyśmy mu
                międzywojennie w ramionach...

                >
                > A tak, muszę meandrować z jakimś pokracznym 'bardzo mi miło Madamme' czy
                > czymś jeszcze bardziej żenującym.

                To też międzywojnie, ale już jakby bardziej formalne. Żadnych seksów, ogni w
                oczach, nóżek spod kiecki z niską talią i omdlewania. Oficjalne powitanie. Nie
                widzę w nim nic złego.


                > Spróbujesz jeszcze raz, silwuple por fawor willya ? :)

                No tak. Rozmówca jednak goni nas z tą kiecką do kolan, pantofelkami i
                kieliszkiem w ręku, każąc nam przywdziać ów groteskowy strój i zagrać w jego
                fantazji wedle wytycznych. Goni nas, trzymając w torbie (ręce ma już zajęte) tę
                gębę, którą pragnie nam przyprawić.

                Wdziewamy zatem tiszerta, spodnie oraz trampki (chętnie wdziałybyśmy glany dla
                teatralnego efektu, ale jest zdecydowanie za ciepło),

                poprawiamy fryzurkę na jeża i rzuciwszy spojrzenie pełne pogardy na owe niesione
                przez rozmówcę utensylia minionej epoki oraz na gębę (tę w torbie) oddalamy się
                z godnością w nieznanym kierunku.
                • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 18:44
                  No dobra. Co my tu mamy :

                  > I tu nastrój pryska, proszę państwa, albowiem Interesujący do Tej Pory
                  Mężczyzn a zaczyna nas oceniać wedle jakichś tajemniczych, nam
                  nieznanych kryteriów...

                  Wydział psychologii. Katedra analizy behawioralnej. Temat magisterki :
                  'Metodologia poszukiwań 3-ciego dna tam gdzie nie widać nawet 2-go'
                  5-tka z wyróżnieniem + komplet sztućców od dziekana

                  > ... jak się okazuje usiłuje nas wpisać w wizję seksownego kobieciątka-
                  kociątka z okresu międzywojnia...

                  Eeeee nie jest tak źle. Instynkt romantyczny działa tak jak powinien :)
                  [Skok do lodówki żeby zdetonować dębowe nim się zacznie najlepsze]

                  > ... reżyseruje całą scenę, w której my mamy zagrać jakąś rolę; jak się
                  okazuje, nie zagrałyśmy jej (bo i skąd, u ch..., miałyśmy ją znać???) i
                  nie omdlałyśmy mu międzywojennie w ramionach...

                  Jes, jes, jes. 8 lat podstawówki, 4 średniej i 5 - upiornych studiów nie
                  zdołało na szczęście do szczętu zdruzgotać urzekającej kobiecej
                  niekonsekwencji :) (nie wie jaką rolę miała zagrać, ale wie że powinna
                  była omdleć)

                  Może daje się tam dostrzec jakiś cień wyrzutu sumienia ? Chyba coś na
                  kształt. Ok, dobrze rokuje ;)

                  > To też międzywojnie, ale już jakby bardziej formalne. Żadnych seksów,
                  ogni w oczach, nóżek spod kiecki z niską talią i omdlewania. Oficjalne
                  powitanie. Nie widzę w nim nic złego.

                  Tu się w sumie zgadzamy, z tą tylko zaniedbywalną różnicą, że ja nie
                  widzę w nim nic dobrego

                  > Rozmówca jednak goni nas z tą kiecką do kolan, pantofelkami i
                  > kieliszkiem w ręku, każąc nam przywdziać ów groteskowy strój i zagrać
                  w jego fantazji wedle wytycznych.

                  Przywdziać ? Czy kto widział kiedy scenę gonienia Damy przez huzara z
                  intencją Jej w coś przywdziania ?! To jakieś fantasy, manga czy inny
                  rolplej dla pensjonarek ?

                  Prześledźmy prawdopodobną drogę rozwoju duchowego. Obstawiam kolejno :
                  Mniszkównę -> Anię o zielonym wzgórku -> Rozdziewiczównę -> Ptaki i
                  Psychozę.

                  (z braku miejsca pominąłem Nad Niemnem, Chłopów i Rodzinę Połanieckich)

                  > Wdziewamy zatem tiszerta, spodnie oraz trampki (chętnie wdziałybyśmy
                  glany dla teatralnego efektu, ale jest zdecydowanie za ciepło),
                  [...tu strasznie długo więc nie sposób nie ciachnąć by nie stracić
                  oglądalnosci...]
                  > oddalamy się z godnością w nieznanym kierunku

                  Taaaa, a huzar w tym czasie kolejno : ziewa, wydłubuje kuniu drzazgę z
                  kopytka i intonuje pieśń legionów.

                  Nawet Wajda by zrobił lepszy, Metreska :) Wracaj lepiej bo mam żubrówkę
                  na zgodę :) No chyba że zasadniczo osobiście preferujesz jabole :)
                  • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 21:30

                    >
                    > Wydział psychologii.

                    wydział mi nieznany od środka


                    > > ... jak się okazuje usiłuje nas wpisać w wizję seksownego kobieciątka-
                    > kociątka z okresu międzywojnia...
                    >
                    > Eeeee nie jest tak źle. Instynkt romantyczny działa tak jak powinien :)

                    że co działa? jaki instynkt? raczej wiedza o mitach kultury (3, nie 5, lat
                    kulturoznawstwa)

                    > [Skok do lodówki żeby zdetonować dębowe nim się zacznie najlepsze]
                    >
                    > > ... reżyseruje całą scenę, w której my mamy zagrać jakąś rolę; jak się
                    > okazuje, nie zagrałyśmy jej (bo i skąd, u ch..., miałyśmy ją znać???) i
                    > nie omdlałyśmy mu międzywojennie w ramionach...
                    >
                    >
                    > zdołało na szczęście do szczętu zdruzgotać urzekającej kobiecej
                    > niekonsekwencji :) (nie wie jaką rolę miała zagrać, ale wie że powinna
                    > była omdleć)

                    Że powinnam byłam omdleć, wnioskuję z owego "Oooohhhhh" które przedmówca
                    zasugerował jako pożądane w mojej wypowiedzi. Zwykła konkluzja. Gdzie tu
                    niekonsekwencja?
                    >
                    > Może daje się tam dostrzec jakiś cień wyrzutu sumienia ?

                    Że nie omdlała? Błąd, poważny błąd. Omdlewam jedynie dobrowolnie, nie na
                    (kulturowy) rozkaz.

                    Chyba coś na
                    > kształt.

                    Do okulisty szanownego pana zapraszam, bo widzi coś, czego nie ma.
                    >
                    >.
                    >
                    > Tu się w sumie zgadzamy, z tą tylko zaniedbywalną różnicą, że ja nie
                    > widzę w nim nic dobrego

                    A czemuż to? Od pierwszego kopa trzeba sobie omdlewać? O nie monsieur, to nie ze
                    mną.
                    >

                    >
                    > Przywdziać ? Czy kto widział kiedy scenę gonienia Damy przez huzara z
                    > intencją Jej w coś przywdziania ?! To jakieś fantasy, manga czy inny
                    > rolplej dla pensjonarek ?

                    To wpływy lektury Gombrowicza. Pisał on mangę, fantasy czy rolplej dla pensjonarek?
                    >
                    > Prześledźmy prawdopodobną drogę rozwoju duchowego. Obstawiam kolejno :
                    > Mniszkównę -> Anię o zielonym wzgórku -> Rozdziewiczównę -> Ptaki i
                    >
                    > Psychozę.
                    >
                    > (z braku miejsca pominąłem Nad Niemnem, Chłopów i Rodzinę Połanieckich)

                    Niestety, Mniszkównę znam jedynie z parodii, na widok "Ani" jeżą mi się nawet
                    włosy na nogach, "Ptaków" i "Psychozy" nie widziałam. Pudło na całej linii.
                    >
                    > > Wdziewamy zatem tiszerta, spodnie oraz trampki (chętnie wdziałybyśmy
                    > glany dla teatralnego efektu, ale jest zdecydowanie za ciepło),
                    > [...tu strasznie długo więc nie sposób nie ciachnąć by nie stracić
                    > oglądalnosci...]
                    > > oddalamy się z godnością w nieznanym kierunku
                    >
                    > Taaaa, a huzar w tym czasie kolejno : ziewa, wydłubuje kuniu drzazgę z
                    > kopytka i intonuje pieśń legionów.
                    >
                    > Nawet Wajda by zrobił lepszy, Metreska :) Wracaj lepiej bo mam żubrówkę
                    > na zgodę :) No chyba że zasadniczo osobiście preferujesz jabole :)

                    Ani żubrówki, ani jaboli. Widzę natomiast, że zostałam sprawnie wykluczona z
                    dyskursu na zasadzie wielokrotnego obśmiania, umniejszenia i wykpienia.
                    Natomiast rozmówca nazwał się huzarem,cojest bardzo znamienne.

                    Muszę w takim razie nieodwołalnie zakończyć nasze kontakty.
                    • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 22:43
                      O masz. Ledwie drobna krotochwila i takie tam, po co się od razu dąsać ?

                      W akcie pokuty mogę porwać szaty i w szaleństwie pokąsać swe
                      brzoskwiniowe ciało, jako wstęp do rytualnego sepuku o wschodzie słońca

                      Plan B : wycie do księżyca, samookaleczenie, konwulsje, paroksyzmy i
                      końcowy atak kataru siennego

                      Metreska, no nie gniewaj się, ładnie proszę. Przecież czasem sobie
                      żartujemy, a czasem śpiewamy, nie ? To jak - przybijesz 5-taka ?
                      Jak magister z magistrem ?

                      No nie mów, że taki patyś Cię nie ruszy :

                      https://i92.photobucket.com/albums/l23/dazzlejunction/0ag/greetings/
flowers/flower_2.gif

                      Mogę nawet odszczekać tego Stanisławskiego i pozostać przy 'Merci
                      Madmoiselle', ale tylko jeśli patyś nie da rady. To jak ?




                      PS Cały drżę w oczekiwaniu ...
                      • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 23:24
                        gyubal_wahazar napisał:

                        > O masz. Ledwie drobna krotochwila

                        Taaa, ledwie przeczołgałem rozmówczynię i wskazałem jej właściwe miejsce, po co
                        się od razu dąsać?

                        Widzę, że nie rozumiesz, o co chodzi.

                        Teraz już nie da się wrócić.
                        • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 03.07.10, 00:11
                          > Taaa, ledwie przeczołgałem rozmówczynię i wskazałem jej właściwe
                          miejsce, po co się od razu dąsać?

                          Co zrobiłem ? No proszę Cię, wydawało mi się że fajnie było trochę
                          poćwiczyć sztukę wykwintnej konwersacji. Może parę piłek było trochę
                          podkręconych, ale zgrabnie je odbiłaś

                          > Widzę, że nie rozumiesz, o co chodzi.

                          Za skarby nie rozumiem. Nie chciałem Cię urazić i sądziłem że też Ci się
                          miło żartuje

                          > Teraz już nie da się wrócić.

                          No to zostaje mi tylko zimna stal ;)

                          PS No sorrryyy, ale mam jakiś kompulsywny przymus dystansu do
                          rzeczywistości. To nic osobistego. Taki defekt mózgó
                          • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 03.07.10, 00:29
                            O i 'kompulsywny przymus' - żywy dowód na defekt mózgó

                            www.youtube.com/watch?v=4ZjUFd1E2mQ
                      • maitresse.d.un.francais Re: boje sie spotkania 02.07.10, 23:26

                        > W akcie pokuty mogę porwać szaty i w szaleństwie pokąsać swe
                        > brzoskwiniowe ciało, jako wstęp do rytualnego sepuku o wschodzie słońca

                        Bardzo zabawne. Najpierw mnie wyśmiewasz, a potem, kiedy jestem urażona, robisz
                        sobie jaja z mojej urazy.

                        A pijże sobie waćpan tego jabola z owym rumakiem, któremu drzazgę wydłubałeś.
                        • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 03.07.10, 00:21
                          Naprawdę tak poważnie odbierałaś te moje baśnie z mchu i paproci ?

                          No to przepraszam, ale mi często świr na plecy skacze a przez LCD-ka ciężko dojrzeć wyraz twarzy rozmówczyni.

                          PS Jak nie żubrówka ani zwykły jabol to może taki trochę droższy bałagan ?

                          https://www.trendz.pl/files/imagecache/wide2/files/gallery6447DomPerignon.jpeg
    • gyubal_wahazar Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:31
      > dowiedzialam sie, ze studiuje prawo i filozofię jednoczesnie;)

      O skubany, rozbieżnego zeza ma ?
      • wiarusik Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:36
        chce zrozumieć sens tego,czego się uczy na prawie:P
    • postponed nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 16:34
      lol
      • stayokey Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 16:38
        hmmm nie do konca:) mam poprostu inne zainteresowania ale beda
        tematy o ktorych nie mam zielonego pojecia to beda cielece oczy i
        przytakiwanie:)a pozniej opowiem o moich pasjach i chyba bedzie
        dobrze
        • wiarusik Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 16:40
          zawsze możesz nakierować rozmowę w stronę na której się znasz,no problemo.
        • gyubal_wahazar Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 16:52
          Stejka :)

          Fakty są nieubłagane. Oboje studiujecie chyba najnudniejsze możliwe
          kierunki (no dobra, fakt, że zamiast prawa mógł jeszcze wziąć
          socjologię).

          Szansa, że któremuś z Was będzie się chciało o tym gadać na randce jest
          materialnie mniejsza od tego, że oberwiecie meteorem w czajnik.

          Jeśli nie wbijesz się w kiecę do kostek i czarzaf jak unabomber z
          Bejrutu, nie widzę co może pójść nie tak

          Jakieś pytania ?
          • margie Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 17:24
            giubal, chyba zostane twoim idolem:))
            • gyubal_wahazar Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 19:01
              Margie :)

              Bóg zapłać za dobre słowo. Staram się nieść ulgę w cierpieniu

              • papapapa.poker.face Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 19:03
                nick egzotyczny... czyzby anagram? musze sie przyjrzec
                • gyubal_wahazar Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 19:46
                  Możliwe - serwis wózków widłowych :

                  www.przysuski.informacja-lokalna.pl/giemar_serwis_wozkow_widlowych__bukarewicz_eugeniusz/56398/wpis
                  .php
                  • papapapa.poker.face Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 19:50
                    nieładnie, wózkoreklama (bo przeciez nie krypto)
                    • gyubal_wahazar Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 20:11
                      Etam. Wyręczyłem Cię w namierzeniu anagramu 'margie' i wkleiłem linkę
            • pretensjaa Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 03.07.10, 22:56
              > giubal, chyba zostane twoim idolem:))

              Idolem czy fanem?
      • wiarusik Re: nie spotkania się boisz tylko swojej głupoty 02.07.10, 16:38
        egzakly.
        mam to samo;)
        jestem głupi,głupi i cymbał na dokładkę:P
    • mumia_ramzesa Re: boje sie spotkania 02.07.10, 16:45
      Chyba na tych urodzinach z nim rozmawialas i jakby nie byl normalny to bys
      zauwazyla?
      Znalam wielu ludzi z prawa i roznych innych kierunkow (na pewno byl tez ktos z
      filozofii) i mozna bylo z nimi rozmawiac na rozne tematy. O polityce nie musisz
      rozmawiac, powiedz, ze to Ciebie nie interesuje.
      Jak nie znajdziecie wspolnych tematow to lepiej, zeby to wyszlo jak najszybciej.
      Usmiech i naturalnosc to podstawa.
    • wicehrabia.julian Re: boje sie spotkania 02.07.10, 17:21
      stayokey napisała:

      > nie chce zle wypasc bo naprawde
      > przystojny facet i jak wybranac z sytuacji kiedy beda tematy typu
      > polityka na ktorych sie srednio znam;)?

      jeśli nie nadajesz się do konwersacji to przynajmniej dobrze ciągnij :)
    • lukas1492 Re: boje sie spotkania 02.07.10, 18:00
      Jako, że studiuję prawo, a filozofią się tylko interesuję (bo 3.
      kierunku nie wezmę), to powiem Ci, że prawnicy, którzy interesują
      się filozofią to ci 'lepsi'.
      90% prawników to buraki/przemądrzalce/kujony/cwaniaki. Ale jest to
      creme de la creme, które łączy prawo z filozofią.
      Powinnaś się brać za niego, bo wszyscy moi koledzy, którzy robią
      prawo i filozofię są inteligentniejsi od tych bufonów. I
      przyjemniejsi.
      Na pewno ma dobrze poukładane w głowie. Ale może być mało namiętny.
      • papapapa.poker.face Re: boje sie spotkania 02.07.10, 18:54
        hm... mysle, ze dobrze, ze jednak wybrales prawo
        • lukas1492 Re: boje sie spotkania 03.07.10, 16:00
          Idealne dla pozbawionych charyzmy nudziarzy :)
          • papapapa.poker.face Re: boje sie spotkania 03.07.10, 22:57
            :))

            :*
    • kotka-kotka daj spokoj! 02.07.10, 18:25
      napewno na randce nie bedziecie rozmawiac o polityce i napewno
      inteligeny facet sie zorientuje, ze nie jestes w temacie i szybko
      przekierunkuje rozmowe na coś przyjemniejszego. Powodzenia
    • natalii24 Re: boje sie spotkania 02.07.10, 22:48
      znałam takiego co studiował prawo i psychologie... nie do końca był normalny, co
      wyszło niestety po dość długim czasie...
      • lonely.stoner Re: boje sie spotkania 02.07.10, 22:50
        hmm, nigdy nie mialam takich problemow przed randka, martwilam sie raczej o to
        jaka kiecke zalozyc i czy milo spedze czas??
        skoro boisz sie ze nie bedziesz miec o czym z nim gadac to troche bezsensnu,
        randka po to jest zeby sie dobrze bawic, a nie jest to jakis egzamin albo
        rozmowa kwalifikacyjna.
        • kitek_maly Re: boje sie spotkania 03.07.10, 14:30
          > hmm, nigdy nie mialam takich problemow przed randka, martwilam sie raczej o to
          > jaka kiecke zalozyc i czy milo spedze czas??

          Zapomniałaś o butach, torebce i kolczykach! :P
          TTM. :P
    • kombinerki_pinocheta Re: boje sie spotkania 02.07.10, 23:33
      Mam to samo, gdy mam rozmawiac z obojetnie ktora kobieta, dlatego tez sie wycofalem i od ponad 500 dni z kobietami nie rozmawiam. :)
      • fuks0 Re: boje sie spotkania 03.07.10, 00:14
        Liczyłeś?
        • kombinerki_pinocheta Re: boje sie spotkania 03.07.10, 08:28
          Tak, 10 sekund mi to zajelo. Rok + 5 miesiecy :)

          A co, to juz porazka na calej linii? :)
          • fuks0 Re: boje sie spotkania 03.07.10, 09:07
            Z matką, siostrą, babką, ciotką, ekspedientką, oraz panią z obsługi klienta również?

            > A co, to juz porazka na calej linii? :)

            No na pewno nie sukces...
            • kombinerki_pinocheta Re: boje sie spotkania 03.07.10, 09:14
              Nie. Kobiet z rodziny i pan z punktow obslugi nie lioczylem.

    • kaja2071 Re: boje sie spotkania 03.07.10, 00:14
      a ty sie na randke wybierasz czy na debate?
      • jan_hus_na_stosie Re: boje sie spotkania 03.07.10, 08:37
        po co iść na randkę z kim nie ma o czym rozmawiać? nudy :)
    • stayokey i juz po:) 03.07.10, 08:55
      niepotrzebny był mój strach, bardzo dobrze sie dogadywalismy, zero teamtów
      polityczno-histotycznych, było miło i bardzo zabawnie i świetnie sie bawiłam,
      teraz mogę potwierdzić na własnej skórze, ze ludzi studujący prawo i filozofię
      są fajni:D
      • simply_z Re: i juz po:) 03.07.10, 14:55
        stayokey napisała:

        > niepotrzebny był mój strach
        bozz;)
        zachowujesz się jak laska po 7 klasach
    • mahadeva Re: boje sie spotkania 03.07.10, 18:01
      jesli cos ma z tego byc, to bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka